jureek
22.12.11, 11:35
Wysłałem do pewnego urzędu zapytanie emailem. Sprawa była publiczna, a nie dotycząca mnie osobiście. Konkretnie chodziło o organizację ruchu na pewnej drodze. Otrzymałem odpowiedź tak kuriozalną, że aż kusi mnie, żeby ją upublicznić. Mam jednak opory, bo zdaję sobie sprawę, że urzędnik pisał do mnie a nie na publiczne forum. Z drugiej jednak strony nie jest to korespondencja prywatna i wysyłając maila ze służbowego adresu urzędnik nie przedstawia swoich prywatnych poglądów, tylko reprezentuje instytucję. A może opublikować to bez podawania nazwiska urzędnika?
Jura