Bohater naszych czasów...

18.01.12, 20:59
Każdy naród ma takich bohaterów na jakich zasługuje...

wiadomosci.wp.pl/title,Slynna-dziennikarka-o-Walesie-to-prozny-ignorant,wid,14174024,wiadomosc.html?ticaid=1dc35
    • czadroman Re: Bohater naszych czasów... 18.01.12, 21:02
      dokładnie, razem z tym, jak mu tam było... Wojtyłą, doprowadzili do tego co dziś mamy
      • kolter Re: Bohater naszych czasów... 18.01.12, 21:47
        czadroman napisał:

        > dokładnie, razem z tym, jak mu tam było... Wojtyłą, doprowadzili do tego co dziś mamy

        Burdelik na kółkach
    • k_a_p_p_a Re: Bohater naszych czasów... 18.01.12, 21:06
      Miligram, a na kogo ty głosowałeś w pierwszych wyborach prezydenckich? Tylko mi nie pisz, że na Mazowieckiego.
      • rossdarty Re: Bohater naszych czasów... 18.01.12, 21:27
        k_a_p_p_a napisał:

        > Miligram, a na kogo ty głosowałeś w pierwszych wyborach prezydenckich? Tylko mi
        > nie pisz, że na Mazowieckiego.


        Ależ skąd. Na Stana.
        • k_a_p_p_a Re: Bohater naszych czasów... 18.01.12, 21:45
          rossdarty napisał:

          > k_a_p_p_a napisał:
          >
          > > Miligram, a na kogo ty głosowałeś w pierwszych wyborach prezydenckich? Ty
          > lko mi
          > > nie pisz, że na Mazowieckiego.
          >
          >
          > Ależ skąd. Na Stana.

          Ty mi do Stana pasujesz. Jeśli miligram był już dorosły i głosował, to głosował na Wałęsę.
          • rossdarty Re: Bohater naszych czasów... 18.01.12, 21:53
            Jednak jeszcze mnie nie rozgryzłeś:D

            Były to pierwsze i ostatnie wybory prezydenckie w których głosowałem...
            Na Cimoszewicza.
            • k_a_p_p_a Re: Bohater naszych czasów... 18.01.12, 21:57
              rossdarty napisał:

              > Jednak jeszcze mnie nie rozgryzłeś:D

              To znaczy że zmieniłeś retorykę, teraz pasujesz do Stana.

              > Były to pierwsze i ostatnie wybory prezydenckie w których głosowałem...
              > Na Cimoszewicza.

              Też nie ma się czym chwalić. Tamten Cimoszewicz to całkiem ktoś inny niż dzisiejszy, doświadczony i zdystansowany.
              • rossdarty Re: Bohater naszych czasów... 18.01.12, 22:02
                k_a_p_p_a napisał:

                > To znaczy że zmieniłeś retorykę, teraz pasujesz do Stana.

                Po czym tak sądzisz?
                >
                > Też nie ma się czym chwalić. Tamten Cimoszewicz to całkiem ktoś inny niż dzisi
                > ejszy, doświadczony i zdystansowany.

                I właśnie że tu mylisz się ogromnie.
                Wyciągnął wnioski, czyli myśli i rozwija się.
                Że wtedy było trudno to dostrzec? Powiedzmy że miałem dobre przeczucie:D
                • k_a_p_p_a Re: Bohater naszych czasów... 18.01.12, 22:10
                  rossdarty napisał:

                  > k_a_p_p_a napisał:
                  >
                  > > To znaczy że zmieniłeś retorykę, teraz pasujesz do Stana.
                  >
                  > Po czym tak sądzisz?

                  Nie chcę Ci dokuczać:)

                  Tamten Cimoszewicz to całkiem ktoś inny niż
                  > dzisi
                  > > ejszy, doświadczony i zdystansowany.
                  >
                  > I właśnie że tu mylisz się ogromnie.

                  Ja się mylę? To Cimoszewicz głupio gadał.

                  > Wyciągnął wnioski, czyli myśli i rozwija się.
                  > Że wtedy było trudno to dostrzec? Powiedzmy że miałem dobre przeczucie:D
                  Toć przecie o tym piszę.
                  • rossdarty Re: Bohater naszych czasów... 18.01.12, 23:11
                    Myślisz że daję się brać na podsunięte plewy?

                    Tymiński był zagraniem taktycznym.
                    Głównym przeciwnikiem Wałęsy był, zgodnie zresztą z wynikami I-szej tury Mazowiecki przegrywając z Tymińskim.
                    Jednak był to rok 1990. Ludzie potrzebowali NOWEGO.
                    Nowe możliwości, nowa era dla Polski: wolność i demokracja. Był więc potrzebny energiczny i z widocznymi efektami kandydat. Zza żelaznej kurtyny.
                    Pamiętasz legendę Stana?
                    Wyjechał za granicę z powodu ustroju w PRL - plus.
                    Dał sobie radę za granicą, mało! miał własną stację TV - ogromny plus. Takich ludzi Polska potrzebowała. Energicznych z osiągnięciami biznesowymi.
                    No i ta jego słynna czarna teczka...
                    Wałęsa już wtedy miał przeciwników podejrzewających go o współpracę z SB...

                    Opamiętanie przyszło gdy na placu boju pozostali Wałęsa i Tymiński.
                    Okazało się że stację TV ma, ale piracką, że bije żonę, a czarna teczka zaczęła go ośmieszać jak talibowie w Klewkach śp. Leppera.
                    Nikogo nie zastanowiło skąd miał kasę na wcale nie taką tanią kampanię wyborczą, a ponoć nie osiągnął żadnego majątku za granicą...

                    Taka była moja ocena 22 lata temu, i nadal uważam że Tymiński to była ściema i figurant by odsunąć poważnych kontrkandydatów...
                    Nadal podejrzewasz mnie o głos na Stana?

                    Nie chciałem głosować na Wałęsę. Mazowiecki mimo swoich zasług też mi nie "pasił"..
                    Padło na Cimoszewicza, bo wtedy jeszcze uważałem że powinienem, jako praworządny i odpowiedzialny wyborca uczestniczyć w wyborach, choć nie
                    wierzyłem by zwyciężył.

                    A tak na marginesie...
                    Do dziś nurtuje mnie postać Tymińskiego.
                    Człowiek znikąd. Nikomu nie znany. I raptem okazuje się że uzyskuje wymaganą liczbę głosów uprawniającą go do wpisania na listę kandydatów.
                    Dystansuje znanych polityków...
                    Czy był inny wybór z dwóch złych?

                    Nasuwa się pytanie:
                    Co by się stało gdyby wygrał Tymiński?

                    Unieważnienie wyborów byłoby bardzo łatwe.
                    A to byłby dodatkowy plus dla Wałęsy.
                    Ryzyko zostało sprowadzone do minimum...
                    • k_a_p_p_a Re: Bohater naszych czasów... 18.01.12, 23:34
                      > Taka była moja ocena 22 lata temu, i nadal uważam że Tymiński to była ściema i
                      > figurant by odsunąć poważnych kontrkandydatów...
                      > Nadal podejrzewasz mnie o głos na Stana?

                      Ależ nie chcę wpierać Ci dziecka w brzuch. Chcę tylko nieco uszczypliwie przypomnieć o Twoich fascynacjach postaciami anty systemowymi.

                      > Padło na Cimoszewicza, bo wtedy jeszcze uważałem że powinienem, jako praworządn
                      > y i odpowiedzialny wyborca uczestniczyć w wyborach, choć nie
                      > wierzyłem by zwyciężył.

                      W owych czasach to też był królik wyciągnięty z kapelusza.

                      > A tak na marginesie...
                      > Do dziś nurtuje mnie postać Tymińskiego.
                      > Człowiek znikąd. Nikomu nie znany. I raptem okazuje się że uzyskuje wymaganą li
                      > czbę głosów uprawniającą go do wpisania na listę kandydatów.
                      > Dystansuje znanych polityków...
                      > Czy był inny wybór z dwóch złych?

                      Nie głosowałem na Wałęsę w drugiej turze. Wybór Tymińskiego wydawał mi się tak samo absurdalny jak wybór Wałęsy. A po latach Kaczyńskiego.

                      > Nasuwa się pytanie:
                      > Co by się stało gdyby wygrał Tymiński?

                      Jakaś noc długich noży.
                      • matylda1001 Re: Bohater naszych czasów... 19.01.12, 00:21
                        Głosowałam wtedy na Cimoszewicza, którego do dziś uważam za jednego z niewielu rozumnych polityków. Potem ten wybór... a raczej zupelny brak wyboru. Głosowałam na Wałęsę, chociaz w tamtych czasach ceniłam go znacznie mniej niz dziś. Nawet teraz nie do końca rozumiem fenomen Tymińskiego. Jak to było możliwe, ze w ogóle zaistniał. O co w tym wszystkim chodzilo? Pamietam jaka kampanię rozpętali w mediach przeciwko Tymińskiemu w ostatnich dniach przed drugą tura, kiedy to wszystko wskazywalo na jego przewage. Naprawde malo brakowalo żeby wygrał, i tez zastanawiam się jakby to sie skonczyło.
      • kolter Re: Bohater naszych czasów... 18.01.12, 21:48
        k_a_p_p_a napisał:

        > Miligram, a na kogo ty głosowałeś w pierwszych wyborach prezydenckich? Tylko mi
        > nie pisz, że na Mazowieckiego.

        Na Stacha z Kanady .
    • kolter Re: Bohater naszych czasów... 18.01.12, 21:46
      mg2005 napisał:

      > Każdy naród ma takich bohaterów na jakich zasługuje...

      " Słynna dziennikarka o Wałęsie"

      Pierwszy raz o tej słynnej słyszę .
      • k_a_p_p_a Re: Bohater naszych czasów... 18.01.12, 21:54
        kolter napisał:

        > mg2005 napisał:
        >
        > > Każdy naród ma takich bohaterów na jakich zasługuje...
        >
        > " Słynna dziennikarka o Wałęsie"
        >
        > Pierwszy raz o tej słynnej słyszę .

        Nie chwal się tym więcej.
        • kolter Re: Bohater naszych czasów... 18.01.12, 23:23
          k_a_p_p_a napisał:
          > > " Słynna dziennikarka o Wałęsie"
          > >
          > > Pierwszy raz o tej słynnej słyszę .
          >
          > Nie chwal się tym więcej.

          To taka gwiazda z niej ??
          • matylda1001 Re: Bohater naszych czasów... 19.01.12, 00:04
            kolter napisał:

            > To taka gwiazda z niej ??<

            WIELKA GWIAZDA. Oriana Fallaci, to jedna z najsłyniejszych dziennikarek. Zmarła kilka lat temu.
    • Gość: inkwizytor Re: Bohater naszych czasów... IP: *.warszawa.vectranet.pl 19.01.12, 01:06
      Widzę, że proces opluwania Lecha Wałęsy trwa...
      Koronnym argumentem dyskredytującym b. prezydenta ma być teraz (po oszczerczych kampaniach obozu Rydzyka) opinia dziennikarki, która przez dwa dni nie potrafiła przeprowadzić wywiadu. Przez dwa dni w trakcie trwania strajku... gdzie obecność przywódcy Solidarności była wręcz niezbędna. I stokroć ważniejsza niż udzielanie odpowiedzi mało lotnej dziennikarce.
      Wg mnie to ona się skompromitowała twierdząc, że jej się nie odmawia, bo przecież jest taka ważna, mundra i światowa....
      Ten cytat wystarczy za jej charakterystykę:
      Fallaci bardzo zależało na wywiadzie, a ja miałem wielki strajk i nie mogłem z nią rozmawiać. Ona wszystkie argumenty złożyła i ostatni argument to: "Panie, jak Pan śmie, ja tyle książek napisałam, z królami rozmawiałam - nikt mi nie odmawiał, a Pan mi odmawia", a ja powiedziałem Orianie Fallaci, że nie czytałem żadnej jej książki i mam ją gdzieś
      Jeśli zatem przeczytałeś artykuł i sceptycznie wyrażasz się o Lechu Wałęsie, to albo nie masz krzty przyzwoitości, albo nie potrafisz logicznie myśleć i poddajesz się fali żałosnych akcji wspomnianego obozu.
      • voxave Re: Bohater naszych czasów... 19.01.12, 02:19
        Wałesa dla mnie zawsze był nadętym bufonem---nigdy nie moglam słuchac bez zażenowania jego wypowiedzi--mam tak do dzisiaj.
        Dlaczego zostaL waznym czLowiekiem--jest na ten temat duzo opracowań.I co z tego.
        Mam alergie na tego pana.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja