black-emissary
24.01.12, 18:27
www.fronda.pl/news/czytaj/tytul/lewacka_moda_na_bezplciowe_dzieci_18538
Ok, niemówienie nikomu jaką dziecko ma płeć może zakrawać o dziwactwo, ale niezbyt rozumiem cóż tak haniebnego w bezpłciowym wychowaniu. Czy może niezbyt rozumiem na czym niby polegać ma wychowanie płciowe dziecka do lat 5. Udało mi się wykoncypować tyle:
1) chłopcu nie wolno ubrać sukienki, a dziewczynka musi być odziana na różowo i z falbankami,
2) chłopiec musi mieć włosy krótkie, a dziewczynka długie,
3) chłopiec bawić się ma klockami, a dziewczynka lalkami.
Punkty 1 i 2 ciężko mi uznać za nadmiernie istotne, dziewczynka z krótką fryzurą i w spodniach czy chłopak w sukience i z loczkami też mogą się świetnie chować. Punkt trzeci z kolei to element negatywny, którego wyzbycie się ma ewidentne korzyści.
O co więc krytykom chodzi?