wynoszenie rzeczy z pracy, piractwo internetowe

29.01.12, 11:17
czy to jest złodziejstwo czy tylko kombinowanie, a może nawet zaradność? dlaczego młodzi protestujący przeciwko ACTA uważają że korporacje można okradać z własności intelektualnej?
    • Gość: Jojo Re: wynoszenie rzeczy z pracy, piractwo interneto IP: *.dip.t-dialin.net 29.01.12, 11:30
      "kombinowanie" to weszlo w krew nad Wisla
      • Gość: sixt Re: wynoszenie rzeczy z pracy, piractwo interneto IP: *.fbx.proxad.net 29.01.12, 16:38
        Polacy nazywaja "kombinowaniem" zlodziejstwo, oszustwa, kretactwa. Taki "euemizm", dzieki ktoremu zamiast czuc sie malymi, podlymi ludzmi, staja sie spryciarzami, ktorzy radza sobie w zyciu.
        • ultimate.strike Re: wynoszenie rzeczy z pracy, piractwo interneto 29.01.12, 16:43
          Zadziwiająco dużo o złodziejstwie i kombinowaniu wiecie. :)
    • black-emissary Re: wynoszenie rzeczy z pracy, piractwo interneto 29.01.12, 11:36
      Może po prostu dostrzegają różnicę między skradzeniem a skopiowaniem.
      • venus99 Re: wynoszenie rzeczy z pracy, piractwo interneto 29.01.12, 16:42
        pewnie dlatego "kopiują" banknoty.
        • ultimate.strike Re: wynoszenie rzeczy z pracy, piractwo interneto 29.01.12, 16:44
          Banknot jest własnością intelektualną? W takim razie powinniśmy przy każdym publicznym użyciu banknotu płacić tantiemy Związkowi Plastyków Polskich.
    • Gość: eustachy Re: wynoszenie rzeczy z pracy, piractwo interneto IP: *.stk.vectranet.pl 29.01.12, 11:38
      Dowiedz się więcej o korporacjach, może zmienisz zdanie.
    • piwi77.0 Re: wynoszenie rzeczy z pracy, piractwo interneto 29.01.12, 12:01
      jan.bar napisał:

      dlaczego młodzi protestujący przeciwko ACTA uważają że korporacje można okradać z własności intelektualnej?

      Własności nie należy fetyszyzować, własność wcale nie jest aż tak świeta, jak to próbuje się nam wmawiać. A własność intelektualna, to w ogóle pojęcie - dziwoląg, mający uzasadnić prawa jednych do leżenia i pobierania tantiem. Dlaczego sposób ułożenia kafelków przez robotnika nikt nie próbuje nazywać własnością intelektualną i każdy może próbować ułożyć podobnie, a zaśpiewanie piosenki już taką własnością jest? Jeżeli już mamy mówić o własności intelektualnej, to musimy na nowo zdefiniować to pojęcie tak, aby równo były chronione prawa tych co wymyślają jak i tych co chcą skorzystać.
      • bokertov1947 Re: wynoszenie rzeczy z pracy, piractwo interneto 30.01.12, 12:24
        piwi77.0 napisał:
        Własności nie należy fetyszyzować, własność wcale nie jest aż tak świeta, jak t
        > o próbuje się nam wmawiać.... Dlaczego sposób ułożenia kafelków przez robotnika nikt nie próbuje nazywać [i]własnością...

        Wy Polacy powinniscie byc dobrymi ogrodnikami! Bo jedyne co macie opanowane - to zdolnosc przesadzania!
        Na calym swiecie nazywa sie to po imieniu - zlodziejstwem! Tylko w Polsce toczylo sie - i toczy sie do dzis dyskusje ykspertow, majaca na celu znalezienie rozgrzeszenia tego typu czynow (oczywiscie tylko dla synow i corek Jasia Pawelka).
        Juz slysze lament - a inni tez kradna!" No i co z tego? Narod wybrany przez Chrystusa powinien sie tego wstydzic i dawac dobry przyklad innym!
        Pozdrowienia z Tel Avivu!
    • Gość: inkwizytor Re: wynoszenie rzeczy z pracy, piractwo interneto IP: *.warszawa.vectranet.pl 29.01.12, 12:29
      jan.bar napisał:

      > czy to jest złodziejstwo czy tylko kombinowanie, a może nawet zaradność?

      Zaradność nie ma tu nic do rzeczy. Kombinować, to można przy rozwiązywaniu np sudoku.
      Wynoszenie rzeczy z pracy, nie swoich rzecz jasna, jest zwyczajnym złodziejstwem.
      Nie wolno przywłaszczać sobie czyjejś własności, jeśli się nie chce uchodzić za złodzieja.
      Ani prywatnej, ani korporacyjnej, ani społecznej, ani państwowej, ani żadnej innej. Po prostu.
      I tyle w tym temacie.
      • piwi77.0 Re: wynoszenie rzeczy z pracy, piractwo interneto 29.01.12, 12:43
        Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

        Ani prywatnej, ani korporacyjnej, ani społecznej, ani państwowej, ani żadnej innej. Po prostu. I tyle w tym temacie.

        Nie wpadajmy z przesady w przesadę. Każdy pracodawca uwzględnia w płaconej pracownikowi płacy, że ten zadzowni na jego koszt, posiedzi w internecie, wyniesie jakiś medykament (pielegniarka), kilka bułek (piekarz), czy zeżre kilka plasterków (sklep mięsny). Granica między uczciwością i złodziejstwem nie jest wcale tak ostra i nie bądźmy takimi ortodoksami. Pracodawca częściej oszukuje pracownika niż pracownik pracodawcę. Okradanie pracownika - płacenie mu poniżej tego co powinien dostać - to większe złodziejstwo niż prywatny telefon ze służbowego telefonu. Ustawmy sprawe więc tak, czy okradanie złodzieja zawsze jest przestępstwem?
        • Gość: inkwizytor Re: wynoszenie rzeczy z pracy, piractwo interneto IP: *.warszawa.vectranet.pl 29.01.12, 12:55
          piwi77.0 napisał:

          > Ustawmy sprawe więc tak, czy okradanie złodzieja zawsze jest przestępstwem?

          Moim zdaniem tak. Kradzież jest kradzieżą, niezależnie od tego, kogo się okrada.
          Tylko wymiar kary może być różny, w zależności od stopnia winy.
          • venus99 Re: wynoszenie rzeczy z pracy, piractwo interneto 29.01.12, 16:46
            kontekście wypowiedzi o pracodawcy jest to pospolite chamstwo ale czego mozna się spodziewać po zwolennikach wolności kradzenia?
            • ultimate.strike Re: wynoszenie rzeczy z pracy, piractwo interneto 29.01.12, 17:09
              > kontekście wypowiedzi o pracodawcy jest to pospolite chamstwo ale czego mozna s
              > ię spodziewać po zwolennikach wolności kradzenia?

              Kolejna populistyczna manipulacja.
        • venus99 Re: wynoszenie rzeczy z pracy, piractwo interneto 29.01.12, 16:44
          bardzo popularny sposób myslenia w kraju nad Wisłą.to się nazywa relatywizm moralny.
          • ultimate.strike Re: wynoszenie rzeczy z pracy, piractwo interneto 29.01.12, 17:11
            Raczej moralność Kalego występująca po obu stronach stosunku pracy.

            A wracając do tematu, czyli naruszenia własności intelektualnej, na jakiej podstawie właścicielem wszelkiej muzycznej własności intelektualnej w Polsce jest ZAIKS?
            • Gość: inkwizytor Re: wynoszenie rzeczy z pracy, piractwo interneto IP: *.warszawa.vectranet.pl 29.01.12, 17:39
              ltimate.strike napisał:

              > A wracając do tematu, czyli naruszenia własności intelektualnej, na jakiej pods
              > tawie właścicielem wszelkiej muzycznej własności intelektualnej w Polsce jest Z
              > AIKS?

              Stowarzyszenie Autorów ZAiKS nie jest właścicielem, tylko polską organizacją zbiorowego zarządzania prawami autorskimi twórców. Skrót ZAiKS w nazwie pochodzi od nazwy Związek Autorów i Kompozytorów Scenicznych. Jednym z założycieli był Julian Tuwim.
              To po pierwsze.
              A po drugie,
              działa na podstawie decyzji Ministra Kultury z dnia 1 lutego 1995 zezwalającej stowarzyszeniu na zbiorowe zarządzanie prawami autorskimi do utworów słownych, muzycznych, słowno-muzycznych, choreograficznych, pantomimicznych, słownych, muzycznych, słowno-muzycznych i choreograficznych w utworze audiowizualnym.

              Po trzecie,
              tematem wątku jest kradzież jako taka, w tym kradzież własności intelektualnej.
              • ultimate.strike Re: wynoszenie rzeczy z pracy, piractwo interneto 29.01.12, 17:57
                > Po trzecie,
                > tematem wątku jest kradzież jako taka, w tym kradzież własności intelektualnej.

                A nie naruszenie własności intelektualnej? To dobrze, będziemy opowiadać wiec o kradzieżach taśmy-matki z nagraniami do nowej płyty jakiegoś artysty. Uważam, że taka kradzież powinna być karana tak samo, jak kradzież samochodu. I jest karana z tego samego paragrafu. Nawet ACTA do tego nie potrzeba.

                > Stowarzyszenie Autorów ZAiKS nie jest właścicielem, tylko polską organizacją zb
                > iorowego zarządzania prawami autorskimi twórców.

                Zbiera tantiemy, występuje więc jako właściciel praw autorskich.

                > Skrót ZAiKS w nazwie pochodzi
                > od nazwy Związek Autorów i Kompozytorów Scenicznych.

                Brakuje tam literki "W". Od wszystkich autorów itd. Nie zrzesza wszystkich, zrzesza niektórych, a zarządza, czyli zarabia na własności wszystkich. I o to mi właśnie chodzi, dlaczego tantiemy od odsłuchiwania utworów U2 ma dostawać Doda?

                > A po drugie,
                > działa na podstawie decyzji Ministra Kultury z dnia 1 lutego 1995 zezwalającej
                > stowarzyszeniu na zbiorowe zarządzanie prawami autorskimi do utworów słownych,

                A ja mam pomysł. Założę sobie Polskie Stowarzyszenie Mechanikó Przemysłowych, w skrócie SMP i będę zbierał tantiemy za każde komercyjne wykorzystanie patentów z dziedziny mechaniki przemysłowej. Oczywiście, nie będę aż taki pazerny, część wpływów będę przekazywał właścicielom największej liczby owych patentów (oczywiście po uprzednim przystąpieniu właścicieli do mojego stowarzyszenia). Jak myślisz, czy minister gospodarki mi na to pozwoli, w końcu precedens już istnieje?
                • Gość: inkwizytor Re: wynoszenie rzeczy z pracy, piractwo interneto IP: *.warszawa.vectranet.pl 29.01.12, 18:45
                  ultimate.strike napisał:

                  > To dobrze, będziemy opowiadać wiec o
                  > kradzieżach taśmy-matki z nagraniami do nowej płyty jakiegoś artysty. Uważam,
                  > że taka kradzież powinna być karana tak samo, jak kradzież samochodu. I jest ka
                  > rana z tego samego paragrafu. Nawet ACTA do tego nie potrzeba.

                  Dokładnie tak. Kradzież to kradzież, niezależnie od tego, co zostanie ukradzione i komu.
                  A propos ACTA.
                  Zdaniem prawników, sam dokument pozostawia wiele do życzenia. Napisany jest zbyt ogólnikowo, mało precyzyjnie, co stwarza pole do manipulacji, błędnego interpretowania zapisów, a tym samym do wydawania niesłusznych werdyktów. Może stać się też groźnym narzędziem, pozwalającym na ograniczanie szeroko pojętej wolności słowa.
                  Powinien być napisany od nowa, uwzględniając zastrzeżenia i krytyczne uwagi kierowane pod adresem autorów.
                  Działalność ZAiKS'u też budzi zastrzeżenia i ostrą krytykę. Ponadto, nie płaci podatków, zalega Urzędowi Skarbowymi gigantyczne sumy pieniędzy, co w konsekwencji grozi bankructwem. Prawdopodobieństwo zlikwidowania stowarzyszenia jest bardzo wysokie. Po co ma istnieć, skoro nie wywiązuje się rzetelnie ze swoich obowiązków i budzi kontrowersje środowisk twórczych?

                  > A ja mam pomysł. Założę sobie Polskie Stowarzyszenie Mechanikó Przemysłowych, w
                  > skrócie SMP i będę zbierał tantiemy za każde komercyjne wykorzystanie patentów
                  > z dziedziny mechaniki przemysłowej.

                  Patenty to domena działania Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polski. Nie liczyłbym na współpracę z nimi, a tym bardziej na możliwość konkurowania z nimi.

                  >Oczywiście, nie będę aż taki pazerny, część
                  > wpływów będę przekazywał właścicielom największej liczby owych patentów (oczy
                  > wiście po uprzednim przystąpieniu właścicieli do mojego stowarzyszenia). Jak my
                  > ślisz, czy minister gospodarki mi na to pozwoli, w końcu precedens już istnieje

                  Z całą pewnością nie pozwoli. No chyba, że jesteś krewnym kogoś bardzo ważnego...
                  Wtedy, kto wie....:)
                  • ultimate.strike Re: wynoszenie rzeczy z pracy, piractwo interneto 29.01.12, 18:55
                    > Dokładnie tak. Kradzież to kradzież, niezależnie od tego, co zostanie ukradzion
                    > e i komu.

                    Wlaśnie. Za to kopiowanie bez zgody właściciela praw do dzieła to coś zupełnie innego, inny paragraf. Nazywa się to naruszeniem własności intelektualnej i, jak twierdzisz, w tym wątku o czymś takim nie mówimy. I bardzo dobrze, bo to wyjątkowo zawiła kwestia, spory na temat własności intelektualnej są toczone przed sądami przez najlepszych prawników, toczą się latami i nikt nie wypracował jednego, uniwersalnego zbioru zasad w tej dziedzinie.

                    > Zdaniem prawników, sam dokument pozostawia wiele do życzenia. Napisany jest zby
                    > t ogólnikowo, mało precyzyjnie, co stwarza pole do manipulacji, błędnego interp
                    > retowania zapisów,

                    Do tego nie trzeba prawników, wystarczy trochę umiejętności czytania ze zrozumieniem.

                    > Może stać s
                    > ię też groźnym narzędziem, pozwalającym na ograniczanie szeroko pojętej wolnośc
                    > i słowa.

                    Właśnie to mi się najbardziej nie podoba. Dlatego wkurza mnie przyrównywanie przeciwników ACTA do złodziei samochodów, jak to różne Venusy próbują czynić.

                    > Powinien być napisany od nowa, uwzględniając zastrzeżenia i krytyczne uwagi kie
                    > rowane pod adresem autorów.

                    I następnym razem RIAA (czyli taki amerykański ZAIKS) napisze go lepiej?

                    > Działalność ZAiKS'u też budzi zastrzeżenia i ostrą krytykę. Ponadto, nie płaci
                    > podatków, zalega Urzędowi Skarbowymi gigantyczne sumy pieniędzy, co w konsekwen
                    > cji grozi bankructwem. Prawdopodobieństwo zlikwidowania stowarzyszenia jest bar
                    > dzo wysokie.

                    Wiem, że Wiki jeszcze działa. :)

                    > Patenty to domena działania Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polski.

                    Patenty to domena ich właścicieli. Chyba, ze powstanie patentowy odpowiednik ZAIKSu. :)
                    • Gość: inkwizytor Re: wynoszenie rzeczy z pracy, piractwo interneto IP: *.warszawa.vectranet.pl 29.01.12, 19:44
                      ultimate.strike napisał:

                      ,> ..., spory na temat własności intelektualnej są toczone przed
                      > sądami przez najlepszych prawników, toczą się latami i nikt nie wypracował jedn
                      > ego, uniwersalnego zbioru zasad w tej dziedzinie.

                      To prawda. Korporacja, w której pracuje bliska mi osoba, od lat nie może się zdecydować, czy powinna płacić honoraria autorom systemów informatycznych, zgodnie zresztą z odpowiednimi wytycznymi Ministerstwa Pracy. Obiekcje budzi też ustalenie, kto jest właścicielem tychże systemów? Zdaniem korporacji właścicielem jest ona sama, bo przecież prace te zostały wykonane w ramach pracy zawodowej za pensje. Spór trwa, a rzecz jest niebagatelna, bo chodzi o duże pieniądze.

                      > Do tego nie trzeba prawników, wystarczy trochę umiejętności czytania ze zrozumi
                      > eniem.

                      Tak, tyle tylko, że zdanie prawników jest wiążące, zwykłych laików już nie.

                      > > Powinien być napisany od nowa, uwzględniając zastrzeżenia i krytyczne uwagi
                      > >kierowane pod adresem autorów.
                      >
                      > I następnym razem RIAA (czyli taki amerykański ZAIKS) napisze go lepiej?

                      Miejmy nadzieję, że tak będzie.

                      ,> Wiem, że Wiki jeszcze działa. :)

                      No pewnie. Skąd miałbym wiedzieć, że ZAiKS jest zadłużony po kokardę?
          • piwi77.0 Re: wynoszenie rzeczy z pracy, piractwo interneto 29.01.12, 18:07
            venus99 napisał:

            bardzo popularny sposób myslenia w kraju nad Wisłą.to się nazywa relatywizm moralny.

            Relatzwizm moralny nie musi być zły i ten sposób myslenia jest popularny nie tylko nad Wisłą. W kraju Twojego zamieszkania również, nawet jak nie dopuszczasz tej myśli do siebie.
    • piwi77.0 Re: wynoszenie rzeczy z pracy, piractwo interneto 29.01.12, 13:18
      Przykładem skrajnie idiotycznie pojętej własności intelektualnej jest odprawianie rytuałów kościelnych wyłącznie przez ludzi wskazanych przez Kościół, bo podobno tylko on ma na nie licencję (w jaki sposób w nią wszedł nikt tego nie wie). Dzięki temu Kościół czerpie nieuzasadnione zyski, a jelenie z szacunku przed własnością intelektualną płacą bez oporów.
    • matylda1001 Re: wynoszenie rzeczy z pracy, piractwo interneto 29.01.12, 14:23
      Śpiewac kazdy może, lepiej lub gorzej... ja tez. Będe sobie spiewala sama, to co wymyslę, i żądam ciszy. Żadnych piosenek w radiu i TV, inaczej podam do Sądu, ze prowokują mnie do popełnienia przestępstwa.
      Ciekawe jest to, że najgłośniej pyszczą ci, ktorych nikt nie chce słuchac. Wydaje im sie, że kazdy czyha na ich TFUrczość:) Tymczasem to zera.
      Prawde powiedzial Nergal, że prawdziwym twórcom ochrona ich wlasnosci wisi i powiewa. Na koncertach, płytach zarobia tyle, ze im starczy, a i tak kazdy ma wypasioną rezydencje, pięć samochodów i dom weselny (tak powiedział Nergal).
    • bling.bling Re: wynoszenie rzeczy z pracy, piractwo interneto 29.01.12, 15:22
      Naruszenie praw autorskich nie ma nic wspólnego ze złodziejstwem. To dwa różne terminy, dwa różne paragrafy, dwie niezależnie sfery.
      • venus99 Re: wynoszenie rzeczy z pracy, piractwo interneto 29.01.12, 16:47
        ale efekt ten sam,
        • karbat Re: wynoszenie rzeczy z pracy, piractwo interneto 29.01.12, 18:11
          przed latami kupilem sobie na wlasnosc obraz znanego artysty ( rachunku z Desy juz dawno nie mam ) , powisial u mnie na scianie , lecz znudzil mi sie ... podarowalem go , teraz wisi u kogos innego .

          kupilem sobie oficjalnie na wlasnosc program komputerowy , pobawilem sie nim , okazal sie nieprzydatny -znudzil mi sie ... podarowalem go, teraz zaistalowany jest u kogos innego .

          -kiedy, wg ACTA, za WLASNE pieniadze, bede ja, lub osoba obdarowana , uznana .... za przestepce .....
          -czy moge swobodnie dysponowac tym co kiedys kupilem ...
          • ultimate.strike Re: wynoszenie rzeczy z pracy, piractwo interneto 29.01.12, 18:16
            Rzecz w tym, że obraz sobie kupiłeś, chociaż nie kupiłeś sobie praw autorskich do niego, czyli możesz sobie obraz sprzedawać. Jednak w przypadku jego komercyjnego kopiowania właściciele praw autorskich lub ich spadkobiercy mogą się obudzić. W przypadku programu komputerowego kupiłeś tylko licencję na niekomercyjne wykorzystanie jednostanowiskowe.
            • massaranduba Re: wynoszenie rzeczy z pracy, piractwo interneto 29.01.12, 18:27
              ultimate.strike napisał:

              > czyli możesz sobie obraz sprzedawać. Jednak w przypadku jego komercyj
              > nego kopiowania właściciele praw autorskich lub ich spadkobiercy mogą się obudz
              > ić.

              Dlatego obrazu sie nie kopiuje z detalami,tylko wprowadza malutkie modyfikacje pod nazwa inspirowany tworczoscia (tu pada nazwisko) i sprzedaje po cenie duzo nizszej niz oryginal.Wedlug mnie,praktyka rownie powszechna co obrzydliwa,chociaz zgodna z prawem.
            • karbat Re: wynoszenie rzeczy z pracy, piractwo interneto 29.01.12, 18:39
              ultimate.strike napisał:
              > Rzecz w tym, że obraz sobie kupiłeś, chociaż nie kupiłeś sobie praw autorskich
              > do niego, czyli możesz sobie obraz sprzedawać.

              ;) przyklad z obrazem podalem dla porownania , moge swobodnie dysponowac
              tym co kupilem ( do nieduzej kwoty bez zglasania do urzedu skarbowego . od jakiej
              wysokosci jest obowiazek zgloszenia darowizny ... )

              >Jednak w przypadku jego komercyj nego kopiowania właściciele praw autorskich lub ich >spadkobiercy mogą się obudzić. W przypadku programu komputerowego kupiłeś tylko licencję na niekomercyjne wykorzystanie jednostanowiskowe.

              zniech to zwal jak zwal ... ja ten program PODAROWALEM ... dalej , zaskakujesz ?
              podobnie z filmqami , grami komputerowymi , .... podarowac komus gre komputerowa
              ( warta w sklepie 300 - 400 zl ) .. wchodzisz na sciezke przestepcza ....
              obdarowany ma udowodnic, ze jej nie sciagnal na czarno ... darujacy ma przechowywac kwity z kasy ... . a moze darowizne tej wartosci zglosic w urzedzie finansowym . -
              kryminalizacja spoleczenstwa ... za pierdoly ...


              • ultimate.strike Re: wynoszenie rzeczy z pracy, piractwo interneto 29.01.12, 18:46
                > zniech to zwal jak zwal ... ja ten program PODAROWALEM ... dalej , zaskakujesz
                > ?

                Jeżeli uczyniłeś to po uprzednim odinstalowaniu ze swojego kompa, podarowałeś licencję. Wolno Ci, chyba, ze licencjodawca ustalił inaczej w warunkach umowy, które akceptowałeś przy instalacji. Jeżeli postąpiłeś wbrew warunkom, jesteś piratem, złodziejem i bandytą, jak twierdzi Venus.
        • sammler Re: wynoszenie rzeczy z pracy, piractwo interneto 29.01.12, 18:20
          venus99 napisał:

          > ale efekt ten sam,

          Nie ten sam. Jeśli komuś coś ukradniesz (w domyśle coś wartościowego), to ten ktoś na 100% stracił. Jeśli skopiujesz jakąś mp3 czy inny program, w najlepszym razie pozbawiłeś kogoś potencjalnych dochodów. Ale jest to rzecz dyskusyjna, bo wszystko staje się funkcją ceny i twoich możliwości finansowych. Istnieje szansa, że nigdy byś tej mp3 czy tego programu i tak nie kupił. Nie twierdzę, że to fair, czy nie fair. Twierdzę, że nie jest to sprawa tak jednoznaczna, jak twierdzisz.

          Piractwo nie istniałoby (albo istniało, ale w szczątkowej postaci), gdyby nie polityka cenowa wielkich koncernów, które zbyt wysoko wyceniają swój "produkt" (który praktycznie bez żadnych nakładów można skopiować i sprzedać w nieograniczonej niczym liczbie).

          Inną sprawą jest nadmierna ochrona prawna praw autorskich. 70 lat to zdecydowanie za dużo. 10-20 lat i koniec - autor na swoim dziele zarobi, a później niech zarabia na czymś innym. (Trochę inaczej jest w przypadku patentów, bo w czasie ochrony patentowej muszą się zwrócić koszty wydane na badania (a te bywają naprawdę duże). Zresztą za ochronę patentową się płaci...)

          S.

          PS Posiadam wyłącznie legalny soft (z Windowsem i Officem na czele), z internetu pobieram tylko muzykę nieobjętą prawami autorskimi (klasyczną zresztą), za książki i gazety w wersji "e" płacę... Filmów nie ściągam (w ogóle nie mam zainstalowanych programów typu p2p)...
      • kalllka Re: wynoszenie rzeczy z pracy, piractwo interneto 29.01.12, 18:48
        no prosze,
        a te dwie jakes rzekl- sfery, nie dzialaja w tzw wspolnej atmosferze?

        blingu wez poprzygladaj sie swojemu oprogramowaniu, odwiedzanym stronom, a przede wszystkim odswiez swoj kodeks karny czyli podstawy matematyki ( i wiedzy o tzw zbiorach)
    • Gość: 318 kropek Trzysta osiemnaście kropek IP: 66.90.73.* 29.01.12, 19:46
      ...........................................................................................................................................................
      ...........................................................................................................................................................
      ........
      • pocoo Re: Trzysta osiemnaście kropek 30.01.12, 09:09
        Gość portalu: 318 kropek napisał(a):

        > ...............................................................................
        > ............................................................................
        > ...............................................................................
        > ............................................................................
        > ........
        Nic dodać,nic ująć.Nie interesuje mnie co?kto? z kim?i dlaczego?Moje jest tylko to ,co kupiłam za własne pieniądze lub otrzymalam w prezencie(kupione legalnie lub samemu zrobione).Mam takie zasady moralne i dobrze mi z tym.Ta podawana przeze mnie niejednokrotnie JAZDA NA GAPĘ JEDEN PRZYSTANEK TEŻ JEST PIERDOLONYM ZŁODZIEJSTWEM.Co znaczy "mała szkodliwośc czynu?Dla kogo?Czasami czuję jak mnie oblepia gó... kłamstwa i złodziejstwa w kraju szastającym "prawdą"przyklepywaną krzyżami.
        • ultimate.strike Re: Trzysta osiemnaście kropek 30.01.12, 09:14
          Nie histeryzuj. :)
          • pocoo Re: Trzysta osiemnaście kropek 30.01.12, 10:25
            ultimate.strike napisał:

            > Nie histeryzuj. :)
            Jako dziecko,nie oparłam się pokusie i wzięłam JEDNĄ poziomkę,która była znaleziskiem mojej rówieśniczki.Rozdarła się,że zżarłam pełną garść.Oberwałam solidne klapsy od mojej mamy ku zadowoleniu "pokrzywdzonej".Kiedy rozżalona powiedzialam ,że wzięłam tylko jedną poziomkę to usłyszałam;NIE TWOJE,NIE DOTYKAJ.
            • ultimate.strike Re: Trzysta osiemnaście kropek 30.01.12, 10:37
              > Jako dziecko,nie oparłam się pokusie i wzięłam JEDNĄ poziomkę,która była znale
              > ziskiem mojej rówieśniczki.Rozdarła się,że zżarłam pełną garść.Oberwałam solidn
              > e klapsy od mojej mamy ku zadowoleniu "pokrzywdzonej".Kiedy rozżalona powiedzia
              > lam ,że wzięłam tylko jedną poziomkę to usłyszałam;NIE TWOJE,NIE DOTYKAJ.

              Byłaś w dzieciństwie bita? To by tłumaczyło histeryczne reakcje... :)
              A wracając do tematu, porównywanie naruszenia własności intelektualnej (któe to pojęcie nie jest jednoznacznie zdefiniowane, dopiero musimy wypracować jakieś standardy w tej dziedzinie) z kradzieżami własności materialnej uważam za prymitywną manipulację.
              • pocoo Re: Trzysta osiemnaście kropek + jedna 30.01.12, 17:15
                ultimate.strike napisał:

                > Byłaś w dzieciństwie bita? To by tłumaczyło histeryczne reakcje... :)
                > A wracając do tematu, porównywanie naruszenia własności intelektualnej (któe to
                > pojęcie nie jest jednoznacznie zdefiniowane, dopiero musimy wypracować jakieś
                > standardy w tej dziedzinie) z kradzieżami własności materialnej uważam za prymi
                > tywną manipulację.
                No cóż.Znów popełniłam błąd.Nie czytaj prymitywnych manipulacji głupiej histeryczki,przecież to nie twój poziom.Ja nie potrafię kulturalnie,inteligentnie i z klasą tłumaczyć jakiejkolwiek kradzieży.To na pewno zwichrowanie z dzieciństwa.
        • Gość: inkwizytor Post roku 2012! IP: *.warszawa.vectranet.pl 30.01.12, 09:24
          pocoo napisała:

          > Gość portalu: 318 kropek napisał(a):

          > > .........................................................................
          > ......
          > > .........................................................................
          > ...
          > > .........................................................................
          > ......
          > > .........................................................................
          > ...
          > > ........

          > Nic dodać,nic ująć.

          Pocoo, jesteś genialna!
          • pocoo Re: Post roku 2012! 30.01.12, 10:14
            Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

            > pocoo napisała:

            > > > ........
            >
            > > Nic dodać,nic ująć.
            >
            > Pocoo, jesteś genialna!

            Dziękuję za wyrazy uznania i cieszę się,że tak trafnie mnie rozumiesz.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja