Uważaj jak masz dzieci, możesz pójść siedzieć!

10.02.12, 11:17
wiadomosci.onet.pl/regionalne/rzeszow/podkarpackie-czteromiesieczna-agnieszka-zmarla-sa-,1,5022817,region-wiadomosc.html
Mamy dobrze funkcjonującą politykę prorodzinną polegającą na tym, że gdy dziecku stanie sie krzywda, rodzice mogą spodziewać się zarzutów, a w konsekwencji pójść siedzieć, bo gdzie krzywda tam wina, a zatem i winny, który musi być przykładnie ukarany. Rodzicom zachorowało 4-miesięczne niemowlę. Na ospę (domyslam się, że wietrzną). Zbrodniarze jedni nie poszli z tym do lekarza, wskutek czego doszło do komplikacji i dziecko zmarło. Prokuratura szaleje. Rodzice mają dozór policyjny i zakaz opuszczania miejsca zamieszkania. Na razie, bo jeszcze niewiadomo co się z tego wykluje. Co by nie wyszło, stojący na straży prawa i porządku znów udowodnili, że Polska jest krajem dzieci miłującym, a przy okazji mogą pochwalić się skutecznym wytropieniem kolejnego ciężkiego przestępstwa. Do tego bez pomocy nielicencjonowanych szkodników i w jakim tempie!
    • fredoo Re: Uważaj jak masz dzieci, możesz pójść siedzieć 10.02.12, 13:16
      To prawda duzo łatwiej prokuraturze skazać rodziców za jakieś nieszczęście które ich spotkało niż udowodnić winę w aferze korupcyjnej bo trzeba by się było pomęczyć a po co.
      Ciągle uważam że gdyby w Polsce zlikwidować prokurature to byłoby to ze społeczną korzyścią
    • matylda1001 Re: Uważaj jak masz dzieci, możesz pójść siedzieć 10.02.12, 13:49
      Szaleńcem trzeba byc, zeby 4-miesięczne niemowlę, chore na ospe wietrzną pozbawic pomocy lekarskiej.
      • piwi77.0 Re: Uważaj jak masz dzieci, możesz pójść siedzieć 10.02.12, 15:20
        Rodzicami nie byli lekarze, mogli nie umieć nazwać tego co dziecku jest i to nie tylko po łacinie ale nawet po polsku. Zaniedbali, trudno mi sobie wyobrazić, żeby zrobili to świadomie, będziemy teraz karać wszystkich za zaniedbania? Szczególnie tych, których zaniedbanie skończyło sie tragicznie, a oni sami skutki swojego zaniedbania przeżywają jak nikt inny na tym durnym świecie?
        • Gość: inkwizytor Re: Uważaj jak masz dzieci, możesz pójść siedzieć IP: *.warszawa.vectranet.pl 10.02.12, 15:41
          Masz tendencję do usprawiedliwiania winnych, nawet wbrew zdrowej logice.
          Rodzice ci doskonale wiedzieli co dziecku dolega, wiedzieli też, że jest to ospa i sądzili, ze sama przejdzie tak jak sama przeszła starszemu dziecku. No wybacz, jeśli to wg Ciebie nie było zaniedbaniem to czym? Naturalną selekcją? Przeżyje, to dobrze, umrze tez dobrze, bo widocznie los tak chciał? Rosyjską ruletką?
          • piwi77.0 Re: Uważaj jak masz dzieci, możesz pójść siedzieć 10.02.12, 16:00
            Z karania musi coś wynikać, celem karania nie może być wyłącznie przyjemność w udupianiu kogoś. A co wynika z takiej kary jak w tym przypadku (na razie to ciągle sankcje, ale kto wie co z tego wyniknie?)? Mają odpokutować krzywdę jaką wyrządzili społeczeństwu, a może ma to być przestroga dla innych, aby staranniej opiekowali się dziećmi i nie lekceważyli żadnych objawów chorobowych? Niech wzywają pogotowie, tylko żeby mieć alibi na wszelki wypadek.
            PS. Pisze trochę we własnym imieniu, bo też mam dzieci i przyznam uczciwie zdażało mi się postąpić niedbale, ale miałem szczęście, że nie było skutków. Innymi słowy jestem niewinny, bo miałem szczęście. Dlatego widzę w rodzicach z artykułu ludzi, co mieli pecha. I za to do ciupy?
            • Gość: inkwizytor Re: Uważaj jak masz dzieci, możesz pójść siedzieć IP: *.warszawa.vectranet.pl 10.02.12, 16:13
              Mają odpokutować krzywdę jaką wyrządzili społeczeństwu, a może ma to być przestroga dla innych, aby staranniej opiekowali się dziećmi i nie lekceważyli żadnych objawów chorobowych?

              Krzywdę wyrządzili przede wszystkim dziecku. Przez zaniedbanie skazali go na śmierć. Muszą się liczyć z konsekwencjami swojego czynu. Każdy rodzic ponosi odpowiedzialność za swoje dzieci. Dlaczego niby oni mają być z tej odpowiedzialności zwolnieni?

              Niech wzywają pogotowie, tylko żeby mieć alibi na wszelki wypadek.

              Jeśli wezwanie pogotowia nie jest wyrazem troski o dziecko a szukaniem alibi, to jednoznacznie określa takich rodziców jako zbrodniarzy.
              • piwi77.0 Re: Uważaj jak masz dzieci, możesz pójść siedzieć 10.02.12, 18:18
                Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

                Muszą się liczyć z konsekwencjami swojego czynu.

                Czyli idąc dalej tym tokiem rozumowania, w razie gdyby zostawiono w świętym spokoju, uważasz, że ominą ich konsekwencje ich czynu (a właściwie braku odpowiedniego czynu)?
                • Gość: inkwizytor Re: Uważaj jak masz dzieci, możesz pójść siedzieć IP: *.warszawa.vectranet.pl 11.02.12, 10:14
                  Jasne, że dzieci powinny mieć rodzinę, dobrą, kochającą, zapewniającą stabilizację, której elementarnym składnikiem jest bezpieczeństwo. Jeśli jednak nawet to minimum nie jest zapewnione, jak w rozpatrywanej rodzinie, to należy pozbawić ową rodzinę praw do wychowywania swoich dzieci. Bo a nuż, następne dziecko zachoruje i co wtedy? Będą znów czekać z założonymi rękami aż choroba sama minie? Nie. Nie wolno powierzyć im opieki nad pozostałymi, jeszcze żyjącymi dziećmi, choćby przez chwilę. Są nieodpowiedzialni. Po prostu.
                  • piwi77.0 Re: Uważaj jak masz dzieci, możesz pójść siedzieć 11.02.12, 16:14
                    Czyli gdzieś dwu trzecim rodziców należałoby odebrać dzieci. Gdyby im się tylko uważniej przyjrzeć, znalazłoby się niejedno, czemu należałoby pogrozić palcem.
                    • Gość: inkwizytor Re: Uważaj jak masz dzieci, możesz pójść siedzieć IP: *.warszawa.vectranet.pl 11.02.12, 17:05
                      Nie przesadzajmy. Czym innym jest błąd, który każdy może popełnić, a zupełnie czym innym jest rażące zaniedbanie brzemienne w dramatyczne skutki. Nikt rozsądny nie będzie postulował sankcji prawnych dla rodziców, którzy prawidłowo wywiązują się ze swoich obowiązków a tylko czasami popełnią jakiś błąd. To nie ten casus.
                      Zauważ, że w KK istnieje stosowny zapis dotyczący tzw nieumyślnego spowodowania śmierci. Nieumyślnego, wynikającego chociażby z głupoty, braku wyobraźni, brawury, czy zwykłego przeoczenia grożącego niebezpieczeństwa.
                      Czy kierowca, który właśnie z takiego powodu, nieumyślnie spowodował wypadek i nieumyślnie kogoś zabił nie jest odpowiedzialny za ten wypadek? Jest. I jest też na to odpowiedni paragraf w KK.
                      Dlaczego zatem bezmyślni rodzice mają być zwolnieni od kary? Najłagodniejszą wg mnie karą za ich czyn jest pozbawienie ich praw do sprawowania opieki nad żyjącymi (jeszcze) dziećmi.
                      I taka a nie inna moja postawa wypływa tylko i wyłącznie z poczucia sprawiedliwości, a przede wszystkim z troski o bezbronne dzieci skazane na durnych rodziców.
                      • piwi77.0 Re: Uważaj jak masz dzieci, możesz pójść siedzieć 11.02.12, 17:22
                        Dobre porównanie z tym kierowcą. Sam kiedys jadąc samochodem poturbowałem motocyklistę jadącego z naprzeciwka bez światła (wtedy jeszcze nie było obowiązku). Skręcałem w lewo i za nic go nie widziałem, bo miałem niskie słońce prosto w oczy. Bogu dzięki nic wielkiego mu się nie stało, trochę zadrapań, inaczej zostałbym mordercą i poszedł siedzieć. A tak usłyszałem zarzuty w sądzie, że nie potrafię zdjąć nogi z gazu (jechałem może 20 km/h, ale nikogo to nie obchodziło) i stanowię zagrożenie dla uczestników. Dostałem solidną grzywnę. Tak łatwo zostaje się w Polsce przestępcą. A sąd jak takiego kogos dorwie, nie ma dla niego litości. Na wyrozumienie, przed wokandą polskiej sprawiedliwości, mogą liczyć jedynie księża pedofile.
                        • Gość: inkwizytor Re: Uważaj jak masz dzieci, możesz pójść siedzieć IP: *.warszawa.vectranet.pl 11.02.12, 17:41
                          Tak łatwo zostaje się w Polsce przestępcą. A sąd jak takiego kogos dorwie,
                          nie ma dla niego litości. Na wyrozumienie, przed wokandą polskiej sprawiedliwości,
                          mogą liczyć jedynie księża pedofile.


                          A także mafiosi, ludzie z układu, groźni bandyci i przestępcy i cała zgraja innych osób "uprzywilejowanych" w ten czy inny sposób. Szary człowiek nie ma szans.
            • voxave Re: Uważaj jak masz dzieci, możesz pójść siedzieć 10.02.12, 16:18
              Piwi ma dobre serduszko, ulituje sie nad morderca---a kopnie w doope głodujaca staruszkę .:(((
              • piwi77.0 Re: Uważaj jak masz dzieci, możesz pójść siedzieć 10.02.12, 18:22
                No to ile kalorii wpieprzyła dzisiaj głodująca staruszka, voxave?
                • voxave Re: Uważaj jak masz dzieci, możesz pójść siedzieć 11.02.12, 18:32
                  Piwi----uważaj bo ci to rozdęte ego i ciałko wystrzeli i smród po forum pójdzie.I prosze grzecznie.
            • hypatia69 Re: Uważaj jak masz dzieci, możesz pójść siedzieć 11.02.12, 20:20
              "Z karania musi coś wynikać"
              Moim prywatnym zdaniem nieszkodzenie w przyszłości reszcie dzieci, zatem odebranie praw. Ale w chwili obecnej niech posłużą za przykład dla innych debili, którzy będą chcieli leczyć złamanie nogi czosnkiem, a biegunkę rosołkiem.
              Zgadza się, mają, kuwa, nie lekceważyć chorób swoich dzieci, bo są za nie odpowiedzialni, a nie są ich właścicielami. To dzieci, nie meble. I jakie pogotowie? Do internisty leniwe dupska ruszyć!
              To nie jest "pech" tylko zidiocenie. Jak się dzieciak rąbnie łbem w cokolwiek, to nie będziesz czekał, aż umrze, tylko pognasz sprawdzić, czy nie ma wstrząsu mózgu.
              Też mam dziecko i należę do tych złych matek, które nie ganiają z katarem do lekarza. Ale z wiatrówka owszem. I to - o cudzie! - u wówczas czterolatki nie niemowlęcia.
              • piwi77.0 Re: Uważaj jak masz dzieci, możesz pójść siedzieć 11.02.12, 20:25
                hypatia69 napisała:

                Też mam dziecko i należę do tych złych matek, które nie ganiają z katarem do lekarza. Ale z wiatrówka owszem.

                O! Więc zamiast tamtych karać, lepiej byłoby rozpowszechnić Twój wizerunek w mediach łącznie z publicznym wychwalaniem Twojego postępowania. Patologie trzeba edukować, nie walić po łapach.
                • hypatia69 Re: Uważaj jak masz dzieci, możesz pójść siedzieć 11.02.12, 20:45
                  Jesteś w błędzie. Mój wizerunek nic nie da. A edukowanie patologii da jeszcze mniej i już prędzej zamieszczę sobie link do mojej cudnej fizys w sygnaturce i numer telefonu z dopiskiem "zadzwoń... czekam!".
                  Chcesz edukować naród, który nie założy gumy, bo ksiądz zabronił, bo dzieci są największym dobrem, choćby miały zdychać z głodu [a wiesz... wychowawczyni mojej córki, choć niepatologiczna na oko - też tak uważa...], który nie pójdzie do pracy za 1600,-, bo mu się 800,- świadczeń należy i przepadnie, bo - w końcu - oni kochają dzieci, a dzieci kochają ich.
                  Nie, Piwi. Jak Cię lubię, tak się z Tobą nie zgodzę. Patologii się nie edukuje. Edukuje się ich dzieci, a ich się od tych dzieci izoluje, żeby nie uczyli ich durnych zachowań, nie zaszczepiali w nich postawy roszczeniowej, bezmyślności i lenistwa, nie dawali głupich wzorców.
                  Piszę to z pełną świadomością, znając sposoby działania choćby pracowników MOPS, którzy zgodnie z ustawą są zobligowani "wszczynać postępowanie" za każdym razem, kiedy Kowalska do nich zadzwoni, że Malinowska bije dzieci - nawet jeśli wiedzą, że to nonsens i że Malinowska Kowalskiej nie chciała pożyczyć soli, czy 16,- na flaszkę.
                  Słowo Ci daję: urzędnicy zębami i pazurami bronią się przed odbieraniem dzieci i karaniem rodziców. Więc jeśli już dochodzi do takiej sprawy, można na 99% założyć, że słusznie.
                  Edukowaniem na zwierzętach nie wymusisz pewnych zachowań. Tresurą - owszem. I bez dumy, ale to właśnie popieram.
        • seth.destructor Re: Uważaj jak masz dzieci, możesz pójść siedzieć 11.02.12, 13:35
          Zaniedbali, trudno mi sobie wyobrazić, żeby zrobili to świadomie,

          Coraz częstsze stają się praktyki zarażania dzieci chorobami zakaźnymi po to, by organizmy same wytworzyły przeciwciała i nie trzeba było szczepić dzieci. Zwolennicy przytaczają mnóstwo opinii na temat szkodliwości szczepienia, tego, że na tym zarabiają firmy farmaceutyczne itp.
          • easz Re: Uważaj jak masz dzieci, możesz pójść siedzieć 12.02.12, 15:28
            seth.destructor napisał:

            > Zaniedbali, trudno mi sobie wyobrazić, żeby zrobili to świadomie,
            >
            > Coraz częstsze stają się praktyki zarażania dzieci chorobami zakaźnymi po to, b
            > y organizmy same wytworzyły przeciwciała i nie trzeba było szczepić dzieci. Zwo
            > lennicy przytaczają mnóstwo opinii na temat szkodliwości szczepienia, tego, że
            > na tym zarabiają firmy farmaceutyczne itp.

            A ja bym zapytała dlaczego tak się dzieję, bo wątpię, żeby rodzice byli po prostu 'tępi i bez wyobraźni'. Jeśli ktoś straci czyjeś zaufanie, to jak śmie pitolić, że mu się nie ufa?? Z poziomem edukacji i ogólnie mówiąc przepływem informacji oraz stosunkami międzyludzkimi też musi być coś grubo nie tak.

            Oczywiście, jeśli lekarz przepisuje mojemu dzieciakowi antybiotyk na byle katarek, to też ma to łykać jak pelikan, bez mrugnięcia okiem, za każdym razem, wszak, czy potrzeba faktycznie, czy nie, ja jako nielekarz odróżnić nie umiem. Aha, homeopatia jest oczywiście zua, bo to czary, tak mówią mądrzy ludzie w neciku, którzy by mnie zlinczowali za podanie dziecku. Co z tego, że mi zapisywała lekarka z autentycznymi tytułami i czym tam jeszcze.
            Co jeszcze, co jeszcze. Mm?
        • matylda1001 Re: Uważaj jak masz dzieci, możesz pójść siedzieć 11.02.12, 20:35
          piwi77.0 napisał:

          > Rodzicami nie byli lekarze, mogli nie umieć nazwać tego co dziecku jest i to nie tylko po łacinie ale nawet po polsku.<

          Większość rodziców to nie lekarze, a jednak dzieciom udaje sie przezyc.

          >Zaniedbali, trudno mi sobie wyobrazić, żeby zrobili to świadomie, będziemy teraz karać wszystkich za zaniedbania? Szczególnie tych, których zaniedbanie skończyło sie tragicznie, a oni sami skutki swojego zaniedbania przeżywają jak nikt inny na tym durnym świecie?<

          Piwi... pieprzysz!
          • piwi77.0 Re: Uważaj jak masz dzieci, możesz pójść siedzieć 11.02.12, 20:39
            matylda1001 napisała:

            Większość rodziców to nie lekarze, a jednak dzieciom udaje sie przezyc.

            Większość dzieci ma siłę przetrwania, a poza tym to zajebisty argument.
            • matylda1001 Re: Uważaj jak masz dzieci, możesz pójść siedzieć 11.02.12, 21:48
              piwi77.0 napisał:

              > Większość dzieci ma siłę przetrwania, a poza tym to zajebisty argument.<

              :) To nie argument, to odpowiedz na Twoje zajebiste tłumaczenie głupiej hołoty.
              • piwi77.0 Re: Uważaj jak masz dzieci, możesz pójść siedzieć 11.02.12, 21:57
                Argument jest kiepski, bo nie można karać za to, że ktoś jest poza wiekszością. No i nie podoba mi się Twoje okreslenie głupia hołota na kogoś, kogo nie znasz. Niefajne.
                • matylda1001 Re: Uważaj jak masz dzieci, możesz pójść siedzieć 11.02.12, 22:20
                  piwi77.0 napisał:

                  > Argument jest kiepski, bo nie można karać za to, że ktoś jest poza wiekszością.
                  No i nie podoba mi się Twoje okreslenie głupia hołota na kogoś, kogo nie znasz. Niefajne.<

                  A mnie to wisi czy fajnie, czy niefajnie. Dziecko umarło z powodu ich zaniedbania wynikajacego z pijaństwa i powini ponieśc karę. Jeżeli nie odczuja kary za to, co zrobili, to za rok zrobia sobie nastepne dziecko i potraktyja podobnie. Już więcej zrozumienia mam dla tej Kasi z Sosnowca, jesli to rzeczywiscie był wypadek. A tak w ogóle to nie wierze, że myslisz tak samo, jak piszesz.
                  • easz Re: Uważaj jak masz dzieci, możesz pójść siedzieć 12.02.12, 15:56
                    matylda1001 napisała:

                    > A mnie to wisi czy fajnie, czy niefajnie. Dziecko umarło z powodu ich zaniedban
                    > ia wynikajacego z pijaństwa i powini ponieśc karę.

                    Tu jest akurat taka sprawa, ale co jeśli rodzice chcą jak najlepiej - jeśli to nie patologia, jak tu piszecie o tych, to jakoś nie potrafię sobie wyobrazić, że mogą nie chcieć jak najlepiej, a dziecko np. umiera, co wtedy? Może o to chodziło Piwiemu - że rodzic chcąc jak najlepiej odstaje od ogólnie przyjętych norm - to zbrodnia?

                    Tekst, że od błędów lekarskich są prawnicy, napisany tu w którymś poście brzmi głupio, wręcz okrutnie, bo co po prawniku po fakcie, kiedy pacjent zejdzie? Zbyt dużo miałam do czynienia z lekarzami, żeby nie mieć masy wątpliwości i żeby bezwarunkowo ufać. Dlatego działa mi na nerwy temat jak ten np.
    • rossdarty A jeszcze jak... 10.02.12, 18:03
      ... udowodnią rodzicom celowe zarażenie dziecka to grób mogiła i dla rodziców.
      Jak nic Prokuratura postulować będzie o przywrócenie KS-a.


      www.doz.pl/newsy/a7864-Ospa_party_-_Rodzice_celowo_zarazaja_dzieci_ospa
    • black-emissary Re: Uważaj jak masz dzieci, możesz pójść siedzieć 10.02.12, 21:47
      Jeżeli z udaniem się do lekarza nie czekasz, aż dziecko stanie się sine to nie masz się czego obawiać. Natomiast takie "wzorcowe rodzinki" jak opisana zdecydowanie powinny się obawiać.
      • piwi77.0 Re: Uważaj jak masz dzieci, możesz pójść siedzieć 10.02.12, 22:14
        black-emissary napisała:

        Jeżeli z udaniem się do lekarza nie czekasz, aż dziecko stanie się sine

        Przykro mi to mówić, ale wypowiedź ta jest bez sensu. Nikt nie wie kto kiedy zsinieje. Jestem niemal pewien, że doktorzy tez nie, więc, kto jeszcze niesiny, z tym koniecznie do lekarza.
        • black-emissary Re: Uważaj jak masz dzieci, możesz pójść siedzieć 10.02.12, 23:15
          To była oczywiście stylistyczna hiperbola, dziecko, które rano było sine wieczorem było okazem zdrowia. Jeżeli już rodzice tak bardzo nie chcieli iść do lekarza to trzeba było przynajmniej dziecka całą noc pilnować. Ciężko uwierzyć, by coś takiego mogło się wydarzyć rodzicom odpowiednio o dziecko dbającym, warto więc, aby sprawa została zbadana. Szczególnie, że przykładna rodzina to najwyraźniej nie była - przemoc domowa, upici rodzice, wszystko to w zeszłym roku, czyli w trakcie ciąży lub przy noworodku...
          • black-emissary ERRATA 10.02.12, 23:17
            black-emissary napisała:
            > dziecko, które rano było sine wieczorem było okazem zdrowia.

            dziecko, które rano było sine wieczorem raczej nie było okazem zdrowia

            • piwi77.0 Re: ERRATA 10.02.12, 23:27
              black-emissary napisała:

              dziecko, które rano było sine wieczorem raczej nie było okazem zdrowia

              I za to raczej, że rodzice pomylili się w ocenie tego raczej, jak bardzo było raczej, karać rodziców? A co z dziećmi tych rodziców, co ciągle żyją i chcą mieć w miarę normalną rodzinę? Jak rodziców ukarzą, to dzieci razem z nimi, czy ktokolwiek bierze to pod uwagę?
              • black-emissary Re: ERRATA 10.02.12, 23:43
                Z uwagi na owo "raczej" należało sprawę zbadać. Jeżeli prokuratura postawiła zarzuty to najwyraźniej badanie nie wypadło na korzyść rodziców.
                Dlaczego uporczywie ignorujesz fakt, że była to rodzina patologiczna?
                • piwi77.0 Re: ERRATA 11.02.12, 16:27
                  black-emissary napisała:

                  Dlaczego uporczywie ignorujesz fakt, że była to rodzina patologiczna?

                  Jaka tam była patologia? A jeżeli była, to gdzie były dotąd instytucje broniące praw dziecka? A czy rodzinom patologicznym nie powinno się pomagać? Czy z rodzinami patologicznymi postępuje się tak, że zostawia je się samym sobie i czeka na potknięcie, by dopiero wtedy uderzyć w nie z całą surowością nieludzkiego prawa? Sorry, ale to nie jest ani sprawiedliwe, ani uczciwe.
                  • sabinac-0 Re: ERRATA 11.02.12, 17:57
                    piwi77.0 napisał:

                    > Jaka tam była patologia?

                    Przemoc, alkohol, zaniedbanie dziecka ze skutkiem smiertelnym.

                    > A jeżeli była, to gdzie były dotąd instytucje broniące
                    > praw dziecka?

                    Za kazdym razem, gdy takie instytucje interweniuja, podnosi sie wrzask ze "ingeruja w sprawy rodzinne" i ze "krzywdza ubogich".

                    > A czy rodzinom patologicznym nie powinno się pomagać?

                    Jak wyobrazasz sobie te pomoc?

                    > Czy z rodz
                    > inami patologicznymi postępuje się tak, że zostawia je się samym sobie i czeka
                    > na potknięcie, by dopiero wtedy uderzyć w nie z całą surowością nieludzkiego pr
                    > awa? Sorry, ale to nie jest ani sprawiedliwe, ani uczciwe.

                    Uwazasz, ze patologiczni rodzice nie powinni ponosic odpowiedzialnosci za swoje dzialania i zaniechania?
                    Ze wymaganie od nich, by dbali o wlasne dzieci jest "nieludzkie", "niesprawiedliwe" i "nieuczciwe"?
              • black-emissary Re: ERRATA 10.02.12, 23:57
                Naprawdę niezabranie do lekarza 4-miesięcznego dziecka z ospą uznając, że jej "samo przejdzie", jak kilkulatkowi uznajesz za drobny błąd, a niedostrzeżenie u tego niemowlaka śmiertelnego zapalenia płuc za drobne przeoczenie?
                Wybacz, ale nie pojmuję jak możesz bronić tych ludzi.
                • piwi77.0 Re: ERRATA 11.02.12, 16:24
                  Nigdzie nie napisałem, że to drobne przeoczenie i nigdzie tych ludzi nie usprawiedliwiam. Ja tych ludzi tylko staram się zrozumieć i wydaje mi się, że ich rozumiem. Jest mi ich bardzo żal, bo nikt tak jak oni, nie doznał tyle krzywdy na skutek nieszczęśliwego zdarzenia. Ich cierpienie pewnie jest tak wielkie, że mogą nawet niezbyt interesować sie tym, czego jeszcze chce od nich prokuratura. Im może być wszystko jedno, czy spotka ich kara ze stronu sądu, tak jak oni już zostali ukarani przez los, nikt nie jest ich w stanie ukarać. Czy w tej sytuacji jest sens leżącego jeszcze dobijać? Moim zdaniem, nie, choć wiem, że dla prokuratury leżąca ofiara to łakomy kąsek, bo łatwo się jest w takiej sytuacji prokuraturze wykazać. A jeszcze ludzie klaszczą.
                  • sabinac-0 Re: ERRATA 11.02.12, 18:13
                    piwi77.0 napisał:

                    > Ja tych ludzi tylko staram się zrozumieć i wydaje mi się, że ich roz
                    > umiem. Jest mi ich bardzo żal,(...)
                    > nikt tak jak oni, nie doznał tyle krzywdy na
                    > skutek nieszczęśliwego zdarzenia. Ich cierpienie pewnie jest tak wielkie (...)

                    Po pierwsze - zadne z nas nie wie co naprawde czuja rodzice, moze cierpia a moze im to zwisa. Nie wszyscy maja powolanie do rodzicielstwa (niestety wszyscy maja do seksu i tu jest zgryz).
                    Zanim usmarkasz z gorzkiego zalu nad nimi karton chusteczek: uwazasz, ze bezradne niemowle, rozgoraczkowane, duszace sie i kwilace cala noc, kilkanascie dlugich godzin, samo w lozeczku, przy spiacych jak klody rodzicach, nie cierpialo?

                    By skwitowac twoje lkania nad "ofiarami" - ofiara bylo tu DZIECKO. I to jemu nalezy sie wspolczucie.
                    • piwi77.0 Re: ERRATA 11.02.12, 18:30
                      sabinac-0 napisała:

                      By skwitowac twoje lkania nad "ofiarami" - ofiara bylo tu DZIECKO. I to jemu nalezy sie wspolczucie.

                      Na współczucie dla dziecka jest już za późno, czasu nie cofniemy, zostali już tylko rodzice i ich pozostałe dzieci.
                      • sabinac-0 Re: ERRATA 11.02.12, 18:36
                        piwi77.0 napisał:

                        > Na współczucie dla dziecka jest już za późno, czasu nie cofniemy, zostali już t
                        > ylko rodzice i ich pozostałe dzieci.

                        Przede wszystkim pozostale dzieci - dlatego trzeba sie dobrze przyjrzec rodzicom, ktorzy juz raz dali ciala zostawiajac beztrosko chore dziecko bez pomocy, wiec moga stanowic zagrozenie rowniez dla pozostalych dzieci.
                        Dziecko jest calkowicie bezradne wobec rodzicow.
                        • piwi77.0 Re: ERRATA 11.02.12, 18:51
                          Wsadzenie do ciupy rodziców, albo przynajmniej załatwienie im karalności, to będzie niewątpliwie dobra inwestycja państwa w pozostałe przy życiu dzieci.
                          • sabinac-0 Re: ERRATA 11.02.12, 19:11
                            piwi77.0 napisał:

                            > Wsadzenie do ciupy rodziców, albo przynajmniej załatwienie im karalności, to bę
                            > dzie niewątpliwie dobra inwestycja państwa w pozostałe przy życiu dzieci.

                            W rodzinie, gdzie policja musi interweniowac bo dochodzi do jatek a rodzice "pilnuja" dzieci pijani a potem kilkumiesieczne niemowle umiera w niejasnych okolicznosciach, niewatpliwie tak.
                            • piwi77.0 Re: ERRATA 11.02.12, 20:09
                              Nie wiemy jak tam było, dobrze wiesz, że władze (szczególnie te obecne) plus media, próbują nam robić wodę z mózgu. Obojętnie, jeżeli tam była patologia, to ktoś zaniedbał, a teraz próbuje zrobić z rodziców zbrodniarzy, żeby sobie uspokoić sumienie.
                              • matylda1001 Re: ERRATA 11.02.12, 20:28
                                piwi77.0 napisał:

                                > Obojętnie, jeżeli tam była patologia, to ktoś zaniedbał, a teraz próbuje zrobić z rodziców zbrodniarzy, żeby sobie uspokoić sumienie. <

                                A niby kto miałby zaniedbac, jeśli nie rodzice? Czy ktos ich ma przez cale zycie prowadzic za rączki jak niejakich Szwaków? Chociaz ze Szwakami sprawa jest prosta, wystarczy im posprzątac, ugotowac, zrobić zakupy, zając sie wychowaniem dzieci. Nie trzeba ich pilnowac przed nimi samymi, bo nie chlają i sie nie bija (podobno). Tu nalezałoby pełnic całodobowe dyżury, piszesz sie jako pierwszy?
                                • piwi77.0 Re: ERRATA 11.02.12, 20:43
                                  matylda1001 napisała:

                                  Czy ktos ich ma przez cale zycie prowadzic za rączki jak niejakich Szwaków?

                                  Niektórzy pomimo płciowej dojrzałości, nie dorastają nigdy i nie da się inaczej, trzeba ich prowadzić za rączkę. Jeżeli chcemy wymagać, musimy takim pomóc, właśnie prowadzeniem za rączkę. Jeżeli nie pomagamy, to nie możemy od takich wymagać.
                                  • matylda1001 Re: ERRATA 11.02.12, 21:55
                                    piwi77.0 napisał:

                                    > Niektórzy pomimo płciowej dojrzałości, nie dorastają nigdy i nie da się inaczej
                                    , trzeba ich prowadzić za rączkę. Jeżeli chcemy wymagać, musimy takim pomóc, właśnie prowadzeniem za rączkę. Jeżeli nie pomagamy, to nie możemy od takich wymagać. <

                                    Zgoda, trzeba pomagać. W takim razie dzieci do rodziny zastępczej, a mamusie i tatusia do pierdla, i niech sobie tam dorastają. Po drodze odwyk i resocjalizacja.
              • sabinac-0 Re: ERRATA 11.02.12, 17:48
                piwi77.0 napisał:

                > co z dziećmi tych rodziców, co ci
                > ągle żyją i chcą mieć w miarę normalną rodzinę?

                Uwazasz, ze rodzina, w ktorej zaniedbuje sie chore dziecko jest "normalna"?
                Ciekawe, czy takim ludziom (zwlaszcza jesli prawda jest to, co pisze black, ze w tej rodzinie byla rowniez przemoc i alkohol) powierzylbys np. psa?
    • mjot1 Re: Uważaj jak masz dzieci, możesz pójść siedzieć 10.02.12, 22:54
      I tak mają szczęście. Rodzice
      Gdyby nie było to dziecko „normalne” już a „napoczęte” jeno, niezawodnie „pierdel” byłby dożywotni.
    • jeziorly jesli zamordujesz wlasne dzieci pojdziesz siedzieć 10.02.12, 23:52
      tak trzeba.
    • easz Re: Uważaj jak masz dzieci, możesz pójść siedzieć 11.02.12, 00:22

      A skoro już o ospie mowa, to co jeśli nie zgodzę się na podanie dziecku szczepionki i nie daj bók się coś pokomplikuje, to też dostanę w czapkę? A jak zgodzę się, żeby podano dziecku te felerną szczepionkę i też się coś pokomplikuje, to co wtedy??
      Chyba rzeczywiście najlepiej, to sie dać zawczasu wykastrować/podwiązać.
      • ramatoulaye Re: Uważaj jak masz dzieci, możesz pójść siedzieć 11.02.12, 10:41
        szczepionki są ok. Nie należy się ich bać.
        • hypatia69 Re: Uważaj jak masz dzieci, możesz pójść siedzieć 11.02.12, 20:25
          Przeciw wiatrówce? Jasne, są OK. Jak nóżki w galarecie. W odpowiednim miejscu i czasie. Przejście wiatrówki bardziej uodporni niż szczepionka, a jeśli łykniesz wirusa w dojrzałym wieku lat 28 to masz półpaśca i dopiero jest ból.
        • easz Re: Uważaj jak masz dzieci, możesz pójść siedzieć 12.02.12, 15:22
          ramatoulaye napisał:

          > szczepionki są ok. Nie należy się ich bać.

          Ok, tylko, że pytanie nie o tym było.

          Szczepionki obowiązkowe to jedno. To, co piszą Sabina i Hypatia pogłębia natomiast moje pytania, retoryczne jak myślałam, ale chyba jednak nie.
          Od czego są rodzice i ile im wolno/ile mogą? Wszyscy narzekają na Szwecję i tamtejszą ingerencję państwa w rodzinę oraz styl wychowywania dzieci, czy jak to zwał, ale mi się wydaje, że tam jest o tyle lepiej, że są jasno postawione granice. Nie chodzi o to co wolno i jak wiele, czy państwo ma w dupie, czy ingeruje za bardzo, raczej o to, co jest w Polsce, że niby generalnie ma w dupie, ale jak przychodzi co do czego, to rozlicza nie wiadomo z czego i z jakiej racji... bo innym razem z tego samego nie rozlicza, ma w dupie właśnie.
          Poza tym, przy okazji ostatnich "rewelacji" zastanawiam się na ile u nas są odgórnie podejmowane opinie pod naciskiem, żeby nie powiedzieć pręgierzem publicznym - ludu, co mnie już wnerwia na maksa. No ale państwo to w końcu my, he.

          Nie jestem rodzicem i może jestem tępa, może brak mi wyobraźni, ale myślę, że naprawdę byłabym zdezorientowana i nieźle przestraszona. Bo o ile nic się nie dzieje, wszystko leci swoim trybem codzienności, to ok, gorzej jak się pojawi problem, a te prędzej czy później.

          A pytanie nie było o to, jak napisałam. Chodziło o to, o co mi zwykle - tak źle, tak nie dobrze i bądź tu człowieku mądry.
      • sabinac-0 Re: Uważaj jak masz dzieci, możesz pójść siedzieć 11.02.12, 17:29
        easz napisała:

        >
        > A skoro już o ospie mowa, to co jeśli nie zgodzę się na podanie dziecku szczepi
        > onki i nie daj bók się coś pokomplikuje, to też dostanę w czapkę?

        Tak.
        A jesli przez to, ze ty mialas fantazje nie szczepic dziecka, zachorowaloby i umarlo inne dziecko (zaraziwszy sie od twojego, radosnie nieszczepionego), pociagnietoby cie do odpowiedzialnosci za te smierc.
        Bylo kilka takich przypadkow z krztuscem.
        • hypatia69 Re: Uważaj jak masz dzieci, możesz pójść siedzieć 11.02.12, 20:29
          Dzięki szczepieniom przeciw gruźlicy *niemal* nie ma zachorowań na gruźlicę. *Niemal*, bo szczepienie jednakowoż nie wyklucza w społeczeństwie stuprocentowo, ale.. gdyby szczepień obowiązkowych nie było - przypadków gruźlicy i zgonów na gruźlicę mielibyśmy tyle, że nie byłoby bezrobocia, kurna.
          Po coś te szczepienia obowiązkowe są. I na gruźlicę, i na świnkę dla chłopców, i na różyczkę dla dziewczynek i inne. Debile tego nie wymyślali dla draki.
    • rossdarty Ślepa wiara w lekarzy 11.02.12, 12:00
      A jeżeli dziecko umrze pod opieką lekarską?
      Czy lekarze zostaną za to ukarani?

      Przykład z zamierzchłej przyszłości, miałem wtedy 10 lat i brata w wieku lat trzech...

      Do brata rodzice wezwali pogotowie ratunkowe.
      Nie pamiętam jaka choroba go wtedy zaatakowała, w każdym razie stan był alarmujący.
      Po przebadaniu brata lekarz poszedł do drugiego mieszkania, (mieszkaliśmy wtedy z dziadkami), zbadać "przy okazji" dziadka, który też czuł się nie najlepiej.
      Przystąpił później do wypisywania recept.
      Pomylił się i odwrotnie przypisał recepty.
      Bratu zaaplikował leki dla dziadka i odwrotnie...

      Brat uległ silnemu zatruciu. Cudem uniknął śmierci.

      Żadnych konsekwencji!!!

      Fakt. Takie czasy - stare czasy.
      Nawet gdyby brat zmarł - rodziców nie "szarpaliby".

      Chciałem jedynie zwrócić uwagę na odpowiedzialność i jej nierówność.
      • massaranduba Re: Ślepa wiara w lekarzy 11.02.12, 12:12
        rossdarty napisał:

        > Chciałem jedynie zwrócić uwagę na odpowiedzialność i jej nierówność.

        Dlatego istnieje powiedzenie: "kazdy lekarzyk ma swoj cmentarzyk",a rodzice...coz,najlepiej przyjac wersje,ze kazdy ojciec i matka tylko szuka okazji,zeby pozbawic zycia wlasne dziecko...
        • rossdarty Re: Ślepa wiara w lekarzy 11.02.12, 14:03
          massaranduba napisała:

          > rodzice...coz,najlepiej przyjac wersje,ze kazdy ojciec i matka tylko szuka okazji,zeby poz
          > bawic zycia wlasne dziecko...

          Domyślam się tonu w jakim napisałaś to zdanie, jednak (chyba?) nieświadomie poruszyłaś następny, b. głęboki problem...

          Nie wdając się w obszerne roztrząsanie:

          Sygnalizujesz, że jest podobnie jak z Urzędem Skarbowym?
          Że z założenia każdy ma powód do oszustwa?
      • sabinac-0 Re: Ślepa wiara w lekarzy 11.02.12, 17:38
        rossdarty napisał:

        > A jeżeli dziecko umrze pod opieką lekarską?
        > Czy lekarze zostaną za to ukarani?
        >
        Gazet nie czytasz?
        Co chwila sie wydaje wyrok (dziennikarski i sadowy) na jakiegos pechowego eskulapa ktoremu umarl pacjent i to nawet jesli ten pacjent mial 100 lat i 100 chorob, a co dopiero gdy pacjentem jest dziecko...

        > Pomylił się i odwrotnie przypisał recepty.
        > Bratu zaaplikował leki dla dziadka i odwrotnie...
        >
        > Brat uległ silnemu zatruciu. Cudem uniknął śmierci.
        >
        > Żadnych konsekwencji!!!
        >
        Zawsze uwazalam, ze uzywanie pogotowia w charakterze przychodni na kolkach (dla calej rodzinki za jednym zamachem) plus sekretarki do scibolenia recept to idiotyzm.
        Po twoim przykladzie widac, jak niebezpieczny idiotyzm.

        Swoja droga, jakim cudem farmaceuta sie nie zorientowal w pomylce? Przeciez na receptach pisze sie wiek pacjenta a farmaceuci na ogol wiedza, jakie leki i dawki zapisuje sie dzieciom a jakie doroslym.
        • rossdarty Re: Ślepa wiara w lekarzy 11.02.12, 18:12
          sabinac-0 napisała:


          > Swoja droga, jakim cudem farmaceuta sie nie zorientowal w pomylce? Przeciez na
          > receptach pisze sie wiek pacjenta a farmaceuci na ogol wiedza, jakie leki i daw
          > ki zapisuje sie dzieciom a jakie doroslym.
          >

          Gwoli ścisłości muszę dodać, że był to rok 67 lub 68 czyli prehistoria.
          Czy usprawiedliwia to farmaceutki?
          Raczej nie. Ani wtedy, ani obecnie.
          Ale...
          To tylko ich praca, często wykonywana prawie mechanicznie.

          Nie szukam tutaj powodu by czepiać się i obwiniać określoną grupę zawodową. Wina po równej części należy do wszystkich.
          Nawet i do mojej matki, która bez zastanowienia wciskała CZOPY w małe dziecko...
          Też mogła chwilę się zastanowić.
          Ale przecież lekarz tak zaordynował...
          • sabinac-0 Re: Ślepa wiara w lekarzy 11.02.12, 18:18
            rossdarty napisał:

            > To tylko ich praca, często wykonywana prawie mechanicznie.
            >
            Nie wiem czemu tak bronisz akurat farmaceutow, skoro pisanie recept to dla lekarza tylko praca biurowa, ktora normalnie powinny wykonywac sekretarki medyczne bo lekarz jest od leczenia a nie od wpisywania literek i cyferek w rubryczki.

            Zas kazac mu pisac recepty w czasie dyzuru, gdzie w kazdej chwili moga go wezwac do reanimacji, jest, jak juz pisalam, niebezpiecznym idiotyzmem.
            • rossdarty Re: Ślepa wiara w lekarzy 11.02.12, 18:41
              sabinac-0 napisała:


              > Nie wiem czemu tak bronisz akurat farmaceutow, skoro pisanie recept to dla leka
              > rza tylko praca biurowa, ktora normalnie powinny wykonywac sekretarki m
              > edyczne bo lekarz jest od leczenia a nie od wpisywania literek i cyferek w rubr
              > yczki.

              Oceniam jedynie odpowiedzialność.
              Farmaceuta nie może wydać oxyterracyny zamiast oxycortu, bo musi dokładnie i starannie przeczytać receptę przepisaną przez lekarza.
              W "onych" czasach lekarz często - gęsto przyjeżdżał tylko z kierowcą, bez sanitariusza.

              To ,że w stressie oczekując że
              >
              > Zas kazac mu pisac recepty w czasie dyzuru, gdzie w kazdej chwili moga go wezwa
              > c do reanimacji
              ....., jest, jak juz pisalam, niebezpiecznym idiotyzmem.

              ...pomylił co komu zaordynował nie usprawiedliwia go.
              Nawet przy tym samym nazwisku upewnienie się jak ma na imię dziecko a jak dziadek wydaje się chyba standardowe?
              A tutaj były nawet nazwiska różne bo dziadek był od strony matki...


              >
              • sabinac-0 Re: Ślepa wiara w lekarzy 11.02.12, 19:14
                rossdarty napisał:

                > Nawet przy tym samym nazwisku upewnienie się jak ma na imię dziecko a jak dziad
                > ek wydaje się chyba standardowe?

                I pod zadnym pozorem nie pomylic sie w PESELu.
                Za to juz czapa. :D
                • rossdarty Re: Ślepa wiara w lekarzy 11.02.12, 20:29
                  sabinac-0 napisała:


                  > I pod zadnym pozorem nie pomylic sie w PESELu.
                  > Za to juz czapa. :D
                  >

                  Jak wymagane...
                  Jeśli śledzisz inny wątek to pewnie widzisz jak kappa szyje mi więzienny pasiak za głupie nadnormatywne 5kg.?? :D:)
                  • Gość: ka_p_pa Re: Ślepa wiara w lekarzy IP: *.interwan.pl 11.02.12, 20:33
                    rossdarty napisał:

                    > sabinac-0 napisała:
                    >
                    >
                    > > I pod zadnym pozorem nie pomylic sie w PESELu.
                    > > Za to juz czapa. :D
                    > >
                    >
                    > Jak wymagane...
                    > Jeśli śledzisz inny wątek to pewnie widzisz jak kappa szyje mi więzienny pasiak
                    > za głupie nadnormatywne 5kg.?? :D:)

                    Od rzemyczka do koniczka. Ja tak z troski i trochę egoistycznie. Kto będzie płacił, jak byczych jaj dostaniesz?
                    • rossdarty Re: Ślepa wiara w lekarzy 11.02.12, 20:44
                      Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):


                      > Od rzemyczka do koniczka. Ja tak z troski i trochę egoistycznie. Kto będzie pła
                      > cił, jak byczych jaj dostaniesz?

                      Sam za siebie zapłaciłem.
                      Mam na "kupce".
                      Niewykorzystane ubezpieczenie zdrowotne.
                      • Gość: ka_p_pa Re: Ślepa wiara w lekarzy IP: *.interwan.pl 11.02.12, 20:50
                        rossdarty napisał:

                        > Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):
                        >
                        >
                        > > Od rzemyczka do koniczka. Ja tak z troski i trochę egoistycznie. Kto będz
                        > ie pła
                        > > cił, jak byczych jaj dostaniesz?
                        >
                        > Sam za siebie zapłaciłem.
                        > Mam na "kupce".
                        > Niewykorzystane ubezpieczenie zdrowotne.

                        jak se chcesz, w sumie- zdrowia do grobu nie zabierzesz:)))
      • hypatia69 Re: Ślepa wiara w lekarzy 11.02.12, 20:49
        Od zaniedbań lekarskich mamy prawników.
    • seth.destructor Re: Uważaj jak masz dzieci, możesz pójść siedzieć 11.02.12, 13:46
      No cóż, mamy jakiś standard postępowania z dziećmi i do nich należy pójście z dzieckiem do lekarza, gdy coś jest nie tak. Nie należy do niego udawanie się do szeptunek, odprawianie czarów i praktyk paraterapeutycznych, zostawianie choroby, by sama sobie poszła.

      Jak potraktować rodziców, którzy celowo zarażają dzieci? A co z wypadkami Zespołu Munchhausena by proxy, w którym rodzic kaleczy lub truje dziecko? Do tego dochodzą przypadki tzw. śmierci łóżeczkowej lub zaduszenia dziecka we śnie, do tej pory uważane za wypadki, lecz coraz częsciej badane pod kątem celowego działania rodziców.
    • gazeta_mi_placi Re: Uważaj jak masz dzieci, możesz pójść siedzieć 11.02.12, 13:50
      A jaką karę dostał ojciec który poczęstował synka zupą z muchomorów? To dziecko które musiało mieć dwukrotnie przeszczepianą wątrobę?
      • hypatia69 Re: Uważaj jak masz dzieci, możesz pójść siedzieć 11.02.12, 21:16
        Nie wiem, jaką, ale tu gadamy o wiatrówce, nie o jedzeniu roślin trujących.
    • sabinac-0 Re: Uważaj jak masz dzieci, możesz pójść siedzieć 11.02.12, 17:25
      piwi77.0 napisał:

      > Mamy dobrze funkcjonującą politykę prorodzinną polegającą na tym, że gdy dzieck
      > u stanie sie krzywda, rodzice mogą spodziewać się zarzutów, a w konsekwencji pó
      > jść siedzieć, bo gdzie krzywda tam wina, a zatem i winny, który musi być przykł
      > adnie ukarany. Rodzicom zachorowało 4-miesięczne niemowlę. (...) nie poszli z tym do lekarza, wskutek czego d
      > oszło do komplikacji i dziecko zmarło. Prokuratura szaleje.

      Gdyby poszli do lekarza i dziecko mimo to by zmarlo, ciaganoby lekarza. Prokuratura i gazety dopiero by szalaly...
      • piwi77.0 Re: Uważaj jak masz dzieci, możesz pójść siedzieć 11.02.12, 17:29
        Dobra, dobra. Już tam doktorzy by coś śmiertelnego jako przyczynę wpisali i po kłopocie.
        • sabinac-0 Re: Uważaj jak masz dzieci, możesz pójść siedzieć 11.02.12, 17:42
          piwi77.0 napisał:

          > Dobra, dobra. Już tam doktorzy by coś śmiertelnego jako przyczynę wpisali i po
          > kłopocie.

          Jesli ktos umarl, musial byc chory na cos smiertelnego - inaczej by nie umarl.
          Wiele pozornie niewinnych chorob jest potencjalnie smiertelnych, ospa wietrzna jest jedna z nich.

          P.S. Niektorzy utrzymuja, ze to nie choroby usmiercaja ludzi tylko lekarze. Coz, podany przez ciebie news przeczy tej tezie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja