Praca obowiazek czy przyjemnosc

12.02.12, 22:10
Pomyslicie glupie pytanie
ale tak naprawde czy pracujemy po to zeby zyc
czy prace traktujemy inaczej
najlepiej by bylo by wykonywana praca przynosila nam satysfakcje
jednak taka sytuacja zbyt czesto sie nie zdarza
zazwyczaj traktujemy ja jako zlo konieczne
a jutro poniedzialek :)
    • voxave Re: Praca obowiazek czy przyjemnosc 12.02.12, 22:15
      Lidziu--a o co konkretnie ci sie rozchodzi ?
      • lidka449 Re: Praca obowiazek czy przyjemnosc 12.02.12, 22:21

        voxave napisała:

        > Lidziu--a o co konkretnie ci sie rozchodzi ?
        czy wykonujesz swoj zawod z jakas pasja czy tylko traktujesz to
        jako instrument do zdobywania pieniazkow :)
        • voxave Re: Praca obowiazek czy przyjemnosc 12.02.12, 22:35
          Lidka-----przyjemność z wykonywania pracy rzadko jest dla nas pasja---raczej jako instrument zdobywania pieniadza --nie wiem czy sa jakies ankiety czy opracowania dotyczące tego tematu.
          Ale problem jest gdzie indziej----nawet jak ci sie tak szczesliwie złozyło,że wykonujesz ulubiony zawód to po pewnym czasie nastepuje znużenie,wypalenie zawodowe i juz cie to nie cieszy.
        • dritte_dame Re: Praca obowiazek czy przyjemnosc 12.02.12, 22:36
          lidka449 napisała:

          > czy wykonujesz swoj zawod z jakas pasja czy tylko traktujesz to
          > jako instrument do zdobywania pieniazkow :)


          Moją pasją jest zdobywanie pieniążków.

          Zapewne są do tego lepsze zawody niż mój, ale cóż..."każdy orze, jak może" ;))
          • lidka449 Re: Praca obowiazek czy przyjemnosc 12.02.12, 22:40
            dritte_dame napisała:

            > lidka449 napisała:
            >
            > > czy wykonujesz swoj zawod z jakas pasja czy tylko traktujesz to
            > > jako instrument do zdobywania pieniazkow :)
            >
            >
            > Moją pasją jest zdobywanie pieniążków.
            >
            > Zapewne są do tego lepsze zawody niż mój, ale cóż..."każdy orze, jak może" ;))
            > tak tyko zeby to byly godne pieniazki
            ale przynudzialam :)
            >
            >
            • dritte_dame Re: godne pieniążki 12.02.12, 22:46
              lidka449 napisała:

              > tak tyko zeby to byly godne pieniazki

              Umm.. a jakie są "godne"?
              • lidka449 Re: godne pieniążki 12.02.12, 22:49
                dritte_dame napisała:

                > lidka449 napisała:
                >
                > > tak tyko zeby to byly godne pieniazki
                >
                > Umm.. a jakie są "godne"?

                dla mnie 5 patolkow netto na reke czy to duzo ? :)
                >
                >
                >
                • dritte_dame Re: godne pieniążki 12.02.12, 22:52
                  lidka449 napisała:

                  > dritte_dame napisała:
                  >
                  > > lidka449 napisała:
                  > >
                  > > > tak tyko zeby to byly godne pieniazki
                  > >
                  > > Umm.. a jakie są "godne"?
                  >
                  > dla mnie 5 patolkow netto na reke czy to duzo ? :)

                  Z hipoteką nad głową czy bez?
                • karkowiak2plus Re: godne pieniążki 12.02.12, 22:52
                  Nie. To skromna sumka. Mając trójkę dzieci ,dom i samochochody należy dysponować wielokrotnością tego.
                • Gość: ka_p_pa na waciki? IP: *.interwan.pl 12.02.12, 22:53
                  >
                  > dla mnie 5 patolkow netto na reke czy to duzo ? :)
                  • dritte_dame Re: na waciki? 12.02.12, 22:58

                    Kappa, czytaj ze zrozumieniem.
                    Napisała przecież:

                    > > dla mnie 5 patolkow netto na ręke czy to duzo ? :)
                    • Gość: ka_p_pa Re: na waciki? IP: *.interwan.pl 12.02.12, 23:05
                      dritte_dame napisała:

                      >
                      > Kappa, czytaj ze zrozumieniem.
                      > Napisała przecież:
                      >
                      > > > dla mnie 5 patolkow netto na ręke czy to duzo ? :)

                      Załapałem, choć z opóźnieniem.
                      Nie napisała też, ile na drugą rękę:))
                      • dritte_dame Re: na waciki? 12.02.12, 23:11
                        Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                        > dritte_dame napisała:
                        >
                        > >
                        > > Kappa, czytaj ze zrozumieniem.
                        > > Napisała przecież:
                        > >
                        > > > > dla mnie 5 patolkow netto na ręke czy to duzo ? :)
                        >
                        > Załapałem, choć z opóźnieniem.
                        > Nie napisała też, ile na drugą rękę:))

                        Słusznie :)

                        Żeby zachować "work and life balance" ;))
                      • lidka449 Re: na waciki? 12.02.12, 23:11
                        Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                        > dritte_dame napisała:
                        >
                        > >
                        > > Kappa, czytaj ze zrozumieniem.
                        > > Napisała przecież:
                        > >
                        > > > > dla mnie 5 patolkow netto na ręke czy to duzo ? :)
                        >
                        > Załapałem, choć z opóźnieniem.
                        > Nie napisała też, ile na drugą rękę:))
                        wystarczy na jedna :)
                        • dritte_dame Re: na waciki? 12.02.12, 23:14
                          lidka449 napisała:

                          > wystarczy na jedna :)

                          A na drugą pod stołem..?
                          • lidka449 Re: na waciki? 12.02.12, 23:27
                            dritte_dame napisała:

                            > lidka449 napisała:
                            >
                            > > wystarczy na jedna :)
                            >
                            > A na drugą pod stołem..?

                            zeby tak chcieli dawac juz taka zaklamana nie bede :)
                            >
                            >
                            >
                            • dritte_dame Re: ręce 12.02.12, 23:32
                              lidka449 napisała:

                              > dritte_dame napisała:
                              >
                              > > lidka449 napisała:
                              > >
                              > > > wystarczy na jedna :)
                              > >
                              > > A na drugą pod stołem..?
                              >
                              > zeby tak chcieli dawac juz taka zaklamana nie bede :)


                              Trzeba brać obiemy rencamy bo jak się bierze tylko jednom to cienżko utrzymać równowagie.
                              Zwłaszcza gdy sie bierze tyko prawom renkom.

                              Tylko ryby nie biorom obiemy rencamy.
    • mjot1 Re: Praca obowiazek czy przyjemnosc 12.02.12, 22:18
      Kara
      • lidka449 Re: Praca obowiazek czy przyjemnosc 12.02.12, 22:23
        mjot1 napisał:

        > Kara
        czasem tak i to przykre :(
    • karkowiak2plus Podałaś dwie różne kategorie. 12.02.12, 22:22
      To tak jakbyś zapytała czy cytryna jest żółta czy kwaśna.
      W pewnych aspektach praca jest niemiłym obowiązkiem-gdy trzeba wstać właśnie w zimny poniedziałkowy poranek będący jeszcze pokłosiem niedzielnej nocy w innych może sprawić wiele frajdy. Zależy to wszystko od okoliczności.
      I od miejsca na piramidzie Maslowa.
      • lidka449 Re: Podałaś dwie różne kategorie. 12.02.12, 22:25
        karkowiak2plus napisał:

        > To tak jakbyś zapytała czy cytryna jest żółta czy kwaśna.
        > W pewnych aspektach praca jest niemiłym obowiązkiem-gdy trzeba wstać właśnie w
        > zimny poniedziałkowy poranek będący jeszcze pokłosiem niedzielnej nocy w innych
        > może sprawić wiele frajdy. Zależy to wszystko od okoliczności.
        > I od miejsca na piramidzie Maslowa.
        wlasnie a gdy czujemy sie tylko trybikiem w tej wielkiej machinie
        i moze blizej konca piramidy to co wtedy ?
        • karkowiak2plus Re: Podałaś dwie różne kategorie. 12.02.12, 22:29
          Na pewno wiesz o czym pisałem?
          Piramida Maslowa nie jest budynkiem.
          • lidka449 Re: Podałaś dwie różne kategorie. 12.02.12, 22:37
            karkowiak2plus napisał:

            > Na pewno wiesz o czym pisałem?
            > Piramida Maslowa nie jest budynkiem.
            tak profesorze mialam na mysli inna piramide
            a raczej pozycje w spoleczenstwie
            bez obrazy :)
            • karkowiak2plus Re: Podałaś dwie różne kategorie. 12.02.12, 22:49
              O żadnej obrazie nie ma mowy. Mam dystans do siebie.
              Ja natomiast chciałem unaocznić,że w zależności od pozycji na piramidzie Maslowa możemy pracę traktować jako obowiązek lub przyjemność. Zapewniając sobie tylko potrzeby bytowe mamy do czynienia tylko z ciężkim obowiązkiem. Realizując się poprzez pracę z przyjemnością.
              Pozostaje jeszcze jedno zasadnicze pytanie: Co z tymi co cierpią na syndrom wypalenia zawodowego,a którym zazwyczaj zazdrościmy ugruntowanej pozycji społecznej????
    • massaranduba Re: Praca obowiazek czy przyjemnosc 12.02.12, 22:31
      Praca z deinicji nie moze byc przyjemna,dlatego,ze wiaze sie z obowiazkiem,a ten jest pewna forma zniewolenia.
      Mam zasade,ze gdy pracuje to robie to najlepiej jak potrafie i calkowicie sie w swoje dzialania angazuje.Po pracy natychmiast o tym zapominam i zajmuje sie swoim zyciem prywatym,ktore dla mnie jest priorytetem.
      No i zawsze mysle o tym,ze praca nie trwa wiecznie i glupio byloby poswiecic na nia caly czas,a w przyszosci popasc w depresje z powodu przejscia na emeryture ;-)
      • voxave Re: Praca obowiazek czy przyjemnosc 12.02.12, 22:39
        Ja nie popadlam w depresje po przejściu na emeryture--mam duzo zajec i jestem szczęsliwa,że nie musze iśc do pracy i słuchac poleceń durnowatego szefa bo mu akurat żólto nie weszło.:)
        Zawsze marzylam o leżeniu pod grusza na dowolnie wybranym boku....
        • dritte_dame Re: durnowaty 12.02.12, 22:44
          voxave napisała:

          > jestem szczęsliwa,że nie musze iśc do pracy i słuchac poleceń durnowatego szefa

          A "samozatrudnieni" i właściciele firm maja jeszcze gorzej,
          jak sobie uświadomią kto jest tym durnowatym szefem.. ;)
          • voxave Re: durnowaty 12.02.12, 22:56
            Dritte---byłam równiez wlaścicielem firmy i na pewno ktoś o mnie mówil durnowata----szefowie tak maja :)))))
        • lidka449 Re: Praca obowiazek czy przyjemnosc 12.02.12, 22:46

          voxave napisała:

          > Ja nie popadlam w depresje po przejściu na emeryture--mam duzo zajec i jestem s
          > zczęsliwa,że nie musze iśc do pracy i słuchac poleceń durnowatego szefa bo mu a
          > kurat żólto nie weszło.:)
          > Zawsze marzylam o leżeniu pod grusza na dowolnie wybranym boku....
          to gratuluje jak sobie pomysle ze mam pracowac do 63 lat to robi mi sie niedobrze :((
          • dritte_dame Re: mdłości 12.02.12, 22:50
            lidka449 napisała:

            > jak sobie pomysle ze mam pracowac do 63 lat to robi mi sie niedobrze :((

            Ogranicz swoje potrzeby i oczekiwania odnośnie przyszłości i.. pod gruszę! ;))
            • lidka449 Re: mdłości 12.02.12, 22:53
              dritte_dame napisała:

              > lidka449 napisała:
              >
              > > jak sobie pomysle ze mam pracowac do 63 lat to robi mi sie niedobrze :((
              >
              > Ogranicz swoje potrzeby i oczekiwania odnośnie przyszłości i.. pod gruszę! ;))
              juz ograniczam sie do bolu :)
              >
              >
          • voxave Re: Praca obowiazek czy przyjemnosc 12.02.12, 22:58
            Lidka--ale taka przyjemnośc jakiej ja zazywam ma swoje koszty----bedziesz stara baba ha,ha
            • lidka449 Re: Praca obowiazek czy przyjemnosc 12.02.12, 23:01

              voxave napisała:

              > Lidka--ale taka przyjemnośc jakiej ja zazywam ma swoje koszty----bedziesz stara
              > baba ha,ha
              stara ale jara :)
      • lidka449 Re: Praca obowiazek czy przyjemnosc 12.02.12, 22:43
        massaranduba napisała:

        > Praca z deinicji nie moze byc przyjemna,dlatego,ze wiaze sie z obowiazkiem,a te
        > n jest pewna forma zniewolenia.
        > Mam zasade,ze gdy pracuje to robie to najlepiej jak potrafie i calkowicie sie w
        > swoje dzialania angazuje.Po pracy natychmiast o tym zapominam i zajmuje sie sw
        > oim zyciem prywatym,ktore dla mnie jest priorytetem.
        > No i zawsze mysle o tym,ze praca nie trwa wiecznie i glupio byloby poswiecic na
        > nia caly czas,a w przyszosci popasc w depresje z powodu przejscia na emeryture
        > ;-)
        przez lata wpajali nam co innego
        "praca jest nadzrednym celem czlowieka"
        to kompletna glupota :)
        • dritte_dame Re: lata 12.02.12, 22:48
          lidka449 napisała:

          > przez lata wpajali nam co innego
          > "praca jest nadrzednym celem czlowieka"

          To przez lata 1950-90 ?
          • lidka449 Re: lata 12.02.12, 22:50
            dritte_dame napisała:

            > lidka449 napisała:
            >
            > > przez lata wpajali nam co innego
            > > "praca jest nadrzednym celem czlowieka"
            > tak wlasnie zrobili nam wode z mozgu i trudno to wyplenic :)
            > To przez lata 1950-90 ?
            >
            >
            >
            • dritte_dame Re: lata 12.02.12, 22:56
              lidka449 napisała:

              > > tak wlasnie zrobili nam wode z mozgu i trudno to wyplenic :)

              Nie tylko "oni" i nie tylko nam.

              Japończycy swoim robią przez całe te lata jeszcze rzadszą wodę, wiec nie jesteśmy jacyś tacy niespotykanie poszkodowani.
              • lidka449 Re: lata 12.02.12, 23:09
                dritte_dame napisała:

                > lidka449 napisała:
                >
                > > > tak wlasnie zrobili nam wode z mozgu i trudno to wyplenic :)
                >
                > Nie tylko "oni" i nie tylko nam.
                >
                > Japończycy swoim robią przez całe te lata jeszcze rzadszą wodę, wiec nie jesteś
                > my jacyś tacy niespotykanie poszkodowani.

                > nie uzalam sie ze padlam ofiara systemu
                a co do Japonii zgadzam sie
                tylko u nich efety przerosly nas w duzym stopniu
                >
                >
                • dritte_dame Re: efekty 12.02.12, 23:13
                  lidka449 napisała:

                  > a co do Japonii zgadzam sie
                  > tylko u nich efety przerosly nas w duzym stopniu


                  Na przykład: ilość śmierci z przepracowania.
                  • lidka449 Re: efekty 12.02.12, 23:18

                    dritte_dame napisała:

                    > lidka449 napisała:
                    >
                    > > a co do Japonii zgadzam sie
                    > > tylko u nich efety przerosly nas w duzym stopniu
                    >
                    >
                    > Na przykład: ilość śmierci z przepracowania.
                    tak a unas smierc glodowa
                    za duzo zeby umierac za malo zeby zyc
                    patowa sytuacja
                    >
                    >
                    >
                    • dritte_dame To ja juz wolę z głodu 13.02.12, 00:07
                      lidka449 napisała:

                      > > > a co do Japonii zgadzam sie
                      > > > tylko u nich efety przerosly nas w duzym stopniu
                      > >
                      > >
                      > > Na przykład: ilość śmierci z przepracowania.
                      > tak a unas smierc glodowa

                      W razie czego to ja wybieram z głodu.

                      Przynajmniej jakaś sensowna i zrozumiała przyczyna mojej śmierci będzie.
                      • lidka449 Re: To ja juz wolę z głodu 13.02.12, 00:10
                        dritte_dame napisała:

                        > lidka449 napisała:
                        >
                        > > > > a co do Japonii zgadzam sie
                        > > > > tylko u nich efety przerosly nas w duzym stopniu
                        > > >
                        > > >
                        > > > Na przykład: ilość śmierci z przepracowania.
                        > > tak a unas smierc glodowa
                        >
                        > W razie czego to ja wybieram z głodu.
                        >
                        > Przynajmniej jakaś sensowna i zrozumiała przyczyna mojej śmierci będzie.

                        e tam moja mila Pani to smierc w bolesciach
                        sorki ale musze isc spac aby popracowac jutro na ten chlebek z maselkiem
                        milych snow zycze :)
                        >
                        >
                        >
          • Gość: ka_p_pa Re: lata IP: *.interwan.pl 12.02.12, 22:51
            >
            > To przez lata 1950-90 ?

            89 co najwyżej. W 90 nadrzędnym celem stało się zbawienie, praca co najwyżej środkiem do zbawienia.
        • Gość: ka_p_pa Re: Praca obowiazek czy przyjemnosc IP: *.interwan.pl 12.02.12, 22:49
          > przez lata wpajali nam co innego
          > "praca jest nadzrednym celem czlowieka"
          > to kompletna glupota :)

          A kto nam wpajał??
          • karkowiak2plus Re: Praca obowiazek czy przyjemnosc 12.02.12, 22:55
            Albo komu wpajano?
            Mnie te wpajanie ominęło dużym łukiem.
            • lidka449 Re: Praca obowiazek czy przyjemnosc 12.02.12, 22:59
              karkowiak2plus napisał:

              > Albo komu wpajano?
              > Mnie te wpajanie ominęło dużym łukiem.

              to sorki pewnie rocznikowo sie nie zgadzamy
              lub jestes silna jednostka :)
              • karkowiak2plus Re: Praca obowiazek czy przyjemnosc 12.02.12, 23:16
                początek drugiej połowy lat 60-tych. To tak aby rozwiać to i owo.
                • dritte_dame Re: Praca obowiazek czy przyjemnosc 12.02.12, 23:19
                  karkowiak2plus napisał:

                  > początek drugiej połowy lat 60-tych.

                  <Iiii... chłystek :)>
                  • lidka449 Re: Praca obowiazek czy przyjemnosc 12.02.12, 23:26

                    dritte_dame napisała:

                    > karkowiak2plus napisał:
                    >
                    > > początek drugiej połowy lat 60-tych.
                    > no nie jest tak zle :)
                    > <Iiii... chłystek :)>
                    >
                    >
                    >
                    • dritte_dame Re: Praca obowiazek czy przyjemnosc 12.02.12, 23:28
                      lidka449 napisała:

                      > > > początek drugiej połowy lat 60-tych.
                      > > no nie jest tak zle :)

                      No nie jest.
                      A niech sobie skubany jeszcze popracuje! ;))
                      • karkowiak2plus Ha ha 12.02.12, 23:32
                        Ha ha . Od dziesięciu lat na emeryturze i teraz się spełniam na swoim. Może nie powinienem pisać bo mnie zjesz za chwilę z zawiści,ale raz kozie śmierć.
                        • dritte_dame Re: Ha ha 12.02.12, 23:34
                          karkowiak2plus napisał:

                          > Ha ha . Od dziesięciu lat na emeryturze

                          Acha.
                          W ZOMO się było.
                          • karkowiak2plus Re: Ha ha 12.02.12, 23:40
                            Nie w ZOMO a w powietrzu,ale to nieistone gdzie i jak. Ważne ,że udało się dotrwać i dosłużyć. A nie było to takie proste jakby się mogło wydawać postronnemu obserwatorowi.
                            Tym z ZOMO też nie ma czego zazdrościć. Zauważ jakie odium muszą w sobie nosić.
                            • dritte_dame Re: Ha ha 12.02.12, 23:44
                              karkowiak2plus napisał:

                              > Nie w ZOMO a w powietrzu,ale to nieistone gdzie i jak. Ważne ,że udało się dotr
                              > wać i dosłużyć. A nie było to takie proste jakby się mogło wydawać postronnemu
                              > obserwatorowi.

                              > Tym z ZOMO też nie ma czego zazdrościć. Zauważ jakie odium muszą w sobie nosić.


                              Ja tam przecież nic nie mówię..
                              Żadna praca nie hańbi :)
                              • karkowiak2plus Re: Ha ha 12.02.12, 23:48
                                Tylko tamto to nie praca a służba.
                                Wypadałoby założyć osobny wątek na rozebranie tego na czynniki pierwsze.
                                • lidka449 Re: Ha ha 13.02.12, 00:05
                                  karkowiak2plus napisał:

                                  > Tylko tamto to nie praca a służba.
                                  > Wypadałoby założyć osobny wątek na rozebranie tego na czynniki pierwsze.
                                  > moze porozmawiamy o tym jutro
                                  niestety musze szykowac sie i sc w w pielesze
                                  dobrej nc zycze wszystkim :))))
                                  • karkowiak2plus Re: Ha ha 13.02.12, 00:08
                                    Skoro Morfeusz Cię zawezwał.
                                    Kolorowych i w stereo.
                                • voxave Re: Ha ha 13.02.12, 05:00
                                  Karkowiak--jestes byłym klawiszem, siedziales w takiej budce jak na lotnisku i wydaje ci sie że byles lotnikiem.Czytales duzo książek z nudow dlatego jestes taki pyskaty :)
                  • karkowiak2plus Re: Praca obowiazek czy przyjemnosc 12.02.12, 23:27
                    Ale jeszcze mogę.
                • lidka449 Re: Praca obowiazek czy przyjemnosc 12.02.12, 23:20
                  karkowiak2plus napisał:

                  > początek drugiej połowy lat 60-tych. To tak aby rozwiać to i owo.
                  dzieki czyli jeszcze cos pamietasz dobrze ze Ci sie nie utrwalilo ;)
                  • karkowiak2plus Re: Praca obowiazek czy przyjemnosc 12.02.12, 23:26
                    A co mi się miało utrwalić?
                    Gomułki na oczy nie widziałem . Gierka wspominam niezwykle mile. Jaruzelski zawsze przemawiał z troską. Dopiero potem zaczęło się robienie ludziom wody z mózgu.
          • dritte_dame Re: Praca obowiazek czy przyjemnosc 12.02.12, 23:02
            Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

            > > przez lata wpajali nam co innego
            > > "praca jest nadzrednym celem czlowieka"
            > > to kompletna glupota :)
            >
            > A kto nam wpajał??


            Ci, którzy mieli taką pracę ;))
          • lidka449 Re: Praca obowiazek czy przyjemnosc 12.02.12, 23:05
            Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

            > > przez lata wpajali nam co innego
            > > "praca jest nadzrednym celem czlowieka"
            > > to kompletna glupota :)
            >
            > A kto nam wpajał??
            jajoglowi z czasow PRL

    • hypatia69 Re: Praca obowiazek czy przyjemnosc 12.02.12, 22:53
      "najlepiej by bylo by wykonywana praca przynosila nam satysfakcje"
      No, jeśli zostaliśmy chirurgiem, a chcieliśmy być kominiarzem, to w rzeczy samej praca może nas głęboko unieszczęśliwiać. Ale jeśli nie mamy jakichś specjalnych wymagań, to satysfakcję możemy czerpać z *każdej* wykonywanej przez nas *dobrze* pracy.
      Czy sądzisz, że praca kury domowej jest li tylko obowiązkiem? Albo ogromną przyjemnością? Że może/nie może sprawiać satysfakcji? A może wcale nie jest pracą, a "tylko siedzeniem w domu"?
      I co rozumiesz pod pojęciem "godziwych pieniążków"? Wypłatkę od czterech tysiączków wzwyż na przykład?
    • dritte_dame Prawda 12.02.12, 23:09
      lidka449 napisała:

      > ale tak naprawde czy pracujemy po to zeby zyc
      > czy prace traktujemy inaczej


      Tak naprawdę to pracujemy po to żeby żryć.
      • lidka449 Re: Prawda 12.02.12, 23:14
        dritte_dame napisała:

        > lidka449 napisała:
        >
        > > ale tak naprawde czy pracujemy po to zeby zyc
        > > czy prace traktujemy inaczej
        >
        >
        > Tak naprawdę to pracujemy po to żeby żryć.
        pracujemy na chlebek z maselkiem
        tylko o zgrozo to nie wystarcza czy ja za duzo chce :)
        >
        >
        >
        >
        • hypatia69 Re: Prawda 12.02.12, 23:16
          Za dużo chcesz.
          • lidka449 Re: Prawda 12.02.12, 23:22

            hypatia69 napisała:

            > Za dużo chcesz.
            alez skad to takie minimum zeby nie stekac :)
            • hypatia69 Re: Prawda 12.02.12, 23:29
              Masełko to minimum, żeby nie stękać? Masełko to wrogi organizmowi cholesterol. Dzieci w Etiopii nie jedzą masełka i patrz: zero otłuszczenia. Choćby chciały, to stękać nie będą, a jak Ty się od masełka roztyjesz, to nawet butów bez stękania nie założysz.
        • dritte_dame Re: Prawda 12.02.12, 23:17
          lidka449 napisała:

          > pracujemy na chlebek z maselkiem
          > tylko o zgrozo to nie wystarcza czy ja za duzo chce :)

          Jak chcesz dożryć do 63 to po pierwsze nie chciej za dużo masełka.
          • karkowiak2plus Twój post to jawne zaproszenie 12.02.12, 23:51
            do dyskusji dla wegiantów.
            Jeszcze ich tu nam brakuje.
            • dritte_dame Re: Twój post to jawne zaproszenie 12.02.12, 23:55
              karkowiak2plus napisał:

              > do dyskusji dla wegiantów.
              > Jeszcze ich tu nam brakuje.

              Nie przyjdą.
              O tej porze przeżuwają trawę, żeby żryć.
              • karkowiak2plus Re: Twój post to jawne zaproszenie 13.02.12, 00:04
                Czyli mniemasz ,że oni mają cztery żołądki?
                I są odpowiedzialni za dziurę ozonową nad Antarktydą?
          • Gość: ka_p_pa Re: Prawda IP: *.interwan.pl 12.02.12, 23:57
            dritte_dame napisała:

            > lidka449 napisała:
            >
            > > pracujemy na chlebek z maselkiem
            > > tylko o zgrozo to nie wystarcza czy ja za duzo chce :)
            >
            > Jak chcesz dożryć do 63 to po pierwsze nie chciej za dużo masełka.

            Następna:))
            Bez cholesterolu nie ma seksu!!
            • karkowiak2plus Re: Prawda 13.02.12, 00:06
              Ponoć jest. Gdy się jako zamiennik używa viagrę. Ha ha ha.
              • Gość: ka_p_pa zamiennik IP: *.interwan.pl 13.02.12, 00:09
                karkowiak2plus napisał:

                > Ponoć jest. Gdy się jako zamiennik używa viagrę. Ha ha ha.

                Po cholerę wiagra? Można kupić coś na baterię, jak ma być zamiennik.
                • Gość: ka_p_pa Re: zamiennik IP: *.interwan.pl 13.02.12, 00:11
                  Dlaczego jak ja napisałem vi,agra, to system uznał to za spam??
                  • karkowiak2plus Re: zamiennik 13.02.12, 00:15
                    Może system myślał ,że mu dokuczasz???
                    • Gość: ka_p_pa Re: zamiennik IP: *.interwan.pl 13.02.12, 00:20
                      Może tak myślał, ale Ty napisałeś przez "v" i poszło, ja musiałem poprawić na "w". Ki czort?
                      • Gość: ka_p_pa Re: zamiennik IP: *.interwan.pl 13.02.12, 00:22
                        viagrę
                        • Gość: ka_p_pa Re: zamiennik IP: *.interwan.pl 13.02.12, 00:23
                          Ale jaja, nie idzie w mianowniku:))
                      • karkowiak2plus Re: zamiennik 13.02.12, 00:23
                        To proste. System był wczorajszy jak nasz forumowy przyjaciel łoś.
            • lidka449 Re: Prawda 13.02.12, 00:07
              Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

              > dritte_dame napisała:
              >
              > > lidka449 napisała:
              > >
              > > > pracujemy na chlebek z maselkiem
              > > > tylko o zgrozo to nie wystarcza czy ja za duzo chce :)
              > >
              > > Jak chcesz dożryć do 63 to po pierwsze nie chciej za dużo masełka.
              >
              > Następna:))
              > Bez cholesterolu nie ma seksu!!
              male przyjemnosci jak maselko na razie musza wystarczyc
              dobrej nocy zycze :)
              • hypatia69 Re: Prawda 13.02.12, 00:32
                Słyszałam już o szklance wody zamiast, ale masełko jako środek antykoncepcyjny to dość oryginalna idea...
            • dritte_dame Re: Prawda 13.02.12, 00:10
              Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

              > dritte_dame napisała:
              >
              > > lidka449 napisała:
              > >
              > > > pracujemy na chlebek z maselkiem
              > > > tylko o zgrozo to nie wystarcza czy ja za duzo chce :)
              > >
              > > Jak chcesz dożryć do 63 to po pierwsze nie chciej za dużo masełka.
              >
              > Następna:))
              > Bez cholesterolu nie ma seksu!!

              A jest!
              "Plus-minus siedemdziesiąt razy na rok" ! :))

              To Tobie się "nie chce" ;)

              Podać link do cytatu..? ;D;D
              • Gość: ka_p_pa Re: Prawda IP: *.interwan.pl 13.02.12, 00:15
                dritte_dame napisała:

                > >
                > > Następna:))
                > > Bez cholesterolu nie ma seksu!!
                >
                > A jest!
                > "Plus-minus siedemdziesiąt razy na rok" ! :))
                >
                > To Tobie się "nie chce" ;)
                >
                > Podać link do cytatu..? ;D;D

                Ojtam ojtam. Siedemdziesiąt razy na rok uznałem za przejaw zniechęcenia.
                • dritte_dame Re: Prawda 13.02.12, 03:51
                  Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                  > dritte_dame napisała:
                  >
                  > > >
                  > > > Następna:))
                  > > > Bez cholesterolu nie ma seksu!!
                  > >
                  > > A jest!
                  > > "Plus-minus siedemdziesiąt razy na rok" ! :))
                  > >
                  > > To Tobie się "nie chce" ;)
                  > >
                  > > Podać link do cytatu..? ;D;D
                  >
                  > Ojtam ojtam. Siedemdziesiąt razy na rok uznałem za przejaw zniechęcenia.


                  Poczekaj...Ty w moim wieku jeszcze nie byłeś, a ja w Twoim już byłam ;))))

                  Ogranicz masełko to zaoszczędzisz na Viagrze.
                  Słuchaj starszych i doświadczonych! :)
              • Gość: ka_p_pa razy IP: *.interwan.pl 13.02.12, 00:45
                Prezydent US Zjednoczonych Johnie Calvinie Coolidge zwiedzał fermę drobiu wraz z żoną. Ta na wieść, że kogut może odbywać dziesiątki stosunków dziennie, powiedziała: Proszę powtórzyć to panu Coolidgeowi!. Gdy to zrobiono - prezydent spytał: A czy za każdym razem z tą samą kurą?. Usłyszawszy: Nie - ciągle z innymi, polecił: Proszę szybko powtórzyć to pani Coolidge
                • dritte_dame Re: razy 13.02.12, 03:48
                  Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                  > Prezydent US Zjednoczonych
                  > Johnie Calvinie Coolidge zwiedzał fermę drobiu wraz z żoną. Ta na wieść, że kog
                  > ut może odbywać dziesiątki stosunków dziennie, powiedziała: Proszę powtórzyć to
                  > panu Coolidgeowi!. Gdy to zrobiono - prezydent spytał: A czy za każdym razem
                  > z tą samą kurą?. Usłyszawszy: Nie - ciągle z innymi, polecił: Proszę szybko pow
                  > tórzyć to pani Coolidge



                  W innym wariancie inni powiadają że nie można ciągle jeść jednej i tej samej potrawy.

                  A ja mówię że można, trzeba tylko odpowiednio i rozmaicie przyprawiać ;)))

                  Skoro więc Ci się już w Twoim tak młodym wieku "nie chce" to może powinieneś urozmaicić przyprawianie..? Na przykład: częściej zmieniać sposób pieprzenia? :)))
    • matylda1001 Re: Praca obowiazek czy przyjemnosc 13.02.12, 00:22
      A ja żałuję troszeczke, że nie jestem baletnicą. To musi byc bardzo fajne, zatańczyc w wieku 65 lat w ,,Jeziorze łabedzim,,
      • karkowiak2plus Re: Praca obowiazek czy przyjemnosc 13.02.12, 00:33
        Nie zatańczyć tylko wywinąć i nie łabędzia a koziołka chyba.
        Ale skoro Tusk tak chce,to tak musi być. Niech za karę sam obląda takie balety.
      • hypatia69 Re: Praca obowiazek czy przyjemnosc 13.02.12, 00:35
        Albo praca na wysokościach... Czad. Albo górnictwo.
        I mnie zawsze zachwycają kierowcy autobusów tacy cokolwiek stetryczali, jak przysypiają na każdych światłach. I ochrona, o! Pracuję z takimi czasem. Jednemu na targach kanapki ukradli:D
        • karkowiak2plus Re: Praca obowiazek czy przyjemnosc 13.02.12, 00:39
          Bo był śpiący a nie głodny. To jasne jak słońce.
    • seth.destructor Zależy dla kogo 13.02.12, 01:28
      W Polsce traktuje się pracę jako rodzaj niewolnictwa, niezwiązanego z zarabianiem pieniędzy. Uświadomiłem to sobie sam, gdy przeprowadziłem się za granicę i zobaczyłem, jak pracują Indyjczycy. W Polsce też uważałem, że pieniądze to mi się należą czy się stało, czy leżało i nie traktowałem pracy jako źródła zarobku, a jako przykrą konieczność, obowiązek, pańszczyznę. Ale czego się spodziewać po socjalistycznym wychowaniu - a właściwie demoralizacji - które narzuciło Polakom postawę roszczeniową i oduczyło dbania o siebie, bo zawsze jest jakieś PAŃSTWO, co ma dać, a nam się należy, a jak nie, to PAŃSTWU zrobimy to, co Grecy robią w Atenach dzisiaj, równie skorumpowani przez prosocjalny tryb rządzenia. Zresztą, w Polsce nie jest to tradycja obca, przytoczę jedną z pereł literatury polskiej:
      Chytrze bydlą z pany kmiecie,
      Wiele się w jich siercu plecie.
      Gdy dzień panu robić mają,
      Częstokroć odpoczywają,
      A robią silne obłudnie:
      Jedwo wynidą pod południe,
      A na drodze postawają,
      Rzekomo pługi oprawiają;
      Żelazną wić doma złoży,
      A drzewianą na pług włoży;
      Wprzągają chory dobytek,
      Chcąc zlechmanić ten dzień wszytek:
      Bo umyślnie na to godzi,
      Iż się panu źle urodzi.
      Gdy pan przydzie, dobrze orze -
      Gdy odydzie, jako gorze;
      Stoji na roli, w lemiesz klekce:
      Rzekomoć mu pług orać nie chce;
      Namysłem potraci kliny,
      Bieży do chrosta po jiny;
      Szedw do chrosta za krzem leży,
      Nierychło zasię wybieży.
      Mnimać każdy człowiek prawie,
      By był prostak na postawie,
      Boć się zda jako prawy wołek,
      Alić jest chytry pachołek.

      literat.ug.edu.pl/poezjas/006.htm
      • voxave Re: Zależy dla kogo 13.02.12, 05:08
        SEth-----jak sie miało świadomośc, że za darmo sie pracuje to po co sie wysilać:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja