Dodaj do ulubionych

W związku z bardzo kontrowersyjnym...

17.03.12, 14:01
...tematem.

Mam pytanie:
Co jest bardziej humanitarne:
- karmienie i zabezpieczanie coraz wyższych wymogów osób osadzonych, niekiedy nie rokujących ŻADNYCH nadziei na powrót do normalnie funcjonującego społeczeństwa, czy skazywanie ludzi uczciwych, mniej zaradnych życiowo na marną egzystencję w społeczeństwie?
Czy okrojone finanse publiczne z możliwości wsparcia osób które mogłyby uczynić wiele dla polepszenia bytu swojego, a także innych na rzecz przeznaczania środków na utrzymanie pasożytów, którzy nigdy nie uczynią nic co mogłoby przynieść korzyści dla społeczeństwa to prawidłowe rozwiązanie?

Temat radykalnych decyzji...
Tak. Zgadzam się.
Ale i tak prędzej czy później, a przewiduję że prędzej - przyjdzie czas na próbę rozwiązania dylematu co robić z osobami bezproduktywnymi...
Jednak co innego bezproduktywni emeryci, a co innego: wymagający dużych nakładów finansowych wszelkiej maści złodzieje i zbrodniarze...
Którzy z nich mogą przynieść społęczeństwu wymierne zyski?
Obserwuj wątek
    • kalllka Re: W związku z bardzo kontrowersyjnym... 17.03.12, 14:18
      bez bardziej
      humanitarna akcja to wynik myslenia

      jeden fragment w filmie o Iron Lady pokazal bardzo jasno przyczyny sukcesu thatcheryzmu
      fragment w ktorym Meryl Streep w dialogu z lekarzem dowodzi wladzy nad wlasnym umyslem
      dowodzi (ponad wszelka watpliwosc) istoty podjemowanej przez jednostke odpowiedzialnosci


      • rossdarty Re: W związku z bardzo kontrowersyjnym... 17.03.12, 14:31
        kalllka napisała:

        > bez bardziej
        > humanitarna akcja to wynik myslenia
        >
        > jeden fragment w filmie o Iron Lady pokazal bardzo jasno przyczyny sukcesu
        > thatcheryzmu
        > fragment w ktorym Meryl Streep w dialogu z lekarzem dowodzi wladzy nad wlasny
        > m umyslem
        > dowodzi (ponad wszelka watpliwosc) istoty podjemowanej przez jednostke odpowie
        > dzialnosci

        Filmu jeszcze nie oglądałem, niestety...
        Ale z tego co piszesz wnioskuję/domyslam sie że jednak można zapanować nad sobą, poddać się kontroli własnych obserwacji...?

        Czy nie jest to na niekorzyść tych, którzy wykraczaja poza normy uznawane ogólnie za dopuszczalne?
        >
        • kalllka Re: W związku z bardzo kontrowersyjnym... 17.03.12, 15:26
          wiesz co ross
          podalam przyklad humanitaryzmu z filmu o Zelaznej Damie
          dlatemu ze obie tak Thatcher jak Streep jednoznacznie
          pokazaly czym jest odpowiedzialne podejmowanie sie swoich rol


          dowod
          jednoznacznie oceniany polityczny sukces Thatcher
          kolejny Oscar dla Streep
          • rossdarty Re: W związku z bardzo kontrowersyjnym... 17.03.12, 15:50
            kalllka napisała:

            > wiesz co ross
            > podalam przyklad humanitaryzmu z filmu o Zelaznej Damie
            > dlatemu ze obie tak Thatcher jak Streep jednoznacznie
            > pokazaly czym jest odpowiedzialne podejmowanie sie swoich rol
            >
            >
            > dowod
            > jednoznacznie oceniany polityczny sukces Thatcher
            > kolejny Oscar dla Streep

            Od końca.
            Streep to wspaniała aktorka, ale odniosłem wrażenie że Jej sukces chcesz przypisać Thatcher.
            To tylko obraz wiernie odwzorowany... (pisżę opierając się na recenzjach).

            Co dotyczy Thatcher.
            Fakt. Ona wiedziała czego chciała i choć zadała krótkotrwały ból, (nie bul) pewnym grupom zawodowym w UK, to w ogólnym rozrachunku wyszło to na dobre wszystkim.

            I nie porównujmy tego do sytuacji w PL bo zaczynam gubić główny wątek...
            Przecież tak naprawdę to kierując się Twoją sugestią należałoby skazać każdego prawomocnie skazanego na KS aby odciążyć koszty społeczne...
            Tak daleko nie sięgam.
            Ale, przy zdrowych zasadach którymi się kieruje prawo i które powinien znać każdy obywatel - jeśli ktoś godzi się na eliminację ze społeczeństwa dopuszczając się zbrodni - powinien godzić się z tym, że społeczeństwo nie będzie na niego łożyć.
            Zasada prosta jak budowa cepa.
            • kalllka Re: W związku 17.03.12, 17:38
              na podstawie ktorego z moich sformulowan odniosles wrazenie przypisywania
              (przeze mnie) sukcesu Streep- Thatcher?
              nie wiem tez w ktorym miejscu posluzylam przykladem polityki Thacher dla Pl
              reasumujac wiec
              watek dotyczy humanitaryzmu wiec szczegolnej aktywnosci czlowieka wobec drugiego czlowieka
              moim zdaniem jednoznacznie okreslonej odpowiedzialnosci za byc i czuc
              stad dwa przyklady w jednym
                • rossdarty Re: W związku 17.03.12, 18:11
                  kalllka napisała:

                  > wniesc prosze errate w zdanie o humanitaryzmie
                  > ktory szczegolna aktywnoscia czlowiecza jest poniewaz dzialaniem na rzecz Ist
                  > nienia

                  No i w tym cały problem.
                  Jak odróżnić tych którzy przy mniejszej pomocy ze strony władz podnieśliby swój standard życia od tych, którzy do reszty swoich dni będą tylko obciążeniem dla budżetu i zagrożeniem dla reszty społeczeństwa.


                  Humanitaryzm...
                  Idiotyczne pojęcie nie mające odniesienia do życia 99,99% populacji na tej planecie.
                  • kalllka Re: W związku 17.03.12, 18:33
                    oj rozi
                    rozi czemus ty bielyje?

                    mylisz
                    humanizm z humanitaryzmem
                    definicje czlowieczenstwa z jej /jego dziedzina funkcji

                    choc oba pojecia sa dualne
                    to ich wspolny temat uniemozliwia rozdzielania jednoznacznie przypisanej im funkcji
                    ( wciaz nie wiem dlaczemu nieustannie probujesz?)

                    • rossdarty Re: W związku 17.03.12, 19:41
                      kalllka napisała:


                      > choc oba pojecia sa dualne
                      > to ich wspolny temat uniemozliwia rozdzielania jednoznacznie przypisanej im fu
                      > nkcji
                      > ( wciaz nie wiem dlaczemu nieustannie probujesz?)
                      >

                      Uparciuch ze mnie:D
                      Z tym, ze humanizm kojarzy mi się jakoś tak "lotnie". Tzn. jako dziedzina nauki związana z naszymi potrzebami i wadami:D
                      Czasami, a może i częściej z duchowymi... (bez krzyża i tychże egzorcyzmów)...

                      Humanitaryzm...
                      Hmmm... pomogę w wypadku drogowym poszkodowanej osobie, ale jeśli po tym porysuje mi lakier na samochodzie albo podziurawi opony - po prostu: dostanie niezły łomot...:D

                      hehehe... wiem do czego pijesz:D
                      Humanitaryzm mówi o nie akceptowaniu kary śmierci:D
                      Więc jestem humanitarny tylko w pierwszym akcie, a reszta zależy od rozwoju akcji. Przed pójściem w dół kurtyny może zdarzyć się i szubienica...
                      • kalllka Re: W związku 17.03.12, 20:09
                        no wiec wlasnie
                        kojarzenie tematu przez pryzmat osobniczych doswiadczen ulotnych reminiscencji
                        moze humanitaryzm zawlec przed sad Hammurabiego
                        Lidka ma wiec racje ze nieustanne wydlubywanie oka w sprawiedliwym akcie wiary
                        powodowaloby dysfunkcje kodu milosci (DNA oka) u nastepnych pokolen



    • Gość: inkwizytor Re: W związku z bardzo kontrowersyjnym... IP: *.warszawa.vectranet.pl 17.03.12, 14:39
      rossdarty napisał:

      > Mam pytanie:
      > Co jest bardziej humanitarne:
      > - karmienie i zabezpieczanie coraz wyższych wymogów osób osadzonych, niekiedy [
      > b]nie rokujących ŻADNYCH nadziei[/b] na powrót do normalnie funcjonującego społ
      > eczeństwa, czy skazywanie ludzi uczciwych, mniej zaradnych życiowo na marną egz
      > ystencję w społeczeństwie?

      Wiem do czego zmierzasz....Jednak...
      Jesteśmy w UE, a tam obowiązują standardy dotyczące więziennictwa i czy tego chcemy czy nie, musimy ich przestrzegać. Nie widzę też potrzeby finansowania uczciwych, ale niezaradnych życiowo ludzi, bo to nic innego jak wyrzucanie pieniędzy w błoto. Nieudacznik pozostanie nieudacznikiem. Widzę natomiast potrzebę wspierania finansowo ludzi z inicjatywą, pełnych pasji, pomysłów na biznes, którym na przeszkodzie do ich realizacji stoi jedynie brak gotówki. Takim ludziom trzeba pomóc, inaczej zaprzepaszczą swoje szanse rozwinięcia skrzydeł.
      • rossdarty Re: W związku z bardzo kontrowersyjnym... 17.03.12, 15:00
        Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

        > Widzę natomiast potrzebę wspi
        > erania finansowo ludzi z inicjatywą, pełnych pasji, pomysłów na biznes, którym
        > na przeszkodzie do ich realizacji stoi jedynie brak gotówki. Takim ludziom trze
        > ba pomóc, inaczej zaprzepaszczą swoje szanse rozwinięcia skrzydeł.

        Dokładnie.
        Może znów niezbyt precyzyjnie sie wyraziłem, ale pisze na bieżąco, z myśla jaka przychodzi mi po przeczytaniu wpisu..
        Nie mniej, każdy rozsądny człowiek wie że obwód koła to pi-er-razy-kwadrat i nie da rady tego w żaden sposób naciągnąć.
        Skoro więc mamy ograniczone środki, czemu wydawać je tam, gdzie istnieje tylko teoria tzw. człowieczeństwa?
        Owszem. Osadzony jest bez prawa stanowienia o sobie, o swoim egzystencjonaliźmie, (pozornie, bo jak wiadomo - są tacy co sobie radzą lepiej niż "na wolności").
        Wydaje sie na to ogromne środki bez nadziei na zwrot.
        Czy nie lepiej przeznaczyć je na ludzi z pomysłami ale bez mozliwości realizacji bez wsparcia?.

        Oczywiście, jak kołdra jest za krótka to odkryje nogi innych...
        W tym przypadku - osadzonych.
        Im sie to należy.
        Dla ludzi z pomysłami ale bez srodków - to tylko łaska lun niełaska systemu...
        Im się nie należy...
        Oni często aż do śmierci liczą na poprawę kąta widzenia desydentów...

        Świat brutalizuje sie coraz bardziej. Nie wiem, czy jest to normalna zasada rynku, czy tylko głupota lub ukryte intencje stanowiących prawo.
        Wiem że za kilka lat temat eutanazji będzie odbierany z mniejszymi emocjami niz obecnie temat stosowania kary śmierci dla bandytów....
        • Gość: inkwizytor Re: W związku z bardzo kontrowersyjnym... IP: *.warszawa.vectranet.pl 17.03.12, 15:15
          Rozumiem Twoje oburzenie, w sytuacji braku środków materialnych należałoby się zastanowić, co jest priorytetem a co nim nie jest. Zastanawia mnie także, czy ta wiernopoddańcza polityka spełniania wszelkich norm unijnych nie jest przypadkiem symptomem braku autonomii Polski? Dlaczego nie potrafimy kierować się własną racją stanu? Czy też troską o własne społeczeństwo?
          • rossdarty Re: W związku z bardzo kontrowersyjnym... 17.03.12, 15:32
            Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

            > Rozumiem Twoje oburzenie, w sytuacji braku środków materialnych należałoby się
            > zastanowić, co jest priorytetem a co nim nie jest. Zastanawia mnie także, czy t
            > a wiernopoddańcza polityka spełniania wszelkich norm unijnych nie jest przypadk
            > iem symptomem braku autonomii Polski? Dlaczego nie potrafimy kierować się własn
            > ą racją stanu?
            Czy też troską o własne społeczeństwo?

            "wężykiem, Jasiu, wężykiem..".
            Dla mnie sprawa jest prosta: jeśli nie stać mnie będzie na utrzymanie samochodu - zacznę chodzić na pieszo, lub stać mnie będzie jeszcze na zakup roweru...

            Ekonomia nas nie oszczędza.
            Jesli mamy jakiś wybór - dokonujemy go.
            W przypadku osób straconych dla społeczeństwa - wyboru nie mamy żadnego,
            bo dokonują go za nas inni, których intencje są niezbyt zrozumiałe jak raczyłeś wspomnieć...
            • Gość: inkwizytor Re: W związku z bardzo kontrowersyjnym... IP: *.warszawa.vectranet.pl 17.03.12, 15:53
              rossdarty napisał:

              > W przypadku osób straconych dla społeczeństwa - wyboru nie mamy żadne
              > go
              ,
              > bo dokonują go za nas inni, których intencje są niezbyt zrozumiałe jak raczył
              > eś wspomnieć...

              A propos,
              Czytałem ostatnio taki dowcip...
              Pewnego dnia Edward Gierek i Piotr Jaroszewicz odwiedzili akademik.
              Spytali, jaki jest dzienny koszt utrzymania studenta. W odpowiedzi usłyszeli, że to 15 zł.
              Potem udali się do więzienia na Racławickiej i spytali jaki jest dzienny koszt utrzymania więźnia. W odpowiedzi usłyszeli, że to 50 zł. Za mało, stwierdził Gierek, trzeba zwiększyć kwotę do 80 zł.
              Po wyjściu z więzienia Jaroszewicz pyta Gierka:
              No co ty, Edek, więźniom chcesz dać jeszcze więcej?
              Na to Gierek:
              A czy my jeszcze kiedykolwiek będziemy studentami?
              • rossdarty Re: W związku z bardzo kontrowersyjnym... 17.03.12, 16:12
                Gość portalu: inkwizytor napisał(a):


                > A propos,
                > Czytałem ostatnio taki dowcip...
                > Pewnego dnia Edward Gierek i Piotr Jaroszewicz odwiedzili akademik.
                > Spytali, jaki jest dzienny koszt utrzymania studenta. W odpowiedzi usłyszeli, ż
                > e to 15 zł.
                > Potem udali się do więzienia na Racławickiej i spytali jaki jest dzienny koszt
                > utrzymania więźnia. W odpowiedzi usłyszeli, że to 50 zł. Za mało, stwierdził Gi
                > erek, trzeba zwiększyć kwotę do 80 zł.
                > Po wyjściu z więzienia Jaroszewicz pyta Gierka:
                > No co ty, Edek, więźniom chcesz dać jeszcze więcej?
                > Na to Gierek:
                > A czy my jeszcze kiedykolwiek będziemy studentami?

                Podobną myśl wyraziłem chyba(?) w wymianie opinii z Kalllką???
                Nie chce mi sie szukać, ale wiem ze pisałem coć mając podobny schemat na myśli:D
            • dritte_dame Re: osoby stracone 17.03.12, 16:51
              rossdarty napisał:

              > W przypadku osób straconych dla społeczeństwa

              Masz niewłaściwe rozumienie pojecia "społeczeństwo".

              Społeczenstwo składa sie nie tylko z ludzi wolnych ale także z tych, którzy aktualnie siedzą w pierdlu.
    • dritte_dame Re: W związku z bardzo kontrowersyjnym... 17.03.12, 14:49
      rossdarty napisał:

      > Mam pytanie:
      > Co jest bardziej humanitarne:
      > - karmienie i zabezpieczanie coraz wyższych wymogów osób osadzonych, niekiedy [
      > b]nie rokujących ŻADNYCH nadziei[/b] na powrót do normalnie funcjonującego społ
      > eczeństwa,

      > czy skazywanie ludzi uczciwych, mniej zaradnych życiowo na marną egz
      > ystencję w społeczeństwie?


      To pierwsze jest bardziej humanitarne.
      • rossdarty Re: W związku z bardzo kontrowersyjnym... 17.03.12, 15:09
        dritte_dame napisała:


        >
        > To pierwsze jest bardziej humanitarne.
        >
        >
        >
        No tak. Masz rację...
        Osadzeni nie dostaja ani wędek, ani nie mają dostępu do wody...
        Ci nie osadzeni dostali wędki, ale któś zapomniał poinformować ich o tym ze muszą sobie wykupić miejsce na łowisko...
            • dritte_dame Re: W związku z bardzo kontrowersyjnym... 17.03.12, 15:56
              rossdarty napisał:

              > dritte_dame napisała:
              >
              >
              > > Jednakże - z tego nie wynika to, co pragnąłbyś wykazać.
              > >
              > >
              > >
              > Jako człowiek otwarty na wszelkie sugestie (jeśli do mnie trafią:)) czekam na T
              > woje propozycje.


              Odpowiedz zatem na pytanie pomocnicze:

              Co jest bardziej humanitarne:
              czy zabicie człowieka uwięzionego?
              czy skazywanie ludzi uczciwych, mniej zaradnych życiowo na marną egzystencję w społeczeństwie?
              • rossdarty Re: W związku z bardzo kontrowersyjnym... 17.03.12, 16:22
                dritte_dame napisała:


                > Odpowiedz zatem na pytanie pomocnicze:
                >
                > Co jest bardziej humanitarne:
                > czy zabicie człowieka uwięzionego?
                > czy skazywanie ludzi uczciwych, mniej zaradnych życiowo na marną egzystencję w
                > społeczeństwie?
                >
                >
                >
                Pytanie pomocnicze... hmmm... dla kogo???

                > czy zabicie człowieka uwięzionego?

                No tak... Kura czy jajko... odwieczny dylemat.

                Aby kogoś skazać należy go zatrzymać, (na ogół).
                Sąd, (na ogół) bierze pod uwagę wszystko, intencje, sposób popełnienia zbrodni, możliwości resocjalizacji. Wiem ze są to trudne do jednoznacznej oceny sprawy, ale...
                Dopuścisz się morderstwa? Znęcania nad ofiarą? Wyjścia na wieczorny spacer i tak dla rozrywki - spuszczenia komuś płyty chodnikowej na głowę?
                O gwałty na kilkumiesięcznych czy kilkuletnich dzieciach nie pytam, to moja, "męska" domena, ale zapewniam Cię że nawet pisząc te słowa czuję obrzydzenie do osób które tak postępują, a postępują...
                I jaka tu mowa o humanitaryzmie dla tych indywiduów?
                • dritte_dame Re: W związku z bardzo kontrowersyjnym... 17.03.12, 16:46
                  rossdarty napisał:

                  > dritte_dame napisała:
                  >
                  >
                  > > Odpowiedz zatem na pytanie pomocnicze:
                  > >
                  > > Co jest bardziej humanitarne:
                  > > czy zabicie człowieka uwięzionego?
                  > > czy skazywanie ludzi uczciwych, mniej zaradnych życiowo na marną egzysten
                  > cję w społeczeństwie?
                  > >
                  > >
                  > Pytanie pomocnicze... hmmm... dla kogo???

                  Dla Ciebie.

                  Odpowiedz.
                  • rossdarty Re: W związku z bardzo kontrowersyjnym... 17.03.12, 17:09
                    dritte_dame napisała:


                    >
                    > Dla Ciebie.
                    >
                    > Odpowiedz.
                    >
                    >
                    >
                    Chyba już odpowiedziałem?
                    Chcesz jasnej i jednobrzmiącej deklaracji?
                    Jak to mówią: ślepy w karty nie gra, kulawy na wyścigi nie chodzi...
                    Trzeba mieć świadomość swoich czynów i możliwości.
                    Jeśli prawo określi za jakie czyny należy się KS - każdy, Ty, ja czy ktokolwiek inny wie i zna karę jaka mu za to grozi.
                    I nie jest ważne że najpierw należy uwięzić, aby następnie skazać.
                    Każdy ma swój rozum, od tego czy normalnie funkcjonujący czy nie są podobno specjaliści, ale jest pewna różnica pomiędzy osobami świadomymi swoich czynów, a osobami które są tego nie świadome...
                    Ale to temat na odrębną dyskusję.
                    W tym wątku chcę wyrazić opinię, że jeżeli kogoś zaatakuję - muszę liczyć się że przegram i poniosę za to konsekwencje nawet co do mojego istnienia.
                    I wiem... sorry... mogę sobie tylko wyobrazić, że siedząc w pudle nie będę żałował swego uczynku, a tylko że dałem się złapać i uwięzić, a nawet będę zadowolony, bo żadnych obowiązków: praca, dbanie o dom, rodzinę...
                    To o mnie mają dbać!!!
                    Lekarz, dentysta, żarcie, opierunek...
                    Nawet TV w celi.
                    I sexi odwiedziny co jakiś czas.
                    • dritte_dame Re: W związku z bardzo kontrowersyjnym... 17.03.12, 17:29
                      rossdarty napisał:

                      > dritte_dame napisała:
                      >
                      >
                      > >
                      > > Dla Ciebie.
                      > >
                      > > Odpowiedz.
                      > >
                      > >
                      > >
                      > Chyba już odpowiedziałem?

                      Odpowiedziałeś na mój post.

                      Ale nie odpowiedziałes na moje pytanie.


                      > [...]

                      Przestań w koncu tyle pisać tylko odpowiedz na moje pytanie w takiej ilości tekstu w jakiej ja odpowiedziałam na Twoje pytanie.
                      • rossdarty Re: W związku z bardzo kontrowersyjnym... 17.03.12, 18:03
                        Wymuszasz? To tez karalne. Ale nie KS:D

                        Tak. Jest wiele osób odsiadujących którzy uniknęli KS tylko dlatego że kary takiej obecnie się nie stosuje.

                        "Co jest bardziej humanitarne:
                        czy zabicie człowieka uwięzionego?
                        czy skazywanie ludzi uczciwych, mniej zaradnych życiowo na marną egzystencję w społeczeństwie?
                        "

                        Na te pytania?

                        Uwięziony może być do czasu uprawomocnienia się wyroku.
                        Jeśli byłby to KS - jak najszybsze wykonanie.

                        Co do drugiej części pytania: znów musiałbym napisać więcej niż dwa zdania.


                    • dritte_dame Re: siedząc w pudle 17.03.12, 23:04
                      rossdarty napisał:

                      > I wiem... sorry... mogę sobie tylko wyobrazić, że siedząc w pudle nie będę żało
                      > wał swego uczynku, a tylko że dałem się złapać i uwięzić, a nawet będę zadowolo
                      > ny, bo żadnych obowiązków: praca, dbanie o dom, rodzinę...
                      > To o mnie mają dbać!!!
                      > Lekarz, dentysta, żarcie, opierunek...
                      > Nawet TV w celi.
                      > I sexi odwiedziny co jakiś czas.


                      Zgłoś się na ochotnika do odsiadki.
      • Gość: inkwizytor Re: W związku z bardzo kontrowersyjnym... IP: *.warszawa.vectranet.pl 17.03.12, 15:36
        Gość portalu: kwiat.kaliny napisał(a):

        > bardziej humanitarne jest utrzymywanie przestępców
        > w więzianiach, bo w ten sposób chroni sie ich potencjalne ofiary.

        Nie o to chodzi. Utrzymywanie więziennictwa jest bezdyskusyjne. Dyskusyjne jest natomiast, zwiększanie nakładów na więziennictwo w celu podniesienia standardów życia więźnia i to w dobie kryzysu ekonomicznego. I o to chodziło Rossdartemu.
        • rossdarty Re: W związku z bardzo kontrowersyjnym... 17.03.12, 16:08
          Gość portalu: inkwizytor napisał(a):


          > Nie o to chodzi. Utrzymywanie więziennictwa jest bezdyskusyjne. Dyskusyjne jest
          > natomiast, zwiększanie nakładów na więziennictwo w celu podniesienia standardó
          > w życia więźnia i to w dobie kryzysu ekonomicznego. I o to chodziło Rossdartemu
          > .

          To też.
          Nie mam tak radykalnych opinii jeśli chodzi o przestępstwa pospolite: kradzież, wyłudzenia, oszustwa czy wypadek po pijaku nawet ze skutkiem śmiertelnym...
          To są rzeczywiście przypadki gdy osoby skazane mają czas by przemyśleć swoje błędy i być może nigdy nie popełnią tego błędu po raz drugi.

          Jednak, jak napisałem powyżej - nie ma zmiłuj dla zbrodni i wynaturzeń!
          Dlaczego jeszcze JA mam ich dokarmiać i zapewniać ciepłą kąpiel???
      • rossdarty Re: W związku z bardzo kontrowersyjnym... 17.03.12, 16:00
        Gość portalu: kwiat.kaliny napisał(a):

        > Bardziej "bezstronnie" już chyba nie dało się tego pytania sformułować. Jednak
        > skoro pytasz, to odpowiadam: bardziej humanitarne jest utrzymywanie przestępców
        > w więzianiach, bo w ten sposób chroni sie ich potencjalne ofiary.

        Kosztem potencjalnych ofiar?
        No tak. To taniej kosztuje niż zatrudnienie ochroniarzy...
        Z tym ze zazwyczaj ochroniarzy opłaca się z własnych środków, mam tutaj na myśli ochroniarzy potencjalnych prywatnych ofiar, podczas gdy trzymając w pudle gościa o którym wiadomo że zerżnie pięciolatkę lub zadusi rozgrzanym żelazkiem staruszkę dla jej dwóch złotych zębów w tydzień po wyjściu z pierdla - utrzymujemy ich wszyscy...
        A ja nie życzę sobie aby pieniądze wyciśnięte ze mnie w postaci podatków szły na żarcie , obsługę i siłownie dla tych morderców i zboczeńców.
    • bling.bling Re: W związku z bardzo kontrowersyjnym... 17.03.12, 16:01
      to dlaczego nie jesteś katem. Przynosiłbyś społeczeństwu wymierne zyski.
      A kontr argumentem dla argumentu WC jest taki: Jeśli uważasz że podobnie jak WC każdy powinien mieć wpisane w dowód osobisty czy jest za karą śmierci czy nie. To oczywiście nakłada to na ciebie też pewne obowiązki jeśli wybierasz opcję "za". Otóż, wtedy każdy kto jest za, będzie obowiązkowo w imieniu tego państwa wymierzał na wezwanie sądu ową karę.
      Bez szemrania musiałbyś taki obowiązek odbywać.
      Jak myślę z radością byś wypełniał ten swój obywatelski obowiązek.

      Argument finansowy w dyskusji o karze śmierci jest najbardziej żałosny. Ot pozbywanie się ludzi bo ich utrzymanie kosztuje podatnika. Czegoś równie głupiego doprawdy trudno wymyślić.
      • rossdarty Re: W związku z bardzo kontrowersyjnym... 17.03.12, 16:27
        bling.bling napisał:


        > Argument finansowy w dyskusji o karze śmierci jest najbardziej żałosny. Ot pozb
        > ywanie się ludzi bo ich utrzymanie kosztuje podatnika. Czegoś równie głupiego d
        > oprawdy trudno wymyślić.

        Tak. Chociaż pochodzę z dużego miasta, przeniosłem sie do mniejszego, ale tez miasta, to w tym przypadku zasady mam chłopskie - nie będę karmił niczego, co mi zysku lub satysfakcji nie przynosi, a ryzykuje stratami...

        A wiesz skąd takie zasady???

        Mieszkasz w Polsce?
        • voxave Re: W związku z bardzo kontrowersyjnym... 17.03.12, 16:38
          Kiedys, przy bezdzietnej nie ze swojej winy kobiecie, powiedzialam nieopatrznie, że drzewo które nie rodzi owoców, nalezy ściąć ----tak ponoć stoi w biblii--Kolter poszuka----
          I od tamtej pory ta kobieta jest moim smiertelnym wrogiem--a ja nie chcialam, ja tylko tak zacytowalam....:(((
          • rossdarty Re: W związku z bardzo kontrowersyjnym... 17.03.12, 16:48
            voxave napisała:

            > Kiedys, przy bezdzietnej nie ze swojej winy kobiecie, powiedzialam nieopatrznie
            > , że drzewo które nie rodzi owoców, nalezy ściąć ----tak ponoć stoi w biblii--K
            > olter poszuka----
            > I od tamtej pory ta kobieta jest moim smiertelnym wrogiem--a ja nie chcialam, j
            > a tylko tak zacytowalam....:(((

            Ale prawda własnie taka jest.
            Przydatni w społeczeństwie są tylko ludzie przydatni dla społeczeństwa.
            I o ile można mieć mieszane uczucia i emocje dotyczące osób które nie zawiniły świadomie by zostać z tego społeczeństwa wykluczonym, o tyle osoby które mają świadomość swoich czynów - nie powinny liczyć na żadną egzystencję kosztem społeczeństwa któremu wyrządziły szkodę/zło...
            • dritte_dame Re: przydatni 17.03.12, 16:56
              rossdarty napisał:

              > Przydatni w społeczeństwie są tylko ludzie przydatni dla społeczeństwa.

              Ale z tego nie wynika że ci "nieprzydatni" nie sa częścia społeczeństwa.
              • rossdarty Re: przydatni 17.03.12, 17:49
                dritte_dame napisała:

                > rossdarty napisał:
                >
                > > Przydatni w społeczeństwie są tylko ludzie przydatni dla społeczeństwa.
                >
                > Ale z tego nie wynika że ci "nieprzydatni" nie sa częścia społeczeństwa.
                >
                >
                >
                Nie czuję się ani kompetentny, ani upoważniony przez kogokolwiek do wyrażania własnych opinii na jakiej społeczeństwo powinno funkcjonować.
                Moja opinia to ironia na temat tego co obecnie dostrzegam.
                Liczy się tylko przydatność, a i ta jest poddana ostrym wymogom.
                Jeden za stary, inny za młody, ten nie na stażu, tamten urody...
        • bling.bling Re: W związku z bardzo kontrowersyjnym... 17.03.12, 16:47
          A cóż ty karmisz? Jak nie chcesz karmić to przestań. Co za problem?
          Problem z aforyzmami różnego typu są takie, że to są zazwyczaj bzdurne komunały. Skąd ci przyszedł akurat ten do głowy i co on ma wspólnego z tematem dyskusji? Zastanów się chwile.

          Uniknąłeś odpowiedzi czy brał byś chętnie udział w egzekucjach skazańców i to nie jako obserwator ale jako sprawca.
          • rossdarty Re: W związku z bardzo kontrowersyjnym... 17.03.12, 18:27
            bling.bling napisał:


            > Uniknąłeś odpowiedzi czy brał byś chętnie udział w egzekucjach skazańców i to n
            > ie jako obserwator ale jako sprawca.

            Nie mam takich inklinacji.
            Co wcale nie oznacza że osoby zajmujące się tym procederem byłyby dla mnie nie do zaakceptowania...

            Wiesz....
            Musiałem uśpić psa...
            Byłem w trakcie całego zabiegu. W ostatnim etapie prawie zemdlałem...
            Z wrażenia, emocji?
            Wewnętrznego wrażenia że jestem uczestnikiem pozbawiania życia???

            Ale to było konieczne!!!.

            I dla mnie było to większe przeżycie niż usłyszeć czy przeczytać że ktoś za morderstwo ze szczególnym okrucieństwem, czy za gwałt na dziecku otrzymał KS i kara została wykonana.
              • rossdarty Re: W związku z bardzo kontrowersyjnym... 17.03.12, 18:43
                lidka449 napisała:

                > Ross a widziales "Zielona mile" poplakalam sie naprawde

                Nie chcę być cyniczny, i tak wykazałem nie akceptowalne przez wielu zdanie na temat KS, ale film o którym wspominasz był właśnie po to zrobiony: aby wzruszyć część społeczeństwa.
                Sytuacją, postaciami, obrazowymi przeżyciami obydwu stron...
                Film, (do obejrzenia) wspaniały, nijak ma się jednak do realiów.

                Cały czas próbuję udowodnić że to nie ja mam brutalne, skrajne poglądy, ale że to nasze kochane życie te poglądy reguluje.
                Jak w Legii Cudzoziemskiej: maszeruj albo giń.
                Życie jest czasami bardziej brutalne od filmowego thillera.
                  • rossdarty Re: W związku z bardzo kontrowersyjnym... 17.03.12, 19:22
                    lidka449 napisała:

                    > fakt zycie to nie film
                    > jednak tylko jedna scene z tego filmu mam na mysli
                    > egzekucje na krzesle elektrycznym - akceptujesz cos takiego ??
                    > ja nie

                    A zaakceptujesz utratę dziecka i po 15 latach zobaczenie oprawcy na ulicy?
                    W jednym z wątków wspominałem o "sąsiedzie" z sąsiedniego bloku, NAUCZYCIELU, który zwabiał chłopców do swojego mieszkania, gwałcił, zabijał i po wywiezieniu do lasu próbował spalić...w sumie: czterech chłopców... wina poza wszelką wątpliwością...
                    W tym, lub w przyszłym roku wychodzi na wolność...
                    Znam ojca jednego z tych chłopców. Nadal gotowy jest pomścić śmierć syna...
                    Czy nie lepiej aby pełnej sprawiedliwości dokonał wymiar tzw. "sprawiedliwości"?
                      • rossdarty Re: W związku z bardzo kontrowersyjnym... 17.03.12, 19:47
                        lidka449 napisała:

                        > "oko za oko" uwierz to nie jest dobre wyjscie
                        > rodzi tylko strach nic wiecej

                        Nie ma uniwersalnych rozwiązań.
                        Ważne, w myśl wątku przewodniego, by była demokracja.
                        A demokratycznie jesteśmy przeciwni czynieniu odrażających zbrodni.
                        Z tym, że samo potępienie nie wyhamuje zapędów skierowanym przeciw nam.
                        Stąd takie radykalne moje zdanie.
                    • dritte_dame Re: ojciec 18.03.12, 01:55
                      rossdarty napisał:

                      > Znam ojca jednego z tych chłopców. Nadal gotowy jest pomścić śmierć syna...


                      A czy ten ojciec byłby nadal gotowy gdyby dziś za to co on zamierza zrobić groziła "kara" śmierci..?
                      • dritte_dame Re: ojciec 18.03.12, 15:01

                        Rossdarty, żyjesz tam..?



                        > dritte_dame napisała:
                        >
                        > rossdarty napisał:
                        >
                        > > Znam ojca jednego z tych chłopców. Nadal gotowy jest pomścić śmierć syna.
                        > ..
                        >
                        > A czy ten ojciec byłby nadal gotowy gdyby dziś za to co on zamierza zrob
                        > ić groziła "kara" śmierci..?
                      • rossdarty Re: ojciec 18.03.12, 15:16
                        dritte_dame napisała:

                        >A czy ten ojciec byłby nadal gotowy gdyby dziś za to co on zamierza zrob
                        > ić groziła "kara" śmierci..?
                        >
                        >
                        >
                        A czy Ty potrafisz zrozumieć że gdyby obowiązywała KS w trakcie sądzenia tego zwyrodnialca - ojciec, na pewno nie pocieszony takim wyrokiem jednak odniósłby zatysfakcję sprawiedliwości

                        Dalsze rozważania, to co Ty sugerujesz, to celowe mataczenie wokół kontrowersyjnej KS.
                        • dritte_dame Re: ojciec 18.03.12, 15:44
                          rossdarty napisał:

                          > dritte_dame napisała:
                          >
                          > >A czy ten ojciec byłby nadal gotowy gdyby dziś za to co on zamierza
                          > zrob
                          > > ić groziła "kara" śmierci..?
                          > >
                          > >
                          > >
                          > A czy Ty potrafisz zrozumieć że

                          Nie kręć znowu.

                          Domagasz się obecnie przywrócenia "kary" śmierci.

                          A więc całkiem logiczną konsekwencją tego Twojego żądania jest możliwość powstania następującej sytuacji:

                          - "kara" śmierci nie jest przewidziana w prawie.
                          - sprawca zabija Twojemu sąsiadowi syna.
                          - sprawca zostaje schwytany, osądzony i idzie siedzieć.
                          - "kara" śmierci za morderstwo z premedytacją zostaje w prawie przywrócona.
                          - sprawca po 15 latach wychodzi na wolność.

                          Co teraz zrobi ten Twój sąsiad i ojciec?
                          • rossdarty Re: ojciec 18.03.12, 16:39
                            dritte_dame napisała:


                            > Nie kręć znowu.
                            >
                            > Domagasz się obecnie przywrócenia "kary" śmierci.

                            Damo.
                            Bez względu na to jak sie mianujesz - jesteś jak każda kobieta : jak nie powiesz jasno i dosadnie to gotowa się doszukiwać w zdaniu bógwieczego...

                            Więc jasno i dosadnie:
                            Jeśli ktoś zaszkodzi/zagrozi mojej egzyzstencji...
                            Egzystencji człowieka który chce żyć zgodnie z normami ustalonymi przez władze społeczeństwa, i który ma w tym przypadku oczekiwać równie jasnych rozwiązań od strony rządzących, którym się poddaje -
                            mam prawo żądać eliminacji zagrożeń, a jeśli występują - rozwiązywać je na moją korzyść włącznie z tym, że nie obciąży się mnie kosztami tych eliminacji.
                            Nie chcę płacić dwa razy za to samo...
                            Bo kto chce???
                            • dritte_dame Re: ojciec 18.03.12, 22:07
                              rossdarty napisał:

                              > jesteś jak każda kobieta : jak nie powiesz jasno i dosadnie

                              Chyba mówię jasno i dosadnie, czyż nie??

                              Przypominam jeszcze raz możliwy przebieg zdarzeń i pytanie:


                              - "kara" śmierci nie jest przewidziana w prawie.
                              - sprawca zabija Twojemu sąsiadowi syna.
                              - sprawca zostaje schwytany, osądzony i idzie siedzieć.
                              - "kara" śmierci za morderstwo z premedytacją zostaje w prawie przywrócona.
                              - sprawca po 15 latach wychodzi na wolność.

                              Co teraz zrobi ten Twój sąsiad i ojciec?
                    • dritte_dame Re: tzw. "sprawiedliwość" 18.03.12, 15:54
                      rossdarty napisał:

                      > Znam ojca jednego z tych chłopców. Nadal gotowy jest pomścić śmierć syna...
                      >
                      > Czy nie lepiej aby pełnej sprawiedliwości dokonał wymiar tzw. "sprawiedl
                      > iwości"?


                      Całkiem słusznie zauważyłeś że ojcu nie chodzi o sprawiedliwość tylko o pomstę.

                      Poszkodowani pragnący aby skazany został zabity z polecenia sądu chcą aby sąd się na skazanym zemścił w ich imieniu.

                      Nie chcą skazanego "karać" ani "wymierzać mu sprawiedliwość" tylko chcą się na osadzonym sprawcy zemścić rękami sądu i funkcjonariuszy władzy wykonawczej.
                      • rossdarty Re: tzw. "sprawiedliwość" 18.03.12, 16:55
                        dritte_dame napisała:

                        > rossdarty napisał:
                        >
                        > > Znam ojca jednego z tych chłopców. Nadal gotowy jest pomścić śmier
                        > ć syna...
                        > >
                        > > Czy nie lepiej aby pełnej sprawiedliwości dokonał wymiar tzw. "sprawiedl
                        > > iwości"?
                        >
                        >
                        > Całkiem słusznie zauważyłeś że ojcu nie chodzi o sprawiedliwość tylko o poms
                        > tę
                        .
                        >
                        > Poszkodowani pragnący aby skazany został zabity z polecenia sądu chcą aby sąd s
                        > ię na skazanym zemścił w ich imieniu.

                        I słusznie.
                        Kto ma prawo do bezkarnego burzenia Twojego życia?
                        Śmierć dziecka, dramat najbliższej rodziny, szok rodziny dalszej i znajomych...
                        To wszystko spowodowane jest czynem kogoś kto nie odnalazł się w społeczeństwie.
                        Najprostszą i najbardziej logiczną reakcją jest USUNĄĆ TAKIE UNDYWIDUUM z grona ludzi żyjących w zgodzie z zasadami i przepisami.
                        Usunąć na trwałe, bez mozliwości zagrożenia że kiedykolwiek wróci do grona tych, którym krzywdę wyrządził.
                        >
                        > Nie chcą skazanego "karać" ani "wymierzać mu sprawiedliwość" tylko chcą się na
                        > osadzonym sprawcy zemścić rękami sądu i funkcjonariuszy władzy wykonawczej.
                        >
                        I mają do tego PRAWO jako praworządni obywatele dostosowujący się do uregulowań prawnych.
                        Większe prawa niż jednostka występująca przeciw ustanowionym prawom.
                        I z tego powodu powinna ponieść konsekwencje nawet do usunięcia trwałego z grona praworządnego społeczeństwa

                        Bez prawa do życia na koszt społeczeństwa któremu wyrządził krzywdę.
                        • dritte_dame Prawo do zemsty?? 19.03.12, 20:32

                          rossdarty napisał:

                          > dritte_dame napisała:
                          >
                          > > Nie chcą skazanego "karać" ani "wymierzać mu sprawiedliwość" tylko chcą s
                          > > ię na osądzonym sprawcy zemścić rękami sądu i funkcjonariuszy władzy wykonawczej.
                          >
                          >
                          > I mają do tego PRAWO jako praworządni obywatele dostosowujący się do ure
                          > gulowań prawnych.



                          ???

                          W społeczeństwach i państwach jako-tako cywilizowanych nie ma dziś czegoś takiego jak "praworządne prawo do zemsty" (!)


                          Coś w tym rodzaju spotkać współczesnie można chyba tylko w najbardziej zacofanych "jurysdykcjach" koranicznych.
            • bling.bling Re: W związku z bardzo kontrowersyjnym... 17.03.12, 18:52
              rossdarty napisał:


              > Nie mam takich inklinacji.
              > Co wcale nie oznacza że osoby zajmujące się tym procederem byłyby dla mnie nie
              > do zaakceptowania...

              Czyli ci którzy w twoim imieniu podejmowali by się tego zadania jak mniemam musieli by posiadać te inklinacje?
              To że musisz sam wymierzyć karę śmierci to jest właśnie odwrócony argument jakim posługują się zwolennicy kary śmierci mówiąc o tym a gdyby to twoja siostra czy twoja matka. To nic innego jak sprowadzanie czyjegoś cierpienia wynikającego np ze zbrodni i skonfrontowanie jego z empatią innych. Doskonały szantaż emocjonalny. Ale beznadziejny argument.
              To ja pytam czy jesteś gotowy na to by pociągnąć za dźwignię stryczka, założyć pętlę na szyję przerażonego związanego człowieka, przytrzymać go gdyby się opierał czyli dokonać tych normalnych czynności które wiążą się z "wymierzeniem sprawiedliwości". To taki ładny eufemizm to "wymierzanie sprawiedliwości".
                      • kalllka Re: W związku z bardzo kontrowersyjnym... 17.03.12, 22:01
                        jest logiczne choc zapisane odwrotnym ciagiem

                        sprawdz rozbiorem logicznym zdania najlatwiej tworzac rownowazniki zdania
                        ( oraz wage argumentow prawej i lewej strony)

                        teraz pozwol ze odniose od ostatniego Twojego wpisu choc byl do rossa
                        mysle ze mylisz odciazenie podatnika przez obnizenie kosztow uzyskania pracy dla wieznia
                        (vide post inkwizytora o wiezieniach w NZ)
                        z nadlozeniem kosztow utrzymania (nieuzasadnionych przy rozwoju struktur penitencjarnych)
                        poza wszystkimi argumentami za i przeciw
                        trzeba wspomniec o bezspornie resocjalizacyjnej roli pracy
                        • bling.bling Re: W związku z bardzo kontrowersyjnym... 17.03.12, 22:26
                          nie wszystkie zdania zapisane ciągiem odwrotnym są logiczne.

                          Resocjalizacyjna rola pracy (jakiej pracy?) nie jest bezsporna. W końcu nieraz bardzo pracowici ludzie też trafiają do więzienia. Nie wszyscy więźniowie wymagają resocjalizacji. Większość z reprezentuje całkowicie typowe postawy społeczne. Więzienia takie jak znamy będą z biegiem czadu odchodzić do lamusa. Skuteczność więzień (nawet nie wiadomo jak ma być mierzona) w obecnym kształcie jako zakłady zbiorowego odosobnienia wydaje się nie mieć sensu. NZ, ma długie tradycje pracy więźniów bo to więźniowie! a nie nie kto inny założyli to państwo. Całkiem nieźle im wyszło jak na degeneratów społecznych trzeba przyznać. Ale to pewnie przez socjalizacyjną rolę pracy....
                            • bling.bling Re: W związku z bardzo kontrowersyjnym... 18.03.12, 07:13
                              Wybacz ale twoje zdania w większości są nielogiczne. Ale niektóre z nich są za to dowcipne. Męczy się człowiek prawie jak Miron

                              Skoro wszystko jest pracą to znaczy że więźniom jakaś dodatkowa jest już nie potrzebna. Trzeba by jeszcze udowodnić naturalne przywracanie tożsamości i identyfikacji z otoczeniem. Inna sprawa, że więzieniu jedyne otoczenie to inni więźniowie i klawisze. Społeczność trzeba przyznać nieco odmienna od tej poza murami. Jak więc ma praca w więzieniu służyć identyfikacji z otoczeniem i społeczną akceptacją społeczności nie więziennej?
              • rossdarty Re: W związku z bardzo kontrowersyjnym... 17.03.12, 19:57
                bling.bling napisał:


                > To ja pytam czy jesteś gotowy na to by pociągnąć za dźwignię stryczka, założyć
                > pętlę na szyję przerażonego związanego człowieka, przytrzymać go gdyby się opie
                > rał czyli dokonać tych normalnych czynności które wiążą się z "wymierzeniem spr
                > awiedliwości". To taki ładny eufemizm to "wymierzanie sprawiedliwości".

                Opisujesz normalne zachowanie każdego żywego stworzenia tuż przed śmiercią...
                Jednak nie mówimy tu o niewinnym człowieku.
                I, odwracając sytuację: Czy Ty wyobrażasz sobie co czuła/y ofiara/y osoby której miałbym założyć pętlę na szyję?

                TAK Gdybym potrafił sobie wyobrazić co czuły i przeżywały ofiary skazanego któremu zakładałbym pętlę na szyję i miał pociągnąć za dźwignię...
                Zrobiłbym to.
                Reakcja na akcję.

                Ponieważ Ty pytasz hipotetycznie, ja hipotetycznie odpowiadam.
    • lidka449 Re: W związku z bardzo kontrowersyjnym... 17.03.12, 17:27
      tak tez denerwuje mnie zbytnia "opiekunczosc" wzgledem osadzonych
      pozytku z nich zadnego, tylko same koszty.
      nawet gdy odsiedza swoje wyroki sa zdeprawowani do szpiku kosci.
      Panstwo w jakim zyjemy czyli demokratyczne nie dopuszcza do tzw.radykalnych
      rozwiazan jakie dopuszczalne sa w innych krajach.
      Zgoda - humanitaryzam.
      Jednakze nie przesadzajmy z dobrocia wobec aresztowanych.
      Zdobywanie wiedzy - za darmo
      lecznictwo - za darmo itp
      Dlaczego ja sie pytam wiezniowie nie moga pracowac na swoj wikt i opierunek
      Byloby to przynajmniej z jakas korzyscia dla nas podatnikow.
      • dritte_dame Re: dlaczego nie mogą pracować 17.03.12, 17:32
        lidka449 napisała:

        > Dlaczego ja sie pytam wiezniowie nie moga pracowac na swoj wikt i opierunek

        Dlatego, że to się współcześnie już nie opłaca.

        W warunkach nowoczesnej gospodarki zorganizowanie pracy więźniom jest zawsze dużo kosztowniejsze niż jakiekolwiek korzyści możliwe do osiągnięcia z ich pracy.
        • lidka449 Re: dlaczego nie mogą pracować 17.03.12, 17:40
          Droga Dirtte polemizowalabym
          jesli wszystko bedziemy przekladac w kategoriach ekonomicnych
          to nie bedze dobrze
          praca jako resocjalizacja dla wiezniow
          a moze madre glowy na gorze opracuja i tak,ze bedzie sie to choc bilansowac na zero
          • bling.bling Re: dlaczego nie mogą pracować 17.03.12, 18:03
            Aha kolejny najmądrzejszy argument. Niech pracują! Skoro mają wikt i opierunek za darmo to chociaż niech pracują. Najlepiej jak rozumiem w kamieniołomach albo na polach bawełny czy przy wyrębie lasu.
            Tylko taki pojawia się problem oczywiście natury ekonomicznej, a jakże, że pracując ci więźniowie wykonują pracę za którą ktoś inny dostaje wynagrodzenie, które jest podstawą jego życiowej egzystencji. A więc pracujący za darmo więzień staje się konkurencją na już bardzo konkurencyjnym rynku.
            To może pójdźmy dalej. Dlaczego więźniowie nie mają pracować w urzędach czy w sklepach albo jak już iść na całość podejmując pracę policjanta czy może sędziego?
            Karanie kogoś pracą w sytuacji kiedy ludzie poza więzieniem o tą pracę zabiegają jest po prostu durnowate.
            • karkowiak2plus Re: dlaczego nie mogą pracować 17.03.12, 18:09
              Gdyby się pochylić nad tematem to wcale nie jest takie durnowate.
              Z pragmatycznego punktu widzenia lepiej niech będzie więcej bezrobotnych na wolności ,żyjących i tak za państwowe,niż więźniowie mają obciążać budżet. A sortownie odpadów zawsze mają problemy kadrowe. Coś o tym wiem.
              • bling.bling Re: dlaczego nie mogą pracować 17.03.12, 19:03
                > ności ,żyjących i tak za państwowe,niż więźniowie mają obciążać budżet. A sorto
                > wnie odpadów zawsze mają problemy kadrowe. Coś o tym wiem.

                Tym samym trzeba by zwolnić z tych sortowni tych, którzy tam dobrowolnie podjęli pracę. Wtedy oczywiście przeszli by oni na garnuszek państwa a więźniowie, którzy zajęli ich miejsce wytwarzali by dobra i odprowadzali podatki, utrzymujące tych pierwszych.
                Ot ekonomia!
              • bling.bling Re: dlaczego nie mogą pracować 17.03.12, 18:59
                to jest durnowaty argument. Nie można karać kogoś pracą, która nie jest karą pod żadnym względem. Praca to przywilej właśnie wolności. Nie można karać pracą, której brakuje dla ludzi wolnych. Tym bardziej że praca więźniów jest zajmowaniem określonego rodzaju rynku - WOLNEGO rynku. A to właśnie wolny rynek wytwarza wartość, której część ma starczać na utrzymanie tych ludzi w więzieniu. Dopuszczanie do pracy więźniów jest właśnie budowaniem ekonomii utopii i podkopywaniem normalnych zdrowych zasad tego co nazywamy wolnością a co tą wolnością nie jest.
                Praca jest dla ludzi wolnych.
                  • bling.bling Re: dlaczego nie mogą pracować 17.03.12, 19:15
                    lidka449 napisała:

                    > > Praca jest dla ludzi wolnych.
                    > a jakie jest twoje zdanie o pracy niewolniczej ?
                    > potraktujmy to wlasnie tak !

                    Czyli jak?
                    Jakie znaczenie ma moje zdanie o zjawiskach znanych głównie z historii. Moje zdanie na ten temat nie ma żadnego znaczenia dla współczesnego argumentu pracy więźniów. Niewolnictwo między innymi upadło bo był to ekonomicznie niezrównoważony pomysł i wraz z rozwojem ekonomicznym i społecznym musiał odejść.
                    Widziałaś gdzieś we współczesnym świecie niewolników?
                      • bling.bling Re: dlaczego nie mogą pracować 17.03.12, 19:21
                        > tak tylko tych ludzi nie nazywa sie niewolnnikami
                        > pracuja calkiem tak samo czesto za miske strawy

                        Jak samo? Ja też pracuje "całkiem tak samo" ale nie jestem niewolnikiem. Poważnie nie rozumiesz pojęcia niewolnictwa czy tylko sobie trolujesz?
                        • lidka449 Re: dlaczego nie mogą pracować 17.03.12, 19:28
                          jak zwykle jesli sie nie zgadzamy z czyjas opinia to juz trolujemy
                          albo jestesmy niedouczeni tak uwazasz ?
                          wiec co to jest niewolnictwo nie posadzaj mnie o tak skrajna glupote
                          przenosnie i porownania zapewne znasz
                          • bling.bling Re: dlaczego nie mogą pracować 17.03.12, 21:29
                            ja nie mam pojęcia czy ty się zgadzasz czy nie i jakie jest twoje zdanie bo niestety go nie przedstawiasz. Jedyne co pokazujesz to trolowanie. Nie jest skrajną głupotą nie wiedzieć czym jest niewolnictwo. Gorzej jeśli używasz tego słowa w znaczeniu, które nie ma nic wspólnego z jego pierwotną definicją.
                            • lidka449 Re: dlaczego nie mogą pracować 17.03.12, 21:42
                              krotko odpowiem
                              1.jestem przeciw karze smierci
                              2.jestem za surowym i sprawiedliwym skazywaniem winnych
                              3.jestem za wykorzystywaniem wiezniow do pracy
                              wystarczy odpowiedz tak zwiezla ?
                              i nie posadzaj mnie o rozne niecne sprawki
                              to nie fair
                              nie musisz mnie lubic,ani sie ze mna zgadzac ja nie z takich
                              co sie podklejaja i podlizuja
                              chyba wystarczy,staram sie panowac nad swoimi emocjami
                              i odpowiadac rzeczowo
                              • bling.bling Re: dlaczego nie mogą pracować 17.03.12, 21:53
                                powiem szczerze że średnio mnie obchodzi za czym jesteś a za czym nie z tego też powodu moje osądy nigdy nie dotyczą określonych osób a są jedynie polemiką z osądami innych.
                                Dlatego odpowiadam jak mi się wydaje bardzo rzeczowo i popieram swoje zdanie argumentami które odwołują się do faktów a nie do emocji.
                                • lidka449 Re: dlaczego nie mogą pracować 17.03.12, 22:14
                                  bling.bling napisał:

                                  > powiem szczerze że średnio mnie obchodzi za czym jesteś a za czym nie z tego te
                                  > ż powodu moje osądy nigdy nie dotyczą określonych osób a są jedynie polemiką z
                                  > osądami innych.
                                  > Dlatego odpowiadam jak mi się wydaje bardzo rzeczowo i popieram swoje zdanie ar
                                  > gumentami które odwołują się do faktów a nie do emocji.
                                  sam Bling pytales mnie o moje zdanie wiec odnoslam sie do tego powaznie
                                  tylko tyle jestes zasadniczy w porzadku
                                  i nigdy nie zazartujesz ? :)
                • rossdarty Re: dlaczego nie mogą pracować 17.03.12, 20:07
                  bling.bling napisał:

                  > to jest durnowaty argument. Nie można karać kogoś pracą, która nie jest karą po
                  > d żadnym względem. Praca to przywilej właśnie wolności. Nie można karać pracą,
                  > której brakuje dla ludzi wolnych. Tym bardziej że praca więźniów jest zajmowani
                  > em określonego rodzaju rynku - WOLNEGO rynku. A to właśnie wolny rynek wytwarza
                  > wartość, której część ma starczać na utrzymanie tych ludzi w więzieniu. Dopusz
                  > czanie do pracy więźniów jest właśnie budowaniem ekonomii utopii i podkopywanie
                  > m normalnych zdrowych zasad tego co nazywamy wolnością a co tą wolnością nie je
                  > st.
                  > Praca jest dla ludzi wolnych.

                  Tu muszę sie z Toba zgodzić.
                  W więzieniu praca to przywilej... niestety...

                  Choć pamiętam czasy, gdy za nie zapłacone rachunki z izby wytrzeźwień, kolegia lub alimenty więźniowie byli wywożeni na budowy gdzie sprzątali gruz, zamiatali posadzki pod wykładziny, myli klatki schodowe...
                  Gdyby dobrze przemyśleć organizacje pracy, swego rodzaju logistykę, to może i obecnie wyskrobałoby się coś, na czym mogliby zarobić na swoje utrzymanie, a jednocześnie odciążyli firmy wykonawcze.
                  • Gość: inkwizytor Praca w ciupie IP: *.warszawa.vectranet.pl 17.03.12, 20:40
                    Pomysł, by więźniowie pracowali nie jest nowy. Tego rodzaju system samofinansowania się więźniów funkcjonuje od dawna w Nowej Zelandii. Więzienia, te największe, usytuowane są na wolnych przestrzeniach, a więźniowie mają do swej dyspozycji hektary ziemi, którą sami uprawiają. Hodują trzodę chlewną, założyli fermy drobiu, uprawiają zboże, pobudowali młyny, sami pieką chleb, itd itd Sami tez muszą dbać o remonty i wszelkiego typu naprawy. Państwo opłaca jedynie strażników więziennych. Więźniowie pracują od rana do wieczora i ani im w głowie protestować. Zdarza się, że właśnie w więzieniu nauczyli się profesji, którą będą mogli wykonywać po odbyciu kary. Widziałem reportaże z takich więzień, zarówno męskich jak i damskich. I muszę powiedzieć, że bardzo mi się taki model podoba. Co nie oznacza, że chciałbym sie tam znaleźć...
                  • bling.bling Re: dlaczego nie mogą pracować 17.03.12, 21:32
                    rossdarty napisał:


                    > Tu muszę sie z Toba zgodzić.
                    > W więzieniu praca to przywilej... niestety...

                    a w nie więzieniu do praca jest jak się domyślam dostępna w nieprzebranych ilościach i to w dowolnym rozmiarze.

                    >
                    > Choć pamiętam czasy, gdy za nie zapłacone rachunki z izby wytrzeźwień, kolegia
                    > lub alimenty więźniowie byli wywożeni na budowy gdzie sprzątali gruz, zamiatali
                    > posadzki pod wykładziny, myli klatki schodowe...
                    > Gdyby dobrze przemyśleć organizacje pracy, swego rodzaju logistykę, to może i o
                    > becnie wyskrobałoby się coś, na czym mogliby zarobić na swoje utrzymanie, a jed
                    > nocześnie odciążyli firmy wykonawcze.

                    Odciążając firmy wykonawcze oznacza posłanie na bruk tych osób, które tą pracę wykonawczą (jakby była jakakolwiek inna) wykonywały
          • dritte_dame Re: dlaczego nie mogą pracować 17.03.12, 21:56
            lidka449 napisała:

            > Droga Dirtte polemizowalabym
            > jesli wszystko bedziemy przekladac w kategoriach ekonomicnych
            > to nie bedze dobrze

            Aha.
            No to polemiuzuj sama ze sobą, co się tam bedę wtrącać.

            Przecież to nie ja napisałam:

            "Dlaczego ja sie pytam wiezniowie nie moga pracowac na swoj wikt i opierunek
            Byloby to przynajmniej z jakas korzyscia dla nas podatnikow. "
            • lidka449 Re: dlaczego nie mogą pracować 17.03.12, 22:04
              zauwazylam Dirtte jestes osoba oczytana
              znasz sie zapewne na wielu rzeczach o wiele wiecej ode mnie
              powiem tak wcale mi to nie przeszkadza
              przeciwnie czlowiek cale zycie sie uczy
              i przepraszam ale przytocze :
              "lepiej z madrym zgubic niz z glupim znalezc"
              bez obrazy prosze :)
        • karkowiak2plus Re: dlaczego nie mogą pracować 17.03.12, 17:55
          Łatwo można obalić Twój domysl,bo chyba nie opierasz go na żadnych mocnych fundamentach.
          Wystarczy przy więzieniu usadowić sortownię odpadów i płacić rynkowe ceny. Osadzony odprowadzi ZUS,PIT,zapłaci słono za pobyt i jeszcze zostanie coś co włoży mu się na konto bankowe.
      • massaranduba Re: W związku z bardzo kontrowersyjnym... 18.03.12, 12:34
        black-emissary napisała:

        > Przecież wypuszczenie owych osadzonych byłoby wysoce niehumanitarne!

        Uwazam,ze czesc z nich spokojnie mozna wypuscic wprowadzajac system monitoringu elektronicznego.Mysle,ze rozwiazaloby to wiele problemow,z ktorymi system penitencjarny sie obecnie boryka. Takie alternatywne do kary pozbawienia wolnosci w ZK zastosowanie np.aresztu domowego z elektronicznym nadzorem ma swoje logiczne uzasadnienie z punktu widzenia dyrektyw wymiaru kary.
        Poza tym,we wszystkich krajach,w ktorych stosuje sie EM widac,ze system ten jest o wiele tanszy niz wiezienia.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka