Koniec TVP?

18.05.12, 08:20
Ano koniec. Przewidywałem ten koniec za czasów, kiedy do telewizyjnym korytem zawiadywał niejaki Dworzak, albo Dworak.
No i kto, i dlaczego świadomie wykończył Polską Telewizję?
Ano ci, którzy na permanentnym okradaniu Polskiej Telewizji zarabiają najwięcej.
Ci, którym Polska Telewizja była najmniej posłuszna.
Zatem kim oni są?
    • nehsa Re: Koniec TVP? 18.05.12, 08:23
      Ale nie przewiduję, aby na tym forum upadek TVP, był faktem godnym zainteresowania.
      • karkowiak2plus Re: Koniec TVP? 18.05.12, 08:28
        Nie posiadam telewizora ,więc upadek jakiegokolwiek nadawcy mi lotto.
        • nehsa Re: Koniec TVP? 18.05.12, 08:38
          karkowiak2plus napisał:
          > Nie posiadam telewizora ,więc upadek jakiegokolwiek nadawcy mi lotto.

          ***Niech jeszcze ktoś napisze, że nie ma czasu na oglądanie programów tv.
          • karkowiak2plus Re: Koniec TVP? 18.05.12, 08:54
            Nie napiszą bo w tym momencie oglądają. Ha ha.
    • bling.bling Re: Koniec TVP? 18.05.12, 09:07
      o 20 lat za późno.
      • nehsa Re: Koniec TVP? 18.05.12, 09:26
        Jasne, oglądalibymy wcześni "Kiepskich" w "Polsacie", i ksiendza Sowe w "Tfaulenie".
        • bling.bling Re: Koniec TVP? 18.05.12, 10:02
          Skoro lubicie oglądać takie rzeczy to wasz wybór
    • Gość: inkwizytor Wieszcz od siedmiu boleści IP: *.warszawa.vectranet.pl 18.05.12, 09:51
      nehsa napisał:

      > Ano koniec. Przewidywałem ten koniec za czasów, kiedy do telewizyjnym korytem z
      > awiadywał niejaki Dworzak, albo Dworak.

      Jan Dworak.
      Przewidywałeś upadek tvp? Wątpię.
      Raczej przeczytałeś artykuł w HotMoney o kłopotach finansowych tvp.
      Nawet tytuł wątku skopiowałeś z tamtego artykułu. Nie udawaj więc wieszcza, bo nim nie jesteś.

      A tak na marginesie,
      Jan Dworak w 2000r otrzymał odznakę "Zasłużony Działacz Kultury".
      W czerwcu 2006 prezydent Lech Kaczyński odznaczył go Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.
      • nehsa Re: Wieszcz od siedmiu boleści 18.05.12, 11:10
        Za czasów Dworaka, napisałem naiwny list w tej sprawie do Zarządu TVP. I w nim pisałem wyraźnie, że padną.
        Ja, nie mam nicku "inkwizytor". I nie mam ciągot do ubierania się w cudze szmaty.

        A poza tym: Przecież to nie Dworak kończył TVP, tylko politycy.
        Gdyby w Polsce było światłe społeczeństwo, to TVP była z mocy Konstytucji RP niezależnym medium w rekach obywatelskiego społeczeństwa. Ale banda politycznych szubrawców, która nieustannie Polską rządzi, nie dopuści do tego.
        • Gość: inkwizytor Re: Wieszcz od siedmiu boleści IP: *.warszawa.vectranet.pl 18.05.12, 11:20
          nehsa napisał:

          > Za czasów Dworaka, napisałem naiwny list w tej sprawie do Zarządu TVP.

          Nie wątpię, że był naiwny. Tak jak naiwne i pozbawione elementarnej wiedzy są Twoje "nauki".

          • nehsa Re: Wieszcz od siedmiu boleści 18.05.12, 15:55
            Gość inkwizytor napisał:
            Nie wątpię, że był naiwny. Tak jak naiwne i pozbawione elementarnej wiedzy są T
            > woje "nauki".

            ***Z utęsknieniem czekam, na intelektualistę twojej klasy, który wskaże mi staremu niedojdzie, gdzie poczyniłem błędy w interpretacji RZECZYWISTOŚCI zgodnej z uniwersalną Nauką Jedynego Ojca.

            Uprzejmie proszę, wskaż je. A jak tego nie uczynisz, to: "SPIEPRZAJ DZIADU!"
            • bling.bling Re: Wieszcz od siedmiu boleści 18.05.12, 16:29
              > ***Z utęsknieniem czekam, na intelektualistę twojej klasy, który wskaże
              > mi staremu niedojdzie, gdzie poczyniłem błędy w interpretacji RZECZYWISTOŚCI zg
              > odnej z uniwersalną Nauką Jedynego Ojca.

              to ja ci odpowiem. Już w tym zdaniu dajesz po raz kolejny dupy:
              gdzie poczyniłem błędy w interpretacji RZECZYWISTOŚCI zgodnej z uniwersalną Nauką Jedynego Ojca.
              Skoro w pytaniu sadzisz takie makowce to odpowiedź może przypominać tylko klocka
              • nehsa Re: Wieszcz od siedmiu boleści 19.05.12, 10:28
                Blinuś!
                Czego Ty jesteś taki "sztywniak". A "POGODYNKI" płci obojga to nie interpretują rzeczywistości.
                Rzeczywistość, musi być zgodna, i jest zgodna ze słowami żydowskiego Boga Mówiącego, czyli słowami Światłości, Którego Imię zakłamali głupole już w pierwszym rozdziale Genesis.
                Zatem co się BLINIE "siepiesz"?
                • bling.bling Re: Wieszcz od siedmiu boleści 19.05.12, 11:03
                  rzeczywistość jest zgodna jedynie sama ze sobą. Jeśli zaś zakładasz, że twoja interpretacja tej rzeczywistości "musi" być tożsama z jakąś własną wymyśloną teorią ojca fotona to na samym wstępie zakładasz w warunkach brzegowych fałsz.
                  To jest tak jak w wojsku w regulaminie.
                  1. przełożony ma zawsze rację.
                  2. jeśli przełożony nie ma racji, patrz punkt 1.
                  • nehsa Re: Wieszcz od siedmiu boleści 19.05.12, 11:23
                    bling.bling napisał:

                    > rzeczywistość jest zgodna jedynie sama ze sobą. Jeśli zaś zakładasz, że twoja i
                    > nterpretacja tej rzeczywistości "musi" być tożsama z jakąś własną wymyśloną teo
                    > rią ojca fotona to na samym wstępie zakładasz w warunkach brzegowych fałsz.
                    > To jest tak jak w wojsku w regulaminie.
                    > 1. przełożony ma zawsze rację.
                    > 2. jeśli przełożony nie ma racji, patrz punkt 1.

                    ***Skoro nie pamiętasz, przypomnę. Ojciec, ma Imię WOLNOŚĆ, a Syn Ojca, ŚWIATŁOŚĆ-ROZUM.

                    Rzeczywistość, nie jest i nie może być zgodna sama z sobą, bo jak przysłowiowy pies, jest podporządkowana prawom materii, czyli, "rzeczom".
                    "Wszystkie rzeczy, przez ŚWIATŁOŚĆ się stały, a bez ŚWIATŁOŚCI, nic się nie stało, co się stało." Ew.św.Jana 1/3.
                    • bling.bling Re: Wieszcz od siedmiu boleści 19.05.12, 11:50
                      Mnie nie interesuje imię twojego ojca. Nazywaj go jak chcesz

                      > Rzeczywistość, nie jest i nie może być zgodna sama z sobą, bo jak przysłowiowy
                      > pies, jest podporządkowana prawom materii, czyli, "rzeczom".
                      > "Wszystkie rzeczy, przez ŚWIATŁOŚĆ się stały, a bez ŚWIATŁOŚCI, nic się nie
                      > stało, co się stało."
                      Ew.św.Jana 1/3.

                      No i dlatego rzeczy działają w odniesieniu do własnych praw a nie praw ojca fotona. Ba! Mają je generalnie daleko gdzieś. Na forum religia już ci kiedyś ktoś to cierpliwie tłumaczył. Wróć do tych wątków i przeczytaj je jeszcze raz.
                      • nehsa Re: Wieszcz od siedmiu boleści 19.05.12, 11:58
                        Blingu!
                        Do dyspozycji, po upływie ponad dwóch tysięcy lat, mamy świadectwa pisane Nauki Ojca(Boga), Która oznajmiał Syn(Bóg) Ojca(Boga) Światłość.
                        W przytaczanym wersecie z Ew.św.Jana 1/3, wyrazy "rzeczy", oznaczają prawa materii.
                        • bling.bling Re: Wieszcz od siedmiu boleści 19.05.12, 13:23
                          Właśnie o te prawa z legend żydowskich pastuchów chodzi i o ich sprzeczność z rzeczywistością. Kiedy ty widzisz, że są to niewątpliwie brednie oddające stan wiedzy ówczesnych ludów pasterskich o otaczającym ich świecie i uznajesz je za prawdę ostateczną i jedyne źródło wiedzy o nim, słuszne a priori to popełniasz błąd już na wstępie. Błąd założeń. Jeśli zaś założenia w tym modelu są fałszywe to cała reszta wywodów też musi być fałszywa.
                          Jeśli jest jak piszesz, że materia podlega tylko prawom materii to oczywiście nie może podlegać prawom ojca fotona
                          • nehsa Re: Wieszcz od siedmiu boleści 19.05.12, 14:59
                            Bling!
                            Ja wiem, że ty należysz do tej grupy ludzi, którzy są przywiązani do t.zw."własnego zdania".
                            I ty się już niczego w życiu nie nauczysz, bo wszystko jest mnie warte, od TWOJEGO BLINGOWATEGO ZDANIA. CHAPEAU BAS!

                            Zatem, "narpiew" znowu Ci uprzejmie przypominam, że Nauka Ojca, od legend żydowskich pastuchów rożni się tym, że:
                            1./ zawsze dzieje się dokładnie tak, jak mówił Syn Ojca, Światłość.
                            2./ wykluczona jest, jakakolwiek czyjakolwiek pogarda słowami Nauki Ojca, które oznajmił Syn Ojca, Światłość.

                            Jaki z tego wniosek?

                            Żaden ludzki buc, dęty i mniej dęty, papież, czy jakiś, na ten przykład nehsa, nie może pieprzyć trzy po trzy, nie może kłamać, nie może pisać bzdetów, bo:
                            albo tak się dzieje, jak jest napisano, i jak ci ludzie głoszą, co oznacza, że jest to wiedza pochodząca z Nauki Ojca, albo tak się nie dzieje, co oznacza, że tą wiedzą, którą nehsa i dęciaki dysponują, można spokojnie zadrukować papier toaletowy.

                            Przestań pieprzyć o błędach w założeniach. Podaj przykład, że ja, nehsa piszę bzdety, które nie mają z Nauką Ojca nic wspólnego a nie głoszę, bo tak się nie dzieje. Propozycja prosta, jak cepy.
                            I to wszystko "robaczku świętojański", zamiłowany w swoich zdaniach, co masz uczynić, aby unicestwić moje nehsiane racje.

                            I z góry złośliwie Cię Blingu informuję - nie podskoczysz.
                            • bling.bling Re: Wieszcz od siedmiu boleści 19.05.12, 15:42
                              nehsa napisał:



                              > Żaden ludzki buc, dęty i mniej dęty, papież, czy jakiś, na ten przykład nehsa,
                              > nie może pieprzyć trzy po trzy, nie może kłamać, nie może pisać bzdetów, bo:
                              > albo tak się dzieje, jak jest napisano, i jak ci ludzie głoszą, co oznacza,
                              > że jest to wiedza pochodząca z Nauki Ojca, albo tak się nie dzieje, co oznacza
                              > , że tą wiedzą, którą nehsa i dęciaki dysponują, można spokojnie zadrukować pa
                              > pier toaletowy.

                              >
                              > Przestań pieprzyć o błędach w założeniach. Podaj przykład, że ja, nehsa piszę b
                              > zdety, które nie mają z Nauką Ojca nic wspólnego a nie głoszę, bo tak się nie d
                              > zieje. Propozycja prosta, jak cepy.
                              > I to wszystko "robaczku świętojański", zamiłowany w swoich zdaniach, co masz uc
                              > zynić, aby unicestwić moje nehsiane racje.
                              >
                              > I z góry złośliwie Cię Blingu informuję - nie podskoczysz.
                              >
                              Nie podskoczę bo jak już wielokrotnie forumowicze ci odpisywali ten twój autorski system nauki ojca fotona z całym twym dobytkiem nie jest obiektem któremu można zaprzeczyć. Nie dlatego, że jest logicznie spójny a dlatego, że jego logika jest niemożliwa do zbadania bo oparta jest na twoim systemie wartości, który tylko lingwistycznie jest spójny z uznanymi zasadami logiki. W warstwie semantycznej jest całkowicie odmienny od kodu logicznego, który by mógł stanowić kryteria oceny właśnie pod względem logiki. Ale to jeszcze pół biedy. Dodatkowo system semantyczny jaki zbudowałeś wokół tej twojej nauki jest niestały, zmienny. Słowa zmieniają w nim znaczenie w zależności od kontekstu. Raz przypisana im wartość logiczna za chwilę okazuje się być inna, wielokrotnie diametralnie od tej pierwotnej. Stąd, nie możliwa jest z tobą żadna dyskusja. Mówiąc w skrócie, nawet jeśli rozmawiamy tym samym językiem to nie znaczy, że rozmawiamy o tym samym.

                              Nawet słowo "wiedza" w tym twoim świecie ma zupełnie nieokreśloną wartość znaczeniową. Raz jest tym innym razem jest czymś innym. Powiedz mi więc, jak można nadać temu jakąkolwiek spójną wartość logiczną skoro nie można temu w ramach tej twojej filozofii przypisać żadnego trwałego znaczenia?
                              Każąc zaprzeczać sobie, prosisz de facto o to by znaleźć sposób na zaprzeczenie twoich intymnych myśli, których mapę nosisz w głowie. Zauważ, że to chyba jest niemożliwie.
                              Każda nauka i twierdzenie naukowe jest zaś zaprzeczalne. Ma warunki, które spełnione, zaprzeczą właśnie tej tezie.
                              Skoro ta twoja teoria jest taka mocna to podaj warunki jej zaprzeczenia.
                              • nehsa Re: Adwersarze od siedmiu boleści. 19.05.12, 18:15
                                Bling!
                                Właśnie, taką mam nadzieję, rozstałem się z jednym półgłówkiem, który miał na podorędziu arsenał dowodów krytycznych wobec tego, co ja piszę.
                                Skończył, na wyeksponowaniu jednego ze swych dowodów: Obelgą, że jestem głupkiem.

                                TY, ppo raz kolejny zachowujesz się, jak na obłudnika przystało, czyli informujesz mnie, że wicie rozumicie, tobie nehsa nie można podskoczyć, bo:(cytuję)
                                "ten twój autorski system nauki ojca fotona z całym twym dobytkiem nie jest obiektem któremu można zaprzeczyć."
                                I obłudnie dalej uzasadniasz:(cytuję)
                                "Nie dlatego, że jest logicznie spójny a dlatego, że jego logika> jest niemożliwa do zbadania bo oparta jest na twoim systemie wartości, który tylko lingwistycznie jest spójny z uznanymi zasadami logiki."

                                Lingwistycznie jest zgodny z logiką, to tym bardziej banalnym jest zadanie, wyeksponować zgodnie z logiką jego bezsens.
                                Ale ty obłudnie dodajesz:(cytuję)
                                "W warstwie semantyc
                                > znej jest całkowicie odmienny od kodu logicznego, który by mógł stanowić kryter
                                > ia oceny właśnie pod względem logiki. Ale to jeszcze pół biedy. Dodatkowo syste
                                > m semantyczny jaki zbudowałeś wokół tej twojej nauki jest niestały, zmienny. S
                                > łowa zmieniają w nim znaczenie w zależności od kontekstu. Raz przypisana im war
                                > tość logiczna za chwilę okazuje się być inna, wielokrotnie diametralnie od tej
                                > pierwotnej. Stąd, nie możliwa jest z tobą żadna dyskusja"


                                Bling!
                                Nauka Ojca(Boga), jest dostępna dla każdego w Biblii, tylko, że stanowi w tej Biblii mini cząsteczkę treści. Jest to jedyna, nieskończenie racjonalna wiedza.
                                A ja, nehsa zajmuje się racjonalną, zgodną z logiką, i zgodną z rzeczywistością interpretacją świadectw TEJ NAUKI.
                                Dlatego wszyscy moi adwersarze, mają dziecinnie łatwe zadanie, aby wykazać zarzucana mi przez nich głupotę. Ale nikt tego nie czyni. Z drobiazgów, z igły robią czasem widły, ale fundamentami moich przemyśleń nie potrafią nawet potrząsnąć. I ty, też.

                                Skoro mi zarzucasz, że: " Dodatkowo system semantyczny jaki zbudowałeś wokół tej twojej nauki jest niestały, zmienny."
                                To miej na tyle przyzwoitości, aby podać przykłady.

                                I kończysz post:Skoro ta twoja teoria jest taka mocna to podaj warunki jej zaprzeczenia.
                                Przecież podaję.

                                Ale, wątek, dotyczył świadomego wykańczania Telewizji Polskiej, czyli źródełka informacji dla milionów ludzi w Polsce.


                                -
                                Nauka Ojca Wszystkich Ludzi zbior tresci z forum
            • Gość: inkwizytor Re: Wieszcz od siedmiu boleści IP: *.warszawa.vectranet.pl 18.05.12, 18:24
              nehsa napisał:

              > Gość inkwizytor napisał:
              > Nie wątpię, że był naiwny. Tak jak naiwne i pozbawione elementarnej wiedzy są T
              > > woje "nauki".
              >
              > ***Z utęsknieniem czekam, na intelektualistę twojej klasy, który wskaże
              > mi staremu niedojdzie, gdzie poczyniłem błędy

              Rozsądny człowiek nie dyskutuje z chorym człowiekiem na temat jego urojeń.
              Każda dyskusja skazana jest na niepowodzenie, co oczywiste, bowiem chory człowiek nie jest w stanie racjonalnie myśleć. Co najwyżej zareaguje agresją i obsypie inwektywami.
              Po co więc tracić czas? Chorobę można leczyć, pod warunkiem jednak, że stan chorobowy nie osiągnął apogeum.

              > Uprzejmie proszę, wskaż je. A jak tego nie uczynisz, to: "SPIEPRZAJ DZIADU!"

              Oto wzorcowy wręcz przykład chorobowy. Huśtawka nastrojów, błyskawiczne przejście z jednego stanu emocjonalnego w drugi, zakończone agresją.
              • nehsa Re: Wieszcz od siedmiu boleści 18.05.12, 19:32
                inkwizytor, przewidziałem impotencje twojego umysłu:
                SPIEPRZAJ DZIADU!
                • Gość: inkwizytor Re: Wieszcz od siedmiu boleści IP: *.warszawa.vectranet.pl 18.05.12, 21:09
                  nehsa napisał:

                  > inkwizytor, przewidziałem impotencje twojego umysłu:
                  > SPIEPRZAJ DZIADU!

                  Uzupełnij ewidentne braki w swoim wykształceniu.
                  Na początek poznaj znaczenie słowa "impotencja".
                  • nehsa Re: Wieszcz od siedmiu boleści 19.05.12, 10:52
                    inkwik!
                    O sensie sobie przeczytaj:
                    forum.gazeta.pl/forum/w,127763,135569998,135867316,Re_Sens_slowa_.html
                    Takich dupków, jak ty, zgłasza się do mnie na forach ze swoim jełopowatym malkontenctwem sporo. Te dupki, w tym ty, nie cierpią krytyki, i JAK IM ZWRÓCIĆ UWAGĘ, to kołtuńska ambicyja wypływa im z ryja.

                    A jak cierpliwie proszę o kontrargumenty. To zawistny kołtun uważa, że kontrargumentem jest wytkniecie mi braku wykształcenia.
                    Skończyłem bucu, o nicku "inkwizytor" również magisterskie podyplomowe studia, i tak sie szczęśliwie złożyło, że z korekcji wad postawy. Dlatego do korekt mam uprawnienia.
                    A ty ćmuchu, nawet nie zauważyłeś dotychczas, wraz z szanownym gronem, które cię kołtunie kształciło, że pomiędzy PRACĄ, a współpracą jest istotna różnica.
                    "SPIEPRZAJ dziadu!

                    Ps.
                    Studia uświadamiają człowiekowi bezmiar ludzkiej wiedzy, oraz bezmiar jego niewiedzy, i inspirują do myślenia. Matoły, takie jak ty, nimi się chwalą.
                    • Gość: inkwizytor Plugawy wieszcz od siedmiu boleści IP: *.warszawa.vectranet.pl 19.05.12, 11:11
                      nehsa napisał:

                      > inkwik!
                      > Takich dupków, jak ty, ...
                      > Ę, to kołtuńska ambicyja wypływa im z ryja.
                      > To zawistny kołtun uważa, ...
                      > Skończyłem bucu, o nicku "inkwizytor" ...
                      > A ty ćmuchu, ..., które cię kołtunie kształciło,
                      > "SPIEPRZAJ dziadu!
                      >
                      > Ps.
                      > Matoły, takie jak ty, ...

                      I to dzięki NAUCE OJCA stałeś się tym kim jesteś?
                      Jeśli tak, to wyrzuć ją do kosza. Najwyraźniej szkodzi Twojemu zdrowiu psychicznemu.
                      • nehsa Re: Plugawy wieszcz od siedmiu boleści 19.05.12, 11:50
                        Gość portalu: inkwizytor napisał(a):
                        I to dzięki NAUCE OJCA stałeś się tym kim jesteś?
                        > Jeśli tak, to wyrzuć ją do kosza. Najwyraźniej szkodzi Twojemu zdrowiu psychicz
                        > nemu.

                        ***Na tych forach, takich kulturalnych wymian zdań miałem sporo.
                        I widzisz, ja na tych forach, nie jestem osobą anonimową, która swój pysk ukrywa za nickiem.
                        Prawie wszystkim wiadomo, gdzie mieszkam, a nie ma w mieście drugiego o tym samym nazwisku. I ja wiem dokładnie kim byłem, i kim jestem. Do świętych, o czym na moje szczęście wiem, nigdy nie pretendowałem. W piekle, gdyby istniało, były takie czasy, że znalazłbym miejsce.

                        Naukę Wszechmogącego Ojca, rozpowszechniam za darmo. I zgodnie z Jej Boskim Duchem, nie poszukuję na forach naiwnych ludzi, chętnych do bycia wyznawcami.
                        Dlatego, jak ktoś taki, jak ty, usiłuje zdezawuować to, co piszę, jakimiś duperelnymi argumentami, albo bezargemncim uporem, naraża się na moje chamstwo, którego przyznaję, mam pod dostatkiem.

                        Ale wszystkim, którzy konstruktywną krytyką mnie wspomogli, np. Lernakowowi, Blingowi, Kappie, Olkowi13, Kolterowi, i długo by wymieniać, jestem niezwykle wdzięczny, dlatego np. do Kronikena pisałem: "Nie narzekaj na krytykę z forum. Bądź wdzięczny ludziom, że się do ciebie odezwą."
                        Pozdrawiam INKWIZYTORÓW, w tym Ciebie!
                        --
                        • Gość: inkwizytor Re: Plugawy wieszcz od siedmiu boleści IP: *.warszawa.vectranet.pl 19.05.12, 12:06
                          nehsa napisał:

                          > Gość portalu: inkwizytor napisał(a):
                          > I to dzięki NAUCE OJCA stałeś się tym kim jesteś?
                          > > Jeśli tak, to wyrzuć ją do kosza. Najwyraźniej szkodzi Twojemu zdrowiu
                          > > psychicznemu.

                          > ***Na tych forach, takich kulturalnych wymian zdań miałem sporo.

                          A mimo to obrzucasz kulturalnych ludzi wyzwiskami, zamiast dostosować się do ich poziomu.
                          Wstyd, Nehso, wstyd.
                          • nehsa Re: Plugawy wieszcz od siedmiu boleści 19.05.12, 12:20
                            Gość portalu: inkwizytor napisał(a):
                            > A mimo to obrzucasz kulturalnych ludzi wyzwiskami, zamiast dostosować się do ic
                            > h poziomu.
                            > Wstyd, Nehso, wstyd

                            **Nie przypominam sobie, kiedy rozpoczynając post, który inicjuje wymianę zdań, zacząłem od słów "Jest to bełkot.... Jak zwykle bredzisz... itp., a dalej nie uzasadniając powodów oceny.
                            A taki sposób prezentowania krytyki(?) niezadowolenia(?), wyższości intelektualnej(?) jest na forach normą wobec mnie. Z jakiej okazji????????????
                            • Gość: inkwizytor Re: Plugawy wieszcz od siedmiu boleści IP: *.warszawa.vectranet.pl 19.05.12, 13:04
                              nehsa napisał:

                              > Gość portalu: inkwizytor napisał(a):
                              > > A mimo to obrzucasz kulturalnych ludzi wyzwiskami, zamiast dostosować się
                              > > do ich poziomu.
                              > > Wstyd, Nehso, wstyd
                              >
                              > **Nie przypominam sobie, kiedy rozpoczynając post, który inicjuje wymianę zdań,
                              > zacząłem od słów "Jest to bełkot.... Jak zwykle bredzisz... itp., a dalej nie
                              > uzasadniając powodów oceny.
                              > A taki sposób prezentowania krytyki(?) niezadowolenia(?), wyższości intelektual
                              > nej(?) jest na forach normą wobec mnie.

                              Bo to jest bełkot. A raczej gigantyczna bzdura nazywana przez Ciebie NAUKĄ OJCA.
                              Gdyby tak nie było, to potrafiłbyś odpowiedzieć na konkretne pytania, formułowane chociażby przez Blinga lub przeze mnie. Nie potrafisz. Reagujesz nerwowo i traktujesz takie pytania jako atak na Ciebie. Kiedyś wykazałem Ci błędy w rozumowaniu wykorzystując logikę.
                              Jak zareagowałeś? Stekiem wyzwisk. I to potwierdza moją diagnozę, jesteś chory i wymagasz specjalistycznej pomocy.

                            • Gość: inkwizytor Re: Plugawy wieszcz od siedmiu boleści IP: *.warszawa.vectranet.pl 19.05.12, 13:21

                              nehsa napisał:

                              > Gość portalu: inkwizytor napisał(a):
                              > > A mimo to obrzucasz kulturalnych ludzi wyzwiskami, zamiast dostosować się
                              > > do ich poziomu.
                              > > Wstyd, Nehso, wstyd
                              >
                              > **Nie przypominam sobie, kiedy rozpoczynając post, który inicjuje wymianę zdań,
                              > zacząłem od słów "Jest to bełkot.... Jak zwykle bredzisz... itp., a dalej nie
                              > uzasadniając powodów oceny.
                              > A taki sposób prezentowania krytyki(?) niezadowolenia(?), wyższości intelektual
                              > nej(?) jest na forach normą wobec mnie.

                              Bo to jest bełkot. A raczej gigantyczna bzdura nazywana przez Ciebie NAUKĄ OJCA.
                              Gdyby tak nie było, to potrafiłbyś odpowiedzieć na konkretne pytania, formułowane chociażby przez Blinga lub przeze mnie. Nie potrafisz. Reagujesz nerwowo i traktujesz takie pytania jako atak na Ciebie. Kiedyś wykazałem Ci błędy w rozumowaniu wykorzystując logikę.
                              Jak zareagowałeś? Stekiem wyzwisk. I to potwierdza moją diagnozę, jesteś chory i wymagasz specjalistycznej pomocy.

                              • nehsa Re: Plugawy wieszcz od siedmiu boleści 19.05.12, 14:34
                                inkwik! (to skrót od kwiku w chlewie)
                                Po pierwsze: Puścili ci dublet.
                                Po drugie: Czy to moja wina, że ty jesteś półgłówkiem?
                                Po trzecie: Jakie ty mi sieroto wykazałeś błędy w rozumowaniu? Bidulo, przecież ty nie wiesz, co to jest rozum?
                                Jesteś pyszałkiem, którego specjalnością jest opluwanie. Zatem powtarzam:
                                Dysponujesz kontrargumentami, że to co ja piszę nie ma nic wspólnego z Nauka Jedynego Ojca, dawaj tą twoją kawę na ławę.
                                Nie dysponujesz, to: "SPIEPRZAJ DZIADU!"


                                Jak dotychczas, nie wyjąkałeś niczego sensownego. I nie wyjąkasz.
                                • Gość: inkwizytor Re: Plugawy wieszcz od siedmiu boleści IP: *.warszawa.vectranet.pl 19.05.12, 14:51
                                  nehsa napisał:

                                  > [b]Dysponujesz kontrargumentami, że to co ja piszę nie ma nic wspólnego z Nauka
                                  > Jedynego Ojca, dawaj tą twoją kawę na ławę.

                                  Dysponuję całym arsenałem dowodów, że NAUKA JEDYNEGO OJCA jest totalną bzdurą, a Ty jesteś schizofrenikiem.
                                  • nehsa Re: Plugawy wieszcz od siedmiu boleści 19.05.12, 15:14
                                    inkwik!
                                    Wspomóż Blinga, któremu podałem prościutkie, jak cepy propozycje sprawdzianu wiarygodności świadectw pisanych Nauki Ojca, a tym samym, sprawdziany głoszonych przeze mnie tez.
                                    To jest link do pierwszego sprawdzianu w poście 3-im i nastepne do postu nr 8.
                                    forum.gazeta.pl/forum/w,127763,135569998,135570956,Re_Nauke_OJCA_Boga_znajmial_SYN_Bog_.html
                                    Tfuj arsenał dowodów, skoro nie stać cię na chociażby jeden kontragument, nie jest wart, nawet splunięcia.
                                    A skoro ja w twojej gołosłownej opinii jestem schizofrenikiem, to kim ty biedactwo jesteś?
                                    Domniemywam, że na przepustce. Powrotu do zdrowia życzę.
                                    • Gość: inkwizytor Re: Plugawy wieszcz od siedmiu boleści IP: *.warszawa.vectranet.pl 19.05.12, 15:23
                                      nehsa napisał:

                                      > inkwik!

                                      Używaj poprawnej formy, głupku. Mój nick to inkwizytor.

                                      > Wspomóż Blinga,

                                      Bling sam sobie poradzi, nie ma zatem potrzeby udzielania mu pomocy.
                                      • nehsa Re: Plugawy wieszcz od siedmiu boleści 19.05.12, 15:36
                                        inkwizytor napisal:
                                        > nehsa napisał:
                                        >
                                        > > inkwik!
                                        >
                                        > Używaj poprawnej formy, głupku. Mój nick to inkwizytor.

                                        ** No widzisz, słusznie przewidziałem, że jesteś na przepustce. Ten nick, "inkwizytor", to sugerował, ale nie przypuszczałem.
                                        Już nie trudź się poszukiwaniem argumentów z twojego arsenału dowodów.
                                        Pa INKWIZYTORZE!
                                        • Gość: inkwizytor Re: Plugawy wieszcz od siedmiu boleści IP: *.warszawa.vectranet.pl 19.05.12, 15:38
                                          nehsa napisał:

                                          > Pa INKWIZYTORZE!

                                          Pa, głupku.
                                          • nehsa Re: Plugawy wieszcz od siedmiu boleści 19.05.12, 15:51
                                            Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

                                            > nehsa napisał:
                                            >
                                            > > Pa INKWIZYTORZE!
                                            >
                                            > Pa, głupku.

                                            ***No widzisz inkwizytorze, że jesteś "in kwikiem", czyli z chlewa. I znowu to ja miałem racje.
                                            Nie dość, że cię namierzyłem, jako półgłówka na przepustce, to jeszcze chcesz udowodnić, że ta przepustka ci nie służy.
                                            A już miałem nadzieje, żeś mi udostępnił ten, tfuj sezam z dowodami. Ale gdzie tam, nie będziesz rzucał pereł przed wieprze. Trudno, głupek nehsa nie takich przepustkowców przeżył, jak intelektualista o nicku, "inkwizytor".
                                            Daj jeszcze głos.
                                            • Gość: inkwizytor Re: Plugawy wieszcz od siedmiu boleści IP: *.warszawa.vectranet.pl 19.05.12, 15:55
                                              Pa głupku.
                                              • nehsa Re: Plugawy wieszcz od siedmiu boleści 19.05.12, 17:38
                                                Dzięki intelektualny impotencie. Serdeczne dzięki.
      • bling.bling Re: Wieszcz od siedmiu boleści 18.05.12, 11:47
        ty, skoroś taki wieszcz to może powiedz do kogo te listy jeszcze pisałeś. Pochwal się zawczasu, zanim jeszcze wrócisz wieszcząc wszem i wobec jakim to wieszczem byłeś.
        Napisać do ciebie list wieszczący ci upadek?
        • Gość: inkwizytor Re: Wieszcz od siedmiu boleści IP: *.warszawa.vectranet.pl 18.05.12, 11:51
          bling.bling napisał:

          > ty, skoroś taki wieszcz to może powiedz do kogo te listy jeszcze pisałeś.

          To do mnie?
        • nehsa Re: Wieszcz siedmiu boleści. 18.05.12, 16:11
          I teraz się zgadza.
          Nawet do papieża Jana Pawła II, ale to było w czasach naiwności wielkiej, kiedy zakładałem, że jest to człowiek idei.
          W 1995 roku napisałem prymitywny, i naiwny list w sprawie rozwoju kolejnictwa w Polsce, które jest pięciokrotnie tańsze od inwestycji drogowych, i w razie zawieruchy wojennej jego drożność może być unicestwiona nieomal natychmiast.

          Ale polska głupota zwycięża na wszystkich frontach.

          Ostrzegałem również w 2004 roku, że najgorszym sojusznikiem RP, są Stany Zjednoczone Ameryki Północnej, gdzie mam liczną i cholernie bogatą rodzinę.
          I tak się dzieje. Na wszystkich interesach z USA, nieustannie ponosimy straty.

          Ale polska głupota zwycięża na wszystkich frontach.

          W ostatnich dwunastu miesiącach pisałem, że nie zdołamy utrwalić poprawnych stosunków z Ukrainą, i Litwą. I mam rację. Proponowałem dlatego, repatriacje naszych rodaków ze Wschodu. Nie doczekają jej, biedacy.

          blingu!
          Chociażbyś "nie wiem, jak się wytężał",
          nie widzę w tobie mądrego męża.
          • bling.bling Re: Wieszcz siedmiu boleści. 18.05.12, 16:26
            Nowa świecka tradycja pisarska się nam narodziła. Nehsa wieszcz.
            Już w 1995 roku dałeś doupy nehso. Inwestycje kolejowe są pięciokrotnie ale droższe od inwestycji drogowych.
            Poza tym miałeś nam odkryć swoje wizje na przyszłość których wyników jeszcze nie znamy ale które ty już opisałeś bo widziałeś w swojej kryształowej kuli. Do Kaczyńskiego też pisałeś że spadnie?
            • nehsa Re: Wieszcz siedmiu boleści. 18.05.12, 16:50
              Też pisałem, ostrzegając przed chrześcijańską naiwnością, ale nieboszczyk "nie posłuchał".
              • nehsa Re: Wieszcz siedmiu boleści. 18.05.12, 16:53
                BLINGU!
                Ja Ciebie lubię. Nawet nie wiem dobrze dlaczego?
                Chyba dlatego, że dzięki Twoim uwagom, sporo się douczyłem.
              • bling.bling Re: Wieszcz siedmiu boleści. 18.05.12, 21:22
                nehsa napisał:

                > Też pisałem, ostrzegając przed chrześcijańską naiwnością, ale nieboszczyk "nie
                > posłuchał".

                Czyli działałeś w zmowie z Tuskiem?
                • nehsa Re: Wieszcz boleści. 18.05.12, 22:27
                  W każdym bądź razie,powtarzam: Jeżeli system prawa w Polsce nie zostanie podporządkowany solidarności, a sekta Judasza będzie nadal hołubiona przez to Państwo, to utracimy niepodległość, już na zawsze.
                  • bling.bling Re: Wieszcz boleści. 19.05.12, 09:51
                    skoro jest tak źle to jak już utracicie tą niepodległość będzie lepsze prawo. Więc nie ma się o co martwić. Kto wie, może nawet zapanuje wtedy terror nauki ojca fotona. To chyba nawet bardzo dobrze? Prawda?
                    A tak w przybliżeniu to kiedy będziecie tracić tą niepodległość?
                    • nehsa Re: Wieszcz boleści. 19.05.12, 11:10
                      bling.bling .in., napisał:
                      > A tak w przybliżeniu to kiedy będziecie tracić tą niepodległość?

                      ***Blinus!
                      Tracimy tę niepodległość, nieustannie, po kawałeczku. W ciągu dwudziestu lat rządów najbardziej obłudnej,tępej, bezkoncepcyjnej polskiej hołoty, staliśmy się, m.in., za sprawą tak zwanych "Świadectw Udziałowych", z Narodu Właścicieli Majątku Narodowego, pańszczyźnianymi parobkami którzy się modlą o możliwość przeżycia, " od pierwszego do pierwszego".

                      Bardzo dawno temu pisałem, że w najlepszym wypadku, do 2020 roku będziemy Europejskim Protektoratem - Strefą Tranzytową zarządzaną przez europejskie konsorcja, której pozostawią wspaniałomyślnie hymn, flagę, i msze święte, czyli jarmarczne atrybuty niepodległej państwowości. Ale jako polityczny podmiot, już jesteśmy na marginesie.
                      Rodowe srebra, już polityczne bydło sprzedało, na resztę reflektują Chińczycy.

                      Dlatego najwięcej w Polsce jest roboty w burdelach , i w ochronie.
                      • bling.bling Re: Wieszcz boleści. 19.05.12, 11:53
                        Rzeczy lepsze wypierają rzeczy gorsze. To podstawowa zasada ekonomii. Skoro ta niepodległość była generalnie do pupy to jest wypierana przez coś lepszego.

                        Teraz przestań owijać w bawełnę tylko pisz prędko kiedy to się stanie.
                        • narfi Re: Wieszcz boleści. 19.05.12, 13:43
                          bling.bling napisał:

                          > Rzeczy lepsze wypierają rzeczy gorsze. To podstawowa zasada ekonomii. Skoro ta
                          > niepodległość była generalnie do pupy to jest wypierana przez coś lepszego.



                          ....a nie jest to przypadkiem odwrotnie.
                          Chyba ,ze odnosisz sie do czegos innego niz prawo Kopernika-Greshama,ktore mowi,ze pieniadz gorszy wypiera z rynku pieniadz lepszy i ktore mozna rozwinac dalej do tego,ze towar gorszy wypiera towar lepszy,czy nawet do tego,ze ludzie mierni wypieraja ludzi wartosciowych.
                          • bling.bling Re: Wieszcz boleści. 19.05.12, 18:53
                            nie jest odwrotnie. Prawo Kopernika-Greshama mówi lepszym/gorszym ale nie w kontekście wartości ekonomicznej sensu stricte. Wartość kruszywa złota czy każdego innego nie jest wartością samą w sobie. Lepsze nie zawsze znaczy więcej warte.
                            Chodzi generalnie o kierunek postępu którego mechanizmem są zasady ekonomiczne, te zaś mówią jasno, że rzeczy gorsze są zastępowane rzeczami lepszymi. A wartości te czyli gorszy/lepszy są właśnie determinowane dążeniem do nabywania rzeczy bardziej ekonomicznych czyli lepszych lub w innym ujęciu najlepszych w konkretnej sytuacji wyboru.
    • lepian4 Re: Koniec TVP? 18.05.12, 16:29
      TVP juz dawno upadla. Teraz jest to jakis program reklamowy.
      • nehsa Re: Koniec TVP? 18.05.12, 17:00
        lepian4 napisał:

        > TVP juz dawno upadla. Teraz jest to jakis program reklamowy.

        ***A ja od lat upierdliwie powtarzam:
        Autorytet, znaczenie, potęga każdego społeczeństwa, jest wprost proporcjonalną pochodną sprawiedliwości. Tak mówi Nauka Ojca, i tak być musi, i tak się dzieje.
        Odkąd głupole obłudni i podli, zaczęli rządzić w TVP, i nasycać jej programy bałwochwalczym, katolickim chłamem - rozpoczął się upadek Polskiej Telewizji w polskiej, obłudne, katolickiej codzienności.
        Katolicyzm, to sekta judaizmu, której pierwszym papieżem był niezaprzeczalnie żyd Judasz Iszkariota, a nie męczennik Uczeń Drugiego Boga, ŚWIATŁOŚCI, czyli Św.Piotr.
        • Gość: Jojo Re: Koniec TVP? IP: *.dip.t-dialin.net 18.05.12, 18:44
          dej se siana,upierdliwy synu...o ojcu nie zapomni
          • nehsa Re: Koniec TVP? 18.05.12, 18:46
            jojo, przecie tyś jest z gnojo.
            • Gość: Jojo Re: Koniec TVP? IP: *.dip.t-dialin.net 18.05.12, 23:48
              synu,ojca gnojem nie karm
              • nehsa Re: Koniec TVP? 19.05.12, 11:25
                Nie będę się powtarzał. Won!
                • Gość: Jojo Re: Koniec TVP? IP: *.dip.t-dialin.net 19.05.12, 12:16
                  synu ojciec sie nie staral w wychowaniu,kultura osobista mu obca?
    • Gość: rossdarty Polskiej - na pewno! IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 18.05.12, 21:23
      Stara sprawdzona metoda:
      Najpierw trzeba ponarzekać że trudno koniec z końcem związać a potem pocieszyć społeczeństwo że znalazł się "sponsor" wyprowadzający instytucje z kryzysu, a taka mała zmiana że polska już nie będzie polska jest nie istotna.
      Była telekomunikacja, była energetyka, Miedź Polska już nie polska, koleje...
      Czas na dalsze zmiany...
      A propos: lasy polskie jeszcze polskie???
      • nehsa Re: Polskiej - na pewno! 18.05.12, 21:27
        Lasy, jeszcze polskie, bo kto by upilnował po ich sprywatyzowaniu, podpalaczy.
        • lepian4 Re: Polskiej - na pewno! 19.05.12, 04:46
          A Swiatlosc Jego, czy jak ty to pospolicie tlumaczysz...
          • nehsa Re: Polskiej - na pewno! 19.05.12, 11:28
            Na mojej "zbiorówce" dokładnie o Światłości, czyli Rozumie, Którego w Polskiej Telewizji coraz to mniej, bo coraz to więcej Judasza.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja