Nie boicie sie chrzcic swoich dzieci?

20.05.12, 00:04
Kiedys mozna bylo zwalic na nieswiadomosc - ze sie nie wiedzialo o konsekwencjach, ze ochrzczenie dziecka to jak zadanie mu rany, po ktorej zawsze zostanie gleboka nieusuwalna nawet chirurgicznie blizna. Ale teraz jest internet, telewizja i powszechna szkola i wszystko wiadomo - okazuje sie, ze z kosciola katolickiego zywym wyjsc sie nie da:
ekai.pl/wydarzenia/temat_dnia/x54634/apostazja-nie-sprawia-ze-ktos-przestaje-byc-katolikiem/?page=2
Nie obawiacie sie, ze jak wasz dzieciak dorosnie to tak sie moze wkurzyc na was za te hece z chrztem i wrobieniem go w KK az do smierci, ze zażąda np. 1 mln. zlotych odszkodowania za straty moralne? Albo np. porzuci was na starosc?
    • matylda1001 Re: Nie boicie sie chrzcic swoich dzieci? 20.05.12, 01:18
      E... tam... Ochrzciłam dawno, dawno temu, są już dorosłe i włos mi z głowy nie spadł :) Jedna do kościoła chodzi regularnie, druga okazjonalnie, ich sprawa. Teraz też bym ochrzciła.
      • billy.the.kid Re: Nie boicie sie chrzcic swoich dzieci? 20.05.12, 08:33
        łokjrutnie modne ostatnio u KArTOfLI słówko-ROZTROPNOŚĆ- cholerycznie miem siem podobje.
      • andrzej.sawa Re: Nie boicie sie chrzcic swoich dzieci? 20.05.12, 09:07
        Dałaś się wpuścić w dyskusję z tym typkiem.Po co Ci to?
      • andrzej256 Re: Nie boicie sie chrzcic swoich dzieci? 20.05.12, 12:48
        matylda1001 napisała:

        > E... tam... Ochrzciłam dawno, dawno temu, są już dorosłe i włos mi z głowy nie
        > spadł :) Jedna do kościoła chodzi regularnie, druga okazjonalnie, ich sprawa. T
        > eraz też bym ochrzciła.

        Czyli nie dalas im wyboru... Na razie jest ok, ale skad wiesz co bedzie za pare lat?
        • matylda1001 Re: Nie boicie sie chrzcic swoich dzieci? 20.05.12, 23:15
          andrzej256 napisał:

          > Czyli nie dalas im wyboru... Na razie jest ok, ale skad wiesz co bedzie za pare lat?<

          A co miałoby być za parę lat? Przeciez w Boga wierzą, wychowały się w kręgu kultury chrześcijańskiej, to niby gdzie mają chodzić, do synagogi?


          • andrzej.sawa Re: Nie boicie sie chrzcic swoich dzieci? 21.05.12, 00:03
            Podziwiam Twoją naiwność,że uważasz,że z tym typkiem można dyskutować.On jest zwykłym nawiedzonym lewakiem.
            • matylda1001 Re: Nie boicie sie chrzcic swoich dzieci? 21.05.12, 00:10
              :) Wiem, wiem...
              • 6burakow Re: Nie boicie sie chrzcic swoich dzieci? 21.05.12, 12:44
                sawa napisal:

                > ... uważasz,że z tym typkiem można dyskutować.On jest zwykłym nawiedzonym lewakiem.

                Dobrze ze nawiedzeni prawacy sa sklonni do dyskusji.
            • kolter-xl Re: Nie boicie sie chrzcic swoich dzieci? 21.05.12, 11:47
              andrzej.sawa napisał:

              > Podziwiam Twoją naiwność,że uważasz,że z tym typkiem można dyskutować.On jest z
              > wykłym nawiedzonym lewakiem.

              Ty prawy a czy Jezus nie przyszedł do grzeszników i całej tej hałastry ?
              No dawaj uświadom go może nawrócisz na jedyną słuszną drogę waszą katolicką.
    • piwi77.0 Re: Nie boicie sie chrzcic swoich dzieci? 20.05.12, 08:49
      Chrzest jest zjawiskiem rodzinno-towarzyskim, nie ma żadnego przełożenia na cokolwiek co miałoby jakąkolwiek trwałość. Niewątpliwym minusem takiego przedsięwzięcia jest dopuszczenie bandyty do bezpośredniej bliskości dziecka w celu wymachiwania nad nim rękami i bredzenia głupot. Poważnym minusem, ale też jedynym.
    • lepian4 Re: Nie boicie sie chrzcic swoich dzieci? 20.05.12, 09:06
      Strach pomyslec, co to bedzie, gdy twa wrazliwosc spoleczna przeniesiesz na kwestie obrzezania. Ciekawe, kto ci leb ukreci: Starsi, czy Mlodsi Bracia w Wierza.

      Wystapienie z kosciola jest banalnie proste. Najwyrazniej powolujesz sie na doswiadczenia analfabetow i innych glupoli. Albo znowu twa postepowa wrazliwosc spoleczna zawiodala?
      • 4her Re: Nie boicie sie chrzcic swoich dzieci? 20.05.12, 19:31
        lepian4 napisał:

        > Strach pomyslec, co to bedzie, gdy twa wrazliwosc spoleczna przeniesiesz na kwe
        > stie obrzezania. Ciekawe, kto ci leb ukreci: Starsi, czy Mlodsi Bracia w Wierza

        Aktualnie obrzezanie u żydów nie jest obowiązkowe. Decyzja należy do rabina.
        • lepian4 Re: Nie boicie sie chrzcic swoich dzieci? 21.05.12, 04:03
          No co ty? Rabi pewnie jeszcze wtedy przyyjezdza uroczyscie do domu, a rachunek przysyla poczta.
          • kolter-xl Re: Nie boicie sie chrzcic swoich dzieci? 21.05.12, 11:50
            lepian4 napisał:

            > No co ty? Rabi pewnie jeszcze wtedy przyyjezdza uroczyscie do domu, a rachunek
            > przysyla poczta.

            Ta całkiem uczciwe podejście , jak coś spieprzy to nie zapłacisz . Nie to co u księdza zapłać w kancelarii co łaska nie mniej niż pińcset a jak coś spieprzy to kto kasę odda ?
    • Gość: inkwizytor Re: Nie boicie sie chrzcic swoich dzieci? IP: *.warszawa.vectranet.pl 20.05.12, 13:21
      andrzej256 napisał:

      > Kiedys mozna bylo zwalic na nieswiadomosc - ze sie nie wiedzialo o konsekwencja
      > ch, ze ochrzczenie dziecka to jak zadanie mu rany, po ktorej zawsze zostanie gl
      > eboka nieusuwalna nawet chirurgicznie blizna.

      Snujesz tu jakieś katastroficzne wizje, rodem z horroru Bollywood....

      > Nie obawiacie sie, ze jak wasz dzieciak dorosnie to tak sie moze wkurzyc na was
      > za te hece z chrztem i wrobieniem go w KK az do smierci, ze zażąda np. 1 mln.
      > zlotych odszkodowania za straty moralne?

      Nie sądzę. Większość ludzi ma piątą klepkę i gdy dorosną sami dokonają wyboru odpowiadającego im światopoglądu. Tak jak ja, wybierając agnostycyzm. Bowiem sprawa wiary, to wg mnie immanentna cecha każdego człowieka i nikomu nic do tego.

      Jest jeszcze drugi aspekt sprawy, której Ty zdaje się nie dostrzegasz. Rozpatrujesz problem z perspektywy dziecka. Popatrz jednak na ten sam problem z perspektywy rodziców. Jeśli są nimi katolicy, to rzeczą oczywistą jest dla nich wychowanie dziecka w wierze. Mają do tego niezbywalne prawo zagwarantowane chociażby przez Konstytucję. Gdyby zaniechali chrztu dziecka, sprzeniewierzyliby się sami sobie.
      • massaranduba Re: Nie boicie sie chrzcic swoich dzieci? 20.05.12, 16:09
        Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

        > Rozpatru
        > jesz problem z perspektywy dziecka.

        Zawsze sprawy dotyczace moich dzieci rozpatruje z ich perspektywy,z tego mianowicie powodu,ze one sa podmiotem,a nie przedmiotem moich rozwazan.

        >Popatrz jednak na ten sam problem z perspek
        > tywy rodziców. Jeśli są nimi katolicy, to rzeczą oczywistą jest dla nich wychow
        > anie dziecka w wierze. Mają do tego niezbywalne prawo

        Zgadza sie i jak praktyka pokazuje,z tego prawa korzystaja. Jednak moj przyklad pokazuje,ze dzieci nieochrzczone, osiagajac poziom swiadomosci potrzebnej,aby zdeklarowac sie w kwestiach wiary,sa wdzieczne swoim rodzicom,ze wlasnie przed laty ochrzczone nie zostaly.
        • Gość: inkwizytor Re: Nie boicie sie chrzcic swoich dzieci? IP: *.warszawa.vectranet.pl 20.05.12, 17:06
          massaranduba napisała:

          > Zawsze sprawy dotyczace moich dzieci rozpatruje z ich perspektywy,z tego mianow
          > icie powodu,ze one sa podmiotem,a nie przedmiotem moich rozwazan.

          Każdy problem można rozważać wszechstronnie, uwzględniając różne aspekty.

          > Jednak moj przyklad
          > pokazuje,ze dzieci nieochrzczone, osiagajac poziom swiadomosci potrzebnej,aby
          > zdeklarowac sie w kwestiach wiary,sa wdzieczne swoim rodzicom,ze wlasnie przed
          > laty ochrzczone nie zostaly.

          Twój przykład nie jest adekwatny. Nie spełnione zostały omawiane przeze mnie warunki brzegowe.
      • andrzej256 Perspektywa dziecka 20.05.12, 17:21
        Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

        > andrzej256 napisał:
        >
        > > Kiedys mozna bylo zwalic na nieswiadomosc - ze sie nie wiedzialo o konsek
        > wencja
        > > ch, ze ochrzczenie dziecka to jak zadanie mu rany, po ktorej zawsze zosta
        > nie gl
        > > eboka nieusuwalna nawet chirurgicznie blizna.
        >
        > Snujesz tu jakieś katastroficzne wizje, rodem z horroru Bollywood....

        Obys sie kiedys nie zdziwil.

        > > Nie obawiacie sie, ze jak wasz dzieciak dorosnie to tak sie moze wkurzyc
        > na was
        > > za te hece z chrztem i wrobieniem go w KK az do smierci, ze zażąda np. 1
        > mln.
        > > zlotych odszkodowania za straty moralne?
        >
        > Nie sądzę. Większość ludzi ma piątą klepkę i gdy dorosną sami dokonają wyboru o
        > dpowiadającego im światopoglądu. Tak jak ja, wybierając agnostycyzm. Bowiem spr
        > awa wiary, to wg mnie immanentna cecha każdego człowieka i nikomu nic do tego.

        Jasli nie dokonales apostazji to nie jestes agnostykiem lecz rzymskim katolikiem.

        > Jest jeszcze drugi aspekt sprawy, której Ty zdaje się nie dostrzegasz. Rozpatru
        > jesz problem z perspektywy dziecka.

        Perspektywa dziecka jest najwazniejsza.

        > Popatrz jednak na ten sam problem z perspek
        > tywy rodziców. Jeśli są nimi katolicy, to rzeczą oczywistą jest dla nich wychow
        > anie dziecka w wierze. Mają do tego niezbywalne prawo zagwarantowane chociażby
        > przez Konstytucję. Gdyby zaniechali chrztu dziecka, sprzeniewierzyliby się sami
        > sobie.

        To zwykle pranie mozgow ubrane we frazesy wolnosci religijnej. Zapisywanie kogos do jakichkolwiek zwiazkow wyznaniowych powinno byc zabronione. Niech twoj dzieciak sam sie ochrzci i zapisze sie do KK jak stanie sie dorosly. Dziecko nie powinno placic za fanaberie swoich rodzicow.
        • Gość: inkwizytor Re: Perspektywa dziecka IP: *.warszawa.vectranet.pl 20.05.12, 17:42
          andrzej256 napisał:

          > Jasli nie dokonales apostazji to nie jestes agnostykiem lecz rzymskim katolikie
          > m.

          Chyba nie znasz zasad apostazji.
          Dokonanie apostazji nie powoduje formalnego opuszczenia Kościoła. Apostata zgodnie z doktryną Kościoła Katolickiego wciąż pozostaje jego członkiem oraz katolikiem, gdyż decydujący o tym chrzest jest nieusuwalny.
          Apostazja odnotowywana jest w księgach parafialnych, jednak informacja o chrzcie nie jest z nich usuwana.
          • kolter-xl Re: Perspektywa dziecka 20.05.12, 18:50
            Gość portalu: inkwizytor napisał(a):


            > Apostazja odnotowywana jest w księgach parafialnych, jednak informacja o chrzci
            > e nie jest z nich usuwana.

            Ta, czyli jest powód żeby z tym walczyć , bo Krk jest korporacją prywatną ,wiec skoro ja sobie tego nie życzę nie powinna przechowywać moich danych osobowych !!
            • Gość: inkwizytor Re: Perspektywa dziecka IP: *.warszawa.vectranet.pl 20.05.12, 19:19
              kolter-xl napisał:

              > Ta, czyli jest powód żeby z tym walczyć , bo Krk jest korporacją prywatną ,wi
              > ec skoro ja sobie tego nie życzę nie powinna przechowywać moich danych osobowyc
              > h !!

              Sprawa przechowywania danych i ochrony danych osobowych w działalności Kościoła Katolickiego w Polsce budzie wiele kontrowersji. Pytano o to Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych (GIODO). W odpowiedzi, Generalny Inspektor potwierdził zgodność tej działalności z przepisami ustawy o ochronie danych osobowych i stwierdził, że w oparciu o przepisy Kodeksu Prawa Kanonicznego (kan. 535) osobie, która zamierza wystąpić z Kościoła, nie przysługuje prawo żądania usunięcia danych osobowych z ksiąg kościelnych. GIODO stwierdził także, że zgoda nie jest jedyną przesłanką uprawniającą do przetwarzania danych osobowych, mianowicie nie jest konieczna, jeśli zachodzi inna przesłanka ustawowa, np. gdy jest to niezbędne do wykonania statutowych zadań Kościoła pod warunkiem, że przetwarzanie danych dotyczy wyłącznie jego członków (także byłych) i zapewnione są gwarancje ochrony przetwarzanych danych, albo wynika z innych zasad ustawy takich jak prawo do aktualizacji danych(sic!).

        • iv.rzesza.platfusow Re: Perspektywa dziecka 07.06.12, 18:49
          Ja nie dokonałem aktu apostazji a katolikiem nie jestem. Bo to nie jakiś tam kościól decyduje o tym kim jestem.
          Gdybym poszedł proboszcza prosić o wykreślenie mnie z jakichś tam ksiąg to jednocześnie uznałbym prawo instytucji, którą ów proboszcz reprezentuje dojednostronnego decydowania o tym kto jest a kto nie jest katolikiem.
      • dritte_dame Re: Konstytucja 20.05.12, 21:54
        Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

        > katolicy, [...] Mają do tego niezbywalne prawo zagwarantowane chociażby
        > przez Konstytucję.

        Niezupełnie.

        Konstytucja gwarantuje także obywatelom Polski wolność od przymusowego uczestnictwa w obrzędach religijnych.

        A zatem, w świetle tej konstytucyjnie gwarantowanej wolności - chrzczenie niemowląt jest nielegalne.
        • Gość: inkwizytor Re: Konstytucja IP: *.warszawa.vectranet.pl 20.05.12, 22:01
          dritte_dame napisała:

          > A zatem, w świetle tej konstytucyjnie gwarantowanej wolności - chrzczenie niemo
          > wląt jest nielegalne.

          Bzdura.
          • dritte_dame Re: Konstytucja 21.05.12, 00:42
            Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

            > dritte_dame napisała:
            >
            > > A zatem, w świetle tej konstytucyjnie gwarantowanej wolności - chrzczenie
            > niemo
            > > wląt jest nielegalne.
            >
            > Bzdura.


            No i sam widzisz.

            Uzasadnić tego że chrzest niemowlęcia nie jest przymusowym podaniem go obrzedowi religijnemu się nie daje.

            Pozostaje więc uparcie zaprzeczać.
          • kolter-xl Re: Konstytucja 21.05.12, 11:40
            Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

            > dritte_dame napisała:
            >
            > > A zatem, w świetle tej konstytucyjnie gwarantowanej wolności - chrzczenie
            > niemo
            > > wląt jest nielegalne.
            >
            > Bzdura.

            Czemu bzdura ? co innego wychować w pewnym duchu a co innego mówiąc kolokwialnie zapisać dziecko do kościoła poprzez tzw chrzest .
            • Gość: inkwizytor Re: Konstytucja IP: *.warszawa.vectranet.pl 21.05.12, 11:49
              Kolter,
              nie brnij w idiotyzmy Dritte, bo to nie licuje z Twoją inteligencją.
              • hanka78 Re: Konstytucja 21.05.12, 12:00
                Gość portalu: inkwizytor napisał(a):
                > Kolter,
                > nie brnij w idiotyzmy Dritte, bo to nie licuje z Twoją inteligencją.

                Przeczytaj sobie Atr. 48 i 53 tKonstytucji, to (miejmy nadzieję zrozumiesz, że kolter ma rację. Wytłuściłam ci żeby ci żebyś wiedział na co zwrócić uwagę:

                Jeśli uwzględnić stanowisko KK, wyrażające się w stwierdzeniu "Raz katolik - zawsze katolik" (czyli, że z kościoła tak naprawdę nie da się wystąpić, bo nie da się zmazać sakramentu chrztu) - to chrzest w niemowlęctwie jest chyba złamaniem zapisów Konstytucji w art. 48. oraz art. 53...

                Art. 48 Konstytucji RP:
                Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka, a także wolność sumienia i wyznania oraz jego przekonania

                Art. 53. Konstytucji RP:
                1. Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii.
                2. Wolność religii obejmuje wolność wyznawania lub przyjmowania religii według WŁASNEGO WYBORU oraz uzewnętrzniania indywidualnie lub z innymi, publicznie lub prywatnie, swojej religii przez uprawianie kultu, modlitwę, uczestniczenie w obrzędach, praktykowanie i nauczanie. Wolność religii obejmuje także posiadanie świątyń i innych miejsc kultu w zależności od potrzeb ludzi wierzących oraz prawo osób do korzystania z pomocy religijnej tam, gdzie się znajdują.
                3. Rodzice mają prawo do zapewnienia dzieciom wychowania i nauczania moralnego i religijnego zgodnie ze swoimi przekonaniami. Przepis art. 48 ust. 1 stosuje się odpowiednio.
                • Gość: inkwizytor Re: Konstytucja IP: *.warszawa.vectranet.pl 21.05.12, 12:34
                  hanka78 napisała:

                  > Gość portalu: inkwizytor napisał(a):
                  > > Kolter,
                  > > nie brnij w idiotyzmy Dritte, bo to nie licuje z Twoją inteligencją.
                  >
                  > Przeczytaj sobie Atr. 48 i 53 tKonstytucji, to (miejmy nadzieję zrozumiesz, że
                  > kolter ma rację. Wytłuściłam ci żeby ci żebyś wiedział na co zwrócić uwagę:

                  Dziękuję za troskę.
                  Znam Konstytucję, niepotrzebnie więc cytujesz jej fragmenty.
                  Zwróć uwagę na punkt 3, art. 58, bo ten zapis jest tu najistotniejszy i stanowi sedno sporu.
                  Dobrze też byłoby, gdybyś poznała Europejską Kartę Praw i Obowiązków Rodziców.
                  No i oczywiście zrozumiała znaczenie pojęć takich jak: wychowanie moralne i wychowanie religijne. Na czym takie wychowanie polega i co obejmuje.
                  Mam też nadzieję, że w odróżnieniu od Dritte rozumiesz, czym jest przymus i czym jest nielegalność. Są to bazowe pojęcia, bez których zrozumienia wszelka dyskusja traci sens. Bowiem dyskusja z dyletantem to ewidentna strata czasu.
                  • 6burakow Re: Konstytucja 21.05.12, 12:49
                    Konstytucja jest ewidentnie sprzeczna wewnetrznie bo zapewnia WSZYSTKIM swobodny wybor religii a w nastepnym zdaniu temu zaprzecza.
                  • hanka78 Re: Konstytucja 21.05.12, 13:38
                    Masz pecha bo nie trafiłeś na dyletanta.

                    Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

                    > Dziękuję za troskę.
                    > Znam Konstytucję, niepotrzebnie więc cytujesz jej fragmenty.

                    Najwyraźniej Konstytucję znasz ale tylko z nazwy, i nie masz o tym dokumencie większego pojęcia.

                    > Zwróć uwagę na punkt 3, art. 58, bo ten zapis jest tu najistotniejszy i stanowi
                    > sedno sporu.

                    Jest najistotniejszy, bo ty tak napisałeś?
                    Muszę ci zmartwić ale szczegółowa systematyka Konstytucji świadczy o czymś zupełnie innym, mianowicie że ważniejszy jest tu punkt 1 i 2 *(to chyba logiczne):
                    1. Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii.
                    2. Wolność religii obejmuje wolność wyznawania lub przyjmowania religii według WŁASNEGO WYBORU .....

                    zwrot "Przyjmowania religii wg własnego wyboru" ma tu zasadnicze znaczenie, ponieważ jest początkiem definicji (jak może zauważyłeś )-tego czym jest wolność religii.

                    Chrzest dziecka jest pozbawieniem go właśnie owego kluczowego WŁASNEGO WYBORU Mało tego. Nie dość, że odbiera się możliwość samodzielnego przystąpienia (w wieku dorosłym) do jakiejś religii, to jeszcze odbiera się możliwość zrezygnowania z niej - (ale to już inna kwestia).

                    Art 53, p 3. Na który się powołujesz, brzmi:

                    3. Rodzice mają prawo do zapewnienia dzieciom wychowania i nauczania moralnego i religijnego zgodnie ze swoimi przekonaniami. Przepis art. 48 ust. 1 stosuje się dpowiednio.

                    więc zastosujmy tu art. 48 Konstytucji :

                    Art. 48 Konstytucji RP:
                    Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka, a także wolność sumienia i wyznania oraz jego przekonania

                    Pytam w jaki sposób chrzcząc niemowlę rodzice: uwzględniają stopień dojrzałości dziecka, a także wolność sumienia i wyznania oraz jego przekonania... ? ? ? ? ?

                    I dalej:

                    odnoście Art. 53 pkt 3.

                    Punkt ten nie daje prawa odbierania innym wolności sumienia i wyznania - co dokonuje się właśnie poprzez chrzest.
                    Chrzest jest ceremonią a dla wierzących sakramentem, zaś wychowywanie, to długotrwały proces wpajania porządnych wartości i zachowań...

                    Nie dokonanie chrztu nie pozbawia rodziców możliwości przekazywania mu chrześcijańskich wartości i wychowania w wierze. To nie trudno zrozumieć. Patrz: Baptyści.

                    Dokonanie chrztu w niemowlęctwie, odbiera prawo do podjęcia samodzielnej decyzji w tym zakresie, a więc jest sprzeczne z art 53 Konstytucji, pkt. 1 i 2.

                    Pytasz czy ja wiem - co znaczy przymus?
                    ....wiem że zmuszono mnie do bycia katolikiem, czy to to?

                    >. Bowiem dyskusja z dyletantem to ewidentna strata czasu.

                    Jesteś tego najlepszym przykładem
                    • Gość: inkwizytor Re: Konstytucja IP: *.warszawa.vectranet.pl 21.05.12, 14:05
                      hanka78 napisała:

                      > Masz pecha bo nie trafiłeś na dyletanta.

                      Czyżby?

                      > Chrzest jest ceremonią a dla wierzących sakramentem, zaś wychowywanie, to długo
                      > trwały proces wpajania porządnych wartości i zachowań...

                      Mówimy tu o wychowaniu religijnym, do którego rodzice mają niezbywalne prawo, zagwarantowane w Konstytucji.
                      I tak,
                      chrzest dziecka jest elementarnym czynnikiem wychowania religijnego, z punktu widzenia katolików. Skoro rodzice maja prawo do wychowania religijnego swojego dziecka, mają także prawo do jego chrztu. Logika się kłania, Hanko.
                      A dokładnie: prawo przechodniości implikacji.


                      • hanka78 Re: Konstytucja 21.05.12, 14:12
                        Widać, nie przeczytałaś tego co napisałam, spróbuj raz jeszcze, tylko tym razem przeczytaj może czytaj na głos...
                        a potem odpowiedz na pytanie, które ci zadałam... jest wytłuszczone...
                        • Gość: inkwizytor Re: Konstytucja IP: *.warszawa.vectranet.pl 21.05.12, 14:21
                          hanka78 napisała:

                          > Widać, nie przeczytałaś tego co napisałam, spróbuj raz jeszcze, tylko tym razem
                          > przeczytaj może czytaj na głos...

                          Ależ przeczytałem. Dokładnie. I nadal twierdzę, że brniesz w idiotyzmy.

                          > a potem odpowiedz na pytanie, które ci zadałam... jest wytłuszczone...

                          Już Ci napisałem, z dyletantem nie dyskutuję.

                      • hanka78 Re: Konstytucja 21.05.12, 14:38
                        Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

                        > hanka78 napisała:
                        >
                        > > Masz pecha bo nie trafiłeś na dyletanta.
                        >
                        > Czyżby?
                        >
                        > > Chrzest jest ceremonią a dla wierzących sakramentem, zaś wychowywanie, to
                        > długo trwały proces wpajania porządnych wartości i zachowań...
                        >
                        > Mówimy tu o wychowaniu religijnym, do którego rodzice mają niezbywalne prawo, z
                        > agwarantowane w Konstytucji.
                        > I tak,
                        > chrzest dziecka jest elementarnym czynnikiem wychowania religijnego, z punktu w
                        > idzenia katolików. Skoro rodzice maja prawo do wychowania religijnego swojego d
                        > ziecka, mają także prawo do jego chrztu. Logika się kłania, Hanko.
                        > A dokładnie: prawo przechodniości implikacji.

                        Hmm, czyli jak dajmy na to jeśli "elementarnym czynnikiem wychowania religijnego, z punktu widzenia XXXXXX" będzie np. rytuał odbycia z 5 latkiem stosunku - to wtedy, Konstytucja i kodeks karny przestaje się liczyć? Przecież wolno im bo to tylko praktykowanie religii - do którego mają prawo? Prawo wychowania w wierze może podeptać wszystkie inne prawa, tak?


                        • Gość: inkwizytor Bredzisz IP: *.warszawa.vectranet.pl 21.05.12, 14:49
                          hanka78 napisała:

                          > Hmm, czyli jak dajmy na to jeśli "elementarnym czynnikiem wychowania religijneg
                          > o, z punktu widzenia XXXXXX" będzie np. rytuał odbycia z 5 latkiem stosunku -
                          > to wtedy, Konstytucja i kodeks karny przestaje się liczyć? Przecież wolno im bo
                          > to tylko praktykowanie religii - do którego mają prawo? Prawo wychowania w wie
                          > rze może podeptać wszystkie inne prawa, tak?

                          Przykład bes sesu.
                          Jak dotąd chrzest dziecka nie jest przestępstwem z punktu widzenia obowiązującego prawa w Polsce.
                          Zatem bredzisz.
                          • hanka78 Sama bredzisz!!! 21.05.12, 15:22
                            Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

                            Jeśli to ja bym bredziła, oznaczałoby to - że chrzczony niemowlak przyjmuje religię według własnego wyboru... bardzo ciekawe

                            I jeszcze raz (ja nie liczę już na odpowiedz), ale żebyś mogla sobie samej odpowiedzieć:

                            W jaki sposób chrzcząc niemowlę rodzice: uwzględniają stopień dojrzałości dziecka, a także wolność sumienia i wyznania oraz jego przekonania... ? ? ? ? ?




                            • Gość: inkwizytor Bredzisz IP: *.warszawa.vectranet.pl 21.05.12, 15:31
                              Twierdzisz, że chrzest dziecka jest przestępstwem w świetle obowiązującego prawa w Polsce?
                              To podaj stosowne przepisy, paragrafy, kodeks prawny, itd itd.
                              Czekam....
                              • hanka78 Re: Ty bredzisz 21.05.12, 16:07
                                Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

                                Nie napisałam, że chrzest jest przestępstwem. Nie wpychaj swoich słów w moje usta. To twoja kiepska nadinterpretacja tego co napisałam i brak zrozumienia przykładu.
                                Przykład miał jedynie wykazać oczywistość, że wolność praktyk religijnych, ograniczona jest innymi normami.

                                Ja pisałam że, chrzest w niemowlęctwie ma się nijak do przyjmowania religii według własnego wyboru (art 53 pkt 2), oraz uwzględnieniem przez rodziców stopnia dojrzałości dziecka, a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonań (art 48)...

                                Nie zgadzasz się z tym to napisz dlaczego?

                                I jeśli wróciła ci ochota na rozmowę z dyletantem. Ponawiam pytanie, które coś ci kazało zignorować, a tym czymś był brak argumentów:

                                W jaki sposób chrzczący niemowlę rodzice: uwzględniają stopień dojrzałości dziecka, a także wolność sumienia i wyznania oraz jego przekonań...(art. 48 Konstytucji RP)? ? ? ? ?

                                Zadałam pytanie pierwsza. I to ja czekam.

                                • andrzej.sawa Re: Ty bredzisz 21.05.12, 16:22
                                  Wszystko co piszesz to lewackie bredzenie.
                                  • kolter-xl Re: Ty bredzisz 21.05.12, 17:05
                                    andrzej.sawa napisał:

                                    > Wszystko co piszesz to lewackie bredzenie.

                                    Udowodnij ??
                                    • 6burakow Re: Ty bredzisz 21.05.12, 17:09
                                      Jak na razie to tylko Hanka uzywa logiki. Ani inkwizytor and sawa nie odpowiedzieli na poprawnie zadane pytanie tylko obrzucaja innych prawackimi obelgami.
              • kolter-xl Re: Konstytucja 21.05.12, 12:40
                Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

                > Kolter,
                > nie brnij w idiotyzmy Dritte, bo to nie licuje z Twoją inteligencją.

                Ja po prostu widzę to tak ;Jako członek kościoła masz obowiązek wychować w tej danej wierze. Jednak co innego przyuczenie a co innego włączenie dziecka w tryby machiny która sama mówi ze; woda chrztu jest niezmywalna !!
                • Gość: inkwizytor Re: Konstytucja IP: *.warszawa.vectranet.pl 21.05.12, 12:47
                  kolter-xl napisał:

                  > > Kolter,
                  > > nie brnij w idiotyzmy Dritte, bo to nie licuje z Twoją inteligencją.
                  >
                  > Ja po prostu widzę to tak ;Jako członek kościoła masz obowiązek wychować w tej
                  > danej wierze. Jednak co innego przyuczenie a co innego włączenie dziecka w try
                  > by machiny która sama mówi ze; woda chrztu jest niezmywalna !!

                  I masz rację.
                  • kolter-xl Re: Konstytucja 21.05.12, 12:53
                    Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

                    > kolter-xl napisał:
                    >
                    > > > Kolter,
                    > > > nie brnij w idiotyzmy Dritte, bo to nie licuje z Twoją inteligencją
                    > .
                    > > Ja po prostu widzę to tak ;Jako członek kościoła masz obowiązek wychować
                    > w tej danej wierze. Jednak co innego przyuczenie a co innego włączenie dziecka
                    > w tryby machiny która sama mówi ze; woda chrztu jest niezmywalna !!
                    >
                    > I masz rację.

                    Wiem :))

                    Jest taki dobitnie mówiący o chrzcie werset z ew Marka 16,16 jak widać Krk już z 1000 lat odszedł od tego ewangelicznego sposobu chrzczenia , jak widać interes jest ważniejszy :)) - Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; (.)
                    • Gość: inkwizytor Re: Konstytucja IP: *.warszawa.vectranet.pl 21.05.12, 13:47
                      kolter-xl napisał:

                      > Jest taki dobitnie mówiący o chrzcie werset z ew Marka 16,16 jak widać Krk już
                      > z 1000 lat odszedł od tego ewangelicznego sposobu chrzczenia , jak widać intere
                      > s jest ważniejszy :))

                      Zauważ jednak, że inne religie tez praktykują chrzest niemowląt. Takie jak:
                      - Starokatolicyzm
                      - Prawosławie
                      - Staroobrzędowcy
                      - Anglikanie
                      - Luteranie
                      - Metodyści
                      - Prezbiteriańscy kalwiniści
                      - Kongregacjonalni kalwiniści
                      • kolter-xl Re: Konstytucja 21.05.12, 14:16
                        Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

                        > kolter-xl napisał:
                        >
                        > > Jest taki dobitnie mówiący o chrzcie werset z ew Marka 16,16 jak widać Kr
                        > k już
                        > > z 1000 lat odszedł od tego ewangelicznego sposobu chrzczenia , jak widać
                        > intere
                        > > s jest ważniejszy :))
                        >
                        > Zauważ jednak, że inne religie tez praktykują chrzest niemowląt. Takie jak:
                        > - Starokatolicyzm
                        > - Prawosławie
                        > - Staroobrzędowcy
                        > - Anglikanie
                        > - Luteranie
                        > - Metodyści
                        > - Prezbiteriańscy kalwiniści
                        > - Kongregacjonalni kalwiniści

                        No a o tym mówi akurat inny werset tejże biblii :))

                        Usta bezbożnych gotują zgubę bliźnim, a sprawiedliwych ocala roztropność.




        • andrzej256 Zmuszanie dzieci do obrzedow religijnych 21.05.12, 23:40
          dritte_dame napisała:

          > Gość portalu: inkwizytor napisał(a):
          >
          > > katolicy, [...] Mają do tego niezbywalne prawo zagwarantowane chociażby
          > > przez Konstytucję.
          >
          > Niezupełnie.
          >
          > Konstytucja gwarantuje także obywatelom Polski wolność od przymusowego uczestni
          > ctwa w obrzędach religijnych.
          >
          > A zatem, w świetle tej konstytucyjnie gwarantowanej wolności - chrzczenie niemo
          > wląt jest nielegalne.

          Wlasnie, czy zmuszanie kogokolwiek, w tym dzieci, do obrzedow religijnych jest legalne w Polsce? Jesli tak, to jest to bardzo smutne. I do jakiego wieku? Czy np. 17-latka wolno zmuszac do udzialu we mszy albo do bierzmowania?
        • biedny_i_glupi Re: Konstytucja 22.05.12, 06:21
          A poddawanie dzieci obrzezaniu nie tylko jest nielegalne ale rowniez sadystyczne.
          Okrutny ten bozek co wymaga takich ofiar.
          • kolter-xl Re: Konstytucja 22.05.12, 09:11
            biedny_i_glupi napisał:

            > A poddawanie dzieci obrzezaniu nie tylko jest nielegalne ale rowniez sadystyczn
            > e.
            > Okrutny ten bozek co wymaga takich ofiar.

            Fakt jesteś biedny bo jesteś beznadziejne głupi , poczytaj o obrzezaniu zanim znowu cos tu na ten temat powiesz.
            • 6burakow Re: Konstytucja 22.05.12, 17:27
              kolter-xl napisał:

              > poczytaj o obrzezaniu zanim z
              > nowu cos tu na ten temat powiesz.

              a co dokladnie masz na mysli? bo dla mnie tez obrzezanie jest sadyzmem.
              • kolter-xl Re: Konstytucja 22.05.12, 17:50
                6burakow napisał:

                > kolter-xl napisał:
                >
                > > poczytaj o obrzezaniu zanim z
                > > nowu cos tu na ten temat powiesz.
                >
                > a co dokladnie masz na mysli? bo dla mnie tez obrzezanie jest sadyzmem.

                Chciałem tego antysemickiego durnia sprowokować :))
          • dritte_dame Re: Konstytucja 22.05.12, 14:02
            biedny_i_glupi napisał:

            > A poddawanie dzieci obrzezaniu nie tylko jest nielegalne ale rowniez sadystyczn
            > e.
            > Okrutny ten bozek co wymaga takich ofiar.


            Rytualne obrzezanie nieletnich jest tak samo sprzeczne z wolnościami gwarantowanymi przez Konstytucję RP jak chrzczenie niemowląt.
        • Gość: lol Re: Konstytucja IP: *.internetia.net.pl 17.06.12, 23:38
          Kara polegająca na zakazie wychodzenia z domu ogranicza wolność przemieszczania się obywatela (co z tego, że kilkulatka?). Konstytucja zabrania ograniczenia wolności bez wyroku sądowego. Zatem ww kara jest sprzeczna z konstytucją.
    • krzyc_h Re: Nie boicie sie chrzcic swoich dzieci? 20.05.12, 14:41
      Nie chrzcij swoich dzieci
      • yoma Re: Nie boicie sie chrzcic swoich dzieci? 20.05.12, 19:13
        Chrzcij ojca swego i matkę swoją.
        • kolter-xl Re: Nie boicie sie chrzcic swoich dzieci? 20.05.12, 20:38
          yoma napisała:

          > Chrzcij ojca swego i matkę swoją.

          I rzekł: Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem.
        • biedny_i_glupi Re: Nie boicie sie chrzcic swoich dzieci? 22.05.12, 06:22
          yoma napisała:

          > Chrzcij ojca swego i matkę swoją.
          Jestes pewna ze nie obrzezac ?
    • rossdarty Te, filozof, co Ty za pierdoły piszesz? 20.05.12, 20:01
      andrzej256 napisał:

      > Kiedys mozna bylo zwalic na nieswiadomosc - ze sie nie wiedzialo o konsekwencja
      > ch, ze ochrzczenie dziecka to jak zadanie mu rany, po ktorej zawsze zostanie gl
      > eboka nieusuwalna nawet chirurgicznie blizna. Ale teraz jest internet, telewizj
      > a i powszechna szkola i wszystko wiadomo - okazuje sie, ze z kosciola katolicki
      > ego zywym wyjsc sie nie da:
      > ekai.pl/wydarzenia/temat_dnia/x54634/apostazja-nie-sprawia-ze-ktos-przestaje-byc-katolikiem/?page=2
      > Nie obawiacie sie, ze jak wasz dzieciak dorosnie to tak sie moze wkurzyc na was
      > za te hece z chrztem i wrobieniem go w KK az do smierci, ze zażąda np. 1 mln.
      > zlotych odszkodowania za straty moralne? Albo np. porzuci was na starosc?

      A nie przyszło Ci do tej Twojej madrej główki, że w przypadku wychowania ateistycznego, po pewnym czasie Twój dzieciak będzie miał do Ciebie pretensje o to, ze musi nadrabiać stopnie wprowadzania w życie KRK, i w wieku gdy będzie mógł z dużym prawdopodobieństwem decydować o własnej przyszłości, w tym m.inn. wyznania, będzie musiał nadrabiać to, co Ty zaniechałeś/zaniedbałeś?
      Jak możesz decydować o przyszłym życiu swojego dziecka zniewalając je i uzależniajac od własnego podejścia do religii?
      Nie ma prawa do wyznawania wiary, bo Ty uważasz to za głupie, naiwne i prymitywne?

      To jest TWOJA opinia.
      Dziecku nie zatrzaskuj drzwi przed nosem. Daj mu mozliwość wyboru, choćby to miało Tobie się nie podobać i nie akceptowałbyś tego.
      Jeśli dajesz komuś życie - nie uzurpuj sobie do tego życia wyłączności.
      Kazdy ma prawo do własnych wyborów.
      Także Twoje dzieci.
      • kolter-xl Re: Te, filozof, co Ty za pierdoły piszesz? 20.05.12, 20:47
        rossdarty napisał:

        A nie przyszło Ci do tej Twojej madrej główki, że w przypadku wychowania ateist
        > ycznego, po pewnym czasie Twój dzieciak będzie miał do Ciebie pretensje o to, z
        > e musi nadrabiać stopnie wprowadzania w życie KRK, i w wieku gdy będzie mógł z
        > dużym prawdopodobieństwem decydować o własnej przyszłości, w tym m.inn. wyznani
        > a, będzie musiał nadrabiać to, co Ty zaniechałeś/zaniedbałeś?

        Za 500 zł zostanie jednego dnia ochrzczony ,weźmie komunie zostanie bierzmowany . No a więcej nikt od katolika nie wymaga.

        > Jak możesz decydować o przyszłym życiu swojego dziecka zniewalając je i uzależn
        > iajac od własnego podejścia do religii?
        > Nie ma prawa do wyznawania wiary, bo Ty uważasz to za głupie, naiwne i prymitywne?

        No a jak ty ateista wychowasz go w duchu chrześcijańskim a twoje dziecko zapiszczy do islamu ??


        • bling.bling Re: Te, filozof, co Ty za pierdoły piszesz? 20.05.12, 21:18
          kolter-xl napisał:


          >
          > No a jak ty ateista wychowasz go w duchu chrześcijańskim a twoje dziecko zapisz
          > czy do islamu ??
          >
          Na tą okoliczność ross już obrzezał swoje dzieci, dając im możliwość wyboru.
          • kolter-xl Re: Te, filozof, co Ty za pierdoły piszesz? 20.05.12, 21:38
            bling.bling napisał:

            > kolter-xl napisał:
            >
            >
            > >
            > > No a jak ty ateista wychowasz go w duchu chrześcijańskim a twoje dziecko
            > zapisz
            > > czy do islamu ??
            > >
            > Na tą okoliczność ross już obrzezał swoje dzieci, dając im możliwość wyboru.

            Ta ,i na rok do tybetańskiego klasztoru niech jeszcze wyśle . Tak na wszelki wypadek :)
          • Gość: rossdarty Re: Te, filozof, co Ty za pierdoły piszesz? IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 20.05.12, 21:46
            Twoje odpowiedzi są czasami tak głupie jak Twoje zdjęcie na profilu
            • Gość: ka_p_pa Re: Te, filozof, co Ty za pierdoły piszesz? IP: *.interwan.pl 20.05.12, 21:51
              Gość portalu: rossdarty napisał(a):

              > Twoje odpowiedzi są czasami tak głupie jak Twoje zdjęcie na profilu

              Potraktował cię wyjątkowo pobłażliwie, zaraz to się pewnie zmieni
              • rossdarty Re: Te, filozof, co Ty za pierdoły piszesz? 20.05.12, 22:34
                Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                > Potraktował cię wyjątkowo pobłażliwie, zaraz to się pewnie zmieni

                Już się boję.
                Oczywiście, czasem za własne zdanie trzeba się nasłuchać/naczytać impertynencji, ale mnie to wisi.
                Lubię mieć własne zdanie i lubię widzieć jak innych wyprowadza to z równowagi:D

                Na temat:
                W czym to przeszkadza dziecku do czasu gdy zacznie samodzielnie myśleć i podejmować decyzje?
                Ma wypalony znak na czole?
                A może podpisuję cyrograf jego krwią?

                Nie.
                Dostosowuję dziecko do pewnych zasad, ustalonego porządku które nie zaszkodzą mu w dalszym życiu, ale gdybym tego nie uczynił - może zaszkodziłbym, gdyby chciał zostać w cynicznym kreowaniu własnej kariery - księdzem.
                Wolna droga. Ma taką ochotę, niech księdzem zostanie.
                Będzie mądrzejszym od niejednego, którzy tylko krytykują, bo sami z tego korzyści czerpać nie mogą.

                Na marginesie.
                Kupiłem dzisiaj całkiem fajny polar firmy KAPPA:D
                Nie produkujesz na brytyjski rynek???:D
                • Gość: ka_p_pa Re: Te, filozof, co Ty za pierdoły piszesz? IP: *.interwan.pl 20.05.12, 23:07
                  rossdarty napisał:

                  > Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):
                  >
                  > > Potraktował cię wyjątkowo pobłażliwie, zaraz to się pewnie zmieni
                  >
                  > Już się boję.
                  > Oczywiście, czasem za własne zdanie trzeba się nasłuchać/naczytać impertynencji
                  > , ale mnie to wisi.

                  Od impertynencji ty jesteś specjalistą.


                  > Lubię mieć własne zdanie i lubię widzieć jak innych wyprowadza to z równowagi:D

                  Ani to twoje własne zdanie, ani nie wyprowadziłeś z równowagi. Raczej przeczytałeś pobłażliwą uwagę, która miała skłonić do zastanowienia. Nie skorzystałeś z okazji.

                  > Na temat:
                  > W czym to przeszkadza dziecku do czasu gdy zacznie samodzielnie myśleć i podejm
                  > ować decyzje?
                  > Ma wypalony znak na czole?
                  > A może podpisuję cyrograf jego krwią?

                  Ależ nie, ktoś stawia taką tezę?? Chcesz podyskutować sam ze sobą, bloga załóż.

                  > Dostosowuję dziecko do pewnych zasad, ustalonego porządku

                  Brawo, jedno zdanie z sensem!

                  >które nie zaszkodzą mu w dalszym życiu, ale gdybym tego nie uczynił - może zaszkodziłbym, >gdyby chciał zostać w cynicznym kreowaniu własnej kariery - księdzem.

                  Tobie religijne wychowanie zapoczątkowane chrztem widocznie zaszkodziło. Upośledziło myślenie, spokojne argumentowanie.
                  A księdzem zawsze zostać może. Nawet lepiej to będzie wyglądać jako nawrócony, przechrzta czy jak to tam nazywacie.

                  > Na marginesie.
                  > Kupiłem dzisiaj całkiem fajny polar firmy KAPPA:D

                  Znaczek tej firmy zakonnica w podstawówce mojego starszego uznała za obsceniczny.
                • kolter-xl Re: Te, filozof, co Ty za pierdoły piszesz? 21.05.12, 11:44
                  rossdarty napisał:

                  Nie.
                  > Dostosowuję dziecko do pewnych zasad, ustalonego porządku które nie zaszkodzą m
                  > u w dalszym życiu, ale gdybym tego nie uczynił - może zaszkodziłbym, gdyby chci
                  > ał zostać w cynicznym kreowaniu własnej kariery - księdzem.

                  No a ja zechce być Mormonem , to twoje wychowanie idzie się natychmiast kochać ...

                  > Wolna droga. Ma taką ochotę, niech księdzem zostanie.
                  > Będzie mądrzejszym od niejednego, którzy tylko krytykują, bo sami z tego korzyś
                  > ci czerpać nie mogą.

                  Mądrzejszy w jaki sposób ??
              • kolter-xl Re: Te, filozof, co Ty za pierdoły piszesz? 21.05.12, 11:32
                Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                > Gość portalu: rossdarty napisał(a):
                >
                > > Twoje odpowiedzi są czasami tak głupie jak Twoje zdjęcie na profilu
                >
                > Potraktował cię wyjątkowo pobłażliwie, zaraz to się pewnie zmieni

                Nauczę buraka chrześcijańskiego nadstawiania drugiego policzka .
      • bling.bling Re: Te, filozof, co Ty za pierdoły piszesz? 20.05.12, 20:51
        > To jest TWOJA opinia.
        > Dziecku nie zatrzaskuj drzwi przed nosem. Daj mu mozliwość wyboru, choćby to mi
        > ało Tobie się nie podobać i nie akceptowałbyś tego.
        > Jeśli dajesz komuś życie - nie uzurpuj sobie do tego życia wyłączności.
        > Kazdy ma prawo do własnych wyborów.
        > Także Twoje dzieci.

        Czyli zapewne swoje dzieci ochrzciłeś w zgodzie z tradycją prawa do własnych wyborów. Ten własny wybór to jak rozumiem taki eufemizm na określenie twojego wyboru? Prawda?
        • Gość: rossdarty Re: Te, filozof, co Ty za pierdoły piszesz? IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 20.05.12, 21:59
          bling.bling napisał:

          > Czyli zapewne swoje dzieci ochrzciłeś w zgodzie z tradycją prawa do własnych wy
          > borów. Ten własny wybór to jak rozumiem taki eufemizm na określenie twojego wyb
          > oru? Prawda?

          Kolejny filozof.
          Skąd u Was taka nienawiść do czegoś co nie potraficie lub nie chcecie zrozumieć?

          Tak.
          Ochrzciłem, poprowadziłem do I-szej komunii.
          Wystarczy. O reszcie niech decyduje, (i zdecydował) sam.
          Bierzmowanie, ślub kościelny to już obrządki wobec których musi określić się SAM.
          Nie nakłaniałem, ale i nie utrudniałem takiego wyboru.

          Ja swojego też dokonałem, więc szanuję wybory innych.
          Oby tylko nie wpieprzali się ze swoimi jedynie słusznymi przekonaniami w moje życie.




          • kolter-xl Re: Te, filozof, co Ty za pierdoły piszesz? 21.05.12, 11:31
            Gość portalu: rossdarty napisał(a):
            >
            > Kolejny filozof.
            > Skąd u Was taka nienawiść do czegoś co nie potraficie lub nie chcecie zrozumieć?

            Nienawiść to domena religiantów . Ja np nie rozumiem ateisty który do chrztu nosi dziecko No i nigdy nie zrozumiem takiej sytuacji .

            > Tak.
            > Ochrzciłem, poprowadziłem do I-szej komunii.
            > Wystarczy. O reszcie niech decyduje, (i zdecydował) sam.
            > Bierzmowanie, ślub kościelny to już obrządki wobec których musi określić się SAM.
            > Nie nakłaniałem, ale i nie utrudniałem takiego wyboru.
            >
            > Ja swojego też dokonałem, więc szanuję wybory innych.
            > Oby tylko nie wpieprzali się ze swoimi jedynie słusznymi przekonaniami w
            > moje życie.

            To po co o tym tu malujesz??
          • obraza.uczuc.religijnych Re: Te, filozof, co Ty za pierdoły piszesz? 21.05.12, 11:52
            A dlaczego względem chrztu nie może określić się sam?
            • kolter-xl Re: Te, filozof, co Ty za pierdoły piszesz? 21.05.12, 12:33
              obraza.uczuc.religijnych napisał:

              > A dlaczego względem chrztu nie może określić się sam?

              No bo co ludzie powiedzą ?
          • dritte_dame Re: Te, filozof, co Ty za pierdoły piszesz? 21.05.12, 22:15
            Gość portalu: rossdarty napisał(a):


            > Skąd u Was taka nienawiść do [...]

            O jakże to typowy PiSowski zaśpiew..
      • ultimate.strike Re: Te, filozof, co Ty za pierdoły piszesz? 20.05.12, 21:06
        Nie jest winą rodziców, że zgodnie z regulaminem firmy KośKat do nabycia promesy na szczęśliwe życie po śmierci trzeba spełnić wiele wymogów. Pretensje miej do zarządu KośKatu.
        • rossdarty Re: Te, filozof, co Ty za pierdoły piszesz? 20.05.12, 22:46
          ultimate.strike napisał:

          > Nie jest winą rodziców, że zgodnie z regulaminem firmy KośKat do nabycia promes
          > y na szczęśliwe życie po śmierci trzeba spełnić wiele wymogów. Pretensje miej d
          > o zarządu KośKatu.

          Czasem trudno mi przyjąć do wiadomości, że są jeszcze ludzie którzy nie rozumieją podstawowych zasad wchodzenia w dorosłe życie i życie w społeczeństwie, takim, czy innym.
          Każdy sobie wybiera grupę w której czuje się najlepiej...
          Są jednak pewne zasady i wymogi, które należy spełnić.
          Abstrahując od KośKatu, w życiu ateisty też trzeba spełnić kilka wymogów określanych przez prawo ateistyczne aby stać się pełnoprawnym obywatelem społeczeństwa:
          np.
          - musisz mieć odpowiednie wykształcenie do odpowiedniej pracy, przeszkolenie i uprawnienia do prowadzenia samochodu, zawodowi kierowcy musza mieć dodatkowo psychotesty..., pracujący przy żywności odpowiednie badania wymagane przez Sanepid...
          Nie bulwersuje to nikogo?
          To, że KośKat ma swoje określone prawa uważacie za zamach na Waszą wolność osobistą?

          Wiesz że nie dopuszczam się obrażania innych. Zbyt szanuje siebie.
          Ale nie sposób powstrzymać się przed stwierdzeniem, że niektórzy są mocno ograniczeni w swoim światopoglądzie.
          • ultimate.strike Re: Te, filozof, co Ty za pierdoły piszesz? 20.05.12, 22:50
            > To, że KośKat ma swoje określone prawa uważacie za zamach na Waszą wolność osob
            > istą?

            To, że firma KośKat dysponuje moimi danymi osobowymi uważam za zamach na moje prawa.

            > Ale nie sposób powstrzymać się przed stwierdzeniem, że niektórzy są mocno ogran
            > iczeni w swoim światopoglądzie.

            Podzielam Twoją opinię, problem w tym, że niekoniecznie o tych samych niektórych myślimy. :)
          • massaranduba Re: Te, filozof, co Ty za pierdoły piszesz? 20.05.12, 23:08
            rossdarty napisał:

            > Czasem trudno mi przyjąć do wiadomości, że są jeszcze ludzie którzy nie rozumie
            > ją podstawowych zasad wchodzenia w dorosłe życie i życie w społeczeństwie, taki
            > m, czy innym.

            O jakim wchodzeniu w dorosle zycie mowisz w przypadku niemowlecia,ktore zanosi sie do kosciola i chrzci ? Osobiscie nie widze zwiazku.

            > Każdy sobie wybiera grupę w której czuje się najlepiej...
            > Są jednak pewne zasady i wymogi, które należy spełnić.

            Zgadzam sie,ale,zeby tego dokonac trzeba miec swiadomosc swoich czynow .Sakrament chrztu raczej to wyklucza z powodu nieletnosci osoby poddanej temu obrzedowi.

            > Ale nie sposób powstrzymać się przed stwierdzeniem, że niektórzy są mocno ogran
            > iczeni w swoim światopoglądzie.

            Byc moze jestem ograniczona w swoim swiatopogladzie,ale przynajmniej ludziom,ktorzy sa mi bliscy daje wolnosc,rowniez wyznaniowa...
            • rossdarty Re: Te, filozof, co Ty za pierdoły piszesz? 21.05.12, 00:01
              massaranduba napisała:


              > O jakim wchodzeniu w dorosle zycie mowisz w przypadku niemowlecia,ktore zanosi
              > sie do kosciola i chrzci ? Osobiscie nie widze zwiazku.

              A ja tak. Dzieckiem należy pokierować w jego pierwszych latach życia, nie wyrządzając mu krzywdy zamykaniem jakiejkolwiek drogi, jaką w przyszłości może obrać.
              Moja wypowiedź jest odpowiedzią na:
              Nie obawiacie sie, ze jak wasz dzieciak dorosnie to tak sie moze wkurzyc na was za te hece z chrztem i wrobieniem go w KK az do smierci, ze zażąda np. 1 mln. zlotych odszkodowania za straty moralne? Albo np. porzuci was na starosc?

              Bo jaką masz pewność, że nie będzie mieć do Ciebie pretensji za to, że nie dokonałaś czynności, które z czasem Twoje dziecko może uznać za Twój obowiązek w kierowaniu go na własciwa drogę życia?
              Oczywiście, to będzie wybór Twojego dziecka i to w latach gdy zacznie dorastać, ale nie możesz przewidzieć, jakie będzie miało priorytety.
              Jeśli sztywno będzie trzymać się zasad KRK, nie ważne dla niego będzie, że wszystkie sakramenty bedzie mógł sobie kupić, ale ważne będą zasady.
              Zamkniesz mu drogę do poznawania zasad religii? W jaki sposób?
              A jeśli "przypasi" mu to?
              Będzie miało do Ciebie żal do końca życia.
              Nigdy nie przewidzisz jaka drogę obierze Twoje dziecko będąc jeszcze niemowlęciem.
              A cóż to chrzest? Dla Ciebie nie wiele może być ważny - dla Twojego dziecka: w przyszłości być może ogromnie.
              I jeszcze raz się pytam:
              Czy chrzest dziecka wyrządza mu jakąkolwiek krzywdę? W trakcie i w przyszłości?
              Czy wlecze się za nim jak wyrok za przestępcą???
              Jeszcze raz powtarzam:
              Nigdy i nikt nie przewidzi jakie wartości będzie wyznawać jego dziecko, i nie należy utrudniać mu drogi gdyby zadecydował inaczej niż sie tego spodziewamy.


              > Zgadzam sie,ale,zeby tego dokonac trzeba miec swiadomosc swoich czynow .Sakrame
              > nt chrztu raczej to wyklucza z powodu nieletnosci osoby poddanej temu obrzedowi

              Ty bierzesz odpowiedzialność za nieletnie dziecko, własne dziecko, i powinnaś mieć świadomość zgodnie z tym co wyżej napisałem.
              Przyjdzie czas, ze samo zdecyduje, ale nie spotkałem się jeszcze z przypadkiem, aby dziecko wyrzekło się rodziców z powodu że rodzice ochrzcili je jak sugeruje autor watku.

              > Byc moze jestem ograniczona w swoim swiatopogladzie,ale przynajmniej ludziom,kt
              > orzy sa mi bliscy daje wolnosc,rowniez wyznaniowa...


              Więc nie bierz tego do siebie. Widocznie nie Ciebie miałem na myśli.
              • obraza.uczuc.religijnych Re: Te, filozof, co Ty za pierdoły piszesz? 21.05.12, 11:55
                A ty się nie boisz że twoje dziecko będzie miało do ciebie żal za to że wybrałeś za nie i pozwoliłeś je ochrzcić?
                • Gość: rossdarty Re: Te, filozof, co Ty za pierdoły piszesz? IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 21.05.12, 22:42
                  obraza.uczuc.religijnych napisał:

                  > A ty się nie boisz że twoje dziecko będzie miało do ciebie żal za to że wybrałe
                  > ś za nie i pozwoliłeś je ochrzcić?

                  Zawsze może nie skorzystać z pewnych, wymaganych przez KRK "przywilejów" jeżeli określi w późniejszym wieku swoje przekonania względem religii. Tej, czy innej.
                  Może się nawet wypisać, myślę że bez szumu medialnego dzięki czemu powstał ten wątek i nasza dyskusja.
                  Ktoś zaargumentował, że nie życzy sobie być w ewidencji KRK.
                  Cóz to za argument?
                  Nie w tych czasach.
                  W ewidencji będzie, czy sobie tego zyczy, czy nie...

                  I tak na koniec:
                  Nie staram się Wam przekazać swoich przekonań, bo sam mam do KRK stosunek....
                  powiedzmy ambiwalentny.
                  Dostrzegam złe strony tej instytucji, zwłaszcza jej przywódców na różnych szczeblach hierarchii, ale dostrzegam również że nic tak jak KRK nie scala pewnej grupy społecznej.
                  Dostrzegam wykorzystywanie pozycji KRK w określonym społeczeństwie, ale potrafię również ocenić, że wszelkie ataki na KRK to tylko poszczekiwanie psa podwórkowego, (tak, wiem, powtarzam się).
                  Dlatego uważam, ze wszelkie "spektakularne" oświadczenia o "wypisywaniu się" są działaniem pod publiczkę tych, którzy maja krytyczny stosunek do KRK.
                  Mądry człowiek decyzje podejmuje bez zbytniego rozgłosu, a już na pewno nie w temacie za lub przeciw jeśli chodzi o KRK, bo z daleka śmierdzi to surfingiem.
                  Oczywiście, w obecnych czasach gdy nawet osoby deklarujące się jako katolicy i do tego jeszcze praktykujący, a którzy też dostrzegają że z władzą kościelną jest coś nie tak...

                  Tani poklask i nędznej jakości przynęta na którą łowią tzw. rybi chwast, bo szlachetna ryba na takie marności nabrać się nie da.
                  • dritte_dame Re: rozgłos 21.05.12, 22:59
                    Gość portalu: rossdarty napisał(a):

                    > Mądry człowiek decyzje podejmuje bez zbytniego rozgłosu, a już na pewno
                    > nie w temacie za lub przeciw jeśli chodzi o KRK

                    Nadajesz się na autora kazań KRK.

                    Według Twych zaleceń, jeśli już człowiek miałby podjąć decyzję "w temacie za lub przeciw jeśli chodzi o KRK" jakąś decyzję inną od mejnstrimowej to ma to zrobić z morda w kuble.
                    Najlepiej tak żeby nikt się nie dowiedział.

                    Podczs gdy KRK nadal coniedzielnie z tysięcznych ambon będzie roztrąbiał swoje decyzje "w temacie tego" kto według nich jest a kto nie jest człowiekiem moralnym.
                    • Gość: rossdarty Re: rozgłos IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 21.05.12, 23:25
                      dritte_dame napisała:
                      > Podczs gdy KRK nadal coniedzielnie z tysięcznych ambon będzie roztrąbiał swoje
                      > decyzje "w temacie tego" kto według nich jest a kto nie jest człowiekiem moraln
                      > ym.

                      I własnie do tego zmierzam.
                      Przynajmniej trzy pokolenia przekonały się, że można zmienić ustrój i gospodarkę.
                      Kościół pozostaje niezmienny od prawie dwóch tys. lat.
                      I czy się to komuś podoba czy nie, przetrwa i będzie trwał nadal.

                      Dlatego uważam że wszelka "publiczna" krytyka i jakieś tam wypisywanie się to szukanie poklasku wśród podobnych sobie jesli chodzi o przekonania, ale większej krzywdy KRK to nie wyrządzi...
                      Kościół przeszedł wiele zawirowań, nadal jest jednak najsilniejszą instytucją w pewnych rejonach świata i tak będzie czy nan sie to podoba czy nie.

                      Można sobie popsioczyć i postękać, można wyrazić własne opinie, nie zmieni to jednak niczego.
                      Przykłady powstawania sekt prowadzących ludzi nawet do zbiorowych samobójstw potwierdzją jedynie jaką siłą może dysponować odpowiednio zbudowana sugestia zbiorowa.

                      Stękanie na KRK przypomina mi słowa jednego z polityków które usłyszałem osobiście, i które już kiedyś przytaczałem:
                      Nie ważne jak, ważne, aby o nas mówiono. To nie pozwoli umrzeć nam śmiercią naturalną, bo ludzie szybko zapominają.

                      Mielcie dalej wszelkie informacje na temat KRK, komentujcie, krytykujcie.
                      ...wazne, aby o nas mówiono.
                      • k_a_p_p_a Re: rozgłos 21.05.12, 23:34
                        Gość portalu: rossdarty napisał(a):

                        > dritte_dame napisała:
                        > > Podczs gdy KRK nadal coniedzielnie z tysięcznych ambon będzie roztrąbiał
                        > swoje
                        > > decyzje "w temacie tego" kto według nich jest a kto nie jest człowiekiem
                        > moraln
                        > > ym.
                        >
                        > I własnie do tego zmierzam.
                        > Przynajmniej trzy pokolenia przekonały się, że można zmienić ustrój i gospodark
                        > ę.
                        > Kościół pozostaje niezmienny od prawie dwóch tys. lat.
                        > I czy się to komuś podoba czy nie, przetrwa i będzie trwał nadal.

                        :DDD
                        Żadna religia nie przeszła takiej ewolucji jak chrześcijaństwo. A wiedz i o tym, że wszystko, co ma początek ma też i swój koniec

                        > Dlatego uważam że wszelka "publiczna" krytyka i jakieś tam wypisywanie się to s
                        > zukanie poklasku wśród podobnych sobie jesli chodzi o przekonania, ale większej
                        > krzywdy KRK to nie wyrządzi...

                        O cóż więc ta histeria??

                      • dritte_dame Re: rozgłos 22.05.12, 01:02
                        Gość portalu: rossdarty napisał(a):

                        > Kościół pozostaje niezmienny od prawie dwóch tys. lat.
                        > I czy się to komuś podoba czy nie, przetrwa i będzie trwał nadal.

                        Tak by sie niewątpliwie stało, gdyby wszyscy ludzie w kwestii jawności wyrażania swoich opinii "w temacie za lub przeciw jeśli chodzi o KRK" nadal postępowali zgodnie z Twoimi radami.

                        Na szczęście współcześnie dzieki ludziom, którzy za takimi radami nie pożądają, na naszych wręcz oczach lawinowo rosnaca liczba kolejnych osób dowiaduje się codziennie - że już słuchać takich rad nie nie musi.
                      • kolter-xl Re: rozgłos 22.05.12, 09:09
                        Gość portalu: rossdarty napisał(a):

                        > Stękanie na KRK przypomina mi słowa jednego z polityków które usłyszałem osobiś
                        > cie, i które już kiedyś przytaczałem:
                        > Nie ważne jak, ważne, aby o nas mówiono. To nie pozwoli umrzeć nam śmiercią
                        > naturalną, bo ludzie szybko zapominają.


                        Pamiętaj ze mamy XXI wiek musisz uważać żeby łbem w beton nie przywalić kiedy będzie ci sie wydawało ze chowasz głowę w piasku ,Strusiu .
                      • kolter-xl Re: rozgłos 22.05.12, 09:16
                        Gość portalu: rossdarty napisał(a):


                        > Kościół pozostaje niezmienny od prawie dwóch tys. lat.

                        Ano zmieniał się poczytaj o ile potrafisz . 2 tys lat piszesz a jak ci się udało ustalić tą sumę skoro wasza sekta powstała w 1 połowie IV wieku czyli nie 2 tys lat a raptem 1,7 tys lat lat terroru, kłamstwa , obłudy i lizusostwa , bo akurat na tym a nie na ewangeliach ten twór przetrwał .

                        > I czy się to komuś podoba czy nie, przetrwa i będzie trwał nadal.

                        No ale jaka jest jego jakość jest doskonale widoczna taka gnida zawsze przetrwa.
                  • massaranduba Re: Te, filozof, co Ty za pierdoły piszesz? 21.05.12, 23:04
                    Gość portalu: rossdarty napisał(a):

                    > Ktoś zaargumentował, że nie życzy sobie być w ewidencji KRK.
                    > Cóz to za argument?
                    > Nie w tych czasach.

                    Jesli wyznajesz zasade "od przybytku glowa nie boli",to pozwol,prosze,innym wyznawac zasade "co za duzo to nie zdrowo" ;-)
              • 6burakow Re: Te, filozof, co Ty za pierdoły piszesz? 21.05.12, 12:40
                rossdarty napisał:

                > Czy chrzest dziecka wyrządza mu jakąkolwiek krzywdę?

                Sam chrzest nie wyrzadza znaczacej krzywdy ale indoktrynacja ktora za tym idzie juz tak. Wysylanie dziecka na religie gdzie usiluja wyprac mu mozg i podwazyc podstawy racjonalnego myslenia jest wyrzadzaniem krzywdy. Nie wytoczylem moim rodzicom procesu o odszkodowanie ale mniej ich szanuje z tego powodu.
    • lidka449 Re: Nie boicie sie chrzcic swoich dzieci? 20.05.12, 22:46
      sakrament chrztu to indywidualna sprawa kazdej rodziny,
      kto chce to czyni a kto nie to nie,nie widze w tym nic nadzwyczajnego
      i nie ma to nic wspolnego ze ktos jest "lepszy" lub "gorszy"
      ale w naszym spoleczenstwie tylko skrajnosci,ten sie wypisuje od wiary
      ten znowu fanatyk lub dewota .
      tak to wyglada,ze wiara raczej dzieli ludzi niz laczy.
    • Gość: yagnik Re: Nie boicie sie chrzcic swoich dzieci? IP: 66.90.104.* 20.05.12, 22:49
      Nie boje sie bo dziecka nie chrzcilam i nie zamierzam.
      Ochrzci sie sam jak bedzie mial taki kaprys.

      Generalnie zdanie na temat religii mam podzielone.

      Z jednej strony patrzac na religie (nie mowie o chrzecijanstwie -mowie ogolnie) mam wrazenie ze jest to cos bardzo pozytywnego, trzymajacego ludzi w pewnych ramach moralnych. Religia jako taka zapobiega degradacji... Patrzac na to z dystansem religia jest ludziom potrzebna, bywa podpora w trudnych momentach, nadzieja, malutkim swiatelkiem w ciemnym tunelu.
      Obserwujac katolikow w Polsce mysle sobie ze religia przybrala nieco dziwaczna forme, mam czasami wrazenie (szczegolnie w PL) ze KK nie mowi jednym glosem a do "wladzy" dochodza ludzie ktorzy czynic tego nigdy niepowinni. Widze tez straszne zaklamanie i oblude. To mnie drazni i kole w oczy.

      A ten artykul... jakie to ma znaczenie czy ktos fizycznie "wypisze sie" z KK. Liczy sie tylko to co ma w sercu.
      Jakie znaczenie maja statystki ilu wierzacych mamy w Polsce? Mnie to nie rusza zupelnie.

    • hanka78 Re: Nie boicie sie chrzcic swoich dzieci? 20.05.12, 23:06
      andrzej256 napisał:

      > Kiedys mozna bylo zwalic na nieswiadomosc - ze sie nie wiedzialo o konsekwencja
      > ch, ze ochrzczenie dziecka to jak zadanie mu rany, po ktorej zawsze zostanie gl
      > eboka nieusuwalna nawet chirurgicznie blizna. Ale teraz jest internet, telewizj
      > a i powszechna szkola i wszystko wiadomo - okazuje sie, ze z kosciola katolicki
      > ego zywym wyjsc sie nie da:
      > ekai.pl/wydarzenia/temat_dnia/x54634/apostazja-nie-sprawia-ze-ktos-przestaje-byc-katolikiem/?page=2
      > Nie obawiacie sie, ze jak wasz dzieciak dorosnie to tak sie moze wkurzyc na was
      > za te hece z chrztem i wrobieniem go w KK az do smierci, ze zażąda np. 1 mln.
      > zlotych odszkodowania za straty moralne? Albo np. porzuci was na starosc?


      Jeśli uwzględnić stanowisko KK, wyrażające się w stwierdzeniu "Raz katolik - zawsze katolik" (czyli, że z kościoła tak naprawdę nie da się wystąpić, bo nie da się zmazać sakramentu chrztu) - to chrzest w niemowlęctwie jest chyba złamaniem zapisów Konstytucji w art. 48. oraz art. 53...

      Art. 48 Konstytucji RP:
      Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka,[u] a także wolność sumienia i wyznania oraz jego przekonania[/u]

      Art. 53. Konstytucji RP:
      1. Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii.
      2. Wolność religii obejmuje wolność wyznawania lub przyjmowania religii według własnego wyboru oraz uzewnętrzniania indywidualnie lub z innymi, publicznie lub prywatnie, swojej religii przez uprawianie kultu, modlitwę, uczestniczenie w obrzędach, praktykowanie i nauczanie. Wolność religii obejmuje także posiadanie świątyń i innych miejsc kultu w zależności od potrzeb ludzi wierzących oraz prawo osób do korzystania z pomocy religijnej tam, gdzie się znajdują.
      3. Rodzice mają prawo do zapewnienia dzieciom wychowania i nauczania moralnego i religijnego zgodnie ze swoimi przekonaniami. Przepis art. 48 ust. 1 stosuje się odpowiednio.

    • Gość: Magnus Re: Nie boicie sie chrzcic swoich dzieci? IP: *.dip.t-dialin.net 21.05.12, 09:52
      A co ciebie jako pederaste dzieci obchodza?Z odbytu twojego kochasia raczej nie wyjda,wiec to nie twoj temat.
      • kolter-xl Re: Nie boicie sie chrzcic swoich dzieci? 21.05.12, 11:51
        Gość portalu: Magnus napisał(a):

        > A co ciebie jako pederaste dzieci obchodza?Z odbytu twojego kochasia raczej nie
        > wyjda,wiec to nie twoj temat.

        Jaka z ciebie katolicka gnida teraz wyszła :))
      • obraza.uczuc.religijnych Re: Nie boicie sie chrzcic swoich dzieci? 21.05.12, 11:57
        Z odbytu twojego kochasia też nie wyjdą a w wątku obok zajmujesz się szkołami.
        • Gość: Magnus Re: Nie boicie sie chrzcic swoich dzieci? IP: *.dip.t-dialin.net 21.05.12, 14:58
          Ja w przeciwienstwie do ciebie i kilku innych Palikotosynow tutaj tworze zwiazek z kobieta, a z takich gdybys nie wiedzial dzieci powstaja.Natomiast pederasci jedynie kila,zoltaczka i HIV moga sie wzajemnie zaplodnic co tez masowo robia.Ale dzieci z tego nie bedzie-na szczescie.
          • obraza.uczuc.religijnych Re: Nie boicie sie chrzcic swoich dzieci? 21.05.12, 16:12
            A co mnie obchodzi, że swojego chłopaka nazywasz kobietą?
            • Gość: Magnus Re: Nie boicie sie chrzcic swoich dzieci? IP: *.dip.t-dialin.net 21.05.12, 18:43
              Jak na razie to twoj idol Palikot facetow imionami kobiecymi.n.p. Anka nazywa.Jednego takiego nawet w klubie ma.
              • kolter-xl Re: Nie boicie sie chrzcic swoich dzieci? 21.05.12, 20:25
                Gość portalu: Magnus napisał(a):

                > Jak na razie to twoj idol Palikot facetow imionami kobiecymi.n.p. Anka nazywa.J
                > ednego takiego nawet w klubie ma.

                Od razu widać ze cie granatem od pługa oderwali. Co powiesz dziewico moherowa na temat wypowiedzi księdza Isakowicza o lobby pedalskim w twoim kościele? Jak nie nadstawisz to biskupem nie zostaniesz ?? Wszyscy przerysowani dla kariery ?
                • Gość: Magnus Re: Nie boicie sie chrzcic swoich dzieci? IP: *.dip.t-dialin.net 22.05.12, 18:31
                  Ksiadz Isakowicz to bardzo pozadana postac w KK i powinnno byc duzo wiecej takich.On powinien biskupem minimum zostac.
                  • kolter-xl Re: Nie boicie sie chrzcic swoich dzieci? 22.05.12, 18:44
                    Gość portalu: Magnus napisał(a):

                    > Ksiadz Isakowicz to bardzo pozadana postac w KK i powinnno byc duzo wiecej taki
                    > ch.On powinien biskupem minimum zostac.

                    No ale w Radio ma dziobek tez mówili o 30% pedalstwie wśród waszego kleru .
              • obraza.uczuc.religijnych Re: Nie boicie sie chrzcic swoich dzieci? 23.05.12, 08:29
                Przecież Palikot to twój idol. A jeśli chodzi o mnie to Palikot jest moim fanem.
      • hanka78 Re: Nie boicie sie chrzcic swoich dzieci? 21.05.12, 12:27
        Gość portalu: Magnus napisał(a):

        >,wiec to nie twoj temat

        na szczęście, takie prymitywne chamy jak ty, nie decydują - kto z kim i o czym tu rozmawia...
        • Gość: Magnus Re: Nie boicie sie chrzcic swoich dzieci? IP: *.dip.t-dialin.net 21.05.12, 14:59
          Co w stwierdzeniu oczywistego faktu jest niby chamskie?
          • 6burakow Re: Nie boicie sie chrzcic swoich dzieci? 21.05.12, 17:12
            Gość portalu: Magnus napisał(a):

            > Co w stwierdzeniu oczywistego faktu jest niby chamskie?

            Chamskie nie sa fakty tylko forma. I niewatpliwie jestes chamem.
          • hanka78 Re: Nie boicie sie chrzcic swoich dzieci? 21.05.12, 17:32
            nie wiesz, no pewnie... bo i po co... siedzisz przed komputerem, więc dupy ci nikt nie skopie...
            widać nie wiesz nawet co znaczą wyrazy, których używasz...

            Potocznymi określeniami na homoseksualizm męski jest; gej lub obraźliwie (pedał), a nie pederasta.

            Buraku ....



            • Gość: Magnus Re: Nie boicie sie chrzcic swoich dzieci? IP: *.dip.t-dialin.net 21.05.12, 18:46
              Jedynym poprawnym okresleniem homoseksualnego mezczyzny w jezyku polskim jest slowo pederasta.Gej to smieszny anglicyzm,ktory zasmieca jak wiele innych anglicyzmow jezyk polski.
              A wyrazow obrazliwych nie uzywam.
              Doksztalc sie najpierw glupia panienko,zanim cos napiszesz.
              • hanka78 Re: Nie boicie sie chrzcic swoich dzieci? 21.05.12, 19:44
                Gość portalu: Magnus napisał(a):

                > A wyrazow obrazliwych nie uzywam.

                tak, to ciekawe dlaczego geje protestują przeciwko temu terminowi...

                ... może dlatego, że czuja się obrażeni...

                ... a obrażeni czują się może dlatego:

                W języku polskim termin ten może też oznaczać zjawisko związków erotycznych lub kontaktów seksualnych mężczyzn z młodzieńcami lub pełnoletnimi chłopcami, opartych na różnicy wieku, występujące w wielu kulturach świata pod różnymi nazwami i określane w języku angielskim i w angielskojęzycznej, międzynarodowej terminologii seksuologicznej jako "pederasty".




                • Gość: Magnus Re: Nie boicie sie chrzcic swoich dzieci? IP: *.dip.t-dialin.net 22.05.12, 18:37
                  Pederasdci protestuja, bo czuja sie wszystkim obrazeni,a po zatym niejeden z nich jest zawodowym homoaktywista i z tego zyje,ze narzeka jak mu zle, zeby lewactwo z zagranicy go finansowalo dotacjami.
                  Trzymajmy sie faktow-sad w Gdansku kilka lat temu stwierdzil jednoznacznie,ze slowo pederasta obrazliwe nie jest,oddalil skarge homoaktywisty i oskarzonego o uzywanie rzekomo obrazliwych okreslen uniewinnil.

                  "
                  > W języku polskim termin ten może też oznaczać zjawisko związków erotycznych lub
                  > kontaktów seksualnych mężczyzn z młodzieńcami lub pełnoletnimi chłopcami, opar
                  > tych na różnicy wieku, występujące w wielu kulturach świata"-DZIEKI za ten opis,bo swietnie obrazuje jak zdemoralizowane jest srodowisko homoseksualistow, skoro w wielu krajach swiata taki termin sie zadomowil.Jak widac obcowanie z nieletnimi czy nadzwyczaj mlodymi partnerami wsrod homoseksualistow to bardzo czeste zjawisko.
                  • kolter-xl Re: Nie boicie sie chrzcic swoich dzieci? 22.05.12, 18:49
                    Gość portalu: Magnus napisał(a):

                    > n opis,bo swietnie obrazuje jak zdemoralizowane jest srodowisko homoseksualisto
                    > w, skoro w wielu krajach swiata taki termin sie zadomowil.Jak widac obcowanie z
                    > nieletnimi czy nadzwyczaj mlodymi partnerami wsrod homoseksualistow to bardzo
                    > czeste zjawisko.

                    No ze to zdemoralizowane towarzycho pokazują statystyki policyjne

                    "18-letniego wtedy Eryka B., mieszkańca okolic Piły, ksiądz poznał na internetowym portalu towarzyskim. Duchowny zaprosił chłopaka do swojego mieszkania."

                    www.se.pl/wydarzenia/kronika-kryminalna/gdansk-erykb-zabi-ksiedza-dla-500-zotych-i-ancuszka_229187.html
              • kolter-xl Re: Nie boicie sie chrzcic swoich dzieci? 21.05.12, 20:28
                Gość portalu: Magnus napisał(a):

                > Jedynym poprawnym okresleniem homoseksualnego mezczyzny w jezyku polskim jest s
                > lowo pederasta.

                Głupolu pederasta lubuje się w młodych chłopcach .

                > A wyrazow obrazliwych nie uzywam.
                > Doksztalc sie najpierw glupia panienko,zanim cos napiszesz.

                To głupio panienko to znak ze wolisz męskie towarzystwo ??
              • 4her Re: Nie boicie sie chrzcic swoich dzieci? 22.05.12, 14:16
                Gupia panienka odstawia tu lesbijskie manify. Pewnie jeszcze nie zdecydowała jaki ma dżinder.
                • hanka78 Re: Nie boicie sie chrzcic swoich dzieci? 22.05.12, 16:30
                  4her napisał:

                  > Gupia panienka odstawia tu lesbijskie manify. Pewnie jeszcze nie zdecydowała ja
                  > ki ma dżinder.

                  Smarkaczu zaskakujesz.
                  To na pewno nie plagiat.
                  Widać tym razem nie udało ci się znaleźć czegoś na temat i wkleić, tak jak to masz w zwyczaju.
                  No no....
    • 4her Apostata zawsze możw wrócić do KK 22.05.12, 14:10
      jw
      • ultimate.strike Re: Apostata zawsze możw wrócić do KK 22.05.12, 14:18
        Nie może gdyż apostazja nie jest wyjściem z grona klientów Kościoła. Apostazja to tylko takie czasowe zawieszenie subskrybcji. Z Kościoła wychodzi się tylko nogami do przodu. :)
      • andrzej256 A po kiego? 22.05.12, 21:39
        4her napisał:

        > jw

        A nie-katolik zawsze sie moze ochrzcic tylko po co?
        • kolter-xl Re: A po kiego? 22.05.12, 21:48
          andrzej256 napisał:

          > 4her napisał:
          >
          > > jw
          >
          > A nie-katolik zawsze sie moze ochrzcic tylko po co?

          Może po to żeby z tym ex Buddystą a aktualnie Żydem w parafialnym kościele przekazać sobie podczas mszy świętej znak pokoju :))
          • andrzej256 Re: A po kiego? 23.05.12, 20:33
            kolter-xl napisał:

            > andrzej256 napisał:
            >
            > > 4her napisał:
            > >
            > > > jw
            > >
            > > A nie-katolik zawsze sie moze ochrzcic tylko po co?
            >
            > Może po to żeby z tym ex Buddystą a aktualnie Żydem w parafialnym kościele prze
            > kazać sobie podczas mszy świętej znak pokoju :))

            Przekazac sobie znak pokoju mozna i poza KK ;)
    • nowa_nudziara Re: Nie boicie sie chrzcic swoich dzieci? 24.05.12, 09:57
      Prawdziwy katolik wierzący i praktykujący, zawsze ochrzci swoje dzieci w kilkadziesiąt dni po narodzinach. Bać mógłby się jedynie wtedy,gdyby tego nie zrobił. Ten kto boi się głośno wyznawać swoją wiarę, nie jest katolikiem.Spodobało mi się stwierdzenie pewnego celebryty ...jeśli się na czymś nie znam,nie podejmuję żadnych na ten temat dyskusji....
      • andrzej256 Czy dziecku mozna zrobic tatuaz? 13.06.12, 16:40
        nowa_nudziara napisała:

        > Prawdziwy katolik wierzący i praktykujący, zawsze ochrzci swoje dzieci w kilkad
        > ziesiąt dni po narodzinach. Bać mógłby się jedynie wtedy,gdyby tego nie zrobił.
        > Ten kto boi się głośno wyznawać swoją wiarę, nie jest katolikiem.Spodobało mi
        > się stwierdzenie pewnego celebryty ...jeśli się na czymś nie znam,nie podejmuję
        > żadnych na ten temat dyskusji....

        To w cywilizowanych krajach powinno byc zakazane, tak jak zakazane jest w cywilizowanych krajach rytualne obrzezanie dziewczynek (powszechnie praktykowane w niektorych krajach przez prawdziwych wierzacych i praktykujacych muzulmanow). Chrzest to jak tatuaz psychiczny, tatuazu zreszta chyba dzieciom nie wolno robic?
        • Gość: lol Re: Czy dziecku mozna zrobic tatuaz? IP: *.internetia.net.pl 15.06.12, 18:25
          ROTFL. Chrzest tatuażem. BUAHAHAHAHAHA! Arek - o przepraszam - Andrzej ma mistrza w wypisywaniu dyrdymałów, ale to już mistrzostwo wieloświata :)

          A co powiesz o nadaniu obywatelstwa niczemu nieświadomemu noworodkowi? To też dziara?
    • Gość: znalezione w sieci Re: Nie boicie sie chrzcic swoich dzieci? IP: *.dynamic.chello.pl 10.06.12, 09:34
      "Chrzest który mi narzucono, korzystając z mojej nieświadomości gdy byłem niemowlęciem, uważam za nieważny, gdyż nie przyjąłem wtedy świadomie Chrystusa. Proceder chrzczenia niemowląt powinien być zakazany, gdyż jest sprzeczny z konstytucją. Jak można mówić o wolności wyznania, skoro katolicyzm jest narzucany nieświadomym niemowlętom ?"
      • andrzej256 Re: Nie boicie sie chrzcic swoich dzieci? 13.06.12, 16:41
        Gość portalu: znalezione w sieci napisał(a):

        > "Chrzest który mi narzucono, korzystając z mojej nieświadomości gdy byłem niemo
        > wlęciem, uważam za nieważny, gdyż nie przyjąłem wtedy świadomie Chrystusa. Proc
        > eder chrzczenia niemowląt powinien być zakazany, gdyż jest sprzeczny z konstytu
        > cją. Jak można mówić o wolności wyznania, skoro katolicyzm jest narzucany nieśw
        > iadomym niemowlętom ?"

        A czy nadanie ci imienia kiedy byles niewleciem jest wazne?
    • abbott40566 Re: Nie boicie sie chrzcic swoich dzieci? 13.06.12, 16:06
      Ochrzcić dziecko to jak celowo zainfekować je jakimś wrednym wirusem... Dziecko w odpowiednim wieku (może 16 lat?) powinno samo o tym zadecydować.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja