highly.sceptical
08.06.12, 10:11
Dzisiaj, jak co rano, wszedłem na portal Gazeta.pl, ponieważ lubię być na bieżąco informowany o wydarzeniach z kraju i zagranicy. Niestety, nie zostałem poinformowany. :( Powodem jest oczywiście, jak zresztą wielu dziwnych zdarzeń ostatnio, przedsięwzięcie pt. Koko koko euro spoko. W związku z tym zamiast porcji wiadomości dostałem:
- Około dziesięciu wizerunków tępych fizjonomii, przypuszczam, że są to jacyś piłkarze albo ktoś taki.
- Czerwony jak za doniosłych czasów Związku Sowieckiego i tow. Stalina napis, obwieszczający Narodowi, że, z grubsza biorąc, Polska osiągnęła niebywały sukces (my zresztą zawsze odnosimy sukcesy, bez przerwy). Możemy się jednak tylko domyślać, któż jest autorem tego sukcesu - i domyślamy się, że jest nim Pan Premier.
- Zdjęcie czterech pajaców w tzw. barwach narodowych, którzy wyglądają (zwłaszcza jeden) mniej więcej tak, jakby ktoś im wsadził rozżarzony pogrzebacz w sempiternę, jak Edwardowi II królowi Anglii. (Nic przyjemnego).
To właśnie dostałem zamiast porcji wiadomości.
Tak więc Polska, pod uśmiechniętymi rządami Pana Premiera i Partii, osiągnęła niebywały sukces: okradła podatników na symboliczną sumę rzędu, o ile mię pamięć nie myli, 10^9, i wybudowała za to stadion tzw. narodowy. Poza tym: wszędzie biało-czerwono, a ludzie zachowują się, jakby mieli pier.dolca. Mało tego! z okazji tej biało-czerwonej histerii udało się zrobić coś, czego nie udawało się zrobić przez 20 lat, mianowicie... wybudowano autostradę, poważnie! nawet wczoraj Pan Premier się przejechał tą autostradą (zachowanie w stylu nieodżałowanej pamięci Kochanego Przywódcy Kim Dzong Ila, który też zawsze wszystko musiał osobiście sprawdzić, przetestować, obejrzeć).
A wszystko po to, żeby mniej niż dwa tuziny chłopców w sztubackich spodenkach mogło poganiać po trawie za kulką. (Wiem, trudno w to uwierzyć, ale to prawda, sprawdźcie sobie gdzieś). Przynajmniej oficjalnie. Niestety, jak to na ogół bywa z tego rodzaju masowymi histeriami o charakterze religijnym, jest ktoś, kto zbija na tym ciężką kasę. Bo na masowej hipnozie zarabia się naprawdę świetnie, tak było zawsze. Organizacją, która na zarabia na kretynizmie kiboli, którzy będą to oglądać, jest UEFA: struktura o zapędach co najmniej autorytarnych i działająca w stylu mafijnym, która powinna właściwie zostać zdelegalizowana.
Każde stado owiec ma swojego strzygącego. Życzę miłego wypasu.