Słynny proboszcz-homofob miał kochankę

14.06.12, 23:50
Słynny proboszcz-homofob miał kochankę:
opole.gazeta.pl/opole/1,35114,11937155,Glosny_proboszcz_mial_kochanke.html
Co latwiej byloby wam zaakceptowac: 1) to, by ksieza mogli miec legalna partnerke seksualna / legalnego partnera seksualnego, 2) zaklamanie.
Niektorzy uwazaja celibat za lamanie praw czlowieka.
    • lepian4 Re: Słynny proboszcz-homofob miał kochankę 15.06.12, 07:30
      Tobie sie pewnie swiat zawalil. Szczerze wspolczuje
      • andrzej256 Re: Słynny proboszcz-homofob miał kochankę 15.06.12, 16:33
        lepian4 napisał:

        > Tobie sie pewnie swiat zawalil. Szczerze wspolczuje

        Niby dlaczego mial sie zawalic?
    • liviaro.z.wyspy.rozkoszy A co mnie to obchodzi? 15.06.12, 07:37
      Co mnie to obchodzi, czy ktoś ma kochankę? To jego osobista sprawa. W tym przypadku, to sprawa proboszcza i wyznawców jego wiary. Jeśli nie jesteś z ich branży, po co jątrzysz?
      • andrzej256 Re: A co mnie to obchodzi? 15.06.12, 16:34
        liviaro.z.wyspy.rozkoszy napisała:

        > Co mnie to obchodzi, czy ktoś ma kochankę? To jego osobista sprawa. W tym przyp
        > adku, to sprawa proboszcza i wyznawców jego wiary. Jeśli nie jesteś z ich branż
        > y, po co jątrzysz?

        Nie obchodzi cie, ze ktos kto ma byc przykladem jest zaklamany? Przeciez to ma bardzo zly wplyw na spoleczenstwo.
        • Gość: lol Re: A co mnie to obchodzi? IP: *.internetia.net.pl 15.06.12, 18:17
          > Nie obchodzi cie, ze ktos kto ma byc przykladem jest zaklamany? Przeciez to ma
          > bardzo zly wplyw na spoleczenstwo.

          Dla Ciebie proboszcz jest przykładem? No to faktycznie - masz zajebisty autorytet :)
          Poza tym od kiedy to uważasz posiadanie kochanki za zły przykład dla innych?
          • andrzej256 zaklamanaie to zly przyklad 15.06.12, 18:21
            Gość portalu: lol napisał(a):

            > > Nie obchodzi cie, ze ktos kto ma byc przykladem jest zaklamany? Przeciez
            > to ma
            > > bardzo zly wplyw na spoleczenstwo.
            >
            > Dla Ciebie proboszcz jest przykładem?

            Gdzie napisalem, ze dla mnie?

            > No to faktycznie - masz zajebisty autoryt
            > et :)
            > Poza tym od kiedy to uważasz posiadanie kochanki za zły przykład dla innych?

            Nie posiadanie kochanki uwazam za zly przyklad, lecz zaklamanie uwazam za BARDZO zly przyklad. Posiadanie partnerki seksualnej / partnera seksualnego to raczej dobry przyklad.
            • Gość: lol Re: zaklamanaie to zly przyklad IP: *.internetia.net.pl 15.06.12, 20:32
              No a jeśli dla Ciebie nie jest on ŻADNYM przykładem to co Cię obchodzi kto jakich ma idoli? Widocznie są tacy, którym to nie przeszkadza. W czym problem?
              • massaranduba Re: zaklamanaie to zly przyklad 15.06.12, 23:04
                Gość portalu: lol napisał(a):

                > No a jeśli dla Ciebie nie jest on ŻADNYM przykładem to co Cię obchodzi k
                > to jakich ma idoli? Widocznie są tacy, którym to nie przeszkadza. W czym proble
                > m?

                Problem jest, wedlug mnie, nie w samym celibacie czy jego braku,ale w ogolnym podejsciu kosciola katolickiego do zycia seksualnego czlowieka. W pojeciu kosciola kontakty seksualne zawsze sa mieszanka grzechu i smutnego obowiazku,albo, jak w przypadku ksiezy, przeszkoda w swietej duszpasterskiej pracy. O dziewicach konsekrowanych skladajacych siebie na oltarzu malzenstwa z Chrystusem juz nie wspomne. Zawsze wiec mamy do czynienia ze sprawa nieczysta...
                • andrzej256 Re: zaklamanaie to zly przyklad 16.06.12, 00:31
                  massaranduba napisała:

                  > Gość portalu: lol napisał(a):
                  >
                  > > No a jeśli dla Ciebie nie jest on ŻADNYM przykładem to co Cię obch
                  > odzi k
                  > > to jakich ma idoli? Widocznie są tacy, którym to nie przeszkadza. W czym
                  > proble
                  > > m?
                  >
                  > Problem jest, wedlug mnie, nie w samym celibacie czy jego braku,ale w ogolnym p
                  > odejsciu kosciola katolickiego do zycia seksualnego czlowieka. W pojeciu koscio
                  > la kontakty seksualne zawsze sa mieszanka grzechu i smutnego obowiazku,albo, ja
                  > k w przypadku ksiezy, przeszkoda w swietej duszpasterskiej pracy. O dzie
                  > wicach konsekrowanych skladajacych siebie na oltarzu malzenstwa z Chrystusem ju
                  > z nie wspomne. Zawsze wiec mamy do czynienia ze sprawa nieczysta...

                  No wlasnie, a tymczasem seks to nie powinna byc mieszanka grzechu i smutnego obowiazku lecz radosc. Chociaz, najslodszy jest podobno grzech ;)
                  • mg2005 Re: zaklamanaie to zly przyklad 17.06.12, 11:24
                    andrzej256 napisał
                    > No wlasnie

                    No właśnie : jesteś przesądnym ignorantem... :)
                    • andrzej256 Re: zaklamanaie to zly przyklad 18.06.12, 21:23
                      mg2005 napisał:

                      > andrzej256 napisał
                      > > No wlasnie
                      >
                      > No właśnie : jesteś przesądnym ignorantem... :)

                      Sprecyzuj o co ci chodzi.
                      • kolter-xl Re: zaklamanaie to zly przyklad 18.06.12, 21:33
                        andrzej256 napisał:

                        > mg2005 napisał:
                        >
                        > > andrzej256 napisał
                        > > > No wlasnie
                        > >
                        > > No właśnie : jesteś przesądnym ignorantem... :)
                        >
                        > Sprecyzuj o co ci chodzi.

                        Nie zadawaj emdzikowi pytań które go intelektualnie mogą wykończyć :))
                        • andrzej256 Re: zaklamanaie to zly przyklad 19.06.12, 22:23
                          kolter-xl napisał:

                          > andrzej256 napisał:
                          >
                          > > mg2005 napisał:
                          > >
                          > > > andrzej256 napisał
                          > > > > No wlasnie
                          > > >
                          > > > No właśnie : jesteś przesądnym ignorantem... :)
                          > >
                          > > Sprecyzuj o co ci chodzi.
                          >
                          > Nie zadawaj emdzikowi pytań które go intelektualnie mogą wykończyć :))

                          czasem mam wrazenie, ze chodzi mu tylko o wpisanie jakichs liter, sens nie jest wazny.
                          • mg2005 Re: zaklamanaie to zly przyklad 20.06.12, 10:46
                            > czasem mam wrazenie, ze chodzi mu tylko o wpisanie jakichs liter, sens nie jest
                            > wazny

                            Mam takie wrażenie w odniesieniu do Ciebie... :)
                      • mg2005 Re: zaklamanaie to zly przyklad 20.06.12, 10:43
                        > > No właśnie : jesteś przesądnym ignorantem... :)
                        >
                        > Sprecyzuj o co ci chodzi.

                        O to , że uległeś kłamliwej antykościelnej propagandzie
                • mg2005 Re: zaklamanaie to zly przyklad 17.06.12, 11:22
                  massaranduba napisała:

                  W pojeciu koscio
                  > la kontakty seksualne zawsze sa mieszanka grzechu i smutnego obowiazku,

                  Opierasz swoje poglądy na ignorancji i przesądach...
                  • massaranduba Re: zaklamanaie to zly przyklad 17.06.12, 12:16
                    mg2005 napisał:

                    > Opierasz swoje poglądy na ignorancji i przesądach...

                    Opieram je na zaleceniach koscielnych . Ciekawa lektura. Polecam szczegolnie ten fragment :

                    (...)"Jeśli małżonkowie zamiast współżycia angażują się w intensywne pieszczoty z zamiarem osiągnięcia orgazmu lub gdy tylko świadomie i dobrowolnie dopuszczają taką możliwość, to popełniają grzech określany jako onanizm małżeński albo wzajemna masturbacja i nie usprawiedliwia niczego fakt, że dzieje się to w małżeństwie. Jest to grzechem. Sakrament ten nie oznacza bowiem przyzwolenie na wszelkie zachowania seksualne." (...)
                    • mg2005 Kłopoty z logiką 18.06.12, 11:09
                      massaranduba napisała:

                      > mg2005 napisał:
                      >
                      > > Opierasz swoje poglądy na ignorancji i przesądach...
                      >
                      > Opieram je na zaleceniach koscielnych . Ciekawa lektura. Polecam szczegolnie te
                      > n fragment :
                      >
                      > (...)"Jeśli małżonkowie zamiast współżycia angażują się w intensywne pieszczoty
                      > z zamiarem osiągnięcia orgazmu lub gdy tylko świadomie i dobrowolnie dopuszcza
                      > ją taką możliwość, to popełniają grzech określany jako onanizm małżeński albo w
                      > zajemna masturbacja i nie usprawiedliwia niczego fakt, że dzieje się to w małże
                      > ństwie. Jest to grzechem. Sakrament ten nie oznacza bowiem przyzwolenie na wsze
                      > lkie zachowania seksualne." (...)

                      W takim razie masz kłopoty z logiką, bo ten fragment nie uzasadnia twojej tezy :
                      "W pojeciu kosciola kontakty seksualne zawsze sa mieszanka grzechu i smutnego obowiazku"


                      --
                      www.youtube.com/watch?v=T7qv_TJzaPI
                      • massaranduba Re: Kłopoty z logiką 18.06.12, 17:20
                        mg2005 napisał:

                        > massaranduba napisała:
                        > mg2005 napisał:
                        > W takim razie masz kłopoty z logiką, bo ten fragment nie uzasadnia twojej tezy

                        Ten fragment tez nie mowi o grzechu i obowiazku ?:
                        (...) Jeśli więc do aktu małżeńskiego skłania albo cnota sprawiedliwości, by „oddać powinność", albo cnota pobożności, by zrodzić potomstwo na chwałę Bożą, wówczas akt ten zasługuje na nagrodę (u Boga).(...)
                        Zenujace jest to,ze kosciol w ogole zabiera glos w sprawach intymnych swoich barankow, roszczac sobie prawo do pouczania i instruowania. Jezeli w jego naukach nie widzisz nic dziwnego, czy niestosownego, to znaczy,ze naprawde zrobili ci wode z mozgu.
                        • mg2005 Re: Kłopoty z logiką 20.06.12, 11:07
                          > Ten fragment tez nie mowi o grzechu i obowiazku ?:
                          > (...) Jeśli więc do aktu małżeńskiego skłania albo cnota sprawiedliwości, by &#
                          > 8222;oddać powinność", albo cnota pobożności, by zrodzić potomstwo na chwałę Bo
                          > żą, wówczas akt ten zasługuje na nagrodę (u Boga).(...)


                          To nadal nie uzasadnia twojej tezy:
                          "W pojeciu kosciola kontakty seksualne zawsze sa mieszanka grzechu i smutnego obowiazku"
                          Szukaj dalej :)

                          > Zenujace jest to,ze kosciol w ogole zabiera glos w sprawach intymnych swoich b
                          > arankow, roszczac sobie prawo do pouczania i instruowania

                          Dlaczego ?... Moim zdaniem uległaś zakłamanej antyreligijnej propagandzie...
                  • kolter-xl Re: zaklamanaie to zly przyklad 17.06.12, 16:56
                    mg2005 napisał:

                    > massaranduba napisała:
                    >
                    > W pojeciu koscio
                    > > la kontakty seksualne zawsze sa mieszanka grzechu i smutnego obowiazku,
                    >
                    > Opierasz swoje poglądy na ignorancji i przesądach...

                    Na faktach , tylko na Glempa innej możliwości u was nie ma :))
              • andrzej256 Re: zaklamanaie to zly przyklad 16.06.12, 00:33
                Gość portalu: lol napisał(a):

                > No a jeśli dla Ciebie nie jest on ŻADNYM przykładem to co Cię obchodzi k
                > to jakich ma idoli? Widocznie są tacy, którym to nie przeszkadza. W czym proble
                > m?

                Zaklamanie zawsze mnie obchodzi, bo ono zawsze jest szkodliwe, bez wzgledu na to w czyim wydaniu. W Polsce ze wszystkich grup spolecznych najbardziej zaklamany jest kosciol rzymsko-katolicki.
                • Gość: lol Re: zaklamanaie to zly przyklad IP: *.internetia.net.pl 16.06.12, 14:07
                  No to sobie wyobraź, że są ludzie którzy chcą mieć zakłamanych idoli.
                  Niemniej jednak domyślam się dlaczegóż to tak interesuje Cię zakłamanie niektórych.
                  • andrzej256 Re: zaklamanaie to zly przyklad 18.06.12, 21:24
                    Gość portalu: lol napisał(a):

                    > No to sobie wyobraź, że są ludzie którzy chcą mieć zakłamanych idoli.

                    To smutne. Tacy ludzie to wg mnie zwykle wycieraczki moralne.

                    > Niemniej jednak domyślam się dlaczegóż to tak interesuje Cię zakłamanie niektór
                    > ych.
                    • Gość: lol Re: zaklamanaie to zly przyklad IP: *.internetia.net.pl 18.06.12, 22:50
                      A kim Ty jesteś żeby oceniać innych? Chcą mieć to mają - to tylko i wyłącznie ich problem.
                      • andrzej256 Re: zaklamanaie to zly przyklad 19.06.12, 22:26
                        Gość portalu: lol napisał(a):

                        > A kim Ty jesteś żeby oceniać innych?

                        Czlowiekiem. W dodatku uczciwym wobec siebie i innych, a nie zaklamanym hipokryta.

                        Chcą mieć to mają - to tylko i wyłącznie i
                        > ch problem.

                        To nie wazne czyj problem, mnie to nie interesuje CZYJ to jest problem, ich czy kogos innego. Dla mnie wazne jest to, ze to takim ludziom nie nalezy sie szacunek.
      • bling.bling Re: A co mnie to obchodzi? 15.06.12, 20:41
        ale księżula obchodzi bardzo że ktoś jest gejem.
        Ciebie obchodzi bardzo co kto sobie na talerz kładzie. A to przecież też prywatna sprawa. Po co więc jątrzysz?
        • andrzej256 No wlasnie, a co ksiedza to obchodzi? 16.06.12, 00:34
          bling.bling napisał:

          > ale księżula obchodzi bardzo że ktoś jest gejem.

          No wlasnie, a co ksiedza to obchodzi?

          > Ciebie obchodzi bardzo co kto sobie na talerz kładzie. A to przecież też prywat
          > na sprawa. Po co więc jątrzysz?
      • kolter-xl Re: A co mnie to obchodzi? 16.06.12, 21:55
        liviaro.z.wyspy.rozkoszy napisała:

        > Co mnie to obchodzi, czy ktoś ma kochankę? To jego osobista sprawa. W tym przyp
        > adku, to sprawa proboszcza i wyznawców jego wiary. Jeśli nie jesteś z ich branż
        > y, po co jątrzysz?

        Dużo słów poświeciłeś na coś co ciebie nie interesuje !! No a ten tekst ;po co jątrzysz?, zaprzecza twojej rzekomej obojętności .
    • misiu-1 Re: Słynny proboszcz-homofob miał kochankę 15.06.12, 09:06
      Kiedy pederaści mają kilkuset kochanków, to lewakom jakoś nie przeszkadza.
      • Gość: Iza Re: Słynny proboszcz-homofob miał kochankę IP: *.dynamic.chello.pl 15.06.12, 09:33
        misiu-1 napisał:

        > Kiedy pederaści mają kilkuset kochanków, to lewakom jakoś nie przeszkadza.

        Pederaści rzadko przysięgają uroczyście, że nie będą mieli setek kochanków więc porównanie trochę dziwne.
        • lepian4 Re: Słynny proboszcz-homofob miał kochankę 15.06.12, 10:17
          Jasne, masz racje. Pederasci, nawet ci zakonni, gdy sobie uzyja, krzycza glosno, ze byli to pederasci, nie homusie.
      • misiu_jeden Re: Słynny proboszcz-homofob miał kochankę 15.06.12, 10:30
        misiu-1 napisał:

        > Kiedy pederaści mają kilkuset kochanków, to lewakom jakoś nie przeszkadza.

        A co na to prawaki?
      • andrzej256 Zaklamanie przeszkadza, a nie liczba kochankow 15.06.12, 16:36
        misiu-1 napisał:

        > Kiedy pederaści mają kilkuset kochanków, to lewakom jakoś nie przeszkadza.

        Niech i ksiadz ma kilkuset kochankow lub kochanek, byleby nie byl zaklamany. To zaklamanie przeszkadza, a nie liczba kochankow/kochanek. Kazdy ma tyle, ilu/ile mu potrzeba. Wielu ksiezy ma po kilkuset.
        • misiu-1 Re: Zaklamanie przeszkadza, a nie liczba kochanko 15.06.12, 17:15
          andrzej256 napisał:

          > Niech i ksiadz ma kilkuset kochankow lub kochanek, byleby nie byl zaklamany. To
          > zaklamanie przeszkadza, a nie liczba kochankow/kochanek. Kazdy ma tyle, ilu/il
          > e mu potrzeba. Wielu ksiezy ma po kilkuset.

          No właśnie. Lewakom właśnie o to chodzi, żeby wszyscy ludzie zachowywali się jak zwierzęta - bez jakichkolwiek hamulców moralnych i bez wstydu. Białej gorączki dostają za to wówczas, gdy człowiek, nawet jeśli sam nie jest bez grzechu, przecież pochwala i propaguje postawy moralne. Bo każdy wie, że idealnie równej drogi utrzymać się nie da, ale trzeba się przynajmniej starać. Lewactwo woli ją systematycznie rozwalać, uzasadniając to tym, że "przecież i tak równa być nie może".
          • andrzej256 Re: Zaklamanie przeszkadza, a nie liczba kochanko 15.06.12, 18:17
            misiu-1 napisał:

            > andrzej256 napisał:
            >
            > > Niech i ksiadz ma kilkuset kochankow lub kochanek, byleby nie byl zaklama
            > ny. To
            > > zaklamanie przeszkadza, a nie liczba kochankow/kochanek. Kazdy ma tyle, i
            > lu/il
            > > e mu potrzeba. Wielu ksiezy ma po kilkuset.
            >
            > No właśnie. Lewakom właśnie o to chodzi, żeby wszyscy ludzie zachowywali się ja
            > k zwierzęta - bez jakichkolwiek hamulców moralnych i bez wstydu.

            To raczej o to chodzi prawactwu - niech ksiadz sie pieprzy na lewo i prawo, byleby nikt o tym nie wiedzial. Samo zaklamanie i zero wstydu. Zero moralnosci.

            > Białej gorączk
            > i dostają za to wówczas, gdy człowiek, nawet jeśli sam nie jest bez grzechu, pr
            > zecież pochwala i propaguje postawy moralne.

            Zaklamanie jest postawa amoralna.

            > Bo każdy wie, że idealnie równej d
            > rogi utrzymać się nie da, ale trzeba się przynajmniej starać. Lewactwo woli ją
            > systematycznie rozwalać, uzasadniając to tym, że "przecież i tak równa być nie
            > może".

            Ta droga to broniona przez prawactwo nazywa sie zaklamanie i obluda.
            • misiu-1 Re: Zaklamanie przeszkadza, a nie liczba kochanko 17.06.12, 14:14
              andrzej256 napisał:

              > To raczej o to chodzi prawactwu - niech ksiadz sie pieprzy na lewo i prawo, byl
              > eby nikt o tym nie wiedzial. Samo zaklamanie i zero wstydu. Zero moralnosci.

              Bzdury opowiadasz. Nikt nie ma najmniejszych wątpliwości, że lewactwu, krytykującemu obłudę księży, nie przeszkadza to, ze ksiądz się pieprzy na prawo i lewo, ale to, że swoich wiernych napomina, żeby tego nie robili. Lewactwu bowiem bardzo zależy, żeby ludzie pieprzyli się z czym popadnie, odkurzacza nie wyłączając. Więc mi tu nie pi..dol o wstydzie i moralności, lewaku.

              > Zaklamanie jest postawa amoralna.

              Niezupełnie. To twoje lewicowe zakłamanie jest postawą amoralną, ponieważ jej celem jest obniżenie standardów moralnych. Zakłamanie księży, których postawę można nazwać postawą drogowskazu, który sam nie idzie drogą, którą wskazuje, nie jest amoralne. Droga, jaką pokazują, jest przecież dobra, a celem jest podwyższenie standardów i szacunku dla cnoty. Niemoralne jest tylko ich postępowanie, a nie brak spójności między tym, co mówią, a tym co robią.

              > Ta droga to broniona przez prawactwo nazywa sie zaklamanie i obluda.

              Kłamiesz, lewaku. Prawica nie broni obłudy. Prawica broni zasad moralnych. Nawet, jeśli niektórzy ludzie nie potrafią się ich trzymać. To ty, lewacki obłudniku, mordę sobie wycierasz moralnością, a wystarczy tylko trochę twoich wypocin poczytać, żeby się zorientować, że jesteś orędownikiem moralności alfonsa.
              • massaranduba Re: Zaklamanie przeszkadza, a nie liczba kochanko 17.06.12, 14:36
                misiu-1 napisał:
                > Niemoralne jest tylko ich postępowanie, a
                > nie brak spójności między tym, co mówią, a tym co robią.

                To teraz juz wiadomo skad przyzwolenie na pedofilie w kosciele. Wystarczy slownie cos potepic i to wystarczy,zeby byc czlowiekim moralnym. Robic natomiast mozna zupelnie cos odwrotnego. Super. Nikt by tego lepiej nie wymyslil.
                PS. Zaluje ogromnie,ze cenzura wywalila wczoraj ostatnie posty koltera, swietnie skomentowal twoja kompletna pustka moralna.
                • kolter-xl Re: Zaklamanie przeszkadza, a nie liczba kochanko 17.06.12, 14:42
                  massaranduba napisała:

                  > PS. Zaluje ogromnie,ze cenzura wywalila wczoraj ostatnie posty koltera, swietni
                  > e skomentowal twoja kompletna pustka moralna.

                  Niestety na tym forum dwie emerytki pilnują jak mogą wątpliwej cnoty prawactwa .
                • misiu-1 Re: Zaklamanie przeszkadza, a nie liczba kochanko 17.06.12, 16:49
                  massaranduba napisała:

                  > To teraz juz wiadomo skad przyzwolenie na pedofilie w kosciele. Wystarczy slownie cos
                  > potepic i to wystarczy,zeby byc czlowiekim moralnym. Robic natomiast mozna zupelnie cos
                  > odwrotnego.

                  A w którym miejscu wyczytałaś, że wystarczy? Jak czytasz czyjś post, to staraj się to robić bez uprzedzeń i złej woli. W przeciwnym przypadku to, co zrozumiesz, nie będzie miało nic wspólnego z tym co napisane, za to wiele z twoimi fobiami. Tak, jak teraz.
                  Teraz się skup, bo tłumaczę. W grę wchodzą cztery możliwości:
                  1. ktoś postępuje moralnie i głosi, że moralność jest cacy
                  2. ktoś postępuje moralnie, ale głosi, że moralność jest be
                  3. ktoś postępuje niemoralnie, ale głosi, że moralność jest cacy
                  4. ktoś postępuje niemoralnie i głosi, że moralność jest be.
                  Nie ma wątpliwości, że pierwsza możliwość jest najlepsza, a czwarta najgorsza. Trzeba przy tym pamiętać, że ludzie nie są chodzącymi ideałami i często postępują niemoralnie. Jeśli więc ktoś postępuje źle, a jest zbyt słaby, żeby to zmienić, to zdaniem lewaków powinien wybrać czwartą możliwość i wtedy nie będzie obłudy, i wszystko będzie po ich myśli. Dlatego właśnie napisałem, że lewactwo popiera obniżanie standardów moralnych. Dla ogólnego poziomu moralnego znacznie lepiej jest, kiedy wszyscy wyznają pogląd, iż postępować należy moralnie, nawet jeśli część robi inaczej, niż żeby ta część, która postępuje niemoralnie, zamiast oddać pokłon cnocie, robi świństwa z podniesioną głową i głosi, że tak trzeba.
                  Nadążasz?

                  > PS. Zaluje ogromnie,ze cenzura wywalila wczoraj ostatnie posty koltera, swietnie
                  > skomentowal twoja kompletna pustka moralna.

                  Ty w ogóle nie masz pojęcia co to jest moralność., a komentarze koltera mają wartość i zapach psiej kupy, więc nawet się do nich nie zbliżam.
                  • kolter-xl Re: Zaklamanie przeszkadza, a nie liczba kochanko 17.06.12, 16:54
                    misiu-1 napisał:

                    >Ty w ogóle nie masz pojęcia co to jest moralność.

                    Naucz ja kali jej :))

                    > a komentarze koltera mają wartość i zapach psiej kupy, więc nawet się do nich nie zbliżam.

                    No ile w tym prawej prawdy jaką takie śmiecie jak ty obdarzają ludzkość :))
                  • massaranduba Re: Zaklamanie przeszkadza, a nie liczba kochanko 17.06.12, 17:05
                    > Dla ogólnego poziomu moralnego znacznie le
                    > piej jest, kiedy wszyscy wyznają pogląd, iż postępować należy moralnie, nawet j
                    > eśli część robi inaczej
                    > .
                    > Nadążasz?

                    Nie nadazam,bo to co napisales to wypisz-wymaluj definicja hipokryzji.
                    Doceniam twoje wzniosle idealy gloszenia cnoty, nawet moglabym je poprzec,tylko widzisz, jest jeden problem, zadna nauka nie przyniesie rezultatow jesli nie bedzie poparta przykladem.
                    Dlatego tez twoje skomlenie o ludzkiej slabosci biednych ksiezy pedofilow i szukanie dla nich usprawiedliwienia jest niczym innym jak tylko apoteoza przestepstwa.
                    • misiu-1 Re: Zaklamanie przeszkadza, a nie liczba kochanko 17.06.12, 17:58
                      massaranduba napisała:

                      > Nie nadazam,bo to co napisales to wypisz-wymaluj definicja hipokryzji.

                      Nie nadążasz, bo to co napisałaś to wypisz wymaluj brak inteligencji. Owszem, to jest hipokryzja i CO Z TEGO? Nie mamy pańskiego płaszcza i co pan nam zrobi?
                      Z dwojga złego lepsza jest hipokryzja niż czynienie zła otwarcie i z podniesioną głową. czyli tak, jak wy, lewaki, postulujecie.

                      > Doceniam twoje wzniosle idealy gloszenia cnoty, nawet moglabym je poprzec,tylk
                      > o widzisz, jest jeden problem, zadna nauka nie przyniesie rezultatow jesli nie
                      > bedzie poparta przykladem.

                      Mylisz się. Dobra nauka, nawet jeśli przykład jest zły, może przynieść dobre rezultaty. Natomiast to, co wy proponujecie w zamian, czyli złą naukę i zły przykład, przyniesie na pewno rezultaty złe.

                      > Dlatego tez twoje skomlenie o ludzkiej slabosci biednych ksiezy pedofilow i szu
                      > kanie dla nich usprawiedliwienia jest niczym innym jak tylko apoteoza przesteps
                      > twa.

                      Dlatego też chamska forma twojej wypowiedzi doskonale współgra z dnem moralnym treści.
                      • kolter-xl Re: Zaklamanie przeszkadza, a nie liczba kochanko 17.06.12, 20:19

                        misiu-1 napisał:

                        > Nie nadążasz, bo to co napisałaś to wypisz wymaluj brak inteligencji.

                        Bezczelny prawak :))

                        Owszem, to jest hipokryzja i CO Z TEGO? Nie mamy pańskiego płaszcza i co pan nam zrobi?
                        > Z dwojga złego lepsza jest hipokryzja niż czynienie zła otwarcie i z podniesion
                        > ą głową. czyli tak, jak wy, lewaki, postulujecie.

                        Prawaku 2 tys lat temu pewien skromny człowiek opisał ciebie konkretnie jakby ciebie znał osobiście , jak widać nic się w waszej faryzejskiej mentalności hipokrytów nie zmieniło :))

                        "1) Wówczas przemówił Jezus do tłumów i do swych uczniów tymi słowami: (2) Na katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze. (3) Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie. Mówią bowiem, ale sami nie czynią. (4) Wiążą ciężary wielkie i nie do uniesienia i kładą je ludziom na ramiona, lecz sami palcem ruszyć ich nie chcą. (5) Wszystkie swe uczynki spełniają w tym celu, żeby się ludziom pokazać. Rozszerzają swoje filakterie i wydłużają frędzle u płaszczów. (6) Lubią zaszczytne miejsca na ucztach i pierwsze krzesła w synagogach. (7) Chcą, by ich pozdrawiano na rynkach i żeby ludzie nazywali ich Rabbi."

                        Dlatego też chamska forma twojej wypowiedzi doskonale współgra z dnem moralnym
                        > treści.

                        massaranduba jak żyje takiego zakłamanego typa nie widziałem na forach :)))
                        • lepian4 Re: Zaklamanie przeszkadza, a nie liczba kochanko 18.06.12, 09:50
                          Kolter cytuje Biblie, wszystko wrocilo do normy!
                          • kolter-xl Re: Zaklamanie przeszkadza, a nie liczba kochanko 18.06.12, 11:41
                            lepian4 napisał:

                            > Kolter cytuje Biblie, wszystko wrocilo do normy!

                            No widzisz biblia służy do prostowania wam katolickim hipokrytom drogi , twój serdeczny przyjaciel misiu jako typowy dla prawicy hipokryta woli zakłamanego łgarza który co innego robi a co innego mówi od kogoś kto nie boi się mówić to co myśli .
              • kolter-xl Re: Zaklamanie przeszkadza, a nie liczba kochanko 17.06.12, 14:39
                misiu-1 napisał:

                > andrzej256 napisał:
                >
                > Bzdury opowiadasz. Nikt nie ma najmniejszych wątpliwości, że lewactwu, krytykuj
                > ącemu obłudę księży, nie przeszkadza to, ze ksiądz się pieprzy na prawo i lewo,
                > ale to, że swoich wiernych napomina, żeby tego nie robili. Lewactwu bowiem bar
                > dzo zależy, żeby ludzie pieprzyli się z czym popadnie, odkurzacza nie wyłączają
                > c. Więc mi tu nie pi..dol o wstydzie i moralności, lewaku.

                Misiu klecha nie jest wybredny w tym co bzyka wachlarz szeroki od dziecka po staruszkę .

                > Niezupełnie. To twoje lewicowe zakłamanie jest postawą amoralną, ponieważ jej c
                > elem jest obniżenie standardów moralnych. Zakłamanie księży, których postawę mo
                > żna nazwać postawą drogowskazu, który sam nie idzie drogą, którą wskazuje, nie
                > jest amoralne. Droga, jaką pokazują, jest przecież dobra, a celem jest podwyższ
                > enie standardów i szacunku dla cnoty. Niemoralne jest tylko ich postępowanie, a
                > nie brak spójności między tym, co mówią, a tym co robią.

                Mowa o pedofilach co raz na inna plebanie przez bogobojnego biskupa przenoszonych , tak w ramach czystości moralnej ??

                > Kłamiesz, lewaku. Prawica nie broni obłudy.

                Prawica to obłuda przykładem wasz prezes pederasta.

                Prawica broni zasad moralnych. Nawet, jeśli niektórzy ludzie nie potrafią się ich trzymać. To ty, lewacki obłudnik
                > u, mordę sobie wycierasz moralnością, a wystarczy tylko trochę twoich wypocin p
                > oczytać, żeby się zorientować, że jesteś orędownikiem moralności alfonsa.

                Dokładnie potarza na siebie tkwisz po uszy z banda hipokrytów .
                >
          • kolter-xl Re: Zaklamanie przeszkadza, a nie liczba kochanko 17.06.12, 14:48
            misiu-1 napisał:

            > No właśnie. Lewakom właśnie o to chodzi, żeby wszyscy ludzie zachowywali się ja
            > k zwierzęta - bez jakichkolwiek hamulców moralnych i bez wstydu.

            Powtarzają wzorce kleru i ich prawych przyjaciół .

            Białej gorączki dostają za to wówczas, gdy człowiek, nawet jeśli sam nie jest bez grzechu, pr
            > zecież pochwala i propaguje postawy moralne.

            Aha czyli morda pełna frazesów . ty katolicki hipokryto :))))

            >Bo każdy wie, że idealnie równej drogi utrzymać się nie da, ale trzeba się przynajmniej starać.

            Jak pokazuje życie nie ma nic gorszego jak prawak lub jego pan w sukience który na zakrystii gwałci dziecko a 5 minut potem już ma przy ołtarzu samego boga zaklętego w opłatku w ręce trzyma.

            Lewactwo woli ją systematycznie rozwalać, uzasadniając to tym, że "przecież i tak równa być nie
            > może".

            Hipokryto daruj sobie te durnowate komentarze . Zastanów sie czy mimo rozgrzeszenia jakiego udzieli ci klecha twój bóg w niebie jest az takim hipokrytą żeby ci to odpuścić .
    • king.james Re: Słynny proboszcz-homofob miał kochankę 15.06.12, 10:50
      Kochanka to żaden problem. Zakłamanie - jakoś się przyzwyczaiłem. Wolałbym zatem, by księża normalnie płacili podatki, nie wtrącali się do życia niechrześcijan i dostrzegli, że ich naukom świat ucieka do przodu, a oni dalej w średniowieczu siedzą.
      • andrzej256 Re: Słynny proboszcz-homofob miał kochankę 15.06.12, 18:18
        king.james napisał:

        > Kochanka to żaden problem. Zakłamanie - jakoś się przyzwyczaiłem. Wolałbym zate
        > m, by księża normalnie płacili podatki, nie wtrącali się do życia niechrześcija
        > n i dostrzegli, że ich naukom świat ucieka do przodu, a oni dalej w średniowiec
        > zu siedzą.

        Ta sprawa z podatkami i czepianiem sie niekatolikow to tez wyraz zaklamania.
    • seth.destructor Re: Słynny proboszcz-homofob miał kochankę 15.06.12, 11:52
      Jeśliby mnie to dotyczyło, to wolałbym, żeby mój przewodnik duchowy miał normalną rodzinę heteroseksualną.
      • andrzej256 Re: Słynny proboszcz-homofob miał kochankę 15.06.12, 18:19
        seth.destructor napisał:

        > Jeśliby mnie to dotyczyło, to wolałbym, żeby mój przewodnik duchowy miał normal
        > ną rodzinę heteroseksualną.

        A dla mnie moze tez miec normalna rodzine homoseksualna, albo byc singlem.
    • Gość: eliz Re: Słynny proboszcz-homofob miał kochankę IP: *.yolau.net 15.06.12, 14:08
      > Co latwiej byloby wam zaakceptowac: 1) to, by ksieza mogli miec legalna partner
      > ke seksualna / legalnego partnera seksualnego, 2) zaklamanie.
      > Niektorzy uwazaja celibat za lamanie praw czlowieka.

      W tym przypadku 1 i 2 ida w parze wiec pytanie troche bez sensu.
      Natomiast jesli mowimy o samym celibacie to uwazam ze przestrzeganie go jest to srednio wykonalne w przypadku normalnego czlowieka, uduchowionego czy tez nie. Takie jest moje zdanie. Kloci sie to z ludzka fizjologia chocby i nawet :-)
      Szczerze mowiac mam gdzies co ksieza mowia na temat homoseksualistow jak rowniez co robia w swoich lozkach, przeciez to nie ja przyjmowalam swiecenia :-)
      Kosciol jak dla mnie nafaszerowany jest hipokryzja i obluda wiec nic mnie w tej instytucji nie jest w stanie zaskoczyc. Jestem przekonana ze dawniej ksieza kochanek/kochankow mieli wiecej tyle ze sie o tym mniej mowilo.

      • andrzej256 Re: Słynny proboszcz-homofob miał kochankę 16.06.12, 00:37
        Gość portalu: eliz napisał(a):

        > > Co latwiej byloby wam zaakceptowac: 1) to, by ksieza mogli miec legalna p
        > artner
        > > ke seksualna / legalnego partnera seksualnego, 2) zaklamanie.
        > > Niektorzy uwazaja celibat za lamanie praw czlowieka.
        >
        > W tym przypadku 1 i 2 ida w parze wiec pytanie troche bez sensu.

        no wlasnie nie szlyby w parze, gdyby posiadanie partnerki/partnera przez ksiedza bylo dozwolone.

        > Natomiast jesli mowimy o samym celibacie to uwazam ze przestrzeganie go jest to
        > srednio wykonalne w przypadku normalnego czlowieka, uduchowionego czy tez nie.
        > Takie jest moje zdanie. Kloci sie to z ludzka fizjologia chocby i nawet :-)

        Przestrzeganie go jest w 99,9% przypadkow niemozliwe.

        > Szczerze mowiac mam gdzies co ksieza mowia na temat homoseksualistow jak rownie
        > z co robia w swoich lozkach, przeciez to nie ja przyjmowalam swiecenia :-)
        > Kosciol jak dla mnie nafaszerowany jest hipokryzja i obluda wiec nic mnie w tej
        > instytucji nie jest w stanie zaskoczyc. Jestem przekonana ze dawniej ksieza ko
        > chanek/kochankow mieli wiecej tyle ze sie o tym mniej mowilo.

        Myslisz, ze dzis maja mniej kochanek i kochankow?
    • Gość: lol Re: Słynny proboszcz-homofob miał kochankę IP: *.internetia.net.pl 15.06.12, 18:16
      > Niektorzy uwazaja celibat za lamanie praw czlowieka.

      Owi niektórzy muszą mieć nieźle zjechane. Celibat łamaniem jakichkolwiek praw? Przecież jest on (UWAGA TRUDNE SŁOWO) DOBROWOLNY
      • massaranduba Re: Słynny proboszcz-homofob miał kochankę 15.06.12, 23:19
        Gość portalu: lol napisał(a):

        > > Niektorzy uwazaja celibat za lamanie praw czlowieka.
        >
        > Owi niektórzy muszą mieć nieźle zjechane. Celibat łamaniem jakichkolwiek praw?
        > Przecież jest on (UWAGA TRUDNE SŁOWO) DOBROWOLNY

        Celibat niezupelnie jest dobrowolny. Nie jest narzucany, ale jest warunkiem wymaganym, aby zostac ksiedzem. Tu moglibysmy podyskutowac,czy taki wymog jest etyczny czy nie. W koncu w wielu zawodach stawia sie rozne warunki wstepne. Czy zawsze sa one etyczne?
        Mysle,ze narzucanie celibatu wszystkim, ktorzy odczuwaja powolanie do sluzby duchownej jest bledem.
        • Gość: lol Re: Słynny proboszcz-homofob miał kochankę IP: *.internetia.net.pl 16.06.12, 14:10
          By zostać księdzem trzeba spełnić X warunków. Wszystkie albo żaden. I przyszły ksiądz przyjmuje je DOBROWOLNIE. W tym i celibat. Nikt tutaj nikomu niczego nie narzuca. Po prostu jak się nie podoba to można nie zostawać księdzem.
          • andrzej256 Re: Słynny proboszcz-homofob miał kochankę 18.06.12, 21:30
            Gość portalu: lol napisał(a):

            > By zostać księdzem trzeba spełnić X warunków. Wszystkie albo żaden. I przyszły
            > ksiądz przyjmuje je DOBROWOLNIE. W tym i celibat. Nikt tutaj nikomu nicz
            > ego nie narzuca. Po prostu jak się nie podoba to można nie zostawać księdzem.
          • andrzej256 kastracja 18.06.12, 21:31
            Gość portalu: lol napisał(a):

            > By zostać księdzem trzeba spełnić X warunków. Wszystkie albo żaden. I przyszły
            > ksiądz przyjmuje je DOBROWOLNIE. W tym i celibat. Nikt tutaj nikomu nicz
            > ego nie narzuca. Po prostu jak się nie podoba to można nie zostawać księdzem.

            Powinni jeszcze wymagac oprocz celibatu poddania sie od razu kastracji - przynajmniej nie byloby wtedy pedofilii wsrod ksiezy, bo nie mieliby czym ciupciac.
            • Gość: lol Re: kastracja IP: *.internetia.net.pl 18.06.12, 22:55
              Nie wiem co powinien robić kościół - ja do niego nie należę i to nie moja sprawa.
              Ale hipotetycznie gdyby taki wymóg istniał (gdziekolwiek) i ludzie dobrowolnie do niego by się dostosowywali to nie widzę problemu.
              • andrzej256 Re: kastracja 19.06.12, 22:28
                Gość portalu: lol napisał(a):

                > Nie wiem co powinien robić kościół - ja do niego nie należę i to nie moja spraw
                > a.

                Nikt nie mowil, ze to twoja sprawa, dyskutujemy po prostu.

                > Ale hipotetycznie gdyby taki wymóg istniał (gdziekolwiek) i ludzie dobrowolnie
                > do niego by się dostosowywali to nie widzę problemu.

                A problem wtedy jest, bo wymogu okaleczania nikt nie ma prawa stawiac. Wymog celibatu to zreszta okaleczenie psychiczne.
                • Gość: lol Re: kastracja IP: *.internetia.net.pl 20.06.12, 16:30
                  > Nikt nie mowil, ze to twoja sprawa, dyskutujemy po prostu.

                  A ja nie pisałem, że ktokolwiek to powiedział. Po prostu wyrażam opinię, że to nie moja sprawa.

                  > A problem wtedy jest, bo wymogu okaleczania nikt nie ma prawa stawiac.

                  A niby dlaczegóż to nie? Niech sobie stawia wymóg jaki chce. Nie ma natomiast obowiązku się do niego stosować.

                  > Wymog ce
                  > libatu to zreszta okaleczenie psychiczne.

                  Są tacy, którzy uważają, że wcale nie.
      • kolter-xl Re: Słynny proboszcz-homofob miał kochankę 16.06.12, 22:34
        Gość portalu: lol napisał(a):

        > > Niektorzy uwazaja celibat za lamanie praw czlowieka.
        >
        > Owi niektórzy muszą mieć nieźle zjechane. Celibat łamaniem jakichkolwiek praw?
        > Przecież jest on (UWAGA TRUDNE SŁOWO) DOBROWOLNY

        Lolek nawet jak swoje jaja na tym wytłuszczonym tekście zawiesisz to i tak wiarygodny przez to się nie staniesz . Jaka dobrowolność skoro to sam bóg powołuje do życia w kapłaństwie :)) ?? potencjalny kleryk ma gó... do gadania przy samej boskiej osobie która go wyznaczyła do tej misji :)))
        • Gość: lol Re: Słynny proboszcz-homofob miał kochankę IP: *.internetia.net.pl 17.06.12, 23:31
          Zatem podaj boga do sądu :P
          Będzie ubaw po pachy :)
      • andrzej256 Celibat jest przymusowy 18.06.12, 21:29
        Gość portalu: lol napisał(a):

        > > Niektorzy uwazaja celibat za lamanie praw czlowieka.
        >
        > Owi niektórzy muszą mieć nieźle zjechane. Celibat łamaniem jakichkolwiek praw?
        > Przecież jest on (UWAGA TRUDNE SŁOWO) DOBROWOLNY

        Celibat jest przymusowy, ktos kto chce zostac ksiedzem (kosciola rzymsko katolickiego) nie ma wyboru - MUSI przyrzec celibat. Taki jest wymog kk. I ten wymog to wlasnie lamanie praw czlowieka. Nie mozna bowiem stawiac tego typu wymogow, one sa nielegalne i sprzeczne z konstytucja. To tak jak by wymagano od ciebie, ze masz sie wykastrowac jak chcesz np. zostac ochroniarzem. Wybor niby masz - nie musisz nim zostawac, ale kwestia jest taka, czy takie wymogi sa legalne. Wg mnie nie.
        • Gość: lol Nie jest IP: *.internetia.net.pl 18.06.12, 22:53
          Nie jest. Zawsze można nie zostać księdzem. Przecież nie jest to tajny wymóg o którym sam zainteresowany dowiaduje się po fakcie.
          To tak jakbyś upierał się, że akceptacja regulaminu operatora telefonii komórkowej jest obowiązkowa bo bez niego nie będziesz miał telefonu. Nie akceptując regulaminu nie zostajesz ich klientem i tyle. Z celibatem jest tak samo
    • i.am.girl Re: Słynny proboszcz-homofob miał kochankę 15.06.12, 18:21
      Kościół powinien cofnąć tą absurdalną 'zasadę'. W Biblii nie ma nic na ten temat (podobno) przynajmniej w prost.
      • andrzej256 Re: Słynny proboszcz-homofob miał kochankę 18.06.12, 21:35
        i.am.girl napisała:

        > Kościół powinien cofnąć tą absurdalną 'zasadę'. W Biblii nie ma nic na ten tema
        > t (podobno) przynajmniej w prost.

        W polskim kosciele rz-k. celibat obowiazuje od 1197 r.
    • propanstwowiec Re: Słynny proboszcz-homofob miał kochankę 15.06.12, 19:35
      Ksiądz też człowiek i ma słabości. Bywają homofoby, i pedofile. Chyba, że dla ciebie nie jest zwykłym człowiekiem...
      • dunajec1 Re: Słynny proboszcz-homofob miał kochankę 15.06.12, 21:37
        Wyobrazacie cobie zniesienie celibatu?
        No to pomyslmy, wies ok, 1500 ludzi, jeden ksiadz jego zona i troje dzieci, ksiedza trzeba utrzymac, zone tez ,dzieci, plebanie trzeba poprawiac bo dzieci niszcza, a jak wieksze to by i samochod sie zdal dla tychze,
        myslicie ze dlugo to by tak bylo? wytrzymali by parafianie tyle dawac za "zbawienie"?
        A juz nie wspomne ze biskupow trzeba dokarmic bo zgina smiercia glodowa .
        Szybko by sie kosciol skonczyl.
        • andrzej256 A dlaczego plebania? 18.06.12, 21:51
          dunajec1 napisał:

          > Wyobrazacie cobie zniesienie celibatu?
          > No to pomyslmy, wies ok, 1500 ludzi, jeden ksiadz jego zona i troje dzieci, ksi
          > edza trzeba utrzymac, zone tez ,dzieci, plebanie trzeba poprawiac bo dzieci nis
          > zcza, a jak wieksze to by i samochod sie zdal dla tychze,
          > myslicie ze dlugo to by tak bylo? wytrzymali by parafianie tyle dawac za "zbawi
          > enie"?
          > A juz nie wspomne ze biskupow trzeba dokarmic bo zgina smiercia glodowa .
          > Szybko by sie kosciol skonczyl.

          A dlaczego plebania? W kosciolach ewangelickich ich ksiadz lub pastor jest zatrudniony na zasadzie zwyklej umowy o prace. Niech sobie kupi mieszkanie na kredyt, a nie mieszka na jakiejs plebanii.
    • Gość: Anna Re: Słynny proboszcz-homofob miał kochankę IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 16.06.12, 19:57
      Jako homofob, bylby zaklamany gdyby mial kochanka a nie kochanke.

      > Niektorzy uwazaja celibat za lamanie praw czlowieka.

      Oczywiscie, tak jak zakaz zdrady malzenskiej jest lamaniem praw malzonkow.
      • andrzej256 Re: Słynny proboszcz-homofob miał kochankę 18.06.12, 21:52
        Gość portalu: Anna napisał(a):

        > Jako homofob, bylby zaklamany gdyby mial kochanka a nie kochanke.

        No tak, heterofobem jakos o dziwo nie byl :)

        > > Niektorzy uwazaja celibat za lamanie praw czlowieka.
        >
        > Oczywiscie, tak jak zakaz zdrady malzenskiej jest lamaniem praw malzonkow.
    • mg2005 "Ateistyczna logika" :) 17.06.12, 11:20
      andrzej256 napisał:

      > Co latwiej byloby wam zaakceptowac: 1) to, by ksieza mogli miec legalna partner
      > ke seksualna / legalnego partnera seksualnego, 2) zaklamanie.

      Fałszywa alternatywa...

      > Niektorzy uwazaja celibat za lamanie praw czlowieka.

      Ty też ? :)


      --
      www.youtube.com/watch?v=W57iBAfbd_4&NR=1&feature=endscreen
      • Gość: Anna Przepis na homofobie IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 17.06.12, 16:48
        Jeden z przepisow na homofobie: obrazic wiekszosc spolecznosci a potem jak ktos powie "won z Krakowa" to go oskarzyc o homofobie!

        krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798,11949827,Prowokacyjna_procesja__Joanna_Senyszyn__falszywy_papiez_.html
      • andrzej256 Re: "Ateistyczna logika" :) 18.06.12, 21:54
        mg2005 napisał:

        > andrzej256 napisał:
        >
        > > Co latwiej byloby wam zaakceptowac: 1) to, by ksieza mogli miec legalna p
        > artner
        > > ke seksualna / legalnego partnera seksualnego, 2) zaklamanie.
        >
        > Fałszywa alternatywa...
        >
        > > Niektorzy uwazaja celibat za lamanie praw czlowieka.
        >
        > Ty też ? :)

        Tak, ja uwazam, ze wymog celibatu jest lamaniem praw czlowieka.

        >
        > --
        > www.youtube.com/watch?v=W57iBAfbd_4&NR=1&feature=endscreen
        • Gość: lol Re: "Ateistyczna logika" :) IP: *.internetia.net.pl 18.06.12, 22:58
          A ja uważam, że wymóg płacenia podatków to zwykła kradzież.
          • kolter-xl Re: "Ateistyczna logika" :) 20.06.12, 08:33
            Gość portalu: lol napisał(a):

            > A ja uważam, że wymóg płacenia podatków to zwykła kradzież.

            No ale jak ci na publicznym chodniku latarnia drogę do domu w nocy oświetla to już tak nie myślisz ??
            • narfi Re: "Ateistyczna logika" :) 20.06.12, 08:45
              Lolek jest gosciu z klasa (i z kasa).Sam sobie wybuduje droge,sam sobie wykopie szambo, a jak zachoruje ,to nie ma takiej choroby,ktorej pobyt przez trzy zdrowaski w piekarniku nie wyleczy :)
              • misiu-1 Re: "Ateistyczna logika" :) 20.06.12, 09:30
                A ty sam sobie pieczesz chleb, sam szyjesz ubrania i sam kleisz buty? Czy może państwo ci tego dostarcza za podatki?
                • kolter-xl Re: "Ateistyczna logika" :) 20.06.12, 10:25
                  misiu-1 napisał:

                  > A ty sam sobie pieczesz chleb, sam szyjesz ubrania i sam kleisz buty? Czy może
                  > państwo ci tego dostarcza za podatki?

                  Niestety z powodu niewydolności państwa niektórzy muszą skorzystać z pomocy państwa żeby mieć ten chleb,ubranie czy buty .
        • mg2005 Re: "Ateistyczna logika" :) 20.06.12, 11:09
          andrzej256 napisał:

          > Tak, ja uwazam, ze wymog celibatu jest lamaniem praw czlowieka.

          Dlaczego tak uważasz ?...
    • wafeler Re: Słynny proboszcz-homofob miał kochankę 20.06.12, 11:24
      Łatwiej nie łatwiej, kościół i tak nie zgodzi się na zmiany. dobrze, że chociaż rock'n'rolla dopuścili : )

      bo pomyśleć, że gdyby nie to nie mógłbym sie bawić na koncercie QUEEN 7 lipca na wrocławskim stadionie. : )
      • andrzej256 Re: Słynny proboszcz-homofob miał kochankę 21.06.12, 21:23
        wafeler napisał(a):

        > Łatwiej nie łatwiej, kościół i tak nie zgodzi się na zmiany. dobrze, że chociaż
        > rock'n'rolla dopuścili : )

        Jak dalej ludzie beda odchodzic od kosciola tak jak teraz tow koncu zgodzi sie na zmiany.

        > bo pomyśleć, że gdyby nie to nie mógłbym sie bawić na koncercie QUEEN 7 lipca n
        > a wrocławskim stadionie. : )

        Widzisz? Kosciol odpuscil, bo nie mial innego wyjscia.
Pełna wersja