Wspierajmy wartosci rodzinne!

15.06.12, 19:23
Wspierajmy wartosci rodzinne - rowniez wsrod osob homoseksualnych i wsrod ksiezy. Domagajmy sie stworzenia prawnej mozliwosci rejestrowania malzenstw homoseksualnych, tak jak to jest w cywilizowanych krajach. Zwracajmy uwage, ze celibat to lamanie praw czlowieka - zadna instytucja nie powinna miec prawa do wymagania od czlowieka celibatu.
    • propanstwowiec Re: Wspierajmy wartosci rodzinne! 15.06.12, 19:32
      andrzej256 napisał:

      > Wspierajmy wartosci rodzinne - rowniez wsrod osob homoseksualnych i wsrod ksiez
      > y. Domagajmy sie stworzenia prawnej mozliwosci rejestrowania malzenstw homoseks
      > ualnych, tak jak to jest w cywilizowanych krajach. Zwracajmy uwage, ze celibat
      > to lamanie praw czlowieka - zadna instytucja nie powinna miec prawa do wymagani
      > a od czlowieka celibatu.

      Lubisz prowokować. Rodzina to nie dwóch osobników tej samej płci. Ksiądz dobrowolnie ślubował celibat. Celibat to nie koniecznie katorga, tylko wybór. W tzw. cywilizowanych krajach też nie jest różówo... (żaden argument)
      • andrzej256 Re: Wspierajmy wartosci rodzinne! 15.06.12, 19:43
        propanstwowiec napisał:

        > andrzej256 napisał:
        >
        > > Wspierajmy wartosci rodzinne - rowniez wsrod osob homoseksualnych i wsrod
        > ksiez
        > > y. Domagajmy sie stworzenia prawnej mozliwosci rejestrowania malzenstw ho
        > moseks
        > > ualnych, tak jak to jest w cywilizowanych krajach. Zwracajmy uwage, ze ce
        > libat
        > > to lamanie praw czlowieka - zadna instytucja nie powinna miec prawa do wy
        > magani
        > > a od czlowieka celibatu.
        >
        > Lubisz prowokować. Rodzina to nie dwóch osobników tej samej płci.

        Oczywiscie, ze tak. W wielu krajach tak wlasnie jest. Zreszta - dwie osoby mieszkajace razem, prowadzace wspolne gospodarstwo domowe, i spiace razem w lozku, to faktycznie rodzina, czy sie to komus podoba czy nie. Nawet jesli te dwie osoby to np. kobieta i mezczyzna niemajace dzieci, dzy dwoch mezczyzn lub dwie kobiety.

        > Ksiądz dobrow
        > olnie ślubował celibat.

        Niedobrowolnie. Chcac zostac ksiedzem nie ma sie wyjscia, MUSI slubowac celibat. Wymaganie zawiazywania siusiaka na supelek przez jakakolwiek instytucje jest sprzeczne z prawami czlowieka.

        > Celibat to nie koniecznie katorga, tylko wybór.

        To jest konieczna kategoria dla kogos, kto chce byc ksiedzem. Czy kosciolowi wolno byloby tez np. wymagac uciecia sobie reki by zostac ksiedzem? Tez moglbys powiedziec, ze to dobrowolne. Chodzi o to, ze dawanie takich wyborow jest wlasciwie nielegalne.

        > W tzw.
        > cywilizowanych krajach też nie jest różówo... (żaden argument)

        Jest duuuzo rozowiej. Rodzina jest neutralna plciowo, a ksiezmi nikt nie chce zostawac.
      • sammler Re: Wspierajmy wartosci rodzinne! 03.07.12, 09:48
        propanstwowiec napisał:

        > Rodzina to nie dwóch osobników tej samej płci.

        Dlaczego? Bo ty tak postanowiłeś?

        S.
    • i.am.girl Re: Wspierajmy wartosci rodzinne! 15.06.12, 20:02
      Masz rację, księża nie powinni mieć celibatu. Ale patrząc na to z innej strony, sami taką drogę wybrali, sami się na to zdecydowali.
      Nie ma więc jednoznacznego "za" w tej sprawie.
      • andrzej256 Re: Wspierajmy wartosci rodzinne! 16.06.12, 00:39
        i.am.girl napisała:

        > Masz rację, księża nie powinni mieć celibatu. Ale patrząc na to z innej strony,
        > sami taką drogę wybrali, sami się na to zdecydowali.

        Niezupelnie sami, abstynencja seksualna jest ksiedzom z gory narzucona.

        > Nie ma więc jednoznacznego "za" w tej sprawie.
        • sammler Re: Wspierajmy wartosci rodzinne! 03.07.12, 09:45
          andrzej256 napisał:

          > Niezupelnie sami, abstynencja seksualna jest ksiedzom z gory narzucona.

          Celibat nie jest "abstynencją seksualną". Celibat to bezżeństwo, czyli zakaz zawierania związków małżeńskich. To w tzw. "ludowej" polskiej wierze utarło się, że ksiądz z babą (albo chłopem) nie może. Może, na takiej samej zasadzie jak nie ksiądz. Jedyna różnica jest taka, że on z automatu popełnia grzech cudzołóstwa (ale przecież kolega rozgrzeszy)... Tyle...

          S.
    • Gość: lol Re: Wspierajmy wartosci rodzinne! IP: *.internetia.net.pl 15.06.12, 20:35
      > Zwracajmy uwage, ze celibat
      > to lamanie praw czlowieka

      Skończ powtarzać tą bzdurę. Przynależność księdza do instytucji pod nazwą "kościół katolicki" jest dobrowolna, więc gdzie tu łamanie jakichkolwiek praw? Równie dobrze mógłbyś twierdzić, że dowolne państwo łamie prawa człowieka bo zmusza swoich obywateli do nauki ich języka.
      • andrzej256 "dobrowolnosc" 18.06.12, 00:13
        Gość portalu: lol napisał(a):

        > > Zwracajmy uwage, ze celibat
        > > to lamanie praw czlowieka
        >
        > Skończ powtarzać tą bzdurę. Przynależność księdza do instytucji pod nazwą "kośc
        > iół katolicki" jest dobrowolna,

        To nie znaczy, ze instytucja ta moze wprowadzac dowolne zasady. Nie moze np. kryc pedofilii, wymagac obciecia reki, czy wymagac innego okaleczenia. A deprywacja seksualna (celibat) jest takim okaleczeniem. Dlatego wymog celibatu jest sprzeczny z prawami czlowieka. Celibat ksiezy jest tak "dobrowolny" jak PRL byla "demokratyczna".

        > więc gdzie tu łamanie jakichkolwi
        > ek praw? Równie dobrze mógłbyś twierdzić, że dowolne państwo łamie prawa człowi
        > eka bo zmusza swoich obywateli do nauki ich języka.

        Przeciwnie, jezykow obcych kosciol powinien wymagac od ksiezy, nie tylko laciny.
        • Gość: lol Re: "dobrowolnosc" IP: *.internetia.net.pl 27.06.12, 14:50
          > To nie znaczy, ze instytucja ta moze wprowadzac dowolne zasady.

          Ależ znaczy.

          > Nie moze np. kr
          > yc pedofilii,

          Pedofilia to przestępstwo niemające nic wspólnego z przynależnością gdziekolwiek.

          > [Nie moze np.]
          > wymagac obciecia reki

          Może powiedzieć tak: zanim przystąpisz do naszej wspólnoty musisz obciąć sobie rękę. Jeśli do tego obcięcia ręki nie będzie zmuszać a zainteresowany zrobi to dobrowolnie to gdzie widzisz problem?

          > [Nie moze np.]
          > czy wymagac innego okaleczenia

          jw

          > A deprywac
          > ja seksualna (celibat) jest takim okaleczeniem.

          Nie jest żadnym okaleczeniem. A nawet jeśliby uznać, że jednak jest to patrz wyżej.

          > Przeciwnie, jezykow obcych kosciol powinien wymagac od ksiezy, nie tylko laciny

          ?????
    • qqazz Re: Wspierajmy wartosci rodzinne! 16.06.12, 00:02
      Bycie duchownym to kwestia wyboru a więc przyjęcia pewnych zobowiązań i poddania się pewnym rygorom. To osobisty wybór i niby jakim prawem Ty miałbyś w to ingerować?


      pozdrawiam
      • karbat Re: Wspierajmy wartosci rodzinne! 16.06.12, 09:29
        > andrzej256 napisał:
        >Wspierajmy wartosci rodzinne - rowniez wsrod osob homoseksualnych i wsrod ksiezy. >Domagajmy sie stworzenia prawnej mozliwosci rejestrowania malzenstw homoseks
        > ualnych, tak jak to jest w cywilizowanych krajach. Zwracajmy uwage, ze ce
        > libat to lamanie praw czlowieka - zadna instytucja nie powinna miec prawa do wy
        > magania od czlowieka celibatu.

        nie jestes w stanie sprecyzowac, napisac co rozumiesz przez wartosci rodzinne ...
        Co tzw. wartosci rodzinne maja WSPOLNEGO z mozliwoscia rejestrowania malzenstw homoseksualnych .

        inaczej ... co wartosci rodzinne maja wspolnego z urzedowym papierem - rejestracja malzenstwa w urzedzie panstwowym /koscielnym .
        publiczne obnazanie wlasnej glupoty -.... masochizm na wlasnej osobie .
      • andrzej256 deprywacja seksualna 18.06.12, 00:16
        qqazz napisał:

        > Bycie duchownym to kwestia wyboru a więc przyjęcia pewnych zobowiązań i poddani
        > a się pewnym rygorom.

        Kwestia jakie rygory sa legalne, a jakie sprzeczne z prawami czlowieka. Wymog celibatu (co oznacza de facto deprywacje seksualna) przekracza te granice, okalecza czlowieka psychicznie. A okaleczenia nikt chyba nie moze od nikogo w demokratycznym kraju wymagac?

        To osobisty wybór i niby jakim prawem Ty miałbyś w to ing
        > erować?

        To moze wymagajmy od razu od ksiezy kastracji?

        >
        > pozdrawiam
    • katrina_bush Katolicyzm jest anty-rodzinny,prowadzi do anarchii 16.06.12, 12:11
      Katolicyzm jest raczej ANTY-rodzinny i prowadzi do anarchii.

      W Biblii nie znajdziemy pochwaly rodziny.

      Rodzina, malzenstwo jest w Biblii czys przyziemnym, przemijajacym, rodzina jest z tego swiata. W nowym "Krolestwie Bozym" rodziny juz nie bedzie.

      Jezus, Apostolowie i Pawel z Tarsu byli bezdzietni i jasno, bez dwoch zdan stawiali bezdzietnosc i tzw. stan wolny ponad rodzine.

      Celibat w KK ma o wiele wieksza wartosc niz rodzina.

      Katolicyzm prowadzi w spoleczenstwie do anarchii, przez bezgraniczne zaklamanie i oblude. Ryba psuje sie od glowy: celibat istnieje tam tylko i wylacznie na papierze, ksieza maja kochanki i kochankow. KK jest rowniez siedliskiem patologii seksualnych typu gwalt na dzieciach.
      Ta zimna instytucja nie zna w praktyce zadnych zasad.
      • andrzej256 Re: Katolicyzm jest anty-rodzinny,prowadzi do ana 18.06.12, 00:19
        katrina_bush napisała:

        > Katolicyzm jest raczej ANTY-rodzinny i prowadzi do anarchii.
        >
        > W Biblii nie znajdziemy pochwaly rodziny.
        >
        > Rodzina, malzenstwo jest w Biblii czys przyziemnym, przemijajacym
        > , rodzina jest z tego swiata. W nowym "Krolestwie Bozym" rodziny juz
        > nie bedzie
        .
        >
        > Jezus, Apostolowie i Pawel z Tarsu byli bezdzietni i jasno, bez dwoch
        > zdan stawiali bezdzietnosc i tzw. stan wolny ponad rodzine.

        >
        > Celibat w KK ma o wiele wieksza wartosc niz rodzina.

        Bezdzietnosc a celibat to nie to samo.

        > Katolicyzm prowadzi w spoleczenstwie do anarchii, przez bezgraniczne zaklama
        > nie i oblude.
        Ryba psuje sie od glowy: celibat istnieje tam tylko i wylaczn
        > ie na papierze, ksieza maja kochanki i kochankow. KK jest rowniez siedliskiem p
        > atologii seksualnych typu gwalt na dzieciach.
        > Ta zimna instytucja nie zna w praktyce zadnych zasad.

        To inna sprawa.
    • Gość: Stab Re: Wspierajmy wartosci rodzinne! IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 17.06.12, 20:22
      Oczywiscie: lewactwo walczy o rozwody i aborcje (szczegolnie ta ostatnia podwaza malzenstwo heteroseksualne). W tym samym czasie walczy o homoseksualne malzenstwa (tam nie ma zadnych aborcji ani jakiegokolwiek nowego zycia). Musze przyznac ze jest w tyms jakas lewa logika.
      • andrzej256 Re: Wspierajmy wartosci rodzinne! 18.06.12, 00:23
        Gość portalu: Stab napisał(a):

        > Oczywiscie: lewactwo walczy o rozwody

        O ile mi wiadomo rozwody sa w Polsce legalne.

        > i aborcje (szczegolnie ta ostatnia podwaz

        Aborcja tez.

        > a malzenstwo heteroseksualne). W tym samym czasie walczy o homoseksualne malzen
        > stwa (tam nie ma zadnych aborcji ani jakiegokolwiek nowego zycia). Musze przyzn
        > ac ze jest w tyms jakas lewa logika.

        A malzenstwa jednoplciowe nie.
        • Gość: Stab Re: Wspierajmy wartosci rodzinne! IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.06.12, 05:08
          > A malzenstwa jednoplciowe nie.

          Sprzecznosc wewnetrzna. Malzenstwo jest nt. dwoch plci i powod dla ktorego od zawsze ludzkosc popierala malzenstwa miedzy kobieta i mezczyzna to prokreacja i stabilne srodowisko do rozwoju ludzkich istot (patrz podreczniki biologii dla szkol podstawowych). Dopiero komuchowate wymyslily ze malzenstwo nie ma nic wspolnego z prokreacja (dowod? srodki antykonsepcyjne). Ze rozwijajacy sie czlowiek nie ma nic wspolnego z czlowiekiem (ot, "zlepek komorek" ktore mozna wyrzucic na smietnik). I ze dopiero wtedy bedzie "sprawiedliwosc". Lewusy od zawsze chcialy rozkladu malzenstwa i rodzin, poczynajac od entuzjazmu dla srodkow antykoncepcyjnych i rozwiazlosci seksualnej. Dzisiaj mamy duzo postepowych i politycznie poprawnych chorob wenerycznych: AIDS, nieuleczalna rzeżączke i tryumfalny nawrot syfilisu. Takie sa "owoce postepu".
          • Gość: Stab Jakie sa biologiczne podstawy IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.06.12, 05:14
            Tzw. "malzenstw jednoplciowych"? Minimum do prokreacji ludzkiego zycia to zwiazek jednej kobiety z jednym mezczyzna.

            Zwiazek 2 mezczyzn ma tyle samo sensu co zwiazek 3, 4, 10, etc. Z biologicznego punktu widzenia zwiazek jakiejkolwiek grupy ludzi ma tyle samo sensu. Dlatego jakakolwiek grupa ludzi powinna miec prawo rejestracji jako zwiazek, ale nie powinna sie nazywac malzenstwem.
            • andrzej256 Re: Jakie sa biologiczne podstawy 23.06.12, 21:28
              Gość portalu: Stab napisał(a):

              > Tzw. "malzenstw jednoplciowych"? Minimum do prokreacji ludzkiego zycia to zwiaz
              > ek jednej kobiety z jednym mezczyzna.
              > Zwiazek 2 mezczyzn ma tyle samo sensu co zwiazek 3, 4, 10, etc. Z biologicznego
              > punktu widzenia zwiazek jakiejkolwiek grupy ludzi ma tyle samo sensu. Dlatego
              > jakakolwiek grupa ludzi powinna miec prawo rejestracji jako zwiazek, ale nie po
              > winna sie nazywac malzenstwem.

              A jakie sa biologiczne podstawy malzenstwa miedzy nieplodna kobieta i nieplodnym mezczyzna?
          • andrzej256 Zagrozenie? 23.06.12, 21:26
            Gość portalu: Stab napisał(a):

            > > A malzenstwa jednoplciowe nie.
            >
            > Sprzecznosc wewnetrzna. Malzenstwo jest nt. dwoch plci

            Nie we wszystkich krajach. Wiele krajow definiuje malzenstwo jako zalegalizowany zwiazek dwoch osob dowolnej plci (zauwaz, ze istnieja nie tylko meczyzni i kobiety, ale tez np. hermafrodyci). Jest to tzw. malzenstwo neutralne plciowo. W Polsce prawo cywilne dyskryminuje ludzi, ktorzy chca zawrzec malzenstwo nieheterosksualne.

            > i powod dla ktorego od z
            > awsze ludzkosc popierala malzenstwa miedzy kobieta i mezczyzna to prokreacja i
            > stabilne srodowisko do rozwoju ludzkich istot (patrz podreczniki biologii dla s
            > zkol podstawowych).

            Do prokreacji nie jest potrzebne malzenstwo lecz plodnosc i seks. Sa kultury bezmalzenskie (np. kobieta ma roznych kochankow, a dzieci zostaja przy niej) i sa kultury, gdzie od zawsze byly malzenstwa miedzy osobami tej samej plci (np. Indianie amerykanscy).

            > Dopiero komuchowate wymyslily ze malzenstwo nie ma nic wsp
            > olnego z prokreacja (dowod? srodki antykonsepcyjne). Ze rozwijajacy sie czlowie
            > k nie ma nic wspolnego z czlowiekiem (ot, "zlepek komorek" ktore mozna wyrzucic
            > na smietnik). I ze dopiero wtedy bedzie "sprawiedliwosc". Lewusy od zawsze chc
            > ialy rozkladu malzenstwa i rodzin, poczynajac od entuzjazmu dla srodkow antykon
            > cepcyjnych i rozwiazlosci seksualnej. Dzisiaj mamy duzo postepowych i polityczn
            > ie poprawnych chorob wenerycznych: AIDS, nieuleczalna rzeżączke i tryumfalny na
            > wrot syfilisu. Takie sa "owoce postepu".

            A w jaki sposob zalegalizowanie malzenstw jednoplciowych ma niby zagrozic malzenstwom dwuplciowym?
      • 6burakow Re: Wspierajmy wartosci rodzinne! 18.06.12, 13:40
        Nie sadze ze potrafisz napisac nic innego tylko powtarzac "lawacy" i "komuchy" jak zaklecie bez zadnej proby argumentownia ze prawactwo jest w czymkolwiek lepsze (nie jest). Ale jesli potrafisz to tutaj i teraz masz okazje.
        • Gość: Stab Re: Wspierajmy wartosci rodzinne! IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.06.12, 05:10
          > jak zaklecie bez zadnej proby argumentownia

          Wystarcza fakty. "Postepowe" przemiany tak bardzo narzucane przez lewactwo to totalna katastrofa. Podobnie jak lewackie podejscie do ekonomii.
          • 6burakow Re: Wspierajmy wartosci rodzinne! 20.06.12, 00:53
            Pomysly prawakow sa gorsze.
    • andrzej256 Re: Wspierajmy wartosci rodzinne! 18.06.12, 00:21
      misiu-1 napisał:

      > Para pederastów to żadna rodzina, więc popieranie ich dewiacyjnych związków sek
      > sualnych nie ma żadnej "wartości rodzinnej". Sama nazwa "rodzina" wskazuje, o c
      > o w niej chodzi. O rodzenie.

      To dlaczego zwiazek dwoch osob nieplodnych nazywa sie rodzina skoro NIGDY nie bedzie w niej rodzenia? Widocznie chodzi o co innego niz rodzenie. I o jakie rodzenie chodzi w slowie "ród" i "naród"?
      • Gość: Stab Re: Wspierajmy wartosci rodzinne! IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.06.12, 08:27
        >I o jakie rodzenie chodzi w slowie "ród" i "naród"?

        Nie ma rodu ani narodu bez rodzenia. Dlatego homoseksualne zwiazki nie sa podstawa ani rodu ani narodu. Biologia ze szkoly podstawowej tak mowi (chyba ze juz wykreslili te fakty w imie politycznej poprawnosci).
    • Gość: inkwizytor Re: Wspierajmy wartosci rodzinne! IP: *.warszawa.vectranet.pl 24.06.12, 10:00
      Rodzina - pojęcie przepastne jak worek św. Mikołaja. Każdy też wie, że jest to wg socjologii grupa społeczna lub instytucja społeczna, ale też każdy ma inną swoją własną definicję rodziny i rozumie ją nieco inaczej.
      Dla mnie rodzina to zbiór spokrewnionych ze sobą osób, takich jak babcie, dziadkowie, rodzice, siostry, bracia, mąż, żona, dzieci, kuzyni bliżsi i dalsi....
      Rodzina to błogosławieństwo, choć czasami jest przekleństwem. Tak, czy inaczej bez rodziny człowiek samotny jest jak pies, że posłużę sie porównaniem Jeremiego Przybory.
      Rodzinę trzeba cementować, dbać o więzi rodzinne, wspierać sie wzajemnie, pomagać, odnawiać kontakty, szanować, ...
      W tak rozumianej rodzinie nie zabraknie miejsca dla osób o odmiennej orientacji seksualnej, kolorze skóry czy pochodzenia. Ważna jest więź. Wzajemny szacunek i przyjaźń.
      • basiulek5 Re: Wspierajmy wartosci rodzinne! 02.07.12, 17:05
        Ciekawe,skąd Ci się utozsamiły więzy krwi z korzyściami psychicznymi.Z pobożnych życzeń koscioła?Lepsza definicja byłaby"więzy krwi"i już.Nic więcej.Ta druga część jest z całkiem innej bajki i jak praktyka pokazuje,jest potrzebna tylko do czasu,gdy nie mozna zyć na własny rachunek.
        • Gość: inkwizytor Re: Wspierajmy wartosci rodzinne! IP: *.unknown.vectranet.pl 02.07.12, 17:58
          basiulek5 napisała:

          > Ciekawe,skąd Ci się utozsamiły więzy krwi z korzyściami psychicznymi.

          A utożsamiły? Ciekawe, gdzie?

          >Z pobożnych życzeń koscioła?

          To już chyba obsesja. Czy jedząc zupę, też widzisz na łyżce kościół?

          >Lepsza definicja byłaby"więzy krwi"i już.Nic więcej.

          To ją zredaguj. Swoją, własną. Potrafisz tylko oceniać, jak pani psorka?

          • Gość: basiulka Re: Wspierajmy wartosci rodzinne! IP: *.rzeszow.vectranet.pl 02.07.12, 23:12
            Chyba wkradło się niezrozumienie.Odpowiedziałam na Twoją opinię, w której m.in.jest,że rodzina to błogosławieństwo,że trzeba się w niej wspierać itp.Czy to nie jest terminologia kościelna/błgosławieństwo/? Skąd ta złośc i wnioski,że umiem"tylko"oceniać-nie wiem.może przeczytaj swój post ponownie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja