andrzej256
19.06.12, 00:18
Probuje zrozumiec wegan spamujacych tu na potege, i chcacych jednoczesnie uratowac nasza planete przed smertelnym zagrozeniem, jakim jest jedzenie miesa i produktow odzwierzecych, bo produkcja taka zasmieca, zatruwa i zabija nasza planete. Idea szczytna i zamiar godny pochwaly - przeciez to wspaniale, ze ktos chce ratowac nasza planete i nas samych, chocby i przed wyimaginowanym zagrozeniem. Wiec tak sie zastanawiam jak by tu pomoc i co by z siebie dac. Czy jesli:
1. przestane jesc mieso zwierzat hodowlanych
2. przestane pic mleko i jesc jajka, oraz jesc przetwory mleczne i jajopochodne
3. bede jadl tylko dziczyzne, niehodowana upolowana w trakcie hasania i kicania po lasach, oraz bede jadl ryby zlowione dziko zyjace nie zadne tam lososie hodowlane
4. poza tym bede jadl tylko roslinki
to czy weganie beda szczesliwi i zaspokojeni? Czy tez bedzie to za malo?
Jutro np. zjem sobie kapusniak weganski, a na drugie filet z dorsza z frytkami :)