6burakow 19.06.12, 13:43 Doskonaly artykul: www.polityka.pl/spoleczenstwo/artykuly/1527383,1,prawo-naturalne---czym-ono-jest.read szczegolnie cytaty "ojcow kosciola" i "nieomylnych" papiezy. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
lepian4 Re: prawo naturalne 19.06.12, 16:08 Starszy Bracie w Wierze, wyluzuj. Mojzesza pokazali na ilustracjach, nie Papiezy Pomysl dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-xl Re: prawo naturalne 21.06.12, 21:50 lepian4 napisał: > Starszy Bracie w Wierze, wyluzuj. Mojzesza pokazali na ilustracjach, nie Papiez y > Pomysl dlaczego? Jesteś pewny ze to Mojżesz ? Cesarza Konstantyna założyciela katolicyzmu ówcześni apologeci katolicyzmu nazywali Mojżeszem , bo poprowadził pogan do nowego kościoła:)) Odpowiedz Link Zgłoś
chasyd_666 FR 19.06.12, 17:06 > szczegolnie cytaty "ojcow kosciola" i "nieomylnych" papiezy. A więc sio na F.Religia ! :) Odpowiedz Link Zgłoś
massaranduba Re: prawo naturalne 19.06.12, 18:04 Zgadza sie, doskonaly artykul. Nawet komentowac nie trzeba ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: prawo naturalne 19.06.12, 18:42 massaranduba napisała: > Zgadza sie, doskonaly artykul. Nawet komentowac nie trzeba ;-) Doskonała lewacka propaganda. Jeśli nie istnieje prawo naturalne, to nie ma rady, trzeba rehabilitować Hermanna Goeringa, Joachima von Ribbentropa, Ernsta Kaltenbrunnera, Martina Bormanna, Hansa Franka, Alfreda Jodla, Wilhelma Keitla i innych niemieckich zbrodniarzy, skazanych na mocy prawa naturalnego. Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: prawo naturalne 19.06.12, 20:37 misiu-1 napisał: > massaranduba napisała: > > > Zgadza sie, doskonaly artykul. Nawet komentowac nie trzeba ;-) > > Doskonała lewacka propaganda. Typowa prawacka bezrozumna odpowiedz: jak nie jestes z nami to jestes komuchem i nazista! Artykul bardzo celnie pokazuje glupoty jakie "autorytety" wygadywaly opierajac sie na "prawie naturalnym" i swojej pewnosci siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-xl Re: prawo naturalne 21.06.12, 21:54 misiu-1 napisał: > massaranduba napisała: > > > Zgadza sie, doskonaly artykul. Nawet komentowac nie trzeba ;-) > > Doskonała lewacka propaganda. > Jeśli nie istnieje prawo naturalne, to nie ma rady, trzeba rehabilitować Herman > na Goeringa, Joachima von Ribbentropa, Ernsta Kaltenbrunnera, Martina Bormanna, > Hansa Franka, Alfreda Jodla, Wilhelma Keitla i innych niemieckich zbrodniarzy, > skazanych na mocy prawa naturalnego. No a te miliony zamordowane za brak wiary w watykańskie wafelki ? Odpowiedz Link Zgłoś
qqazz Re: prawo naturalne 19.06.12, 19:41 Artykuł jak artykuł, jedna zeby zrozumiec istote tematu trzeba troche wiedzy. Prawo naturalne czy tez kierunek zwany prawnonaturalizmem zakłada istnienie zasad nadrzednych nad prawem stanowionym, jego przeciwieństwo odwrotnie uznaje prymat woli i prawa stanowionego wedle niej. Inny jest też sposób stanowienia prawa wedle tych kierunków: - wedle prawa naturalnego najpierw tworzy sie obyczaj, obyczaj staje się z czasem nakazem moralnym a ten z racji swej doniosłości staje sie prawem kodeksowym czyli aposterioryzm oparty na obyczaju i doswiadczeniu. - wedle stanowiska przeciwnego stosujemy aprioryzm czyli zakładamy z góry że cos co wedle naszego widzimisię będzie dobre i słuszne i to prawo stanowimy w ciemno bez oglądania się na obyczaje czy etykę. W prawie naturalnym prawo stanowione wypływa z obyczajów i moralności, przy stanowisku przeciwnym to prawo stanowione ma narzucać moralność i kształtować obyczaje. W praktyce przyjęcie stanowiska drugiego oznacza uznanie za słuszne i uprawnione stanowienie prawa na wzór ustaw norymberskich czy narzucanie siłą prawodawstwa komunistycznego. Prawo naturalne to hamulec mający chronić społeczeństwa i ludzi przed takimi zapędami, jego odrzucenie oznacza przyzwolenie na każda podłość byleby usankcjonowaną przez odpowiedni organ państwa. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77.0 Re: prawo naturalne 19.06.12, 20:04 Czegoś w powyższym wywodzie nie rozumiem. Z jednej strony piszesz, że prawo naturalne to zasady nadrzędne nad prawem stanowionym, by pod koniec zaznaczyc, że niedobrze odrzucić prawo naturalne. Rozumiem, że można odrzucic prawo stanowione, ale prawo nadrzędne do prawa stanowionego? Czy można odrzucić prawo ciążenia? Można nie przyjąć go do wiadomości, ale odrzucić się nie da. Odrzucić można jedynie to, co postanowił człowiek i nadał mu rangę prawa, ale nic co jest nadrzędne. Odpowiedz Link Zgłoś
karkowiak2plus Re: prawo naturalne 19.06.12, 20:12 Do odrzucenia siły ciążenia potrzebna jest II prędkość kosmiczna. Ale tylko dla jaj to napisałem. Odpowiedz Link Zgłoś
qqazz Re: prawo naturalne 19.06.12, 20:13 W sferze formalnej mozna odrzucić, równiez prawo ciazenia i inne tylko to bedzie rodziło odpowiednie konsekwencje. To ze cos odrzucamy czy formalnie sankcjonujemy uznanie czegos przeciwnego nie znaczy że to ulega likwidacji. Ot dla przykładu można sobie uchwalić (co bywa postulowane) ze nie ma żadnych różnic między płciami z żadnego punktu widzenia, oczywiście to absurd ale mozna to uchwalić. Konsekwencje tworzenia takiego sprzecznego z natura porzadku prawnego sa tylko kwestia czasu. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77.0 Re: prawo naturalne 19.06.12, 20:24 Nikt nie wpadnie na pomysł, aby zadekretować, że mężczyzna to kobieta, bo ludzie by się śmiali. Co innego postanowić, że kobieta i mężczyzna mają te same prawa, bo to kwestia umowna, a umownymi kwestiami prawo naturalne się nie zajmuje. Odpowiedz Link Zgłoś
qqazz Re: prawo naturalne 19.06.12, 20:37 Naokoło to sie już dzieje, wprowadza się parytety a ostatnio w UE wprowadzono nowe wytyczne obowiazujace przy ubezpieczeniach na życie zakazujace robienie podziału ze względu na płeć, czego skutkiem bedzie spory skok stawek dla kobiet które sa grupa mniejszego ryzyka. Zreszta sa kraje gdzie jak najbardziej wprowadza się albo prowadzi poważne prace nad przepisami zabraniającymi róznicowania płciowego, nawet rodziców nie chca tam określać jako mama i tata tylko rodzic A i rodzic B. Różnicowanie kobiet i mezczyzn zwykle wynika z róznic biologicznych wpływajacych na role społeczne, w dzisiejszych czasach próbuje się sztucznie niwelowac te róznice na gruncie formalnym co bedzie miało swoje konsekwencje. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bling.bling Re: prawo naturalne 19.06.12, 20:46 Trzeba rozróżnić istnienie naturalnych różnic wobec wszystkich osobników homo sapiens zamieszkujących ziemię. Nie dotyczy to przecież tylko różnic płci. Każdy z nas osobno jest różny od każdej innej osoby, która żyje, żyła i będzie kiedykolwiek żyła na tej planecie. To jest fakt. Niemniej organizacja życia społecznego inherentnie związana jest z istnieniem reguł, które stanowią o jakości tej organizacji, są tą organizacją. Taki system w pewnych jedynie aspektach funkcjonowania społeczności postuluje istnienie "równych praw" ale podmiotem tych praw jest właśnie ten system a nie jest nim postulat, że każdy jest równy każdej innej osobie. Postulowanie "równych praw" nie anuluje różnic, jakie każdy ma wobec wszystkich innych. Tym więcej jest równości na im więcej obszarów reguł wzajemnego, życia społecznego jesteśmy w stanie te reguły rozciągać. Czyli uznać wartość równości za nadrzędną w stosunku do naturalnego prawa nierówności. Coś takiego jak prawo naturalne nie istnieje bo to humbug. Odpowiedz Link Zgłoś
qqazz Re: prawo naturalne 19.06.12, 21:34 Czyli postulujesz tworzenie systemu wbrew naturze, co ciekawe takie systemy tez potrafia funkcjonować, choć z nasze perspektywy zwykle są oceniane jako barbarzyńskie i nieludzkie. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bling.bling Re: prawo naturalne 19.06.12, 22:01 co to znaczy system wbrew naturze? Wbrew któremu czynnikowi natury i dlaczego akurat temu i wreszcie czym jest ta natura? Samo połączenie słowa prawa ze słowem natura jest już bez sensu. Natura nie kieruje się nawet żadnymi prawami, po prostu natura jest, taka jaka jest. To co my opisujemy i uznajemy za prawa rządzące naturą to jedynie niedoskonały opis tego jak natura wg naszego aparatu poznania działa a nie jakiś absolut natury. Prawo jako opis zachowań społecznych (bo tylko wtedy możemy w ogóle mówić o prawie) nie ma nic wspólnego z naturą. Oczywiście w kontekście rozważania ludzi jakoby nie byli częścią natury, a przecież są. Odpowiedz Link Zgłoś
qqazz Re: prawo naturalne 19.06.12, 22:18 Ma ma, no chyba ze tworzysz system sztuczny odrzucajac to co naturalne w zachowaniach i postrzeganiu swiata, tworzenie prawa (rozumianego szeroko - równiez jako obyczaj) to tez proces naturalny, prawo jest wszędzie gdzie istnieją jakiekolwiek relacje międzyludzkie. Natura jak najbardziej rzadzi sie swoimi prawami stałymi i niezmiennymi, jedne dostrzegamy i potrafimy opisywać inne sa dalej dla nas zagadką czekająca na odkrycie (na tym polega ta niedoskonałosć naszego opisu), na tym własnie polega rozwój cywilizacyjny, na poznawaniu praw rzadzących naturą i ich wykorzystywaniu bądź dostosowywaniu się do nich, ale sa i tacy którzy chcą je zmieniać nie dopuszczajac do siebie myśli, że natura jest jaka jest. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kappa Re: prawo naturalne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.12, 22:31 >sa i tacy którzy chcą je zmieniać nie dopuszczajac do siebie myśli, że natura jest jaka jest. Tu masz rację. Religianci tak robią, nie wiedzieć czemu swoje obsesje nazywając "prawem naturalnym". Pewnie na zasadzie "łapać złodzieja" Odpowiedz Link Zgłoś
massaranduba Re: prawo naturalne 19.06.12, 22:52 Gość portalu: kappa napisał(a): > Tu masz rację. Religianci tak robią, nie wiedzieć czemu swoje obsesje nazywając > "prawem naturalnym". No wlasnie,dlaczego ? Przeciez teorie praw naturalnych nie powstaly rownoczesnie z chrzescijanstwem. Dlaczego kosciol, mowiac o prawie naturalnym, utozsamia je z prawem boskim ? Przeciez kosciol tak wlasciwie idee prawa naturalnego zapozyczyl od poganina Arystotelesa. Odpowiedz Link Zgłoś
qqazz Re: prawo naturalne 20.06.12, 19:25 Teorie teoriami natomiast prawo kształtuje się wszedzie gdzie sa ludzie, prawnonaturalizm to w naszym obszarze kierunek postulujacy aposterioryczne tworzenie prawa zgodnie z tym co wypracowała praktyka. do tego dochodzi jeden z fundamentów naszej cywilizacji czyli ogólnie mówiąc dekalog który jest nadrzędny w tej konstrukcji. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: prawo naturalne 20.06.12, 21:42 Dekalog moze miec cos wspolnego z twoja "cywilizacja" ale z moja nie ma nic. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77.0 Re: prawo naturalne 21.06.12, 09:44 qqazz napisał: do tego dochodzi jeden z fundament ów naszej cywilizacji czyli ogólnie mówiąc dekalog który jest nadrzędny w tej konstrukcji. Dekalog nie nadaje się na cywilizacyjny fundament, bo - nie jest uniwersalny, pierwsze trzy nakazy każą czcić coś, czego istnienie jest sporne - zawiera zakazy (nie zabijaj, nie kradnij) tak ogólnikowo sformułowane, że nie mogą być one żadną wskazówką przy podejmowaniu ludzkich decyzji - zawiera zakaz, w którym w ogóle nie wiadomo o co chodzi (nie cudzołóż) - zawiera zakaz(y), które są sprzeczne z intuicją i ze zdrowym rozsądkiem (nie pożądaj) Podsumowanie. Kto chciałby kierować się Dekalogiem, lub nie daj Boże to robi, to bez dodatkowych wskazówek księdza, czy innego dekalogowego eksperta, będzie błądził po omacku. Konieczność istnienia owego eksperta, dyskwalifikuje Dekalog, bo co to za prawo, które trzeba dopiero interpretować, żeby wiedzieć o co chodzi i skąd wiadomo, czy dana interpretacja jest prawidłowa, skoro nie sposób weryfikować eksperta i jego opinii? Tak więc Dekalog ma ostatecznie negatywny i szkodliwy wpływ na postępowanie ludzi, którzy traktują go serio. Ci, co dali się przekonać w jego znaczenie, tracą wiarę we własne umiejętności oceniania, a władzę nad sobą oddaje w ręce dekalogowego eksperta. Pozbawieni więc kontroli nad samym zrobią, stanowią zagrożenie, bo gotowi są zrobić wszystko, co nakaże ekspert, on wie przecież wszystko lepiej, bo rozumie Dekalog. Odpowiedz Link Zgłoś
bling.bling Re: prawo naturalne 19.06.12, 22:38 A skąd wiesz, że prawa natury są niezmienne? Czy to też jest prawo czy postulat? I niezmienne wobec czego. Wreszcie same prawa natury nie mają żadnej wartości moralnej. Same w sobie nie są i nie mogą być ani dobre ani złe. Więc nie można z nich wywodzić ani dobra ani zła. A w systemach prawa w odniesieniu do społeczeństwa prawo ma wartość moralną. Jeśli nie samo w sobie to taką wartość moralną postuluje. Przypisanie określonej wartości moralnej określonemu "prawu natury" jest więc subiektywne bo oceniającym ma być człowiek, czyli podmiot który potem będzie tym prawem związany. Jaką wartość moralną można przypisać kolorowi włosów na głowie, szerokości rzeki czy polu magnetycznemu? Czy natura wie o tym, że kolor blond jest lepszy niż brunet, rzeka wąska jest "dobra" a rzeka szeroka zła a pole magnetyczne to sam diabeł? Natura i ewolucja nie zna pojęcia dobra i zła. Odpowiedz Link Zgłoś
qqazz Re: prawo naturalne 20.06.12, 19:22 Owszem prawo ma wartość moralna na 2 sposoby albo sankcjonuje istniejacą moralnosć czyli prawnonaturalizm albo ja narzuca. Prawa natury nie sa same z siebie moralne czy niemoralne one są i tyle dopiero człowiek je wartościuje tak samo jak swoje zachowania. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bling.bling Re: prawo naturalne 20.06.12, 20:06 qqazz napisał: > Owszem prawo ma wartość moralna na 2 sposoby albo sankcjonuje istniejacą moraln > osć czyli prawnonaturalizm albo ja narzuca. błąd logiczny, konkluzja odwołuje się do samej siebie w przesłance > Prawa natury nie sa same z siebie moralne czy niemoralne one są i tyle dopiero > człowiek je wartościuje tak samo jak swoje zachowania. > czyli nie istnieje proces uznawania prawa naturalnego niezależny od człowieka, który sam wedle swoje uznania wybiera te prawa. Dlaczego więc nazywa się je naturalnymi i przedstawia jako nadrzędne i lepsze od tzw praw stanowionych skoro de facto wszystkie prawa są stanowione. Ponadto, ja jak i inni nadal czekamy na przykład prawa naturalnego. Odpowiedz Link Zgłoś
qqazz Re: prawo naturalne 19.06.12, 21:48 Reguły o jakich piszesz są tworzone wedle różnego klucza, mozna je tworzyć sztucznie rewolucyjnie, mozna naturalnie ewolucyjnie. Systemy rewolucyjne przerabialiśmy w zeszłym stuleciu kilkakrotnie z wiadomymi skutkami. System ewolucyjny oparty o grecka filozofię, rzymskie prawo i chrzescijańską religię póki co okazał się najlepszym pośród wielu innych, to dzięki rozwiązaniom cywilizacyjnym opartym na chrześcijańskim prawnonaturaliźmie Europa zdominowała świat w poprzednich wiekach i eksportowała swoją kulturę. Dzisiaj świat zachodni jest jakby w regresie miejscami wyraźnie ustępujac innym modelom degenerujac się przy okazji, co jest nierozerwalnie związane ze zmianami i odejsciem od zasad które go kształtowały. Nie przypadkiem mam w stopce cytat jaki mam. Nie ma systemów równych sa lepsze i gorsze, tak samo ludzie mając równe prawa nie sa jednak sobie równi, sa równi i nie zawsze można ich mierzyć ta sama miarą co też wypływa z natury inaczej patrzysz na słowa osoby powazanej a inaczej na to co mówi pospolity oszust, inaczej sąd traktuje zeznania policjanta a inaczej kryminalisty, te pierwsze są traktowane jako poważny dowód te drugie z założenia jako fałszywe albo co najmniej niewiarygodne. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
katrina_bush "prawo naturalne" to pusty slogan,bez tresci. 19.06.12, 23:57 Nauka (nowoczesna filozofia prawa, antropologia, w tym antropologia kultury) ostatecznie rozprawila sie z tzw. "prawem naturalnym". Otoz zarowno wyraz "prawo" jak i wyraz "naturalne" - to po prostu wyrazy zbyt ogolne i zbyt wieloznaczne, by mialy jakakolwiek wartosc intelektualna. To puste slogany - pozbawione tresci. Podobnie jak wyrazy: "Bóg", "rodzina", "kultura", "zdrowy rozsądek". Odpowiedz Link Zgłoś
qqazz Re: "prawo naturalne" to pusty slogan,bez tresci. 20.06.12, 19:26 Tak tak w III Rzeszy i ZSRR. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
katrina_bush Re: "prawo naturalne" to pusty slogan,bez tresci. 20.06.12, 20:41 qqazz napisał: > Tak tak w III Rzeszy i ZSRR. i w Watykanie. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: "prawo naturalne" to pusty slogan,bez tresci. 20.06.12, 21:44 qqazz napisał: > Tak tak w III Rzeszy i ZSRR. i tak w typowy dla katoli i innych prawakow sposob qqazz zrobil z siebie idiote. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: "prawo naturalne" to pusty slogan,bez tresci. 22.06.12, 07:16 katrina_bush napisała: > Nauka (nowoczesna filozofia prawa, antropologia, w tym antropologia kultury) os > tatecznie rozprawila sie z tzw. "prawem naturalnym". Gdyby tak było, konsekwencją musiałaby być rehabilitacja zbrodniarzy hitlerowskich, którzy na gruncie prawa "pozytywnego" III Rzeszy byli niewinni. Dlaczego z tą oczywistą konkluzją żaden z was, lewaków, nie chce się rozprawić? Prawo naturalne jak najbardziej istnieje i właśnie na jego podstawie kiedyś będzie się sądzić zbrodniarzy komunistycznych. Tych, którzy dziś usiłują je unieważnić. Odpowiedz Link Zgłoś
katrina_bush katolicyzm, "prawo naturalne" a niewolnictwo ! 28.06.12, 23:17 misiu-1 napisał: > katrina_bush napisała: > > > Nauka (nowoczesna filozofia prawa, antropologia, w tym antropologia kultu > ry) os > > tatecznie rozprawila sie z tzw. "prawem naturalnym". > > Gdyby tak było, konsekwencją musiałaby być rehabilitacja zbrodniarzy hitlerowsk > ich, którzy na gruncie prawa "pozytywnego" III Rzeszy byli niewinni. Dlaczego z > tą oczywistą konkluzją żaden z was, lewaków, nie chce się rozprawić? do odrażajacego katolika: Co do teorii podludzi to Adolf Hitler zaprawdę miał się tu od kogo uczyć: Święte Oficjum z roku 1866, w odpowiedzi na pytanie wikariusza apostolskiego z Etiopii - stwierdziło m.in., że "niewolnictwo, wzięte samo w sobie, w swej naturze, nie sprzeciwia się wprost ani naturalnemu, ani boskiemu prawu" oraz że "istnieje cały szereg słusznych tytułów", dla których ktoś może zostać na nie skazany. że o "godności" kobiet wg. tzw Ojców Kościoła już nie wspomnę ! Tomasz z Akwinu: "W odniesieniu do natury partykularnej kobieta jest czymś niedoszłym i niewydarzonym. Czemu? Bo tkwiąca w nasieniu siła czynna zmierza do utworzenia czegoś doskonałego: podobnego do siebie co do płci męskiej. A że rodzi się kobieta, dzieje się to albo z powodu słabości siły czynnej, albo z powodu jakiejś niedyspozycji materii" Suma Teol. 1, zagadnienie 92, art 1, ad 1 Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: katolicyzm, "prawo naturalne" a niewolnictwo 29.06.12, 15:00 Katrina, masz moze odnosnik do opinii officium w sprawie niewolnictwa? bylbym zobowiazany. Odpowiedz Link Zgłoś
katrina_bush Re: katolicyzm, "prawo naturalne" a niewolnictwo 29.06.12, 17:47 6burakow napisał: > Katrina, masz moze odnosnik do opinii officium w sprawie niewolnictwa? bylbym z > obowiazany. Mam, ale niestety tylko po angielsku: "In 1866 the Holy Office issued an Instruction in reply to questions from a Vicar Apostolic..."Slavery itself, considered as such in its essential nature, is not at all contrary to the natural and divine law, and there can be several just titles of slavery and these are referred to by approved theologians and commentators of the sacred canons...it is not contrary to the natural and divine law for a slave to be sold, bought, exchanged or donated." en.wikipedia.org/wiki/Catholic_Church_and_slavery --> J.F.Maxwell, 'The Development of Catholic Doctrine concerning Slavery' Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna Re: prawo naturalne IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 20.06.12, 03:55 > Trzeba rozróżnić istnienie naturalnych różnic wobec wszystkich osobników homo s > apiens zamieszkujących ziemię. > Coś takiego jak prawo naturalne nie istnieje bo to humbug. Prawo naturalne mowi ze nie ma czlowieka ani spolecznosci bez ojca i matki co naturalnie wlacza dziecko. Lewactwo mowi, zwiazek kobiety z mezczyzna nie rozni sie od jakichkolwiek zwiazkow a z dzieckiem mozna sobie poradzic przy pomocy antykoncepcji i aborcji. Rozwod tez jest "naturalny" (owszem zwieksza patologie rodzinna). Ze co, ze patologia jest "naturalna"? Byc moze. Ludzie buduja spolecznosci wokol praw i regul ktore maja zapewniac przezycie i rozwoj. Lewactwo usiluje te prawa przemieszac z chaosem i potem twierdzi ze nie ma zadnych praw. Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: prawo naturalne 20.06.12, 05:01 a prawactwo pier...li bez ladu i skladu co pewnien czas powtarzajac: lewacy i komuchy... Odpowiedz Link Zgłoś
voxave Re: prawo naturalne 20.06.12, 05:01 Gość portalu: Anna napisał(a): > > Trzeba rozróżnić istnienie naturalnych różnic wobec wszystkich osobników > homo s > > apiens zamieszkujących ziemię. > > Coś takiego jak prawo naturalne nie istnieje bo to humbug. > > Prawo naturalne mowi ze nie ma czlowieka ani spolecznosci bez ojca i matki co n > aturalnie wlacza dziecko. Lewactwo mowi, zwiazek kobiety z mezczyzna nie rozni > sie od jakichkolwiek zwiazkow a z dzieckiem mozna sobie poradzic przy pomocy an > tykoncepcji i aborcji. Rozwod tez jest "naturalny" (owszem zwieksza patologie r > odzinna). Ze co, ze patologia jest "naturalna"? Byc moze. Ludzie buduja spolecz > nosci wokol praw i regul ktore maja zapewniac przezycie i rozwoj. Lewactwo usil > uje te prawa przemieszac z chaosem i potem twierdzi ze nie ma zadnych praw. Własnie patologia świetnie egzystuje w rodzinie gdzie bardzo zle sprawy trzymane sa w ukryciu popieranym przez prawactwo-religianctwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kappa Re: prawo naturalne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.12, 21:00 Czekałem, że jakiś prawacki głupek zrówna prawo ciążenia z prawem przylania swojej babie. I nie zawiodłem się:)) Odpowiedz Link Zgłoś
qqazz Re: prawo naturalne 19.06.12, 21:35 Głupota to na razie ty się wykazałeś pokazujac niezrozumienie poruszanego tematu, brakiem kultury zresztą też. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kappa Re: prawo naturalne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.12, 22:29 Wykaż więc z łaski swojej związek grawitacji z tym, że wolno ci lać swoją babę. I zdefiniuj owe "prawo naturalne", nieś kaganek oświaty między masy. Odpowiedz Link Zgłoś
qqazz Re: prawo naturalne 19.06.12, 22:45 Nie wiem tylko co twoje wywody mają wspólnego z tematem rozmowy, poza tym to sa twoje tezy wiec to Ty powinienes cos o nich napisać aby inni mogli się do nich odnieść. A tak na marginesie tematu głównego nawiązując do twoich uszczypnięć to cie oswiecę, że w takim np. Rzymie głowa rodziny - Pater Familiae miał niezbywalne prawo zycia i śmierci nad całą rodziną tak więc mógł legalnie tłuc nie tylko żone ale również synów, synowe, wnuków, córki siostry i wnuczki stanu wolnego oraz braci i szwagierki i nie wolno było mu oddać. To prawo i to prawo, jedno powszechne i niewzruszalne drugie sankcjonowane obyczajem w danej kulturze. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kappa Re: prawo naturalne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.12, 22:52 qqazz napisał: > Nie wiem tylko co twoje wywody mają wspólnego z tematem rozmowy, poza tym to sa > twoje tezy wiec to Ty powinienes cos o nich napisać aby inni mogli się do nich > odnieść. Nie zrozumiałeś. Ja neguję istnienie "prawa naturalnego". Ty twierdzisz, że coś takiego istnieje. Nie proszę, byś to udowodnił, ale choć nazwał, co to takiego jest. > A tak na marginesie tematu głównego nawiązując do twoich uszczypnięć to cie osw > iecę, że w takim np. Rzymie głowa rodziny - Pater Familiae miał niezbywalne pra > wo zycia i śmierci nad całą rodziną tak więc mógł legalnie tłuc nie tylko żone > ale również synów, synowe, wnuków, córki siostry i wnuczki stanu wolnego oraz b > raci i szwagierki i nie wolno było mu oddać. > To prawo i to prawo, jedno powszechne i niewzruszalne drugie sankcjonowane obyc > zajem w danej kulturze. Czy było to "prawo naturalne"? Odpowiedz Link Zgłoś
massaranduba Re: prawo naturalne 19.06.12, 22:58 qqazz napisał: > A tak na marginesie tematu głównego nawiązując do twoich uszczypnięć to cie osw > iecę, że w takim np. Rzymie głowa rodziny - Pater Familiae miał niezbywalne pra > wo zycia i śmierci nad całą rodziną tak więc mógł legalnie tłuc nie tylko żone > ale również synów, synowe, wnuków, córki siostry i wnuczki stanu wolnego oraz b > raci i szwagierki i nie wolno było mu oddać. W poganskim Cesarstwie Rzymskim prawa natury pozwoliły dostrzec prawnikom (M.T. Cicero, Gaius, Ulpian) i niektorym filozofom (Seneka, Petroniusz), ludzi w niewolnikach (uznawanych dotad za rzeczy). Seneka pisał: "Wszyscy jestesmy rowni urodzeniem i pochodzeniem, zaden z nas nie jest szlachetniejszy od drugiego, jesli nie odznacza sie sprawniejszym umyslem i wieksza skłonnoscia do cnoty i nauki" Odpowiedz Link Zgłoś
elemelska Jedno prawo 19.06.12, 22:57 Istnieje jedno prawo - Prawo Naturalne, Prawo Wszechświata, Boskie Prawo. Jeżeli postępujesz według innego "prawa", to masz problemy. Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: Jedno prawo 20.06.12, 00:44 elemelska napisała: > Istnieje jedno prawo - Prawo Naturalne, Prawo Wszechświata, Boskie Prawo. > Jeżeli postępujesz według innego "prawa", to masz problemy. a co to jest to Prawo? i skad wynika? Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka-007 Re: Jedno prawo 20.06.12, 08:31 6burakow napisał: > elemelska napisała: > > > Istnieje jedno prawo - Prawo Naturalne, Prawo Wszechświata, Boskie Prawo. > > Jeżeli postępujesz według innego "prawa", to masz problemy. > > a co to jest to Prawo? i skad wynika? Widzisz, twój mózg jest ograniczony, podobnie jak twój komputer. Zapewniam cię, że istnieją mocniejsze komputery od twojego i znacznie mocniej rozwinięte mózgi od twojego. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77.0 Re: Jedno prawo 20.06.12, 09:01 Z takiego zapewnienia nic nie wynika. Twierdzenie, że jest coś większego, bez podania, gdzie to coś jest i jak można to coś doświadczyć, jest bezwartościowe. To tak jak próbować straszyć napastnika, że jest ktoś mocniejszy, kto może mu dać w ryj - napastnik tej mądrości nie zaneguje, ale wpływu na jego zachowanie, niczyje zresztą, ona mieć nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Jedno prawo 20.06.12, 09:21 6burakow napisał: > elemelska napisała: > > > Istnieje jedno prawo - Prawo Naturalne, Prawo Wszechświata, Boskie Prawo. > > Jeżeli postępujesz według innego "prawa", to masz problemy. > > a co to jest to Prawo? i skad wynika? To jest takie nieistniejące prawo, na które powołuje się kościół katolicki gdy chce umotywować jakieś swoje bzdurne twierdzenie. S. Odpowiedz Link Zgłoś
hanka78 Re: Jedno prawo 20.06.12, 14:33 snajper55 napisał: > 6burakow napisał: > > > elemelska napisała: > > > > > Istnieje jedno prawo - Prawo Naturalne, Prawo Wszechświata, Boskie > Prawo. > > > Jeżeli postępujesz według innego "prawa", to masz problemy. > > > > a co to jest to Prawo? i skad wynika? > > To jest takie nieistniejące prawo, na które powołuje się kościół katolicki gdy > chce umotywować jakieś swoje bzdurne twierdzenie. > > S. A mnie się to inaczej widzi ale nie mam w tej chwili czasu napisać... Odpowiedz Link Zgłoś
hanka78 Re: Jedno prawo 20.06.12, 10:11 No nie, problemy to masz jak łamiesz prawo pozytywne. A jakie te problemy masz to możesz sprawdzić w kodeksach ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agata Re: prawo naturalne IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 20.06.12, 03:33 Typowy przyklad lewackiego gmatwania i braku klarownego myslenia. Autorka nie rozumie co to jest "prawo naturalne" w biologii. W biologii prawem staje sie to co przezylo miliony lat selekcji naturalnej (blad w biologii konczy sie smiercia lub kalectwem). Brak klarownego myslenia polega na mieszaniu w wiekszosci bezuzytecznych mutacji z mechanizmami ktore je reperuja i decyduja o przezyciu. Autorka zaczyna od "aborcji" naturalnej. Nie wspomina ze aborcja jest niszczeniem zdrowego organizmu, podczas gdy naturalne poronienia dotycza glownie mutantow ktore nie sa w stanie sie rozwinac w zdrowy organizm. Moze tez byc wynikiem stressu ktory moze miec wplyw na przezycie matki i potomka. Porownywanie pigulki do transplantow jest kolejnym przykladem zamieszania umyslowego: czy niszczymy zycie czy je ratujemy wsio rawno. Autorka nie rozumie ze natura wymyslila transplanty na dlugo przed jej artykulem. Wiele organizmow ma regenerujace sie organy od jaszczurek po czlowieka. Poniewaz autorka nie jest w stanie budowac argumentow na podstawie praw biologicznych wiec przechodzi do "nastepnego etapu." "Powiedzmy więc sobie od razu: nie o naturę w biologicznym znaczeniu tu chodzi, ale o pewien filozoficzno-kulturowy konstrukt." Teraz zamieszanie umyslowe przesuwa sie na strefe filozowiczno-kulturowa. I tutaj znow wsio rowno. Jesli w Biblii byli poligamisci, czy jakies patologiczne zwiazki zaraz uwaga: a nie widzicie. I tu znow zasada biologiczna mowi: istnieje wiele form zwiazkow ktore byly w historii ale nie wszystkie zwiazki byly zdrowe dla przezycia i zdrowia ludzkiej spolecznosci. Czy powinnismy je tolerowac? Owszem, mutacji nie da sie zakazac. Czy powinnismy je dawac za wzor? Absolutnie NIE!!!! Nie mozna budowac spolecznosci na marginesach tylko na czyms co sie nazywa "mainstream". Potem dochodzimy do wysmiewania: wszystkie "mutanty" sa dobre, za wyjatkiem tych najwartosciowszych ktorzy cos wniesli do kultury. Np. Tomasz (chyba ma na mysli Tomasza z Akwinu a podpiera sie autorytetami (czubkami) ktorzy splodzili "mlota na czarownice". Nie wypsnie sie jej ze nawet ze "mlot na czarownice" zostal potepiony przez Kosciol. I potem przyklad francuski: w 1905 lewactwo tzw "swieckie szkoly" czyli subsydiowanie ateizmu i antyreligijnej propagandy pod plaszczykiem tolerancji (wszystkie lewackie poglady mozna glosic w szkolach francuskich bez przeszkod ale bron Boze religijne). Francja byla kiedys najwiekszym i najbardziej ludnym krajem w Europie. Czego szkoly nauczyly Francuzow? Niestety nauczyly jak zamienic najpotezniejszy kraj w Europie na posmiewisko, jak kompletnie przegrac wojny etc. Voila!!! Więcej pod adresem www.polityka.pl/spoleczenstwo/artykuly/1527383,1,prawo-naturalne---czym-ono-jest.read#ixzz1yIA2cGoA Odpowiedz Link Zgłoś
narfi Re: prawo naturalne 20.06.12, 09:33 Agato, tak mi ci lewacy klarowne myslenie zagmatwali, ze popadlem w wielka rozterke.Takie to wszystko skomplikowane a ja ,przed tym zagmatwaniem przez lewakow,myslalem ,ze to strasznie proste. No, ale wnioskuje z Twojego referatu, ze jako prawak masz duzo zdrowsze podejscie do tematu. Czy moglabys mi wytlumaczyc na czym polega roznica pomiedzy" dictatus rectes rationis" w koncepcji Hugo de Groota,a teleologiczna filozofia Arystotelesa ,ktory rozpatrywal nature i czlowieka w kontekscie ich celow naturalnych. Bede bardzo wdzieczny,za klarowne rozproszenie moich watpliwosci. Dla uscislenia pewnych pojec i definicji,bardzo prosze o uzywanie tych,ktore sa zawarte w podanym linku. pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_natury Serdecznie dziekuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stab Re: prawo naturalne IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 20.06.12, 17:13 " dictatus rectes rationis" to po prostu uzycie rozumu do zrozumienia ze biologia nie ma praw absolutnych ale ma prawa wypracowane przez miliony lat ewolucji. Odstepstwa od tych praw koncza sie smiercia albo "nieszczesciem" Arystoteles mowi jak osiagnac szczescie: respektowac prawa natury, czyli zbior dobrze przetestowanych praw natury. Te reguly maja odbicie w religiach, prawach etc. Stanowisko lewicy: "nie ma zadnych regul", " w nic nie wierze", etc. Efekt? Cofanie sie o miliony lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ka_p_pa Re: prawo naturalne IP: *.interwan.pl 20.06.12, 17:32 Gość portalu: Stab napisał(a): > > " dictatus rectes rationis" to po prostu uzycie rozumu do zrozumienia ze biolog > ia nie ma praw absolutnych ale ma prawa wypracowane przez miliony lat ewolucji. > Odstepstwa od tych praw koncza sie smiercia albo "nieszczesciem" Bzdura, nie ma takich praw. > Arystoteles mowi jak osiagnac szczescie: respektowac prawa natury, czyli zbior > dobrze przetestowanych praw natury. Te reguly maja odbicie w religiach, prawach > etc. Przykłady poproszę. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-xl Re: prawo naturalne 21.06.12, 22:08 Gość portalu: Stab napisał(a): > Stanowisko lewicy: "nie ma zadnych regul", " w nic nie wierze", etc. Efekt? Cofanie sie o miliony lat. No w końcu brali wzór na tobie podobnych bezideowych osobnikach . Odpowiedz Link Zgłoś
hanka78 Re: prawo naturalne 20.06.12, 18:37 > I potem przyklad francuski: w 1905 lewactwo tzw "swieckie szkoly" czyli subsydi > owanie ateizmu i antyreligijnej propagandy pod plaszczykiem tolerancji (wszystk > ie lewackie poglady mozna glosic w szkolach francuskich bez przeszkod ale bron > Boze religijne). Typowy przykład niedouczenia... Promowanie (czy subsydiowanie) ateizmu jbyłoby zaprzeczeniem świeckości państwa, (oraz świeckości szkoły)... Francja jest państwem świeckim nie ateistycznym :) Państwo świeckie JEST A-WYZNANIOWE a NIE ANTY-WYZNNIOWE (czyli ateistyczne) Tylko co to za różnica dla nieuka ? Poczytaj sobie o historii Albanii to będziesz wiedziała co znaczy promowanie ateizmu... To co napisałaś to wspaniały przykład ignorancji i pogardy dla wiedzy i nauki charakterystyczny dla KK i osób z nim związanych... W końcu "O obrotach sfer niebieskich też było na liście ksiąg zakazanych" - ile lat ? Dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agata Re: prawo naturalne IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 23.06.12, 18:28 > Tylko co to za różnica dla nieuka ? > Poczytaj sobie o historii Albanii to będziesz wiedziała co znaczy promowanie at > eizmu... Kto tu jest nieukiem. Zauwaz zakaz symboli religijnych w szkolach francuskich. Niedawno byly awantury o chusty muzulmlanskie. Zauwaz ze nie wolno mowic w szkolach "swieckich" nt. wartosci etycznych. Dlaczego? Bo wg ateistycznego punktu widzenia wartosci etyczne sa wzgledne i jako takie powinny byc usuniete ze szkol publicznych. Albania tow. Envera, czy Sojuz, to tylko "nastepny etap rozwoju" kiedy mozna cie zabic albo poslac za wyznawanie wartosci. We Francji co najwyzej moga cie wyrzucic ze szkoly "neutralnej swiatopogladowo". > Typowy przykład niedouczenia... i braku myslenia u hanka78 Odpowiedz Link Zgłoś
massaranduba Re: prawo naturalne 23.06.12, 18:42 Gość portalu: Agata napisał(a): > Zauwaz ze nie wolno mowic w szko > lach "swieckich" nt. wartosci etycznych. Dlaczego? Bo wg ateistycznego punktu w > idzenia wartosci etyczne sa wzgledne i jako takie powinny byc usuniete ze szkol > publicznych. Nic podobnego,w niemieckich szkolach dzieci i mlodziez maja nie tylko zajecia z etyki, ale rowniez z filozofii ( moga tez uczeszczac na religie jesli maja ochote). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agata Ciekawa dyskusja pan IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 23.06.12, 20:29 I kulturalna. >A państwo ateistyczne w praktyce najczęściej wygląda tak: - promuje ateizm, to znaczy >naucza, że boga nie ma - z zarazem jest anty-wyznaniowe - delegalizuje działalność wyznań, >lub ją utrudnia. Tutaj sa odcienie agresji panstwowej. Najwieksza wada panstwa "neutralnego swiatopogladowo" jest monopolizacja kontroli nad umyslami mlodziezy przez szkoly publiczne. We Francji byla otwarta walka z lewica o "laicite" ktore zostalo wprowadzone w 1905. Rezultat jest taki ze szkoly wychowuja dzieci ktore nie maja pojecia o wartosciach moralnych i duchowych. Nie wolno nawet wspominac o wartosciach moralnych, poza ogolnikami. Natomiast czesto gesto slychac o "postepie" i innych niezdefiniowanych pojeciach. Francja przesuwa sie coraz bardziej strone "mnie sie nalezy" (czyli opcja lewicowa). Szkoly publiczne wyprodukowaly proznie moralna w umyslach dzieci i dopoki nie beda mialy prawdziwej konkurencji ze strony szkol prywatnych, nic sie nie zmieni. Wlasnie Amerykanie sa w szoku ze 14 latki prawie zaszczuly starsza kobiete ktorej rola bylo pilnowanie zeby nic sie im nie stalo. www.nytimes.com/2012/06/23/nyregion/for-bullied-bus-monitor-funds-raised-to-take-hurt-away.html Oczywiscie, obwiniani sa uczniowie a nie skrzywiony system edukacji. Szkola, do ktorej chodza, i w ktorej nie ucza szacunku dla starszych (bo to sa wartosci, a wartosci nie wolno uczyc w szkolach publicznych), szkola udaje ze nie rozumie. Nawet trudno obwiniac nauczycieli, bo oni musza unikac rozmow o wartosciach zeby bron Boze nikt nie pomyslal ze glosza religie. Agresywni sekularysci fanatycznie pilnuja zeby nauczyciele nie mogli sie odwolac do Biblii nawet jako dokumentu historycznego, bo to "narusza rozdzial Kosciola od panstwa." Tak wiec nauczyciele sa zaszczuci, uczniowie sa w samopas, a rodzice maja trudne zadanie mowienia o wartosciach w domu kiedy okazuje sie ze w szkole to zupelnie zbedne: tam wszystko leci, albo prawie wszystko. Zreszta nie tylko szkoly. W USA katolicy maja do wyboru albo zamknac dzialalnosc adopcyjna albo dawac dzieci w adopcje parom homoseksualnym. Moga albo zamknac szpitale katolickie, albo dawac kobietom bezplatne pigulki antykoncepcyjne. Moga robic wazna prace dla spolecznosci ale tylko jesli zapomna o swoich wartosciach moralnych. I to sie dzieje w USA pod egida lewicowego prezydenta. Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: Ciekawa dyskusja pan 24.06.12, 05:14 To wszystko co opisalas to prawda ze dzieci sa coraz bardziej agresywne i tak dalej. Tyle ze dzieje sie tak dlatego ze prawacy robia im wode z mozgu ze im sie nalezy i ze i tak bozia im odpusci jak sie pomodla. Prawaccy religianci to trad na tkance zywego spoleczenstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agata Re: Ciekawa dyskusja pan IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 24.06.12, 05:55 6burakow napisał: > To wszystko co opisalas to prawda ze dzieci sa coraz bardziej agresywne i tak d > alej. Tyle ze dzieje sie tak dlatego ze prawacy robia im wode z mozgu ze im sie > nalezy i ze i tak bozia im odpusci jak sie pomodla. Twoj argument sie wali pod wlasnym ciezarem. Dzieci ze szkol publicznyncg robia sie "coraz bardziej agresywne" we Francji czy USA pod wplywem prawactwa? Gimme a break!! Dzieci ze szkol prywatnych nie sa jeszcze martwe w srodku, bo nikt im nie wciska propagandy "neutralnej swiatopogladowo" Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: Ciekawa dyskusja pan 24.06.12, 12:53 Sa martwe i nie sluchaja ksiedza! o wszystko przez prawakow i religiantow ktorzy odmawiaja im prawa rozmnazania. Powyzsze jest argumentem a la Agata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agata Re: Ciekawa dyskusja pan IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 24.06.12, 17:26 > Powyzsze jest argumentem a la Agata. Powyzsze jest argumentem a la burak albo nawet 6 czerwonych burakow. Nie rozumiem dlaczego upierasz sie przeciwko daniu rodzicom wiekszej kontroli nad wychowaniem dzieci poprzez zroznicowanie szkol? Szkoly kolchozowe, pardon swieckie, nie sa w stanie i nie moga uczyc wartosci moralnych. Rodzice nie sa zainteresowani w wychowywaniu "neutralnych swiatopogladowo" dzieci, bo to nie jest wychowanie tylko nauczanie "robta co chceta". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ka_p_pa Re: Ciekawa dyskusja pan IP: *.interwan.pl 24.06.12, 18:20 Gość portalu: Agata napisał(a): > > Powyzsze jest argumentem a la Agata. > > Powyzsze jest argumentem a la burak albo nawet 6 czerwonych burakow. > > Nie rozumiem dlaczego upierasz sie przeciwko daniu rodzicom wiekszej kontroli n > ad wychowaniem dzieci poprzez zroznicowanie szkol? Szkoly kolchozowe, pardon sw > ieckie, nie sa w stanie i nie moga uczyc wartosci moralnych. Rodzice nie sa zai > nteresowani w wychowywaniu "neutralnych swiatopogladowo" dzieci, bo to nie jest > wychowanie tylko nauczanie "robta co chceta". Jakież to żałosne. Twoje dzieci mogą "zdemoralizować" się w szkole? A gdzie dom, rodzina, rodzice? Szkoła ma to zastąpić? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agata Re: Ciekawa dyskusja pan IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 24.06.12, 18:29 > Jakież to żałosne. Twoje dzieci mogą "zdemoralizować" się w szkole? A gdzie dom > , rodzina, rodzice? Szkoła ma to zastąpić? Zalosne jest to ze 12 letnie dzieci w USA nie moga wziasc aspiryny bez zgody rodzicow, ale moga miec aborcje. Zalosne jest ze dzieci sa pouczane ze maja donosic na rodzicow jak dostana klapsa. Szkoly coraz bardziej usiluja zastapic rodzicow ktorzy podpieraja sie nosem zeby zarobic na chleb. Poza tym, istnieje kolizja wartosci rodzinnych i lewackiej "neutralnosci swiatopogladowej". Np. dom mowi ze malzenstwo sklada sie z kobiety i mezczyzny, a szkola ze rodzice sa homofobami. Ot takie żałosnie "neutralne." Odpowiedz Link Zgłoś
k_a_p_p_a Re: Ciekawa dyskusja pan 24.06.12, 18:55 Gość portalu: Agata napisał(a): > > Jakież to żałosne. Twoje dzieci mogą "zdemoralizować" się w szkole? A gdz > ie dom > > , rodzina, rodzice? Szkoła ma to zastąpić? > > Zalosne jest to ze 12 letnie dzieci w USA nie moga wziasc aspiryny bez zgody ro > dzicow, ale moga miec aborcje. Zalosne jest ze dzieci sa pouczane ze maja donos > ic na rodzicow jak dostana klapsa. Szkoly coraz bardziej usiluja zastapic rodzi > cow ktorzy podpieraja sie nosem zeby zarobic na chleb. Poza tym, istnieje koliz > ja wartosci rodzinnych i lewackiej "neutralnosci swiatopogladowej". Np. dom mow > i ze malzenstwo sklada sie z kobiety i mezczyzny, a szkola ze rodzice sa homofo > bami. Ot takie żałosnie "neutralne." Żałosne wykręcanie kota ogonem. Nie krzywdź dziecka- nie będzie miało powodów do skarg. Szkoła nie jest od "wpajania wartości". Nie nadaje się do tego. Wartości i moralność kształtuje dom i odpowiedzialni są za to wyłącznie rodzice. Moich dzieci nie zdemoralizowała szkoła pomimo oczywistej kolizji światopoglądowej ze szkołą. Ale my, ateiści wychowujemy dzieci własnym przykładem, nie chowamy się za fasadą, nie szukamy łatwych usprawiedliwień, że szkoła, że koledzy. Moje dzieci mogły weryfikować w domu treści im tłoczone w szkole, nigdy odwrotnie, ale ja mam w domu autorytet. Jeśli twoje cię nie szanują, szukaj winy w sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agata Re: Ciekawa dyskusja pan IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 24.06.12, 19:06 > Szkoła nie jest od "wpajania wartości". Nie nadaje się do tego. Wartości i mora > lność kształtuje dom i odpowiedzialni są za to wyłącznie rodzice. Zgadza sie, kochozowa szkola czesto torpeduje wysilki wychowawcze rodzicow. Dlatego rodzice powinni dostac wouczery i posylac dzieci do szkol ktore nie torpeduja (w kazdym razie do szkol wlasnego wyboru). Ale to jest w niezgodzie z kontrola mozgow mlodziezy przez lewactwo o ktore toczyla sie wojna o "laicite" i efekty tej wojny mamy do dzis (najbardziej we Francji). Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: Ciekawa dyskusja pan 24.06.12, 19:21 Gość portalu: Agata napisał(a): > Zgadza sie, kochozowa szkola... Dalem ci przyklad twojej argumentacji ktora polega na powtarzaniu jak zaklecia "kolchozy", "lewacy", "komuchy", itd. Twoje pomysly na temat ewolucji i moralnosci sa tak uproszczone ze tylko slowo "prymitywne" pasuje do ich opisu. Jesli chodzi o wychowanie to "kontrola mozgow" bardziej pasuje do indoktrynacji dzieci w polskich szkolach przez czarnych. Jest to niczym nieuzasadniona indoktrynacja w zabobony. To co nazywasz lewactwem jest milion razy bardziej logiczne. I moge ci to wykazc. Odpowiedz Link Zgłoś
k_a_p_p_a Re: Ciekawa dyskusja pan 24.06.12, 19:22 Gość portalu: Agata napisał(a): > > Szkoła nie jest od "wpajania wartości". Nie nadaje się do tego. Wartości > i mora > > lność kształtuje dom i odpowiedzialni są za to wyłącznie rodzice. > > Zgadza sie, kochozowa szkola czesto torpeduje wysilki wychowawcze rodzicow. Dla > tego rodzice powinni dostac wouczery i posylac dzieci do szkol ktore nie torped > uja (w kazdym razie do szkol wlasnego wyboru) Czy przerasta cię zrozumienie prostego faktu, że nikt nie wyręczy cię z obowiązku wychowania swoich dzieci i nie zdejmie z ciebie tej odpowiedzialności? Odpowiedz Link Zgłoś
karbat Re: Ciekawa dyskusja pan 24.06.12, 18:35 > Gość portalu: Agata napisał(a): > Nie rozumiem dlaczego upierasz sie przeciwko daniu rodzicom wiekszej kont > roli nad wychowaniem dzieci poprzez zroznicowanie szkol? Szkoly kolchozowe, par > don swieckie, nie sa w stanie i nie moga uczyc wartosci moralnych. jak to mozliwe ... ? , jedno zdanie i ... az tyle bzdur . Twierdzac, sugerujac , ze bibia , tzw. Pismo sfiente jest zrodlem wartosci moralnych , jest klamstwem . tak moze twierdzic tylko skonczony ignorant, nie znajacy tresci Bibii czy tzw . Pisma Sfientego . >Rodzice nie sa zainteresowani w wychowywaniu "neutralnych swiatopogladowo" dzieci, >bo to nie jest wychowanie tylko nauczanie "robta co chceta". jakim prawem wypowiadasz sie za rodzicow ... ? jaki jest zwiazek miedzy "neutralnoscia swiatopogladowa ", stwierdzeniem "robta co chceta ". kto skrzywdzil osoby wyciagajace wnioski j/w. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agata Poprawka IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 24.06.12, 18:39 > >Rodzice nie sa zainteresowani w wychowywaniu "neutralnych swiatopogladowo" > dzieci, > >bo to nie jest wychowanie tylko nauczanie "robta co chceta". > > jakim prawem wypowiadasz sie za rodzicow ... ? [i]Poprawka: twoi rodzice nie byli zainteresowani w wychowywaniu "neutralnych swiatopogladowo" (co kazdy widzi). A moze jestes produktem szkoly kolchozowej?. W kazdym razie brzmisz jak propagandysci z niesmiertelnnie martwego sojuzu. Odpowiedz Link Zgłoś
hanka78 Re: prawo naturalne 20.06.12, 18:41 Nie mam czasu odpowiadać na wszystko odpowiem na to: > I potem przyklad francuski: w 1905 lewactwo tzw "swieckie szkoly" czyli subsydi > owanie ateizmu i antyreligijnej propagandy pod plaszczykiem tolerancji (wszystk > ie lewackie poglady mozna glosic w szkolach francuskich bez przeszkod ale bron > Boze religijne). Typowy przykład braku wiedzy. Promowanie (czy subsydiowanie) ateizmu jbyłoby zaprzeczeniem świeckości państwa, (oraz świeckości szkoły)... Francja jest państwem świeckim nie ateistycznym :) Państwo świeckie JEST A-WYZNANIOWE a NIE ANTY-WYZNNIOWE (czyli ateistyczne) Tylko co to za różnica dla nieuka ? Poczytaj sobie o historii Albanii to będziesz wiedziała co znaczy promowanie ateizmu... To co napisałaś to wspaniały przykład ignorancji i pogardy dla wiedzy i nauki charakterystyczny dla KK i osób z nim związanych... W końcu "O obrotach sfer niebieskich też było na liście ksiąg zakazanych" - ile lat ? Dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77.0 Re: prawo naturalne 20.06.12, 08:48 Nie jesteśmy w stanie ocenić, czy jest coś takiego jak prawo naturalne, coś co cechuje istniejący stan rzeczy, bo nasz punkt widzenia na całość jest zbyt wycinkowy i zbyt wąski. Dlatego lepiej, że przyjmiemy, że mamy do czynienia z chaosem, niż mamy zacząć kombinować i wymyślać czym jest to prawo naturalne. Lepiej jest nic nie mówić niż kłamać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agata Re: prawo naturalne IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 20.06.12, 16:44 >Dlatego lepiej, że przyjmiemy, że mamy do czy > nienia z chaosem, niż mamy zacząć kombinować i wymyślać czym jest to prawo n > aturalne. Lepiej jest nic nie mówić niż kłamać. W przypadku biologii, prawo naturalne to dominujaca regula wypracowana przez selekcje naturalna. Jesli odrzucimy dominujace reguly, jestesmy skazani na porazke. Marginalne zachowania prowadza do rozkladu (sprawdzone przez nature). Nie mozna budowac na chaosie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ka_p_pa Re: prawo naturalne IP: *.interwan.pl 20.06.12, 17:34 Gość portalu: Agata napisał(a): > > W przypadku biologii, prawo naturalne to dominujaca regula wypracowana przez s > elekcje naturalna. Jesli odrzucimy dominujace reguly, jestesmy skazani na poraz > ke. Marginalne zachowania prowadza do rozkladu (sprawdzone przez nature). Nie m > ozna budowac na chaosie. Podobnie- przykłady poproszę na poparcie tej idiotycznej tezy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agata Re: prawo naturalne IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 20.06.12, 18:35 > Podobnie- przykłady poproszę na poparcie tej idiotycznej tezy. Gdy ktos nie wierzy w prawo grawitacji, skacze z ktoregos pietra i wierzy ze sie mu nic nie stanie. Prawo grawitacji mozna sprawdzic natychmiast Gdy ktos nie wierzy ze do przetrwania ludzkosci potrzebny jest zwiazek kobiety z mezczyzna, usiluje promowac inne zwiazki. Efekty widac po latach (niestety). I na tym opiera sie cala lewacka propaganda. Po latach mozna twierdzic ze srodki antykoncepcyjne nie maja nic wspolnego z zapascia pokoleniowa i ekonomiczna Europy. Zycie w swiecie iluzji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ka_p_pa Re: prawo naturalne IP: *.interwan.pl 20.06.12, 18:39 Prosiłem o przykłady tak zwanego "prawa naturalnego". O idiotach nawiązujących do grawitacji już pisałem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agata Re: prawo naturalne IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 21.06.12, 03:18 Gość portalu: ka_p_pa napisał(a): > Prosiłem o przykłady tak zwanego "prawa naturalnego". O idiotach nawiązujących > do grawitacji już pisałem. Trudno argumentowac z kims kto obrzuca innych wyzwiskami. Jeszcze raz: nie ma praw absolutnych i najblizsze praw absolutnych sa prawa fizyki. Fizyka kwantowa nauczyla nas niepewnosci w tej sprawie. Prawa biologii to prawa historyczne. Gdy jakies rozwiazanie biologiczne od zawsze bylo konieczne do przetrwania spolecznosci (np. zwiazek kobiety z mezczyzna), wtedy staje sie prawem naturalnym. Naruszanie tego prawa, podwazanie malzenstwa i rodziny, aborcja normalnie rozwijajacego sie czlowieka, jest wbrew prawu naturalnemu i prowadzi do samounicestwienia spolecznosci. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: prawo naturalne 21.06.12, 03:53 Gość portalu: Agata napisał(a): > aborcja normalnie rozwijajacego sie czlowieka, [...] prowadzi do samounicestwienia spolecznosci. Nieprawda. Prowadzi jedynie do unicestwienia tego normalnie rozwijającego się organizmu ludzkiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agata Re: prawo naturalne IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 21.06.12, 08:57 > Nieprawda. > > Prowadzi jedynie do unicestwienia tego normalnie rozwijającego się organizmu lu > dzkiego. Sa ludzie ktorzy widza liscie a lasu nie widza. Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: prawo naturalne 21.06.12, 16:23 Zdaje sie ze nie zauwazylas ze swiat sie zmienil i ze ewolucja niekoniecznie znajduje wlasciwa odpowiedz. Jak by nie bylo dinozaury wyginely, nie ma potomkow tyranosaurus rex. Obecnie zagrozeniem dla istnienia gatunku homo sapiens nie jest ilosc zywnosci i ograniczona plodnosc lecz cos dokladnie przeciwnego: zbyt duza liczba ludzi powodujaca, byc moze, nieodwracalne zmiany klimatyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agata Re: prawo naturalne IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 22.06.12, 01:47 > Zdaje sie ze nie zauwazylas ze swiat sie zmienil i ze ewolucja niekoniecznie zn > ajduje wlasciwa odpowiedz. Jak by nie bylo dinozaury wyginely, nie ma potomkow > tyranosaurus rex. A jaka byla wlasciwa odpowiedz? Dinozaury byly doskonale dostosowane do srodowiska i potomkowie dinozaurow, ptaki, zyja do dzis. Dinozaury najprawdopodobniej wyginely w wyniku globalnej katastrofy spowodowanej upadkiem meteorytu w Zatoce Meksykanskiej. > Obecnie zagrozeniem dla istnienia gatunku homo sapiens nie jest ilosc zywnosci > i ograniczona plodnosc lecz cos dokladnie przeciwnego: zbyt duza liczba ludzi p > owodujaca, byc moze, nieodwracalne zmiany klimatyczne. Takie sa lewicowe hipotezy. Prawda jest taka ze rozwoj zaawansowanej technologii nie bylby niemozliwy gdyby nie istniala krytyczna masa ludzkich mozgow. Owszem, sa ideologie ktore uwazaja ludzkosc za "masy", "gnoj historii" i absolutnie nie sa w stanie zrobic uzytku z ich mozgow. I te ideologie najbardziej przyczyniaja sie do zanieczyszczania srodowiska. Pamietam wiersze komuna zauroczonego poety: Dymią się bure kominy, Piece hutnicze płoną Dudnią, dudnią maszyny, Łuną palenisk czerwoną Czarna zasnuwa się dal. Śląsk śpiewa, Głos ma węgiel i stal: Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: prawo naturalne 22.06.12, 12:59 Z jakiegos powodu moj post zostal usuniety ale odpowiem jeszcze raz. Uzywasz ewolucji jako argumentu w obronie "tradycyjnych wartosci" i przeciwko "lewackim pomyslom". Jest to argument w oczywisty sposob bledny. Po pierwsze absolutnie wszystkie tradycyjne wartosci byly w pewnym momencie lewacka innowacja. Wsrod tradycyjnych wyprobowanych sposobow wspolzycia mamy monarchie absolutna, feudalizm, niewolnictwo i palenie na stosie za herezje. Sprobuj wykazac ze sa one lepsze niz lewacki pomysl swieckiej demokracji. Argument o ewolucji (ze jesli cos wyewoluowalo to znaczy ze jest dobre) tez nie jest bledny a dowodem na to jest ze niezliczona liczba gatunkow wyginela i dalej ginie. Tyranozaury nie zostawily zadnych potomkow. Zadnych. To ze wyginely po czesci z powodu meteorytu nie jest zadnym wytlumaczeniem. Mamuty nie zostaly zabite przez meteor i nie zmienily sie w slonie. Reszta twojego postu o "lewicowych hipotezach" jest tak glupia ze nie ma na co odpowiadac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agata Re: prawo naturalne IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 23.06.12, 02:42 > Po pierwsze absolutnie wszystkie tradycyjne wartosci byly w pewnym momencie lew > acka innowacja. Jakie? malzenstwo? >Wsrod tradycyjnych wyprobowanych sposobow wspolzycia mamy monar > chie absolutna, feudalizm, niewolnictwo i palenie na stosie za herezje. Sprobuj > wykazac ze sa one lepsze niz lewacki pomysl swieckiej demokracji. Swiecka demokracja = panstwo neutralne swiatopogladowo jest OK. Lewacka demokracja to jak krzeslo elektryczne. Nawet nie mowie o cenzurze, gulagach i strzelaniu niewinnym ludziom w tyl glowy przez postepowych zbrodniarzy. Mowie o kolchozowych (pardon swieckich) szkolach gdzie nie wolno mowic nt. wartosci moralnych i wychowujace dzieci na potworki. Neutralnosc polega na popieranie roznorodnosci szkol ktore moga mowic o jakichkolwiek wartosciach czy religii. Neutralnosc, nie polega na finansowaniu lewackich pogladow w szkolach za pieniadze podatnika. > Argument o ewolucji (ze jesli cos wyewoluowalo to znaczy ze jest dobre) tez nie > jest bledny a dowodem na to jest ze niezliczona liczba gatunkow wyginela i dal > ej ginie. Ewolucja jest nt. zmian srodowiska i kazdy gatunek musi sie dostosowywac albo ginac. To wiadomo. Wiadomo tez ze gatunek ludzki nie przezyje na aborcjach, malzenstwach homoseksualnych i degryngoladzie moralnej. Rozum, ktory wyroznia czlowieka od reszty zywego swiata moze byc uzyty albo do przezycia i rozwoju albo do samobojstwa. Nie ma nic wartosciowszego na ziemi niz zycie ludzkie. Aborcja, czyli bezmyslne niszczenie ludzkiego zycia to jeden z przykladow zbrodni popieranej przez lewactwo. Inny przyklad zbrodni to odmozdzanie dzieci w szkolach przez wciskanie im wartosci wzglednych to przyklad odczlowieczania ktore prowadzi do rozkladu wiezi miedzyludzkich i wychowywanie na homo sovieticus rodzaj automatu. Przez millenia rozwoj czlowieka byl inspirowany przez wartosci wieksze niz zycie. Lewactwo nie ma pojecia co to jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ka_p_pa Re: prawo naturalne IP: *.interwan.pl 23.06.12, 12:24 > Ewolucja jest nt. zmian srodowiska i kazdy gatunek musi sie dostosowywac albo g > inac. To wiadomo. Ale konsekwencja. To komiczne, gdy religiant odwołuje się do ewolucji i zrównuje człowieka z "każdym gatunkiem". A powiesz mi jakie to ludzkie cechy są przystosowaniem do środowiska? Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77.0 Re: prawo naturalne 23.06.12, 13:18 Gość portalu: ka_p_pa napisał(a): A powiesz mi jakie to ludzkie cechy są przystosowaniem do środowiska? Poprawność polityczna? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kappa Re: prawo naturalne IP: *.interwan.pl 23.06.12, 16:01 piwi77.0 napisał: > Gość portalu: ka_p_pa napisał(a): > > A powiesz mi jakie to ludzkie cechy są przystosowaniem do środowiska? > > Poprawność polityczna? Dobrze kombinujesz:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agata Re: prawo naturalne IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 23.06.12, 18:34 > Ale konsekwencja. To komiczne, gdy religiant odwołuje się do ewolucji i zrównuj > e człowieka z "każdym gatunkiem". A powiesz mi jakie to ludzkie cechy są przyst > osowaniem do środowiska? > Cywilizacja. Technologia. Nauka. Komiczne???? Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: prawo naturalne 24.06.12, 03:09 Gość portalu: Agata napisał(a): > Cywilizacja. Technologia. Nauka. Komiczne???? Tak, komiczne gdy religiant uzywa slow i fraz ktorych nie rozumie. Ktorych nigdy nie sprobowal zrozumiec. Odpowiedz Link Zgłoś
massaranduba Re: prawo naturalne 23.06.12, 13:12 > Ewolucja jest nt. zmian srodowiska i kazdy gatunek musi sie dostosowywac albo g > inac. To wiadomo. No wlasnie to nie jest takie oczywiste, poniewaz srodowisko nie determinuje juz naszego przetrwania i doboru w tak wielkim stopniu jak to mialo miejsce np. 50 tys. lat temu. Czlowiek aktywnie modyfukuje srodowisko, a wiec i naturalny dobor przez " filtr otoczenia" ulegl zmianie. Np. kobiety z genem waskich bioder przekazywaly mniej genow, poniewaz mialy trudnosci z porodem, dzisiaj mamy powszechne cesarskie ciecia, wiec i tego genu jest wiecej w populacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kappa Re: prawo naturalne IP: *.interwan.pl 23.06.12, 16:00 massaranduba napisała: > > Ewolucja jest nt. zmian srodowiska i kazdy gatunek musi sie dostosowywac > albo g > > inac. To wiadomo. > > No wlasnie to nie jest takie oczywiste, poniewaz srodowisko nie determinuje juz > naszego przetrwania i doboru w tak wielkim stopniu jak to mialo miejsce np. 50 > tys. lat temu. Miałbym trudności, by wymienić jakieś cechy przystosowawcze człowieka( jako gatunku, nie ras) również sprzed tego okresu. Nie rośnie nam futro, ani kły czy pazury, nie bierzemy udziału w wyścigu zbrojeń z żadnym innym gatunkiem. My je eksterminujemy. Człowiek wymyka się "prawom ewolucji" tak prosto definiowanym. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Mam pomysł... 24.06.12, 03:48 Gość portalu: kappa napisał(a): > massaranduba napisała: > > > > Ewolucja jest nt. zmian srodowiska i kazdy gatunek musi sie dostoso > wywac > > albo g > > > inac. To wiadomo. > > > > No wlasnie to nie jest takie oczywiste, poniewaz srodowisko nie determinu > je juz > > naszego przetrwania i doboru w tak wielkim stopniu jak to mialo miejsce n > p. 50 > > tys. lat temu. > > Miałbym trudności, by wymienić jakieś cechy przystosowawcze człowieka( jako gat > unku, nie ras) również sprzed tego okresu. Nie rośnie nam futro, ani kły czy pa > zury, nie bierzemy udziału w wyścigu zbrojeń z żadnym innym gatunkiem. My je ek > sterminujemy. Człowiek wymyka się "prawom ewolucji" tak prosto definiowanym. Może już czas przestać rozpatrywać "gołego" osobnika jako obiekt ewolucji? Proponuję przyjąć że ewolucji pod naciskem zmian środowiskowych (włącznie z naciskiem, których źródłem jest konkurencja tak między jak i wewnątrzgatunkowa) podlega gatunek pojmowany jako zbiór osobników wraz ze wszystkimi narzedziami i technologią, które potrafią one wytworzyć i którymi potafią się posłużyć "in the struggle for life". Wówczas nic się niczemu nie wymyka i nadal obserwowane zmiany, którym podlega tak pojmowany gatunek są wyjaśnialne dotychczasowymi mechanizmami ewolucji. "Gatunek wraz z jego technologią" nie jest oczywiście ograniczony tylko do naszego własnego gatunku. Rzecz jedynie w tym, że dla ogromnej wiekszości pozostałych gatunków ich pozabiologiczna technologia albo w ogóle nie istnieje albo (w nielicznych w skali całości przypadkach) jest w porównaniu z naszą technologią - niesłychanie prymitywna. Ogólnej zasady to jednak nie zmienia: dajemy dotychczasowym "ściśle biologicznym" gatunkom prawo do używania jakejkolwiek tylko technologii potrafią one i są w stanie użyć do adaptacji i do wysiłków konkurencyjnych, otrzymując w ten sposób gatunki "uogólnione" na potrzeby rozważań ewolucyjnych. I wszystko znowu gra. (?) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ka_p_pa Re: Mam pomysł... IP: *.interwan.pl 24.06.12, 13:00 dritte_dame napisała: > Może już czas przestać rozpatrywać "gołego" osobnika jako obiekt ewolucji? ? Obiektem ewolucji nie jest osobnik. > Proponuję przyjąć że ewolucji pod naciskem zmian środowiskowych (włącznie z nac > iskiem, których źródłem jest konkurencja tak między jak i wewnątrzgatunkowa) po > dlega gatunek pojmowany jako zbiór osobników wraz ze wszystkimi narzedzi > ami i technologią, które potrafią one wytworzyć i którymi potafią się posłużyć > "in the struggle for life". > > Wówczas nic się niczemu nie wymyka i nadal obserwowane zmiany, którym podlega t > ak pojmowany gatunek są wyjaśnialne dotychczasowymi mechanizmami ewolucji. Ciekawe rozważania ale nie jest to wtedy ewolucja biologiczna. Dłoń człowieka posługującego się klawiaturą jest zbudowana tak samo jak dłoń człowieka posługującego się pięściakiem. Podobnie ich mózgi. Nie ma istotnych różnic biologicznych między człowiekiem biegającym gdzieś po sawannie, a człowiekiem uprawiającym jogging. Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: Mam pomysł... 24.06.12, 15:57 Gość portalu: ka_p_pa napisał(a): > Nie ma istotnych różnic biologicz > nych między człowiekiem biegającym gdzieś po sawannie, a człowiekiem uprawi > ającym jogging. Zgodnie z teoria prawacatwa to sa znaczne: wiadomo bowiem ze Murzyn sa leniwi i nigdy nie jogguja. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Mam pomysł... 24.06.12, 18:56 Gość portalu: ka_p_pa napisał(a): > Nie ma istotnych różnic biologicz > nych między człowiekiem biegającym gdzieś po sawannie, a człowiekiem uprawi > ającym jogging. Hmmm... a jeśli człowiek uprawiajacy jogging ma wszczepiony rozrusznik serca..? Odpowiedz Link Zgłoś
k_a_p_p_a Re: Mam pomysł... 24.06.12, 19:19 dritte_dame napisała: > Gość portalu: ka_p_pa napisał(a): > > > Nie ma istotnych różnic biologicz > > nych między człowiekiem biegającym gdzieś po sawannie, a człowiekiem > uprawi > > ającym jogging. > > > Hmmm... a jeśli człowiek uprawiajacy jogging ma wszczepiony rozrusznik serca..? Albo ten biegający po sawannie ma kompozytowe protezy nóg:) A poważniej- ani ten rozrusznik, ani te protezy nie dziedziczą się. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Mam pomysł... 24.06.12, 23:13 k_a_p_p_a napisał: > ani ten rozrusznik, ani te protezy nie dziedziczą się. A w momencie gdy technologia umożliwi wprowadzanie do ludzkiego genomu dziedziczonych zmian? Czy wtedy uznamy to za wynik ewolucji? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ka_p_pa Re: Mam pomysł... IP: *.interwan.pl 24.06.12, 23:19 dritte_dame napisała: > k_a_p_p_a napisał: > > > ani ten rozrusznik, ani te protezy nie dziedziczą się. > > A w momencie gdy technologia umożliwi wprowadzanie do ludzkiego genomu dziedzic > zonych zmian? > > Czy wtedy uznamy to za wynik ewolucji? To będzie rewolucja! A poważniej- jakie ma to znaczenie, czy uznamy coś za wynik ewolucji? Toć to ani jakiś honor, ani jakiś feler. Ot, prosta konstatacja, że coś powstało w wyniku stopniowych zmian Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Mam pomysł... 24.06.12, 23:39 Gość portalu: ka_p_pa napisał(a): > jakie ma to znaczenie, czy uznamy coś za wynik ewolucji? Ma to dla mnie pewne znaczenie weryfikacyjne (sondażowe?) ponieważ, być może przypadkiem, z kolejnego już źródła w ciągu niewielu ostatnich dni słyszę pogląd że "gatunek ludzki przestał już podlegać ewolucji". Pogląd dla mnie co najmniej trochę wątpliwy. Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: Mam pomysł... 24.06.12, 23:51 dritte_dame napisała: > w ciągu ostatnich dni słyszę pogląd > że "gatunek ludzki przestał już podlegać ewolucji". > > Pogląd dla mnie co najmniej trochę wątpliwy. Gatunek ludzki niewatpliwie ewoluuje tyle ze niekoniecznie w sposob w jaki myslimy of ewolucji i wyborze naturalnym. Chyba sie zgodzisz ze mutacje dalej zdarzaja sie z ta sama (moze wieksza) czestotliwoscia. Tyle ze ten drugi element ewolucji "selekcja" nie dziala tak jak dawniej. Mozna twierdzic ze cywilizacja wywrocila selekcje do gory nogami. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Mam pomysł... 25.06.12, 00:05 6burakow napisał: > dritte_dame napisała: > > > w ciągu ostatnich dni słyszę pogląd > > że "gatunek ludzki przestał już podlegać ewolucji". > > > > Pogląd dla mnie co najmniej trochę wątpliwy. > > Gatunek ludzki niewatpliwie ewoluuje tyle ze niekoniecznie w sposob w jaki mysl > imy of ewolucji i wyborze naturalnym. Chyba sie zgodzisz ze mutacje dalej zdarz > aja sie z ta sama (moze wieksza) czestotliwoscia. Tyle ze ten drugi element ewo > lucji "selekcja" nie dziala tak jak dawniej. > Mozna twierdzic ze cywilizacja wywrocila selekcje do gory nogami. Nie całą selekcję. Dobór naturalny to tylko jeden z selekcyjnych mechanizmów ewolucji. Inne z tych mechanizmów nadal działają i wobec zmniejszenia roli doboru naturalnego można chyba powiedziec że maja teraz wpływ dominujacy. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Mam pomysł... 25.06.12, 00:36 6burakow napisał: > jakie czynniki masz na mysli? Konkurencję nie przeciw "całej reszcie natury" lecz (jak już wspomniał Kappa) wewnątrzgatunkową. A to jest trochę a propos powyższego: forum.gazeta.pl/forum/w,29,136757512,136890652,Re_Mam_pomysl_.html?wv.x=2 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ka_p_pa Re: Mam pomysł... IP: *.interwan.pl 25.06.12, 00:16 dritte_dame napisała: > Gość portalu: ka_p_pa napisał(a): > > > jakie ma to znaczenie, czy uznamy coś za wynik ewolucji? > > Ma to dla mnie pewne znaczenie weryfikacyjne (sondażowe?) ponieważ, być może pr > zypadkiem, z kolejnego już źródła w ciągu niewielu ostatnich dni słyszę pogląd > że "gatunek ludzki przestał już podlegać ewolucji". > > Pogląd dla mnie co najmniej trochę wątpliwy. Użyłem sformułowania Człowiek wymyka się "prawom ewolucji" tak prosto definiowanym. Nie ma czcionki do sarkazmu, nie da się więc odpowiednio wycieniować:) W zdaniu człowiek wymyka się "prawom ewolucji" tak prosto definiowanym. Kryje się kilka prowokacji, ale jest też oczywiste spostrzeżenie, że jak pisałem, nie porastamy futrem, nie poprawiamy szybkości, skoczności, nie mamy kłów i pazurów, ba, szkliwo nam na zębach zanika. Nie bierzemy udziału w " wyścigu zbrojeń", a konkurencja zawiera się w zasadzie wyłącznie wewnątrz gatunku. Dywagacje o presji środowiska, jakie człowiek sam sobie tworzy wydają się mocno naciągane, a jednak zasada, że "aby utrzymać się w tym samym miejscu, trzeba biec ile sił" jest widoczna w "naszym" przypadku aż nadto. Ale tu znów kłopot z darwinizmem, bo gołym okiem widać, że rozmnażają się szybciej ci, którzy zostali w tyle. Nie można udawać, że jest inaczej. Ewolucja gatunku jednak przebiega. Tu będę niepoprawny- same różnice międzyrasowe są na tyle wyraźne, że w przypadku innego gatunku nauka wyodrębniłaby już kilka podgatunków homo sapiens. Owady czy ptaki wyodrębnionych gatunków różnią się znacznie mniej od siebie niż ludzie różnych ras. Ja nie neguję zmian, napisałem tylko o kłopotach z prostym definiowaniem mechanizmów zmiany te wymuszających i prostym definiowaniem mechanizmów selekcji. Prowokacja jednak była gdzie indziej, liczyłem że ktoś łyknie fragment o "prawach ewolucji", jako że o tym jest wątek. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Mam pomysł... 25.06.12, 00:32 Gość portalu: ka_p_pa napisał(a): > Użyłem sformułowania Człowiek wymyka się "prawom ewolucji" tak prosto defin > iowanym. > Nie ma czcionki do sarkazmu, nie da się więc odpowiednio wycieniować:) > W zdaniu człowiek wymyka się "prawom ewolucji" tak prosto definiowanym. > Kryje się kilka prowokacji, Upraszam o wyrozumiałość. Ja tutaj ostatnio tak bardziej "z doskoku" więc wielu subtelności i kontekstów w co dłuższych wątkach zapewne nie chwytam :) > ale jest też oczywiste spostrzeżenie, że jak pisał > em, nie porastamy futrem, nie poprawiamy szybkości, skoczności Ale to że nie obserwujemy tych widocznych zmian może brać sie także z tego że zmiany te być może zachodzą zbyt wolno aby dały się zaobserwować na dostepnym dla nas materiale porównawczym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ka_p_pa Re: Mam pomysł... IP: *.interwan.pl 25.06.12, 00:55 dritte_dame napisała: > > Upraszam o wyrozumiałość. > Ja tutaj ostatnio tak bardziej "z doskoku" więc wielu subtelności i kontekstów > w co dłuższych wątkach zapewne nie chwytam :) Ależ drobiazg:))) > > ale jest też oczywiste spostrzeżenie, że jak pisał > > em, nie porastamy futrem, nie poprawiamy szybkości, skoczności > > Ale to że nie obserwujemy tych widocznych zmian może brać sie także z tego że z > miany te być może zachodzą zbyt wolno aby dały się zaobserwować na dostepnym dl > a nas materiale porównawczym. Otóż to. Zmiany pędzą jak oszalałe, ale ileż to pokoleń mogło przeminąć? A materiał do badań bardzo skąpy. Co chwila od nowa kalibrowane są zegary molekularne, nie ma zgody, bo nie ma powtarzalnych wyników, nawet co do tempa mutacji na pokolenie. Obecnie dominuje pogląd o decydującej roli doboru płciowego w ewolucji człowieka. Ale tu z kolei samo pojęcie doboru płciowego jest atakowane jako wytrych. Takim wytrychem można wytłumaczyć dosłownie wszystko. Bo któż zrozumie kobietę:) Odpowiedz Link Zgłoś
bling.bling Re: Mam pomysł... 25.06.12, 21:10 Gość portalu: ka_p_pa napisał(a): > Nie bierzemy udziału w " wyścigu zb > rojeń", a konkurencja zawiera się w zasadzie wyłącznie wewnątrz gatunku. Dywaga > cje o presji środowiska, jakie człowiek sam sobie tworzy wydają się mocno nacią > gane, a jednak zasada, że "aby utrzymać się w tym samym miejscu, trzeba biec il > e sił" jest widoczna w "naszym" przypadku aż nadto. Jest wiele gatunków, które bardzo zawzięcie rywalizują tylko wewnątrz swojego rodzaju. Na przykład terytorializm zazwyczaj dotyczy tylko swojego gatunku pomimo tego, że to samo terytorium dzielone jest z innym gatunkiem, który korzysta z tych samych ograniczonych zasobów. Oczywiście, że ewolucja trwa i sam gatunek ludzki też jemu podlega. Jeszcze ca 50k lat temu neandertalczycy dzielili z innymi homosiami. Dlatego ciekawa była by odpowiedź religiantów na temat przetrwania rodzaju ludzkiego. Bo tak na prawdę, o których ludzi im chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ka_p_pa Re: Mam pomysł... IP: *.interwan.pl 26.06.12, 14:36 bling.bling napisał: > > Jest wiele gatunków, które bardzo zawzięcie rywalizują tylko wewnątrz swojego r > odzaju. Na przykład terytorializm zazwyczaj dotyczy tylko swojego gatunku pomim > o tego, że to samo terytorium dzielone jest z innym gatunkiem, który korzysta z > tych samych ograniczonych zasobów. W zasadzie wszystkie gatunki rywalizują głównie wewnątrz gatunku( ale mi się napisało, ale niech zostanie) i trudniej jest podać sensowny przykład konkurencji między gatunkowej. Stosunek drapieżnik- ofiara nie jest przecież stosunkiem konkurencyjnym. To ofiary konkurują między sobą, która przeżyje, a która posłuży za pokarm. To tak w największym skrócie. > Oczywiście, że ewolucja trwa i sam gatunek ludzki też jemu podlega. Jeszcze ca > 50k lat temu neandertalczycy dzielili z innymi homosiami. Dlatego ciekawa była > by odpowiedź religiantów na temat przetrwania rodzaju ludzkiego. Bo tak na praw > dę, o których ludzi im chodzi? Ha! Nie tylko religiantów. Wegantów, marksistów i tych wszystkich którzy w mniej lub bardziej świadomy uznają stan obecny za cel, ukoronowanie ewolucji. Oni wszyscy są głęboko przekonani o istnieniu jakiegoś preustanowionego porządku, nienaruszalnego stanu, który osiągnęliśmy lub mamy osiągnąć a wszystkie odstępstwa od ich wyimaginowanego ideału będą nazywać w zasadzie bardzo podobnie- sprzeciwianiem się naturze, naruszaniem praw natury, burzeniem delikatnej równowagi itp. A jedyną stałą cechą owej natury jest jej nieustanna zmienność. I choćby nie wiem jak się natężać, jest całkowicie pewne, że "gatunek nie przetrwa" choćby z tego powodu, że się zmieni. To nieuniknione z naturalnych powodów:) Odpowiedz Link Zgłoś
massaranduba Re: Mam pomysł... 26.06.12, 18:44 Gość portalu: ka_p_pa napisał(a): > Stosunek drapieżnik- ofiara nie jest przecież stosunkiem ko > nkurencyjnym. To ofiary konkurują między sobą, która przeżyje, a która posłuży > za pokarm. To tak w największym skrócie. A na czym ta konkurencja miedzy ofiarami mialaby polegac ? Drapieznictwo to stosunek antagonistyczny, w ktorym zachodzi wyrazna interakcja pomiedzy osobnikami roznych gatunkow, a poniewaz drapiezniki pelnia role selekcyjna w ekosystemie, wiec celem ich polowan i tak sa zwykle osobniki slabsze (chore). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ka_p_pa Re: Mam pomysł... IP: *.interwan.pl 26.06.12, 19:16 massaranduba napisała: > Gość portalu: ka_p_pa napisał(a): > > > Stosunek drapieżnik- ofiara nie jest przecież stosunkiem ko > > nkurencyjnym. To ofiary konkurują między sobą, która przeżyje, a która po > służy > > za pokarm. To tak w największym skrócie. > > A na czym ta konkurencja miedzy ofiarami mialaby polegac ? Konkuruje się o zasoby, niszę. Konkurują antylopy z owcami i kozami(przykład abstrakcyjny) kto pierwszy wyżre pastwisko. Drapieżnicy konkurują między sobą kto pierwszy dopadnie słabszą sztukę antylopy, owcy czy kozy. Kozy, antylopy i owce konkurują między sobą która szybciej ucieknie i zostawi w tyle osobnika słabszego w swoim stadzie. Niekoniecznie chorego. Najsłabszego. Drapieżnik musi coś jeść, nie będzie czekał na chorobę ofiary. Siląc się na definicję: konkurencja to oddziaływanie na siebie populacji(osobników) o tych samych wymaganiach życiowych, zajmujących wspólną niszę ekologiczną. Konkurujące gatunki(osobniki) wywierają na siebie wpływ współzawodnicząc o te same zasoby środowiska. Najwyraźniej wyraża się między osobnikami tego samego gatunku lub gatunków o podobnych wymaganiach życiowych. Posłużę się wiki: Zasada Gausego - zasada konkurencyjnego wypierania. Jeśli dwa gatunki (populacje) posiadają identyczne wymagania względem niszy ekologicznej, nie mogą współistnieć i w konsekwencji jeden wypiera drugi. Konkurencyjne oddziaływanie może być związane z przestrzenią życiową, dostępem do pokarmu, światła, podatnością na działanie drapieżców, chorób itp. pl.wikipedia.org/wiki/Zasada_Gausego Podsumowując- konkurencja jest stosunkiem antagonistycznym, ale nie każdy stosunek antagonistyczny jest konkurencją. I tu dygresja- istnieje pogląd, że obecność drapieżników wzbogaca środowisko, powoduje zwiększenie różnorodności. Brak drapieżników doprowadza do "monokultury", zajmowania całych środowisk przez nieliczne gatunki. Zjawisko dobrze obserwowane np w jeziorach bez drapieżnych ryb. Jako przykład podawany jest też cały kontynent Australii. Odpowiedz Link Zgłoś
massaranduba Re: Mam pomysł... 26.06.12, 21:02 > > Gość portalu: ka_p_pa napisał(a): > Konkuruje się o zasoby, niszę. Konkurują antylopy z owcami i kozami(przykład ab > strakcyjny) kto pierwsz wyżre pastwisko. Rozumiem, chodzilo Ci ogolnie o konkurencje miedzygatunkowa, ja natomiast zasugerowalam sie Twoim zwrotem "konkurencja miedzy ofiarami ". Zauwaz, ze drapieznik polujac na swoje ofiary utrzymuje zageszczenie populacji kazdej z gatunkow swych ofiar na tak niskim poziomie, ze moga one bytowac obok siebie, nie wypierajac sie wzajemnie ze srodowiska. A jesli zdarzy sie tak,ze drapieznik zredukuje populacje zwierzat roslinozernych, to tym samym zwiekszy sie ilosc pokarmu, co wplynie pozytywnie na egzystencje gatunkow konkurencyjnie slabszych. Odpowiedz Link Zgłoś
k_a_p_p_a Re: Mam pomysł... 26.06.12, 21:30 massaranduba napisała: > > > Gość portalu: ka_p_pa napisał(a): > > > Konkuruje się o zasoby, niszę. Konkurują antylopy z owcami i kozami(przyk > ład ab > > strakcyjny) kto pierwsz wyżre pastwisko. > > Rozumiem, chodzilo Ci ogolnie o konkurencje miedzygatunkowa, ja natomiast zasug > erowalam sie Twoim zwrotem "konkurencja miedzy ofiarami " Bo to miałem na myśli. Wręcz przeciwnie, nie chodziło mi o konkurencję międzygatunkową. Zostawmy owce i kozy, zajmijmy się antylopami. Antylopy nie konkurują z gepardem na bieżni w sprincie. One konkurują ze sobą, która z nich będzie ostatnia, mniej uważna, mniej odporna na choroby. To, że drapieznik polujac na swoje ofiary utrzymuje zageszczenie populacji ma znaczenie drugorzędne. Będzie więcej antylop to będzie więcej gepardów, które wyżrą antylopy, a ich potomstwo wyzdycha z głodu, bo nie ma antylop do wyżarcia, więc ponownie namnożą się antylopy, bo będą mniej wyżerane gepardami, co spowoduje obfitość pokarmu dla kolejnych pokoleń gepardów itd. Takie cykle są niesłychanie dynamiczne, powodują zmiany liczebności gatunków nawet o kilkaset procent. Dlatego zwrot "równowaga przyrody" jest zwrotem idiotycznym, a już krańcowo idiotycznym zwrotem jest "dynamiczna równowaga przyrody". >na tak niskim poziomie, ze moga one bytowac obok siebie, nie wypierajac sie wzajemnie ze >srodowiska. > A jesli zdarzy sie tak,ze drapieznik zre > dukuje populacje zwierzat roslinozernych, to tym samym zwiekszy sie ilosc pokar > mu, co wplynie pozytywnie na egzystencje gatunkow konkurencyjnie slabszych. Odpowiedz Link Zgłoś
k_a_p_p_a Re: Mam pomysł... 26.06.12, 21:31 > >na tak niskim poziomie, ze moga one bytowac obok siebie, nie wypierajac si > e wzajemnie ze >srodowiska. > > A jesli zdarzy sie tak,ze drapieznik zre > > dukuje populacje zwierzat roslinozernych, to tym samym zwiekszy sie ilosc > pokar > > mu, co wplynie pozytywnie na egzystencje gatunkow konkurencyjnie slabszyc > h. Nie dopisałem. Nie rozumiem tego fragmentu. Odpowiedz Link Zgłoś
massaranduba Re: Mam pomysł... 26.06.12, 22:34 k_a_p_p_a napisał: > Dlatego zwrot "równowaga przyrody" jest zwrotem idiotycznym, a już krańcowo idi > otycznym zwrotem jest "dynamiczna równowaga przyrody". Bo moze inaczej to pojecie rozumiemy ? :-) Jezeli o ekosystemie mowi sie,ze jest ustabilizowany, to ja pod tym pojeciem rozumiem, ze ma on samoistna zdolnosc do wyrownywania zaklocen spowodowanych np.dzialalnoscia czlowieka,czy zmianami srodowiskowymi. Oczywiscie musza byc spelnione pewne warunki, o ktorych juz wpominales- rownowaga stanu liczebnego miedzy populacjami, duza roznorodnosc biologiczna,niezaklocony przeplyw materii i obieg energii itd. No a ta rownowage wewnetrzna nazwano wlasnie stanem homeostazy. Wspomniana przez Ciebie dynamika procesow w niej zachodzacych nie zaprzecza przeciez istnieniu samej homeostazy. Ba,powiem wiecej, udalo sie nawet wyodrebnic stan klimaksu, w ktorym zachodzi zjawisko ,kiedy stabilizacja procesow w ekosystemie, a takze ich trwalosc i odpornosc na zaklocenia osiaga poziom najwyzszy. Co znajduje sie na drugim biegunie ? Stan katastrofy ekologicznej,kiedy homeostaza sie zalamuje. Moze to byc spowodowane np.uszkodzeniem struktury ekologicznej systemu (np.troficznej,konkurencyjnej),albo banalnie-na skutek dzialalnosci czlowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ka_p_pa Re: Mam pomysł... IP: *.interwan.pl 28.06.12, 17:12 massaranduba napisała: > k_a_p_p_a napisał: > > > > Dlatego zwrot "równowaga przyrody" jest zwrotem idiotycznym, a już krańco > wo idi > > otycznym zwrotem jest "dynamiczna równowaga przyrody". > > Bo moze inaczej to pojecie rozumiemy ? :-) > Jezeli o ekosystemie mowi sie,ze jest ustabilizowany, to ja pod tym pojeciem ro > zumiem, ze ma on samoistna zdolnosc do wyrownywania zaklocen spowodowanych np.d > zialalnoscia czlowieka,czy zmianami srodowiskowymi. Właśnie istnienie takiego mechanizmu neguję. Ale to dłuższa historia, nie jest to wątek o sukcesji, a też i trudno jest o obiektywne argumenty. Ekologia jest trochę jak religia, zbyt wiele w niej wziętych z sufitu założeń. >Oczywiscie musza byc spelnione pewne warunki, o ktorych juz wpominales- rownowaga >stanu liczebnego miedzy populacjami, Taką równowagę właśnie negowałem. To są stany niezwykle dynamiczne > duza roznorodnosc biologiczna,niezaklocony przeplyw materii i obi eg energii itd. Oczywiście odwrotnie, rozumiem, że to przejęzyczenie- materia obiega, energia przepływa:) > No a ta rownowage wewnetrzna nazwano wlasnie stanem homeostazy. > Wspomniana przez Ciebie dynamika procesow w niej zachodzacych nie zaprzecza pr > zeciez istnieniu samej homeostazy. Wiem, że nazwano, ale nie jestem przekonany, czy słusznie. > Ba,powiem wiecej, udalo sie nawet wyodrebnic stan klimaksu, w ktorym zachodzi zjawisko >,kiedy stabilizacja procesow w ekosystemie, a takze ich trwalosc i odpornosc na zaklocenia >osiaga poziom najwyzszy. A no właśnie. Dochodzimy do styku nauki z religią, gdzie nauka za przykładem religii wpada w pułapkę teleologiczną. Zaczyna bajdurzyć o celach przyrody. Czy ktoś opisał na przykładzie taki stan klimaksu i udowodnił, że jest on etapem końcowym, owym celem do którego "dąży" przyroda Odpowiedz Link Zgłoś
massaranduba Re: Mam pomysł... 28.06.12, 19:06 Gość portalu: ka_p_pa napisał(a): > > Właśnie istnienie takiego mechanizmu neguję. Ale co tak dokladnie negujesz ? Wymiera jedno ogniwo biocenozy naturalnej, albo przychodzi kataklizm, lub nagla zmiana klimatu i homeostaza przestaje istniec. Jezeli cos funkcjonowalo, a z jakiegos powodu juz nie funkcjonuje, to mozna przyjac,ze rownowaga zostala zaklocona. > Taką równowagę właśnie negowałem. To są stany niezwykle dynamiczne Byc moze rzeczywiscie okreslenie "stan rownowagi " nie jest zbyt precyzyjne, bo rownowaga zawsze jest kojarzona ze stabilizacja. A jak sie glebiej zastanowic, to mogloby to sugerowac ,ze biocenoza w stanie rownowagi jest niezmienna,co jest oczywiscie nieprawda. > Oczywiście odwrotnie, rozumiem, że to przejęzyczenie- materia obiega, energia p > rzepływa:) Oczywiscie przejezyczenie, przepraszam :-)> > zeciez istnieniu samej homeostazy. > > Wiem, że nazwano, ale nie jestem przekonany, czy słusznie. Rownowaga w przyrodzie zawsze jest wzgledna, mozemy tylko oszacowac ja jako najdoskonalsza, czy tez najblizsza idealowi. > A no właśnie. Dochodzimy do styku nauki z religią, gdzie nauka za przykładem re > ligii wpada w pułapkę teleologiczną. Zaczyna bajdurzyć o celach przyrody. Nie wiem jakie sa cele przyrody,nikt tego nie wie. W zyciu widzialam zaledwie kilka funkcjonujacych samodzielnie, bez ingerencji czlowieka, biocenoz lesnych. Czy byly idealne ? Tego nie wiem, na chwile obecna wydawalo sie,ze tak. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Mam pomysł... 25.06.12, 00:20 k_a_p_p_a napisał: > A poważniej- ani ten rozrusznik, ani te protezy nie dziedziczą się. Ale można dziedziczyć wadę serca sprawiajacą że dożycie do wieku rozrodczego wymaga wszczepienia rozrusznika :) W takiej sytuacji geny poprzednio z populacji natychmiast eliminowane mogą zacząć sie w niej pojawiać a nawet rzprzestrzeniać. Albowiem.. geny z reguły mają manifestację "złozoną" - nie w jednej lecz w wielu róznych cechach osobniczych. Może się więc zdarzyć że gen niosacy potencjalnie zabójczą (przy braku technologii) wadę serca będzie równoczesnie swemu nosicielowi nadawał jakieś cechy wyraźnie zwiększajace jej/jego szanse w doborze seksualnym (!). W takiej kombinacji biologii i technologii dalszy upływ czasu i ewolucyjne mechanizmy selekcyjne mogą doprowadzić do naprawdę interesujących rezultatów! :))) Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: Mam pomysł... 25.06.12, 00:36 dritte_dame napisała: > geny z reguły mają manifestację "złozoną" - nie w jednej lecz w wiel > u róznych cechach osobniczych. Może się więc zdarzyć że gen niosacy potencjalni > e zabójczą (przy braku technologii) wadę serca będzie równoczesnie swemu nosici > elowi nadawał jakieś cechy wyraźnie zwiększajace jej/jego szanse w doborze seks > ualnym (!). Najwazniejszym czynnikiem dla prokreacji jest chec. Ewolucja spowodowala ze chcemy miec dzieci i dlatego je mamy. Niektorzy chca bardziej niz inni, sa przepelnieni "wartosciami rodzinnymi" i przekonaniem ze naszym celem jest sie rozmnazac. Dawniej ich mozliwosci prokreacji byly temperowane poprzez dostepnosc zywnosci, teraz juz znacznie mniej. Tak ze cechy ktore koreluja sie z checia posiadania dzieci zdominuja spoleczenstwo. Widze czarno dla ateistow i innych lewakow :) Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Mam pomysł... 25.06.12, 00:41 6burakow napisał: > Widze czarno dla ateistow i innych lewakow :) Eemmm.. a to czemu? Czy religijność lub określone poglądy polityczne się dziedziczy? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: Mam pomysł... 25.06.12, 00:45 Nie mam danych ale religijnosc czesto sie koreluje z iloscia dzieci. Moze to byc oczywiscie wynikiem wychowania ale obie charakterystyki moga byc tez uwarunkowane genetycznie i poprzez ten sam gen. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: chcenie dzieci 25.06.12, 00:46 6burakow napisał: > Ewolucja spowodowala ze chcemy miec dzieci i dlatego je mamy. Nie sądzę. "Chcenie" zupełnie nie tłumaczy dlaczego dzieci mają także inne gatunki zwierzece, roślinne i inne. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: chcenie dzieci 25.06.12, 00:47 dritte_dame napisała: > 6burakow napisał: > > > Ewolucja spowodowala ze chcemy miec dzieci i dlatego je mamy. > > Nie sądzę. > > "Chcenie" zupełnie nie tłumaczy dlaczego dzieci mają także inne gatunki zwierze > ce, roślinne i inne. "Chcenie dzieci" tego nie tłumaczy. (oczywiście;)) Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: chcenie dzieci 25.06.12, 00:54 dritte_dame napisała: > "Chcenie" zupełnie nie tłumaczy dlaczego dzieci mają także inne gatunki zwierze > ce, roślinne i inne. Czy jak zamienie chcenie na "poped seksualny" to sie zgodzisz? a dlaczego myslisz ze mamy dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agata Re: prawo naturalne IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 23.06.12, 18:38 > Czlowiek aktywnie modyfukuje srodowisko, a wiec i naturalny dobor przez " filtr > otoczenia" ulegl zmianie. Np. kobiety z genem waskich bioder przekazywaly mni > ej genow, poniewaz mialy trudnosci z porodem, dzisiaj mamy powszechne cesarskie > ciecia, wiec i tego genu jest wiecej w populacji. To oczywiste ze ewolucja biologiczna w przypadku czlowieka to margines w porownaniu z ewolucja technologiczna. Jednak prawa biologiczne ciagle sie nie zmienily: nie bedzie ewolucji technologicznej bez matki i ojca. Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: prawo naturalne 24.06.12, 03:15 Gość portalu: Agata napisał(a): > nie bedzie ewolucji technologicznej bez matki i ojca. Juz wkrotce maszyny beda same produkowaly nowe doskonalsze maszyny. I ewolucja technologiczna bedzie zastapiona rewolucja. Na poczatku tego watku usilowalas nas przekonac ze homoseksyalizm jest zly bo nie produkuje potomstwa. Ile razy trzeba ci powtorzyc ze nie potrzeba 50 miliardow ludzi na Ziemi? Ze potrzeba myslacych ludzi a nie automatow programowanych przez koscioly? Odpowiedz Link Zgłoś
bling.bling Re: prawo naturalne 21.06.12, 19:31 > Trudno argumentowac z kims kto obrzuca innych wyzwiskami. Jeszcze raz: nie ma p > raw absolutnych i najblizsze praw absolutnych sa prawa fizyki. Fizyka kwantowa > nauczyla nas niepewnosci w tej sprawie. Trzeba było oszczędzić sobie idiotycznych argumentów by uniknąć miana idioty. To jedynie skutek nie przyczyna. > Prawa biologii to prawa historyczne. Gdy jakies rozwiazanie biologiczne od zaws > ze bylo konieczne do przetrwania spolecznosci (np. zwiazek kobiety z mezczyzna) > , wtedy staje sie prawem naturalnym. Zaczynasz nazywać prawa naturalne prawami historycznymi? Po co? Ki diabeł te prawa historyczne? To jakaś nowa karta z talii katolickich zaklęć i nowomowy? Jedyne co miałaś zrobić to podać przykład prawa naturalnego, zamiast tego podajesz jakieś nowe bzdury o prawach historycznych. Czyli może chodzi jednak o to żeby chłop miał prawo lać babę? To przecież prawo historyczno-naturalne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agata Re: prawo naturalne IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 22.06.12, 01:52 > Zaczynasz nazywać prawa naturalne prawami historycznymi? Po co? Ki diabeł te pr > awa historyczne? To jakaś nowa karta z talii katolickich zaklęć i nowomowy? Zycie jest procesem historycznym (historia naturalna), i prawa biologiczne sa wynikiem tego procesu. Trzeba było oszczędzić sobie idiotycznych argumentów by uniknąć miana idioty. Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: prawo naturalne 22.06.12, 03:43 podaj przyklad jednego prawa naturalnego lub biologicznego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agata Re: prawo naturalne IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 22.06.12, 06:31 6burakow napisał: > podaj przyklad jednego prawa naturalnego lub biologicznego. Prawo rozmnazania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ka_p_pa Re: prawo naturalne IP: *.interwan.pl 22.06.12, 15:00 Gość portalu: Agata napisał(a): > 6burakow napisał: > > > podaj przyklad jednego prawa naturalnego lub biologicznego. > > Prawo rozmnazania. :DDDDDDDDD W naturze "prawo do rozmnażania" jest prawem nielicznych;))))))))) Strzelaj dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agata Re: prawo naturalne IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 23.06.12, 02:51 > W naturze "prawo do rozmnażania" jest prawem nielicznych;))))))))) > > Strzelaj dalej. Nie przekrecaj prawa rozmnazania na prawo do lewackich wynalazkow w stylu malzenstw homoseksualnych czy aborcji. Nie ma zycia bez rozmnazania. Ludzie to zrozumieli tysiace lat temu, budujac instytucje malzenstwa i rodziny. Owszem, zmiany sa czescia zycia ale natura jest baaardzo konserwatywna jesli znajdzie dobre rozwiazania. Tymczasem lewactwo chce zrobic SRU ze wszystkim (socjalistyczna reforma ustrojowa). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ka_p_pa Re: prawo naturalne IP: *.interwan.pl 23.06.12, 12:29 Gość portalu: Agata napisał(a): > > W naturze "prawo do rozmnażania" jest prawem nielicznych;))))))))) > > > > Strzelaj dalej. > > Nie przekrecaj prawa rozmnazania na prawo do lewackich wynalazkow w stylu malze > nstw homoseksualnych czy aborcji. Nie przekręcam. Neguję w całości istnienie takiego prawa. W przyrodzie rozmnażanie to przywilej nielicznych. Nie ma żadnego innego gatunku pośród dużych ssaków, gdzie wszystkie osobniki mają "prawo rozmnażania". Wypisujesz bzdury. Odpowiedz Link Zgłoś
massaranduba Re: prawo naturalne 23.06.12, 12:56 Gość portalu: ka_p_pa napisał(a): > Gość portalu: Agata napisał(a): > > > > W naturze "prawo do rozmnażania" jest prawem nielicznych;))))))))) > > > > > > Strzelaj dalej. > > > > Nie przekrecaj prawa rozmnazania na prawo do lewackich wynalazkow w stylu > malze > > nstw homoseksualnych czy aborcji. > > Nie przekręcam. Neguję w całości istnienie takiego prawa. W przyrodzie rozmnaża > nie to przywilej nielicznych. Nie ma żadnego innego gatunku pośród dużych ssakó > w, gdzie wszystkie osobniki mają "prawo rozmnażania". Wypisujesz bzdury. Moze chodzilo Jej o to, ze wszystkie organizmy daza do trzech rzeczy: nazarcia sie, przetrwania i kopulacji ? Organizmy sa absolutnie slepe ewolucyjnie. Koscielni medrcy dopatrzyli sie geniuszu w dzialaniach natury, chociaz wedlug mnie, to tylko zmienne warunki srodowiska sprawiaja, ze niektore osobniki przekazuja latwiej geny niz inne. A cos co wyglada jak genialna strategia rozwoju, jest niczym innym jak tylko dzialaniem slepego i nieswiadomego srodowiska, ktore wychwytuje slepe i losowe mutacje. Wiec to nie zaden boski cud, nawet nie palec bozy... Opierajac na ewolucyjnych zjawiskach idee jakiegos "prawa naturalnego" nie wydaje mi sie sensowne. Chyba zreszta nie tylko mnie, bo odwolanie do "prawa naturalnego" w preambule Konstytucji nie zostalo uwzglednione, mimo staran Kosciola. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kappa Re: prawo naturalne IP: *.interwan.pl 23.06.12, 15:54 massaranduba napisała: > > Moze chodzilo Jej o to, ze wszystkie organizmy daza do trzech rzeczy: nazarcia > sie, przetrwania i kopulacji ? Ja wiem o co jej chodzi i nie neguję nadrzędnego" celu" każdego genu jakim jest replikacja. > Organizmy sa absolutnie slepe ewolucyjnie. Koscielni medrcy dopatrzyli sie geni > uszu w dzialaniach natury, właśnie o to jej chodzi! > chociaz wedlug mnie, to tylko zmienne warunki srodow > iska sprawiaja, ze niektore osobniki przekazuja latwiej geny niz inne. A cos co > wyglada jak genialna strategia rozwoju, jest niczym innym jak tylko dzialaniem > slepego i nieswiadomego srodowiska, ktore wychwytuje slepe i losowe mutacje. W > iec to nie zaden boski cud, nawet nie palec bozy... A jest mniej więcej tak jak piszesz:) Towarzystwo płaskiej ziemi wybiera sobie po kawałeczku różnych zjawisk biologicznych, od sasa do lasa, bez odrobiny konsekwencji i próbuje sklecić z tego owo prawo naturalne. Samo pojęcie stosują już tylko jako niby argument przeciw uznaniu homo za równoprawne. Bawi bezradność, z jaką kluczą wokół tematu. Poczekajmy, może jednak rozwiną "myśl." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agata Re: prawo naturalne IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 23.06.12, 20:37 > > Organizmy sa absolutnie slepe ewolucyjnie. Koscielni medrcy dopatrzyli si > e geni > > uszu w dzialaniach natury, Nie tylko koscielni. Inni ludzie tez mysla. Tutaj masz wypowiedz laureata Nobla: www.romereports.com/palio/werner-arber-a-protestant-and-nobel-prize-winner-who-advises-the-pope-on-science-english-5384.html#.T-YMob8TIfo Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: prawo naturalne 24.06.12, 03:19 to tylko dododzi ze kazdego mozna kupic za wystarczajaco duza sume. Odpowiedz Link Zgłoś
bling.bling Re: prawo naturalne 22.06.12, 20:27 Gość portalu: Agata napisał(a): > 6burakow napisał: > > > podaj przyklad jednego prawa naturalnego lub biologicznego. > > Prawo rozmnazania. "prawo rozmnażania" i co? Co w tych słowach jest prawem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agata Re: prawo naturalne: cd IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 23.06.12, 18:54 > "prawo rozmnażania" i co? Co w tych słowach jest prawem? W sensie prawnym czy biologicznym?. Prawo mowi: rozmnazanie jest elementarna cecha zycia. Nie ma zycia bez rozmnazania. Prawda jest ze nikt nie zmusza cie do rozmnazania ani zycia. Swiat jest w procesie permanentnego powstawania (kreacji) i ty masz udzial w tym co powstaje. Nawet prawo (w sensie prawnym), nie jest zawsze egzekwowane tylko z pewnym prawdopodobienstwem. Podobnie prawa fizyczne nie mowia ze w okreslonych warunkach elektron musi byc w punkcie A i w czasie t, tylko ze jest duze prawdopodobienstwo ze tam bedzie. Zaraz uslysze obelgi idiotow ze sie odwoluje do fizyki. Odpowiedz Link Zgłoś
bling.bling Re: prawo naturalne: cd 25.06.12, 19:18 Myślałem że prawo jest prawo. Tymczasem nie ma nawet pewności czym jest prawo. Albo jest albo go nie ma. Albo życie jest albo go nie ma. Skoro teraz życie "jest" to za chwile równie dobrze go nie będzie albo będzie gdzie indziej albo co gorsza będzie w dwóch miejscach na raz. Skoro ta, to nie ma sensu się starać. I tak życie się skończy i zacznie gdzie indziej. God dosent play dice? Jeśli cechą świata jest permanentna re-kreacja to tak jest. Nie ma możliwości ucieczki od zdeterminowanego świata. Nawet jeśli determinizm miałby być określony jedynie jako funkcja prawdopodobieństwa to też jest to cecha w pewnym sensie deterministyczna. Tak czy inaczej w tej zabawie nie ma miejsca na jakieś bóstwa. Świat jest taki jaki jest i zawsze odpowie nam takim jaki jest www.youtube.com/watch?v=3zi699WzAL0 Odpowiedz Link Zgłoś
bling.bling Re: prawo naturalne 22.06.12, 20:24 Historia życia to nie życie. Biologia nie zna czegoś takiego jak proces historyczny. Zastępujesz jeden termin jakimś innym stawiając nieuprawniony znak równości. Stawiasz kolejny idiotyczny argument. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ka_p_pa Re: prawo naturalne IP: *.interwan.pl 22.06.12, 20:39 bling.bling napisał: > Historia życia to nie życie. Biologia nie zna czegoś takiego jak proces history > czny. Zastępujesz jeden termin jakimś innym stawiając nieuprawniony znak równoś > ci. Stawiasz kolejny idiotyczny argument. Uwaga, uwaga, niedługo padnie argument o zachowaniu sprzecznym z ewolucją. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agata Re: prawo naturalne IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 23.06.12, 18:56 bling.bling napisał: > Historia życia to nie życie. Biologia nie zna czegoś takiego jak proces history > czny. Zastępujesz jeden termin jakimś innym stawiając nieuprawniony znak równoś > ci. Stawiasz kolejny idiotyczny argument. Rece opadaja. Ratuuunku!!! Poczytaj czym jest ewolucja albo zapytaj jakiegos licealisty. Odpowiedz Link Zgłoś
bling.bling Re: prawo naturalne 25.06.12, 18:07 A więc teraz chodzi ci o ewolucje, wcześniej pisałaś o życiu. A życie to fenomen osobniczy, którego historia jest dość jasno zdefiniowana w czasie i generalnie bardzo krótka. Po raz kolejny mieszasz podstawowe pojęcia, żonglujesz nimi jak ci pasuje a argumentów brak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ka_p_pa Re: prawo naturalne IP: *.interwan.pl 22.06.12, 15:11 Gość portalu: Agata napisał(a): > Gość portalu: ka_p_pa napisał(a): > > > Prosiłem o przykłady tak zwanego "prawa naturalnego". O idiotach nawiązuj > ących > > do grawitacji już pisałem. > > Trudno argumentowac z kims kto obrzuca innych wyzwiskami. Jeszcze raz: nie ma p > raw absolutnych i najblizsze praw absolutnych sa prawa fizyki. Fizyka kwantowa > nauczyla nas niepewnosci w tej sprawie. Całkowicie nie na temat, dlatego ponownie diagnoza: idiota. > Prawa biologii to prawa historyczne. Gdy jakies rozwiazanie biologiczne od zaws > ze bylo konieczne do przetrwania spolecznosci (np. zwiazek kobiety z mezczyzna) > , wtedy staje sie prawem naturalnym. Związek kobiety i mężczyzny nie jest konieczny do przetrwania społeczności i jest wynalazkiem stosunkowo młodym. "Historycznie" społeczności ludzkie preferowały związek nielicznych mężczyzn z licznymi kobietami. Taki też model dominuje w przyrodzie. Postaraj się lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77.0 Re: prawo naturalne 22.06.12, 16:04 Dobrze, że nie musimy mieć tak jak w przyrodzie i na kilku facetów nie przypada wiele kobiet. Byłoby jeszcze więcej nieustannego ględzenia nad głową. Odpowiedz Link Zgłoś
k_a_p_p_a Re: prawo naturalne 22.06.12, 16:07 piwi77.0 napisał: > Dobrze, że nie musimy mieć tak jak w przyrodzie i na kilku facetów nie przypada > wiele kobiet. Byłoby jeszcze więcej nieustannego ględzenia nad głową. Jakby było w zgodzie z naturą, to mielibyśmy jednak naturalne prawo fizycznie przerwać to ględzenie. Tak jak wspominał qquazio. Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: prawo naturalne 22.06.12, 18:33 piwi77.0 napisał: > Dobrze, że nie musimy mieć tak jak w przyrodzie i na kilku facetów nie przypada > wiele kobiet. Moglo by sie tak wydawac ze na przyklad lwy czy jelenie powinny miec wiecej samic niz samcow gdyz dominujacy samiec zbiera harem samic. Jednak i w tych przypadkach rodzi sie tyle samo samic co samcow. Wiekszosc z samcow po prostu nigdy nie zdobedzie haremu. Moglbys miec gorzej, piwi. Odpowiedz Link Zgłoś
bling.bling Re: prawo naturalne 20.06.12, 18:35 Ukradłaś to darwinistom? Jeszcze moment a Dawkinsa zaczniesz cytować. ESS -evolutionarily stable strategy to dość popularna teoria wśród neodarwinistów. Jednakże jak każda gra tak i ta jej wynik nie ma wartości moralnej i nie jest możliwy do zdeterminowania w trakcie gry. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agata Re: prawo naturalne IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 22.06.12, 02:00 > Ukradłaś to darwinistom? Jeszcze moment a Dawkinsa zaczniesz cytować. > ESS -evolutionarily stable strategy to dość popularna teoria wśród neodarwinist > ów. Jednakże jak każda gra tak i ta jej wynik nie ma wartości moralnej i nie je > st możliwy do zdeterminowania w trakcie gry. Mieszasz "wartosci moralne" z prawami naturalnymi. EES jest to jeden z uproszczonych modeli ewolucji. Dawkins to oddzielna historia, to skrajny fanatyk wierzacy ze selekcja wyjasnia wszystko w ewolucji. Nie wyjasnia. Dryft ma rownie wielki, jesli nie wiekszy wklad w ewolucje. Odpowiedz Link Zgłoś
bling.bling Re: prawo naturalne 22.06.12, 20:37 Ależ to ty postulujesz żeby strategiom przetrwaniowym nadawać wartości moralne. W sumie to dość konsekwentne. Ale nie martw się tego Dawkins generalnie nie wymyślił. Więc możesz je zaakceptować i nie będziesz musiała się nawet z tego spowiadać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agata Re: prawo naturalne IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 23.06.12, 02:54 > Ależ to ty postulujesz żeby strategiom przetrwaniowym nadawać wartości moralne. Na odwrot: wartosci moralne sa czescia strategii przetrwania i rozwoju. Odpowiedz Link Zgłoś
bling.bling Re: prawo naturalne 23.06.12, 15:17 Gość portalu: Agata napisał(a): > > Ależ to ty postulujesz żeby strategiom przetrwaniowym nadawać wartości mo > ralne. > > Na odwrot: wartosci moralne sa czescia strategii przetrwania i rozwoju. Z punktu widzenia celu wobec tego każda strategia jest moralna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agata Re: prawo naturalne IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 23.06.12, 17:32 > Z punktu widzenia celu wobec tego każda strategia jest moralna. Jesli celem jest twoj pepek, albo jak to ktos ujal "teraz qrwa ja", owszem. Jak zaczniesz studiowac systemy religijne to zaraz uslyszysz ze twoj pepek nie jest najwazniejszy dla budowania czegos wiecej niz zycie. Owszem, twoje zycie staje sie wazne jesli odrzucisz teraz qrwa ja. I tutal toczy sie brutalna wojna miedzy tymi co uwazaja ze jest tu i teraz, i liczy sie teraz qrwa ja, i tymi co twierdza ze jest cos wiekszego niz zycie. Ta wojna jest opisywana w Biblii jako wojna miedzy kakolem i pszenica, zlem i dobrem etc. Czlowiek, jako jedyny gatunek na Ziemi, ma wybor: albo walczyc o przezycie jak zwierzeta, albo widziec sens w poswieceniu dla innych i dazeniu do wyzszych celow. Brutalni barbarzyncy ktorzy troche lapali te ostatnia perspektywe, zbudowali wielkie cywilizacje jako przedsmak czegos wiekszego i lepszego. Oswieceni racjonalisci, jak Lenin, Stalin, Polpot (szkoda pisac). Odpowiedz Link Zgłoś
bling.bling jakaś menda masowo kasuje posty 23.06.12, 20:55 to udało mi się uratować Gość portalu: Agata napisał(a): Jesli celem jest twoj pepek, albo jak to ktos ujal "teraz qrwa ja", owszem. Jak zaczniesz studiowac systemy religijne to zaraz uslyszysz ze twoj pepek nie jest najwazniejszy dla budowania czegos wiecej niz zycie. Owszem, twoje zycie staje sie wazne jesli odrzucisz teraz qrwa ja. I tutal toczy sie brutalna wojna miedzy tymi co uwazaja ze jest tu i teraz, i liczy sie teraz qrwa ja, i tymi co twierdza ze jest cos wiekszego niz zycie. Ta wojna jest opisywana w Biblii jako wojna miedzy kakolem i pszenica, zlem i dobrem etc. Czlowiek, jako jedyny gatunek na Ziemi, ma wybor: albo walczyc o przezycie jak zwierzeta, albo widziec sens w poswieceniu dla innych i dazeniu do wyzszych celow. Brutalni barbarzyncy ktorzy troche lapali te ostatnia perspektywe, zbudowali wielkie cywilizacje jako przedsmak czegos wiekszego i lepszego. Oswieceni racjonalisci, jak Lenin, Stalin, Polpot (szkoda pisac). Skoro doszliśmy do wniosku że każda strategia jest moralna jeśli osiąga swój cel to trzeba był na samym początku zaznaczyć że i tak twoja jest lepsza bo jest twoja. Od tego trzeba było zacząć całą dyskusję. Odwołanie się do religii to argument killer wszelkiej dyskusji. Teraz qu... wy. Wy religianci wiecie jak żyć i wasza strategia jest najlepsza bo... tak wam starzec z brodą powiedział. Po co się silisz na niezdarne argumenty naukowe skoro i tak na koniec bezradnie sięgasz do religijnych urojeń. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna Re: prawo naturalne IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 24.06.12, 05:57 > i prawactwo musi wygrac! prawo i prawda zawsze byly na bakier z lewusami Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: prawo naturalne 24.06.12, 20:17 prawactwo nie ma nic wspolnego z prawda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agata Re: prawo naturalne IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 24.06.12, 18:21 > Z punktu widzenia celu wobec tego każda strategia jest moralna. Napisalam ze to zalezy od celu: jesli celem jest twoje ego, to niekoniecznie (chociaz przyznaje ze pewna strona politycznego spektrum jest za braniem raczej niz dawaniem). Dla mnie moralna jest tylko wtedy jesli sluzy innym a takze wyzszym wartosciom jak prawda, piekno i dobro. GW uznala ta wypowiedz za grozna i ja zdjela. Ta odpowiedz tez moze sie nie utrzymac dlugo. Reszty zdjetych wypowiedzi nie chce mi sie przepisywac. Odpowiedz Link Zgłoś
bling.bling Re: prawo naturalne 25.06.12, 18:45 Po raz kolejny zmieniasz znaczenie pojęć, których używasz. Raz piszesz, że najważniejszy jest cel czyli przetrwanie potem że samym celem jest sposób osiągnięcia tego celu. Cel jednak jakim jest jakieś tajemnicze przetrwanie (co trzeba też by odrębnie zdefiniować) może być osiągnięty na różne sposoby, sięgając po różnorodne strategie. Z punktu widzenia statystyki czym więcej jest różnych strategii ty większe są właśnie szanse na osiągnięciu ostatecznego celu. Pamiętasz spermę? Niestety niemożliwe jest przewidzenie rezultatu gry w trakcie jej trwania, więc niemożliwe jest wartościowanie jakiejkolwiek strategii. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Uważaj! 20.06.12, 18:21 hanka78 napisała: > Państwo świeckie JEST A-WYZNANIOWE a NIE ANTY-WYZNNIOWE (c > zyli ateistyczne) A-TEIZM to nie to samo co ANTY-TEIZM. Odpowiedz Link Zgłoś
hanka78 Na co? 20.06.12, 18:36 dritte_dame napisała: > hanka78 napisała: > Uważam na to co piszę, na coś jeszcze powinnam? > > Państwo świeckie JEST A-WYZNANIOWE a [b]NIE ANTY-WYZNNIOWE[ > /b] (c > > zyli ateistyczne) > > A-TEIZM to nie to samo co ANTY-TEIZM. A państwo świeckie jest a-wyznaniowe nie anty-wyznaniowe :) Nie wierzysz, sprawdź. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Na to: 20.06.12, 18:57 hanka78 napisała: > ANTY-WYZNANIOWE (czyli ateistyczne) "Ateistyczny" nie znaczy "antywyznaniowy". A "państwo świeckie" to państwo świeckie. Pojęcia "ateistyczny" (podobnie jak i "teistyczny") właściwie nie można sensownie użyć w odniesieniu do organizacji (włącznie z organizacjami państwowymi). Odpowiedz Link Zgłoś
hanka78 Re: Na to: 20.06.12, 19:18 dritte_dame napisała: > hanka78 napisała: > > > ANTY-WYZNANIOWE (czyli ateistyczne) > > "Ateistyczny" nie znaczy "antywyznaniowy". Państwo świeckie nie promuje, nie narzuca żadnego światopoglądu i żadnego też nie zakazuje . A państwo ateistyczne w praktyce najczęściej wygląda tak: - promuje ateizm, to znaczy naucza, że boga nie ma - z zarazem jest anty wyznaniowe - delegalizuje działalność wyznań, lub ja utrudnia. > Pojęcia "ateistyczny" (podobnie jak i "teistyczny") właściwie nie można sensown > ie użyć w odniesieniu do organizacji (włącznie z organizacjami państwowymi). Jeżeli się używa, to widać można :) Robią to tacy, którzy zęby zjedli na prawie wyznaniowym, a ja powtarzam :) Ale to akurat nie z tego: W 1967 roku Enver HodŜa (Enver Hoxha, 1908-1985), komunistyczny dyktator, sprawujący władzę absolutną przeszło 40 lat (1944-1985), pod wpływem Komunistycznej Partii Chin, w ramach tzw. rewolucjonizacji całego Ŝycia kraju, czyli albańskiej odmiany chińskiej rewolucji ideologicznej i kulturalnej, ogłosił Albanię pierwszym i zarazem jedynym całkowicie ateistycznym państwem na świecie. Propagował rewolucyjne hasło, Ŝe „socjalizm buduje się znojem, a nie modlitwami”. Na mocy dekretu z 22 listopada 1967 roku zakazano w Albanii uprawiania wszelkich praktyk religijnych. Oznaczało to anulowanie wszystkich dekretów dotyczących Ŝycia religijnego, likwidację wszystkich religii, wyznań i Kościołów oraz zakaz wyraŜania i wyznawania wiary religijnej. W czasie kampanii antyreligijnej prowadzonej pod kierunkiem Albańskiej Partii Pracy, zniszczono lub przeznaczono na cele świeckie, na obiekty tzw. uŜyteczności publicznej (teatry, kina, domy kultury, muzea, hale sportowe, garaŜe, magazyny, kantyny, kawiarnie i sklepy) 2169 obiektów sakralnych, w tym 1050 meczetów, 701 cerkwi i klasztorów oraz 268 kościołów katolickich. Komuniści albańscy uwaŜali, Ŝe w społeczeństwie socjalistycznym miejsca kultu religijnego, jako „ośrodki obskurantyzmu i mistycyzmu”, powinny przestać istnieć lub zmienić przeznaczenie. 1 listopada 1971 roku na VI zjeździe Albańskiej Partii Pracy E. HodŜa ogłosił triumfalnie swoje zwycięstwo nad religią. Za: Borys Przedpełski Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Na to: 20.06.12, 19:46 hanka78 napisała: > dritte_dame napisała: > > > hanka78 napisała: > > > > > ANTY-WYZNANIOWE (czyli ateistyczne) > > > > "Ateistyczny" nie znaczy "antywyznaniowy". > > Państwo świeckie nie promuje, nie narzuca żadnego światopoglądu i żadnego też n > ie zakazuje . > A państwo ateistyczne w praktyce najczęściej wygląda tak: [] ... > W 1967 roku Enver HodŜa [...] ogłosił Albanię pierwszym i zarazem jedynym całkowicie > ateistycznym państwem na świecie. To, że jakiś dyktator ogłosił swoje państwo "ateistycznym", nie znaczy jeszcze że państwo owo było "ateistycznym". Chyba że uznamy owego dyktatora za autorytet w kwestii znaczenia terminu "ateistyczny". A jak już wspomniałam: państwa (ani zadnej innej organizacji) nie można sensownie nazwać "ateistycznymi". "Ateistyczne" moga być poglądy, a "ateistami" - posiadajacy takie poglądy ludzie. Mogą istnieć "organizacje ateistów" ale nie "organizacje ateistyczne", nie "ateistyczne przepisy i prawa", ani nie "ateistyczne państwa". Państwowy "ateizm" Envera tak się ma do ateizmu jak "demokracja socjalistyczna" do demokracji. Odpowiedz Link Zgłoś
hanka78 Re: Na to: 20.06.12, 21:26 dritte_dame napisała: > hanka78 napisała: > > > dritte_dame napisała: > > > > > hanka78 napisała: > > > > > > > ANTY-WYZNANIOWE (czyli ateistyczne) > > > > > > "Ateistyczny" nie znaczy "antywyznaniowy". > > > > Państwo świeckie nie promuje, nie narzuca żadnego światopoglądu i żadnego też n > > ie zakazuje . > > > > A państwo ateistyczne w praktyce najczęściej wygląda tak: [] No wyrzuciłaś najważniejsze, ale powtórzę: A państwo ateistyczne w praktyce najczęściej wygląda tak: - promuje ateizm, to znaczy naucza, że boga nie ma - z zarazem jest anty-wyznaniowe - delegalizuje działalność wyznań, lub ją utrudnia. > ... > > W 1967 roku Enver HodŜa [...] ogłosił Albanię pierwszym i zarazem > jedynym całkowicie > > ateistycznym państwem na świecie. > > > To, że jakiś dyktator ogłosił swoje państwo "ateistycznym", nie znaczy j > eszcze że państwo owo było "ateistycznym". Raczej nie masz racji. Określenie państwo odnosi się w tym przypadku do aparatu państwowego (organów) i jego działalności. Państwo nie równa się tu społeczeństwo/czy naród. Ateistyczne państwo to takie które narzuca ateistyczny światopogląd, jednocześnie zwalczając swobodną działalność wyznań..... - bez znaczenia z jakimi skutkami ! Tobie zapewne chodzi o to, że w ateistycznym państwie nie zawsze jest ateistyczne społeczeństwo, że mimo działalności państwa (jako aparatu państwowego, władzy) - społeczeństwo pozostaje wyznaniowe.... Państwo ateistyczne (narzucająca ateizm) a ludzie wierzący są niepraktykujący, a jeśli to w ukryciu... * Polska państwo świeckie (neutralne światopoglądowo, oczywiści formalnie) ---społeczeństwo katolickie (wyznaniowe) * Czechy państwo świeckie - Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Na to: 20.06.12, 22:03 hanka78 napisała: > dritte_dame napisała: > > > hanka78 napisała: > > > > > dritte_dame napisała: > > > > > > > hanka78 napisała: > > > > > > > > > ANTY-WYZNANIOWE (czyli ateistyczne) > > > > > > > > "Ateistyczny" nie znaczy "antywyznaniowy". > > > > > > Państwo świeckie nie promuje, nie narzuca żadnego światopoglądu i ż > adnego też n > > > ie zakazuje . > > > > > > > A państwo ateistyczne w praktyce najczęściej wygląda tak: [] > > No wyrzuciłaś najważniejsze, ale powtórzę: > > A państwo ateistyczne w praktyce najczęściej wygląda tak: - promuje ateizm, to > znaczy naucza, że boga nie ma - z zarazem jest anty-wyznaniowe - delegalizuje d > ziałalność wyznań, lub ją utrudnia. Ja też powtórzę najważniejsze: a-teizm to nie-wiara (religijna) Brak wiary religijnej. To zapożyczenie z greki, gdzie "atheos" znaczy: "bez bogów" (A nie: "przeciw bogom") Ateizm nie postuluje aktywnego zwalczania religii. Ateizm w ogóle nie postuluje zadnego dzialania bo jest po prostu tylko stwierdzeniem stanu. Aktywne zwalczanie religii postuluje antyteizm. Państwo ateistyczne nijak w praktyce nie wygląda bo takiego państwa ani w praktyce ani w teorii nie ma. Jak bowiem państwo może mieć albo nie mieć poglądy religijne? Użycie terminów "ateizm", "ateistyczny", "teizm", "teistyczny" do okreslenia czegokolwiek innego niż światopogladu pojedyńczego człowieka lub grupy ludzi jest bezsensownym naduzyciem tych terminów. A że tak sie dzieje czasem także w literaturze naukowej? No to co z tego? Nigdy nie czytałaś żadnych bezsensów w literaturze naukowej? Literaturę naukową piszą ludzie. A ludzie jak wiadomo bywają i niezbyt dociekliwi, i bezrefleksyjnie ulegajacy jezykowym modom, i niechlujni w wyrażaniu swoich mysli, i czasem celowo działajacy w złej wierze, i.. Użycie terminu "państwo ateistyczne" (szczególnie w odniesieniu do opresyjnych totalitarnych dyktatur) to (w najlepszym wypadku) taki sam niechlujny "skrót myslowy" jak "polskie obozy śmierci". A w gorszym wypadku to celowe i powodowane złą wolą usiłowanie wdrukowania czytelnikom trwałego skojarzenia albo nawet istnienia zwiazku przyczynowo-skutkowego między pogladami ateistycznymi i istnieniem opresyjnej dyktatury. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame I jeszcze jedno 21.06.12, 00:08 hanka78 napisała: > Czyli światopogląd ateistyczny istnieje. I czy organy państwa mogą go narzucać > - tak ! Jako jedyny właściwy - tak? I tak właśnie jest rozumiane państwo ateist > yczne. > > > Państwowy "ateizm" Envera tak się ma do ateizmu jak "demokracja socjalist > yczna" > > do demokracji. > > 1.[b] Państwowy ateizm Envera oznaczał narzucanie ateistycznego światopogląd > u przez aparat państwa. Aparat państwa działał zgodnie z założeniem > o jakim mogło by świadczyć określenie państwa. Totalitarne dyktatury "ateistyczne" nie narzucały mieszkańcom "światopoglądu ateistycznego" lecz narzucały światopogląd quasi-religijny skonstruowany na bazie oficjalnie przyjętej nowej ideologii totalitarnej. Poprzednia religijna ideologia totalitarna stała im w tym na przeszkodzie. Była konkurencją, którą należało zwalczyć. Zwalczyć i wyplenić wszystkie jej dawne podstawy oraz przejawy: mity, tradycje i obrzędowość, oraz zastąpić to wszystko własnymi nowymi dogmatami i odpowiednio silnie działającym i na emocje i wyobraźnię nowymi obrzędami. To własnie motywowało antyteistyczne działania władców "ateistycznych państw" ale z istotą i naturą samego ateizmu nie miało nic wspólnego lecz służyło zastapieniu jednego totalitaryzmu innym totalitaryzmem - poprzedniej religii nową "religią" ideologiczną. Odpowiedz Link Zgłoś
hanka78 Re: I jeszcze jedno 21.06.12, 17:00 dritte_dame napisała: a-teizm to nie-wiara (religijna) Brak wiary religijnej. To zapożyczenie z greki, gdzie "atheos" znaczy: "bez bogów" (A nie: "przeciw bogom") >Ateizm nie postuluje aktywnego zwalczania religii. >Ateizm w ogóle nie postuluje zadnego dzialania bo jest po prostu tylko stwierdzeniem stanu. >Aktywne zwalczanie religii postuluje antyteizm. Ja wiem o co ci chodzi. Bronisz dobrego imienia ateizmu - bo on nie jest anty. I ja nie mogę Ci nie przyznać racji. Powiedzenie państwo ateistyczne jest antywyznaniowe - pociąga konsekwencje że to ateizm jest anty. Jeżeli usłyszysz, że Czechy to Państwo ateistyczne. Wiadomo, że chodzi tu o społeczeństwo, które nie jest antywyznaniowe, antyteistyczne - Czesi niczego nie zwalczą. Ale powiedzenie państwo ateistyczne - w odniesieniu do aparatu państwowego- zakłada: - ateizm państwowy co oznacza, że - teizm jest nieuprawniony - zwalczanie teizmu/ antywyznaniowość/ antyteizm - a to wszystko dla zaistnienia ateizmu a nie antyteizmu >Państwo ateistyczne nijak w praktyce nie wygląda bo takiego państwa ani w praktyce ani w teorii nie ma. Jednak ludzie posługują się pewnymi uogólnieniami. Nie widziałabym jakiegoś większego problemu, gdyby ktoś powiedział o Czechach, że są ateistyczne (chociaż przecież nie wszyscy Czesi to ateiści), ale odsetek niewierzących uprawnia w jakimś stopniu takie uogólnienie. Słyszę takie wypowiedzi.... i rozumiem je właściwie, nie rażą mnie... >>Jak bowiem państwo może mieć albo nie mieć poglądy religijne? Hmm czyli bez różniecy: - Grecja+Anglia --- Odpowiedz Link Zgłoś
hanka78 Re: Uważaj! 20.06.12, 18:40 Uważam na to co piszę! Na coś jeszcze powinnam? Powtarzam. Państwo świeckie jest a-wyznaniowe a nie anty-wyznaniowe :)!!! Nie wierzysz, to sprawdź. Odpowiedz Link Zgłoś
hanka78 Re: Uważaj! 20.06.12, 19:21 hanka78 napisała: > Uważam na to co piszę! Na coś jeszcze powinnam? > > > Powtarzam. > > Państwo świeckie jest a-wyznaniowe a nie anty-wyznaniowe :)!!! > Nie wierzysz, to sprawdź. Przepraszam ale wywalaj mi posty, nie wiem dlaczego..., i dlatego tyle powtórek Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Uważaj! 20.06.12, 19:52 hanka78 napisała: > Przepraszam ale wywalaj mi posty, nie wiem dlaczego... Domyślam się ze za zarzucanie innym nieuctwa. Można zarzucać - ale skoro tak, to trzeba przy tym szczególnie dokładnie sprawdzić czy się w zarzucie samemu nie popełnia jakichś istotnych błedów. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Uważaj! 20.06.12, 19:56 dritte_dame napisała: > Można zarzucać - ale skoro tak, to trzeba przy tym szczególnie dokładnie sprawd > zić czy się w zarzucie samemu nie popełnia jakichś istotnych błedów. A gdy się akurat tak zdarzy, to "wywalenie" jest w Twoim dobrze pojętym interesie :) Odpowiedz Link Zgłoś
hanka78 Re: Uważaj! 20.06.12, 21:30 > Można zarzucać - ale skoro tak, to trzeba przy tym szczególnie dokładnie sprawd > zić czy się w zarzucie samemu nie popełnia jakichś istotnych błedów. masz rację, ale chyba ich nie ma tym razem Odpowiedz Link Zgłoś
karbat Re: Ciekawa dyskusja pan 24.06.12, 19:17 Gość portalu: Agata napisał(a): > Kolejna zalosna wypowied: > > Twierdzac, sugerujac , ze bibia , tzw. Pismo sfiente jest zrodlem wartos > ci moralnych ,jest klamstwem . tak moze twierdzic tylko skonczony ignorant, nie znajacy > tres´c i Bibii czy tzw . Pisma Sfientego . " > Moja odpowiedz zostala zdjeta. Najwyrazniej osobiste ataki i atak na religie sa > wg GW ok, pod warunkiem ze robi to towarzysz karbat. ja twierdze z cala stanowczoscia, ze Biblia czy tzw. Pismo swiete nie jest zrodlem wartosci moralnych . Jestem to w stanie udowodnic . moge podac mnostwo przykladow ,uzasadnic swoja wypowiedz . osoby zainteresowane zapraszam na FR . FS nie jest odpowiednim forum do wymiany zdan na ten temat . Twierdzac, ze Biblia nie jest zrodlem moralnosci, prostuje rozpowszenione, obiegowe klamstwa serwowane przez ziemski personel tzw. jedynego prawdziwego boga . w jaki sposob swoja wypowiedzia atakuje religie ... ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna Re: Ciekawa dyskusja pan IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 24.06.12, 21:19 > ja twierdze z cala stanowczoscia, ze Biblia czy tzw. Pismo swiete nie jest zrod > lem wartosci moralnych . Oczywiscie ze nie. Zrodlem jest Bog. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agara Re: Ciekawa dyskusja pan IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 24.06.12, 21:23 Szalejaca cenzura na forum GW zdjela wszystkie inteligentne wypowiedzi nt. szkol publicznych i prywatnych i co to znaczy etyka "neutralna swiatopogladowo" (czyli zadna neutralnie mowiac). Ciekawe jaki jest cel ograniczania dyskusji do osobistych wycieczek. Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: Ciekawa dyskusja pan 24.06.12, 21:27 Gość portalu: Agara napisał(a): > Szalejaca cenzura na forum GW... Pierwsza regula netykiety: wszystkie insynuacje ze istnieje cenzura beda natychmiast usuwane. Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: Ciekawa dyskusja pan 24.06.12, 21:24 Czy mozesz uscislic? ktory bog? Zakladajac ze mowisz o bogu kosciola katolickiego: jak zostaly ustalone wartosci moralne? w starym testamencie? w nowym? w wykladniach kosciola? Odpowiedz Link Zgłoś
massaranduba Re: Ciekawa dyskusja pan 24.06.12, 21:50 Gość portalu: Anna napisał(a): > Oczywiscie ze nie. Zrodlem jest Bog. Zrodlem czego jest Bog ? Nie kazdy potrzebuje marchewki w niebie i kija w piekle, zeby czynic dobro i unikac zla. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna Re: Ciekawa dyskusja pan IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 24.06.12, 22:01 > Nie kazdy potrzebuje marchewki w niebie i kija w piekle, zeby czynic dobro i un > ikac zla. A dlaczego ma czynic dobro? Czy nie lepiej czynic dobro dla samego siebie? Zabierac tym co maja i dawac tym co nie maja. I nie pytac dlaczego nie maja, bo to politycznie niepoprawne. Tak glosza rezymy lewicowe. Odpowiedz Link Zgłoś
k_a_p_p_a Re: Ciekawa dyskusja pan 24.06.12, 22:07 Gość portalu: Anna napisał(a): > > Nie kazdy potrzebuje marchewki w niebie i kija w piekle, zeby czynic dobr > o i un > > ikac zla. > > A dlaczego ma czynic dobro? Czy nie lepiej czynic dobro dla samego siebie? Tak, w swoim najlepiej pojętym interesie. Podobnie jak ci wierzący w nagrodę po śmierci. Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: Ciekawa dyskusja pan 24.06.12, 22:13 Gość portalu: Anna napisał(a): > Tak glosza rezymy lewicowe. Na kazdy twoj post w ktorym bedziesz pisalam o "rezymach lewisowych", "komuchach", "lewakach" uzytych bez sensu moge odpowiedziec podobnym o "prawakach", "nawiedzonych religiantach" itp. Czy myslisz ze przekonujesz tym kogos? Nie odpowiedzialas na pytanie jaka moralosc, jaki big, i jak nam ja przekazal. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agata Re: Ciekawa dyskusja pan IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 25.06.12, 18:46 > Na kazdy twoj post w ktorym bedziesz pisalam o "rezymach lewisowych", "komuchac > h", "lewakach" uzytych bez sensu moge odpowiedziec podobnym o "prawakach", "naw > iedzonych religiantach" itp. Czy myslisz ze przekonujesz tym kogos? Zupelnie odwracasz kota ogonem. Ataki i obelgi przychodza z lewej strony politycznego spektrum bo lewica byla zawsze strona atakujaca. Konserwatysci z natury rzeczy bronia sprawdzonych rozwiazan ale zamiast argumentow sa obsypywani obelgami przez druga strone, wiec czasami placa pieknym za nadobne. > Nie odpowiedzialas na pytanie jaka moralosc, jaki big, i jak nam ja przekazal. Ja chcialam tylko pokazac ze prawa naturalne wypracowane przez miliony lat ewolucji doskonale sie zgadzaja z moralnoscia religijna. I dlatego Kosciol odwoluje sie do praw naturalnych. Strona przeciwna atakuje na oslep cepami po ciemku. Haslo: nie ma zadnych praw , kazdy robi co chce. Czasami slysze ze ludzkosc powinna sie umowic, ONZ potwiedzic etc. A tu smiech na sali!!!! (a raczej ryk). Jesli taka jest wasza odpowiedz na rozwiazania sprawdzone przez tysiace czy miliony lat, to pozal sie Boze! Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: Ciekawa dyskusja pan 25.06.12, 22:53 Gość portalu: Agata napisał(a): > Ataki i obelgi przychodza z lewej strony... No wiec moja opinia jest diametralnie rozna. To prawa strona uzurpuje sobie prawo do bycia lepsza bez dania racji. Ale zostawmy to bo nie rozstrzygniemy kto zaczal. Napisalas ze moralnosc pochodzi od boga. Powtorze pytania: jakiego boga? na jakiej podstawie odrzucasz pochodzenia moralnosci od ludzi? jesli moralnosc pochodzi od boga to ktore reguly sa "boskie"? te z biblii? Prosze o odpowiedz bez bicia cepami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agata Re: Ciekawa dyskusja pan IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 26.06.12, 01:06 na jakiej podstawie odrzucasz pochodzenia moralnosci od ludzi? > jesli moralnosc pochodzi od boga to ktore reguly sa "boskie"? te z biblii? Kazda z religii zawiera czesc prawdy ponadczasowej. Unikalnosc Biblii polega na tym ze pojawil sie ktos ktory byl zapowiadany przez tysiace lat w Biblii i zrobil cos niezwyklego: oddal zycie w imie regul moralnych (mowil tez wiele i przekonywujaco o budowaniu na piaskach). Oczywiscie to za malo dla karbatych ale wystarczajaco wiele dla myslacych. Jesli ktos po lewej stronie spektrum odda zycie za reguly moralne a nastepnie zmartwychwstanie to wtedy bedziemy dyskutowac. Na razie nie ma o czym. Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: Ciekawa dyskusja pan 26.06.12, 04:24 To sa bajedy ze ktos oddal zycie i zmartwychwstal. Te legendy poprzedzily domniemanego proroka o setki lat. Odpowiedz Link Zgłoś
bling.bling Re: Ciekawa dyskusja pan 25.06.12, 18:08 Gość portalu: Anna napisał(a): > > ja twierdze z cala stanowczoscia, ze Biblia czy tzw. Pismo swiete nie jes > t zrod > > lem wartosci moralnych . > > Oczywiscie ze nie. Zrodlem jest Bog. Czyli co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna Re: Ciekawa dyskusja pan IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 25.06.12, 18:36 > Czyli co? Nie stalin chociaz on byl bogiem dla niektorych. Jest wystarczajaco wiele sprawdzonych wartosci zapisanych chocby w dekalogu ktore wyznawcy boba stalina chca obalic w imie "postepu" Odpowiedz Link Zgłoś
bling.bling Re: Ciekawa dyskusja pan 25.06.12, 18:51 > Nie stalin OK świetnie. Zaczynamy odliczanie. Bóg to nie Stalin. Następny proszę. Co powiesz na JP2? Bóg czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: Ciekawa dyskusja pan 25.06.12, 18:15 bling.bling napisał: > opie...łem cenzora. posty przywrócone Nie wydaje mi sie ze sa. A jak sie opie... cenzora? Odpowiedz Link Zgłoś
bling.bling Re: Ciekawa dyskusja pan 25.06.12, 19:23 ah ten karbat i jego zacofane poglądy. Nie ma to jak jasna myśl postępowca katolickiego rodem z 12 wieku Odpowiedz Link Zgłoś
10x10 Re: Jałowizna, pozorne problemy.... 25.06.12, 22:39 W świecie gdzie 1% ludzi posiada 50% bogactwa planety, w świecie gdzie 34 tysięcy dzieci umiera każdego dnia z biedy i uleczalnych chorób i gdzie 50% światowej populacji żyje za mniej niż 2 dolary dziennie, nasuwa się jedna myśl - COŚ TU JEST NIE TAK! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agata Re: Jałowizna, pozorne problemy.... IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 26.06.12, 01:11 10x10 napisała: > W świecie gdzie 1% ludzi posiada 50% bogactwa planety, w świecie gdzie 34 tysię > cy dzieci umiera każdego dnia z biedy i uleczalnych chorób i gdzie 50% światowe > j populacji żyje za mniej niż 2 dolary dziennie, nasuwa się jedna myśl - COŚ TU > JEST NIE TAK! I pomyslec ze Afryka ma potezna czesc swiatowych bogactw naturalnych. Ze byly tam kraje mlekiem i miodem plynace jak Rodezja. Dopoki miodousci nie wprowadzili tam "sprawiedliwosci spolecznej" i nie zamienili jej na Zimbabwe. Podobnie Chavez, Castro i inni uszczesliwiacze ludzkosci. Nie tedy droga. Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: Jałowizna, pozorne problemy.... 26.06.12, 04:29 Gdzie w tym co piszesz jest ziarno informacji czy logiki? czy potrafisz tylko powtarzac w kolo "lewacy" i "komuchy"? Do moderatora: dlaczego tego typu wpisy sa tolerowane? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stab Re: Jałowizna, pozorne problemy.... IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 26.06.12, 05:40 > Do moderatora: dlaczego tego typu wpisy sa tolerowane? Ne rozumiem, w czym sie nie zgadzasz z jej wypowiedzia. Czy Rodezja nie zostala zamieniona w Zimbabwe? Czy Chavez zamienil bogata w rope Wenezuele w bogaty kraj? Latwo plakac ze sa biedni na ziemi, ale niestety wiecej dla biednych robia zakonnice niz "sily postepu" (moze poza rozdawaniem kondomow jako lekarstwo na pewne choroby) Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: Jałowizna, pozorne problemy.... 26.06.12, 12:54 Tak myslalem ze "agata" to stab. To samo zapluwanie sie "lewakami" bez zadnego argumentu. Wezmy taka Kube i porownajmy Kube Batisty i Kube Castro. Castro doszedl do wladzy poprzez poparcie ludzi ktorzy doswiadczyli dobrodziejstw kapitalizmu. Utrzymal te wladze dzieki temu samemu poparciu. Rezym komunistyczny na Kubie mimo wszystkich jego wad byl lepszy niz rzady Batisty popieranego przez USA. Nie popieram komunizmu na Kubie ani nigdzie indziej ale trzeba byc slepym zeby z powodu bledow komunizmu gloryfikowac jego przeciwienstwo. Ani komunizm ani prawicowa dyktatura nie sa akceptowalne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stab Re: Jałowizna, pozorne problemy.... IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 26.06.12, 17:52 > Nie popieram komunizmu na Kubie ani nigdzie indziej ale trzeba byc slepym zeby > z powodu bledow komunizmu gloryfikowac jego przeciwienstwo. Ani komunizm ani pr > awicowa dyktatura nie sa akceptowalne. I teraz dochodzimy do zrodel biedy. Prawicowe rezymy to glownie REAKCJA and lewicowe rezymy i na odwrot. Franco na zbrodniarzy republikanskich podpierajacyc sie siepaczami Stalina, Pinocher na Allende etc. Cos jest w mozgach lewackich co powoduje masowe "uszczesliwianie" ludzi ktore prawie zawsze konczy sie degryngolada od ekonomii po ludzkie prawa. Tylko bogate i zdyscyplinowane kraje moga sobie pozwoiic na takie systemy i to nie na dlugo. A co do Kuby, to im sie polepszylo po wyslaniu na emigracje najlepszych mozgow ktore posylaja pieniaidze z powrotem. Byc moze Castro byl odpowiedzia na dyktatora, ale jego odpowiedz byla katastrofalnym nieporozumieniem gospodarczym. Przypominam: mowimy o zrodlach biedy i Afryka jest koronnym przykladem jak kacyki rozmaitego pokroju niszcza ludzi na tym kontynencie. Juz nie chce pisac jak zabieranie pieniedzy tym co produkuja i dawanie tym co pieprza robote (?kazdemu wg. potrzeb") wplywa na gospodarke. Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: Jałowizna, pozorne problemy.... 26.06.12, 19:00 Gość portalu: Stab napisał(a): > co do Kuby, to im sie polepszylo po wyslaniu na emigracje najlepszych mozgow > ktore posylaja pieniaidze z powrotem. Nieprawda. Polepszylo sie od razy po wyrzuceniu Batisty. I dlatego zdarzyla sie Bay of Pigs: nikt nie chcial powrotu Batisty czy jemu podobnych. Pieniadze od emigrantow zaczely sie liczyc znacznie pozniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stab Re: Jałowizna, pozorne problemy.... IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 28.06.12, 04:43 > Nieprawda. Polepszylo sie od razy po wyrzuceniu Batisty. Nieprawda. Polepszylo sie po "bratniej pomocy" o pogorszylo jak ta pomoc sie skonczyla po upadku sojuzu. Odpowiedz Link Zgłoś
neuroleptyk złudzenia o moralności... 28.06.12, 07:47 Jako ateista muszę przyznać iż trudno mi uciec od nihilizmu, wygląda na to iż moralność jest pozbawiona solidnego gruntu w światopoglądzie ateistycznym. Niby jak miałyby istnieć obiektywne wartości moralne według atiesty (wiekszość ludzi w tym ateistów w nie wierzy, a przynajmniej na codzień zachowują się tak jakby faktycznie coś takiego istniało, że pewne zachowania są złe obiektywne i ktoś może się w tej kwestii mylić) ? Czy te wartości moralne czekały sobie gdzieś tam w świecie idei aż wyewoluujemy, zupełnie jakby było od początku pewne, że powstaniemy? Ewolucyjnie nasze intuicje moralne mogą być tłumaczone jedynie jako adaptacyjne mechanizmy podnoszące sprawność, co w ogóle nie porusza nawet istoty problemu. Jeżeli nasza moralność to są tylko złudzenia, które okazały się skuteczne, to nie zmiena faktu iż to są złudzenia, a nie ma powodów by zakładać by proces ewolucji gwarantował iż nasze intuitywne przekonania o świecie odzwierciedlają rzeczywistość i nawet mamy przykłady gdzie te intuicje czy inne nasze struktury poznawcze niestety zawodzą w tej kwestii. Dla przykładu percepcja kolorów, podczas gdy faktycznie nie ma kolorów w otaczającym nas świecie. Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: złudzenia o moralności... 28.06.12, 15:11 neuroleptyk napisał: > nie ma powodów by zakładać by > proces ewolucji gwarantował iż nasze intuitywne przekonania o świecie odzwierci > edlają rzeczywistość Zgoda, nasze przekonania sa zdeterminowne poprzez mozliwosc przezycia. Przekonania ktore nie zwiekszaja tego prawdopodobienstwa sa eliminowane. Niema to nic wspolnego z obiektywna uniwersalna prawda na jakikolwiek temat. > faktycznie nie ma kolorów w otaczającym nas świecie. ???? :) :) ale walnales :) Odpowiedz Link Zgłoś
neuroleptyk Re: złudzenia o moralności... 28.06.12, 19:37 6burakow napisał: > neuroleptyk napisał: > > > nie ma powodów by zakładać by > > proces ewolucji gwarantował iż nasze intuitywne przekonania o świecie odz > wierci > > edlają rzeczywistość > > Zgoda, nasze przekonania sa zdeterminowne poprzez mozliwosc przezycia. Przekona > nia ktore nie zwiekszaja tego prawdopodobienstwa sa eliminowane. Niema to nic w > spolnego z obiektywna uniwersalna prawda na jakikolwiek temat. Mam problem z takim tłumaczeniem taki, że zakłada ono celowość ewolucji. Już lepsze wytłumaczenie jest takie iż nasze przekonania umożliwiają przeżycie gdyż gdybyśmy mieli odmienne, to by nas nie było już dawno na tej planecie. Zmiany się nie pojawiają dlatego, że mają korzyści dla organizmów, ale się po prostu pojawają i ewentualnie okazują się korzystne dla organizmów. > > faktycznie nie ma kolorów w otaczającym nas świecie. > > ???? :) :) > ale walnales :) No niestety tak jest mimo, że brzmi to absurdalnie dla wielu. Odpowiedz Link Zgłoś
massaranduba Re: złudzenia o moralności... 28.06.12, 20:26 neuroleptyk napisał: > Zmiany si > ę nie pojawiają dlatego, że mają korzyści dla organizmów, ale się po prostu poj > awają i ewentualnie okazują się korzystne dla organizmów. Bo organizmy wcale nie daza do inteligentnych rozwiazan, to dzieje sie samo, dzieki slepemu mechanizmowi odrzucania i faworyzowania. Sama natura zycia determinuje jego zlozonosc. Kreacjonisci podwazajac ten fakt twierdza,ze wszystko co charakteryzuje sie tak idealnym stopniem zlozonosci musialo miec swojego tworce. Na potwierdzenie swej tezy posilkuja sie argumentem,ze zlozone organy,jesli zabrac z nich jeden element w ogole nie maja sensu. To oczywiscie nieprawda,bo ewolucja dziala w ten sposob,ze organy zlozone tworzy z prostszych,juz dzialajacych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ka_p_pa Re: złudzenia o moralności... IP: *.interwan.pl 28.06.12, 21:23 neuroleptyk napisał: > Jako ateista muszę przyznać iż trudno mi uciec od nihilizmu, wygląda na to iż m > oralność jest pozbawiona solidnego gruntu w światopoglądzie ateistycznym. Ależ ma solidny grunt. Ja Tobie nie pozwolę na wszystko, Ty mnie nie pozwolisz na wszystko. To bardzo solidne zabezpieczenie, lepsze niż wątpliwy sąd po śmierci. I nie ma alternatywy. Bo nawet jakby jakiś bóg jednoznacznie się objawił i jednoznacznie objawił nam swoje oczekiwania, to wcale nie oznaczało by, że są to oczekiwania obiektywnie dobre, moralne. Konkluzja- moralność absolutna, obiektywna nie istnieje niezależnie czy istnieje czy też nie istnieje jakiś byt nadrzędny. Pomijam celowo całkowicie amoralne oczekiwania dotychczas objawione nam przez domniemanych bogów. Odpowiedz Link Zgłoś
neuroleptyk Re: złudzenia o moralności... 28.06.12, 23:06 Gość portalu: ka_p_pa napisał(a): > neuroleptyk napisał: > > > Jako ateista muszę przyznać iż trudno mi uciec od nihilizmu, wygląda na t > o iż m > > oralność jest pozbawiona solidnego gruntu w światopoglądzie ateistycznym. > > Ależ ma solidny grunt. Ja Tobie nie pozwolę na wszystko, Ty mnie nie pozwolisz > na wszystko. To bardzo solidne zabezpieczenie, lepsze niż wątpliwy sąd po śmier > ci. I nie ma alternatywy. > Bo nawet jakby jakiś bóg jednoznacznie się objawił i jednoznacznie objawił nam > swoje oczekiwania, to wcale nie oznaczało by, że są to oczekiwania obiektywnie > dobre, moralne. Nie bardzo widzę z czego wynika ten wniosek z pierwszego zdania. > Konkluzja- moralność absolutna, obiektywna nie istnieje niezależnie czy istniej > e czy też nie istnieje jakiś byt nadrzędny. > Pomijam celowo całkowicie amoralne oczekiwania dotychczas objawione nam przez d > omniemanych bogów. Przyznajesz z jednej strony, że nie ma czegoś takiego jak obiektywna moralność, a z drugiej strony w drugim zdaniu sugerujesz jakby faktycznie taka moralność istniała, bo inaczej to "całkowicie amoralne" to jest tylko twoja opinia. Amoralność nie jest używana w znaczeniu np. negacji iż w ogóle istnieją działania posiadające właściwości bycia złymi lub dobrymi, raczej ewidentnie używasz tego w znaczeniu, że coś jest złe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ka_p_pa Re: złudzenia o moralności... IP: *.interwan.pl 28.06.12, 23:25 > > Nie bardzo widzę z czego wynika ten wniosek z pierwszego zdania. Że moralność ma podstawy ? Z mojej subiektywnej oceny jednakże podpartej sporą dawką literatury o pochodzeniu cnoty. > Przyznajesz z jednej strony, że nie ma czegoś takiego jak obiektywna moralność, > a z drugiej strony w drugim zdaniu sugerujesz jakby faktycznie taka moralność > istniała, bo inaczej to "całkowicie amoralne" to jest tylko twoja opinia. Tak, to moja opinia i nie sugeruję, że moralność absolutna istnieje. Amora > lność nie jest używana w znaczeniu np. negacji iż w ogóle istnieją działania po > siadające właściwości bycia złymi lub dobrymi, raczej ewidentnie używasz tego w > znaczeniu, że coś jest złe. Piszesz dość zawile, ale tak, to miałem na myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
neuroleptyk Re: złudzenia o moralności... 28.06.12, 23:58 Gość portalu: ka_p_pa napisał(a): > > > > Nie bardzo widzę z czego wynika ten wniosek z pierwszego zdania. > > Że moralność ma podstawy ? Z mojej subiektywnej oceny jednakże podpartej sporą > dawką literatury o pochodzeniu cnoty. > > > Przyznajesz z jednej strony, że nie ma czegoś takiego jak obiektywna mora > lność, > > a z drugiej strony w drugim zdaniu sugerujesz jakby faktycznie taka moral > ność > > istniała, bo inaczej to "całkowicie amoralne" to jest tylko twoja opinia. > > > Tak, to moja opinia i nie sugeruję, że moralność absolutna istnieje. > > Amora > > lność nie jest używana w znaczeniu np. negacji iż w ogóle istnieją działa > nia po > > siadające właściwości bycia złymi lub dobrymi, raczej ewidentnie używasz > tego w > > znaczeniu, że coś jest złe. > > Piszesz dość zawile, ale tak, to miałem na myśli. Teraz wróć do drugiego "akapitu" czyli do kwestii sugerowania i podstaw pod amoralne, złe. Z jednej strony uznajesz, że nie ma czegoś obiektywnie złego lub dobrego tzn. obiektywna moralność nie istnieje, ale też masz oponię iż jest coś całkowicie złe (po podstawieniu). Teraz jeźeli całkowiecie złe znaczy niewątpliwie to w zasadzie jest to afirmacja istnienia takich właściwości. Jeżeli jednak taka interpretacja jest błędna to jaka jest właściwa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ka_p_pa Re: złudzenia o moralności... IP: *.interwan.pl 29.06.12, 00:21 neuroleptyk napisał: Teraz wróć do drugiego "akapitu" czyli do kwestii sugerowania i podstaw pod amoralne, złe. Z jednej strony uznajesz, że nie ma czegoś obiektywnie złego lub dobrego tzn. obiektywna moralność nie istnieje, ale też masz oponię iż jest coś całkowicie złe (po podstawieniu). Teraz jeźeli całkowiecie złe znaczy niewątpliwie to w zasadzie jest to afirmacja istnienia takich właściwości. Jeżeli jednak taka interpretacja jest błędna to jaka jest właściwa? Nie rozumiem czemu utożsamiasz moje "całkowicie złe" z "obiektywnie złe". Cały czas jest to moje, subiektywne" złe". Nie pretenduję do wydawania ostatecznych opinii. Raczej skup się na tym, czy gdyby istniał jakiś bóg i wydał jakąś opinię(nakaz, zakaz, rozkaz, czyn), to czy byłaby to opinia(nakaz, zakaz, rozkaz, czyn) obiektywna, czy też subiektywna i po czym moglibyśmy to rozpoznać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stab Re: złudzenia o moralności... IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 29.06.12, 02:03 > Nie rozumiem czemu utożsamiasz moje "całkowicie złe" z "obiektywnie złe". Cały > czas jest to moje, subiektywne" złe". Nie pretenduję do wydawania ostatecznych > opinii. Twoje subiektywnie dobre moze sie okazacj obiektywnie zle. W przypadkach kryminalnych decyduje prawo ktore kara jakis tam procent przestepcow. W przypadkach moralnego zla: rozwody, skrobanki, klamstwa ze pigulka antykoncepcyjna nie zwieksza ryzyka raka piersi, nie ma rozwiazan w swiecie moralnosci wzglednej: co nie jest zakazane jest dozwolone. To jest poczatek rozkladu spolecznosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stab Re: złudzenia o moralności... IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 29.06.12, 01:58 > Ależ ma solidny grunt. Ja Tobie nie pozwolę na wszystko, Ty mnie nie pozwolisz > na wszystko. To bardzo solidne zabezpieczenie, lepsze niż wątpliwy sąd po śmier > ci. I nie ma alternatywy. Stalin i inni pokazali ze moga sobie pozwolic na wszystko ale tobie na nic. Alternatywa byloby ze Stalin wierzylby w moralnosc i odpowiedzialnosc za czyny. Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: złudzenia o moralności... 29.06.12, 03:19 I znowu nawiedzona stab chrzani o stalinie wygodnie zapominajac o carach, pinochetach, franco, chomeini, i tysiacach innych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stab Re: złudzenia o moralności... IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 29.06.12, 08:10 6burakow napisał: > I znowu nawiedzona stab chrzani o stalinie wygodnie zapominajac o carach, pinoc > hetach, franco, chomeini, i tysiacach innych. Mowimy o oparciu dla twojej ateistycznej moralnosci wzglednej. Podobno mozna sie nawzajem kontrolowac. A ja mowie ze nie ma na to najmniejszego dowodu. Ci u wladzy moga cie kontrolowac, a sami sa poza kontrola. Ale wiem ze to dla ciebie zbyt trudne do zrozumienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stab Podsumowanie IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 29.06.12, 08:29 Wg. ideologii ateistycznej (wierzen ateistycznych), moralnosc nie istnieje, brak moralnosci nie prowadzi do degryngolady (ateistom nic nie brakuje), a doswiadczenia sprawdzone przez tysiace pokolen ktore zbudowaly instytucje malzenstwa kobiety i mezczyzny, rodziny zlozonej z matki, ojca i dzieci, nie maja znaczenia. Istnieje tylko tu i teraz (po nas chocby i potop). Wg. religii, istnieje moralnosc, zasady moralne sa drogowskazem na zycie i byly sprawdzone przez tysiace pokolen. Wiekszosc religii podkresla wyjatkowa rola rodziny zlozonej z kobiety, mezczyzny i dzieci. Moralnosci nie da sie wyprowadzic widzimisie, zasady moralne wynikaja z rzeczywistosci transcendentalnej, czyli czegos wiecej niz tu i teraz. Wg chrzescijanstwa i judaizmu, zasady moralne sa wpisane w proces rozwoju wszechswiata od momentu stworzenia (wraz z czasem i przestrzenia), az po dzien dzisiejszy. Odpowiedz Link Zgłoś
massaranduba Re: Podsumowanie 29.06.12, 15:30 Gość portalu: Stab napisał(a): > Wg. religii, istnieje moralnosc, zasady moralne sa drogowskazem na zycie i byly > sprawdzone przez tysiace pokolen. Wiekszosc religii podkresla wyjatkowa rola r > odziny zlozonej z kobiety, mezczyzny i dzieci. Tutaj sa dane (dotycza USA), ktore jakos tego nie potwierdzaja: Osoby wyznające katolicyzm i protestantyzm częściej popierają karę śmierci od osób bez preferencji religijnych. Zgodnie z wynikami badań z końca 2004 roku, poparcie dla kary śmierci wśród protestantów wynosi 71%, wśród katolików 66%, a wśród osób bez religijnych preferencji – 57%. Odsetek osób wierzących popierających karę śmierci najczęściej nie przewyższa znacząco średniej danej populacji. Takie wyniki mogą wynikać z tego, że zakaz kary śmierci jako uniwersalny standard wyszedł z laickich źródeł. Rozwody wśród osób wierzących (poza katolikami i luteranami) są częstsze niż w przypadku ateistów i agnostyków. Zgodnie z wynikami, częstotliwość rozwodów wśród żydów wynosi 30%, wśród członków różnych ewangelickich wspólnot wyznaniowych (non-denominational) – 34%, wśród baptystów – 29%, wśród nawróconych chrześcijan (born-again Christians) – 27%, wśród protestantów głównego nurtu (mainline Protestants) – 25%, wśród mormonów – 24%, wśród katolików i luteranów – 21%, wśród pozostałych chrześcijan – 24%, a wśród agnostyków i ateistów – 21% Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stab Re: Podsumowanie IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 29.06.12, 16:29 > Osoby wyznające katolicyzm i protestantyzm częściej popierają karę śmierci > od osób bez preferencji religijnych. Zgodnie z wynikami badań z końca 2004 roku > , poparcie dla kary śmierci wśród protestantów wynosi 71%, wśród katolików 66%, > a wśród osób bez religijnych preferencji – 57%. Tego typu statystyki nie maja sensu. Wlasnie leciala reklama w telewizji "katolicy za wolnoscia wyboru" (czyli aborcja). Nie maja wiele wspolnego z katolicyzmem, otwarcie zwalczaja biskupow i papieza ale uzywaja etykietki "katolicy". Takie ankiety powinny byc robione wsrod katolikow ktorzy czegos przestrzegaja (np. regularnie chodza do kosciola). Tymczasem ulubiona katoliczka ateistow jest Nancy Pelosi (byla liderka w kongresie) ktora uklekla zeby ucalowac pierscien papieza w czasie jego wizyty a nastepnie z calym sercem popiera aborcje i nawet pouczala papieza jaka jest doktryna Kosciola na ten temat. Podobnie popiera srodki antykoncepcyjne i przymus placenia za cudze srodki antykoncepcyjne przez instytucje katolickie narzucony przez administracje Obamy. Odpowiedz Link Zgłoś
massaranduba Re: Podsumowanie 29.06.12, 18:24 Gość portalu: Stab napisał(a): > Tego typu statystyki nie maja sensu. Wrecz przeciwnie,maja sens, poniewaz jasno pokazuja,ze jakakolwiek przynaleznosc religijna nie jest zrodlem "wyzszej moralnosci". Podejrzewam,ze jest tak dlatego, ze religie narzucaja obraz swiata wymyslony dawno temu, ktory wspolczesnie zdaje sie absurdalny i anachroniczny nawet wobec wiedzy dziecka. A proste,by nie rzec prymitywne odpowiedzi jakich religia udziela na trudne i wazne pytania, czesto stoja w jasnej sprzecznosci z nauka, a nawet potocznym doswiadczeniem i elementarna wspolczesna wiedza. Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: Podsumowanie 29.06.12, 20:20 massaranduba napisała: > ... prymitywne odpowiedzi jakich religia udziela na trudne i wazne pytania, > czesto stoja w jasnej sprzecznosci z nauka, a nawet potocznym doswiadczeniem i > elementarna wspolczesna wiedza. Stoja tez w sprzecznosci z etyka i moralnoscia myslacego czlowieka. Religia, w szczegolnosci katolicyzm, popelniel niezliczona ilosc zbrodni i sankcjnowal zbrodnie. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Podsumowanie 01.07.12, 14:57 massaranduba napisała: > Wrecz przeciwnie,maja sens, poniewaz jasno pokazuja,ze jakakolwiek przynaleznosc > religijna nie jest zrodlem "wyzszej moralnosci" Mylisz się. Pokazują coś zupełnie przeciwnego, niż myślisz. A mylisz się dlatego, że jako lewaczka, nienawidzisz tego, co normalny człowiek kocha, a kochasz to, czego normalny człowiek nienawidzi. Toteż twoje wnioski są odwrotnością tych, które wyciągnąłby człowiek normalny. Odpowiedz Link Zgłoś
karkowiak2plus Re: Podsumowanie 01.07.12, 15:07 Lewaczka nie jest normalnym człowiekiem? Normalnym człowiekiem jest tylko chrześcijanin? Nie jestem lewakiem,ani chrześcijaninem. Wnioskuję,że jestem w takim razie nikim. Moje wnioski nie są odwrotnością niczego. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Podsumowanie 03.07.12, 23:09 karkowiak2plus napisał: > Lewaczka nie jest normalnym człowiekiem? Oczywiście, że nie. Normalny człowiek wie, co to sprawiedliwość. > Normalnym człowiekiem jest tylko chrześcijanin? Niekoniecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Podsumowanie 01.07.12, 14:53 massaranduba napisała: > Tutaj sa dane (dotycza USA), ktore jakos tego nie potwierdzaja: > > Osoby wyznające katolicyzm i protestantyzm częściej popierają karę śmierci > od osób bez preferencji religijnych.[...] No więc właśnie potwierdzają. Osoby wyznające religie chrześcijańską bardziej cienią sobie sprawiedliwość niż ateiści. W konflikcie między zbrodniarzami, a ich ofiarami chrześcijanie stają po stronie ofiar, a ateiści - po stronie zbrodniarzy. Trudno o bardziej wymowny dowód wyższości moralnej ludzi wierzących nad niewierzącymi. Odpowiedz Link Zgłoś
karkowiak2plus Re: Podsumowanie 01.07.12, 15:04 Ja bym nie mieszał do tego wiary,bo wchodzisz na grząski grunt. Można się utopić. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Podsumowanie 03.07.12, 23:13 karkowiak2plus napisał: > Ja bym nie mieszał do tego wiary,bo wchodzisz na grząski grunt. Można się utopić. Przecież to nie ja mieszam do tego wiarę. Przedmówczyni odwołała się do argumentu, który świadczy o czymś zupełnie przeciwnym, niż się jej wydaje i to jest zasadniczy sens sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: Podsumowanie 01.07.12, 16:28 misiu-1 napisał: > Osoby wyznające religie chrześcijańską... W konflikcie między zbrodniarzami, a ic > h ofiarami chrześcijanie stają po stronie ofiar W tym konfikcie chrzescijanie zwykle sa zbrodniarzami. Odpowiedz Link Zgłoś
voxave Re: Podsumowanie 30.06.12, 18:50 Po co ci ten wykład ,my to wiemy, ale nie przypisuj zdobyczy spolecznych bogu---to człowiek sam siebie ucywilizował. Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: złudzenia o moralności... 29.06.12, 15:04 To odniesmy sie do prawa naturalnego i boskiego. Do tego niezmiennego pochodzacego prosto od boga prawa katolikow. Pozwol ze zacytuje wczesniejszy post katriny: Święte Oficjum z roku 1866, w odpowiedzi na pytanie wikariusza apostolskiego z Etiopii - stwierdziło m.in., że "niewolnictwo, wzięte samo w sobie, w swej naturze, nie sprzeciwia się wprost ani naturalnemu, ani boskiemu prawu" Tylko ostatni glupiec moze twierdzic ze moralnosc katolicka pochodzi od boga, ze jest moralnoscia i ze jest niezmienna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stab Re: złudzenia o moralności... IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 29.06.12, 16:41 > Święte Oficjum z roku 1866, w odpowiedzi na pytanie wikariusza apostolskiego z > Etiopii - stwierdziło m.in., że "niewolnictwo, wzięte samo w sobie, w swej natu > rze, nie sprzeciwia się wprost ani naturalnemu, ani boskiemu prawu" > > Tylko ostatni glupiec moze twierdzic ze moralnosc katolicka pochodzi od boga, z > e jest moralnoscia i ze jest niezmienna. Ktos kto pracuje po 16 godzin dziennie w USA zeby rozkrecic swoj byznes, albo po prostu przezyc (jak imigranci), wie ze cos w tym jest. Ci co defekuja sie w parkach publicznych i twierdza ze wszystko sie im nalezy sa synonimem mondrosci. Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: złudzenia o moralności... 29.06.12, 16:59 Bog ktory toleruje niewolnictwo jest zbrodniarzem. Podobnie jak jego wyznawcy. W szczegolnosci ty stab jestes zbrodniarzem. Nie masz prawa mowic o moralnosci. I zadne majaczenia o pracy 16 godzin na dobe tego nie zmienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stab Re: złudzenia o moralności... IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 29.06.12, 18:00 > Bog ktory toleruje niewolnictwo jest zbrodniarzem. Podobnie jak jego wyznawcy. Majaczysz. Niewolnictwo nigdy nie bylo dogmatem Kosciola, owszem istnialy demokratyczne opinie jak np. w sprawie limbo, Niepokalanego Poczecia etc. Po setkach lat dyskutowania Kosciol albo przujmuje opinie za dogmat albo odrzuca (limbo). Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: złudzenia o moralności... 29.06.12, 20:17 Twoj bog i jego wyznawcy tolerowali i popierali niewolnictwo. Papieze posiadali niewolnikow. Twoj bog i jego wyznawcy byli zbrodniarzami i ty poprzez twierdzenia ze "moralnosc katoliccka jest niezmienna" tez jestes zbrodniarzem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ka_p_pa Re: złudzenia o moralności... IP: *.interwan.pl 29.06.12, 09:13 Gość portalu: Stab napisał(a): > > Ależ ma solidny grunt. Ja Tobie nie pozwolę na wszystko, Ty mnie nie pozw > olisz > > na wszystko. To bardzo solidne zabezpieczenie, lepsze niż wątpliwy sąd po > śmier > > ci. I nie ma alternatywy. > > Stalin i inni pokazali ze moga sobie pozwolic na wszystko ale tobie na nic. > > Alternatywa byloby ze Stalin wierzylby w moralnosc i odpowiedzialnosc za czyny. Stalin był jak bóg. Powiedz, czym się różni Stalin i mord katyński od twojego boga i wymordowania pierworodnych? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stab Re: złudzenia o moralności... IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 29.06.12, 16:35 > Stalin był jak bóg. Powiedz, czym się różni Stalin i mord katyński od twojego b > oga i wymordowania pierworodnych? Wg. tej samej Biblii rozni sie tym ze jako Chrystus oddal swoje zycie aby ci ze zmarli mogli zyc wiecznie. Stalin mordowal dla sportu i nie mial ochoty poswiecac sie za kogokolwiek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ka_p_pa Re: złudzenia o moralności... IP: *.interwan.pl 29.06.12, 16:43 Gość portalu: Stab napisał(a): > > Stalin był jak bóg. Powiedz, czym się różni Stalin i mord katyński od two > jego b > > oga i wymordowania pierworodnych? > > Wg. tej samej Biblii rozni sie tym ze jako Chrystus oddal swoje zycie aby ci ze > zmarli mogli zyc wiecznie. Stalin mordowal dla sportu i nie mial ochoty poswie > cac sie za kogokolwiek. Ja nie pytałem o różnicę osobowości, ale różnicę wartości moralnej czynu. I ponawiam pytanie jw. PS. To Jezus nie żyje??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stab Re: złudzenia o moralności... IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 29.06.12, 17:15 > Ja nie pytałem o różnicę osobowości, ale różnicę wartości moralnej czynu. I pon > awiam pytanie jw. Tutaj sie przypomina rozmowa Bohra z Einsteinem. Ten ostatni twierdzil ze Bog nie gra w kosci. Bohr mial odpowiedziec: "Albert, nie podpowiadaj Bogu co ma robic". No coz, jesli Bog jest zrodlem zycia i niesmiertelnosci czlowieka, wtedy jego historyczne interwencje nie moga byc porownywane do bezmyslnych mordow Stalina czy Polpota. > PS. To Jezus nie żyje??? A skad ty masz takie informacje???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kappa Re: złudzenia o moralności... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.12, 18:02 Gość portalu: Stab napisał(a): >jesli Bog jest zrodlem zycia i niesmiertelnosci czlowieka, wtedy jego historyczne interwencje >nie moga byc porownywane do bezmyslnych mordow Stalina czy Polpota.[/i] Yhaaaa:)))) Przypomnę- nie pytam o boga, ale ocenę czynu. Czy moralne jest wymordowanie wszystkich pierworodnych na danym terenie. Bez pytania o winę czy zasługę. Wszystkich, jak leci. > > PS. To Jezus nie żyje??? > > A skad ty masz takie informacje???? A niejaka stab napisała: > Wg. tej samej Biblii rozni sie tym ze jako Chrystus oddal swoje zycie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stab Re: złudzenia o moralności... IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 29.06.12, 20:28 > Przypomnę- nie pytam o boga, ale ocenę czynu. Czy moralne jest wymordowanie wsz > ystkich pierworodnych na danym terenie. Bez pytania o winę czy zasługę. Wszystk > ich, jak leci. Z twojego punktu widzenia nie. Jesli smierc kilku byla konieczna zeby uratowac nieskonczonosc dla wszystkich to odpowiedz moze byc inna. Pytanie o wine czy zasluge jest zupelnie niezalezne od tego czy zyjesz czy nie. Ja nie mam roszczeniowej postawy i nie wierze ze zasluguje na zycie, albo ze cos mi sie nalezy od zycia. Wierzacy oddaje sie calkowicie na laske Boga. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kappa Re: złudzenia o moralności... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.12, 20:33 Gość portalu: Stab napisał(a): > > Przypomnę- nie pytam o boga, ale ocenę czynu. Czy moralne jest wymordowan > ie wsz > > ystkich pierworodnych na danym terenie. Bez pytania o winę czy zasługę. W > szystk > > ich, jak leci. > > Z twojego punktu widzenia nie. Jesli smierc kilku byla konieczna zeby uratowac > nieskonczonosc dla wszystkich to odpowiedz moze byc inna. Dziękuję. To kończy dyskusję o istnieniu moralności absolutnej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stab Re: złudzenia o moralności... IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 29.06.12, 23:35 >Dziękuję. To kończy dyskusję o istnieniu moralności absolutnej. Rozumiem. Jestes bogiem i masz wplyw na wiecznosc! Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: złudzenia o moralności... 30.06.12, 03:55 kappa ci wykazal ze twoj bog tolerowal, podjudzal, i aprobowal zbrodnie. Twoj bog i ty sama jestescie zbrodniarzami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stab Re: złudzenia o moralności... IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 30.06.12, 06:49 > kappa ci wykazal ze twoj bog tolerowal, podjudzal, i aprobowal zbrodnie. Twoj b > og i ty sama jestescie zbrodniarzami. Propaganda warta komucha. Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: złudzenia o moralności... 30.06.12, 13:35 Jak zwykle u Stab jedynym argumentem jest: komuchy i lewacy, komuchy i lewacy, wierzcie a bedziecie zbawieni. Twoj bog zostal wymyslony przez niepismiennych pastuchow cztery tysiace lat temu i twoja moralnosc zatrzymala sie na ich poziomie zrozumienia swiata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stab Re: złudzenia o moralności... IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 30.06.12, 16:11 > Jak zwykle u Stab jedynym argumentem jest: komuchy i lewacy, komuchy i lewacy, Potraktowalam cie lepiej niz na to zaslugujesz. Ktokolwiek posluguje sie argumentami w stylu: "Twoj bog i ty sama jestescie zbrodniarzami" jest winien pomowienia karalnego przez prawo. Wiec teraz nazwe cie po imieniu kryminalisto. Wyczerpaly ci sie argumenty i zaczynasz od dobrych stalinowskich metod. Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: złudzenia o moralności... 30.06.12, 17:32 Twoj bog i jego sludzy tolerowali i popierali niewolnictwo. Twoj bog jest zbrodniarzem. A teraz powiedz co ja takiego zrobilem. Wytknalem oczywista oczywistosc? Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: złudzenia o moralności... 30.06.12, 17:33 Twoj bog nakazuje ukamieniowac ludzi ktorzy zbieraja drzewo na opal w szabas. Twoj bog podzega do zbrodni. Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: złudzenia o moralności... 30.06.12, 18:24 Twoj bog nakazal jednemu z wiercow zaprowadzic na szczyt gory i zabic w ofierze dla siebie jego syna. Twoj bog jak i jego sludzy molestuja dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
k_a_p_p_a Re: złudzenia o moralności... 30.06.12, 18:37 6burakow napisał: > Twoj bog (...) To wszystko ona wie. I przyznała, że jej moralność i moralność jej boga jest relatywna. O to chodziło. Ma pretensje do prawdy i moralności absolutnej, a popiera relatywizm. W komicznie dosłownej formie. Ten sam czyn ocenia inaczej nawet nie w zależności od sytuacji, ale od tego, kto go dokonał. Jeśli pan zabije niewolnika, jest dobrze, jeśli niewolnik pana jest źle. Masz tu www.racjonalista.pl/kk.php/s,8156 dobry tekst Jerry Jerry,ego Coyne,a , jak na zamówienie. Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: złudzenia o moralności... 30.06.12, 19:13 k_a_p_p_a napisał: > ...przyznała, że jej moralność i moralność jej boga jest relatywna... Stab musiala byc chwilowo pod wplywem komunistycznej propagandy zeby cos takiego przyznac :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stab Re: złudzenia o moralności... IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 01.07.12, 07:30 >A teraz powiedz co ja takiego zrobilem. Wytknalem oczywista oczywistosc? Jaka ze ja jestem winna jakiejs wydumanej zbrodni w twojej chorej zlewicowanej glowce lewacko-goebbelsowski kryminalisto? Bedziesz bronil swojego zasranego sralina i innych zbrodniarzy ateistycznych a nastepnie cos bredzisz o Bogu choc nawet nie masz pojecia o czym mowisz. Szkoda dyskusji z przestepcami ktorzy pomawiaja niewinnych ludzi o zbrodnie tylko dlatego ze sie nie zgadzaja z ich pogladami. Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: złudzenia o moralności... 01.07.12, 16:25 Twoja zbrodnia jest oglupianie ludzi. Szerzenie wiary w gusla, w bogow ktorzy namawiaja do zbrodni i w podwazanie racjonalnego myslenia. To sa zbrodnie przeciw ludzkosci. Wielu ludzi zmarlo i umrze w przyszlosci w wyniku twoich, i takich jak twoje, dzialan. Odpowiedz Link Zgłoś
chasyd_666 Re: złudzenia o moralności... 02.07.12, 21:10 6burakow napisał: > Twoja zbrodnia jest oglupianie ludzi. Szerzenie wiary w gusla, w bogow ktorzy n > amawiaja do zbrodni i w podwazanie racjonalnego myslenia Udowodnij Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: złudzenia o moralności... 03.07.12, 00:07 co udowodnic? zacznijmy od jedenego stwierdzenia ktore uwazasz za najbardziej nieprawdziwe. Odpowiedz Link Zgłoś
chasyd_666 Re: złudzenia o moralności... 03.07.12, 10:42 6burakow napisał: > co udowodnic? To co napisałeś >zacznijmy od jedenego stwierdzenia ktore uwazasz za najbardziej n > ieprawdziwe. zacznij od jedenego stwierdzenia ktore uwazasz za najbardziej prawdziwe. -- www.youtube.com/watch?v=0S9jvHnj5QE&feature=fvwrel Odpowiedz Link Zgłoś
voxave Re: złudzenia o moralności... 30.06.12, 18:41 Gość portalu: Stab napisał(a): > > kappa ci wykazal ze twoj bog tolerowal, podjudzal, i aprobowal zbrodnie. > Twoj b > > og i ty sama jestescie zbrodniarzami. > > Propaganda warta komucha. Nie potrafisz czytać,masz niedobory w literaturze---nawet Biblii nie czytasz, tam wszystkie zbrodnie jak na dłoni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stab Re: złudzenia o moralności... IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 30.06.12, 19:19 > Nie potrafisz czytać,masz niedobory w literaturze---nawet Biblii nie czytasz, t > am wszystkie zbrodnie jak na dłoni. Oczywiscie ze Biblia pisze o sklonnosci czlowieka do zla, o tym ze zlo zostanie pokonane i w tym celu Chrystus oddal zycie i pokazal droge do wiecznego zycia. Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: złudzenia o moralności... 30.06.12, 20:29 Czlowiek stworzony przez doskonalego i wszechmogacego boga na jego obraz i podobienstwo ma sklonnosci do zla? Boj sie boga, Stab! w piekle wyladujesz! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stab Re: złudzenia o moralności... IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 01.07.12, 07:33 > bienstwo ma sklonnosci do zla? Boj sie boga, Stab! w piekle wyladujesz Spadaj blaznie czy buraku jak sie nazywasz. Najwyrazniej nie mozesz sobie poradzic z twoja ateistyczna religia. Odpowiedz Link Zgłoś
karbat Re: złudzenia o moralności... 01.07.12, 10:14 6burakow napisał: > Czlowiek stworzony przez doskonalego i wszechmogacego boga na jego obraz i podo > bienstwo ma sklonnosci do zla? . Gość portalu: Stab napisał(a): > Spadaj blaznie czy buraku jak sie nazywasz. Najwyrazniej nie mozesz sobie porad > zic z twoja ateistyczna religia. ciekawe sa rzeczowe argumenty wiercow w rozmowie, dyskusji , dlaczego wierca robi z siebie chama , prymitywa , kretyna / kretynke .... jaka religia , wiara - taki wierca . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stab Re: złudzenia o moralności... IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 01.07.12, 16:02 > ciekawe sa rzeczowe argumenty wiercow w rozmowie, dyskusji , > dlaczego wierca robi z siebie chama , prymitywa , kretyna / kretynke .... > jaka religia , wiara - taki wierca . Choroszo skazal. Poczemu niewiercy kak burak pomawiaja niewinnych ludi o zbrodnie. Ano potomu sztoby ubic kak sobaku. A ty juz polski sie priuczil???? Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: złudzenia o moralności... 01.07.12, 16:30 Napisalem ci co jest twoja zbrodnia. Jest nia szerzenie glupoty i nienawisci jak twoj bog przykazal. I jest to zbrodnia przeciw ludzkosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stab Re: złudzenia o moralności... IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 01.07.12, 21:22 Burak, ty nawet nie ponimajesz co to jest zbrodnia. Jak kali nazwac niewinnego czlowieka zbrodniarz to jest dobry uczynek (wg moralnosci kalego). A jak kalemu pokazac definicje zbrodni to jest zbrodniczy uczynek. Poza tym kali uwaza ze zbrodnia jest mowienie ze stalin, polpot i inni zbrodniarze ateistyczni mordowali niewinnych ludzi dla sportu. Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: złudzenia o moralności... 01.07.12, 21:54 Zauwazylem ze jak jestes podniecona to uzywasz obcego jezyka. Dlaczego? Po polsku nie umiesz wyrazic swoich uczuc i mysli? A szerzenie zabobonow jest zbrodnia przeciw ludzkosci. Odpowiedz Link Zgłoś
karkowiak2plus Re: złudzenia o moralności... 01.07.12, 22:00 Może to jej język ojczysty????? Odpowiedz Link Zgłoś
bling.bling A ja Stab rozumiem... 01.07.12, 22:09 Przynajmniej jest konsekwentna. Jeśli przyjmiesz, że Bóg jest źródłem moralności i niejako nierozerwalnie tej "właściwej" moralności to jedyną logiczną konsekwencją jest absolutne podporządkowanie całości rozważań nad moralnością właśnie jemu. To co przeciętnie wydaje się być na przykład zbrodnią, wcale nią nie jest jeśli jest motywowane przez Boga i dla jego chwały. Tutaj nie ma miejsca na relatywizm. Człowiek działający pod wpływem "mocy boskiej" realizuje jedynie boskie cele a te z kolei w paradygmacie boskiej doskonałości muszą być moralne. Subiektywne i nieracjonalne jest jedynie wybieranie tego co jest dziełem boskim a co jest dziełem szatana. Ale od tego są biskupi i dogmat nieomylności tego z najwyższą czapką na głowie. Jak się nie odwrócisz i tak doupa z tyłu... I kto tutaj mówi o relatywizmie? Doupa jest zawsze z tyłu, matka też siedzi z tyłu. Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: A ja Stab rozumiem... 01.07.12, 22:18 bling.bling napisał: > Przynajmniej jest konsekwentna. Jeśli przyjmiesz, że Bóg jest źródłem moralności to jedyną logiczną konsek > wencją jest absolutne podporządkowanie... właśnie > jemu. Wiercy nie podporzadkowuja sie bostwu tylko kaplanom. Zrodlem moralnosci wiercow sa kaplani. Z wiadomym skutkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ka_p_pa Re: A ja Stab rozumiem... IP: *.interwan.pl 01.07.12, 22:21 bling.bling napisał: > Przynajmniej jest konsekwentna. Jeśli przyjmiesz, że Bóg jest źródłem moralnośc > i i niejako nierozerwalnie tej "właściwej" moralności to jedyną logiczną konsek > wencją jest absolutne podporządkowanie całości rozważań nad moralnością właśnie > jemu. To co przeciętnie wydaje się być na przykład zbrodnią, wcale nią nie jes > t jeśli jest motywowane przez Boga i dla jego chwały. Tutaj nie ma miejsca na r > elatywizm. To jest właśnie relatywizm:)) > Człowiek działający pod wpływem "mocy boskiej" realizuje jedynie boskie cele a te z kolei w >paradygmacie boskiej doskonałości muszą być moralne. I to jest właśnie relatywizm. Nie rozpatrujesz celu, ale celowniczego. Ten sam cel może być w moralności stab moralny lub nie w zależności od celowniczego. > Jak się nie odwrócisz i tak doupa z tyłu... I kto tutaj mówi o relatywizmie? Do > upa jest zawsze z tyłu, matka też siedzi z tyłu. A jeśli matka też siedzi z tyłu, to wiedz, że coś się dzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
bling.bling Re: A ja Stab rozumiem... 01.07.12, 22:44 Jak każdy uczeń już chyba w szóstej klasie się dowiaduje na lekcjach fizyki przemieszczanie się obiektów jest relatywne w stosunku do innych obiektów. Jako, że nie ma jednego "absolutnego" systemu odniesienia (tego chyba uczą trochę później) więc generalnie wszystko jest relatywne. Jeśli zaś zafiksujemy naszą pozycję moralną na obiekt zwany Bóg to zawsze nasza pozycja będzie niezmienna wobec niego. A że taki bóg lubi zmieniać swoją pozycję w innym układzie współrzędnych to nie musi być dla wiercy zauważalne ani istotne. Czym prędzej zaakceptujesz boską moc swojego biskupa tym szybciej wyleczysz się z relatywizmu moralnego, tak typowego dla qoorwa lewaków i nihilistów psów yebanyh Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: A ja Stab rozumiem... 01.07.12, 23:00 Moje uznanie, bling. Potrafisz dobrac wlasciwe slowa. Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: A ja Stab rozumiem... 01.07.12, 23:02 Plowinienes jeszcze tylko zazadac tolerancji dla pogladow biskupow o psach y... Odpowiedz Link Zgłoś
chasyd_666 Re: A ja Stab rozumiem... 02.07.12, 17:30 >A że taki bóg lubi zmieniać swoją pozycję w innym układzie współrzędnych > Udowodnij Odpowiedz Link Zgłoś
bling.bling Re: A ja Stab rozumiem... 02.07.12, 17:51 chasyd_666 napisał: > >A że taki bóg lubi zmieniać swoją pozycję w innym układzie współrzędnych > > > > Udowodnij Najpierw ty udowodnij istnienie boga, potem określenie jego pozycji pójdzie jak z płatka Odpowiedz Link Zgłoś
chasyd_666 Re: A siebie rozumiesz ?... :) 02.07.12, 21:00 bling.bling napisał: > chasyd_666 napisał: > > > >A że taki bóg lubi zmieniać swoją pozycję w innym układzie współrzęd > nych > > > > > > > Udowodnij > > Najpierw ty udowodnij istnienie boga Błąd logiczny, bling... To ty pisałeś o bogu... -- www.youtube.com/watch?NR=1&v=Xs9eh82buls&feature=endscreen Odpowiedz Link Zgłoś
bling.bling Re: A siebie rozumiesz ?... :) 02.07.12, 21:57 > > > Udowodnij > > > > Najpierw ty udowodnij istnienie boga > > Błąd logiczny, bling... To ty pisałeś o bogu... a ty o jego właściwościach. Więc udowodnij jego istnienie Odpowiedz Link Zgłoś
chasyd_666 Re: A siebie rozumiesz ?... :) 03.07.12, 10:24 > > Błąd logiczny, bling... To ty pisałeś o bogu... > > a ty o jego właściwościach Wskaż gdzie -- www.youtube.com/watch?feature=endscreen&v=qfs3w4QMcls&NR=1 Odpowiedz Link Zgłoś
bling.bling Re: A siebie rozumiesz ?... :) 03.07.12, 17:35 chasyd_666 napisał: > > > Błąd logiczny, bling... To ty pisałeś o bogu... > > > > a ty o jego właściwościach > > Wskaż gdzie > > mylisz człowieka z Bogiem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stab Re: A ja Stab rozumiem... IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 01.07.12, 23:05 > jemu. To co przeciętnie wydaje się być na przykład zbrodnią, wcale nią nie jes > t jeśli jest motywowane przez Boga i dla jego chwały. Przyklad niechlujnego rozumowania i celowego przekrecania. Nigdzie nie pisalam ze CZLOWIEK ma prawo odebrac drugiemu czlowiekowi zycie (poza obrona). Natomiast nie mam wplywu na decyzje Boga. Idiotyzm tej dyskusji polega robieniu bogow z rozmaitych stalinowskich burakow i innych zbrodniarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stab Re: A ja Stab rozumiem... IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 01.07.12, 23:13 >relatywizmu moralnego, tak typowego dla qoorwa lewaków i nihilistów psów yebanyh Nie moge nic zrobic jesli tak widzisz i okreslasz siebie i podobnych sobie. Burak moze ci pogratulowac celnosci (i to wlasnie zrobil). Ja ciagle uwazam ludzi za ludzi choc ludzie z pewnego spektrum politycznego sa do tego stopnia moralnie (bez)wzgledni ze nawet pojscie do ubikacji moga poczytac za zbrodnie przeciwko ludzkosci. Kazdy sedzia peklby ze smiechu, za wyjatkiem tych z lewackich rezymow ktorzy natychmiast by kazali rozstrzelac dla "dobra ludzkosci". Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: A ja Stab rozumiem... 01.07.12, 23:33 NIe potrafilas odpowiedziec na zaden z moich zarzutow. Jedyna twoja odpowiedzia jest nazywanie oponenta lewakiem i komuchem. Pozwol ze wylicze ci twoje zbrodnie ponownie: szerzenie zabobonow, propagacja falszywej moralnosci akceptujacej niewolnictwo, indoktrynacja nieswiadomych, podwazanie racjonalnego myslenia. Jestes zbrodniarzem Stab, tak jak twoj bog i jego wiercy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stab Re: A ja Stab rozumiem... IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 02.07.12, 05:03 >Jestes zbrodniarzem Stab, tak jak twoj bog i jego wiercy. Jesli ja jestem zbrodniarzem to kim ty jestes? Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: A ja Stab rozumiem... 02.07.12, 14:15 Gość portalu: Stab napisał(a): > Jesli ja jestem zbrodniarzem to kim ty jestes? Ja nie jestem. Mowie innym: myslcie, zadawajcie sobie pytania i szukajcie odpowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stab Re: A ja Stab rozumiem... IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 02.07.12, 17:31 > Ja nie jestem. Mowie innym: myslcie, zadawajcie sobie pytania i szukajcie odpow > iedzi. Jak twoj wspowyznawca Lenin? Stalin? Robespierre? Republikanscy siepacze z wojny domowej w Hiszpanii? Mam wyliczac wyznawcow religii ateistycznej ktorzy, gdy tylko dostali sie do koryta, zamieniali sie w zbrodniarzy. I to nie mowimy o Sredniowieczu, tylko "oswieconych" czasach nowozytnych. Wg. twojej logiki, poniewaz wyznajesz ze Boga nie ma, reguly sa wzgledne, nie ma winy i grzechu, popelniasz "zbrodnie przeciwko ludzkosci" o ktora mnie oskarzasz. Zanim dochodzi do zbrodni, najpierw dochodzi do zalamania wszelkich zasad moralnych. Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: A ja Stab rozumiem... 02.07.12, 18:04 No to pomowmy o twoich kompanach religiantach. O chrzescijanach w bylej Jugoslawii mordujacych muzulmanow. O katolikach i protestantach w Irlandii zabijajacych jedni drugich w imieniu boga. O Hutu zabijajacych Tutsi z blogoslawienstwem biskupa. O Al Kaida ktorej "meczennicy" ida do nieba do oczekujacych 40 dziewic. Nie mowimy tu o sredniowieczu. Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: A ja Stab rozumiem... 02.07.12, 18:08 We wszystkich przykladach ktore podalem nie doszlo do zalamania norm moralnych. Ci ludzie dzialali zgodnie z twoja moralnoscia. Byli usprawiedliwiani przez twojego boga i przez niego podjudzani. Ja nie usprawiedliwiam Stalina ani jakiegokolwiek zbrodniarza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stab Re: A ja Stab rozumiem... IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 03.07.12, 02:29 > Ja nie usprawiedliwiam Stalina ani jakiegokolwiek zbrodniarza. Boga (dawce zycia) oskarzasz i zarazem twierdzisz ze nie istnieje, Stalina "nie usprawiedliwiasz" za potworne zbrodnie (ale sie najwyrazniej z nimi zgadzasz bo dzialal zgodnie z moralnoscia wzgledna, czyli zadna). Mnie po stalinowsku skazujesz bez sadu za "zbrodnie przeciwko ludzkosci" Czy to nie wyglada na ostre zlewaczenie mozgu??? c.b.d.o. Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: A ja Stab rozumiem... 03.07.12, 05:05 Twoj bog jako byt urojony nie moze byc dawca zycia ale moze byc i jest zbrodniarzem. Podzega do zbrodni. W jego imieniu popelniane sa zbrodnie. Jest zbrodniarzem. Wykazalem ci kazde z tych oskarzen. Kappa pokazal ze ty sama poslugujesz sie wzgledna moralnoscia tyle ze nie jestes w stanie zrozumiec tego terminu. Odpowiedz Link Zgłoś
chasyd_666 Re: A ja Stab rozumiem... 03.07.12, 10:30 Podzega do zbrodni. W jego imieniu popelniane sa zbrodnie. Jest zbrodniar > zem. Wykazalem ci kazde z tych oskarzen Podałeś przykład rzekomej zbrodni sprzed 3000 lat... Nie masz nic świeższego ?... :)) Odpowiedz Link Zgłoś
chasyd_666 Re: A ja Stab rozumiem... 02.07.12, 17:40 To co przeciętnie wydaje się być na przykład zbrodnią, wcale nią nie jes > t jeśli jest motywowane przez Boga i dla jego chwały. Podaj konkretne przykłady z życia Odpowiedz Link Zgłoś
bling.bling Re: A ja Stab rozumiem... 02.07.12, 17:53 chasyd_666 napisał: > To co przeciętnie wydaje się być na przykład zbrodnią, wcale nią nie jes > > t jeśli jest motywowane przez Boga i dla jego chwały. > > Podaj konkretne przykłady z życia Bóg nie istnieje w rzeczywistości, więc nie ma przykładów w życiu Odpowiedz Link Zgłoś
chasyd_666 Czy rozumiesz sam siebie ?... :) 02.07.12, 20:56 > > Podaj konkretne przykłady z życia > > Bóg nie istnieje w rzeczywistości, więc nie ma przykładów w życiu A więc przyznajesz , że tu pisałeś od rzeczy : "Jeśli przyjmiesz, że Bóg jest źródłem moralności i niejako nierozerwalnie tej "właściwej" moralności to jedyną logiczną konsekwencją jest absolutne podporządkowanie całości rozważań nad moralnością właśnie jemu. To co przeciętnie wydaje się być na przykład zbrodnią, wcale nią nie jest jeśli jest motywowane przez Boga i dla jego chwały. Tutaj nie ma miejsca na relatywizm. Człowiek działający pod wpływem "mocy boskiej" realizuje jedynie boskie cele " A raczej : sam nie wiesz co piszesz... :) -- www.youtube.com/watch?NR=1&v=W57iBAfbd_4&feature=endscreen Odpowiedz Link Zgłoś
bling.bling Re: Czy rozumiesz sam siebie ?... :) 02.07.12, 22:01 > A więc przyznajesz , że tu pisałeś od rzeczy : Czyli też uważasz, że istnienie boga jest niemożliwe? > A raczej : sam nie wiesz co piszesz... :) udowodnij LOL :) Odpowiedz Link Zgłoś
chasyd_666 Re: Czy rozumiesz sam siebie ?... :) 03.07.12, 10:36 bling.bling napisał: > > A więc przyznajesz , że tu pisałeś od rzeczy : > > Czyli też uważasz, że istnienie boga jest niemożliwe? > Nie - pokazałeś , że mylisz człowieka z Bogiem - więc masz mętlik w głowie... > > A raczej : sam nie wiesz co piszesz... :) > > udowodnij LOL :) j.w. -- www.youtube.com/watch?v=Z0mN4iIsOno Odpowiedz Link Zgłoś
bling.bling Re: Czy rozumiesz sam siebie ?... :) 03.07.12, 17:36 chasyd_666 napisał: > Nie - pokazałeś , że mylisz człowieka z Bogiem - więc masz mętlik w głowie... udowodnij LOL > j.w. > udowodnij j.w. LOL Odpowiedz Link Zgłoś