Kiedy i u nas tak bedzie?

20.06.12, 20:04
wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Teksas-ojciec-skatowal-na-smierc-pedofila-ktory-molestowal-jego-corke,wid,14658872,wiadomosc.html
Jeżeli faktycznie tak było jak piszą to miejmy nadzieję,że krewkiemu ojcu włos z głowy nie spadnie.


pozdrawiam
    • lidka449 Re: Kiedy i u nas tak bedzie? 20.06.12, 21:12
      przeczytałam ...
      uważam,że samosąd czyli wymierzenie kary najgorszej "bestii"(pedofila tak bym nazwała)
      byłoby najskuteczniejszą metodą na eliminację ze społeczeństwa.
      jednak w naszym państwie wymiar sprawiedliwości jeszcze potrafi otoczyć parasolem
      ochronnym takiego dewianta (choroba to,którą należy leczyć bezcelowe zabiegi
      za nasze pieniądze)akurat w tym przypadku nie wierzę w skuteczne ozdrowienie.
    • Gość: inkwizytor Re: Kiedy i u nas tak bedzie? IP: *.warszawa.vectranet.pl 20.06.12, 23:10
      qqazz napisał:

      > Jeżeli faktycznie tak było jak piszą to miejmy nadzieję,że krewkiemu ojcu włos
      > z głowy nie spadnie.

      Raczej płonne nadzieje. Wprawdzie prokurator po dokładnym przeanalizowaniu sprawy, zdecydował, że ojciec 5-latki nie zostanie oskarżony o zabójstwo, ale może być sądzony za nieumyślne spowodowanie śmierci, które różni się od zabójstwa tym, że sprawca nie działa z zamiarem spowodowania śmierci ofiary, ale swoim działaniem (w tym wypadku przez pobicie) powoduje śmierć innego człowieka.
      • narfi Re: Kiedy i u nas tak bedzie? 21.06.12, 02:06
        Gość portalu: inkwizytor

        Wprawdzie prokurator po dokładnym przeanalizowaniu spra
        > wy, zdecydował, że ojciec 5-latki nie zostanie oskarżony o zabójstwo, ale może
        > być sądzony za nieumyślne spowodowanie śmierci, które różni się od zabójstwa ty
        > m, że sprawca nie działa z zamiarem spowodowania śmierci ofiary

        A mozesz laskawie podac zrodlo ,czy to znowu Twoja wlasna radosna tworczosc.
        Wedlug bowiem informacji Associated Press ,sad odstapil od jakiegokolwiek oskarzenia
        ojca .
        "In declining to indict the 23-year-old father in the June 9 killing of Jesus Mora Flores, a Lavaca County grand jury reached the same conclusion as investigators and many of the father's neighbors: He was authorized to use deadly force to protect his daughter."

        www.huffingtonpost.com/huff-wires/20120620/us-texas-father-s-justice/
        • Gość: inkwizytor Re: Kiedy i u nas tak bedzie? IP: *.warszawa.vectranet.pl 21.06.12, 10:20
          narfi napisał:

          > A mozesz laskawie podac zrodlo ,czy to znowu Twoja wlasna radosna tworczosc.
          > Wedlug bowiem informacji Associated Press ,sad odstapil od jakiegokolwiek oskar
          > zenia ojca .

          Ależ oczywiście. Źródłem jest zalinkowany artykuł. A w nim jak byk stoi, że prokurator odstąpił od oskarżenia ojca 5-latki o zabójstwo. Nie ma w nim ani słowa o tym, że odstąpił od jakiegokolwiek oskarżenia. Jeśli zatem dysponujesz innym źródłem informacji, a dysponujesz, to po prostu go podaj, zamiast snuć komentarze do wypowiedzi opartych na zalinkowanym artykule, zgodnie z obowiązującymi zasadami funkcjonującymi na forum.

          • narfi Re: Kiedy i u nas tak bedzie? 21.06.12, 11:57
            W zalinkowanym amerykanskim artykule stoi jak byk:

            "Lavaca County district attorney and sheriff announced that the father will not face charges.
            In declining to indict the 23-year-old father in the June 9 killing of Jesus Mora Flores, a Lavaca County grand jury reached the same conclusion as investigators and many of the father's neighbors: He was authorized to use deadly force to protect his daughter."

            ...albo nie chcialo Ci sie tego artykulu czytac,albo nie zrozumiales co tam jest napisane.

            Natomiast polskie tlumaczenie jest bledne.Powinno byc, ze "ojcu dziewczynki nie zostana przedstawione zadne zarzuty w sprawie o zabojstwo" a nie tak jak napisano "ojciec dziewczynki nie zostanie oskarzony o zabojstwo".
            Z prawnego punktu widzenia roznica jest kolosalna.Dlatego tez zalinkowalem oryginalny artykul po angielsku.
            Na przyszlosc radzilbym nie komentowac polskich tlumaczen artykulow napisanych w obcym jezyku,tylko najpierw zapoznac sie z oryginalem.



            • Gość: inkwizytor Re: Kiedy i u nas tak bedzie? IP: *.warszawa.vectranet.pl 21.06.12, 12:39
              narfi napisał:

              > W zalinkowanym amerykanskim artykule stoi jak byk:

              Link podałeś po moim komentarzu, opartym na artykule wskazanym przez autora wątku.
              Takie obowiązują tu zasady, autor wątku podaje link do artykułu, opatruje go komentarzem i na tej podstawie dyskutujemy. Dobrze by było, gdybyś poznał te zasady, zamiast pitolić o radosnej twórczości.

              > Natomiast polskie tlumaczenie jest bledne.Powinno byc, ze "ojcu dziewczynki nie
              > zostana przedstawione zadne zarzuty w sprawie o zabojstwo" a nie tak jak napis
              > ano "ojciec dziewczynki nie zostanie oskarzony o zabojstwo".

              O tym pisałem w poprzednim poście. Pisałem również o różnicach między zabójstwem a nieumyślnym spowodowaniu śmierci, za który to czyn, moim zdaniem powinien być sądzony sprawca śmierci.

              > Na przyszlosc radzilbym nie komentowac polskich tlumaczen artykulow napisanych
              > w obcym jezyku,tylko najpierw zapoznac sie z oryginalem.

              Przykro mi, ale nie skorzystam z tej, jakże mundrej rady. Będę komentował przedstawiony materiał w wątku. Tobie natomiast radzę, jeśli dysponujesz innymi źródłami informacji, to je po prostu podaj, jako kolejny głos w dyskusji, zamiast złośliwie komentować czyjeś wypowiedzi.
              • narfi Re: Kiedy i u nas tak bedzie? 21.06.12, 12:53
                Mnie rowniez przykro,ale wiele z Twoich postow jest tak "mundrych", ze az sie prosza o jakas zlosliwosc.
                Mam nadzieje, ze za moje zlosliwe wypowiedzi nie zakapujesz mnie do wlasciwych organow,tak jak zdarza Ci sie czynic,bowiem nie jestem zachwycony jak kolejne moje posty wylatuja w kosmos,tak jak to juz kilka razy sie zdarzylo w ciagu ostatnich paru dni.
                • Gość: inkwizytor Re: Kiedy i u nas tak bedzie? IP: *.warszawa.vectranet.pl 21.06.12, 13:07
                  narfi napisał:

                  > Mam nadzieje, ze za moje zlosliwe wypowiedzi nie zakapujesz mnie do wlasciwych
                  > organow,tak jak zdarza Ci sie czynic,

                  Bzdura. Nikogo nigdy nie zakapowałem.
                  Twoje złośliwe wypowiedzi mało mnie obchodzą, co najwyżej wywołają politowanie.

                  >bowiem nie jestem zachwycony jak kolejne
                  > moje posty wylatuja w kosmos,tak jak to juz kilka razy sie zdarzylo w ciagu ost
                  > atnich paru dni.

                  Nie było mnie w kraju przez ostatnie dwa tygodnie. Nie miałem ani czasu ani ochoty wchodzić na to forum. Więc potencjalnych winnych usunięcia Twoich postów szukaj gdzie indziej. Zacznij od siebie.
              • qqazz Re: Kiedy i u nas tak bedzie? 21.06.12, 21:10
                > narfi napisał:
                > O tym pisałem w poprzednim poście. Pisałem również o różnicach między zabójstwe
                > m a nieumyślnym spowodowaniu śmierci, za który to czyn, moim zdaniem powinien b
                > yć sądzony sprawca śmierci.

                No i własnie do tego piję, w USA takie zachowanie jest z urzędu traktowane jako normalne nie podlegajace sciganiu karnemu, u nas wchodzi kwestia kwalifikacji prawnej czynu.

                Nafi dzięki za dodatkowe dane ze źródła.


                pozdrawiam
                • Gość: inkwizytor Re: Kiedy i u nas tak bedzie? IP: *.warszawa.vectranet.pl 21.06.12, 22:07
                  qqazz napisał:

                  > > narfi napisał:
                  > > O tym pisałem w poprzednim poście. Pisałem również o różnicach między zab
                  > ójstwe
                  > > m a nieumyślnym spowodowaniu śmierci, za który to czyn, moim zdaniem powi
                  > nien b
                  > > yć sądzony sprawca śmierci.

                  Nie narfi to napisał, tylko ja. To tak na marginesie....
                  >
                  > No i własnie do tego piję, w USA takie zachowanie jest z urzędu traktowane jako
                  > normalne nie podlegajace sciganiu karnemu,

                  Wierutne kłamstwo.

    • Gość: inkwizytor Re: Kiedy i u nas tak bedzie? IP: *.warszawa.vectranet.pl 21.06.12, 10:41
      Kiedy i u nas tak będzie?
      Mam nadzieję, że nigdy. Ojciec molestowanej córeczki zabił człowieka. To prawda, że dokonał tego czynu w afekcie, powodowany silnym wzburzeniem emocjonalnym, że targały nim ogromne namiętności, że bronił córeczki. Tym niemniej dokonał zbrodni, zbrodni kwalifikowanej jako zabójstwo w afekcie. I za to, moim zdaniem, powinien być sądzony. Nie żyjemy w dżungli, tylko w cywilizowanym świecie, gdzie nie ma miejsca na samosądy czy lincze. To sądy powinny decydować, czy karać i jaki wymiar kary będzie adekwatny dla zabójcy. I tyle.
      • qqazz Re: Kiedy i u nas tak bedzie? 21.06.12, 21:17
        A moim zdaniem w przypadkach szczególnie potępianych czynów powinna funkcjonować instytucja wyjęcia sprawcy spod prawa, lub jak w USA praktyka powinna do tego zmierzać.
        Zbir to nie jest równoprawny członek społeczeństwa tylko wrzód na ciele. On świadomie podejmuje działanie a prawem napadniętego jest odparcie zagrożenia wszelkimi mozliwymi sposobami.
        To nie jest samosąd tylko działanie w obronie swojej lub czyjejś. I to nie jest zabójstwo tylko neutralizacja zagrozenia. Dziwisz się czasem czemu w Ameryce tak popularne są Polish Jokes? To z takich jak Ty tam się śmieją.


        pozdrawiam
        • Gość: inkwizytor Re: Kiedy i u nas tak bedzie? IP: *.warszawa.vectranet.pl 21.06.12, 21:59
          qqazz napisał:

          > A moim zdaniem w przypadkach szczególnie potępianych czynów powinna funkcjonowa
          > ć instytucja wyjęcia sprawcy spod prawa, lub jak w USA praktyka powinna do tego
          > zmierzać.

          Pozbawienie praw sprawcy zbrodni orzeka sąd prawomocnym wyrokiem. Nie ma potrzeby powoływania instytucji rozpatrującej proskrypcję.
          Prawo amerykańskie w żadnym stanie nie zwalnia z odpowiedzialności za zabójstwo. Może sprawcę zabójstwa uniewinnić, jeśli są ku temu powody, ale nie zwalnia nikogo ze śledztwa, a potem procesu sądowego. Ten przypadek to precedens, więc nie pitol głupot na temat prawa amerykańskiego, bo najwyraźniej nie masz o tym zielonego pojęcia.

          > Zbir to nie jest równoprawny członek społeczeństwa tylko wrzód na ciele.

          Każdy obywatel jest z założenia równy wobec prawa. Zbir, jak go określasz, łamie prawo i za to powinien być sądzony i ukarany adekwatnym do swojej winy wyrokiem sądowym.
          Powtarzam, nie żyjemy w dżungli i tu nie obowiązują, na szczęście, prawa buszu.

          > On świ
          > adomie podejmuje działanie a prawem napadniętego jest odparcie zagrożenia wszel
          > kimi mozliwymi sposobami.

          Owszem. Każdy może się bronić, ale nie może przekroczyć tzw granicy obrony koniecznej.

          > To nie jest samosąd tylko działanie w obronie swojej lub czyjejś. I to nie jest
          > zabójstwo tylko neutralizacja zagrozenia.

          Bzdury, to jest zabójstwo w afekcie lub też nieświadome spowodowanie śmierci.

          > Dziwisz się czasem czemu w Ameryce t
          > ak popularne są Polish Jokes? To z takich jak Ty tam się śmieją.

          Bredzisz. Jeżeli już to z Twojej "znajomości" prawa.
          • qqazz Re: Kiedy i u nas tak bedzie? 23.06.12, 15:05
            Nie zwalnia ale jak widać wedle amerykańskiej praktyki to nie jest zabójstwo tylko dozwolona obrona konieczna, a decyzja o kwalifikacji zapada już w trakcie wstępnego badania sprawy.
            Sprawa jak widać w ogóle nie trafi do dalszego rozpoznawania, bo tam to jest rzeczą oczywistą, ze obrona konieczna to prawo do odparcia zagrożenia wszelkimi możliwymi środkami przykładowo kiedy w ciemnej uliczce zaczepi cię gość który siega za pazuchę a Ty masz broń to do niego strzelasz, przyjeżdża Policja przesłuchuje i to często twój ostatni kontakt z organami scigania nawet jak goscia zwijaja w worku jezeli Ty jesteś normalnym obywatelem a on był notowany.
            To nie ja bredzę to tobie się widzi wszystko troche inaczej.


            pozdrawiam
            • Gość: inkwizytor Re: Kiedy i u nas tak bedzie? IP: *.warszawa.vectranet.pl 23.06.12, 16:17
              qqazz napisał:

              > Nie zwalnia ale jak widać wedle amerykańskiej praktyki to nie jest zabójstwo ty
              > lko dozwolona obrona konieczna,

              Tu nastąpiło przekroczenie obrony koniecznej.

              > Sprawa jak widać w ogóle nie trafi do dalszego rozpoznawania, bo tam to jest rz
              > eczą oczywistą, ze obrona konieczna to prawo do odparcia zagrożenia wszelkimi m
              > ożliwymi środkami

              Nie, adekwatnymi do zagrożenia, a nie wszelkimi dostępnymi z zakatowaniem włącznie.

              >przykładowo kiedy w ciemnej uliczce zaczepi cię gość który si
              > ega za pazuchę a Ty masz broń to do niego strzelasz, przyjeżdża Policja przesłu
              > ch...e i to często twój ostatni kontakt z organami scigania

              Najpierw sporządzany jest raport, w siedzibie Policji. Jeśli masz wiarygodnych świadków, którzy potwierdzą Twoją tezę o obronie koniecznej, być może wyjdziesz obronną ręką. W przypadku jakichkolwiek niejasności czy sprzeczności zeznań, zostaje wszczęte śledztwo, a potem wdrożona procedura sądowa. Takie są realia w USA.
            • Gość: rossdarty Re: Kiedy i u nas tak bedzie? IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 23.06.12, 19:27
              Nie znam prawa obowiązującego w Texasie, słyszałem jeno bajdurzenia że za wejście na prywatną posiadłość bez pozwolenia można gościa odstrzelić, ale bez przesady...

              qqazz napisał:
              > bo tam to jest rzeczą oczywistą, ze obrona konieczna to prawo do odparcia zagrożenia >wszelkimi możliwymi środkami

              Z bazuką na gościa z nożem?
              Podejrzewam, że nawet w Teksasie tego żaden sąd nie łyknie.

              Opierając się na polskie definicji:
              Obrona konieczna – okoliczność wyłączająca bezprawność czynu zabronionego. Obrona konieczna jest więc jednym z kontratypów. Dokonanie czynu w sytuacji obrony koniecznej oznacza, że sprawca nie będzie zań ścigany – czyn nie był bowiem bezprawny.
              Obrona konieczna wyłącza również bezprawność czynu niedozwolonego w prawie cywilnym.
              Obrona przed bezprawnym zamachem (atakiem) jest prawem gwarantowanym przez obowiązujący w Polsce Kodeks karny z 1997 roku. Prawo to jest natomiast jednym z podstawowych praw podmiotowych człowieka.


              Jednak:
              ]Nie każdy zamach na dobro własne lub innej osoby uprawnia jednak do podjęcia obrony. Podjęcie obrony koniecznej uzasadnia tylko zamach, który jest bezprawny, bezpośredni i rzeczywisty.
              Cytowane z najprostszego źródła, czyli z wikipedii.
              Twój przykład:
              przykładowo kiedy w ciemnej uliczce zaczepi cię gość który siega za pazuchę a Ty masz broń to do niego strzelasz, przyjeżdża Policja przesłuchuje i to często twój ostatni kontakt z organami scigania nawet jak goscia zwijaja w worku jezeli Ty jesteś normalnym obywatelem a on był notowany.

              Jednak bredzisz.

              A jeśli w tej "ciemnej uliczce zaczepi" Cię gość z mordą za którą dałbyś mu piątkę bez wyroku, ale spanikowany poczciwina bardziej od Ciebie gdzie on pobłądził, widzi gościa, (Ciebie) i z radością podbiega do Ciebie by spytać się o drogę w tej nieprzyjaznej okolicy, sięga za pazuchę bo tam ma kartkę z zapisanym adresem, a Ty mu kulkę między oczy...

              Obrona konieczna to obrona przed rzeczywistym atakiem a nie domniemanym

              Zaczynasz tworzyć...
        • Gość: rossdarty Re: Kiedy i u nas tak bedzie? IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 21.06.12, 22:18
          To co piszesz to temat na kilka wątków.
          Poruszasz kwestię obrony koniecznej własnej lub rodziny.
          Poruszasz temat przekraczania obrony koniecznej.
          Poruszasz temat eliminacji ze społeczeństwa osób bezwartościowych, czyniących zło i nie rokujących nadziei na zmiany w swoim zachowaniu.

          I jak sobie wyobrażasz kryteria tej eliminacji?
          W.g. własnego "widzimisię", wg. poziomu wzburzenia?
          Jak to mówi stare polskie przysłowie, jeden woli córkę a drugi teściową...

          Pozostawmy wymierzanie sprawiedliwości instytucjom do tego powołanym, a to że i sądy czasami się mylą niech będzie potwierdzeniem tego co piszę:
          Osobista ocena czy "ukarać" i w jaki sposób jest bardzo subiektywna i w każdym przypadku inna.

          Sam jestem zwolennikiem przywrócenia KS za najcięższe przestępstwa wobec tych, którzy nie rokują żadnych nadziei na powrót do praworządnego społeczeństwa, też zżymam się że takie coś oddychające tym samym powietrzem co ofiary i poszkodowani jest jeszcze utrzymywane z pieniędzy poszkodowanych, ale jestem także przeciw samosądom, nawet w pierwszej chwili ocenianych za usprawiedliwione, bo jak już napisałem:
          każdy ma swoje własne kryteria oceny zła.
      • Gość: rossdarty Re: Kiedy i u nas tak bedzie? IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 21.06.12, 21:40
        Rozsądny głos w tej dyskusji - popieram.
        Nie tak dawno pisałem coś na temat sprowokowania do łamania prawa, jednak nic nie usprawiedliwia, nazwijmy to: "nawiązki" którą osoba skrzywdzona "oddaje" napastnikowi czy innej osobie wyrządzającej szkody fizyczne, moralne...
        Przy takim podejściu trudno oczekiwać chronienia przez prawo, jeśli pochwala się wykraczanie poza prawo.
        Jak napisałeś: łatwo można zrozumieć wzburzenie ojca, trudno w takiej sytuacji oskarżyć go że bił, aby zabić, jednak śmierć spowodował i nie można tego pochwalać, a tym bardziej marzyć aby sprowadzono takie decyzje na polski teren...

        Choć, kończąc złośliwym komentarzem:

        Może rozwiązałoby to wiele spraw, w tym bardzo bolesną kwestię bezrobocia?
        Ot, dać każdemu dorosłemu "dyspensę" na jednego zabitego, (oczywiście w afekcie), na rok. a afekt zawsze się znajdzie...
      • kolter-xl Re: Kiedy i u nas tak bedzie? 21.06.12, 22:43
        Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

        > Nie żyjemy w dżungli, tylko w cywilizowanym świecie, gdzie nie ma miejsca na samosądy

        Pora do tego wrócić .

    • obiadu-nie-bedzie Re: Kiedy i u nas tak bedzie? 21.06.12, 13:04
      mam nadzieje, ze nigdy.
    • kolter-xl Re: Kiedy i u nas tak bedzie? 21.06.12, 22:35
      qqazz napisał:


      > Jeżeli faktycznie tak było jak piszą to miejmy nadzieję,że krewkiemu ojcu włos
      > z głowy nie spadnie.

      Nie podoba mi się słowo skatował jakoś wydaje mi się ze dotyczy tylko niewinnych ofiar a nie zboczonego,meksyka
    • aborcyjnokoncepcyjnalustracja Chciałbyś tego? 22.06.12, 08:01
      Naprawdę chciałbyś samosądów? Linczów?
      • 1lapaz Re: Chciałbyś tego? 22.06.12, 08:09
        To nie jest samosad tylko obrona najslabszego. Stawanie po stronie istoty niezdolnej do obrony jest jak bohaterstwo, bez wzgledu na powiazania rodzinne. Dobrze, ze ludzie w wiekszosci maja w sobie taka wewnetrzny nakaz niszczenia tego co zle.
      • kolter-xl Re: Chciałbyś tego? 22.06.12, 08:45
        aborcyjnokoncepcyjnalustracja napisała:

        > Naprawdę chciałbyś samosądów? Linczów?

        Może inaczej ;rano wyrok po południu publiczna egzekucja .
        Po co ewidentnego zbira utrzymywać na koszt tego normalnego nie patologicznego społeczeństwa.
        • Gość: inkwizytor Re: Chciałbyś tego? IP: *.warszawa.vectranet.pl 22.06.12, 09:01
          kolter-xl napisał:

          > Może inaczej ;rano wyrok po południu publiczna egzekucja .

          Jeżeli egzekucja, to proponuję spalenie na stosie...
      • qqazz Re: Chciałbyś tego? 23.06.12, 14:57
        A co to ma wspólnego z samosądem? Gość ruszył na pomoc swojemu dziecku dopadajac sprawcę na gorącym uczynku.


        pozdrawiam
        • Gość: inkwizytor Re: Chciałbyś tego? IP: *.warszawa.vectranet.pl 23.06.12, 16:22
          qqazz napisał:

          > A co to ma wspólnego z samosądem? Gość ruszył na pomoc swojemu dziecku dopadaja
          > c sprawcę na gorącym uczynku.

          I w ramach obrony koniecznej miał do dyspozycji cały arsenał środków, by nikczemnikowi uniemożliwić niecny proceder, a nie wymierzać karę i zakatować go na śmierć.
          • kalllka Re: Chciałbyś tego? 23.06.12, 16:58
            nie zgodze sie z Twoja interpretacja prawa, inkwizytorze,
            bowiem jak przytoczyl qqaz, uzycie 'arsenalu srodkow' (?) wynika z teksanskiego prawa (do ich uzycia w przypadku obrony koniecznej)

            ale wracajac do przyczyn sformulowania Twojej opinii,
            te byc moze posadowione w polskich srodkach wyrazu? ('zakatowania na smierc')
            • Gość: inkwizytor Re: Chciałbyś tego? IP: *.warszawa.vectranet.pl 23.06.12, 17:14
              kalllka napisała:

              > nie zgodze sie z Twoja interpretacja prawa, inkwizytorze,

              Masz do tego prawo.

              > bowiem jak przytoczyl qqaz, uzycie 'arsenalu srodkow' (?) wynika z teksanskie
              > go prawa (do ich uzycia w przypadku obrony koniecznej)

              Nie kwestionuję prawa do obrony koniecznej. Jest ono zagwarantowane w każdym stanie, nie tylko w Teksasie. Twierdzę jedynie, że w tym przypadku, owa obrona konieczna została przekroczona, w wyniku której zabito człowieka. I tyle.
              • kalllka Re: Chciałbyś tego? 24.06.12, 03:45
                swoje twierdzenie opierasz na blednej interpretacji prawa.
                blednej bo opartej na polskiej wersji (obrony koniecznej)
                nieszczesny lapso-casus tlumaczeniowy wyjasnil juz, a poslugujac oryginalem, narwij.
                i tyle
    • andrzej256 Jesus 24.06.12, 00:09
      qqazz napisał:

      > wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Teksas-ojciec-skatowal-na-smierc-pedofila-ktory-molestowal-jego-corke,wid,14658872,wiadomosc.html
      > Jeżeli faktycznie tak było jak piszą to miejmy nadzieję,że krewkiemu ojcu włos
      > z głowy nie spadnie.
      >
      >
      > pozdrawiam

      A molestujacy mial na imie "Jesus"...

      "Tragedia rozegrała się, kiedy kilkoro członków rodziny miało zająć się podkuwaniem koni na swojej farmie, a pomagać im miał im 47-letni pracownik z Meksyku, Jesus Mora Flores. W pewnym momencie jednak 5-latka oddaliła się w nieznanym kierunku. "
    • Gość: 437 kropek Czterysta trzydzieści siedem kropek IP: 66.90.73.* 25.06.12, 10:14
      ...........................................................................................................................................................
      ...........................................................................................................................................................
      ...............................................................................................................................
Inne wątki na temat:
Pełna wersja