oszolom-z-radia-maryja
17.07.12, 12:12
Francuzi hucznie obchodzą rocznicę zburzenia Bastylii przez lud Paryża w 1789 roku. Od 1880 roku wydarzenie to traktowane jest jako święto narodowe. Jednak Francuzi nie podkreślają, że szturm na Bastylię, który traktowany jest jako początek rewolucji francuskiej, miał na celu uwolnienie siedmiu pospolitych przestępców. Nic więc dziwnego, że w imię wolności negowano wówczas wolność wyznania i sumienia, a rewolucjoniści nie ujrzeli "ziemskiego raju", jaki im obiecywano. Okres ten stał się czasem terroru, w którym profanowano pięknie brzmiące hasła wolności, równości i braterstwa. Jednak masoni dopięli swego: rewolucja francuska zapoczątkowała walkę z Kościołem.
Moim zdaniem nie ponieważ pod szczytnymi hasłami i ideami zapanował terror i rozpleniły się patologie w polityce i obyczajach. Rewolucja francuska przyniosła śmierć milionom niewinnych ludzi była uwertura do podważenia chrześcijańskiego systemu wartości co nastąpiło w XX wieku. To nie jest żadne święto demokracji lecz PRu! demokracja nie narodziła sie podczas rewolucji francuskiej lecz demokracja jako system władzy rządów był znany już w starożytnej Grecji i Rzymie (do czasów Juliisza Cezara). Jeśli w ogóle można to świętować to tylko na poważnie czcząc ofiary ludobójstwa rewolucjonistów na katolikach w Wandei. To okrucieństwo zapowiadało imperializm i totalitaryzmy -oto do czego prowadzi wyrzucenie Boga z życia społecznego