czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji franc

17.07.12, 12:12
Francuzi hucznie obchodzą rocznicę zburzenia Bastylii przez lud Paryża w 1789 roku. Od 1880 roku wydarzenie to traktowane jest jako święto narodowe. Jednak Francuzi nie podkreślają, że szturm na Bastylię, który traktowany jest jako początek rewolucji francuskiej, miał na celu uwolnienie siedmiu pospolitych przestępców. Nic więc dziwnego, że w imię wolności negowano wówczas wolność wyznania i sumienia, a rewolucjoniści nie ujrzeli "ziemskiego raju", jaki im obiecywano. Okres ten stał się czasem terroru, w którym profanowano pięknie brzmiące hasła wolności, równości i braterstwa. Jednak masoni dopięli swego: rewolucja francuska zapoczątkowała walkę z Kościołem.

Moim zdaniem nie ponieważ pod szczytnymi hasłami i ideami zapanował terror i rozpleniły się patologie w polityce i obyczajach. Rewolucja francuska przyniosła śmierć milionom niewinnych ludzi była uwertura do podważenia chrześcijańskiego systemu wartości co nastąpiło w XX wieku. To nie jest żadne święto demokracji lecz PRu! demokracja nie narodziła sie podczas rewolucji francuskiej lecz demokracja jako system władzy rządów był znany już w starożytnej Grecji i Rzymie (do czasów Juliisza Cezara). Jeśli w ogóle można to świętować to tylko na poważnie czcząc ofiary ludobójstwa rewolucjonistów na katolikach w Wandei. To okrucieństwo zapowiadało imperializm i totalitaryzmy -oto do czego prowadzi wyrzucenie Boga z życia społecznego
    • kolter-xl Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f 17.07.12, 15:10
      Oczywiście ze tak od czasów tej rewolucji ( dzięki za nią bozi) Twoja zbrodnicza sekta nie miała już takiego wpływu na Europę .Na chruście zaoszczędzono bo stosy już nie płonęły ITP
      • oszolom-z-radia-maryja Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f 18.07.12, 11:28
        konserwacja i serwisowanie gilotyny z nawiązka przewyższa koszty chrustu i krzesiwa
        • kolter-xl Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f 18.07.12, 16:30
          oszolom-z-radia-maryja napisał:

          > konserwacja i serwisowanie gilotyny z nawiązka przewyższa koszty chrustu i krzesiwa

          Gdyby chrześcijański władca i spolegliwy mu kler i szlachta słuchały nauk Jezusa co do nadmiernego bogacenia się nie musieli by głodni chłopi łbów im w desperacji ścinać.

    • Gość: Talmud Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f IP: *.chomiczowka.waw.pl 17.07.12, 19:06
      Oczywiście , że nie. To świętowanie zbrodniczej lewicowej ideologii
      • Gość: ka_p_pa Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f IP: *.interwan.pl 17.07.12, 19:13
        Gość portalu: Talmud napisał(a):

        > Oczywiście , że nie. To świętowanie zbrodniczej lewicowej ideologii

        Co takiego zbrodniczego jest w tej ideologii??
        • Gość: Talmud Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f IP: *.chomiczowka.waw.pl 18.07.12, 07:31
          > Co takiego zbrodniczego jest w tej ideologii??

          Coś musiało być , skoro w imię "Wolność , Równość, Braterstwo" wprowadzono dyktaturę i terror i zamordowano ponad milion ludzi (w tym bezbronne kobiety i dzieci w Wandei)...
          • Gość: ka_p_pa Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f IP: *.interwan.pl 18.07.12, 09:02
            Gość portalu: Talmud napisał(a):

            > > Co takiego zbrodniczego jest w tej ideologii??
            >
            > Coś musiało być , skoro w imię "Wolność , Równość, Braterstwo" wprowadzono dykt
            > aturę i terror i zamordowano ponad milion ludzi (w tym bezbronne kobiety i dzie
            > ci w Wandei)...

            w imię "Wolność , Równość, Braterstwo"
            ? Coś ci się znów pomyliło.
            • Gość: Talmud Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f IP: *.chomiczowka.waw.pl 18.07.12, 16:07
              > w imię "Wolność , Równość, Braterstwo"[/i]? Coś ci się znów pomyliło.

              Udowodnij , że to nie były hasła rewolucji we Francji
              • k_a_p_p_a Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f 18.07.12, 16:10
                Gość portalu: Talmud napisał(a):

                > > w imię "Wolność , Równość, Braterstwo"[/i]? Coś ci się znów pomyliło.
                >
                > Udowodnij , że to nie były hasła rewolucji we Francji

                A bujaj się głupku, udowodnij, że ktoś kogoś zamordował w imię tych haseł.
                • Gość: Talmud Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f IP: *.chomiczowka.waw.pl 18.07.12, 19:30
                  > A bujaj się głupku, udowodnij, że ktoś kogoś zamordował w imię tych haseł.

                  To były naczelne hasła tej rewolucji
                • lepian4 Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f 23.07.12, 11:56
                  Jest wiele ksiazek historycznych na temat. Dowodow raczej nie brakuje. Milej nauki ci zycze.
          • kolter-xl Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f 18.07.12, 09:28
            Gość portalu: Talmud napisał(a):

            > > Co takiego zbrodniczego jest w tej ideologii??
            >
            > Coś musiało być , skoro w imię "Wolność , Równość, Braterstwo" wprowadzono dykt
            > aturę i terror i zamordowano ponad milion ludzi (w tym bezbronne kobiety i dzie
            > ci w Wandei)...

            No to teraz widzisz do czego doprowadziła ludzi władza króla namaszczonego przez boga i jego kleru .
        • oszolom-z-radia-maryja Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f 18.07.12, 11:28
          nazizm komunizm dwie wojny światowe, mało ci?
          • kolter-xl Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f 18.07.12, 16:32
            oszolom-z-radia-maryja napisał:

            > nazizm komunizm dwie wojny światowe, mało ci?

            Nazizm cicho wspierany przez watykan , pierwsza wojna wywołana przez namaszczonego przez watykan cesarza Austrii , coś za dużo tam katolicyzmu :))
            • lepian4 Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f 23.07.12, 11:55
              Zajebisty argument! Na czym polegalo poarcie faszyzmu przez Watykan?
      • kolter-xl Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f 17.07.12, 19:19
        Gość portalu: Talmud napisał(a):

        > Oczywiście , że nie. To świętowanie zbrodniczej lewicowej ideologii

        Ta, biedny i wykorzystywany mi.n przez złodziei w sukienkach , lud zrzucił z siebie jarzmo.Chwała im za to
    • bling.bling Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f 17.07.12, 19:12
      moim zdaniem nie powinniście świętować narodzin i śmierci Jezusa z Izraela. To obcy ideolog, którego chore pomysły rozpleniły się w patologię w polityce i obyczajach doprowadzając w efekcie końcowym do imperializmu i totalitaryzmu.
      • paco_lopez Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f 17.07.12, 19:26
        piwi go połachotał gratulacjami za własne wypowiedzi bez linkowania. ja nie świetuję zburzenia bastylii, moja kobita nie świętuje, moi znajomi szwedzi też nie, bo oni w ogóle za francuzami nie przepadają a są równo laiccy. więc ok nie ma po co świętować. a uniego jak zwykle widoczna obsesja . dzieci go kiedyś w tworkach umieszczą.
        • bling.bling Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f 17.07.12, 20:12
          piwi wie, że najlepsze zaczyna się wtedy kiedy da się oszołomstwu mówić tzw własnym głosem.
          • Gość: ka_p_pa Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f IP: *.interwan.pl 17.07.12, 20:30
            bling.bling napisał:

            > piwi wie, że najlepsze zaczyna się wtedy kiedy da się oszołomstwu mówić tzw wła
            > snym głosem.

            Jak w wigilię?
          • paco_lopez Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f 18.07.12, 21:22
            dostojewski by z grobu wstał przyjechał do polski skopiował jego wypociny i drugi tom idoty by napisał.
      • torado Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f 17.07.12, 19:27
        oczywiście, że tak. Powinniśmy świętować wszystkie rocznice, święta obchodzone na Ziemi i w kosmosie czyli we wszechświecie :-DDDDD
    • mjot1 Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f 17.07.12, 19:54
      A ilu was jest?
    • migreniasta Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f 17.07.12, 20:30
      Nie dostrzegam związku pytania zawartego w tytule z treścią wątku.
      Domniemuję,że w jakiś dziwny i znany sobie sposób wykażesz,że Bastylia jest francuską Golgotą. A zamiast krzyża zrodziła ona gilotynę.
      Czyżby nowy mesjanizm się nam wykluwa?
      • Gość: Talmud Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f IP: *.chomiczowka.waw.pl 18.07.12, 07:38
        migreniasta napisała:

        > Nie dostrzegam związku pytania zawartego w tytule z treścią wątku.

        Problemy z rozumieniem tekstu ?...

        "Moim zdaniem nie ponieważ pod szczytnymi hasłami i ideami zapanował terror i rozpleniły się patologie w polityce i obyczajach. Rewolucja francuska przyniosła śmierć milionom niewinnych ludzi "
        • billy.the.kid Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f 18.07.12, 09:19
          no pewnie w rzymie to dopiero byłą demokracja.
          niejaki neron równo z ziemią rżnął KArTOfLI.
          • kolter-xl Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f 18.07.12, 09:31
            billy.the.kid napisał:

            > no pewnie w rzymie to dopiero byłą demokracja.
            > niejaki neron równo z ziemią rżnął KArTOfLI.

            Gdyby za czasów Nerona istniał katolicyzm , to Neron nie byłby Cesarzem a lwy z aren zamiast pałaszować ludzi na arenach , zostałyby zjedzone przez potencjalne ofiary .
          • oszolom-z-radia-maryja Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f 18.07.12, 11:29
            miałem na mysli okres republiki rzymskiej a więc sprzed czasu panowania Nerona
        • kolter-xl Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f 18.07.12, 09:29
          Gość portalu: Talmud napisał(a):

          > migreniasta napisała:
          >
          > > Nie dostrzegam związku pytania zawartego w tytule z treścią wątku.
          >
          > Problemy z rozumieniem tekstu ?...
          >
          > "Moim zdaniem nie ponieważ pod szczytnymi hasłami i ideami zapanował terror i r
          > ozpleniły się patologie w polityce i obyczajach. Rewolucja francuska przyniosła
          > śmierć milionom niewinnych ludzi "

          Ta z tymi milinami ofiar rewolucji francuskiej to sie komuś mocno popierd.....
          • oszolom-z-radia-maryja Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f 18.07.12, 11:30
            www.google.pl/search?aq=f&sugexp=chrome,mod=3&sourceid=chrome&ie=UTF-8&q=ofiary+rewolucji+francuskiej
        • piwi77.0 Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f 18.07.12, 09:40
          Gość portalu: Talmud napisał(a):

          Rewolucja francuska przyniosła śmierć milionom niewinnych ludzi

          To nie rewolucja winna, lecz konstrukcja tego świata, że jak ktoś umiera, to niewinnie. I dotyczy to wszystkich umierających, także tych co dokonują żywota w przerwach pomiędzy rewolucjami i innymi masakrami. Tych kilka wyjątków, którym słusznie należy się kara śmierci można spokojnie pominąć.
          • kolter-xl Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f 18.07.12, 09:54
            piwi77.0 napisał:

            > Gość portalu: Talmud napisał(a):
            >
            > Rewolucja francuska przyniosła śmierć milionom niewinnych ludzi
            >
            > To nie rewolucja winna, lecz konstrukcja tego świata, że jak ktoś umiera, to ni
            > ewinnie. I dotyczy to wszystkich umierających, także tych co dokonują żywota w
            > przerwach pomiędzy rewolucjami i innymi masakrami. Tych kilka wyjątków, którym
            > słusznie należy się kara śmierci można spokojnie pominąć.

            Ano niech najpierw Talmud wskaże dowody na to ze ta rewolucja zabiła więcej niż 100 tys ludzi
            • Gość: ka_p_pa Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f IP: *.interwan.pl 18.07.12, 10:02
              kolter-xl napisał:

              > piwi77.0 napisał:
              >
              > > Gość portalu: Talmud napisał(a):
              > >
              > > Rewolucja francuska przyniosła śmierć milionom niewinnych ludzi
              > >
              > > To nie rewolucja winna, lecz konstrukcja tego świata, że jak ktoś umiera,
              > to ni
              > > ewinnie. I dotyczy to wszystkich umierających, także tych co dokonują żyw
              > ota w
              > > przerwach pomiędzy rewolucjami i innymi masakrami. Tych kilka wyjątków, k
              > tórym
              > > słusznie należy się kara śmierci można spokojnie pominąć.
              >
              > Ano niech najpierw Talmud wskaże dowody na to ze ta rewolucja zabiła więcej niż
              > 100 tys ludzi

              Sto tysięcy czy milion nie zmienia faktu, że były ofiary. Zapewne również niewinne. Ale co z robić w sytuacji "ja albo oni"? Wypłakują krokodyle łzy nad Wandeą a to byli zdrajcy w pełnym słowa znaczeniu. Sprzymierzyli się z agresorami. Gdyby wygrali powywieszali by pół Francji.
              • piwi77.0 Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f 18.07.12, 10:14
                Dodam jeszcze jeden argument za słusznością masakr takich jak ta, do której doszło podczas Rewolucji. Gdyby ludzkość nie znała wojen i masowych mordów, dziś stalibyśmy każdy na jednej nodze (poza uprzywilejowanymi oczywiście), zdychalibyśmy z głodu, pragnienia i braku powietrza, topiąc się we własnych odchodach.
                • Gość: Talmud Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f IP: *.chomiczowka.waw.pl 18.07.12, 16:10
                  > Dodam jeszcze jeden argument za słusznością masakr takich jak ta

                  Popierasz masakry dokonywane przez chrześcijan ?...
                  • k_a_p_p_a Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f 18.07.12, 16:11
                    Gość portalu: Talmud napisał(a):

                    > > Dodam jeszcze jeden argument za słusznością masakr takich jak ta
                    >
                    > Popierasz masakry dokonywane przez chrześcijan ?...

                    To zależy na kim.
                    • piwi77.0 Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f 18.07.12, 16:21
                      k_a_p_p_a napisał:

                      To zależy na kim.

                      I to jest kwintesencja.
                      • k_a_p_p_a Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f 18.07.12, 16:23
                        piwi77.0 napisał:

                        > k_a_p_p_a napisał:
                        >
                        > To zależy na kim.
                        >
                        > I to jest kwintesencja.

                        Wiedziałem, że się ze mną zgodzisz:)
                        • piwi77.0 Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f 18.07.12, 16:35
                          Jestem hipokrytą i dobrze o tym wiem. Ale taki supaari na przykład nie jest tego w stanie pojąć i myśli, że jak mnie zwyzywa od hipokrytów, to zrobi to na mnie wrażenie. Wynalazca rzeczy wynalezionych się znalazł.
                          • supaari Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f 18.07.12, 22:36
                            piwi77.0 napisał:

                            > Jestem hipokrytą i dobrze o tym wiem. Ale taki supaari na przykład nie jest teg
                            > o w stanie pojąć i myśli, że jak mnie zwyzywa od hipokrytów, to zrobi to na mni
                            > e wrażenie. Wynalazca rzeczy wynalezionych się znalazł.

                            Nie, piwcio. Odkrywam twoje oblicze - notorycznego kłamcy i hipokryty - dla innych. Ja wiem, że prawdę ochchodzisz z daleka, ty wiesz to także; inni też powinni - szczególnie jak próbujesz nieudolnie pouczać kogoś o istocie forum i o tym co można na nim robić, a czego nie. Ale pierwsze zdanie z twojego postu świetnie nadaje się na twoją sygnaturkę.
                            • piwi77.0 Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f 19.07.12, 13:44
                              supaari napisał:

                              Odkrywam twoje oblicze - notorycznego kłamcy i hipokryty - dla innych.

                              Nie sądziłem, że aż tak mnie śledzisz, że trafisz na ten mój wpis o Tobie. W kwestii powyższego cytatu zaś, to moje słowa uznania za niezwykłe zacięcie w wykonywaniu tej jakże ambitnej i jak sądzę satysfakcjonującej czynności.

                              Ale pierwsze zdanie z twojego postu świetnie nadaje się na twoją sygnaturkę.

                              Tu się nie zgodzę, bo sygnaturka to nie jest miejsce dla treści banalnych.
                              • supaari :-) 19.07.12, 15:02
                                piwi77.0 napisał:

                                > supaari napisał:
                                >
                                > Odkrywam twoje oblicze - notorycznego kłamcy i hipokryty - dla innych.
                                >
                                > Nie sądziłem, że aż tak mnie śledzisz, że trafisz na ten mój wpis o Tobie. W kw
                                > estii powyższego cytatu zaś, to moje słowa uznania za niezwykłe zacięcie w wyko
                                > nywaniu tej jakże ambitnej i jak sądzę satysfakcjonującej czynności.

                                Kiepsko z twoją wyobraźnią. A może to urojenia prześladowcze (cytat: tak mnie śledzisz [...]? wydaje ci się, że muszę cię śledzic, żeby trafić właśnie na twój wpis na mój temat... ale nie czuj sie wyjątkowy - nie tylko ciebie demaskuję. Jak mi się nawinie jakiś inny koryfeusz pseudo-wiedzy, to też reaguję. Nazbierało sie juz takich... Oj, nazbierało. Żeby cię podbudować - zaliczam cię do 3-4 najjaskrawszych przykładów braku wiedzy, niechęci do myślenia i zatwardziałości w kłamstwie.

                                > Ale pierwsze zdanie z twojego postu świetnie nadaje się na twoją sygnaturkę.
                                >

                                >
                                > Tu się nie zgodzę, bo sygnaturka to nie jest miejsce dla treści banalnych.

                                Właśnie - zdanie, o którym wspomniałem chyba jako jedyne twego autorstwa (pomijając nietuzinkowe brednie, w jakie obfituje twa twórczość) spełnia ten wymóg.
                                • piwi77.0 Re: :-) 19.07.12, 15:17
                                  No to jak żeś trafił na ten mój wpis o Tobie?
                                  1. Czytasz wszystkie posty na tym forum?
                                  2. Czytasz wszystkie posty mojego autorstwa?
                                  3. Regularnie sprawdzasz wyszukiwarką, czy nie pojawił się jakiś post zawierający Twój nick?
                                  • supaari Re: :-) 19.07.12, 15:29
                                    piwi77.0 napisał:

                                    > No to jak żeś trafił na ten mój wpis o Tobie?
                                    > 1. Czytasz wszystkie posty na tym forum?
                                    > 2. Czytasz wszystkie posty mojego autorstwa?
                                    > 3. Regularnie sprawdzasz wyszukiwarką, czy nie pojawił się jakiś post zawierają
                                    > cy Twój nick?

                                    Szukałem pewnej dyskusji z moim udziałem sprzed miesiąca lub dwóch. Wpisałem swój nick w wyszukiwarce, potem zaznaczyłem kolejnośc wg daty i... niespodzianka!
                                    Ale to nie wiele wspólnego z rewolucją francuską...
                                    • piwi77.0 Re: :-) 19.07.12, 15:38
                                      Trochę dziwne, bo ja gdybym szukał dyskusji z moim udziałem, szukałbym mojego nicka wśród autorów, a nie w treściach. Czyli wpisałbym piwi77.0 do pola autor, a nie treść.
                                      • supaari Re: :-) 19.07.12, 15:50
                                        piwi77.0 napisał:

                                        > Trochę dziwne, bo ja gdybym szukał dyskusji z moim udziałem, szukałbym mojego n
                                        > icka wśród autorów, a nie w treściach. Czyli wpisałbym piwi77.0 do pola
                                        > autor, a nie treść.

                                        Nie jest dziwne. Nie chcialem wpisywać w wyszukiwarkę zaawansowaną, bo to zajmuje wiecej czasu, a podejrzewałem, że chronologicznie wyświetli się na pierwszej stronie, bo to był całkiem niedawny wątek (o zombies)
                                        • piwi77.0 Re: :-) 19.07.12, 15:57
                                          Całkiem niedawny wątek, nawet wiesz o czym, a Ty szukałeś siebie w nim wyszukiwarką? Oj, brniesz coraz bardziej.
                                          • supaari Re: :-) 19.07.12, 16:05
                                            piwi77.0 napisał:

                                            > Całkiem niedawny wątek, nawet wiesz o czym, a Ty szukałeś siebie w nim w
                                            > yszukiwarką? Oj, brniesz coraz bardziej.


                                            Pokombinuj, pokombinuj... Wczoraj szukałem wątku, w którym brałem udział i pamiętałem, że dotyczył jakiejś reklamy. Całkiem niedawno w nim pisałem. Sprawdzam - znajduję (oprócz niego znajduję swój nick w wątku, w którym nie pisałem), a teraz ty się dziwisz, że dzisiaj pamiętam o czym był ten wątek... Komiczne :-D

                                            BTW - właśnie zdałem sobie sprawe, ze twój zestaw mozliwości nie obejmował np. tego, że jestem także np. kappą i wiedziałem, że napisałeś o supaarim, bo w wątku o rewolucji brałem udział.
                                            • piwi77.0 Re: :-) 19.07.12, 19:04
                                              supaari napisał:

                                              ...

                                              No dobrze. Przyjmuję więc, że to czysty przypadek, a nie jakaś obsesja.
                                      • kolter-xl Re: :-) 19.07.12, 16:09
                                        piwi77.0 napisał:

                                        > Trochę dziwne, bo ja gdybym szukał dyskusji z moim udziałem, szukałbym mojego n
                                        > icka wśród autorów, a nie w treściach. Czyli wpisałbym piwi77.0 do pola
                                        > autor, a nie treść.

                                        Przeciez on w żywe oczy łże .
                                        • supaari Re: :-) 19.07.12, 16:26
                                          kolter-xl napisał:

                                          > piwi77.0 napisał:
                                          >
                                          > > Trochę dziwne, bo ja gdybym szukał dyskusji z moim udziałem, szukałbym mo
                                          > jego n
                                          > > icka wśród autorów, a nie w treściach. Czyli wpisałbym piwi77.0 do
                                          > pola
                                          > > autor, a nie treść.
                                          >
                                          > Przeciez on w żywe oczy łże .

                                          Masz rację - piwi w żywe oczy łże. Ale akurat tutaj zapewne nie. Chcąc odnaleźć dyskusję ze swoim udziałem wszedłby do zaawansowanej wyszukiwarki (zamist użyć dostępnego ze strony startowej forum pola "szukaj na forum") i tam wpisałby w polu "autor" to, co mógłby wpisać w polu znacznie łatwiej dostępnym; wyniki uzyskałby te same lub prawie. Zatem uważam, że troszkę krzywdzisz piwiego wpisując pod jego słowami zarzut, że łże. Tu akurat chyba napisał prawdę.
                                          • kolter-xl Re: :-) 19.07.12, 16:40
                                            supaari napisał:

                                            > Masz rację - piwi w żywe oczy łże.

                                            Nie on, a ty łżesz !!

                                            Ale akurat tutaj zapewne nie. Chcąc odnaleźć
                                            > dyskusję ze swoim udziałem wszedłby do zaawansowanej wyszukiwarki (zamist użyć
                                            > dostępnego ze strony startowej forum pola "szukaj na forum") i tam wpisałby w
                                            > polu "autor" to, co mógłby wpisać w polu znacznie łatwiej dostępnym; wyniki uzy
                                            > skałby te same lub prawie. Zatem uważam, że troszkę krzywdzisz piwiego wpisując
                                            > pod jego słowami zarzut, że łże. Tu akurat chyba napisał prawdę.

                                            Winny się tłumaczy zostałeś zdemaskowany jak 5 latek :)))) Powiedz prawdę za cel postawiłeś sobie demaskować prawdziwe czy też urojone wymyślone przez ciebie kłamstwa Piwiego !!
                                            • supaari Re: :-) 19.07.12, 16:48
                                              kolter-xl napisał:

                                              > supaari napisał:
                                              >
                                              > > Masz rację - piwi w żywe oczy łże.
                                              >
                                              > Nie on, a ty łżesz !!

                                              Jako zywo - zacytowałeś tekst piwiego, w którym ani słowa nie było o mnie i skomentowałeś, że łże. o w sposób jasy wskazuje, że miałeś na myśli jego. Kiedy zaś wykazałem, że w tym miejscu piwi raczej pisze prawdę, zaczynasz się głupi tłumaczyć (a wg ciebie winny się tłumaczy), że to było o mnie.

                                              > Ale akurat tutaj zapewne nie. Chcąc odnaleźć
                                              > > dyskusję ze swoim udziałem wszedłby do zaawansowanej wyszukiwarki (zamist
                                              > użyć
                                              > > dostępnego ze strony startowej forum pola "szukaj na forum") i tam wpisał
                                              > by w
                                              > > polu "autor" to, co mógłby wpisać w polu znacznie łatwiej dostępnym; wyni
                                              > ki uzy
                                              > > skałby te same lub prawie. Zatem uważam, że troszkę krzywdzisz piwiego wp
                                              > isując
                                              > > pod jego słowami zarzut, że łże. Tu akurat chyba napisał prawdę.
                                              >
                                              > Winny się tłumaczy zostałeś zdemaskowany jak 5 latek :)))) Powiedz prawdę za c
                                              > el postawiłeś sobie demaskować prawdziwe czy też urojone wymyślone przez ciebi
                                              > e kłamstwa Piwiego !!

                                              Ktos tu się tłumaczył oprócz ciebie?
                                              • kolter-xl Re: :-) 19.07.12, 16:53
                                                supaari napisał:


                                                > Jako zywo - zacytowałeś tekst piwiego, w którym ani słowa nie było o mnie i sko
                                                > mentowałeś, że łże. o w sposób jasy wskazuje, że miałeś na myśli jego. Kiedy za
                                                > ś wykazałem, że w tym miejscu piwi raczej pisze prawdę, zaczynasz się głupi tłu
                                                > maczyć (a wg ciebie winny się tłumaczy), że to było o mnie.

                                                Nie obracaj kota c ipą mowa była o tobie, te swoje pokrętne gadki zostaw swoim parafianom .

                                                > Ktos tu się tłumaczył oprócz ciebie?

                                                Ty ,i to strasznie naiwnie !!
                                                • supaari Re: :-) 19.07.12, 17:38
                                                  kolter-xl napisał:

                                                  > supaari napisał:
                                                  >
                                                  >
                                                  > > Jako zywo - zacytowałeś tekst piwiego, w którym ani słowa nie było o mnie
                                                  > i sko
                                                  > > mentowałeś, że łże. o w sposób jasy wskazuje, że miałeś na myśli jego. Ki
                                                  > edy za
                                                  > > ś wykazałem, że w tym miejscu piwi raczej pisze prawdę, zaczynasz się głu
                                                  > pi tłu
                                                  > > maczyć (a wg ciebie winny się tłumaczy), że to było o mnie.
                                                  >
                                                  > Nie obracaj kota c ipą mowa była o tobie, te swoje pokrętne gadki zostaw swoim
                                                  > parafianom .

                                                  Przecież wpisałeś się pod tekstem piwiego, w którym to tekście nie było słowa o mnie i napisałeś, że łze w żywe oczy. Musiało to byc o piwim!

                                                  > > Ktos tu się tłumaczył oprócz ciebie?
                                                  >
                                                  > Ty ,i to strasznie naiwnie !!

                                                  Gdzie? Ty się tłumaczyleś, że to nie o piwim pisałeś, że łże, tylko o mnie, ale nie byłeś przekonujący.
                                                  • kolter-xl Re: :-) 19.07.12, 17:45
                                                    supaari napisał:

                                                    > Przecież wpisałeś się pod tekstem piwiego, w którym to tekście nie było słowa o
                                                    > mnie i napisałeś, że łze w żywe oczy. Musiało to byc o piwim!

                                                    Nie, to było o tobie i tylko tobie krętaczu !!

                                                    > Gdzie? Ty się tłumaczyleś, że to nie o piwim pisałeś, że łże, tylko o mnie, ale
                                                    > nie byłeś przekonujący.

                                                    Nie, katolicki łgarzu Jezus ci ufać przestanie jak tu tak będziesz w żywe oczy łgał .
                                                    Mowo jako o łgarzu jest o tobie i tylko tobie.Aha i żeby było jasne odnoszę się tylko do tych słów nazywając je łgarstwem . Inne twoje posty mnie nie interesują ;

                                                    Autor: supaari  19.07.12, 15:29
                                                    " Szukałem pewnej dyskusji z moim udziałem sprzed miesiąca lub dwóch. Wpisałem swój nick w wyszukiwarce, potem zaznaczyłem kolejnośc wg daty i... niespodzianka!
                                                    Ale to nie wiele wspólnego z rewolucją francuską... "
                                                  • supaari Re: :-) 19.07.12, 17:54
                                                    kolter-xl napisał:

                                                    > supaari napisał:
                                                    >
                                                    > > Przecież wpisałeś się pod tekstem piwiego, w którym to tekście nie było s
                                                    > łowa o
                                                    > > mnie i napisałeś, że łze w żywe oczy. Musiało to byc o piwim!
                                                    >
                                                    > Nie, to było o tobie i tylko tobie krętaczu !!

                                                    Sugerujesz, że piwi pisząc o mnie uzywa zaimka ja? Czy może - skoro mylą ci sie osoby - zwracasz się do piwcia per krętaczu?

                                                    > > Gdzie? Ty się tłumaczyleś, że to nie o piwim pisałeś, że łże, tylko o mni
                                                    > e, ale
                                                    > > nie byłeś przekonujący.
                                                    >
                                                    > Nie, katolicki łgarzu Jezus ci ufać przestanie jak tu tak będziesz w żywe oczy
                                                    > łgał .
                                                    > Mowo jako o łgarzu jest o tobie i tylko tobie.Aha i żeby było jasne odnoszę się
                                                    > tylko do tych słów nazywając je łgarstwem . Inne twoje posty mnie nie interes
                                                    > ują ;
                                                    >
                                                    > Autor: supaari  19.07.12, 15:29
                                                    > " Szukałem pewnej dyskusji z moim udziałem sprzed miesiąca lub dwóch. Wpisałem
                                                    > swój nick w wyszukiwarce, potem zaznaczyłem kolejnośc wg daty i... niespodziank
                                                    > a!
                                                    > Ale to nie wiele wspólnego z rewolucją francuską... "

                                                    Ależ koltinko, wpisałeś się pod słowami piwcia, wśród których nie było tego, co teraz przytoczyłeś. Trochę się gubisz... Albo nawet nie trochę :-)
                                                  • kolter-xl Re: :-) 19.07.12, 17:58
                                                    supaari napisał:


                                                    > > Nie, to było o tobie i tylko tobie krętaczu !!
                                                    >
                                                    > Sugerujesz, że piwi pisząc o mnie uzywa zaimka ja? Czy może - skoro mylą
                                                    > ci sie osoby - zwracasz się do piwcia per krętaczu?

                                                    Nie dział na mnie ta twoja pokrętna typowa dla łgarzy erystyka .

                                                    > Ależ koltinko, wpisałeś się pod słowami piwcia, wśród których nie było tego, co
                                                    > teraz przytoczyłeś. Trochę się gubisz... Albo nawet nie trochę :-)

                                                    P ierdol się łgarzu , mnie w swój słowotok nie wkręcaj bo olewam ciebie i twoje pokrętne łgarskie teksty .
                                                  • supaari Re: :-) 19.07.12, 18:10
                                                    kolter-xl napisał:
                                                    > Nie dział na mnie ta twoja pokrętna typowa dla łgarzy erystyka .

                                                    Nie dział na ciebie logika! komentujesz słowa piwiego pisząc, że łże, a jak ci tlumaczę, że owszem, ale nie tutaj, to się pultasz.... logika, koltuś, logika! Nie dział na ciebie, ale cię załatwiła na cacy.

                                                    > P ierdol się łgarzu , mnie w swój słowotok nie wkręcaj bo olewam ciebie i twoje
                                                    > pokrętne łgarskie teksty .

                                                    Wraca stary koltuś! Nawet użył słowa słowotok. Jestem pewien, że nauczył sie ode mnie. ale uzył w niewłaściwy sposób. Apel do koltusia: jak nauczysz sę pisac lub kopiować słowo, to sprawdź co oznacza.
                                                  • piwi77.0 Re: :-) 19.07.12, 19:22
                                                    No i cały supaari, znów dojebał się do formalizmów, żeby zgubić temat. Nie potrafisz (żeby to była jedyna rzecz, której nie potrafisz) zrozumieć, że kolter mógł na przykład spędzić jakiś czas za granicą, może nawet większość swego życia, że jedyny jego kontakt z polskim to być może jest tylko to forum i być może w ogóle trzeba go podziwiać, że potrafi pisać po polsku aż tak dobrze. Jesteś ułomny we wczuwaniu się w sytuację innych, a jedyne co robisz niemal perfekcyjnie do robienie sobie głupich drwin z tych, których stanowiska nie są zgodne z Twoimi.
                                                  • supaari Re: :-) 19.07.12, 19:38
                                                    piwi77.0 napisał:

                                                    > No i cały supaari, znów dojebał się do formalizmów, żeby zgubić temat. Nie potr
                                                    > afisz (żeby to była jedyna rzecz, której nie potrafisz) zrozumieć, że kolter mó
                                                    > gł na przykład spędzić jakiś czas za granicą, może nawet większość swego życia,
                                                    > że jedyny jego kontakt z polskim to być może jest tylko to forum i być może w
                                                    > ogóle trzeba go podziwiać, że potrafi pisać po polsku aż tak dobrze. Jesteś uło
                                                    > mny we wczuwaniu się w sytuację innych, a jedyne co robisz niemal perfekcyjnie
                                                    > do robienie sobie głupich drwin z tych, których stanowiska nie są zgodne z Twoi
                                                    > mi.

                                                    No wiesz? Kolter zarzuca ci łgarstwo, ja cię bronię, wyjaśniam, że moim zdaniem pisałeś prawdę, a ty nawet odrobiny wdzięczności nie jesteś w stanie okazać? Taka niewdzięczność... Wczuj się teraz w moją sytuację - jeśli potrafisz robic to lepiej niż ja - i zastanów się jak się czuję.
                                                  • kolter-xl Re: :-) 19.07.12, 20:24
                                                    supaari napisał:


                                                    > No wiesz? Kolter zarzuca ci łgarstwo, ja cię bronię,

                                                    Zwyczajem twojego brata w katolicyzmie emdzika zapytam Udowodnij ??

                                                    wyjaśniam, że moim zdaniem
                                                    > pisałeś prawdę, a ty nawet odrobiny wdzięczności nie jesteś w stanie okazać? T
                                                    > aka niewdzięczność... Wczuj się teraz w moją sytuację - jeśli potrafisz robic t
                                                    > o lepiej niż ja - i zastanów się jak się czuję.

                                                    Oj Antoś gra tutaj zatroskanego.
                                                  • supaari Re: :-) 19.07.12, 20:37
                                                    kolter-xl napisał:

                                                    > supaari napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > No wiesz? Kolter zarzuca ci łgarstwo, ja cię bronię,
                                                    >
                                                    > Zwyczajem twojego brata w katolicyzmie emdzika zapytam Udowodnij ??

                                                    1. To nie jest pytanie.
                                                    2. Jeśli życzysz sobie dowodu, to treść twojego postu wystarczy. Żeby było łatwiej zrozumieć -dam go w konwencji dialogu:

                                                    piwi:

                                                    Trochę dziwne, bo ja gdybym szukał dyskusji z moim udziałem, szukałbym mojego nicka wśród autorów, a nie w treściach. Czyli wpisałbym piwi77.0 do pola autor, a nie treść.

                                                    kolter:
                                                    Przeciez on w żywe oczy łże .

                                                    Ewidentnie zarzucasz łgarstwo piwiemu. Dopiero jak ci wytłumaczyłem, że w tym przypadku się mylisz - zaczynasz kręcić i się tłumaczyć (a jak sam napisałeś - winny się tłumaczy).
                                                  • kolter-xl Re: :-) 19.07.12, 20:48
                                                    supaari napisał:


                                                    > Ewidentnie zarzucasz łgarstwo piwiemu. Dopiero jak ci wytłumaczyłem, że
                                                    > w tym przypadku się mylisz - zaczynasz kręcić i się tłumaczyć (a jak sam napisa
                                                    > łeś - winny się tłumaczy).

                                                    Nie ewidentnie mowa o tobie a wskazuje na to to jedno słowo on czyli ty Piwi na 100% wiedziałby ze mowa o tobie !! wiec pi erdol się katolicki łgarzu
                                                  • supaari Re: :-) 19.07.12, 21:10
                                                    kolter-xl napisał:

                                                    > supaari napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Ewidentnie zarzucasz łgarstwo piwiemu. Dopiero jak ci wytłumaczyłe
                                                    > m, że
                                                    > > w tym przypadku się mylisz - zaczynasz kręcić i się tłumaczyć (a jak sam
                                                    > napisa
                                                    > > łeś - winny się tłumaczy).
                                                    >
                                                    > Nie ewidentnie mowa o tobie a wskazuje na to to jedno słowo on czyli ty
                                                    > Piwi na 100% wiedziałby ze mowa o tobie !! wiec pi erdol się katolicki łgarzu

                                                    O mnie tam ani słowa nie było. Równie dobrze mógłbyś pleść, że mowa o premierze Tusku lub Rajoyu. Ponieważ piwi był jedyną postacia, o której mowa była w zamieszczonym przez ciebie tekście, zaimek on musi odnosić się własnie do niego. co wiedziałby piwi - nie dbam, nie ma to znaczenia.
                                                  • kolter-xl Re: :-) 19.07.12, 21:15
                                                    supaari napisał:

                                                    > O mnie tam ani słowa nie było. Równie dobrze mógłbyś pleść, że mowa o premierze
                                                    > Tusku lub Rajoyu. Ponieważ piwi był jedyną postacia, o której mowa była w zami
                                                    > eszczonym przez ciebie tekście, zaimek on musi odnosić się własnie do ni
                                                    > ego. co wiedziałby piwi - nie dbam, nie ma to znaczenia.

                                                    Antoś tłumacz to sobie jak chcesz , obstawiam każde pieniądze ze Piwi wie ze to nie o nim.No a ty się p ierdol
                                                  • piwi77.0 Re: :-) 19.07.12, 21:17
                                                    supaari napisał:

                                                    Ewidentnie zarzucasz łgarstwo piwiemu.

                                                    Albo udajesz, albo jesteś ograniczony. Kolter nie zwraca się do mnie w trzeciej osobie. Nie wiem, może Ty masz taki zwyczaj, zwracania się do romówcy w osobie trzeciej, ale to nie jest normalne.
                                                  • kolter-xl Re: :-) 19.07.12, 21:42
                                                    piwi77.0 napisał:

                                                    > supaari napisał:
                                                    >
                                                    > Ewidentnie zarzucasz łgarstwo piwiemu.
                                                    >
                                                    > Albo udajesz, albo jesteś ograniczony. Kolter nie zwraca się do mnie w trzeciej
                                                    > osobie. Nie wiem, może Ty masz taki zwyczaj, zwracania się do romówcy w osobie
                                                    > trzeciej, ale to nie jest normalne.

                                                    Ano Antoś(supaari ) musi się czuć samotny skoro takie tematy go dręczą :))
                                                  • supaari Re: :-) 20.07.12, 11:11
                                                    piwi77.0 napisał:

                                                    > supaari napisał:
                                                    >
                                                    > Ewidentnie zarzucasz łgarstwo piwiemu.
                                                    >
                                                    > Albo udajesz, albo jesteś ograniczony. Kolter nie zwraca się do mnie w trzeciej
                                                    > osobie. Nie wiem, może Ty masz taki zwyczaj, zwracania się do romówcy w osobie
                                                    > trzeciej, ale to nie jest normalne.

                                                    Zaimek on uzyty przez naszego dzielnego koltusia może dotyczyć tylko kogoś, o kim mowa w wypowiedzi poprzedzającej. W tym przypadku - ciebie.
                                                  • piwi77.0 Re: :-) 20.07.12, 11:24
                                                    supaari napisał:

                                                    Zaimek on uzyty przez naszego dzielnego koltusia może dotyczyć tylko kogoś, o kim mowa w wypowiedzi poprzedzającej. W tym przypadku - ciebie.

                                                    Skoro zamierzasz trwać w odporności na wyjaśnienia, to sobie trwaj.
                                                  • kolter-xl Re: :-) 20.07.12, 13:07
                                                    supaari napisał:

                                                    > piwi77.0 napisał:
                                                    >
                                                    > > supaari napisał:
                                                    > >
                                                    > > Ewidentnie zarzucasz łgarstwo piwiemu.
                                                    > >
                                                    > > Albo udajesz, albo jesteś ograniczony. Kolter nie zwraca się do mnie w tr
                                                    > zeciej
                                                    > > osobie. Nie wiem, może Ty masz taki zwyczaj, zwracania się do romówcy w
                                                    > osobie
                                                    > > trzeciej, ale to nie jest normalne.
                                                    >
                                                    > Zaimek on uzyty przez naszego dzielnego koltusia może dotyczyć tylko kog
                                                    > oś, o kim mowa w wypowiedzi poprzedzającej. W tym przypadku - ciebie.

                                                    Przyjmij ze to pomyła i ten zaimek idealnie pasuje do ciebie .
                                                  • kolter-xl Re: :-) 19.07.12, 20:27
                                                    piwi77.0 napisał:

                                                    > No i cały supaari, znów dojebał się do formalizmów, żeby zgubić temat.

                                                    Dokładnie , czasem jak czytam teksty Antosia to tak jakbym wojtyłę albo innego katabasa czytał pusty słowotok !!, pyskuje byle za wszelka cenę nie stracić twarzy
                                                  • kolter-xl Re: :-) 19.07.12, 20:19
                                                    supaari napisał:

                                                    > kolter-xl napisał:
                                                    > > Nie dział na mnie ta twoja pokrętna typowa dla łgarzy erystyka .
                                                    >
                                                    > Nie dział na ciebie logika! komentujesz słowa piwiego pisząc, że
                                                    > łże, a jak ci tlumaczę, że owszem, ale nie tutaj, to się pultasz.... logika, ko
                                                    > ltuś, logika! Nie dział na ciebie, ale cię załatwiła na cacy.

                                                    Powiedziałem ci pi erdol się zakłamany katoliku.

                                                    > > P ierdol się łgarzu , mnie w swój słowotok nie wkręcaj bo olewam ciebie i
                                                    > twoje
                                                    > > pokrętne łgarskie teksty .
                                                    >
                                                    > Wraca stary koltuś! Nawet użył słowa słowotok. Jestem pewien, że nauczył
                                                    > sie ode mnie. ale uzył w niewłaściwy sposób. Apel do koltusia: jak nauczysz sę
                                                    > pisac lub kopiować słowo, to sprawdź co oznacza.

                                                    Pie rdol sie katolicki łgarzu
                                          • piwi77.0 Re: :-) 19.07.12, 19:10
                                            supaari napisał:

                                            Masz rację - piwi w żywe oczy łże. Ale akurat tutaj zapewne nie. Chcąc odnaleźć
                                            dyskusję ze swoim udziałem wszedłby do zaawansowanej wyszukiwarki (zamist użyć
                                            dostępnego ze strony startowej forum pola "szukaj na forum") i tam wpisałby w polu "autor" to, co mógłby wpisać w polu znacznie łatwiej dostępnym; wyniki uzyskałby te same lub prawie.


                                            Nie pamiętam kiedy korzystałem z wyszukiwarki, w każdym razie w tym roku ani razu, a w przeszłości może 3 lub 4 razy. Bardziej ch...ową wyszukiwarkę trudno sobie wyobrazić, więc nie nie jest możliwe, żebym miał z niej korzystać. Poza tym nie grzebię w zamierzchłych czasach.
                                            • supaari Re: :-) 19.07.12, 19:19
                                              piwi77.0 napisał:

                                              > supaari napisał:
                                              >
                                              > Masz rację - piwi w żywe oczy łże. Ale akurat tutaj zapewne nie. Chcąc odnal
                                              > eźć
                                              > dyskusję ze swoim udziałem wszedłby do zaawansowanej wyszukiwarki (zamist użyć
                                              > dostępnego ze strony startowej forum pola "szukaj na forum") i tam wpisałby w p
                                              > olu "autor" to, co mógłby wpisać w polu znacznie łatwiej dostępnym; wyniki uzys
                                              > kałby te same lub prawie.

                                              >
                                              > Nie pamiętam kiedy korzystałem z wyszukiwarki, w każdym razie w tym roku ani ra
                                              > zu, a w przeszłości może 3 lub 4 razy.

                                              To nieco wyjasnia - możesz nie mieć pojęcia, że wyszukiwanie zaawansowane nie jest tak łatwo dostepne, jak możnaby oczekiwać.

                                              Bardziej ch...ową wyszukiwarkę trudno so
                                              > bie wyobrazić, więc nie nie jest możliwe, żebym miał z niej korzystać. Poza tym
                                              > nie grzebię w zamierzchłych czasach.

                                              To też nieco wyjaśnia - nie pamiętasz co twierdziłeś 2 lata temu, co rok, a co miesiąc temu (czasami wręcz nie pamiętasz co pisałeś kilka godzin wcześniej). I stąd ten brak spójności... Może jakies pigułki na pamięć by pomogły? Żebyś chociaż w ogólnym zarysie nie gubił się we własnych woltach... Chociaż nie - to nie jest zagubienie tylko coś innego.
                                              • piwi77.0 Re: :-) 19.07.12, 19:32
                                                supaari napisał:

                                                To nieco wyjasnia - możesz nie mieć pojęcia, że wyszukiwanie zaawansowane nie jest tak łatwo dostepne, jak możnaby oczekiwać.

                                                Bez przesady. Wystarczy z ciekawości wcisnąć Szukaj bez wpisania czegokolwiek, potem kliknąć szukanie zaawansowane, czy jakoś tak i cała nieskomplikowana komplikacja jest jak na dłoni. Całą procedura trwa góra 3 sekundy. To zaawansowane jest tak prymitywne, że GW powinna się wstydzić, gdzie Ty widzisz wyższą szkołę jazdy, pozostanie dla mnie tajemnicą.

                                                To też nieco wyjaśnia - nie pamiętasz co twierdziłeś 2 lata temu, co rok, a co miesiąc temu (czasami wręcz nie pamiętasz co pisałeś kilka godzin wcześniej). I stąd ten brak spójności... Może jakies pigułki na pamięć by pomogły? Żebyś chociaż w ogólnym zarysie nie gubił się we własnych woltach... Chociaż nie - to nie jest zagubienie tylko coś innego.

                                                Patrzcie jaki sprytny i taki niby inteligentny. Pewnie, że nie wszystko z przeszłości pamiętam, a Ty pamiętasz wszystko? To dlaczego szukałeś swojego udziału w niedawnym wątku wyszukiwarką, jak sam twierdziłeś? Żeby przetestować wyszukiwarkę, czy dlatego, że Ci wyleciało z Twojej pamięci wszystko pamiętającej?
                                                Jeżeli Ty lepiej pamiętasz moje posty sprzed 2 lat niż ja sam osobiście, to może być to dowodem na twoją doskonałą pamięć (gdyby nie ta cholerna wyszukiwarka, z której wczoraj korzystałeś), lub ocierasz się się o coś w rodzaju obsesji na moim punkcie.
                                                • supaari Re: :-) 19.07.12, 19:47
                                                  piwi77.0 napisał:

                                                  > Bez przesady. Wystarczy z ciekawości wcisnąć Szukaj bez wpisania czegoko
                                                  > lwiek, potem kliknąć szukanie zaawansowane, czy jakoś tak i cała nieskom
                                                  > plikowana komplikacja jest jak na dłoni. Całą procedura trwa góra 3 sekundy. To
                                                  > zaawansowane jest tak prymitywne, że GW powinna się wstydzić, gdzie Ty
                                                  > widzisz wyższą szkołę jazdy, pozostanie dla mnie tajemnicą.

                                                  1. Trwa dłużej - o czym pisałem - i daje ten sam efekt (przynajmniej w omawianym przykładzie). Po co więc tego używać?

                                                  > Patrzcie jaki sprytny i taki niby inteligentny. Pewnie, że nie wszystko z przes
                                                  > złości pamiętam, a Ty pamiętasz wszystko?

                                                  Nie. Ale nie zdarza mi się w ciągu kilku dni twierdzic, że pewnym tekstem: (1) kłamałem, (2)być może podawałem nieścisłe informacje, (3) nieco kłamałem, (4) mówiłem prawdę i (5) mówiłem prawdę, ale nie całą. A tobie - owszem.

                                                  To dlaczego szukałeś swojego udziału
                                                  > w niedawnym wątku wyszukiwarką, jak sam twierdziłeś? Żeby przetestować wyszukiw
                                                  > arkę, czy dlatego, że Ci wyleciało z Twojej pamięci wszystko pamiętającej?

                                                  Żeby przypomnieć sobie całkowiecie nieistotną rzecz: jaka to była reklama.

                                                  > Jeżeli Ty lepiej pamiętasz moje posty sprzed 2 lat niż ja sam osobiście, to moż
                                                  > e być to dowodem na twoją doskonałą pamięć (gdyby nie ta cholerna wyszukiwarka,
                                                  > z której wczoraj korzystałeś), lub ocierasz się się o coś w rodzaju obsesji na
                                                  > moim punkcie.

                                                  Nieeee. Nie pamiętam dokładniej od ciebie twoich tekstów sprzed dwóch lat. A przynajmniej nie wszystkie. Ale niektóre zapadly mi w pamięć... Na przyklad ten, jak odgrażałeś się Brumowi, że posłuzyłby za worek treningowy, gdyby był bliżej. Albo ten wątek o salezjanach... Szczegóły zawsze moge sprawdzić w wyszukiwarce. I w tym przypadku użyłbym zaawansowanej.
                  • kolter-xl Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f 18.07.12, 16:28
                    Gość portalu: Talmud napisał(a):

                    > > Dodam jeszcze jeden argument za słusznością masakr takich jak ta
                    >
                    > Popierasz masakry dokonywane przez chrześcijan ?...

                    Chrześcijanie byli tylko masakrowani ostatni raz na początku IV wieku. Potem już tylko katolicyzm mordował .
              • kolter-xl Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f 18.07.12, 16:25
                Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                > Sto tysięcy czy milion nie zmienia faktu, że były ofiary. Zapewne również niewinne.

                Tak ,ale kłamcy którzy wolą bronić kler i szlachtę która bezlitośnie niszczyła chłopów, dodatkowo kłamią co do liczby ofiar.

                Ale co z robić w sytuacji "ja albo oni"? Wypłakują krokodyle łzy nad Wande
                > ą a to byli zdrajcy w pełnym słowa znaczeniu. Sprzymierzyli się z agresorami. G
                > dyby wygrali powywieszali by pół Francji.

                Dokładnie wyrznęliby bez pardonu ,ale ich akurat wspierałby kapelan .
              • Gość: Talmud Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f IP: *.chomiczowka.waw.pl 18.07.12, 17:04
                > Sto tysięcy czy milion nie zmienia faktu, że były ofiary. Zapewne również niewi
                > nne.

                Czy sądy rewolucji były lepsze od sądów Św. Inkwizycji ?...


                > Ale co z robić w sytuacji "ja albo oni"?

                Głupku, czy te zakonnice zagrażały rewolucji ?... :
                pl.wikipedia.org/wiki/16_karmelitanek_z_Compi%C3%A8gne
                W 1794 r. karmelitanki oskarżono o życie we wspólnocie zakonnej. Zostały aresztowane 22 czerwca i uwięzione w byłym klasztorze wizytek. 12 lipca przewieziono je do więzienia Conciergerie w Paryżu, a 5 dni później skazano na śmierć. Zostały zgilotynowane 17 lipca na Place du Trône Renversé (obecnie Place de la Nation). Poszły na gilotynę śpiewając Salve Regina. Jako ostatnia została stracona matka przełożona (co stało się na jej prośbę, gdyż chciała umacniać siostry). Ciała zakonnic wrzucono do dołu z piaskiem na paryskim cmentarzu Picpus, w którym w późniejszym czasie doliczono się 1298 ofiar terroru rewolucji,

                Wypłakują krokodyle łzy nad Wande
                > ą a to byli zdrajcy w pełnym słowa znaczeniu.

                Głupku, to był holokaust : mordowanie bezbronnych kobiet i dzieci !...

                Sprzymierzyli się z agresorami. G
                > dyby wygrali powywieszali by pół Francji.

                Kto ? Dzieci i kobiety ?!... Głupku !
                • Gość: ka_p_pa Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f IP: *.interwan.pl 18.07.12, 17:28
                  Nie rozumiesz, bo nie chcesz zrozumieć. Wyobraź sobie, że mam obowiązek płacić tobie, zakonnikowi daninę. A ja na chleb nie mam. Ciebie mało obchodzi, że ja na chleb nie mam, ty swoje możesz wyegzekwować nasyłając na mnie wojsko. Możesz w majestacie prawa zabrać mi wszystko i oszacować wg swojego widzimisię. Masz prawo decydować z kim się ożenię a z kim nie, masz prawo wydupczyć moją córkę, a ta nie ma prawa się opierać. Masz prawo w dogodnym dla ciebie terminie wezwać mnie na przymusowe roboty i masz prawo mnie wybatożyć, jak będę leniwy. A wszystkie moje powinności masz spisane i przechowywane w swojej kancelarii. Moje powinności uważasz za prawo naturalne, oczywisty porządek rzeczy.
                  Zapewniam- przy pierwszej okazji poderżnę ci gardło, spalę księgi podatkowe i wyrżnę twoje potomstwo, by nie miał cię kto pomścić. I uważam to za naturalny porządek rzeczy, a twój los sam sobie zgotowałeś.
                  • kolter-xl Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f 18.07.12, 17:38
                    Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                    > Nie rozumiesz, bo nie chcesz zrozumieć. Wyobraź sobie, że mam obowiązek płacić
                    > tobie, zakonnikowi daninę. A ja na chleb nie mam. Ciebie mało obchodzi, że ja n
                    > a chleb nie mam, ty swoje możesz wyegzekwować nasyłając na mnie wojsko. Możesz
                    > w majestacie prawa zabrać mi wszystko i oszacować wg swojego widzimisię. Masz p
                    > rawo decydować z kim się ożenię a z kim nie, masz prawo wydupczyć moją córkę, a
                    > ta nie ma prawa się opierać. Masz prawo w dogodnym dla ciebie terminie wezwać
                    > mnie na przymusowe roboty i masz prawo mnie wybatożyć, jak będę leniwy. A wszys
                    > tkie moje powinności masz spisane i przechowywane w swojej kancelarii. Moje pow
                    > inności uważasz za prawo naturalne, oczywisty porządek rzeczy.
                    > Zapewniam- przy pierwszej okazji poderżnę ci gardło, spalę księgi podatkowe i w
                    > yrżnę twoje potomstwo, by nie miał cię kto pomścić. I uważam to za naturalny po
                    > rządek rzeczy, a twój los sam sobie zgotowałeś.

                    No a co takiego prymitywa jak emdzik vel chasyd , może obchodzić ??
                  • Gość: Talmud Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f IP: *.chomiczowka.waw.pl 18.07.12, 19:26
                    Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                    > Nie rozumiesz, bo nie chcesz zrozumieć. Wyobraź sobie, że mam obowiązek płacić
                    > tobie, zakonnikowi daninę. A ja na chleb nie mam. Ciebie mało obchodzi, że ja n
                    > a chleb nie mam, ty swoje możesz wyegzekwować nasyłając na mnie wojsko. Możesz
                    > w majestacie prawa zabrać mi wszystko i oszacować wg swojego widzimisię. Masz p
                    > rawo decydować z kim się ożenię a z kim nie, masz prawo wydupczyć moją córkę, a
                    > ta nie ma prawa się opierać. Masz prawo w dogodnym dla ciebie terminie wezwać
                    > mnie na przymusowe roboty i masz prawo mnie wybatożyć, jak będę leniwy. A wszys
                    > tkie moje powinności masz spisane i przechowywane w swojej kancelarii. Moje pow
                    > inności uważasz za prawo naturalne, oczywisty porządek rzeczy.

                    Zakonnicy mieli takie prawo ?

                    Teraz wyjaśnij jak to się ma do sytuacji przywódców lewicowej rewolucji i mordowania przez nich zakonnic , księży, chłopów i ich dzieci...

                    i w
                    > yrżnę twoje potomstwo, by nie miał cię kto pomścić. I uważam to za naturalny po
                    > rządek rzeczy,

                    Jesteś lewicowym bydlęciem...
                    • Gość: ka_p_pa Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f IP: *.interwan.pl 18.07.12, 19:35
                      >
                      > Zakonnicy mieli takie prawo ?
                      >

                      Nie, zakonnicy na całym świecie znani są z pracowitości:)))
                      > Jesteś lewicowym bydlęciem...

                      A, dzięki za dobre słowo, katoliku.
                      • Gość: Talmud Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f IP: *.chomiczowka.waw.pl 20.07.12, 14:46
                        > > Zakonnicy mieli takie prawo ?
                        > >
                        >
                        > Nie,

                        To po co pieprzysz od rzeczy ?...

                        Nie masz uczciwości , aby przyznać , że sądy Rewolucji były gorsze od średniowiecznych sądów Św. Inkwizycji...
                        "Cóż wspólnego z ogłaszaną równością wszystkich wobec prawa miało niesławne prawo z 17 września 1793 roku, tzw. prawo o podejrzanych (loi des suspects), które zezwalało na skazanie człowieka na śmierć w oparciu o anonimowy donos lub o tak nieostre kryteria jak "arystokratyczne sympatie". Wystarczyło być podejrzanym przez nieżyczliwego sąsiada, by zginąć na gilotynie."

                        Nie masz przyzwoitości, aby potępić holokaust w Wandei - przeciwnie, pochwalasz go !...
                        "i w
                        > yrżnę twoje potomstwo, by nie miał cię kto pomścić. I uważam to za naturalny po
                        > rządek rzeczy, "

                        Jesteś dowodem, że lewicowa ideologia prowadzi do zbydlęcenia moralności...
                    • kolter-xl Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f 18.07.12, 20:53
                      Gość portalu: Talmud napisał(a):

                      > Jesteś lewicowym bydlęciem...

                      Talmud jak rozumiem , twoje dziecko może być bezkarnie gwałcone przez księdza. Teraz rozumiem jak klesza banda zboczeńców potrafiła tyle lat ukrywać swoje gwałty przed opinią publiczną . Zrozumiałem to dzięki tobie.
                • kolter-xl Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f 18.07.12, 17:33
                  Gość portalu: Talmud napisał(a):

                  > > Sto tysięcy czy milion nie zmienia faktu, że były ofiary. Zapewne również
                  > niewi
                  > > nne.
                  >
                  > Czy sądy rewolucji były lepsze od sądów Św. Inkwizycji ?...

                  Sądy rewolucyjne często i gęsto skazywały ludzi za prawdziwe przestępstwa np okradanie chłopstwa , Inkwizycja mordowała za słowo przeciwko kościołowi i tylko przede wszystkim za to .

                  > Głupku, czy te zakonnice zagrażały rewolucji ?... :

                  Tak głupku bo łamały prawo rewolucyjne , wiec w ocenie tamtych ludzi zagrażały.

                  > Głupku, to był holokaust : mordowanie bezbronnych kobiet i dzieci !...

                  Ta, a wykorzystywanie niewolniczej pracy chłopów przez mi.n kler było ok miłośniku kleru ??

                  > Kto ? Dzieci i kobiety ?!... Głupku !

                  Emdzik prymitywie czemu normalnie sie nie zalogowałeś ??
    • piwi77.0 Ja nie świętuję. 18.07.12, 09:24
      Nie jestem Francuzem, nie interesuje mnie Bastylia (nie wiem nawet gdzie się ona znajduje), a poza tym ja niczego nie świętuję.
      • oszolom-z-radia-maryja Re: Ja nie świętuję. 18.07.12, 11:31
        słusznie ze nie świętujesz rocznice francuskiej rewolucji bo naprawdę nie ma czego tu świętować
    • Gość: Talmud Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f IP: *.chomiczowka.waw.pl 18.07.12, 19:38
      adonai.pl/historia/?id=10
      Bastylia była wówczas bardzo słabo broniona (Ludwik XVI w ogóle dozwalał bardzo małej ilości swojego wojska na obecność w stolicy). Załoga tej fortecy w zdecydowanej większości składała się z inwalidów i weteranów, którymi dowodził kawaler de Launay. Opór załogi Bastylii ograniczył się do oddania jednej salwy, która raniła kilka osób z tłumu. Zaraz po tym de Launay zgodził się na kapitulację Bastylii, pod warunkiem, że jej załoga będzie mogła bez szwanku opuścić twierdzę. Warunek ten został zaakceptowany. Jednak, gdy tylko załoga wraz ze swoim dowódcą znalazła się poza murami Bastylii, tłum rzucił się na nich. Szczególnie okrutnie znęcano się nad de Launayem. Kłuto go pikami, a gdy sam zaczął błagać swoich oprawców o dobicie go, ci oddali go w ręce niejakiego Feliksa Denota, czeladnika rzeźnickiego. Ten stwierdził, że de Launay jest zbyt ranny, aby przywiązać go do ogona konia i włóczyć w ten sposób po ulicach Paryża. Zdecydował się więc na inny sposób mordu, przez odcięcie głowy. Próbował najpierw szablą. Nie był jednak wprawnym katem. Parę cięć szablą nie wystarczyło, by dobić komendanta Bastylii. Denot zdecydował się więc na wypróbowanie na nieszczęsnym de Launayu swoich początkujących umiejętności rzeźnickich. Przytępym rzeźnickim nożem odciął głowę swojej ofierze. Tą makabryczną "zdobycz" obnosił paryski mo-tłoch przez cały 14 lipiec 1789 roku po ulicach stolicy Francji. Taka właśnie rzeczywistość wypełniała dzień, którego każda rocznica jest do dzisiaj świętem narodowym Francji. Czy jest co świętować?

      Kogóż więc uwolniono z Bastylii 14 lipca 1789 roku? Setki, tysiące wycieńczonych i niewinnie więzionych przeciwników królewskiego absolutyzmu? W tamtym dniu uwolniono z Bastylii kilka osób. W większości pospolitych przystępców, dwóch chorych psychicznie oraz jednego szlachcica, osadzonego w twierdzy na prośbę swojego ojca.
      • kolter-xl Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f 18.07.12, 20:57
        Gość portalu: Talmud napisał(a):
        > Kogóż więc uwolniono z Bastylii 14 lipca 1789 roku? Setki, tysiące wycieńc
        > zonych i niewinnie więzionych przeciwników królewskiego absolutyzmu? W tamtym d
        > niu uwolniono z Bastylii kilka osób. W większości pospolitych przystępców, dwóc
        > h chorych psychicznie oraz jednego szlachcica, osadzonego w twierdzy na prośbę
        > swojego ojca.

        Bastylia to tylko symbol znienawidzonego króla !! tak jak dla was brzoza ,znienawidzona ta ze Smoleńska
        • oszolom-z-radia-maryja Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f 19.07.12, 11:27
          wyznawcami pancernej brzozy jesteście wy drogie POkurczone lemingi!
          • kolter-xl Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f 19.07.12, 13:35
            oszolom-z-radia-maryja napisał:

            > wyznawcami pancernej brzozy jesteście wy drogie POkurczone lemingi!

            Słonko muszę ciebie zdziwić nie jestem wyborcą PO ani nawet Palikota żebyś wiedział, no a o SLD to nawet słyszeć nie chce :))
            • oszolom-z-radia-maryja Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f 19.07.12, 13:53
              dobra dobra, nie tłumacz sie, nie musisz
              • kolter-xl Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f 19.07.12, 14:24
                oszolom-z-radia-maryja napisał:

                > dobra dobra, nie tłumacz sie, nie musisz

                No ale trochę ciebie teraz zaskoczę :))

                Autor: kolter-xl  29.03.12, 14:49

                Co najśmieszniejsze w jednym drugim przypadku owi dyrektorzy to ludzie PIS, ale porządni ludzie na których głosowałem w wyborach samorządowych !!!

                • oszolom-z-radia-maryja Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f 23.07.12, 11:02
                  czy oni nadal sie w PiS?
      • Gość: ka_p_pa Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f IP: *.interwan.pl 18.07.12, 21:04
        >Zaraz po tym de Launay zgodził się na kapitulację
        > Bastylii, pod warunkiem, że jej załoga będzie mogła bez szwanku opuścić twierdz
        > ę. Warunek ten został zaakceptowany. Jednak, gdy tylko załoga wraz ze swoim dow
        > ódcą znalazła się poza murami Bastylii, tłum rzucił się na nich. Szczególnie ok
        > rutnie znęcano się nad de Launayem.

        Nigdzie nie lubią klawiszy:)
        • Gość: Talmud Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f IP: *.chomiczowka.waw.pl 19.07.12, 18:22
          Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

          > >Zaraz po tym de Launay zgodził się na kapitulację
          > > Bastylii, pod warunkiem, że jej załoga będzie mogła bez szwanku opuścić t
          > wierdz
          > > ę. Warunek ten został zaakceptowany. Jednak, gdy tylko załoga wraz ze swo
          > im dow
          > > ódcą znalazła się poza murami Bastylii, tłum rzucił się na nich. Szczegól
          > nie ok
          > > rutnie znęcano się nad de Launayem.
          >
          > Nigdzie nie lubią klawiszy:)

          Komentarz lewicowego głupka...
    • Gość: Talmud Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f IP: *.chomiczowka.waw.pl 20.07.12, 11:18
      adonai.pl/historia/?id=10
      Jest to Deklaracja praw człowieka, który (wg autorów Deklaracji) nie ma Stwórcy i sam dla siebie i mocą własnego, ludzkiego autorytetu ogłasza sobie przynależne prawa. Zamiast Boga-Stwórcy wspomina się w tej Deklaracji o jakiejś "Istocie Najwyższej", wziętej wprost z masońskiej ideologii (masoneria na długo przed Rewolucją ukuła taki właśnie termin). Zupełnie inną drogą poszli autorzy Deklaracji Niepodległości Stanów Zjednoczonych z 1776 roku, w której znajdujemy jasne odwoływanie się do Boga-Stwórcy

      wkrótce okazało się, że deklaracja dla samych rewolucjonistów była nic nie znaczącym świstkiem papieru. Parę lat po jej publikacji większość z jej autorów i głosujących za nią w parlamencie, albo straciła życie na szafocie - wysłana tam przez kolegów - rewolucjonistów, albo ratowała się ucieczką na emigrację. Ci sami rewolucjoniści stale posługujący się frazesami zaczerpniętymi z tej Deklaracji (m. in. o równości wobec prawa, poszanowania własności i swobód obywatelskich) uchwalali prawa, które były jednym wielkim ograniczaniem wolności. Cóż bowiem wspólnego z hasłami Deklaracji miało prawo (uchwalone jeszcze w 1789 r.) sankcjonujące rabunek majątków kościelnych i zakonnych (tzw. nacjonalizacja)? Cóż wspólnego z deklarowaną swobodą wyznania miało prawo z 13 lutego 1790 roku likwidujące zakony we Francji oraz prawo z 15 sierpnia 1791 roku zakazujące noszenia przez księży strojów przeznaczonch dla ich stanu (sutanna, habit)? Cóż wspólnego z ogłaszaną równością wszystkich wobec prawa miało niesławne prawo z 17 września 1793 roku, tzw. prawo o podejrzanych (loi des suspects), które zezwalało na skazanie człowieka na śmierć w oparciu o anonimowy donos lub o tak nieostre kryteria jak "arystokratyczne sympatie".
      Jedno jest pewne w czasach "niedobrej", absolutnej monarchii francuskiej: tzw. szary Francuz miał o wiele więcej wolności niż pod rządami Deklaracji Praw Człowieka i Obywatela.
      • obraza.uczuc.religijnych Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f 20.07.12, 11:50
        Gość portalu: Talmud napisał(a):

        > adonai.pl/historia/?id=10
        > Jest to Deklaracja praw człowieka, który (wg autorów Deklaracji) nie ma Stwórcy
        > i sam dla siebie i mocą własnego, ludzkiego autorytetu ogłasza sobie przynależ
        > ne prawa. Zamiast Boga-Stwórcy wspomina się w tej Deklaracji o jakiejś "Istocie
        > Najwyższej", wziętej wprost z masońskiej ideologii (masoneria na długo przed R
        > ewolucją ukuła taki właśnie termin). Zupełnie inną drogą poszli autorzy Deklara
        > cji Niepodległości Stanów Zjednoczonych z 1776 roku, w której znajdujemy jasne
        > odwoływanie się do Boga-Stwórcy

        No i bardzo dobrze, że że nie odwoływano się do jakiegoś boga. Francuzi byli mądrzejsi od Amerykanów.

        > wkrótce okazało się, że deklaracja dla samych rewolucjonistów była nic nie znac
        > zącym świstkiem papieru. Parę lat po jej publikacji większość z jej autorów i g
        > łosujących za nią w parlamencie, albo straciła życie na szafocie - wysłana tam
        > przez kolegów - rewolucjonistów, albo ratowała się ucieczką na emigrację.

        Widać koledzy rewolucjoniści sprzeniewierzyli się Deklaracji a ci którzy zginęli na szafocie lub emigrowali mieli moralną słuszność trzymając się jej zasad.

        Ci sa
        > mi rewolucjoniści stale posługujący się frazesami zaczerpniętymi z tej Deklarac
        > ji (m. in. o równości wobec prawa, poszanowania własności i swobód obywatels
        > kich
        ) uchwalali prawa, które były jednym wielkim ograniczaniem wolności. Có
        > ż bowiem wspólnego z hasłami Deklaracji miało prawo (uchwalone jeszcze w 1789 r
        > .) sankcjonujące rabunek majątków kościelnych i zakonnych (tzw. nacjonal
        > izacja)?

        No tak, to najbardziej boli kościółkowych, majątek im znacjonalizowano. A majątek kościółkowy jest przecież nietykalny, świętością jest.

        Cóż wspólnego z deklarowaną swobodą wyznania miało prawo z 13 lutego 1
        > 790 roku likwidujące zakony we Francji oraz prawo z 15 sierpnia 1791 rok
        > u zakazujące noszenia przez księży strojów przeznaczonch dla ich stanu (
        > sutanna, habit)?

        I znów boli kościółkowych tylko to że przestali być nietykalnymi krówskami. Ta cała Wandea to tylko przykrywka dla kościółkowych. Tak naprawdę kościółkowi Wandeę i te wszystkie kobiety i dzieci mają w dupie.

        Cóż wspólnego z ogłaszaną równością wszystkich wobec prawa mia
        > ło niesławne prawo z 17 września 1793 roku, tzw. prawo o podejrzanych (l
        > oi des suspects), które zezwalało na skazanie człowieka na śmierć w oparciu
        > o anonimowy donos lub
        o tak nieostre kryteria jak "arystokratyczne sympa
        > tie".


        No cóż, ci którzy sprzeniewierzyli się Deklaracji tak już zrobili, ucierpieli na tym ci którzy Deklaracji pozostali wierni.

        > Jedno jest pewne w czasach "niedobrej", absolutnej monarchii francuskiej: tzw.
        > szary Francuz miał o wiele więcej wolności niż pod rządami Deklaracji Praw
        > Człowieka i Obywatela.


        Udowodnij.
        • Gość: Talmud Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f IP: *.chomiczowka.waw.pl 20.07.12, 15:15
          > No i bardzo dobrze,

          Jakie to było "dobrze" - pokazał Wielki Terror rewolucji...

          > że że nie odwoływano się do jakiegoś boga

          Odwołanie do masońskiej "Istoty Najwyższej" jest lepsze ?... :)

          > > No tak, to najbardziej boli kościółkowych, majątek im znacjonalizowano. A mająt
          > ek kościółkowy jest przecież nietykalny, świętością jest.

          To rewolucyjna Deklaracja Praw "gwarantowała" prawo własności...
          Lewicy można ufać jak Tuskowi ... :)

          > I znów boli kościółkowych tylko to że przestali być nietykalnymi

          A więc jak usprawiedliwisz zakaz zakonów i strojów kapłańskich ?...

          Ta
          > cała Wandea to tylko przykrywka dla kościółkowych. Tak naprawdę kościółkowi Wan
          > deę i te wszystkie kobiety i dzieci mają w dupie

          Popełniasz błąd oceniając innych wg siebie...

          • obraza.uczuc.religijnych Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f 23.07.12, 10:11
            Gość portalu: Talmud napisał(a):

            > > No i bardzo dobrze,
            >
            > Jakie to było "dobrze" - pokazał Wielki Terror rewolucji...

            Pokazali ludzie którzy sprzeniewierzyli się rewolucji. Widocznie Bóg im kazał postępować tak jak postępowali.

            >
            > > że że nie odwoływano się do jakiegoś boga
            >
            > Odwołanie do masońskiej "Istoty Najwyższej" jest lepsze ?... :)

            Nie, ale liczy się to że olano boga.

            > > > No tak, to najbardziej boli kościółkowych, majątek im znacjonalizow
            > ano. A mająt
            > > ek kościółkowy jest przecież nietykalny, świętością jest.
            >
            > To rewolucyjna Deklaracja Praw "gwarantowała" prawo własności...
            > Lewicy można ufać jak Tuskowi ... :)

            I dlatego postanowiono dać majątki wszystkim, a nie tylko kaście świętych krówsk zwanej zakonami albo jeszcze jakoś tak.


            > > I znów boli kościółkowych tylko to że przestali być nietykalnymi
            >
            > A więc jak usprawiedliwisz zakaz zakonów i strojów kapłańskich ?...

            A co cię tak boli zakaz zakonów (co to za zbitek slowny) i strojów kapłańskich?

            > Ta
            > > cała Wandea to tylko przykrywka dla kościółkowych. Tak naprawdę kościółko
            > wi Wan
            > > deę i te wszystkie kobiety i dzieci mają w dupie
            >
            > Popełniasz błąd oceniając innych wg siebie...

            Nie, ja oceniam po tym co napisałeś, mg.
        • oszolom-z-radia-maryja Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f 23.07.12, 11:04
          a dlaczego zakazywano nosić duchownym habity? co w tym złego? przecież to jest ich strój że tez tak powiem służbowy?
          • obraza.uczuc.religijnych Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f 23.07.12, 11:18
            Widocznie takie było wówczas zapotrzebowanie. Duchowni nie mogli sobie wymyślić innych strojów służbowych?
      • Gość: Talmud Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f IP: *.chomiczowka.waw.pl 24.07.12, 22:28

        adonai.pl/historia/?id=10
        Rewolucjonistów ogarnął prawdziwy szał ujednolicania i zrównywania wszystkiego. Dziś to brzmi groteskowo, ale w 1793 roku poważnie roztrząsano we francuskim parlamencie rewolucyjny projekt jednego z jakobińskich deputowanych zakładający zburzenie wszystkich wież kościelnych we Francji w imię... równości. No, bo jak argumentował projektodawca, nie może być tak w republikańskiej Francji, aby jedne budowle wynosiły się nad inne.

        Zresztą barbarzyński stosunek Rewolucji Francuskiej do dóbr kultury (głównie zabytków architektonicznych) jest osobnym zagadnieniem. Wspomnijmy tutaj tylko o takich "osiągnięciach" Rewolucji jak uczynienie z paryskiej Sainte-Cha-pelle (cudeńko gotyckiej architektury, obecnie na światowej liście UNESCO dóbr kultury) spichrzów zbożowych, zniszczenie wspanialej bazyliki w Cluny (była niewiele niższa od rzymskiej bazyliki św. Piotra), wyrzucenie z grobów bazyliki w Saint-Denis doczesnych szczątków królów (jak byśmy my, Polacy oceniali stronnictwo odpowiedzialne za profanację grobów królewskich na Wawelu - gdyby do takiej doszło?). Jakobini zadekretowali także zniszczenie wspaniałej katedry gotyckiej w Chartres (obecnie również zaliczana przez UNESCO do kulturalnego dziedzictwa ludzkości). Od zniszczenia uchronił ją jeden z bogatszych kupców, który wykupił katedrę od rewolucyjnego rządu po cenie gruzu. Piękna katedra w Chartres stoi do dziś, choć nosi na sobie ślady rewolucyjnego barbarzyństwa (np. uszkodzona figura Chrystusa Króla na portalu przy głównym wejściu).

    • gerv.azy Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f 20.07.12, 14:01
      No cóż, zależy jak patrzeć - Rewolucja niosła ze sobą szlachetne idee, ale z ich wprowadzaniem było znacznie gorzej. Tak czy siak chyba jako symbol próby walki o sprawiedliwość (chociaż daleki od doskonałości) należy jej się odświętowanie. Chociaż świętując powinniśmy mieć w pamięci bardzo nie jedno "ale" rewolucji dotyczące.
      • wobo1704 Re: czy powinniśmy świętować rocznicę rewolucji f 20.07.12, 14:32
        Wielbicielom tej rewolucji proponuje przeczytanie "Ocet i łzy" Moniki Milewskiej.
        czytelnia.onet.pl/0,1398,0,1,nowosci.html
        Fragment:

        "Terror nazywano panowaniem krwi. Krew ma jednak tę błogosławioną właściwość, że szybko krzepnie. Książka o dziedzictwie Terroru będzie więc książką o dwóch innych płynach: o łzach wylewanych nad grobami ofiar i occie, którym szorowano ślady krwi na podeście gilotyny.

        Przemoc polityczna od samego początku towarzyszyła Rewolucji Francuskiej, wyznaczając jej kolejne etapy: zdobycie Bastylii połączone z wymordowaniem jej obrońców, krwawe obalenie monarchii w dniu 10 sierpnia 1792 roku, wrześniowe masakry więźniów podejrzewanych o sprzyjanie nadciągającym na Paryż wojskom koalicji, egzekucja króla… Z czasem tę spontaniczną przemoc próbuje się zamknąć w formie zinstytucjonalizowanego Terroru. Na placu Rewolucji zostaje ustawiona gilotyna, której cień legnie na całej epoce. W manichejskiej wyobraźni jakobinów Francuzi dzielą się na patriotów i wrogów ludu. Każdy, kto nie dość głośno opowiada się po stronie Rewolucji, staje się podejrzany. 17 września 1793 roku wychodzi słynny „dekret o podejrzanych”. Do więzień trafiają byli emigranci i ich rodziny, księża, szlachta, ale także niezliczone rzesze mieszczan i chłopów. Podstawą do aresztowania może być jakiś niewczesny dowcip, list od krewnego z zagranicy lub donos nieżyczliwego sąsiada. Nikt nie może czuć się bezpieczny. Donosicielstwo jest wszak jedną z rewolucyjnych cnót. W Paryżu, dumnym jeszcze ze zburzenia królewskiego więzienia – Bastylii – w latach 1792–1793 powstaje czterdzieści nowych „bastylii Robespierre’a”. W lipcu 1794 roku przebywa w nich osiem tysięcy „podejrzanych”, w skali kraju Terror dotyka 500 tysięcy Francuzów. Z początku „podejrzani” sądzą, że zostali tylko internowani do czasu zawarcia pokoju z antyfrancuską koalicją. Wkrótce jednak ich złudzenia zostaną w okrutny sposób rozwiane. Ich sprawy trafiają do Trybunału Rewolucyjnego, który zgodnie z prawem z 22 prairiala (10 czerwca 1794 roku) może wydać tylko dwa wyroki: uniewinnienie lub śmierć. Ta ostatnia sentencja pada coraz częściej w sumarycznych procesach, w których oskarżeni nie mają prawa do adwokata ani świadków, przysięgłym zaś wystarczają tzw. „dowody moralne”. W ostatnich sześciu tygodniach Terroru zwanego teraz „Wielkim” pod nożem gilotyny ginie 1376 osób, najczęściej przypadkowych ofiar Historii."


        "Czy Terror może być atrakcyjny? Czy może w związku z tym podlegać komercjalizacji? A może tylko naszym czasom właściwe jest traktowanie przemocy jako towaru? Może takie potrzeby obce były epoce, która nie znała brutalnego kina akcji i komputerowych gier w zabijanie?

        Terror Rewolucji Francuskiej takie potrzeby z pewnością zaspakajał i to w sposób o wiele bardziej pełny niż zapośredniczone obrazy przemocy w dzisiejszych mediach. Zaspokajał albo stwarzał – to zagadnienie jest równie dyskusyjne jak w przypadku naszych mediów. Wszak, jak zauważył Saint-Just, „Terror stępił wrażliwość na zbrodnię, podobnie jak mocny trunek znieczula podniebienie”… Dzięki swej niezwykłej spektakularności Terror odbierany był jako teatr, ze wszystkimi tego konsekwencjami. Szafot był więc sceną, na której skazani odgrywali z patosem swe ostatnie gesty wobec zgromadzonych tłumnie widzów teatru gilotyny. Były to przedstawienia ogólnodostępne, bezpłatne i egalitarne. Każdy mógł odbierać rozgrywającą się scenę na własnym poziomie percepcji, zależnie od wrażliwości i przekonań politycznych. Dla jednych mogło więc to być wstrząsające teatrum, dla innych jarmarczne widowisko. Nieodmiennie jednak dostarczało mocnych przeżyć, o wiele mocniejszych niż zwykły teatr. Kamil Desmoulins pisał w swej gazecie, że „bywalcy tego spektaklu” kpią z widowni operowej, która ogląda tylko „sztylety z kartonu” i odgrywaną przez aktorów śmierć. Z drugiej jednak strony publiczność Terroru poprzez swe znieczulenie sama odrealniała rozgrywające się przed jej oczyma wydarzenia. Zachowując poczucie ostrego podziału na scenę i widownię, domagała się przede wszystkim praw widza do dobrego spektaklu. Jego podstawowym warunkiem była nieograniczona widoczność. Dlatego też po pierwszej egzekucji przy użyciu gilotyny, tłum skarżył się, że odbyła się ona zbyt szybko, by można było cokolwiek zauważyć. „Oddajcie nam nasze szubienice” – śpiewali niezadowoleni. Podobnie było podczas procesu Marii Antoniny, w czasie którego bito się wręcz o miejsca. Publiczność domagała się, by królowa przez cały czas pozostawała w pozycji stojącej, tak aby „nic nie umknęło im ze spektaklu”. Przeżycia ofiary liczyły się o tyle, o ile były one widziane. W tym „spektaklu” najważniejszy był widz. To dla niego wznoszono wysoki szafot. To jemu kat pokazywał zgilotynowaną głowę, pragnąc wywołać tym jego głośny aplauz. Francuski Terror, w przeciwieństwie na przykład do holocaustu lub zbrodni katyńskiej, która usuwała nawet przypadkowych świadków, w centrum swego zainteresowania stawiał widza. To na nim w istocie operowała gilotyna. "
    • Gość: Talmud Lewicowa "tolerancja" dla mniejszości... IP: *.chomiczowka.waw.pl 21.07.12, 11:26

      adonai.pl/historia/?id=10
      Rewolucja dała też pożywkę dla rozwoju nacjonalizmu, przede wszystkim we Francji, choć nie tylko. Rewolucyjne hasło o "Francji jednej i niepodzielnej" oznaczało w praktyce administracyjne zniesienie lokalnych odrębności, które pielęgnowała Francja królów. Przytoczmy tutaj przykład Alzatczyków (zachodnia Francja przy granicy z Niemcami). Królowie Francji szanowali ich kulturową odrębność, objawiającą się przede wszystkim w posługiwaniu się przez nich własnym dialektem alzackim (mieszanina francuskiego i niemieckiego). Jednak dla jakobinów Francja i Francuzi mieli być jednakowi. Żadnej tolerancji dla odrębności w zwyczajach i języku.

      Rewolucjoniści doszli więc do wniosku, że Alzatczycy posługują się "nierepublikańskim językiem" Na drodze administracyjnych nakazów (cały czas obowiązywała Deklaracja Praw Człowieka i Obywatela) zmuszano nieszczęsnych Alzatczyków do porzucania tradycji swych przodków. Ci zaś, którzy nie nazbyt ochoczo pozbywali się swojego "nierepubli-kańskiego języka" kończyli na gilotynie.
      • oszolom-z-radia-maryja tolerancja to opium dla lewackich elit 23.07.12, 11:05
        j.w n/t
      • obraza.uczuc.religijnych Re: Lewicowa "tolerancja" dla mniejszości... 23.07.12, 11:24
        Po portalu adonai trudno się spodziewać obiektywizmu względem rewolucji albowiem rewolucja naruszyła interesy kościółkowych, których interesów broni adonai. Znajdź mg jakieś obiektywne źródło.
        • Gość: Talmud Re: Lewicowa "tolerancja" dla mniejszości... IP: *.chomiczowka.waw.pl 24.07.12, 22:30
          obraza.uczuc.religijnych napisał:

          > Po portalu adonai trudno się spodziewać obiektywizmu względem rewolucji

          A więc wskaż przekłamania...
          • obraza.uczuc.religijnych Re: Lewicowa "tolerancja" dla mniejszości... 25.07.12, 08:40
            A czy ja pisałem coś o przekłamaniach? Pisałem o braku obiektywizmu co zresztą potwierdza akapit o "przejściu do porzadku nad chrześcijaństwem". Portal adonai broni swoich bo taki ma biznesowy interes.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja