pan_ryj_zapijaczony_banow_26 26.07.12, 08:28 homoseksualistów! Nie! Nie! i jeszcze raz Nie! Da dobra dzieci! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
ave.duce Nie dziw się, jeżeli kolejny Twój wątek wyleci 26.07.12, 08:35 z FK. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
zapijaczony_ryj Re: Nie dziw się, jeżeli kolejny Twój wątek wylec 26.07.12, 08:39 ave.duce napisała: > z FK. > > Pozdrawiam. To w tej chwili w kraju temat polityczny NR1, to niby czemu miałby wylecieć. PS. chciałacyś się tłumaczyć koleżankom i kolegom ze szkoły podstawowej który z dwóch panów jest mamusią, a który twoim tatusiem . Osobiscie łyknąłe teoche psychologii rozwojowej i zapewniam Cię, ze dzieci potrafią być okrutne? Tez pozdrwiam Odpowiedz Link Zgłoś
ave.duce Re: Nie dziw się, jeżeli kolejny Twój wątek wylec 26.07.12, 08:53 ps. chyba dawno łykałeś tę psychologię. Na pewno dziecko wychowane przez Ciebie KAZAŁOBY się tłumaczyć innemu dziecku z jego sytuacji rodzinnej. Żegnam. Odpowiedz Link Zgłoś
zapijaczony_ryj Re: Nie dziw się, jeżeli kolejny Twój wątek wylec 26.07.12, 09:01 ave.duce napisała: > ps. chyba dawno łykałeś tę psychologię. Na pewno dziecko wychowane przez Ciebie > KAZAŁOBY się tłumaczyć innemu dziecku z jego sytuacji rodzinnej. > > Żegnam. Pewnie, ze dawno i tylko przez rok. I proszę nie pisz zle o zachowaniach moich dzieci skoro ich nie znasz, bo to naduzyciem jest. Innymi słowy nie czyń drugiemu tego co Tobie nie miłe. A tak na poważnie to nie rozumiem powodu Twojego odęcia się, przecież nikogo personalnie nie tykam. Ja piszę tylko co sądzę adopcji dzieci przez homoseksualistów Odpowiedz Link Zgłoś
ave.duce Re: Nie dziw się, jeżeli kolejny Twój wątek wylec 26.07.12, 09:13 zapijaczony_ryj napisał: > I proszę nie pisz zle o zachowaniach moich dzieci skoro ich nie znasz, bo to na > duzyciem jest. Innymi słowy nie czyń drugiemu tego co Tobie nie miłe. Na jakiej podstawie to napisałeś? > A tak na poważnie to nie rozumiem powodu Twojego odęcia się, przecież nikogo pe > rsonalnie nie tykam. Chodzi o problem, nie o tykanie. > Ja piszę tylko co sądzę adopcji dzieci przez homoseksualistów To pisz dalej. Ale napisz też, dlaczego tak sądzisz. Na razie Twoje argumenty są słabe dość. EOT Odpowiedz Link Zgłoś
zapijaczony_ryj No to proszę bardzo. 26.07.12, 09:22 ave.duce napisała: > To pisz dalej. Ale napisz też, dlaczego tak sądzisz. Na razie Twoje argumenty s > ą słabe dość. > > EOT Bo uważam, ze dziecko powinno mieć o ile to jest możliwe biologiczną matkę i ojca, a jeśli tak się zdarzy, ze to niemozliwe to rodzice zastępczy tez powinni być parą heteroseksualną , zeby dziecko dorastało i się wychowywało w NORMALNYCH warunkach. Jak dwóch gejów chce mieć dziecko to niech się rozmnożą ! Odpowiedz Link Zgłoś
ave.duce EOT 26.07.12, 09:49 W "normalnych" - wg Ciebie - czyli jakich? Jedynym warunkiem tej "normalności" jest heteroseksualizm rodziców? ... reklamacja dziecka adoptowanego i jego zwrot z powodu usterki ... Parom heteroseksualnym, które nie mogą mieć dzieci, też można powiedzieć: "chcą mieć dziecko to niech się rozmnożą !". Odpowiedz Link Zgłoś
l_zaraza_l Re: No to proszę bardzo. 26.07.12, 10:29 zapijaczony_ryj napisał: > Bo uważam, ze dziecko powinno mieć o ile to jest możliwe biologiczną matkę i o > jca, a jeśli tak się zdarzy, ze to niemozliwe to rodzice zastępczy tez powinni > być parą heteroseksualną , zeby dziecko dorastało i się wychowywało w NORMALNYC > H warunkach. > Jak dwóch gejów chce mieć dziecko to niech się rozmnożą ! Oczywiście, masz na myśli warunki NORMALNE wg Twojej subiektywnej opinii. Jeszcze całkiem niedawno, zupełnie NORMALNE było to, ze kobiety nie miały praw wyborczych i nie mogły studiować a dzieci pracowały w kopalniach. Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello wg Twojej subiektywnej opinii ... 26.07.12, 13:41 i subiektywnej opinii matki Natury, która jednak wymyśliła, że u homo sapiens (a właściwie powinno być hetero sapiens ;) do stworzenia potomka potrzebne są dwa organizmy o różnej a nie tej samej płci ... a także, że do zaistnienia sytuacji sprzyjającej temu stworzeniu wymagane jest zainteresowanie osobników jednej płci osobnikami drugiej płci. Wychowanie w rodzinie jednopłciowej (nie chodzi o sytuację samotnego rodzica) gdzie dziecko obserwuje od małego nietypową relację jak na biologię gatunku może znacząco obniżyć jego możliwości własnego poukładania swojego przyszłego życia, po prostu pewne wzorce wynosimy z domu i one ciążą potem na naszych wyborach, które przez to stają się mniej obiektywne (nieświadomie ciążymy ku wyborom zgodnym z tym co obserwowaliśmy w procesie naszego rozwoju). Wśród dzieci rozwodników zdaje się też obserwuje się większy procent rozwodów i rozbicia rodzinnego, mając przykład, że można rozwiązać problemy rozwodem, idą na łatwiznę i nie próbują innych metod ... Poza tym, dziecko z "rodziny" jednopłciowej zawsze będzie miało problemy: - brak akceptacji społecznej - nie zmieni się przecież nagle poglądów większości społeczeństwa o zapatrywaniach heteroseksualnych ani nie schowa dziecka do przechowalni do czasu zmiany tych zapatrywań (co jest nierealne, a wszelkie prawnie narzucane poprawności polityczne są tylko tworem sztucznym realizowalnym tylko na papierze, który wszystko przyjmie) - oberwą swoje od dzieci, które mają przeważnie poglądy rodziców i powtarzają je bez zastanowienia ani nad ich sensem ani nad skutkami tego powtarzania, - różne deficyty psychiczne - niestety chcemy czy nie przedstawiciele każdej z płci mają różne cechy psychiczne, które są przejmowane przez dzieci przez naśladownictwo i widać Naturze wyszło z rozrachunku, że optymalnie jest gdy dziecko dostaje odpowiednie dawki obu zestawów cech psychicznych, a nie tylko jednego. Gdyby było inaczej, to osobniki o skłonnościach heteroseksualnych były by w mniejszości a dominowały by te o skłonnościach homoseksualnych. I tu nie chodzi już tylko o cechy związane wyłącznie ze sferą płciową ale także wszystkimi innymi związanymi potem z funkcjami wykonywanymi w życiu itp. Stawianie za kontrprzykłady heteroseksualnych rodzin patologicznych (alkohol, przemoc domowa itp) jest czystą demagogią, bo przecież nikt o zdrowych zmysłach nie twierdzi, że to są normalne układy, a zastępowanie heteroseksualnych alkoholików homoseksualnymi abstynentami zmienia tylko zakres nienormalnych wzorców serwowanych dzieciom nie będącym w stanie ocenić tego co się wokół nich dzieje. Jeżeli osoby homoseksualne mają wolę żyć ze sobą, to ja nie mam nic przeciwko temu, ani temu by miały uregulowane sprawy majątkowe, opieki czy informacji o partnerze ale sorki, dzieci niech będą wychowywane, tak jak to natura opracowała przez te tysiące lat rozwoju, my już ją wystarczająco swoją "mądrością krótkoterminową" napsuliśmy (co widać, słychać i czuć), by jeszcze dzieciom stresów (aktualnych i przyszłych) dokładać pod pozorem poprawności politycznej i wolności dla każdego niezależnie od skutków. Odpowiedz Link Zgłoś
zapijaczony_ryj Re: wg Twojej subiektywnej opinii ... 26.07.12, 16:12 absurdello napisał: > > Poza tym, dziecko z "rodziny" jednopłciowej zawsze będzie miało problemy: Duze problemy, zarówno w przedszkolu, w szkole jak i w zyciu dorosłym! Odpowiedz Link Zgłoś
l_zaraza_l Re: wg Twojej subiektywnej opinii ... 26.07.12, 17:50 Nie zgadzam się, że sens życia ludzkiego można sprowadzić jedynie do prokreacji. Nawet samego seksu też nie można. Ludzie realizują się na różnych polach i w różny sposób. Wielu nie chce mieć dzieci. Seks ma wiele aspektów poza prokreacyjnych: potrzeba akceptacji, bliskości, okazania czułości czy choćby zwykła przyjemność. Doskonałym przykładem są szympansy bonobo, które używają seksu w tak wielu sytuacjach w tak wielu celach, że prokreacja jest chyba wręcz skutkiem ubocznym ;) Poza tym, wiele osób heteroseksualnych jest bezpłodnych. Wygląda na to, ze Matce Naturze nie wszystko się udaje - zamysł zamysłem a wychodzi jak zwykle. Jestem przekonana, że już od dość dawna większość dzieci nie obserwuje "normalnych rodzinnych zachowań" (chyba, że w reklamach). I nie mam tu na myśli jedynie rodzin patologicznych ale normalne zapracowane, skomputeryzowane itd. Jeśli chodzi o ilość rozwodów to ogólnie jest wyższa. Ludziom ogólnie nie chce się pracować nad związkami. Poza tym, kiedyś ludzie musieli trwać ze sobą a teraz mogą jedynie chcieć być razem. Jeśli liczba rozwodów wśród dzieciaków wychowanych w rozbitych rodzinach jest wyższa to zapewne przyczyn jest więcej niż jedynie obserwacja i wyniesienie wzorca. Może tak być, że dziewczyna, którą wychowywała samotnie mama, mniej będzie się bała rozstać z mężem bo będzie wiedziała, że zawsze da sobie radę. Może widząc jak matka ulegała przemocy zbyt długo "dla dobra dziecka, żeby miało pełną rodzinę" dziecko potrafi dość szybko zareagować, gdy źle dzieje się w jego własnym związku i nie popełnia już błędu matki. Może być tego wiele. Czy heteroseksualne dziecko wychowane przez kochającą się i szanującą parę homoseksualną będzie miało problem, by stworzyć "normalną" czyli heteroseksualną, ciepłą rodzinę? Nic na to nie wskazuje. Jestem na 10000000% pewna, że takich dzieci będą dotyczyły dokładnie te same reguły co tych wychowanych w rodzinach hetero. To bzdura, że dzieci z rodzin homoseksualnych zawsze będą miały problemy. Już nie zdarza się, by odium spadało na dziecko tylko dlatego, że matka jest aktorką albo nosi spodnie. Raczej nie spotykamy się już z ostracyzmem wobec samotnych matek i ich dzieci (chyba, że na głębokiej, katolickiej wsi). Coraz więcej osób nie widzi w tym żadnego skandalu ale zwykły sposób na życie. Czy dzisiaj ktoś mówi o skandalu w rodzinie tylko dlatego, że dochodzi do rozwodu? Sposobu myślenia, rzeczywiście, nie można zmienić nagle ale on się zmienia cały czas a dzięki mediom docierającym pod strzechy, coraz szybciej. Poglądy to nie orientacja seksualna. Nikt nie neguje tego, że matka natura, gdy wynalazła rozmnażanie płciowe, postawiła na dwie płcie. Ale sam doskonale wiesz, że zachowania homoseksualne obserwujemy u wielu ssaków. Żyją w okół nas ludzie z niewykształconymi kończynami, małżowinami usznymi, niewidomi od urodzenia lub w wyniku choroby czy wypadku. Matka natura nie dałaby im szans i to nie tylko na rozmnożenie ale w ogóle na przeżycie kilku dni. Matka natura zabiłaby wiele kobiet i dzieci już w trakcie porodu ale mamy cesarskie cięcie. Co do deficytów psychicznych to nadal mamy przecież rodziców samotnie wychowujących dzieci lub zniewieściałych mężczyzn lub silne kobiety zdobywające najtrudniejsze szczyty. Za wzór dzieciom powinno się stawiać dobrych i mądrych ludzi a nie ludzi określonej orientacji. Nie żyjemy już zgodnie z naturą. Niestety albo stety. Szybujemy w przestworzach i łazimy po innych planetach, byliśmy w Rowie Mariańskim, nie tolerujemy naszych własnych zapachów i naturalnego owłosienia. Jest inaczej niż tysiące lat temu. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: No to proszę bardzo. 26.07.12, 10:59 zapijaczony_ryj napisał: > Bo uważam, ze dziecko powinno mieć o ile to jest możliwe biologiczną matkę i ojca, 70% sierot w Polsce ma oboje rodziców. W 90% przypadków są to katolicy, którzy uważają, że dziecko powinno się wychowywać w NORMALNYCH warunkach, ale ich dziecko jest akurat wyjątkiem, bo wicie, rozumicie, taka sytuacja wyszła. Najwyżej na starość zasądzi się od niego alimenty na rzecz rodziców, bo to przecież NORMALNE, że dziecko opiekuje się rodzicami, kiedy oni sami nie są w stanie się utrzymać. Dalsze 27% sierot ma jedno z rodziców, z tym, ze brak drugiego nie zawsze oznacza, że go nie ma. Jedynie 3% to "prawdziwe sieroty". > Jak dwóch gejów chce mieć dziecko to niech się rozmnożą ! No i właśnie głównie o to chodzi. Homoseksualizm nie jest bezpłodnością, a nie można adoptować dziecka partnera/partnerki z poprzednich związków. Ale oczywiście można mieszkać z nim i je wychowywać, dopóki żyje partner, który jest naturalnym rodzicem dziecka. Po jego ewentualnej śmierci państwo zabiera dziecko nawet nie pytając je, czy chce zostać z przyszywanym rodzicem, czy woli być sierotą. Bo tak jest NORMALNIE. Odpowiedz Link Zgłoś
wojtekwojtek45 Re: No to proszę bardzo. 27.07.12, 13:01 no ale to jest tylko twoje zdanie nie poparte żadnymi badaniami. To zdanie wynika tylko z subiektywnej i osobistej niechęci do homoseksualistów, ale nie wiesz, czy wychowywanie dziecka przez taką parę jest dla niego szkodliwe, czy nie, tylko tak ci się wydaje. Przyznaję, że też nie wiem. Chciałbym poznać wyniki takich badań i na ich podstawie wypracować sobie własne zdanie. To, że jestem hetero nie upoważnia mnie do oceny ani ograniczania mniejszości homoseksualnej Odpowiedz Link Zgłoś
zapijaczony_ryj JA nie ograniczam mnijszości tylko bronę dzieci! 27.07.12, 16:57 wojtekwojtek45 napisał: > no ale to jest tylko twoje zdanie nie poparte żadnymi badaniami. To zdanie wyni > ka tylko z subiektywnej i osobistej niechęci do homoseksualistów, ale nie wiesz > , czy wychowywanie dziecka przez taką parę jest dla niego szkodliwe, czy nie, t > ylko tak ci się wydaje. Przyznaję, że też nie wiem. Chciałbym poznać wyniki tak > ich badań i na ich podstawie wypracować sobie własne zdanie. To, że jestem hete > ro nie upoważnia mnie do oceny ani ograniczania mniejszości homoseksualnej Odpowiedz Link Zgłoś
zapijaczony_ryj [...] 26.07.12, 12:28 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
l_zaraza_l Re: Nie dziw się, jeżeli kolejny Twój wątek wylec 26.07.12, 10:26 zapijaczony_ryj napisał: > To w tej chwili w kraju temat polityczny NR1, to niby czemu miałby wylecieć. > PS. chciałacyś się tłumaczyć koleżankom i kolegom ze szkoły podstawowej który z > dwóch panów jest mamusią, a który twoim tatusiem . > Osobiscie łyknąłe teoche psychologii rozwojowej i zapewniam Cię, ze dzieci potr > afią być okrutne? > Tez pozdrwiam Ave odpowiedziała Ci bardzo słusznie. Dzieci przychodzą na świat wolne od uprzedzeń i bez żadnego zaplecza "ideologicznego". To dorośli kształtują je na wzór i podobieństwo swoje. Odpowiedz Link Zgłoś
zapijaczony_ryj I właśnie dlatego też mówię NIE! 26.07.12, 12:30 l_zaraza_l napisała: > > Ave odpowiedziała Ci bardzo słusznie. Dzieci przychodzą na świat wolne od uprze > dzeń i bez żadnego zaplecza "ideologicznego". To dorośli kształtują je na wzór > i podobieństwo swoje. > Znasz przysłowie :czym skorupka za młodu nasiąknie... Odpowiedz Link Zgłoś
l_zaraza_l Re: I właśnie dlatego też mówię NIE! 26.07.12, 13:55 zapijaczony_ryj napisał: > Znasz przysłowie :czym skorupka za młodu nasiąknie... Znam. I dlatego wiem, że to rodzice uczą dzielenia ludzi na NORMALNYCH i nienormalnych. Homoseksualizmem nie można nasiąknąć. Odpowiedz Link Zgłoś
zapijaczony_ryj A skąd wiesz, ze nie? 26.07.12, 16:40 l_zaraza_l napisała: > zapijaczony_ryj napisał: > > > > Znasz przysłowie :czym skorupka za młodu nasiąknie... > > > Znam. I dlatego wiem, że to rodzice uczą dzielenia ludzi na NORMALNYCH i nienor > malnych. > > Homoseksualizmem nie można nasiąknąć. > Odpowiedz Link Zgłoś
woda_woda A skąd wiesz, ze tak? 26.07.12, 16:55 zapijaczony_ryj napisał: Że homoseksualizmem można nasiąknąć ? Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz.ilicz Od Robbiego...... Biedronia! Polska! 26.07.12, 17:08 Biedroń:"Zapraszamy osoby heteroseksualne, te, których ciekawi nasz świat, i te, które są być może znudzone swoim światem i chcą poeksperymentować. " warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95190,9074810,Homo_walentynki_po_raz_pierwszy_z_dotacja_ratusza_.html Odpowiedz Link Zgłoś
zapijaczony_ryj Re: Od Robbiego...... Biedronia! Polska! 26.07.12, 19:44 wlodzimierz.ilicz napisał: > Biedroń:"Zapraszamy osoby heteroseksualne, te, których ciekawi nasz > świat, i te, które są być może znudzone swoim światem i chcą > poeksperymentować. " > warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95190,9074810,Homo_walentynki_po_raz_pierwszy_z_dotacja_ratusza_.html I co Ci się w tym nie podoba? To co mnie? Odpowiedz Link Zgłoś
zapijaczony_ryj Re: A skąd wiesz, ze tak? 26.07.12, 19:15 woda_woda napisała: > zapijaczony_ryj napisał: > > Że homoseksualizmem można nasiąknąć ? > JAk skorupka? Odpowiedz Link Zgłoś
woda_woda Pytałam: skąd wiesz? 26.07.12, 19:22 zapijaczony_ryj napisał: Gdzie to przeczytałeś ? Odpowiedz Link Zgłoś
zapijaczony_ryj Re: Pytałam: skąd wiesz? 26.07.12, 19:47 woda_woda napisała: > zapijaczony_ryj napisał: > > Gdzie to przeczytałeś ? dokładnie! Odpowiedz Link Zgłoś
indeed4 Re: Pytałam: skąd wiesz? 26.07.12, 20:22 kobieta.wp.pl/kat,26353,title,Rodzice-glownym-wzorcem-zachowan-seksualnych-nastolatkow,wid,13545491,wiadomosc.html Odpowiedz Link Zgłoś
indeed4 Re: Pytałam: skąd wiesz? 26.07.12, 20:25 "Wzorce zachowań i poglądów seksualnych dziecko nabywa obserwując swoje najbliższe otoczenie, głównie rodziców i uczestnicząc w ich związku." www.ezosfera.pl/leszek/artykul/127 Odpowiedz Link Zgłoś
zapijaczony_ryj raczej ich obserwując 26.07.12, 21:08 indeed4 napisał: > "Wzorce zachowań i poglądów seksualnych dziecko nabywa obserwując swoje najbliż > sze otoczenie, głównie rodziców i uczestnicząc w ich związku." > > www.ezosfera.pl/leszek/artykul/127 Odpowiedz Link Zgłoś
ploniekocica Re: Pytałam: skąd wiesz? 26.07.12, 20:26 indeed4 napisał: w zalinkowanym tekście jest mowa o zachowaniach w tym : "Dr Jean-Yves Frappier z uniwersytetu w Montrealu twierdzi, że rodzice są wzorce postępowania szczególnie w tych rodzinach, w których otwarcie rozmawia się o sprawach seksu. Dodaje, że nastolatki z tych rodzin są też bardziej świadomi skutków ryzykownych zachowań oraz zagrożenia chorobami przenoszonymi drogą płciową.", a nie orientacji seksualnej. Odpowiedz Link Zgłoś
l_zaraza_l Re: A skąd wiesz, ze nie? 26.07.12, 18:15 zapijaczony_ryj napisał: Bo nie można zarazić się brakiem nogi albo trzecim okiem. Jak wiesz, rodzą się ludzie, którzy mają męskie i żeńskie pierwszorzędne cechy płciowe. To właśnie obojnactwo jest kluczem do zrozumienia homoseksualizmu czy transseksualizmu. Czasem podczas rozwoju płodowego coć może pójść nie tak - może nie wykształcić się kończyna lub płeć. Geny? Hormony? Oba czynniki razem? Wiadomo, że przyczyn należy szukać w tym obszarze. Jeśłi dodać do tego zrozumienie faktu, że człowiek nie jest ciałem ale umysłem to naprawdę, niesposób nie zrozumieć takich przypadków. Kiedyś nie było płci. Stały się potrzebne dla rozmnażania płciowego. Generalnie mechanizm działa ale notuje wpadki. Sporo ludzi jest biseksualnych. Jakieś 20%. Odpowiedz Link Zgłoś
indeed4 Doucz się. 26.07.12, 20:30 A potem pisz. pl.wikipedia.org/wiki/Orientacja_seksualna#Przyczyny_rozwoju Odpowiedz Link Zgłoś
l_zaraza_l Re: Doucz się. 27.07.12, 13:19 indeed4 napisał: Sam się doucz a potem pisz: Tożsamość seksualna jest wrodzona, a zatem zaprogramowana już przed narodzinami każdej istoty. Zależy ona od naszego genetycznego materiału - twierdzi dr Eric Vilain z wydziału medycznego University of California w Los Angeles. Vilain i jego team wyizolowali 54 mysich genów, które sprawiają, że męskie i żeńskie mózgi są zróżnicowane na długo przed wykształceniem się organów seksualnych. 18 genów występuje u embrionów męskich, 36 u żeńskich. To one właśnie - twierdzi amerykański uczony - odpowiedzialne są za wszystkie funkcje mózgowe. Jeśli więc tak, to orientacja homoseksualna nie jest żadnym wyborem. Nie można powiedzieć - wybrałeś taki a nie inny styl życia, więc musisz ponosić tego konsekwencje. Przeciwnie. Społeczeństwo musi zaakceptować homoseksualizm i homoseksualistów i przyznać im takie same prawa, z jakich korzystają heteroseksualiści - mówi Vilain. Odpowiedz Link Zgłoś
ave.duce Re: Doucz się indeed ;) 27.07.12, 14:12 Tamten link z bufonowatego postu od czapy dość. Pewnie nie było czasu na przeczytanie. Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz.ilicz Spoko Ryju. Nauczyli cię już, że "związki partner- 26.07.12, 09:13 skie" homoseksualistów są w zasadzie do przyjęcia. A więc wkrótce zgodzisz się i na adopcję dzieci przez takie pary. Wcale nie jest problemem co powiedzą ich koledzy w szkole. Problemem jest jakie wzorce "małżeństwa" przekażą dzieciom tacy "rodzice". Odpowiedz Link Zgłoś
scoutek Re: Spoko Ryju. Nauczyli cię już, że "związki par 26.07.12, 09:18 wlodzimierz.ilicz napisał: > Problemem jest jakie wzorce "małżeństwa" przekażą dzieciom tacy "rodzice". idąc tym tokiem myślenia dochodzę do wniosków, że takie wzorce (homoseksualne) przekazali gejom heteroseksualni rodzice, bo o ile się orientuję geje są w Polsce ale adoptować dzieci nie mogą chyba, że się mylę? Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz.ilicz Mylisz się. 26.07.12, 09:30 Pederaści aktualnie żyjący w Polsce nie dostali takich wzorców od rodziców. Mogli dostać tej choroby na skutek uwarunkowań genetycznych lub środowiskowych ale nie od rodziców. Jednak w razie adopcji dzieci przez pary homoseksualne dojdzie czynnik nabycia homoseksualizmu w domu rodzinnym. Odpowiedz Link Zgłoś
zapijaczony_ryj Re: Mylisz się. 26.07.12, 09:36 wlodzimierz.ilicz napisał: > Pederaści aktualnie żyjący w Polsce nie dostali takich wzorców od rodziców. > Mogli dostać tej choroby na skutek uwarunkowań genetycznych lub środowiskowych > ale nie od rodziców. > Jednak w razie adopcji dzieci przez pary homoseksualne dojdzie czynnik nabycia > homoseksualizmu w domu rodzinnym. I tym razem trudno mnie sie z tym nie zgodzić Odpowiedz Link Zgłoś
ploniekocica Re: Mylisz się. 26.07.12, 09:38 wlodzimierz.ilicz napisał: > Pederaści aktualnie żyjący w Polsce nie dostali takich wzorców od rodziców. > Mogli dostać tej choroby na skutek uwarunkowań genetycznych lub środowiskowych > ale nie od rodziców. > Jednak w razie adopcji dzieci przez pary homoseksualne dojdzie czynnik nabycia > homoseksualizmu w domu rodzinnym. A jeśli nawet to co? Homoseksualizm jest uwarunkowany genetycznie,, ale nawet jeśli założymy, iż bardzo niewielki procent będzie w takim przypadku wynikał z wzorów rodzinnych to, co z tego. Świat idzie naprzód, za lat dwadzieścia w każdym cywilizowanym kraju (mam nadzieję) orientacja seksualna będzie tylko prywatną sprawą, a nie problemem narodowym. Zdecydowanie lepiej być szczęśliwym, kochanym dzieckiem, które być może (a prawdopodobnie nie) ma większe szanse na wyrośnięcie na homo niż nieszczęśliwym, niekochanym dzieckiem z bidula, które ma niewielkie szanse na cokolwiek. Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz.ilicz I właśnie rozumowanie prezentowane powyżej jest 26.07.12, 09:51 bardzo groźne. Nie odroźnianie normy od nienormalności i przekazywanie tego dziecom to katastrofa dla każdego społeczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
ave.duce Groźne to jest bicie dzieci. 26.07.12, 10:37 Uczy je przemocy wobec słabszych. stopklapsom.pl/wp-content/uploads/2012/01/profilowe.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
humbak Re: Groźne to jest bicie dzieci. 26.07.12, 11:22 Ty patrz, że też ja nigdy nie czułem ochoty przyłożyć słabszemu. Odpowiedz Link Zgłoś
hummer Re: Groźne to jest bicie dzieci. 27.07.12, 19:23 humbak napisał: > Ty patrz, że też ja nigdy nie czułem ochoty przyłożyć słabszemu. Ciekawe czy Ave dostawała klapsy w dzieciństwie? Odpowiedz Link Zgłoś
ave.duce Re: Groźne to jest bicie dzieci. 27.07.12, 19:42 Bo Ty, Humbaku, jesteś wyjątkowy. Odpowiedz Link Zgłoś
zapijaczony_ryj Re: Groźne to jest bicie dzieci. 26.07.12, 12:49 ave.duce napisała: > Uczy je przemocy wobec słabszych. > > stopklapsom.pl/wp-content/uploads/2012/01/profilowe.jpg "Dziecko bite będzie w przyszłosci też biło-zapamietane z wykładów psychologii rozwojowej Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz.ilicz [...] 26.07.12, 12:53 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz.ilicz Do cenzury: Określenie "oszczerca" nie jest 27.07.12, 11:38 inwektywą lecz uprawnionym stwierdzeniem faktu. Oszczerstwem jest utożsamianie matczynego klapsa z biciem dziecka. To typowy demagogiczny chwyt feministek. Odpowiedz Link Zgłoś
ave.duce Nie kompromituj się. 27.07.12, 14:07 Znajdź sobie w SJP, co znaczy "oszczerstwo", "oszczerca". Odpowiedz Link Zgłoś
zapijaczony_ryj Re: Do cenzury: Określenie "oszczerca" nie jest 01.08.12, 16:06 wlodzimierz.ilicz napisał: > inwektywą lecz uprawnionym stwierdzeniem faktu. > Oszczerstwem jest utożsamianie matczynego klapsa z biciem dziecka. > To typowy demagogiczny chwyt feministek. Pierwszego klapsa dziecko dostaje urzędowo zaraz po porodzie od położnej lub lekarza! Odpowiedz Link Zgłoś
hummer Re: Do cenzury: Określenie "oszczerca" nie jest 01.08.12, 17:49 zapijaczony_ryj napisał: > wlodzimierz.ilicz napisał: > > > inwektywą lecz uprawnionym stwierdzeniem faktu. > > Oszczerstwem jest utożsamianie matczynego klapsa z biciem dziecka. > > To typowy demagogiczny chwyt feministek. > > Pierwszego klapsa dziecko dostaje urzędowo zaraz po porodzie od położnej lub le > karza! Lekarzy pod sąd :) Odpowiedz Link Zgłoś
gadagad Re: Do cenzury: Określenie "oszczerca" nie jest 01.08.12, 18:03 Porodnicy się znaleźli. Wszyscy, ile porodów przyjeliście, żeby coś wiedzieć o mitycznym klapsie. Odpowiedz Link Zgłoś
scoutek Re: Mylisz się. 26.07.12, 10:24 wlodzimierz.ilicz napisał: > Jednak w razie adopcji dzieci przez pary homoseksualne dojdzie czynnik nabycia > homoseksualizmu w domu rodzinnym. że się tak po chamsku zapytam: kochałeś się z żoną w obecności dziecka, by wiedziało jak to robić właściwie? Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz.ilicz Całowanie się pederastów w obecności dziecka 26.07.12, 12:55 zupełnie wystarczy aby nabrało fatalnych skojarzeń. Odpowiedz Link Zgłoś
zapijaczony_ryj Tak 26.07.12, 20:56 wlodzimierz.ilicz napisał: > zupełnie wystarczy aby nabrało fatalnych skojarzeń. Odpowiedz Link Zgłoś
zapijaczony_ryj Re: Mylisz się. 26.07.12, 12:56 scoutek napisała: > > wlodzimierz.ilicz napisał: > > Jednak w razie adopcji dzieci przez pary homoseksualne dojdzie czynnik na > bycia > > homoseksualizmu w domu rodzinnym. > > że się tak po chamsku zapytam: kochałeś się z żoną w obecności dziecka, by wied > ziało jak to robić właściwie? > To ja ci odpowiem,wcale nie trzeba się kochać, wystarczy leżeć przytulonym przed telewizorem i to, ze dziecko widzi iż jego rodzice śpią w jednym łóżku i to dziecko wyniesie z domu tak jak i to, ze pijany ojciec leje jego matkę-to też są wzorce, które dziecko wynosi z domu Odpowiedz Link Zgłoś
zapijaczony_ryj Re: Wspólne łóżko 27.07.12, 08:57 ave.duce napisała: > synonimem miłości między rodzicami ;) Tak jak wspólny stół i spożywanie rodzinne posiłków Odpowiedz Link Zgłoś
scoutek Re: Mylisz się. 26.07.12, 22:17 zapijaczony_ryj napisał: > To ja ci odpowiem,wcale nie trzeba się kochać, wystarczy leżeć przytulonym prze > d telewizorem i to, ze dziecko widzi iż jego rodzice śpią w jednym łóżku no i? wszystko co widzą to uczucie jakim się darzą szacunek, miłość, zrozumienie chyba tego starasz się nauczyć swoje? Odpowiedz Link Zgłoś
mietowe_loczki Re: Mylisz się. 26.07.12, 13:49 Zaprzeczasz sam sobie. Wyżej piszesz, że homoseksualiści mogą przekazać swoją orientację zaadoptowanym przez siebie dzieciom, a tu piszesz, że rodzice heteroseksualni nie są odpowiedzialni za homoseksualizm swoich dzieci. Już pomijam, że nazywasz ich pederastami. Zatem określ się jednoznacznie: orientacja seksualna rodziców ma wpływ na ukształtowanie orientacji ich dzieci, czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz.ilicz Słyszałaś coś o prawach statystycznych? 26.07.12, 17:12 Ach te kobiety, rozczulające małe nieuki... Odpowiedz Link Zgłoś
l_zaraza_l Re: Spoko Ryju. Nauczyli cię już, że "związki par 26.07.12, 10:35 wlodzimierz.ilicz napisał: > skie" homoseksualistów są w zasadzie do przyjęcia. > A więc wkrótce zgodzisz się i na adopcję dzieci przez takie pary. > > Wcale nie jest problemem co powiedzą ich koledzy w szkole. > Problemem jest jakie wzorce "małżeństwa" przekażą dzieciom tacy "rodzice". Jeśli chodzi o wzorzec małżeństwa to przecież ta tę chwilę też mamy taki, jaki przekazali nam nasi rodzice a przecież w różnych kulturach bywają inne modele rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
zapijaczony_ryj Re: Spoko Ryju. Nauczyli cię już, że "związki par 27.07.12, 10:47 l_zaraza_l napisała: > wlodzimierz.ilicz napisał: > > > skie" homoseksualistów są w zasadzie do przyjęcia. > > A więc wkrótce zgodzisz się i na adopcję dzieci przez takie pary. > > > > Wcale nie jest problemem co powiedzą ich koledzy w szkole. > > Problemem jest jakie wzorce "małżeństwa" przekażą dzieciom tacy "rodzice" > . > > > Jeśli chodzi o wzorzec małżeństwa to przecież ta tę chwilę też mamy taki, jaki > przekazali nam nasi rodzice a przecież w różnych kulturach bywają inne modele r > odziny. > Nigdy mnie nie przekonajOM do adopcji! Odpowiedz Link Zgłoś
l_zaraza_l Re: Spoko Ryju. Nauczyli cię już, że "związki par 27.07.12, 13:28 zapijaczony_ryj napisał: > Nigdy mnie nie przekonajOM do adopcji! Mnie nikt nie musiał przekonywać. Sama do tego doszłam rozważając nad tym kim jestem a kim nie musiałam wcale być, gdyby matka natura, gdzieś się przerzuciła:). Nie chcę zanudzać cała historią tych przemyśleń ale prawdą jest, że czasem bardzo pomaga, gdy się przejdzie parę kroków w cudzych butach. Wyobraź sobie, że urodziłeś się w ciele kobiet ale z tym umysłem jaki masz dzisiaj, teraz. Byłbyś hetero czy jednak lesbijką? Nie chciałbyś mieć dziecka? Czy opiekowałbyś się nim gorzej niż robisz to będąc w ciele mężczyzny? Ciało to tylko opakowanie. Pomyśl o tym. Odpowiedz Link Zgłoś
haen2010 Kto poznał problem adopcji 26.07.12, 09:50 Ten wie, że jest to normalny handel dziećmi. Biorą działkę wszyscy - rodzice naturalni, szefowie domów dziecka, kauzyperdzi i sędziowie. Interes dziecka jest wielkim, pozornym oszustwem. Dziecko nie ma nic do gadania, jak niewolnik na targu. Cały ten proceder jest przestępczy. Ja już pisałem, że dzieci należy przekazywać na wychowanie przybranym rodzicom, a adopcję przeprowadzić za zgodą wszystkich zainteresowanych gdy dziecko ma przynajmniej ukończone ze 16 lat i jest w stanie świadomie decydować o swoim losie. Odpowiedz Link Zgłoś
ploniekocica Re: Kto poznał problem adopcji 26.07.12, 09:55 A Ty poznałeś problem adopcji, czy jak zwykle wiesz lepiej? Odpowiedz Link Zgłoś
haen2010 Re: Kto poznał problem adopcji 26.07.12, 10:01 Owszem, od kumpla kauzyperdy, który krocie na tym zarabiał. Zwłaszcza, gdy zgłaszali się do niego ci z plikiem dolarow, zagraniczni. Odpowiedz Link Zgłoś
boblebowsky Re: Kto poznał problem adopcji 26.07.12, 10:25 haen2010 napisał: > Ten wie, że jest to normalny handel dziećmi. Biorą działkę wszyscy - rodzice na > turalni, szefowie domów dziecka, kauzyperdzi i sędziowie. Interes dziecka jest > wielkim, pozornym oszustwem. Dziecko nie ma nic do gadania, jak niewolnik na ta > rgu. > > Cały ten proceder jest przestępczy. Ja już pisałem, że dzieci należy przekazywa > ć na wychowanie przybranym rodzicom, a adopcję przeprowadzić za zgodą wszystkic > h zainteresowanych gdy dziecko ma przynajmniej ukończone ze 16 lat i jest w sta > nie świadomie decydować o swoim losie. Twój radykalizm, prawie w każdym temacie trąci zwykłą głupotą. Mózg ci coś stopniowo wyżera czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
m.c.hrabia Re: Kto poznał problem adopcji 26.07.12, 10:27 już dawno mu się zlasował. Odpowiedz Link Zgłoś
boblebowsky Re: Kto poznał problem adopcji 26.07.12, 10:29 m.c.hrabia napisał: > już dawno mu się zlasował. Wierzyć się nie chce, że można takie głupoty z pełną powagą i przekonaniem wypisywać, i to w dodatku na każdy możliwy temat. Odpowiedz Link Zgłoś
m.c.hrabia Re: Kto poznał problem adopcji 26.07.12, 10:36 boblebowsky napisał: > > Wierzyć się nie chce, że można takie głupoty z pełną powagą i przekonaniem wypi > sywać, i to w dodatku na każdy możliwy temat. > > pozazdrościł goldzie "oryginalności" Odpowiedz Link Zgłoś
haen2010 Re: Kto poznał problem adopcji 26.07.12, 11:14 Tak nisko mnie oceniacie? To odpowiedzcie na proste pytanie: Dlaczego tzw opieka społeczna pod byle pozorem wyciąga łapy po cudze dzieci? Nie będę się wam rewanżował wyzwiskami. Odpowiedz Link Zgłoś
boblebowsky Re: Kto poznał problem adopcji 26.07.12, 11:19 haen2010 napisał: > Tak nisko mnie oceniacie? To odpowiedzcie na proste pytanie: Dlaczego tzw opiek > a społeczna pod byle pozorem wyciąga łapy po cudze dzieci? > To chyba jasne, na każdym dziecku zarabia kasę, a jak by wprowadzili adopcję w wieku 16 lat to będą się tą kasą musieli dzielić z adoptowanymi. I to jest jedyny powód z którego twój genialny pomysł nie może zostać zrealizowany. Odpowiedz Link Zgłoś
haen2010 Trafiony, zatopiony 26.07.12, 11:27 Oczywiście. Dziecko w jurysdykcji państwa staje się towarem na sprzedaż. Nawet w TV często można te odcinki serialu oglądać. Tylko nikt nie zgłębia prawdzwych intencji. Odpowiedz Link Zgłoś
boblebowsky Re: Trafiony, zatopiony 26.07.12, 12:02 Sam jesteś trafiony zatopiony:))) haen2010 napisał: > Oczywiście. Dziecko w jurysdykcji państwa staje się towarem na sprzedaż. Nawet > w TV często można te odcinki serialu oglądać. Tylko nikt nie zgłębia prawdzwych > intencji. Odpowiedz Link Zgłoś
m.c.hrabia Re: Kto poznał problem adopcji 26.07.12, 11:20 i znowu uogólniasz. ja widzę co innego ,ze opieka społeczna wcale sie nie interesuje dziećmi z rodzin w których zle się dzieje . twoje twierdzenie jest bezzasadne , oderwane od realiów tak jak i eis odrywasz coraz bardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
zapijaczony_ryj Re: Kto poznał problem adopcji 28.07.12, 18:41 haen2010 napisał: > Ten wie, że jest to normalny handel dziećmi. Biorą działkę wszyscy - rodzice na > turalni, szefowie domów dziecka, kauzyperdzi i sędziowie. Interes dziecka jest > wielkim, pozornym oszustwem. Dziecko nie ma nic do gadania, jak niewolnik na ta > rgu. > > Cały ten proceder jest przestępczy. Ja już pisałem, że dzieci należy przekazywa > ć na wychowanie przybranym rodzicom, a adopcję przeprowadzić za zgodą wszystkic > h zainteresowanych gdy dziecko ma przynajmniej ukończone ze 16 lat i jest w sta > nie świadomie decydować o swoim losie. Kto weźmie na wychowanie 16 letnie dziecko? Piłeś coś? Odpowiedz Link Zgłoś
l_zaraza_l Re: Mówię stanowcze TAK dla adopcji dzieci przez 26.07.12, 10:19 Nie mam nic na przeciwko (chociaż nie zawsze tak było). Odpowiedz Link Zgłoś
m.c.hrabia Re: Mówię stanowcze TAK dla adopcji dzieci przez 26.07.12, 10:29 też nie widzę powodu do mówienia nie. jeśli Madzia miała by przeżyć to nawet niech dwaj panowie ja wychowują, Odpowiedz Link Zgłoś
ave.duce Re: Mówię stanowcze TAK dla adopcji dzieci przez 26.07.12, 10:33 Przykłady można by mnożyć, niestety :( Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz.ilicz Tylko pederaści są w stanie uratować dzieci 26.07.12, 13:02 które "zawadzają" rodzicom. Bo nikt inny ich w tym nie potrafi zastąpić. Jak Superman patrolują kraj i jak coś zauważą to zaraz wyciagają do tych dzieci pomocną rękę. Odbierają nieszczęsne maluchy i fruu - odlatują z nimi tworząc szczęśliwą homorodzinę... Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello Re: Tylko pederaści są w stanie uratować dzieci 26.07.12, 13:52 > Odbierają nieszczęsne maluchy i fruu - odlatują z nimi tworząc szczęśliwą homorodzinę ... To spisek proktologów i firm produkujących maści zarabiających krocie na leczeniu HOMOroidów ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
l_zaraza_l Re: Tylko pederaści są w stanie uratować dzieci 26.07.12, 18:19 wlodzimierz.ilicz napisał: > które "zawadzają" rodzicom. > Bo nikt inny ich w tym nie potrafi zastąpić. > Jak Superman patrolują kraj i jak coś zauważą to zaraz wyciagają do tych dzieci > pomocną rękę. > Odbierają nieszczęsne maluchy i fruu - odlatują z nimi tworząc szczęśliwą homor > odzinę... To Ty jesteś nieukiem i to zabetonowanym, skoro wypowiadasz się na temat, o którym nie masz (i nie chcesz mieć) bladego pojęcia, z uporem maniaka myląc homoseksualizm z pedofilią. Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz.ilicz A skąd ci przyszło do głowy, że 27.07.12, 11:42 mylę homoseksualizm z pedofilią? W moim wpisie nic takiego nie ma. Masz robaczywą podświadomość skoro tego się doszukałaś. Odpowiedz Link Zgłoś
l_zaraza_l Re: A skąd ci przyszło do głowy, że 27.07.12, 13:31 wlodzimierz.ilicz napisał: > mylę homoseksualizm z pedofilią? > W moim wpisie nic takiego nie ma. > Masz robaczywą podświadomość skoro tego się doszukałaś. W tym konkretnym wpisie nie ma ale z konteksty Twoich wypowiedzi, można to wyczytać. Odpowiedz Link Zgłoś
boblebowsky Re: Mówię stanowcze NIE dla adopcji dzieci przez 26.07.12, 10:36 Rozumiem ryjku, że w pewnym wieku pewne rzeczy trudno zaakceptować, zwłaszcza kiedy nie są jednoznaczne. Nie ma co się usztywniać, lepiej się tematem bliżej zainteresować i podejść do niego mniej emocjonalnie. pan_ryj_zapijaczony_banow_26 napisał: > homoseksualistów! > Nie! Nie! i jeszcze raz Nie! > Da dobra dzieci! Odpowiedz Link Zgłoś
indeed4 Jeśli zajmie się tym Biedroń i Palikot 26.07.12, 10:37 to na pewno nie będzie :-))) Uważam, że pan Robert Biedroń, poseł sprawozdawca, swoim mało odpowiedzialnym zachowaniem tak psuje klimat wokół tej ustawy, że ona nie jest traktowana jako ustawa o związkach partnerskich, tylko o związkach homoseksualnych. A jako taka nie będzie akceptowana przez znaczną część społeczeństwa - krytykowała Paradowska. Szkodzicie sprawie - oceniła. www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,12194087,Paradowska_do_Palikota__Biedron_twarza_projektu_o.html Odpowiedz Link Zgłoś
m.c.hrabia Re: Jeśli zajmie się tym Biedroń i Palikot 26.07.12, 10:40 i dlatego pytała Palikota cz na pewno chcą tej ustawy ,czy tylko ganiać króliczka. Odpowiedz Link Zgłoś
l_zaraza_l Re: Jeśli zajmie się tym Biedroń i Palikot 26.07.12, 10:47 A ja sobie pozwoliłam w innym miejscu ocenić słowa pani Paradowskiej. A na czym polega to mało odpowiedzialne zachowanie posła Biedronia? Na tym, że jest gejem? Jakby posłem sprawozdawcą nie był gej to traktowano by zarówno osobę jak i projekt poważniej? Wychodzi to nasze kołtuństwo i dulszczyzna. A tym czasem w Szkocji: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,12193956,Szkocja_zalegalizuje_malzenstwa_homoseksualne.html Szkocka minister Nicola Sturgeon powiedziała, że szkocki rząd pod koniec roku opublikuje ustawę legalizującą małżeństwa homoseksualne. Prawo ma wejść w życie na początku 2015 roku. - Rząd chce, by Szkocja była krajem równości i sprawiedliwości - tłumaczyła Sturgeon. Odpowiedz Link Zgłoś
m.c.hrabia Re: Jeśli zajmie się tym Biedroń i Palikot 26.07.12, 10:54 l_zaraza_l napisała: > A ja sobie pozwoliłam [url=https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,1219 > 4087,Paradowska_do_Palikota__Biedron_twarza_projektu_o.html]w innym miejscu[/ur > l] ocenić słowa pani Paradowskiej. > > A na czym polega to mało odpowiedzialne zachowanie posła Biedronia? Na tym, że > jest gejem? > Jakby posłem sprawozdawcą nie był gej to traktowano by zarówno osobę jak i proj > ekt poważniej? > Wychodzi to nasze kołtuństwo i dulszczyzna. > oczywiście ze wychodzi , ale "rasowy' polityk powinien brać pod uwagę realia w jakich przychodzi mu działać. wystarczy poczytać fk aby zauważyć ,ze nawet sensowni ludzie w innych sprawach, w temacie homo maja fiksację. Odpowiedz Link Zgłoś
ploniekocica Re: Jeśli zajmie się tym Biedroń i Palikot 26.07.12, 11:00 Tak się składa, że z racji zawodowych znam mnóstwo homoseksualistów od lat osiemdziesiątych, czyli wtedy, gdy tkwili w głębokich szafach i mało kto z Polaków wiedział, że w ogóle istnieją. I muszę, niestety, przyznać,, że poseł Biedroń jest jednym z najbardziej wkurzająco przegiętych gejów, jakich mi dane było poznać. Z takich, jak on sami geje się śmieją :) Oczywiście jest, jaki jest i ma pa prawo być taki, ale robienie z niego twarzy kampanii w kraju tym (niestety) IMO mija się z celem. To tak, jakby kobieta o wizerunku i zachowaniu Joli Rutowicz walczyła z mobbingiem wobec kobiet w pracy. Oczywiście ja wiem, i Ty wiesz, że wizerunek o niczym nie świadczy, ale społeczeństwo mamy, jakie mamy i potrzebna jest metoda małych kroczków. Odpowiedz Link Zgłoś
indeed4 Re: Jeśli zajmie się tym Biedroń i Palikot 26.07.12, 11:18 PYTANIE: Poseł Biedroń nie jest odpowiednim sprawozdawcą ustawy o związkach partnerskich? Tak, może powstać wrażenie, że chodzi tylko o związki homoseksualne - 47% Liczba oddanych głosów: 381 Poseł jak poseł. Jego orientacja seksualna nie ma znaczenia - 45% Liczba oddanych głosów: 371 Wyniki sondy ze strony, którą zalinkowałem, a jest to przecież portal lewicowej GW (TOK FM) - jak to wygląda w realu (w przekroju całego społeczeństwa) można się łatwo domyślić. Odpowiedz Link Zgłoś
ploniekocica Re: Jeśli zajmie się tym Biedroń i Palikot 26.07.12, 11:23 Widziałam tę sondę i nie zagłosowałam, bo pytania były sformułowane nie tak jak powinny. Ja jestem za związkami partnerskimi, jestem za związkami partnerskimi a nawet małżeństwami dla homo, jestem przy pewnych zastrzeżeniach za adopcją dzieci przez tychże. Ale nadal uważam, że Biedroń nie jest dobrą twarzą tego problemu w tym kraju i to nie dlatego, że jest gejem, ale dlatego, że jest Biedroniem. Odpowiedz Link Zgłoś
indeed4 Re: Jeśli zajmie się tym Biedroń i Palikot 26.07.12, 11:32 Paradowska ( czego niektórzy muzealni kolektywiści jak zwykle nie są w stanie zrozumieć) po prostu myśli w kategoriach real politik - na pewno ma mnóstwo znajomych heteroseksualnych żyjących w związkach partnerskich, którzy z utęsknieniem czekają na to rozwiązanie i są wściekli, że ustawa może przepaść przez jednego geja. Odpowiedz Link Zgłoś
ploniekocica Re: Jeśli zajmie się tym Biedroń i Palikot 26.07.12, 11:40 Myślę, że ma również znajomych homoseksualnych, którzy na to samo czekają. I IMO wcale jej nie chodzi o orientację Biedronia, ale o jego motylkowatość i co tu dużo mówić często nieprzygotowanie pokrywane wdzięczeniem się. To jest poważny temat dla poważnego człowieka także homoseksualisty. Odpowiedz Link Zgłoś
indeed4 Re: Jeśli zajmie się tym Biedroń i Palikot 26.07.12, 11:47 > Myślę, że ma również znajomych homoseksualnych Owszem, ale to niewielki procent wszystkich związków partnerskich w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
boblebowsky Re: Jeśli zajmie się tym Biedroń i Palikot 26.07.12, 11:09 l_zaraza_l napisała: > A ja sobie pozwoliłam [url=https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,1219 > 4087,Paradowska_do_Palikota__Biedron_twarza_projektu_o.html]w innym miejscu[/ur > l] ocenić słowa pani Paradowskiej. > > A na czym polega to mało odpowiedzialne zachowanie posła Biedronia? Na tym, że > jest gejem? > Jakby posłem sprawozdawcą nie był gej to traktowano by zarówno osobę jak i proj > ekt poważniej? > Wychodzi to nasze kołtuństwo i dulszczyzna. Jakie kołtuństwo? Przecież tu chodzi o to, że Biedroń będąc sprawozdawcą i jednocześnie bardzo wyrazistym gejem sprowadza tą ustawę w powszechnym odbiorze do problemu związków homoseksualnych. I to nie jest kwestia kołtuństwa tylko powierzchownego zainteresowania stanowionym prawem. Nie jest to też wina PO, ani KK:))) Odpowiedz Link Zgłoś
indeed4 Co za czasy... 26.07.12, 12:40 www.tvn24.pl/wideo/magazyny/miller-polacy-musza-wybrac-inny-sejm,413260.html to już całkowity upadek, żeby Miller był wzorem politycznej kultury... Odpowiedz Link Zgłoś
zgred-zisko Re: Mówię stanowcze NIE dla adopcji dzieci przez 26.07.12, 10:52 Jeśli tak, to bądź konsekwentny! Powiedz stanowczo nie, sierocińcom prowadzonym przez zakony! Odpowiedz Link Zgłoś
ave.duce Re: Mówię stanowcze NIE dla adopcji dzieci przez 26.07.12, 10:58 A ... parom heteroseksualnym, które nie mogą mieć dzieci, niech Ryj tez powie: "chcą mieć dziecko to niech się rozmnożą !". ... Odpowiedz Link Zgłoś
hummer Re: Mówię stanowcze NIE dla adopcji dzieci przez 26.07.12, 15:09 ave.duce napisała: > A ... p > arom heteroseksualnym, które nie mogą mieć dzieci, niech Ryj tez powie: "chcą m > ieć dziecko to niech się rozmnożą !". ... A co nie jest tak? Brak zdolności do zapłodnienia to oznaka, iż jakiś delikwent ma defekt. Odpowiedz Link Zgłoś
woda_woda A ja mówię stanowcze NIE dla płodzenia dzieci 26.07.12, 10:54 przez pijaków i alkoholików. Dla dobra dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
albwu Re: A ja mówię stanowcze NIE dla płodzenia dzieci 26.07.12, 11:38 Jak rozumiem - znacznie lepiej jest wychowywać dzieci w rodzinie patologicznej - codzienne bicie, łamanie kości, uszadzanie narządów wewnetrznych. Ale sama rodzina jest "po bożemu". Odpowiedz Link Zgłoś
l_zaraza_l Płeć mózgu 31.07.12, 10:28 Napisałam wyżej, że ciało jest zaledwie opakowaniem a nie człowiekiem. Człowiek to świadomość a ta jest wynikiem działania mózgu. odkrywcy.pl/kat,111394,page,2,title,Plec-mozgu-czyli-dlaczego-sie-roznimy,wid,12039082,wiadomosc.html „Bazą” jest mózg żeński. On występuje naturalnie na wstępnym etapie rozwoju płodu. Jeżeli w łonie matki rozwija się dziewczynka, jej mózg pozostanie bez większych zmian do końca rozwoju, natomiast mózg chłopca musi się „przeprogramować”. Konieczny jest do tego odpowiedni poziom hormonów płciowych. Poziom testosteronu w pierwszych miesiącach życia płodowego jest około 4 razy wyższy niż w całym dorosłym życiu, podobny pułap osiąga tylko podczas okresu dojrzewania. Testosteron dociera wraz z krwią do mózgu i stanowi niejako akcelerator potrzebnych zmian. Odpowiedz Link Zgłoś
indeed4 A chusty mogą nosić, czy nie mogą? 26.07.12, 13:16 to po prostu skandal, żeby w XXI wieku nie respektować swobód obywatelskich i praw wszelkich mniejszości! "Sarkozy chce, by ci, którzy zamierzają się ubiegać o francuskie obywatelstwo, musieli przestrzegać podstawowych zasad i wartości Republiki." www.rp.pl/artykul/612449.html Nooo, moi drodzy, tak nie może być - Palikot musi zrobić z tym kołtuństwem porządek :-) Odpowiedz Link Zgłoś
l.george.l Wyobraź sobie taką sytuację... 26.07.12, 11:49 Liczbę par homoseksualnych wychowujących dzieci szacuje się w Polsce na ok. 70 tys. Wyobraź sobie, że biologiczny rodzic z takiego związku umiera. I co dalej? Pozostający przy życiu partner do dziecka nie ma jakichkolwiek praw, a być może jest potencjalnie idealnym rodzicem. Obowiązujące prawo jest ułomne, bo oparte o katofobie. Mamy do czynienia z dyktaturą ludzi psychicznie upośledzonych i czas z tym skończyć. Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz.ilicz Nie wiem czy jest ich 70 tys. 26.07.12, 13:09 Skąd takie liczby? I jakoś do tej pory te problemy są rozwiązywane. Dzieckiem zaopiekuje się ktoś z rodziny - mama homoseksualisty zmarłego na AIDS, babcia, ciocia... Odpowiedz Link Zgłoś
l.george.l Re: Nie wiem czy jest ich 70 tys. 26.07.12, 13:19 wlodzimierz.ilicz napisał: [...] > I jakoś do tej pory te problemy są rozwiązywane. [...] A dlaczego mają być rozwiązywane jakoś, a nie w cywilizowany sposób? Spójrzmy jeszcze na sprawę od strony praw dziecka. Dziecko zaadoptowane posiada w razie czego prawa alimentacyjne i spadkowe. Adopcja więc jest nie tylko przywilejem do zaspokojenia potrzeb rodzicielskich, ale także nakłada obowiązki. A co do liczb osób homoseksualnych... Nie bój się rozejrzeć w okół siebie. Nawet sobie nie wyobrażasz, jak wiele osób w Twoim otoczeniu jest orientacji homoseksualnej. Większość z tym oczywiście się nie obnosi. Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz.ilicz Bo opieka nad dziećmi przez osoby 26.07.12, 17:18 z poważnym defektem na tle seksualnym to nie jest "cywilizowany sposób". Odpowiedz Link Zgłoś
cillian1 Re: Mówię stanowcze NIE dla adopcji dzieci przez 26.07.12, 13:28 ryjku, jeśli matka czy ojciec zniknie, odejdzie - to już nie jest normalne! Wtedy państwo ma dawać zastępstwo? Też jestem przeciw adopcji - znaczy geje/lesbijki nie powinni mieć prawa do urzędowej adopcji! Bo nie ma to sensu. Niech geje dogadają sie z lesbijkami, założą fikcyjne małżeństwa (papierowe). Lesbijka urodzi dzieciaka i któraś strona zabiera. Szybki rozwód - i po problemie. ten temat jest nadmuchiwany przez katoli, aby odstraszyć bogobojnych pajaców. Normalny sobie poradzi, bez włażenia w kontakt z urzędem czy katolskim rządem! Odpowiedz Link Zgłoś
lackzadek Podbijam! 26.07.12, 13:51 Podbijam! Nie mając nic przeciwko odmiennościom. Odpowiedz Link Zgłoś
hummer To jest nas dwóch :) 26.07.12, 15:06 Nie sądziłem, że się kiedyś z Tobą zgodzę. Odpowiedz Link Zgłoś
boblebowsky Re: To jest nas dwóch :) 26.07.12, 15:19 hummer napisał: > Nie sądziłem, że się kiedyś z Tobą zgodzę. Słusznie, postępowo i z duchem lewicowych ideałów:) Odpowiedz Link Zgłoś
hummer Re: To jest nas dwóch :) 26.07.12, 17:15 boblebowsky napisał: > hummer napisał: > > > Nie sądziłem, że się kiedyś z Tobą zgodzę. > > Słusznie, postępowo i z duchem lewicowych ideałów:) Łatwo mówić jak Ciebie to nie dotyczy. Dałbyś swoje dziecko na wychowanie homosiom? Odpowiedz Link Zgłoś
honeyr Re: To jest nas dwóch :) 26.07.12, 22:57 > Łatwo mówić jak Ciebie to nie dotyczy. Dałbyś swoje dziecko na wychowanie homos > iom? Wow. To dzieci adoptowane sa przymusowo odbierane kochającym rodzicom i oddawane "homosiom"? Czemu ja się dziwie zresztą. Zachwyt nad Kieresem powinien być wystarczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
hummer Re: To jest nas dwóch :) 27.07.12, 00:44 honeyr napisał: > > > Łatwo mówić jak Ciebie to nie dotyczy. Dałbyś swoje dziecko na wychowanie > homos > > iom? > > Wow. To dzieci adoptowane sa przymusowo odbierane kochającym rodzicom i oddawan > e "homosiom"? > Czemu ja się dziwie zresztą. Zachwyt nad Kieresem powinien być wystarczyć. A jest w ogóle przymus oddawania dzieci homosiom? Dzieci znajdą rodziny zastępcze bez nich. Odpowiedz Link Zgłoś
honeyr a kogoś obchodzi twoje "nie"? 26.07.12, 16:58 ja mam je w du na ten przykład. A stanowcze NIE mówię ultrakatolom którzy próbują wp*ć sie ze swoim chorym systemem w cudze życie! Odpowiedz Link Zgłoś
hummer Adopcja czyjegoś dziecka nie jest sprawą prywatną 26.07.12, 17:25 honeyr napisał: > ja mam je w du na ten przykład. A stanowcze NIE mówię ultrakatolom którzy próbu > ją wp*ć sie ze swoim chorym systemem w cudze życie! Dziecko to nie zabawka. Odpowiedz Link Zgłoś
honeyr Re: Adopcja czyjegoś dziecka nie jest sprawą pryw 26.07.12, 21:59 Co to znaczy "czyjegoś dziecka"? Wiadomo, że czyjegoś - niechciane dziecko par hetero! Trudno adoptować własne. A jak tak tu chronicie los biednych dzieci, to poproszę o jakiekolwiek dane empiryczne o złym losie dzieci wychowywanych przez pary homoseksualne. Bo o losie wielu takich co były "wychowywane" przez pary hetero-katolickie, można by by biblioteki pisać. Tak więc "problem" w tym watku to żaden problem, tylko znów ordynarne judzenie, temat zastępczy i zwykły bullshit. Odpowiedz Link Zgłoś
hummer Re: Adopcja czyjegoś dziecka nie jest sprawą pryw 26.07.12, 22:58 honeyr napisał: > Co to znaczy "czyjegoś dziecka"? Wiadomo, że czyjegoś - niechciane dziecko par > hetero! > Trudno adoptować własne. Czyjegoś. Bo choć dziecko to też człowiek. Nie ma czegoś takiego jak moje dziecko. Moje się skończyło w momencie odcięcia pępowiny. > A jak tak tu chronicie los biednych dzieci, to poproszę o jakiekolwiek dane emp > iryczne o złym losie dzieci wychowywanych przez pary homoseksualne. Bo o losie > wielu takich co były "wychowywane" przez pary hetero-katolickie, można by by b > iblioteki pisać. Mało Ci przykładów związanych z Kościołem Katolickim, gdzie odsetek homosiów znacząco odbiega od średniej? > Tak więc "problem" w tym watku to żaden problem, tylko znów ordynarne judzenie, > temat zastępczy i zwykły bullshit. To nie jest zastępczy temat. Każda kobieta może zajść, może donosić dziecko, np. teraz przy 30 stopniowych upałach być w 8-9 miesiącu ciąży, mieć rozstępy. A można sobie takie dziecko adoptować, bo z koleżanką zajść się nie da, a poza tym, ciąża psuje linię. Co innego pary heteroseksualne, chcą mieć dzieci nie mogą. Dla nich jedną z szans jest adoptowane dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
honeyr Re: Adopcja czyjegoś dziecka nie jest sprawą pryw 26.07.12, 23:42 Hummer, chyba sobie jaja robisz w tych wywodach. Jakoś nie przypominam sobie, by kościół walczył o prawo adopcji dzieci dla par homoseksualnych, dokładnie przeciwnie - choc może nie mam świezych danych, trzeba by kandydata SLD do TK zapytać, on jest na bieżąco. Problem jest zastępczy i jest to judzący bullshit, poniewaz taki problem nie istnieje. > To nie jest zastępczy temat. Każda kobieta może zajść, może donosić dziecko, np > . teraz przy 30 stopniowych upałach być w 8-9 miesiącu ciąży, mieć rozstępy. A > można sobie takie dziecko adoptować, bo z koleżanką zajść się nie da, a poza ty > m, ciąża psuje linię. Czekam na empiryczne, powtarzam, przykłady tych chorych domysłów. "Lesbijki nie zachodzą w ciążę, żeby sobie nie psuć linii", to jest ten przekaz? I twierdzisz, że to jest poważny wątek, wypisywanie takich bredni? Nie, to nie ma moje nerwy. Dobranoc. Nie planuje więcej podbijac tego gó*nego watku. Odpowiedz Link Zgłoś
hummer Re: Adopcja czyjegoś dziecka nie jest sprawą pryw 27.07.12, 00:36 To kolega kpi sobie, bo trudno porównywać rodziny adoptujące dzieci (te szczególne, sprawdzone przez opiekunów społecznych) z rodzinami ze slumsów. Bo jak zrozumiałem o takie porównanie koledze chodziło. Ale mamy z drugiej strony środowisko homo w hierarchii kościelnej, nie podlegającej opiekunom społecznym i tak różowo już nie jest. Jestem przeciwko adopcji dzieci przez homosiów. Co im daje taka możliwość? Poczucie, że są inni niż są? Natomiast jestem za pełnymi, prócz adopcji dzieci, prawami dla homosiów. Równie dobrze można się domagać prawa jazdy dla ociemniałych. Odpowiedz Link Zgłoś
l_zaraza_l Re: Adopcja czyjegoś dziecka nie jest sprawą pryw 27.07.12, 13:41 hummer napisał: > Mało Ci przykładów związanych z Kościołem Katolickim, gdzie odsetek homosiów zn > acząco odbiega od średniej? > Jestem pewna, że pomyliłeś skutek z przyczyną. Dam sobie wszystko poucinać, że do stanu duchownego garną się właśnie ludzie z problemami (różnymi i nie wszyscy). Jedni mogą mieć świadomość, że w takim środowisku sobie pofolgują a inni zaś, bojąc się swoich grzesznych preferencji, szukają wsparcia i oczyszczenia (a w rezultacie też mogą sobie już z czystym sumieniem pofolgować). Odpowiedz Link Zgłoś
hummer Re: Adopcja czyjegoś dziecka nie jest sprawą pryw 27.07.12, 19:41 l_zaraza_l napisała: > hummer napisał: > > > > Mało Ci przykładów związanych z Kościołem Katolickim, gdzie odsetek homos > iów zn > > acząco odbiega od średniej? > > > > Jestem pewna, że pomyliłeś skutek z przyczyną. Dam sobie wszystko poucinać, że > do stanu duchownego garną się właśnie ludzie z problemami (różnymi i nie wszysc > y). Jedni mogą mieć świadomość, że w takim środowisku sobie pofolgują a inni za > ś, bojąc się swoich grzesznych preferencji, szukają wsparcia i oczyszczenia (a > w rezultacie też mogą sobie już z czystym sumieniem pofolgować). A czym się kierował pl.wikipedia.org/wiki/Tadeusz_Kwaśniak skoro już stwierdzono, że homosie to baranki boże? Odpowiedz Link Zgłoś
humbak Re: Mówię stanowcze NIE dla adopcji dzieci przez 26.07.12, 19:26 Ja raczej ostrożne nie... ale zdaje mi się że to jest kwestia którą warto by rozważać indywidualnie. Modelowo byłbym przeciw, ale życie to nie teoria, co nie?:) Odpowiedz Link Zgłoś
superspec Dzieci wychowywane przez lesbijki są lepiej 26.07.12, 19:31 przystosowane i mniej agresywne wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,7983908,Dzieci_wychowywane_przez_lesbijki_sa_lepiej_przystosowane.html Odpowiedz Link Zgłoś
humbak Re: Dzieci wychowywane przez lesbijki są lepiej 26.07.12, 20:13 Aaaa tam... humanistyczne nauki i miarodajność badań sttystycznych prowadzonych przez amerykańskich naukowców na grantach jakoś nie przekonują mnie z automatu:) Odpowiedz Link Zgłoś
superspec A ja ufam psychologom 26.07.12, 20:20 inaczej bym się już dawno temu powiesił.:) Odpowiedz Link Zgłoś
humbak Re: A ja ufam psychologom 27.07.12, 09:10 O kurde... Proponuję jak najszybciej znaleźć sobie inne oparcie:) Odpowiedz Link Zgłoś
sclavus Perdolnołeś, 26.07.12, 19:38 jak potłuczony Jasiu.... Cześt (coraz częściej!) ci się to zdarza... :>:>:> Odpowiedz Link Zgłoś
ex.mila Dziękuję ci Ryju za ten wątek 26.07.12, 20:26 w imieniu wszystkich tych, którym jest głupio, że głosowali na PO. Wiem, że tak jak ty myśli co najmniej połowa (ale nie sądzę, żeby więcej niż 70%) wyborców PO a ja więcej nie zamierzam głosować tak jak wy. Po pomimo tego, że jest nas mniej więcej pół na pół to nie przekłada się to w żaden sposób na arytmetykę sejmową. Na dodatek Fedorowicz był za uwaleniem ustawy o związkach partnerskich (głupio się tłumaczył, że obydwa projekty były niekonstytucyjne, co jest totalną bzdurą) i chociaż Kidawa głosowała za przyjęciem porządku obrad, żeby o tym podyskutować!, nie za samą ustawą, to jakiś czas temu stwierdziła, że zgodnie z wolą partii wypracuje z Gowinem wspólny projekt ustawy o in-vitro. Tak więc nie mam już w tej partii ani jednego swojego ulubieńca ( Andrzej Person jest tak mało aktywny, że pojęcia nie mam co myśli o związkach partnerskich i in-vitro) tak więc z czystym sumieniem więcej do wyborów nie pójdę (po SLD i Palikot to jeszcze większa katastrofa). Wstydziłabym się głosować na tę samą partię co ty Ryju. Po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
l_zaraza_l Re: Dziękuję ci Ryju za ten wątek 27.07.12, 13:57 ex.mila napisała: chociaż Kidawa głosowała za przyjęciem porządku obrad, żeby o tym pod > yskutować!, nie za samą ustawą, to jakiś czas temu stwierdziła, że zgodnie z wo > lą partii wypracuje z Gowinem wspólny projekt ustawy o in-vitro. > No niestety. Deklaracja pani Kidawy to jedynie potwierdzenie prowadzenia polityki wielkiej ściemy. Jedyny kompromis jaki można wypracować z Gowinem na temat in-vitro mógłby polegać na tym, że w macicy umieszczałoby się medalik z wizerunkiem matki Marii na okres trzech zdrowasiek a zespół specjalistów, odmawiałby w tym czasie stosowne modły, co w zamyśle ustawodawcy maiłoby zagwarantować szczęśliwe, cudowne poczęcie. Medaliki są tanie w produkcji a specjalistów od modlitwy nasze państwo i tak opłaca tysiące, więc projekt nie będzie budził zastrzeżeń. Odpowiedz Link Zgłoś
behemot17-13 Re: Mówię stanowcze NIE dla adopcji dzieci przez 26.07.12, 21:06 może warto byłoby spytać dzieci. przecież macie swoje, starsi forumowicze mogliby zasięgnąć języka wśród swoich wnuczków. przedział wiekowy, powiedzmy 12 - 16 lat. w tym wieku wasze pociechy wiele rozumieją, potrafią wyartykułować swoje zdanie. proszę zadać proste pytanie, czy byłyby za tym, aby w razie utraty rodziców, ich rolę przejęły pary homoseksualne? spytajcie po prostu dzieci, bo to one mogą dać odpowiedź najbardziej trafną. Odpowiedz Link Zgłoś
hummer Re: Mówię stanowcze NIE dla adopcji dzieci przez 27.07.12, 00:46 behemot17-13 napisał: > może warto byłoby spytać dzieci. przecież macie swoje, starsi forumowicze mogli > by zasięgnąć języka wśród swoich wnuczków. przedział wiekowy, powiedzmy 12 - 16 > lat. w tym wieku wasze pociechy wiele rozumieją, potrafią wyartykułować swoje > zdanie. proszę zadać proste pytanie, czy byłyby za tym, aby w razie utraty rodz > iców, ich rolę przejęły pary homoseksualne? spytajcie po prostu dzieci, bo to o > ne mogą dać odpowiedź najbardziej trafną. A dlaczego tej roli nie mają przejąć pary heteroseksualne? Wymarły? Odpowiedz Link Zgłoś
behemot17-13 Re: Mówię stanowcze NIE dla adopcji dzieci przez 27.07.12, 20:30 nie wymarły. pytasz, a dlaczego tej roli nie mają przejąć pary heteroseksualne? dlatego, że część forumowiczów poszła z "duchem czasu"jak Senyszyn - brak zgody na adopcje dzieci przez pary homoseksualne jest dyskryminacją. a więc zapytam, co na to dzieci? to może pójść jeszcze dalej i dzieci z sierocińców wystawiać na Allegro. o co tu w ogóle chodzi, o zapewnienie dziecku rodzinnej atmosfery, ciepła domowego ogniska czy zaspokojeniu zachcianek par homoseksualnych? i jeszcze jedno pytanko, co może dać więcej "rodzina" zakładana przez pana i pana lub pani i pani?, dziecku oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
hummer Re: Mówię stanowcze NIE dla adopcji dzieci przez 27.07.12, 20:37 Też chciałbym wiedzieć co mogą dać dziecku homoseksualiści czego nie mogą dać heteroseksualiści. Tu już nawet problem z płcią dziecka się pojawia. Dziewczynka ma być uszczęśliwiaczem kilku panów, czy chłopczyk lepszy? Chłopczyk ma być uszczęśliwiaczem kilku pań, czy może dziewczynka lepsza? Odpowiedz Link Zgłoś
behemot17-13 Re: Mówię stanowcze NIE dla adopcji dzieci przez 27.07.12, 20:58 zalatuje egoizmem, szczęśliwi "rodzice", dziecko również? Odpowiedz Link Zgłoś
hummer Re: Mówię stanowcze NIE dla adopcji dzieci przez 27.07.12, 23:18 behemot17-13 napisał: > zalatuje egoizmem, szczęśliwi "rodzice", dziecko również? Czy szczęśliwe dziecko, to już bym polemizował. Dziecko to nie zabawka. Obowiązkiem rodziców, jest dać mu siłę, wiedzę i fru w szeroki świat. Odpowiedz Link Zgłoś
l_zaraza_l Re: Mówię stanowcze NIE dla adopcji dzieci przez 27.07.12, 13:50 behemot17-13 napisał: > może warto byłoby spytać dzieci. przecież macie swoje, starsi forumowicze mogli > by zasięgnąć języka wśród swoich wnuczków. przedział wiekowy, powiedzmy 12 - 16 > lat. w tym wieku wasze pociechy wiele rozumieją, potrafią wyartykułować swoje > zdanie. proszę zadać proste pytanie, czy byłyby za tym, aby w razie utraty rodz > iców, ich rolę przejęły pary homoseksualne? spytajcie po prostu dzieci, bo to o > ne mogą dać odpowiedź najbardziej trafną. 99% polskich dzieci nie ma przygotowania, by świadomie odpowiedzieć na to pytanie. W naszych szkołach nie ma lekcji etyki, zajęć omawiających seksualność człowieka a zamiast nich są lekcje religii (od żłobka po liceum). A w domach, wystarczy poczytać to forum, nie jest szczególnie lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
behemot17-13 Re: Mówię stanowcze NIE dla adopcji dzieci przez 27.07.12, 20:50 i sądzisz, że kiedy w szkole będą lekcje etyki, a poziom uświadomienia seksualnego wśród dzieci pójdzie z kopyta, spojrzenie i sympatie do homoseksualnych związków, adopcji zmieni się? nic z tego, jak świat światem, dzieci płodzą on i ona, wychowują on i ona, rodzina to on i ona. pan i pan, pani i pani jest tylko związkiem dwojga ludzi, kochających się, natomiast nie zdolnych do stworzenia rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
stanczyk-5 Re: Mówię stanowcze NIE dla adopcji dzieci przez 27.07.12, 11:14 adopcja dzieci stanowczo NIE ! ale powinno sie zalegalizowac prawne zwiazki partnerskie,puki co hetero zeruja na homo/lesbo ! Jeżeli, co daj Boże, Bóg jest - to chwała Bogu. Ale jeżeli, co nie daj Boże, Boga nie ma - to niech nas ręka Boska broni... Odpowiedz Link Zgłoś
zaplutykarzelreakcji2 No, proszę. Zgadzamy się! Chyba po raz pierwszy 27.07.12, 20:59 Związki partnerskie - tak. Adopcja - nie. Odpowiedz Link Zgłoś
gadagad Re: Zapijaczony, już całkiem na starość sPiSdział 20.10.12, 21:19 A czemu nie? dzieci się nie rozdaje.No niby, bo dostają się do hetero rodziny, pewnie katolickiej, gdzie je zatłuczą, żeby przypadkiem nie były bezstresowe. I fajnie . Odpowiedz Link Zgłoś
trevik Re: Mówię stanowcze NIE dla adopcji dzieci przez 20.10.12, 21:36 Nie podoba mi się koncepcja adopcji przez homoseksualistów ustawiona na równi z adopcją przez pełne rodziny, ale dopóki nie rozwiąże się problemów dzieci w ośrodkach i rodzinach zastępczych nie ma specjalnego sensu być przeciwnikiem adopcji przez homoseksualistów per-se - pod warunkami oczywiście podpisywania uprzednio kontraktu przez parę homo o wymogach zobowiązań równego aktowi małżeństwa, T. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Mówię stanowcze NIE dla adopcji dzieci przez 20.10.12, 22:02 trevik napisał: > Nie podoba mi się koncepcja adopcji przez homoseksualistów ustawiona na równi z > adopcją przez pełne rodziny... Nie ma takiej możliwości - ani dla par heteroseksualnych, ani homoseksualnych. > ale dopóki nie rozwiąże się problemów dzieci w ośrodkach i rodzinach zastępczych... I nie chodzi o adopcję jakiegoś dziecka, ale dziecka partnera z innych związków. Dotyczy to w tym samym stopniu par homo- co i heteroseksualnych. Nie widzę żadnego powodu, dla którego partner rodzica nie miałby zostać prawnym rodzicem dziecka, jeśli drugie z rodziców nie żyje lub nie zgłasza zastrzeżeń. A tych zapewne, ze względu na obowiązki alimentacyjne, zapewne nie zgłosi. > pod warunkami oczywiście podpisywania uprzednio kontraktu przez parę... No i tego właśnie pary homoseksualne (i liczniejsze, heteroseksualne, również) nie mogą się doczekać od naszych konserwatywnych ustawodawców, którym ciągle obija się po głowach związek uświęcony przez boga i i jego Kościół, a nie zalegalizowana przez państwo umowa cywilno-prawna dorosłych osób. Odpowiedz Link Zgłoś
trevik Re: Mówię stanowcze NIE dla adopcji dzieci przez 21.10.12, 00:45 > I nie chodzi o adopcję jakiegoś dziecka, ale dziecka partnera z innych z > wiązków. To akurat jest najmniej kontrowersyjny model, bo tylko może poprawić sytuację dziecka żyjącego i tak pod jednym dachem z homoseksualistami i bez względu na wyznawane poglądy jest słabym materiałem do polemiki ( czy ktoś za, czy tez przeciw takim adopcjom ). > No i tego właśnie pary homoseksualne (i liczniejsze, heteroseksualne, również) > nie mogą się doczekać od naszych konserwatywnych ustawodawców Z heteroseksualnymi problemu nie ma - mogą zawrzeć ślub. Jeśli jednak komuś nie podoba się zawieranie ślubu, bo to umowa o zbyt mocnych dla niektórych skutkach to i prawa do adopcji dzieci mieć nie powinien bo z tego wynika ogromna odpowiedzialność, nawet rzekłbym większa niż wynikająca z samego faktu zawarcia małżeństwa. Co najwyżej można się zastanowić co zrobić z homoseksualistami i jak ich wykorzystać do rozwiązania problemu dzieci - wolałbym tego tematu nie rozciągać na inne przypadki. Reasumując: skoncentrowałbym się na technicznym rozwiązaniu problemu z najlepszym skutkiem dla dzieci, bo to pod interes dzieci jest ustawione prawo rodzinne i choć nie każdy to czuje, ale z powodu jednej, czy drugiej grupy "z uczuciami" nikt ducha tego prawa modyfikować nie zamierza - podobnie to należy potraktować jak uczucia ojców, którym zasądza się alimenty a dzieci przyznaje matkom, czy też uczucia matek, którym wytknięto rażące zaniedbania a dzieci odbiera i przekazuje w inne ręce, T. Odpowiedz Link Zgłoś