jedzcie.i.pijcie
28.07.12, 13:08
Kochani pracodawcy! Oto kolejny przykład, ile są warte papiery magistra KUL, pamiętajcie o tym, gdy rozważacie zatrudnić kogokolwiek po tej pseudouczelni. Nawet facet w sutannie deklarujący stosowanie tzw. dekalogu może sobie zrobić doktora, profesora popełniając plagiaty - i NIC mu nie grozi!!! Tak działa to towarzystwo wzajemnej adoracji religijnej:
Profesor KUL, ksiądz Stanisław Tymosz popełnił wielokrotny plagiat. Uczelnia uznała, że jest winny, i ukarała go... naganą. Nie zawiadomiła prokuratury. Dlaczego? - Obowiązek powiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa mają instytucje publiczne, a my jesteśmy instytucją prywatną - twierdzi rzecznik prasowy KUL
wyborcza.pl/1,126565,12179732,Profesor_KUL__plagiator_nalogowy__Kara__Tylko_nagana.html