Przeciętny obywatel jest jak dziecko

02.08.12, 12:59
Przeciętny obywatel jest jak dziecko, i to niedorozwinięte. Przychodzi tatuś do domu i oznajmia, że wziął kolejny kredyt na zabawki, słodycze i wyjazd do ZOO. Dzieci cieszą się, bo interesuje ich tylko fajna zabawa i przyjemności.
Nie inaczej jest z obywatelem demokratycznego państwa. Np. w Polsce: ogólna radość i satysfakcja z organizacji Euro2012, a przecież dopłaciliśmy znacznie do tej imprezy i płacić będziemy jeszcze przez dziesięciolecia (utrzymanie stadionów i spłata długów!). To samo z Olimpiadą - kilkaset osób pojechało sobie na wycieczkę do Londynu, większość z nich po nic, bo nawet nie planują zdobycia medali. Inny przykład: rząd wybiera sobie ludzi poszkodowanych w różnych efektownych okolicznościach i płaci im grube pieniądze (czasem nawet wieloletnie stypendia). Klęski żywiołowe, zbiorowe wypadki itp. historie. Każdy powinien dbać o siebie i zabezpieczać się na wypadek nieszczęść. W przypadku pojedynczych nieszczęść państwo w ww. sposób nie reaguje i słusznie. Ale lud domaga się pomocy, nie zdając sobie sprawy, że to z jego pieniędzy.
Kolejna sprawa: w większości polskich miast sypią się zabytkowe kamienice okupowane przez meneli. Lud nie pomyśli nad jedynym rozsądnym rozwiązaniem czyli wywaleniem pasożytów na zbity pysk. Lud się rozczula nad ich losem, niech tam siedzą aż się budynek zawali. Ale sterroryzowani właściciele kamienic uznawania są przez ogół za najgorsze mendy.
Przykładów jest wiele. Państwo totalnie zadłużone, niewydolne, ale zabawa trwa, a dzieci domagają się dalszych wydatków na łakocie i inne przyjemności.
    • jolka-matka-polka Przeciętny tatuś... 02.08.12, 17:37
      baltazarus napisał:

      > Przychodzi tatuś do domu i oznajmia, że...

      jest głodny. Siada do stołu, a przeciętna mamusia podaje mu kawał chabaniny (mięcha) i tatuś to wcina. I tatuś i mamusia uważają, że dobrze robią, że są w porządku i jeszcze karmią tymi zwłokami swoje dzieciaki.
      • andrzej.sawa Re: Przeciętny tatuś... 02.08.12, 17:41
        A Ty jak słonica żresz pół ton zielska.
        • misiu_jeden Re: Przeciętny tatuś... 03.08.12, 09:46
          Masz coś do słoni?
          A czapkę nadal nosisz?
      • baltazarus Re: Przeciętny tatuś... 02.08.12, 18:03
        Przedawkowanie zielska szkodzi. Dążąc do czegoś tam nawet nie zauważyłaś, że zredukowałaś się do poziomu zwierzęcia.
        • Gość: trawnik Re: Przeciętny tatuś... IP: *.versanet.de 02.08.12, 21:45
          ...Ale kupka jest zielona!

          Jedzac trawe oszczedzasz kosiarki!
          Pozdro!
          • Gość: bbbbb Re: Przeciętny tatuś... IP: *.adsl.inetia.pl 03.08.12, 09:42
            Nie żreć trawy bo nie będzie co palić.
    • granatowy.granat A bachorki... 03.08.12, 10:36
      baltazarus napisał:

      > Przychodzi tatuś do domu i oznajmia, że

      jest trzeźwy, bo przecież łyknął tylko jednego kielicha dobrej gorzały, bo były imieniny kierownika i nie mógł nie wypić - i krzyczy do mamusi "Daj no browarek z lodówki", bo dzisiaj jest gorąco jak nie wiem co.

      A dorastające bachorki tatuśka i mamuśki gapią się na to i uczą się :(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja