Niemcy za eutanazją?

07.08.12, 08:05
www.pch24.pl/zabojstwo-czlowieka-za-pieniadze--polowa-niemcow-popiera-pomysl,4827,i.html
-to powinien być dla nas wszystkich sygnał alarmowy!! że wracają oni do nazistowskich wzorców rozwiązywania problemów społecznych! \niemcom, trzeba się uwaznie przypatrywać i szybko reagowaćjesli nie chcemy ponurej powtórki z nie tak odlgłej przeciez jeszcze historii
    • Gość: smok Re: Niemcy za eutanazją? IP: *.jjs.pl 07.08.12, 08:40
      Eutanazją nie ma nic wspólnego z eksterminacja osób niepełnosprawnych przez nazistów podczas II wojny światowej. Oczywiście eutanazja i jej dopuszczalność jest złożonym problemem etycznym, a konflikt racji przeciwników i zwolenników ortotanazji, czy zabójstwa z litości bierze się jak zwykle z rożnych systemów wartości. Dziś kiedy sprawy życia powierza się nie tylko Bogu ale i medycynie, pojawia się pytanie o godną śmierć z uszanowanie woli chorego i uchronieniem go od cierpień.
      Niemcy idą w ślad za Holandią, która w 2002 jako pierwsza zezwoliła na eutanazję, Belgią, Luksemburgiem (który dopuszcza legalna eutanazję chorych dzieci), Szwajcarią (gdzie na życzenie chorego przepisuje się śmiertelną dawkę leku nassanego, ale chory musi ją sam przyjąć) Albania czy Japonią. Eutanazja jest legalna również stanach Teksas i Oregon.
      Większość Francuzów, Czechów, Hiszpanów czy Szkotów popiera legalną eutanazję. W Polsce CBOS przeprowadził badania w 2009 roku , wówczas blisko połowa (48%) polaków była za legalizacją eutanazji, biorąc pod uwagę że w 2007 zwolenników było 37%, można podejrzewać że akceptacja dla eutanazji w ciągu 3 lat zrosła.
      Średni wiek, w którym ludzie decydowali się na eutanazję lub pomoc w samobójstwie, wynosił 70 lat. Zaprzecza to podejrzeniom, że śmierć jest wymuszana na osobach w zaawansowanym wieku, czyli po 80. roku życia, gdy są one największym obciążeniem dla rodziny i służby zdrowia.
      Wydaje się, że osoby proszące o pomoc w samobójstwie to przedstawiciele grup o wysokim statusie społecznym, materialnym i zawodowym. Odwrotnie, niż uważają przeciwnicy eutanazji – prof. Margaret Pabst Battin (Uczona badała, jak przebiega eutanazja w dwóch miejscach na świecie, gdzie została zalegalizowana – w Holandii i w amerykańskim stanie Oregon.)
      W Holandii wprowadzono ustawę, która wywiera presję na lekarzy, obligując ich do zgłaszania wypadków eutanazji i opisywania ich w raportach potwierdzających, że rygory wykluczające nadużycia były przestrzegane.
      • misiu-1 Re: Niemcy za eutanazją? 07.08.12, 09:11
        > Średni wiek, w którym ludzie decydowali się na eutanazję lub pomoc w samobójstwie,
        > wynosił 70 lat. Zaprzecza to podejrzeniom, że śmierć jest wymuszana na osobach w
        > zaawansowanym wieku, czyli po 80. roku życia, gdy są one największym obciążeniem dla
        > rodziny i służby zdrowia.

        Niby w jaki sposób zaprzecza? 70 lat to także wiek zaawansowany, w którym jest się obciążeniem dla rodziny i służby zdrowia (i systemu emerytalnego). Państwo ma interes w propagowaniu eutanazji, bo przedłuża to trwanie piramidy finansowej "ubezpieczeń społecznych".
        • Gość: smok Re: Niemcy za eutanazją? IP: *.jjs.pl 07.08.12, 10:29
          Misienku mowa o realiach Holenderskich oraz stanu Oregon (bo tam tylko prowadzone były badania przez bioetyków z University of Utah), a nie Polskich. Czytaj ze zrozumieniem.
          Holenderski system emerytalny składa się z trzech filarów: emerytury państwowej przysługującej wszystkim obywatelom (AOW - General Old Age Pensions Act), emerytur zakładowych oraz dodatkowo emerytury indywidualnej. I filar systemu ma charakter repartycyjny (pay-as-you-go) i jest gwarantowany przez rząd. II filar stanowi swoistą umowę pomiędzy partnerami socjalnymi, którzy tworzą sektor dodatkowych grupowych ubezpieczeń emerytalnych. W III filarze ubezpieczenia na życie są kupowane indywidualnie. Zarówno II jak i III filar są kapitałowe, tj. składki emerytalne każdego z uczestników są gromadzone do momentu przejścia na emeryturę.
          UE tylko w Holandii, Irlandii i Wielkiej Brytanii emerytury dodatkowe mają stosunkowo duży udział w ogólnej sumie świadczeń.
          Z badań wynika, że osoby nie mające ubezpieczenia (dotyczyło to Oregonu, ponieważ w Holandii wszyscy są ubezpieczeni) to zaledwie 1 proc. poddających się eutanazji, a dwie trzecie z nich miało prywatne ubezpieczenie. Znacznie częściej eutanazję wybierały osoby z wyższym wykształceniem 41 proc% niż z podstawowym i średnim bez matury 9 %.
          • misiu-1 Re: Niemcy za eutanazją? 07.08.12, 10:43
            Potok słów, a sensu brak. Nie ma znaczenia podział na filary. Jeśli charakter emerytury jest w dowolnej części "społeczny", czyli pokrywany z bieżących składek lub ubezpieczeniowy, to człowiek na emeryturze jest ciężarem - odpowiednio dla podatników lub firm ubezpieczeniowych. Tylko i wyłącznie w przypadku emerytury w 100% pokrywanej z lokat kapitałowych emeryta, które po jego śmierci staja się własnością spadkobierców, można mówić, że nie jest ciężarem dla innych (oczywiście, jeśli ta emerytura w pełni pokrywa jego potrzeby).
            • Gość: smok Re: Niemcy za eutanazją? IP: *.jjs.pl 07.08.12, 12:59
              Misiuniu to nie są realia Polskie, w Holandii średnio netto zarabia się 20 000 euro rocznie, a emerytura, a ta część emerytury, która jest budowana przez pracodawcę czyli AOW stanowia najczesciej okolo 70% miesięcznych srednich zarobkow liczonych na bazie wszytkich lat pracy tzw. (middelloonsysteem). Istnieja rowniez nieco ''lepsze'' warianty tzw. middelloonsysteem plus i eindloonregeling pensioen (najdrozszy i najlepszy wariant dajacy w momenciu przejscia na emeryture minimalnie 70% ostatniej zarobionej i najczesciej najwyzszej pensji). Skladka jest odciagana najczesciej automatycznie z pensji i pracownik najczesciej nie ma wyboru funduszu emerytalnego. A to tylko emerytura z jeszcze dolicz filar III i zastanów się czy emeryt w Holandii jest obciążeniem dla innych, czy nie?
    • bling.bling to wszystko rybka 07.08.12, 10:33
      Moja córka wróciła ze szkoły i powiedziała, że jej koleżanka z ławki dostała od rodziców rybki. No i ona też by chciała. Problem w tym, że w moim rodzinnym domu nigdy rybek nie było, był kot, był pies, była nawet świnka morska, ale rybkami nikt się nie interesował. Czy któraś z was ma rybki w domu? Bo jeśli będzie ich więcej niż jedna to pewnie nie da się w sklepie rozróżnić jaka to płeć i jeśli okaże się, że to samiec i samiczka (jeśli będą dwie) to nadejdzie pora godowa i zaczną kopulować na oczach dziecka! Jak do tego nie dopuścić? Czy powinno się np czymś rozdzielić akwarium w tym okresie? Albo w ogóle trzymać rybki w oddzielnych miejscach? Proszę o pomoc!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja