Dodaj do ulubionych

Dlaczego kościoły okłamują społeczeństwo

13.08.12, 20:22
Prosze przed przeczytaniem nie przenoscić wątku :

Przecież prawie każdy dogmat, czyli `niepodważalna prawda' kościelna, jest
kłamstwem wymyślonym przez któregoś z papieży dla pomnożenia kościelnej
fortuny lub zakresu własnej władzy

Weźmy czyściec `założony' przez papieża Grzegorza I. Wkrótce po jego
ustanowieniu skarbiec `ojców świętych' oraz trzosy biskupów zaczęły pękać w
szwach. Bo równocześnie z czyśćcem papież wymyślił płatne odpusty od jego
mąk - najdroższe zwalniały nawet od 1000 lat cierpienia, ale były i takie dla
mniej zamożnych - na 100, 50, 20 i 10 lat. Zasobność portfela decydowała o
zbawieniu, dokładnie odwrotnie niż jest to ujęte w Piśmie Świętym, w którym
jest zresztą jasno zapisane, że żywi nie mogą w niczym pomóc umarłym i
odwrotnie. Dogmat o kontaktach pozaziemskich obowiązuje do dzisiaj w postaci
modlitw, cmentarnych wypominków oraz mszy za zmarłych. Nie określa się tylko
czasu czyśćcowej amnestii, żeby co bardziej światli katolicy nie wybuchnęli w
kościele śmiechem.
Albo jeden z ostatnich dogmatów z 1870 roku o nieomylności papieża w
kwestiach wiary i obyczajów. Cała historia papiestwa zaprzecza tej humoresce.
Po drodze jest jeszcze dogmat o eucharystii - powtarzalnej ofierze z Jezusa,
choć według Biblii - niepowtarzalnej i jedynej. Podobnie jest z ubóstwieniem
Marii, matki Jezusa, którą uczyniono `współodkupicielką', po raz kolejny
deprecjonując ofiarę jedynego odkupiciela - Jezusa.
Całe odstępstwo Kościoła rzymskiego zaczęło się od tego, przed czym
przestrzegał Jezus - związania wiary z państwem, mariażu dwóch przeciwieństw -
ludzkich machinacji z rzeczywistością nadprzyrodzoną `Królestwa Bożego'.
Fałszerstwem jest już samo źródło odstępstwa - władza absolutna apostoła
Piotra i jego rzekomych rzymskich następców. Na dobrą sprawę, cała ta
historia kłamstwa i zbrodni powinna zakończyć się ostatnim dogmatem - o
omylności Objawienia Bożego zawartego w Biblii. Wtedy przynajmniej
wielowiekowe wysiłki intelektualne `ojców świętych' nie byłyby kpiną ze
zdolności człowieka do logicznego myślenia i zachowałyby pozory konsekwencji.
W tej chwili o wiele bardziej wiarygodną postacią od papieża jest Joan
Rowling, która - gdy czyta dzieciom napisane przez siebie przygody Harry'ego
Pottera - nie ukrywa, że są to bajki...
Ale nie dziwmy się prostym ludziom, którzy w nie wierzą, skoro nawet część
księży, zwłaszcza młodszych, stwarza takie wrażenie. Sześć lat prania mózgu w
seminarium duchownym robi swoje; sam dałem się na początku omamić.
Oczywiście, głównym powodem, dla którego ludzie łapią się na lep
katoindoktrynacji, jest pragnienie zbawienia, życia po życiu. Kler ułatwia im
sprawę na każdym kroku - sam wykłada spreparowaną papkę o bogu, oferuje
odpuszczenie grzechów za spowiedź i minimum pobożnych praktyk; nawet po
śmierci zapewnia przebaczenie w zamian za płatne msze, modlitwy, zapisy na
rzecz Kościoła itp. Dlaczego nie przyjąć takiej oferty? Jest wygodna. Jej
gwarantem jest przecież wszechpotężna instytucja, postać papieża,
`autorytety' tysięcy duchownych, podniebne świątynie, a nawet całe polskie,
kruchtowe niby świeckie państwo. Wszyscy gną kolana przed majestatem sutanny,
więc dlaczego nie ja? Tylko co bardziej dociekliwi konstatują, że słowa
księdza nie zgadzają się ze słowami Boga. Bo jeśli jestem wierzący, to
przecież Bóg, a nie człowiek, powinien być dla mnie wyrocznią, najwyższym
autorytetem. Ale Boga nie widać, księdza zaś - jak najbardziej. Tylko słowa
Jezusa o szerokiej bramie (Mt 7. 13), która wiedzie do zguby, a wchodzi przez
nią wielu - brzmią w tym kontekście dziwnie znajomo...
Kler od zawsze walczył z ludzkim rozumem. Ubezpieczał się przed myślącymi i
poszukującymi prawdy wiernymi na różne sposoby, choćby wprost zakazując
czytania Biblii w czasach, kiedy była już ona tłumaczona na języki narodowe.
W zamian ukuto i wcielono w życie nowe pojęcie - Biblii dla ubogich. Papieże
i biskupi dbali o piękno architektury sakralnej - wysokie, strzeliste
świątynie, witraże, rzeźby, rozbudowane malowidła itp. Tak powstały
największe kościoły gotyckie, później barokowe i rokokowe cacka, a
współcześnie Licheń i temu podobne kicze. Prawidłową reakcją katolickiego
pospólstwa na te cudeńka jest wywalenie gałów z podziwu. Zamysł jest jednak
głębszy - cała ta pozłacana szata Kościoła miała wystarczyć ludziom za Słowo
Boże, którego czytanie było zastrzeżone dla duchownych. Dzięki zdobyczom
humanizmu takie zakazy i zastrzeżenia - podobnie jak palenie czarownic na
stosach - są już niemożliwe, mimo niewątpliwego, nostalgicznego żalu ze
strony katolickiego kleru.
Oto ile jest warte zbawienie po katolicku - to pozłacana figa z makiem,
pobożne marzenie przy dźwiękach muzyki organowej, bajka o bogu przedstawiona
na witrażu, inkrustowane jajko zbuczałe w środku. Jezus mówił też o grobach
pobielonych na zewnątrz.
Dlaczego wzięło mnie na te rozważania o mirażu katolickiego zbawienia? Oto
kilka dni temu wybuchła afera. W kilku krajach źle (tj. niezgodnie z wolą
papieża) przetłumaczono z łaciny mszał, z którego księża czytają tekst mszy.
W przekładzie niemieckim, włoskim, hiszpańskim i angielskim Jezus umarł `za
wszystkich' (a powinien `za wielu'). W Watykanie zdecydowano, że to zbyt
optymistyczne ujęcie i nakazano - kosztem wielu milionów dolarów - zniszczyć
tysiące drogocennych ksiąg. Jaki z tego wniosek? Uważam, że kler traci coraz
więcej z oręża do trzymania umysłów wiernych na postronku. Zbawienie przez
papieża jest możliwe, ale tylko dla tych, którzy będą posłuszni, więc staraj
się, motłochu, i słuchaj swoich nieomylnych przewodników. Zobaczycie, będą
nas teraz na potęgę straszyć piekłem i rogatymi diabłami. Tylko to im jeszcze
zostało.
Obserwuj wątek
    • supaari nieeleganckie... 14.08.12, 10:10
      Aniele, bardzo to nieeleganckie kopiować cudze teksty i wklejać je we własny post bez podania źródła.
      A sprawdiłas chociaż prawdziwość zawartości tekstu z Faktów i Mitów? Żeby się nie okazało, że prawdziwy tytuł Twojego postu powinin brzmieć: Dlaczego Fakty i Mity okłamały 40angel?.
      --
      [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
    • Gość: inkwizytor Re: Dlaczego kościoły okłamują społeczeństwo IP: *.warszawa.vectranet.pl 15.08.12, 00:03
      40angel napisał:

      > W kilku krajach źle (tj. niezgodnie z wolą
      > papieża) przetłumaczono z łaciny mszał, z którego księża czytają tekst mszy.
      > W Watykanie zdecydowano, że to zbyt
      > optymistyczne ujęcie i nakazano - kosztem wielu milionów dolarów - zniszczyć
      > tysiące drogocennych ksiąg. Jaki z tego wniosek? Uważam, że kler traci coraz
      > więcej z oręża do trzymania umysłów wiernych na postronku.

      Tak sobie czytam ten długi tekst i czytam ...
      Osobliwy wniosek snuje autor "rozważań"... dziwaczny i nielogiczny zarazem.
      Czy, zdaniem cytowanego tu autora, ten postronek byłby solidniejszy i trwalszy, gdyby tolerowano nierzetelny przekład?
      Androny panie jak balony....
    • seth.destructor A dlaczego społeczeństwo pije wódkę? 15.08.12, 00:45
      Każdy może sprawdzić naocznie (a nie tylko z opowieści napisanych w książce), że po picu wódki człowiek się zeszmaca, robi agresywny, rzyga, śpi pod stołem albo robi rzeczy, które żałuje albo nawet popełnia przestępstwa. A jednak to nie przeszkadza społeczeństwu w piciu alkoholu i publicznym go sprzedawaniu.

      Widzisz, za iluzję szczęścia, za sekundę przyjemności wielu ludzi jest gotowych na wszystko.
      --
      Momencik, ja powiem, wtedy będziecie gwizdać. Nie pozwolę siebie przekrzyczeć - Henryka Krzywonos-Strycharska
              • lepian4 Re: Ale co kościółki mają swoim wiernym opowiadać 15.08.12, 13:14
                Piw, niezmiernie zaluje, ze nie zyles w tamtych czasach i nie oswieciles owczesnych zuli, ktorzy ukrywali sie przed sprawiedliwoscia. Gdyby oni tylko poznali twa wiedze tajemna!! Swiat bylby dzis duzo piekniejszy!
                Szkoda tez, ze rzymscy dziejopisarze byli tak potwornie durni i rozpisywali sie w podobnym do twojego stylu o zyciu Jezusa. Az boje sie przytoczyc Starszych Braci w Wierze, ktorzy nieustannie wspominali o przekupstwie, ktore mialo miejsce w grocie. Ponoc Jezus zrobil wtedy niezle geszefty i wybyl na koniec swiata. Wszystko to przyczynilo sie do potwierdzenia istnienia i zycia Jezusa. Coz , niezle sie bedziesz musial napracowac, by te klamstwa wyprostowac. tylko co to ma wspolnego z Kosciolem?
                • piwi77.0 Re: Ale co kościółki mają swoim wiernym opowiadać 15.08.12, 13:27
                  Nie trzeba żyć w tamtych czasach, żeby wyciągnąć wnioski. Wystarczy złożyć kilka faktów do kupy. Chrześcijanie ukrywali się w katakumbach bo Rzymianie ich nie lubili, co do tego przecież się zgadzamy? No więc, za co ich właściwie nie lubili? Za to, że mieli odmiennego Boga? Przeciez to sensu nie ma żadnego, ktoś kto ma wielu bogów, a Rzymianie mieli ich trochę, nie będzie robił problemu z jeszcze jednego, więc to nie ten powód, dla którego chrześcijanie spotykali się z niechęcią u Rzymian. No więc co jeszcze mogło być powodem konieczności ukrywania się przed zwykłymi obywatelami?
                  • lepian4 Re: Ale co kościółki mają swoim wiernym opowiadać 15.08.12, 13:34
                    Piw, niestety ciagle nie dostrzegasz swej wiekopomnej roli: gdybys juz wtedy tym "chrzescjanskim zulom ukrywajacym sie w katakombach" udowodnil, ze Jezusa wogole nigdy nie bylo na swiecie... Sam rozumiesz, historia swiata potoczyla by sie dzis innymi torami. Milibysmy dzis slowianskich bogow, a nasze corki nago biegaly by przy ogniskach. Faktycznie jest do czego tesknic. Jakie klamstwa kosciola potrafisz jeszcze wywlec na swiatlo dzienne?
                    • piwi77.0 Re: Ale co kościółki mają swoim wiernym opowiadać 15.08.12, 13:44
                      Piszesz tak, jakbys nie wiedział czym jest wiara. Jak się jest niczym (a chrześcijaństwo zaczęło rozwijać sie wśród niewolników i najbiedniejszych), to bardzo chce się mieć coś, w czym możnaby pokładać jakąś nadzieję. Bajka o Jezusie idealnie trafiała w to zapotrzebowanie i żadne argumenty, że to tylko bajka, na nic by się nie stały. Jak ktoś bardzo chce w coś wierzyć, to staje się odporny na wszelkie dowody. Po co sięgać do starych czasów, weźmy przykład z klientami Amber Gold. Oni tez zanieśli pieniądze oszustom, bo powodowała nimi wiara w coś w co bardzo chcieli wierzyc. Że ktoś szybko pomnoży ich oszczędności. Przecież ostrzeżenia, że jest to firma szemrana nie pojawiły sie wczoraj, one są od kilku lat, ale jak ktoś w coś głęboko wierzy, tego żadna siła nie przekona, że fakty jego wierze przeczą.
                  • mg2005 Re: Ale co kościółki mają swoim wiernym opowiadać 23.08.12, 14:40
                    piwi77.0 napisał:

                    > Nie trzeba żyć w tamtych czasach, żeby wyciągnąć wnioski. Wystarczy złożyć kilk
                    > a faktów do kupy. Chrześcijanie ukrywali się w katakumbach bo Rzymianie ich nie
                    > lubili, co do tego przecież się zgadzamy? No więc, za co ich właściwie nie lub
                    > ili? Za to, że mieli odmiennego Boga? Przeciez to sensu nie ma żadnego, ktoś kt
                    > o ma wielu bogów, a Rzymianie mieli ich trochę, nie będzie robił problemu z jes
                    > zcze jednego, więc to nie ten powód, dla którego chrześcijanie spotykali się z
                    > niechęcią u Rzymian.

                    piwi , porażasz swoją ignorancją (typową dla ateistów), porównywalną do ignorancji założyciela wątku... Gdzie Ty chodziłeś do szkoły ?...
            • kolter-xl Re: Ale co kościółki mają swoim wiernym opowiadać 17.08.12, 14:01
              lepian4 napisał:

              > Jak sadzisz, dlaczego Rzymianie, ktorzy nie cierpieli chrzescjan, nie wpadli na
              > ten genialny pomysl zanegowania jego urodzin?

              Lepik niemoto przecież to nikt inny a cesarz Rzymu a zarazem twórca waszej katolickiej sekty Konstantyn z dnia urodzin swojego boga Mitry uczynił dzień narodzin Jezusa .
    • supaari Sprawdzam!!! 15.08.12, 21:17
      Aniołku, skoro nie przeczysz, że działasz nieelegancko, to pozwolę sobie na kilka pytań:

      1. Dlaczego piszesz w tytule o kościołach, a w treści zajmujesz się jednym? Masz jakieś kompleksy?
      2. Czy sprawdziłaś prawdziwość skopiowanego tekstu?
      3. Dlaczego uważasz, że czyściec "założył" Grzegorz I, a nie Shammai (cytat z nauka szkoły Shammai'a: W dniu Sądu Ostatecznego [uwaga: nie mylić z Sądem Ostatecznym w ujęciu katolickim] będą trzy grupy dusz: prawe zostaną zapisane w księdze wiecznego życia, niegodziwe - przeznaczone dla Gehenny, ale te, których zasługi i grzechy się zrównoważą, będą wznosić się i opadać, aż powstaną oczyszczone)?
      4. Skąd (oprócz kretyńskiego tekstu z FiM i tekstów na forach, których autorzy skopiowali niewydarzone wymysły autora wspomninego tekstu) wzięłaś pomysł, że równocześnie z czyśćcem papież wymyślił płatne odpusty od jego mąk? Masz jakieś dowody na własny tekst?
      5. Czy masz dowód, że Kościół Katolicki okłamuje spoleczeństwo? [ponieważ masz moim zdaniem problemy z pojęciem kłamstwa, zdefiniuję: kłamstwo, to treść, którą ktoś przedstawia, a która to treść jest sprzeczna z rzeczywistym stanem rzeczy znanym ktosiowi
      6. Czy jesteś pewien, że masz jakiekolwiek szare komórki? Czy znajdują się one w archiwach Faktów i Mitów?
      --
      Lupus in Vestimento Ovi :-)
      • 40angel Re: Sprawdzam!!! 15.08.12, 21:50
        zadajesz wiele pytan na ktore nie mi sie odpowiadać ... jezeli masz problem z tą wiedzą . poszukaj sam w sieci .

        jezeli uwazasz ze kosciół jest prawy i nie oklamuje społeczenstwa nie podając ani jednego dowodu to twoja sprawa
        • supaari Re: Sprawdzam!!! 15.08.12, 22:02
          40angel napisał:

          > zadajesz wiele pytan na ktore nie mi sie odpowiadać ... jezeli masz problem z
          > tą wiedzą . poszukaj sam w sieci .

          Ty masz problem z wiedzą! Mmnieszy niż z użuwaniem ctrl+c i ctrl+v

          > jezeli uwazasz ze kosciół jest prawy i nie oklamuje społeczenstwa nie podając a
          > ni jednego dowodu to twoja sprawa

          To, co ja uważam, jest mało ważne w tym wątku; ważne jest to na jakiej podstawie brednie z FiM traktujesz jak prawdę objawioną...

          --
          [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
          • kolter-xl Re: Sprawdzam!!! 17.08.12, 14:27
            supaari napisał:

            > To, co ja uważam, jest mało ważne w tym wątku; ważne jest to na jakiej podstawi
            > e brednie z FiM traktujesz jak prawdę objawioną...

            Oczywiście dla ciebie zapewne byłoby lepiej gdyby debilizmy zawarte w waszym katechizmie uważał za takową prawdę :))
        • mg2005 Re: Sprawdzam!!! 23.08.12, 18:49
          40angel napisał:

          > zadajesz wiele pytan na ktore nie mi sie odpowiadać ...

          Potwierdzasz , że jesteś ateistycznym matołkiem, który nie umie udowodnić bredni , które wypisuje...

          >jezeli masz problem z
          > tą wiedzą . poszukaj sam w sieci .

          Wskaż potwierdzenie swoich bredni
      • 40angel Re: Sprawdzam!!! 15.08.12, 21:55
        poprostu uważam ze tekst jest trafiony i tyle .


        1. Dlaczego piszesz w tytule o kościołach, a w treści zajmujesz się j
        > ednym?
        Masz jakieś kompleksy?

        nie mam kompleksów :) jak mozna było by je mieć :D

        > 2. Czy sprawdziłaś prawdziwość skopiowanego tekstu?

        tak , wiele z nich życie zweryfikowalo


        > 3. Dlaczego uważasz, że czyściec "założył" Grzegorz I, a nie Shammai (cytat z n
        > auka szkoły Shammai'a: W dniu Sądu Ostatecznego [uwaga: nie mylić z Sądem Os
        > tatecznym w ujęciu katolickim] będą trzy grupy dusz: prawe zostaną zapisane w k
        > siędze wiecznego życia, niegodziwe - przeznaczone dla Gehenny, ale te, których
        > zasługi i grzechy się zrównoważą, będą wznosić się i opadać, aż powstaną oczysz
        > czone
        )?
        > 4. Skąd (oprócz kretyńskiego tekstu z FiM i tekstów na forach, których autorzy
        > skopiowali niewydarzone wymysły autora wspomninego tekstu) wzięłaś pomysł, że [
        > i]równocześnie z czyśćcem papież wymyślił płatne odpusty od jego mąk[/i]? Masz
        > jakieś dowody na własny tekst?


        skad wział sie w takim razie odpust jak nie pomysł na biznes :D


        > 5. Czy masz dowód, że Kościół Katolicki okłamuje spoleczeństwo? [ponieważ masz
        > moim zdaniem problemy z pojęciem kłamstwa, zdefiniuję: kłamstwo, to treść, k
        > tórą ktoś przedstawia, a która to treść jest sprzeczna z rzeczywistym stanem rz
        > eczy znanym ktosiowi


        co 2 słowo to kłamstwo , zmartwychwstanie , i dziewictwo maryji dla mnie jest kłamstwem


        > 6. Czy jesteś pewien, że masz jakiekolwiek szare komórki? Czy znajdują się one
        > w archiwach Faktów i Mitów?

        Mam szare komórki , kazdy je ma :D dla mnie nauka to fakt a koscioł przedstawia bajki :)
        • supaari Re: Sprawdzam!!! 15.08.12, 22:18
          40angel napisał:

          > poprostu uważam ze tekst jest trafiony i tyle .
          >
          >
          > 1. Dlaczego piszesz w tytule o kościołach, a w treści zajmujesz się j
          > > ednym?
          Masz jakieś kompleksy?
          >
          > nie mam kompleksów :) jak mozna było by je mieć :D

          Masz!!! Próbujesz pisać o kościołach, a wychodzi ci o jednym... To kompleksy...

          > > 2. Czy sprawdziłaś prawdziwość skopiowanego tekstu?
          >
          > tak , wiele z nich życie zweryfikowalo

          Wiele?????? Które????????????????????????????

          > > 3. Dlaczego uważasz, że czyściec "założył" Grzegorz I, a nie Shammai (cy
          > tat z n
          > > auka szkoły Shammai'a: W dniu Sądu Ostatecznego [uwaga: nie mylić z S
          > ądem Os
          > > tatecznym w ujęciu katolickim] będą trzy grupy dusz: prawe zostaną zapis
          > ane w k
          > > siędze wiecznego życia, niegodziwe - przeznaczone dla Gehenny, ale te, k
          > tórych
          > > zasługi i grzechy się zrównoważą, będą wznosić się i opadać, aż powstaną
          > oczysz
          > > czone
          )?
          > > 4. Skąd (oprócz kretyńskiego tekstu z FiM i tekstów na forach, których a
          > utorzy
          > > skopiowali niewydarzone wymysły autora wspomninego tekstu) wzięłaś pomysł
          > , że [
          > > i]równocześnie z czyśćcem papież wymyślił płatne odpusty od jego mąk[/i]
          > ? Masz
          > > jakieś dowody na własny tekst?
          >
          >
          > skad wział sie w takim razie odpust jak nie pomysł na biznes :D

          Ty powinieneś wiedzieć.... Powtórzę: dlaczego nie Shammai? I dodam: znasz historię odpustów??? Wiesz, że pierwotnie dotyczyły kar porządkowych, a nie grzechów? Nie wiesz!!!


          > > 5. Czy masz dowód, że Kościół Katolicki okłamuje spoleczeństwo? [poniewa
          > ż masz
          > > moim zdaniem problemy z pojęciem kłamstwa, zdefiniuję: kłamstwo, to tr
          > eść, k
          > > tórą ktoś przedstawia, a która to treść jest sprzeczna z rzeczywistym st
          > anem rz
          > > eczy znanym ktosiowi

          >
          > co 2 słowo to kłamstwo , zmartwychwstanie , i dziewictwo maryji dla mnie jest k
          > łamstwem

          Stop!! Co drugie?? Które znaczy?? Masz dowód, że nie ma zmartwychwstania? Że Maria nie była dziewicą???? Dowód!!!



          > > 6. Czy jesteś pewien, że masz jakiekolwiek szare komórki? Czy znajdują s
          > ię one
          > > w archiwach Faktów i Mitów?
          >
          > Mam szare komórki , kazdy je ma :D dla mnie nauka to fakt a koscioł przedstawia
          > bajki :)

          Akurat.... Ty zdajesz się nie mieć.
          --
          [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
          • piwi77.0 Re: Sprawdzam!!! 16.08.12, 06:43
            supaari napisał:

            Masz dowód, że nie ma zmartwychwstania? Że Maria nie była dziewicą???? Dowód!!!

            Co za Maria? Musimy wiedzieć o kim mówimy. Maria i dalej, nazwisko (lub co wtedy używano), data urodzenia, śmierci i najlepiej jeszcze miejsce pochówku. Podaj te dane, tylko wtedy warto kontynuować te rozważania. Inaczej pozostaniemy w sferze mało konkretnych, epickich bajań.
            • lepian4 Re: Sprawdzam!!! 16.08.12, 08:20
              Chcesz moze jeszcze jej PESEl?


              Uprzedze Koltera i wkleje ci biblijny rodowod Jezusa:
              "(1) Rodowód Jezusa Chrystusa, syna Dawida, syna Abrahama. (2) Abraham był ojcem Izaaka; Izaak ojcem Jakuba; Jakub ojcem Judy i jego braci; (3) Juda zaś był ojcem Faresa i Zary, których matką była Tamar. Fares był ojcem Ezrona; Ezron ojcem Arama; (4) Aram ojcem Aminadaba; Aminadab ojcem Naassona; Naasson ojcem Salmona; (5) Salmon ojcem Booza, a matką była Rachab. Booz był ojcem Obeda, a matką była Rut. Obed był ojcem Jessego, (6) a Jesse ojcem króla Dawida. Dawid był ojcem Salomona, a matką była /dawna/ żona Uriasza. (7) Salomon był ojcem Roboama; Roboam ojcem Abiasza; Abiasz ojcem Asy; (8) Asa ojcem Jozafata; Jozafat ojcem Jorama; Joram ojcem Ozjasza; (9) Ozjasz ojcem Joatama; Joatam ojcem Achaza; Achaz ojcem Ezechiasza; (10) Ezechiasz ojcem Manassesa; Manasses ojcem Amosa; Amos ojcem Jozjasza; (11) Jozjasz ojcem Jechoniasza i jego braci w czasie przesiedlenia babilońskiego. (12) Po przesiedleniu babilońskim Jechoniasz był ojcem Salatiela; Salatiel ojcem Zorobabela; (13) Zorobabel ojcem Abiuda; Abiud ojcem Eliakima; Eliakim ojcem Azora; (14) Azor ojcem Sadoka; Sadok ojcem Achima; Achim ojcem Eliuda; (15) Eliud ojcem Eleazara; Eleazar ojcem Mattana; Mattan ojcem Jakuba; (16) Jakub ojcem Józefa, męża Maryi, z której narodził się Jezus, zwany Chrystusem. (17) Tak więc w całości od Abrahama do Dawida jest czternaście pokoleń; od Dawida do przesiedlenia babilońskiego czternaście pokoleń; od przesiedlenia babilońskiego do Chrystusa czternaście pokoleń. (18) Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego. (19) Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie. (20) Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. (21) Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów . (22) A stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez Proroka: (23) Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to znaczy: Bóg z nami. (24) Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański: wziął swoją Małżonkę do siebie, (25) lecz nie zbliżał się do Niej, aż porodziła Syna, któremu nadał imię Jezus. "

              W innych przekazach mozesz sie dowiedziec, ze Maryja miala 12 lat, gdy poslubila Jozefa. Ale jest malo prawdopodobne, by ten symbol boskiej doskonalosci odzwirciedlal jej faktyczny wiek.

              W gruncie rzeczy to masz duzego fuksa, ze nie szukasz dzis chocby w Etiopii twoich bliskich. US nigdy tam nie bylo, nazwisk rodowych do dnia dzisiejszego wiekszosc tam nie posiada... To jest dopiero basn!
                • lepian4 Re: Sprawdzam!!! 16.08.12, 09:34
                  Oczywiscie, ze moglby byc tak poprzedzony. Poczytaj sobie Piesn nad piesniami. Moglbyst to tez sprzedawac za niezly erotyk.
                  Ostatecznie moglbys tez mowic od rzeczy. Na razie stekasz cos o rzeczach, ktorych albo nie znasz, albo nie potrafisz pojac
                  • piwi77.0 Re: Sprawdzam!!! 16.08.12, 10:11
                    Wróćmy jednak do tej nieszczęsnej Maryi. Co o niej wiadomo? Gdzie i kiedy się urodziła, gdzie i kiedy umarła? Miała może rodziców? Bo ten rodowód, co go przytoczyłeś, dotyczy przecież nie jej, tylko kogoś innego. Bo jak na razie, to wiemy o tej Marii tyle, co o Czerwonym Kapturku. Ten też był, choć nie wiadomo skąd się wziął, nie wiadomo co z niego wyrosło i nie wiadomo gdzie i kiedy umarł. Kto wie, może też był zawsze dziewicą, bo umarł jako dziewica?
                    • lepian4 Re: Sprawdzam!!! 16.08.12, 11:53
                      Nie bardzo wiem, dlaczego teraz probujesz wywlec Czerwonego Kapturka?. Ale zupelnie przypadkowo jest to rewelacyjny przyklad, by wytlumaczyc tobie piekno literatury. Pomijam aspekt religijny, bo nie o to chodzi. Zarowno Biblie, jak i Czerwonego Kapturka nie zrozumiesz nalezycie, bez znajomosci symboli pojawiajacych sie w tekscie. Bedziesz jedynie pierniczyl o niescislosciach, klamstwach i basniach...

                      Skupie swa uwage na Czerwonym Kapturku, z ktorym najwyrazniej utozsamiales sie w dziecinstwie. W tle pojawia sie symbol lasu, ktory w Deutsche Romantik odegral szalenie istotna role. Poszczegolne drzewa symbolizowaly przerozne cechy, milosc, przyjan, witalnosc, sile…

                      W pojedynke musialy same sprostac niebezpieczenstwom. Razem tworza wspolnote, ktora nie tylko zyje w symbiozie, ale wzajemnie chroni poszczegolne drzewa przed zewnetrznymi zagrozeniami. Sadze, ze to wystarczy zrozumiec, ze nie jest to bajka dla dzieci, lecz powazne dzielo skierowane do szerokiej publiki w celu propagowania glebszych pogladow na temat hierarchii spolecznej. Czym grozi zlamanie elementarnych regul, wiesz doskonale na przykladzie Czeronego Kapturka. Podobnie jest z Pismami Swietymi. Bez znajomosci symboli, niewiele pojmiesz. Coz mozesz powiedziec o zydowce, ktora, by uratowac swoj narod, uwiodla wodza wrogow, zaciagnela do loza... I tak go wybzykala, ze nawet nie spostrzegl, gdy sciela mu glowe. Czy w jej przypadku tep potrzebujesz jej PESEL? A moze przez wzglad, ze jest zydowska bohaterka narodowa odstapisz od tej zasady`?

                      Pomysl lepiej, co zrobic z uchodzcami, ktorzy nierzadko docierajac do nas nie posiadaja, zgodnie z naszymi wyobrazeniami spolecznymi ,zadnej tozsamosci. A moze jednak te wszystkie anatolskie Turki urodzily sie 01. stycznia? Masz na to dowody?
                      • Gość: ka_p_pa Re: Sprawdzam!!! IP: *.interwan.pl 16.08.12, 12:36
                        A po wuj ci ta symbolika? Symbolika potrzeba jest w literaturze, w fikcji, a Twoja religia dysponuje wszak namacalnymi dowodami. Kościoły pełne są napletków Jezusa, drzazg z krzyża, włóczni, które przebiły boski bok i całunów pośmiertnych. Wszystko jak najbardziej materialne, a ty się do symboliki literatury odwołujesz?
                      • piwi77.0 Re: Sprawdzam!!! 16.08.12, 12:49
                        Dużo podobieństw Marii z Czerwonym Kapturkiem i stąd to skojarzenie. Postacie i zdarzenia, w obu przypadkach, nie muszą mieć oparcia w historii, liczy się jedynie, aby wynikał jakiś morał. Przy czym Kapturek (no i bacia też) musiał być chyba Bogiem, lub przynajmniej kolejną osobą boską, bo zmartwychwstał. Mimo, ze pogryziony i strawiony przez wilka (zapewne symbolizującego Szatana), po interwencji Gajowego (Wszechmogący?) odzyskał pełne życie. Tego nawet Marii się nie udało, a jedynie jej synowi Jezusowi. Przy czym zmartwychwstanie Kapturka jest jakby bardziej przekonywujące. Kapturek po zmartwychwstaniu został od razu rozpoznany przez Gajowego i nie było wątpliwości, że to Kapturek, natomiast Jezusa po jego zmartwychwstaniu nikt nie rozpoznał, nawet jego najlepsi koledzy, co chodzili za nim krok w krok przez kilka pełnych lat.
              • kolter-xl Re: Sprawdzam!!! 17.08.12, 14:35
                lepian4 napisał:

                > Chcesz moze jeszcze jej PESEl?
                >
                >
                > Uprzedze Koltera i wkleje ci biblijny rodowod Jezusa:
                > "(1) Rodowód Jezusa Chrystusa, syna Dawida, syna Abrahama

                Widzisz Lepik chciałeś zabłyszczeć i znowu klasyczna kupa , wkleiłeś tylko połowę rodowodu :)))

                Sam zaś Jezus rozpoczynając swoją działalność miał lat około trzydziestu. Był, jak mniemano, synem Józefa, syna Helego, (24) syna Mattata, syna Lewiego, syna Melchiego, syna Jannaja, syna Józefa, (25) syna Matatiasza, syna Amosa, syna Nahuma, syna Chesliego, syna Naggaja, (26) syna Maata, syna Matatiasza, syna Semei, syna Josecha, syna Jody, (27) syna Jana, syna Resy, syna Zorobabela, syna Salatiela, syna Neriego, (28) syna Melchiego, syna Addiego, syna Kosama, syna Elmadana, syna Hera, (29) syna Jezusa, syna Eliezera, syna Jorima, syna Mattata, syna Lewiego, (30) syna Symeona, syna Judy, syna Józefa, syna Jony, syna Eliakima, (31) syna Meleasza, syna Menny, syna Mattata, syna Natana, syna Dawida, (32) syna Jessego, syna Jobeda, syna Booza, syna Sali, syna Naassona, (33) syna Aminadaba, syna Admina, syna Arniego, syna Esroma, syna Faresa, syna Judy, (34) syna Jakuba, syna Izaaka, syna Abrahama, syna Tarego, syna Nachora, (35) syna Serucha, syna Ragaua, syna Faleka, syna Ebera, syna Sali, (36) syna Kainama, syna Arfaksada, syna Sema, syna Noego, syna Lamecha, (37) syna Matusali, syna Enocha, syna Jareta, syna Maleleela, syna Kainama, (38) syna Enosa, syna Seta, syna Adama, syna Bożego.
            • supaari Re: Sprawdzam!!! 16.08.12, 21:55
              piwi77.0 napisał:

              > supaari napisał:
              >
              > Masz dowód, że nie ma zmartwychwstania? Że Maria nie była dziewicą???? Dowód
              > !!!

              >
              > Co za Maria? Musimy wiedzieć o kim mówimy. Maria i dalej, nazwisko (lub co wted
              > y używano), data urodzenia, śmierci i najlepiej jeszcze miejsce pochówku. Podaj
              > te dane, tylko wtedy warto kontynuować te rozważania. Inaczej pozostaniemy w s
              > ferze mało konkretnych, epickich bajań.

              Piwcio, ta Maria, o której niewydarzony aniołek napisał, że kłamia na jej temat, iż była dziewicą. On powienien wiedzieć o kogo chodzi, a jeśli ty nie wiesz - to nic nowego. Wszak niewiedza to twoje imie, nazwisko, pseudonim, adres i PIN do bankomatu. wiem o tym o dawna, a ty wiesz, że ja wiem.
              --
              Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
              • piwi77.0 Re: Sprawdzam!!! 16.08.12, 22:24
                supaari napisał:

                Wszak niewiedza to twoje imie, nazwisko, pseudonim, adres i PIN do bankomatu. wiem o tym o dawna, a ty wiesz, że ja wiem.

                Wiem, że wiesz i wiem, że to wszystko co wiesz. Bo piszesz nieustannie niemal tylko o tym.
            • piwi77.0 Re: Sprawdzam!!! 16.08.12, 13:29
              Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

              Jeśli istniała i urodziła dziecko jest pewne ponad wszelką wątpliwość, że dziewicą nie była.
              Dzisiaj nie ma możliwości, aby upierać się że mogło być inaczej. Ale jak znam myślicieli z Urzędu Nauczycielskiego Koscioła Katolickiego i z tym fantem sobie jakoś poradzą. Pewnego dnia triumfalnie ogłoszą, że Maria dziewicą była i to dziewicą konsekrowaną (dziewictwo konsekrowane to przecież dziewictwo), co rzecz jasna niedwuznacznie wynika z samej Ewangelii, o ile czyta się ją we właściwym natchnieniu i właściwie interpretuje.
            • supaari kappiąca głupota again! 16.08.12, 22:03
              Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

              >
              > supaari napisał:
              >
              > >Masz dowód, że nie ma zmartwychwstania?
              >
              > Udowodnij zmartwychwstanie:)

              Znajdź jakikolwiek mój wpis, w którym twierdziłem, że jest zmartwychwstanie, a udowodnię, że jest. Aniołek bezkrytycznie kopiuje brednie jakiegoś mitomana z twierdzeniami, że Kościół
              okłamuje społeczeństwo. Stąd moje pytanie czy jest w stanie dowieść, że to lub owo jest kłamstwem.
              > > Że Maria nie była dziewicą???? Dowód!!!
              >
              > Jeśli istniała i urodziła dziecko jest pewne ponad wszelką wątpliwość, że dziew
              > icą nie była.


              Poprosił bym cie o definicje dziewicy, ale wiem, że nie tędy droga - zaczniesz sie burzyć i pultac, że czepiam się słówek. Przyjmij zatem krotkie stwierdzenie: twoje ostatnie zdanie w powyzszym poście jest głupie i nieprawdziwe. Z faktu, że kobieta urodziła dziecko nie wynika, że nie była dziewicą. Jak wrócisz we wrześniu do szkoły, to zapytaj pania od biologii - powinna ci to wytłumaczyć, choć nie mogę mieć pewności, boś baaaardzo oporny na wiedzę.

              --
              [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
              • Gość: kappa znowu o mnie?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.12, 22:13
                > Poprosił bym cie o definicje dziewicy, ale wiem, że nie tędy droga - zaczniesz
                > sie burzyć i pultac, że czepiam się słówek. Przyjmij zatem krotkie stwierdzenie
                > : twoje ostatnie zdanie w powyzszym poście jest głupie i nieprawdziwe. Z faktu,
                > że kobieta urodziła dziecko nie wynika, że nie była dziewicą.

                dziewictwo: stan w którym błona dziewicza jest nienaruszona.
                Po urodzeniu dziecka ponad wszelką wątpliwość dziewicą nie była. Nie ma też żadnych przesłanek, by sądzić, że została zapłodniona in vitro.

                > Znajdź jakikolwiek mój wpis, w którym twierdziłem, że jest zmartwychwstanie, a
                > udowodnię, że jest.

                Skoro negujesz brak zmartwychwstania, to twierdzisz że ono było. Spytaj pana od matematyki, potwierdzi.
                • supaari Re: o bredniach 16.08.12, 22:29
                  Gość portalu: kappa napisał(a):

                  > > Poprosił bym cie o definicje dziewicy, ale wiem, że nie tędy droga - zacz
                  > niesz
                  > > sie burzyć i pultac, że czepiam się słówek. Przyjmij zatem krotkie stwier
                  > dzenie
                  > > : twoje ostatnie zdanie w powyzszym poście jest głupie i nieprawdziwe. Z
                  > faktu,
                  > > że kobieta urodziła dziecko nie wynika, że nie była dziewicą.
                  >
                  > dziewictwo: stan w którym błona dziewicza jest nienaruszona.

                  Głupia definicja. Dziewictwo - stan kobiet lub mężczyzn przed podjęciem stosunków seksualnych (za wikipedią).

                  Dla ciebie lalunia robiąca fellatio 5 przypadkowym gościom na sobotnich potańcówkach w remizie może być dziewicą, a dziewczyna, która np. w wyniku eksplozji granatu doznała uszkodzenia hymenu - już nie. Kappiąca głupota!

                  > Po urodzeniu dziecka ponad wszelką wątpliwość dziewicą nie była. Nie ma też żad
                  > nych przesłanek, by sądzić, że została zapłodniona in vitro.
                  >
                  > > Znajdź jakikolwiek mój wpis, w którym twierdziłem, że jest zmartwychwstan
                  > ie, a
                  > > udowodnię, że jest.
                  >
                  > Skoro negujesz brak zmartwychwstania, to twierdzisz że ono było. Spytaj pana od
                  > matematyki, potwierdzi.

                  Gdzie neguję brak zmartwychwstania? Poprosiłem aniołka o dowód na jego twierdzenie. I tyle.

                  --
                  Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
                  • Gość: kappa Re: o bredniach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.12, 22:44
                    > Głupia definicja. Dziewictwo - stan kobiet lub mężczyzn przed podjęciem stosunk
                    > ów seksualnych (za wikipedią).
                    >
                    > Dla ciebie lalunia robiąca fellatio 5 przypadkowym gościom na sobotnich potańcó
                    > wkach w remizie może być dziewicą, a dziewczyna, która np. w wyniku eksplozji g
                    > ranatu doznała uszkodzenia hymenu - już nie. Kappiąca głupota!

                    Tu się z zgodzę- praktykowane w religijnych społeczeństwach sprawdzanie stanu błony dziewiczej kandydatki na żonę jest (było) głupie. Ale cóż ja na to poradzę...

                    > > Skoro negujesz brak zmartwychwstania, to twierdzisz że ono było. Spytaj p
                    > ana od
                    > > matematyki, potwierdzi.
                    >
                    > Gdzie neguję brak zmartwychwstania? Poprosiłem aniołka o dowód na jego twierdze
                    > nie. I tyle.

                    Poprosiłeś o dowód na nieistnienie?? A niech cię:))
                    Nazwałeś twierdzenie o "braku zmartwychwstania" bzdurą. Nie jest to negacja??
                    • supaari Re: o bredniach 16.08.12, 23:04
                      Gość portalu: kappa napisał(a):
                      > > Dla ciebie lalunia robiąca fellatio 5 przypadkowym gościom na sobotnich p
                      > otańcó
                      > > wkach w remizie może być dziewicą, a dziewczyna, która np. w wyniku ekspl
                      > ozji g
                      > > ranatu doznała uszkodzenia hymenu - już nie. Kappiąca głupota!
                      >
                      > Tu się z zgodzę- praktykowane w religijnych społeczeństwach sprawdzanie stanu b
                      > łony dziewiczej kandydatki na żonę jest (było) głupie. Ale cóż ja na to poradzę
                      > ...

                      Z czym sie zgodzisz? Z tym, że bazujesz na głupiej definicji czy z tym, że dla ciebie lalunia...?
                      Jeśli z tym pierwszym, to może wyciągniesz z tego wnioski co do wlasnej wczesniejszej twórczości w tym wątku?

                      > > Gdzie neguję brak zmartwychwstania? Poprosiłem aniołka o dowód na jego tw
                      > ierdze
                      > > nie. I tyle.
                      >
                      > Poprosiłeś o dowód na nieistnienie?? A niech cię:))

                      Tak. Prosiłem. Jeśli ktoś kategorycznie cos wyklucza, to czasami chciałbym poznać podstawy.

                      > Nazwałeś twierdzenie o "braku zmartwychwstania" bzdurą. Nie jest to negacja??

                      Gdzie?????

                      --
                      Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
                      • Gość: kappa Re: o bredniach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.12, 23:27
                        supaari napisał:

                        > >
                        > > Tu się z zgodzę- praktykowane w religijnych społeczeństwach sprawdzanie s
                        > >tanu błony dziewiczej kandydatki na żonę jest (było) głupie. Ale cóż ja na to p
                        > >oradzę ...
                        >
                        > Z czym sie zgodzisz? Z tym, że bazujesz na głupiej definicji czy z tym, że dla
                        > ciebie lalunia...?

                        Ja bazuję?? Czym że więc było owo dziewictwo Miriam?

                        > > Nazwałeś twierdzenie o "braku zmartwychwstania" bzdurą. Nie jest to negac
                        > ja??
                        >
                        > Gdzie?????

                        W wielu miejscach nazywasz wszystko to co pisze lub wkleja aniołek bzdurą czy też brednią( mam nadzieję, że nie podniesiesz "różnicy" między bzdurą a brednią do rangi problemu:)). Aniołek pisze o "braku zmartwychwstania", więc i ten "braku zmartwychwstania" nazywasz bzdurą. Jeśli jednak zgadzasz się z aniołkiem, że jego teza o "braku zmartwychwstania" nie jest bzdurą, to napisz to wprost.
                        • supaari Re: o bredniach 16.08.12, 23:34
                          Gość portalu: kappa napisał(a):

                          > Ja bazuję?? Czym że więc było owo dziewictwo Miriam?

                          Tak, ty bazujesz. Opierając się na własnej, kretyńskiej definicji dziewictwa dowodziłeś, że skoro M. urodziła dziecko, to nie mogła być dziewicą. Potem okazało sie jednakowoz, że twoja definicja jest głupia, co w rezultacie grzebia cały twój koncept. Coś nie tak zrozumiałem?

                          > > > Nazwałeś twierdzenie o "braku zmartwychwstania" bzdurą. Nie jest to
                          > negac
                          > > ja??
                          > >
                          > > Gdzie?????
                          >
                          > W wielu miejscach nazywasz wszystko to co pisze lub wkleja aniołek bzdurą czy t
                          > eż brednią( mam nadzieję, że nie podniesiesz "różnicy" między bzdurą a brednią
                          > do rangi problemu:)). Aniołek pisze o "braku zmartwychwstania", więc i ten "bra
                          > ku zmartwychwstania" nazywasz bzdurą. Jeśli jednak zgadzasz się z aniołkiem, że
                          > jego teza o "braku zmartwychwstania" nie jest bzdurą, to napisz to wprost.

                          Jeszcze raz, konkretnie! Gdzie nazwałem twierdzenie o "braku zmartwychwstania" bzdurą? Wystarczy z tych wielu miejsc pokazać jedno.

                          --
                          Lupus in Vestimento Ovi :-)
                          • Gość: kappa Re: o bredniach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.12, 00:14
                            supaari napisał:

                            > Gość portalu: kappa napisał(a):
                            >
                            > > Ja bazuję?? Czym że więc było owo dziewictwo Miriam?
                            >
                            > Tak, ty bazujesz. Opierając się na własnej, kretyńskiej definicji dziewictwa do
                            > wodziłeś, że skoro M. urodziła dziecko, to nie mogła być dziewicą.

                            Skoro urodziła dziecko, to współżyła seksualnie.
                            Skoro współżyła seksualnie, nie miała błony dziewiczej.
                            Nie odpowiedziałeś, czym było owo dziewictwo Miriam. W sensie biblijnym może być.

                            > > W wielu miejscach nazywasz wszystko to co pisze lub wkleja aniołek bzdurą
                            > >czy też brednią( mam nadzieję, że nie podniesiesz "różnicy" między bzdurą a br
                            > >ednią do rangi problemu:)). Aniołek pisze o "braku zmartwychwstania", więc i te
                            > >n "braku zmartwychwstania" nazywasz bzdurą. Jeśli jednak zgadzasz się z aniołki
                            > >em, że jego teza o "braku zmartwychwstania" nie jest bzdurą, to napisz to wprost.
                            >
                            > Jeszcze raz, konkretnie! Gdzie nazwałem twierdzenie o "braku zmartwychwstania"
                            > bzdurą? Wystarczy z tych wielu miejsc pokazać jedno.

                            Re: wyjasnienie :D
                            supaari 16.08.12, 22:09 Odpowiedz
                            Gość portalu: angel napisał(a):

                            > Przepraszam bardzo ale stawianie po raz SETNY pytania UDOWODNIJ nie ma nic w
                            > spólnego z ogromną wiedzą i inteligencją oraz byciem mistrzem w czym kolwiek .

                            Nie przepraszaj za głupotę - po prostu jej nie okazuj, a będzie lepiej. Udowodnij nie jest pytaniem, a czymkolwiek pisze się razem.

                            > PIWI
                            > Rzeczywiście, trz
                            > > eba posiadać mistrzowską wiedzę, aby móc wygłaszać tezy o tym, co pewna k
                            > obieta
                            > > , o której właściwie nie wiadomo nic, miała między nogami.

                            To własnie zrobił 40angel kopiując do swego postu twierdzenie, że dziewictwo Maryi jest nieprawdą. Nie był w stanie odpowiedzieć skąd wyssał swa wiedzę.


                            > DOKŁADNIE .......a ich idpowiedz po raz SETNY : UDOWODNIJ ze nie była dziewicą
                            > :D
                            >
                            > paranoja

                            Jeśli jakiś kretyn twierdzi, że kłamstwem jest twierdzenie o dziewictwie M. to pytanie o źródło lub dowód na twierdzenie nie jest żadną paranoją, ale zrozumiałym działaniem.

                            Przyznaję, nie użyłeś słowa bzdura. Nazwałeś kretynem kogoś, kto neguje twierdzenie o dziewictwie M. co jest równoznaczne.
                            • supaari Re: o bredniach 17.08.12, 00:24
                              Gość portalu: kappa napisał(a):
                              > Skoro urodziła dziecko, to współżyła seksualnie.

                              Błąd. Zapytaj panią od biologii - od razu na początku września.

                              > Skoro współżyła seksualnie, nie miała błony dziewiczej.
                              > Nie odpowiedziałeś, czym było owo dziewictwo Miriam. W sensie biblijnym może by
                              > ć.

                              To nie ma najmniejszego znaczenia.

                              > > Jeszcze raz, konkretnie! Gdzie nazwałem twierdzenie o "braku zmartwychwst
                              > ania"
                              > > bzdurą? Wystarczy z tych wielu miejsc pokazać jedno.
                              >
                              > Re: wyjasnienie :D
                              > supaari 16.08.12, 22:09 Odpowiedz
                              > Gość portalu: angel napisał(a):
                              > Nie przepraszaj za głupotę - po prostu jej nie okazuj, a będzie lepiej.
                              > Udowodnij nie jest pytaniem, a czymkolwiek pisze się razem.
                              >
                              > To własnie zrobił 40angel kopiując do swego postu twierdzenie, że dziewictwo Ma
                              > ryi jest nieprawdą. Nie był w stanie odpowiedzieć skąd wyssał swa wiedzę.
                              >
                              >
                              > Jeśli jakiś [u]kretyn twierdzi, że kłamstwem jest twierdzenie o dziewictwie M.[
                              > /u] to pytanie o źródło lub dowód na twierdzenie nie jest żadną paranoją, ale z
                              > rozumiałym działaniem.
                              >
                              > Przyznaję, nie użyłeś słowa bzdura. Nazwałeś kretynem kogoś, kto neguje twierdz
                              > enie o dziewictwie M. co jest równoznaczne.

                              Kappciuszku, ponieważ nie pamiętasz o czym dyskutujesz, przypomnę moje pytanie: Gdzie nazwałem twierdzenie o "braku zmartwychwstania" bzdurą?. I żebys się nie pultał, że użyłem innego słowa, to deklaruję: możesz wskazać także post, w którym owo twierdzenie określiłem jakimś wyrazem bliskoznacznym do bzdury. Jeśli mi to wskażesz, to udowodnię, że zmartwychwstanie istnieje.
                              --
                              Lupus in Vestimento Ovi :-)
                              • Gość: kappa Re: o bredniach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.12, 01:08
                                supaari napisał:

                                > Gość portalu: kappa napisał(a):
                                > > Skoro urodziła dziecko, to współżyła seksualnie.
                                >
                                > Błąd. Zapytaj panią od biologii - od razu na początku września.

                                Sam zapytaj:)
                                Dowiesz się, skąd biorą się dzieci.
                                >
                                > > Skoro współżyła seksualnie, nie miała błony dziewiczej.
                                > > Nie odpowiedziałeś, czym było owo dziewictwo Miriam. W sensie biblijnym może być.

                                > To nie ma najmniejszego znaczenia.

                                O, a to coś nowego. Czyżby biblijne postrzeganie dziewictwa było zbliżone do tego, jakie zastosowałem?

                                > Kappciuszku, ponieważ nie pamiętasz o czym dyskutujesz, przypomnę moje p
                                > ytanie: Gdzie nazwałem twierdzenie o "braku zmartwychwstania" bzdurą?.
                                > I żebys się nie pultał, że użyłem innego słowa, to deklaruję: możesz wskazać ta
                                > kże post, w którym owo twierdzenie określiłem jakimś wyrazem bliskoznacznym do
                                > bzdury. Jeśli mi to wskażesz, to udowodnię, że zmartwychwstanie istnieje

                                Znów wijesz się jak robak i wypierasz tego, co napisałeś. Nazwałeś kretynem kogoś, kto neguje dziewictwo M. Nazwanie kretynem kogoś, kto wygłasza jakieś tezy z powodu wygłaszania tych tez jest oczywistą negacją tych tez. Nazwanie czyiś tez bzdurą, czy nazwanie kogoś kretynem z powodu wygłaszania tych tez jest równoznaczne.
                                A teraz do dzieła, udowadniaj zmartwychwstanie. Konkretnie zmartwychwstanie Jezusa, jeśli nie pamiętasz nad jakim tematem tu się ślinisz.
                                • supaari rzucanie kappciem do celu 17.08.12, 11:33
                                  Gość portalu: kappa napisał(a):

                                  > > Błąd. Zapytaj panią od biologii - od razu na początku września.
                                  >
                                  > Sam zapytaj:)
                                  > Dowiesz się, skąd biorą się dzieci.

                                  Pytanie pomocnicze: jeśli od kobiety, która (bez względu na staj jej hymenu) nie rozpoczeła życia seksualnego pobrano komórke jajową, dokonano zapłodnienia in vitro i wszczepiono zarodek do jej macicy, a następnie urodziła ona dziecko tez powiesz, że nie była dziewicą (w rozumieniu definicji, którą ja przytoczyłem)?

                                  >
                                  > O, a to coś nowego. Czyżby biblijne postrzeganie dziewictwa było zbliżone do te
                                  > go, jakie zastosowałem?

                                  Definicja, którą podałeś jest głupia, co najprawdopodobniej sam przyznałeś (choć pewnosci nie mam, bo piszesz wyjątkowo mętnie).

                                  > > Kappciuszku, ponieważ nie pamiętasz o czym dyskutujesz, przypomnę
                                  > moje p
                                  > > ytanie: [i]Gdzie nazwałem twierdzenie o "braku zmartwychwstania" bzdurą?[
                                  > /i].
                                  > > I żebys się nie pultał, że użyłem innego słowa, to deklaruję: możesz wska
                                  > zać ta
                                  > > kże post, w którym owo twierdzenie określiłem jakimś wyrazem bliskoznaczn
                                  > ym do
                                  > > bzdury. Jeśli mi to wskażesz, to udowodnię, że zmartwychwstanie is
                                  > tnieje
                                  >
                                  > Znów wijesz się jak robak i wypierasz tego, co napisałeś. Nazwałeś [u]kretynem[
                                  > /u] kogoś, kto neguje dziewictwo M. Nazwanie kretynem kogoś, kto wygłasza jakie
                                  > ś tezy z powodu wygłaszania tych tez jest oczywistą negacją tych tez. Nazwanie
                                  > czyiś tez bzdurą, czy nazwanie kogoś kretynem z powodu wygłaszania tych tez jes
                                  > t równoznaczne.
                                  > A teraz do dzieła, udowadniaj zmartwychwstanie. Konkretnie zmartwychwstanie Jez
                                  > usa, jeśli nie pamiętasz nad jakim tematem tu się ślinisz.

                                  Jeszcze raz: mialeś podać gdzie neguję brak zmartwychwstania, a nie dziewictwo lub jego brak. Rozumiesz różnice między dziewictwem i zmartwychwstaniem? Jeśli tak - to do dzieła! Wskaż gdzie neguję brak zmartwychwstania. Rzuć kappciem w zmartwychwstanie, a nie dziewictwo. Potrafisz?
                                  --
                                  [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
                                  • piwi77.0 Re: rzucanie kappciem do celu 17.08.12, 11:41
                                    supaari napisał:

                                    Wskaż gdzie neguję brak zmartwychwstania.

                                    Więc krótko, bo masz teraz okazję. Ale żeby uniknąć podwójnych negacji uproszczę pytanie. Zmartwychwstanie jest faktem histotycznym, czy nie?
                                    • supaari Re: rzucanie kappciem do celu 17.08.12, 11:50
                                      piwi77.0 napisał:

                                      > supaari napisał:
                                      >
                                      > Wskaż gdzie neguję brak zmartwychwstania.
                                      >
                                      > Więc krótko, bo masz teraz okazję. Ale żeby uniknąć podwójnych negacji uproszcz
                                      > ę pytanie. Zmartwychwstanie jest faktem histotycznym, czy nie?

                                      Teraz możesz mnie pocałować w grząśl. Kiedy proszę aniołka o dowód (przyjąłbym uzasadnienie) na twierdzenia zawarte w jego poscie, to trolle domagają się ode mnie dowodów na przeciwne twierdzenie. Kiedy prosze trolle o wskazanie gdzie sfromułowałem zdanie przeciwne do bredni aniołka, to trolle plota bez sensu i związku, a potem sie oburzają, że im to wytykam. A kiedy wreszcie trolle zorientowały się, że dziewictwo i zmartwychwstanie to różne terminy, trolle domagaja się ode mnie jakichś deklaracji!!!

                                      Trolle przeszły cichutko obok wszystkich zarzutów historycznych, jakie sformułowałem (o czyśćcu i odpustach), za to z lubością zajmują się dziewictwem i zmartwychwstaniem.

                                      Chwała niech będzie Bogu, ze trolle wyzywają się na forum zamiast bazgrać po ścianach!

                                      --
                                      Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
                                      • piwi77.0 Re: rzucanie kappciem do celu 17.08.12, 11:57
                                        Zadałem Ci tak proste pytanie, że prostszego już chyba nie da się postawić i to tylko jedno. I nie żeby dokuczyć, ale w końcu coś wyjaśnić. A Ty co? Obrażasz się i odpowiedzi nie udzielasz. Ale sam paskudnie atakujesz tych, co mają dość Twoich niezliczonych i trudnych do zrozumienia pytań. Dwie miary stosujesz kolego, dwie miary.
                                        • supaari Re: rzucanie kappciem do celu 17.08.12, 12:20
                                          piwi77.0 napisał:

                                          > Zadałem Ci tak proste pytanie, że prostszego już chyba nie da się postawić i to
                                          > tylko jedno. I nie żeby dokuczyć, ale w końcu coś wyjaśnić. A Ty co? Obrażasz
                                          > się i odpowiedzi nie udzielasz. Ale sam paskudnie atakujesz tych, co mają dość
                                          > Twoich niezliczonych i trudnych do zrozumienia pytań. Dwie miary stosujesz kole
                                          > go, dwie miary.


                                          zadajesz pytanie nie mające związku z tym wątkiem. Co ja sądzę o zmartwychwstaniu - nie ma żadnego zbnaczenia. Znaczenie ma to, co skopiował aniołek. To załozyciel wątku swoiście "podpisał się" pod wypocinami jakiegoś dyletanta z FiM nie próbując nawet konfrontować ich z czymkolwiek. Na moje pytania i wątpliwości nie był w stanie nic sensownego powiedzieć. A potem zleciały się trolle... Trollom wydaje się, że jak pytam kogoś o coś, co napisał, to muszę mieć całkowicie odmienne zdanie i żądają dowodów. Trolle dowodzą wręcz, że sformułowałem takie lub inne twierdzenie, ale trolle nie są w stanie wskazać gdziez to było. Trolle w koncu żadają deklaracji!! Teraz, drogie trolle, możecie pocałowac mnie w grząśl.

                                          --
                                          [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
                                          • Gość: ka_p_pa Re: rzucanie kappciem do celu IP: *.interwan.pl 17.08.12, 12:37
                                            supaari napisał:

                                            >
                                            > zadajesz pytanie nie mające związku z tym wątkiem. Co ja sądzę o zmartwychwstan
                                            > iu - nie ma żadnego zbnaczenia.

                                            W ogóle nie ma, ale w tym wątku ma. Już ci to tłumaczyłem.

                                            >Znaczenie ma to, co skopiował aniołek. To załoz yciel wątku swoiście "podpisał się" pod >wypocinami jakiegoś dyletanta z FiM nie próbując nawet konfrontować ich z czymkolwiek.

                                            Te wypociny to zwykłe truizmy, nawet jeśli zawierają jakieś drobne nieścisłości. Ale ty nie chcesz dyskutować o wypocinach, ale o aniołku. Boisz się konfrontacji na gruncie tych wypocin.
                                            Wijesz się, unikasz jednoznacznych wypowiedzi, wycofujesz z własnych deklaracji. Ty zwykły tchórz jesteś, a twoja ekwilibrystyka słowna wydaje się zabawna i inteligentna jedynie tobie. Powinni ci zwrócić subwencję szkolną.
                                            • supaari Re: rzucanie kappciem do celu 17.08.12, 12:54
                                              Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                                              > supaari napisał:
                                              >
                                              > >
                                              > > zadajesz pytanie nie mające związku z tym wątkiem. Co ja sądzę o zmartwyc
                                              > hwstan
                                              > > iu - nie ma żadnego zbnaczenia.
                                              >
                                              > W ogóle nie ma, ale w tym wątku ma. Już ci to tłumaczyłem.

                                              Jest wręcz przeciwnie - w tym wątku nie ma znaczenia. le w innych miejscach może mieć znaczenie. Gdybym założył wątek pod nazwą: Zmartwychwstanie Jezusa - fakt historyzny, to moje stanowisko miałoby w nim znaczenie. Tu - nie ma!!

                                              > Te wypociny to zwykłe truizmy, nawet jeśli zawierają jakieś drobne nieścisłości
                                              > . Ale ty nie chcesz dyskutować o wypocinach, ale o aniołku. Boisz się konfronta
                                              > cji na gruncie tych wypocin.
                                              > Wijesz się, unikasz jednoznacznych wypowiedzi, wycofujesz z własnych deklaracji
                                              > . Ty zwykły tchórz jesteś, a twoja ekwilibrystyka słowna wydaje się zabawna i i
                                              > nteligentna jedynie tobie. Powinni ci zwrócić subwencję szkolną.

                                              Te wypociny zaczynają się od ahistorycznych bredni o koncepcji czyśćca i odpustach. Autor nie ma nawet cienia wiedzy na ten temat. Zapytałem aniołka dlaczego uważa, że to Grzegorz I "wymyślił" czyściec, a nie rabbi Shammai. I co? I nic.... Zapytałem o odpusty. I co? I cisza... Zaproponowałem definicję kłamstwa, żeby można było w ogóle dyskutować o tym czy i ewentualnie dlaczego Kościoły okłamują kogokolwiek. Zastanawiałem się dlaczego w temacie jest liczba mnoga, a w tresci mowa tylko o jednym... I co? I nic!!! Za to trolle przypisują mi twierdzenia, których nie formułowałem, mylą zmartwychwstanie z dziewictwem i domagają się ode mnie żebym odpowiadał na pytania nie mające związku z moją aktywnością w tym wątku. Komiczne!

                                              --
                                              Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
                                              • piwi77.0 Re: rzucanie kappciem do celu 17.08.12, 13:04
                                                Zacznij pisać zdania nie wymagające na końcu znaku zapytania i nie zawierające treści opisujących innych forumowiczów, albo poszukaj dla siebie miejsca poza tym forum, zamiast się nad sobą użalać. To chyba jedyna rada jakiej mogę Ci udzielić.
                                                • supaari komiczne!! 17.08.12, 13:22
                                                  piwi77.0 napisał:

                                                  > Zacznij pisać zdania nie wymagające na końcu znaku zapytania i nie zawierające
                                                  > treści opisujących innych forumowiczów, albo poszukaj dla siebie miejsca poza t
                                                  > ym forum, zamiast się nad sobą użalać. To chyba jedyna rada jakiej mogę Ci udzi
                                                  > elić.

                                                  Piwi raczył sformułować zalecnie (polecenie), żebym zaczął pisać zdania nie mające znaku zapytania na końcu... Pod moim postem, w których takich zdań było 15. Tylko trzy zakonczyły się znakami zapytania. W zasadzie jedno, ale wpisane trzy razy...
                                                  Komizm do kwadratu!! Żeby nie było pytania: uważam, że treść postu, na który trolle odpowiadają nie przeszkadza im w niczym; że moga wpisać dowolny tekzt w dowolnym miejscu; że być może wręcz nie czytają tego, co piszą inni ani co piszą one same (to by tłumaczyło mylenie zmartwychwstania z dziewictwem i niedostrzeganie przytaczanych definicji).

                                                  --
                                                  [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
                                                  • piwi77.0 Re: komiczne!! 17.08.12, 13:48
                                                    To była tylko rada, z której przecież i tak nie skorzystasz.

                                                    Nie jesteś w stanie napisać niczego twierdzącego, co mogłoby przypominać własną opinię, bo najbardziej ze wszystkiego boisz się śmieszności. Cierpisz na brak pewności siebie i dlatego chciałbyś nieustannie słyszeć pozytywne oceny o sobie, których chwilami próbujesz się wręcz domagać, bo jak ich brakuje, to stajesz się agresywny wobec tych, od których miłych słów oczekiwałeś. Koniecznie zależy Ci na dobrym wrażeniu (to ma bezpośredni związek z niską samooceną) i dlatego nieustannie starasz się popisywać trudnymi i sprawiającymi naukowe wrażenie, tekstami. Udajesz dystans do samego siebie, którego w ogóle nie masz. Ten dystans mają pozorować liczne wpisy na Twój temat, w Twojej wizytówce. Tak naprawdę, to Ty każdy z tych wpisów głęboko przeżywasz i każdy z nich jest przyczyną niekończących się Twoich cierpień. Te cierpienia są z jednej strony bolesne, jak to cierpienia, z drugiej jednak Ty już nie potrafisz bez nich żyć i wręcz ich pragniesz. To tylko pozorny paradoks.
                                                  • supaari Re: komiczne!! 17.08.12, 14:02
                                                    Dziekuję za wyczerpującą analizę psychologiczna mojej osoby. Gdyby była nieco bardziej zwięzła zamieściłbym ją w wizytówce... Niestety - jest rozwlekła. Nie dałbyś rady jej jakoś skrócić, najlepiej w swoim dawnym stylu?
                                                    --
                                                    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
                                              • Gość: inkwizytor Autorytety IP: *.warszawa.vectranet.pl 17.08.12, 13:05
                                                supaari napisał:

                                                > Za to trolle przypisują mi twierdzen
                                                > ia, których nie formułowałem, mylą zmartwychwstanie z dziewictwem
                                                > i domagają się ode mnie żebym odpowiadał na pytania nie mające związku z moją
                                                > aktywnością w tym wątku. Komiczne!

                                                Ktoś bardzo mądry powiedział do głupca:
                                                Ty nie masz autorytetów, bo ty sie tych autorytetów boisz.

                                                Głupcy wiedzą, że nie mają szans wygrać z autorytetem, więc atakują na oślep, byle tylko pokazać, że są odważni, byle tylko udowodnić, że się nie boją....
                                                A że przy tym wydają żałosne piski... no cóż, taka ich uroda....
                                                • piwi77.0 Re: Autorytety 17.08.12, 13:15
                                                  Ten ktoś, kto to wygłosił, wcale nie był mądry. To właśnie podporządkowywanie się autorytetom (a czymże innym jest potakiwanie, jak nie podporządkowaniem się?) jest rezygnacją z konfrontacji prawdopodobnie podyktowanej strachem, że sukces w niej (w konfrontacji) jest niemożliwy. Potem jest taki autorytet i posłuszna jemu tłuszcza, niezdolna do własnych przemysleń, gotowa zrobić wszystko co autorytet każe.
                                          • piwi77.0 Re: rzucanie kappciem do celu 17.08.12, 12:44
                                            supaari napisał:

                                            zadajesz pytanie nie mające związku z tym wątkiem.

                                            Moje pytanie nagle nie ma, ale przebogate charaktyrystyki innych forumowiczów, w których tak się lubujesz i którymi zapełniesz wątki bez względu na temat, to mają, tak?
                                            • supaari Re: rzucanie kappciem do celu 17.08.12, 13:02
                                              piwi77.0 napisał:

                                              > Moje pytanie nagle nie ma, ale przebogate charaktyrystyki innych forumowiczów,
                                              > w których tak się lubujesz i którymi zapełniesz wątki bez względu na temat, to
                                              > mają, tak?

                                              Masz na myśli ten zestaw okresleń jakie pod moim adresem sformułowałeś zanim dodałeś sobioe 0 do nicka: Słuchaj, mistrzu przewrotności [...], Ten palant ma manię prześladowczą, Słuchaj, forumowa miernoto, Jesteś równie obrzydliwy, jak ci o których pisze Raport [o naduzyciach wobec dzieci w Irlandii] , Aleś Ty prostak czy A teraz frustracie idź se najlepiej zwalić konia?

                                              Ależ odpowiadałem na twoje pytanie dlaczego dyskutuję z trollami. Lubię jak trolle nazywają mnie palantem, forumową miernotą itp. Te cytaty miały ci ułatwić zrozumienie.

                                              --
                                              Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
                                                • supaari Re: rzucanie kappciem do celu 17.08.12, 13:26
                                                  piwi77.0 napisał:

                                                  > Dochodzi więc jeszcze jeden zarzut. Wałkowanie treści sprzed lat, co, kto, na k
                                                  > ogo, nie ma nic wspólnego z tematyką tego wątku (pamietasz jeszcze o czym on je
                                                  > st?).

                                                  Oczywiście, że pamietam. O bredniach z faktów i mitów odgrzanych przez aniołka (wałkowanie treści sprzed lat). Choć trolle uparcie spychają go na inne tematy, np. dlaczego dyskutuję z trollami lub czy uważam zmartwychwstanie za fakt historyczny.

                                                  --
                                                  Lupus in Vestimento Ovi :-)
                                • kolter-xl Re: o bredniach 17.08.12, 21:16
                                  Gość portalu: kappa napisał(a):

                                  O, a to coś nowego. Czyżby biblijne postrzeganie dziewictwa było zbliżone do te
                                  > go, jakie zastosowałem?

                                  Akurat ciężko do kupy zebrać co dla pisarzy biblijnych jest dziewictwem np werset z Apokalipsy mówi coś takiego ; a nikt tej pieśni nie mógł się nauczyć prócz stu czterdziestu czterech tysięcy - wykupionych z ziemi. To ci, którzy z kobietami się nie splamili: bo są dziewicami. No ale np apostołowie mieli żony ;Czy nie wolno nam zabierać z sobą żony chrześcijanki, jak czynią pozostali apostołowie i bracia Pańscy, i Kefas? ?? Czyżby oni do nieba się nie załapali ??
                                  • k_a_p_p_a Re: o bredniach 17.08.12, 21:21
                                    kolter-xl napisał:

                                    > Gość portalu: kappa napisał(a):
                                    >
                                    > O, a to coś nowego. Czyżby biblijne postrzeganie dziewictwa było zbliżone do t
                                    > e
                                    > > go, jakie zastosowałem?
                                    >
                                    > Akurat ciężko do kupy zebrać co dla pisarzy biblijnych jest dziewictwem

                                    Tyś bieglejszy ode mnie, zapewne znasz to o braku oznak dziewictwa i kamienowaniu pod drzwiami ojca. Mnie nie chce się szukać.
                                    • kolter-xl Re: o bredniach 20.08.12, 14:52
                                      k_a_p_p_a napisał:

                                      > Tyś bieglejszy ode mnie, zapewne znasz to o braku oznak dziewictwa i kamienowan
                                      > iu pod drzwiami ojca. Mnie nie chce się szukać.

                                      Zestawmy dwa wersety biblijne i wyjdzie nam jasno ze Maria współżyjąc z Józefem nie była dziewicą zgodnie z tym jak to definiuje biblia :))

                                      Ew Mateusza rozdział 1 A gdy Józef obudził się ze snu, uczynił tak, jak mu rozkazał anioł Pański i przyjął żonę swoją. Ale nie obcował z nią, dopóki nie powiła syna, i nadał mu imię Jezus. Jak widać Józef obcował ze swoją kobitą .
                                      No a skoro obcował to nie mogła być dziewicą w świetle innego wersetu z Apokalipsy Jana

                                      a nikt tej pieśni nie mógł się nauczyć prócz stu czterdziestu czterech tysięcy - wykupionych z ziemi. To ci, którzy z kobietami się nie splamili: bo są dziewicami; ci, którzy Barankowi towarzyszą, dokądkolwiek idzie; ci spośród ludzi zostali wykupieni na pierwociny dla Boga i dla Baranka

                                      Wniosek prosty i logiczny ( to do oszołomstwa kieruje ) skoro Józef deptał Marię dziewicą być nie mogła :)))
                                      • Gość: ka_p_pa Re: o bredniach IP: *.interwan.pl 20.08.12, 16:27

                                        kolter-xl napisał:

                                        > Wniosek prosty i logiczny ( to do oszołomstwa kieruje ) skoro Józef d
                                        > eptał
                                        Marię dziewicą być nie mogła :)))

                                        Tyle biblia o M, ale tu po drodze wyniknął spór o definicję dziewicy i o to pytałem. Sam znalazłem to:
                                        "13) Jeśli ktoś poślubi żonę, zbliży się do niej, a potem ją znienawidzi,
                                        14) zarzucając jej złe czyny, i zniesławi ją mówiąc: ?Poślubiłem tę kobietę, a zbliżywszy się do niej, nie znalazłem u niej oznak dziewictwa,
                                        15) wtedy ojciec i matka młodej kobiety zaniosą dowody jej dziewictwa do bramy, do starszych miasta.
                                        16) Ojciec młodej kobiety odezwie się do starszych: Dałem swą córkę temu człowiekowi za żonę, a on ją znienawidził.
                                        17) Oto zarzuca jej złe czyny, mówiąc: "Nie znalazłem u córki twej oznak dziewictwa". A oto są dowody dziewictwa mej córki? i rozłoży tkaninę przed starszymi miasta.
                                        18)Wtedy starsi miasta wezmą tego męża i ukarzą go.
                                        19) Skażą go na sto syklów srebra i dadzą je ojcu młodej kobiety, gdyż okrył niesławą dziewicę izraelską; pozostanie jego żoną i nie będzie jej mógł całe życie porzucić.
                                        20) Lecz jeśli oskarżenie to okaże się prawdziwym, bo nie znalazły się dowody dziewictwa młodej kobiety,
                                        21) wyprowadzą młodą kobietę do drzwi domu ojca i kamienować ją będą mężowie tego miasta, aż umrze, bo dopuściła się bezeceństwa w Izraelu, uprawiając rozpustę w domu ojca.
                                        - Ks. Powtórzonego Prawa

                                        Biblia nie potępia małych lodziarek, za brak dziewictwa uznaje brak hymenu i tyle.
                                            • kolter-xl Re: o bredniach 21.08.12, 19:17
                                              andrzej.sawa napisał:

                                              > A Ty jakieś lewackie bzdury wciskasz.

                                              Poproś księdza prowadzącego wasz program propagowania idiotyzmu w necie żeby nauczył ciebie takiej nieskomplikowanej funkcji ; kopiuj - wklej . Przynajmniej będzie wiadomo do kogo s się ułomie zwracasz .
                                              • andrzej.sawa Re: o bredniach 21.08.12, 19:48
                                                Dziecko chore,jesteś chamem,o tym wszyscy wiedzą.Chcesz robić za jakąś dodę,czy innego cymbała.No ale do ciebie to nie dociera,bo chamstwo jest twoim ideałem.Normalni,dobrze wychowani ludzie mówią o takich - bydlak.
                                                • kolter-xl Re: o bredniach 22.08.12, 19:52
                                                  andrzej.sawa napisał:

                                                  > Dziecko chore,jesteś chamem,o tym wszyscy wiedzą.Chcesz robić za jakąś dodę,czy
                                                  > innego cymbała.No ale do ciebie to nie dociera,bo chamstwo jest twoim ideałem.
                                                  > Normalni,dobrze wychowani ludzie mówią o takich - bydlak.

                                                  Mamusia nie mówiła ci ze byciem chamem może sie o tobie przydarzyć ??
                                          • kolter-xl Re: o bredniach 21.08.12, 19:15
                                            piwi77.0 napisał:

                                            > Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):
                                            >
                                            > ...
                                            >
                                            > Czyli supaari to katolik farbowany, bo próbuje nam tu jakieś niebiblijne treści
                                            > przemycić.

                                            Nie , to czysty katolik !! przecież nie od dziś wiadomo ze Krk przetrwał te 17 wieków staranie unikając a tego co w biblii zapisano .
                                        • kolter-xl Re: o bredniach 21.08.12, 19:13
                                          Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                                          > Biblia nie potępia małych lodziarek, za brak dziewictwa uznaje brak hymenu i tyle.

                                          No tak dlatego np Turczynki dają tylko w oczko i do dzioba :))
                              • piwi77.0 Re: o bredniach 17.08.12, 08:39
                                supaari napisał:

                                To nie ma najmniejszego znaczenia.
                                (Na prośbę kappa o dokładne zdefiniowanie jak supaari rozumie dziewictwo - mój komentarz)

                                Ma znaczenie i to podstawowe. Z przebiegu dyskusji wynika, że postrzegasz dziewictwo inaczej niż jako fizyczną błone dziewiczą, którą nie sposób zachować po urodzeniu dziecka. Skoro tak, to dla zachowania sensu kontynuowania tej dyskusji, powinieneś zdefiniować czym jest dla Ciebie dziewictwo. Inaczej ujawniasz, że Twoją intencją zamiast wyjasniania czegokolwiek, jest wprowadzanie chaosu w celu zepchnięcia całego wątku na manowce, bo nikt w końcu nie pojmie o co komu w tym wszystkim chodzi. W ten sposób psujesz tylko forum, a tego rodzaju destrukcyjne taktyki powinny być na forum tepione lub przynajmniej wyraźnie piętnowane, co niniejszym czynię.
                                • supaari Re: o bredniach i trollach 17.08.12, 11:24
                                  piwi77.0 napisał:

                                  > supaari napisał:
                                  >
                                  > To nie ma najmniejszego znaczenia.
                                  > (Na prośbę kappa o dokładne zdefiniowanie jak supaari rozumie dziewictwo - mój
                                  > komentarz)
                                  >
                                  > Ma znaczenie i to podstawowe. Z przebiegu dyskusji wynika, że postrzegasz dziew
                                  > ictwo inaczej niż jako fizyczną błone dziewiczą, którą nie sposób zachować po u
                                  > rodzeniu dziecka. Skoro tak, to dla zachowania sensu kontynuowania tej dyskusji
                                  > , powinieneś zdefiniować czym jest dla Ciebie dziewictwo. Inaczej ujawniasz, że
                                  > Twoją intencją zamiast wyjasniania czegokolwiek, jest wprowadzanie chaosu w ce
                                  > lu zepchnięcia całego wątku na manowce, bo nikt w końcu nie pojmie o co komu w
                                  > tym wszystkim chodzi. W ten sposób psujesz tylko forum, a tego rodzaju destrukc
                                  > yjne taktyki powinny być na forum tepione lub przynajmniej wyraźnie piętnowane,
                                  > co niniejszym czynię.

                                  Zdefiniowałem kappciowi dziewictwo. Nawet - jak sądze, choc pewności nie mam, bo od kappcia nie dowiesz się zadnych konkretów - potwierdził, że jego definicja była głupia. Ale ani jemu, ani tobie definicja nie wystarcza! Bo trolle nie mają ochoty zająć się meritum, chcą tylko zachwycać się własną twórczoscią: zapytać od czapy np. czy sformułowanie od początku oznacza, że od stworzenia świata (pamiętasz?) lub na uwagę rozmówcy, że rozmówca ów pisał o faktach zadaje kretyńskie pytanie: dokonanych czy niedokonanych? Troll proszony o podanie gdzie "neguję brak zmartwychwstania" cytuje moje wypowiedzi o dziewictwie. I to byłoby tyle.

                                  --
                                  [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
                                    • supaari ręce opadają 17.08.12, 11:37
                                      Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                                      > supaari napisał:
                                      > .
                                      > >
                                      > > Zdefiniowałem kappciowi dziewictwo.
                                      >
                                      > Kłamiesz.

                                      Jesteś łgarzem i potwarcą:
                                      forum.gazeta.pl/forum/w,29,138177331,138247157,Re_o_bredniach.html
                                      --
                                      Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
                                      • piwi77.0 Niech Ci tak nie opadają. 17.08.12, 11:53
                                        Problem taki powtórzyć coś jeszcze raz? Sam sobie jesteś winien, że niektóre fragmenty Twoich tekstów pozostają niezauważone - pisz prostszym i łatwiejszym językim i możliwie krótko. Gdyby się jeszcze dało, to bez przydługiego charakteryzowania forumowiczów, których nie szanujesz.
                                      • Gość: ka_p_pa Re: ręce opadają IP: *.interwan.pl 17.08.12, 12:27
                                        supaari napisał:

                                        > Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):
                                        >
                                        > > supaari napisał:
                                        > > .
                                        > > >
                                        > > > Zdefiniowałem kappciowi dziewictwo.
                                        > >
                                        > > Kłamiesz.
                                        >
                                        > Jesteś łgarzem i potwarcą:
                                        > rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,29,138177331,138247157,Re_o_bredniach.html

                                        Dziewictwo - stan kobiet lub mężczyzn przed podjęciem stosunków seksualnych (za wikipedią).

                                        To ma być definicja dziewictwa? Oj, gołąbku, gołąbku. I tak dziewictwo M definiuje kościół katolicki?
                                        • supaari Re: ręce opadają 17.08.12, 12:41
                                          Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                                          >> Dziewictwo - stan kobiet lub mężczyzn przed podjęciem stosunków seksualnych (z
                                          > a wikipedią).
                                          >
                                          > To ma być definicja dziewictwa? Oj, gołąbku, gołąbku. I tak dziewictwo M defini
                                          > uje kościół katolicki?

                                          Tak. To jest definicja dziewictwa. Wyjaśnia czym jest dziewictwo. Masz inne zdanie? Uważasz, że nie wyjaśnia? Uważasz, że jest niewłaściwa? Że może jest głupsza od twojej?

                                          --
                                          Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
                                          • Gość: ka_p_pa Re: ręce opadają IP: *.interwan.pl 17.08.12, 13:01
                                            supaari napisał:

                                            > Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):
                                            >
                                            > >> Dziewictwo - stan kobiet lub mężczyzn przed podjęciem stosunków sek
                                            > sualnych (z
                                            > > a wikipedią).
                                            > >
                                            > > To ma być definicja dziewictwa? Oj, gołąbku, gołąbku. I tak dziewictwo M
                                            > defini
                                            > > uje kościół katolicki?
                                            >
                                            > Tak. To jest definicja dziewictwa. Wyjaśnia czym jest dziewictwo. Masz inne zda
                                            > nie? Uważasz, że nie wyjaśnia? Uważasz, że jest niewłaściwa? Że może jest głups
                                            > za od twojej?

                                            Nie od mojej. Ja posłużyłem się definicją dziewictwa stosowaną przez religie abrahamowe. Dziewictwo wg niej nie dotyczy mężczyzn, a u kobiet wymaga oznak dziewictwa, czyli błony dziewiczej. Twoja współczesna definicja nie ma nic wspólnego z "dziewictwem M", a też i ona sama nie spełnia kryteriów twojej definicji, gdyż jak ci zapewne wiadomo, urodziła dziecko, a to było niemożliwe bez podjęcia wcześniej "stosunków seksualnych", jakkolwiek by nie rozumieć określenia "stosunki seksualne". Zapytaj pani od przyrody, przełam ten wstyd i dowiedz się wreszcie skąd biorą się dzieci.
                                            • supaari Re: ręce opadają 17.08.12, 13:32
                                              Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                                              > > Tak. To jest definicja dziewictwa. Wyjaśnia czym jest dziewictwo. Masz in
                                              > ne zda
                                              > > nie? Uważasz, że nie wyjaśnia? Uważasz, że jest niewłaściwa? Że może jest
                                              > głups
                                              > > za od twojej?
                                              >
                                              > Nie od mojej. Ja posłużyłem się definicją dziewictwa stosowaną przez religie a
                                              > brahamowe. Dziewictwo wg niej nie dotyczy mężczyzn, a u kobiet wymaga [b]oznak[
                                              > /b] dziewictwa, czyli błony dziewiczej. Twoja współczesna definicja nie ma nic
                                              > wspólnego z "dziewictwem M", a też i ona sama nie spełnia kryteriów twojej defi
                                              > nicji, gdyż jak ci zapewne wiadomo, urodziła dziecko, a to było niemożliwe bez
                                              > podjęcia wcześniej "stosunków seksualnych", jakkolwiek by nie rozumieć określen
                                              > ia "stosunki seksualne". Zapytaj pani od przyrody, przełam ten wstyd i dowiedz
                                              > się wreszcie skąd biorą się dzieci.

                                              1. Mylisz definicję ze wskazówką/dowodem stanu, o którym mówi definicja.
                                              2. Nie ustosunkowałeś się do podanego przeze mnie przykładu młodej kobiety i in vitro nie jedynego, który mógłbym sklecić, ale wystarczył ten jeden).

                                              --
                                              Lupus in Vestimento Ovi :-)
                                              • Gość: ka_p_pa Re: ręce opadają IP: *.interwan.pl 17.08.12, 13:40
                                                supaari napisał:

                                                >
                                                > 1. Mylisz definicję ze wskazówką/dowodem stanu, o którym mówi definicja.

                                                Nic nie mylę. Napisałem co jest dziewictwem dla religii. Dla religii dziewictwem jest obecność nienaruszonej błony dziewiczej.

                                                > 2. Nie ustosunkowałeś się do podanego przeze mnie przykładu młodej kobiety i [i
                                                > ]in vitro[/i] nie jedynego, który mógłbym sklecić, ale wystarczył ten jeden).

                                                A to przeoczyłem. Czyżbyś gdzieś sugerował, że M została zapłodniona in vitro? Zauważ, że tylko pytam.
                                                • supaari Re: ręce opadają 17.08.12, 13:58
                                                  Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                                                  > supaari napisał:
                                                  >
                                                  > >
                                                  > > 1. Mylisz definicję ze wskazówką/dowodem stanu, o którym mówi definicja.
                                                  >
                                                  > Nic nie mylę. Napisałem co jest dziewictwem dla religii. Dla religii dziewictwe
                                                  > m jest obecność nienaruszonej błony dziewiczej.

                                                  Owszem - mylisz. Wskazówka to tylko wskazówka. Praktyczne narzędzie. I nic więcej.

                                                  > > 2. Nie ustosunkowałeś się do podanego przeze mnie przykładu młodej kobiet
                                                  > y i [i
                                                  > > ]in vitro[/i] nie jedynego, który mógłbym sklecić, ale wystarczył ten jed
                                                  > en).
                                                  >
                                                  > A to przeoczyłem. Czyżbyś gdzieś sugerował, że M została zapłodniona in vitro?
                                                  > Zauważ, że tylko pytam.

                                                  Nie. Nie sugeruję. Ustosunkowałem się do twej koncepcji: ciąża jest efektem seksu, a seks oznacza utratę dziewictwa. Podany przykład jest wyjątkiem (niejedynym), który powoduje, że koncepcja jest błędna.

                                                  --
                                                  Lupus in Vestimento Ovi :-)
                                                  • Gość: ka_p_pa Re: ręce opadają IP: *.interwan.pl 17.08.12, 14:28
                                                    supaari napisał:

                                                    > Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                                                    > > Nic nie mylę. Napisałem co jest dziewictwem dla religii. Dla religii dzie
                                                    > wictwem jest obecność nienaruszonej błony dziewiczej.
                                                    >
                                                    > Owszem - mylisz. Wskazówka to tylko wskazówka. Praktyczne narzędzie. I nic więcej.

                                                    Bzdura. To stan integralności organizmu kobiety wymagany przez religię by została uznana za dziewicę.

                                                    > > A to przeoczyłem. Czyżbyś gdzieś sugerował, że M została zapłodniona in v
                                                    > itro?
                                                    > > Zauważ, że tylko pytam.
                                                    >
                                                    > Nie. Nie sugeruję. Ustosunkowałem się do twej koncepcji: ciąża jest efektem sek
                                                    > su, a seks oznacza utratę dziewictwa. Podany przykład jest wyjątkiem (niejedyny
                                                    > m), który powoduje, że koncepcja jest błędna.

                                                    Obecnie podany przykład jest takim wyjątkiem, i to mocno wydumanym. W oczywisty sposób nie dotyczy dziewictwa M.
                                                  • supaari Re: ręce opadają 17.08.12, 14:50
                                                    Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                                                    >
                                                    > Bzdura. To stan integralności organizmu kobiety wymagany przez religię by zosta
                                                    > ła uznana za dziewicę.

                                                    Praktyczna wskazówka i nic więcej. Na zasadzie: domniema się, że skoro nie ma hymenu, nie jest dziewicą. Jest oznaka dziewictwa, a nie jego istotą.

                                                    > > > A to przeoczyłem. Czyżbyś gdzieś sugerował, że M została zapłodnion
                                                    > a in v
                                                    > > itro?
                                                    > > > Zauważ, że tylko pytam.
                                                    > >
                                                    > Obecnie podany przykład jest takim wyjątkiem, i to mocno wydumanym. W oc
                                                    > zywisty sposób nie dotyczy dziewictwa M.

                                                    Oczywiście, że nie. Ale oznacza, że ciąża nie musi być efektem seksu. Związku seksu z ciążą dotyczył twój wpis, do tego związku sie odniosłem. I tyle.

                                                    --
                                                    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
                                                  • Gość: ka_p_pa Re: ręce opadają IP: *.interwan.pl 17.08.12, 15:02
                                                    supaari napisał:

                                                    > Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > Bzdura. To stan integralności organizmu kobiety wymagany przez religię by
                                                    > została uznana za dziewicę.
                                                    >
                                                    > Praktyczna wskazówka i nic więcej. Na zasadzie: domniema się, że skoro nie m
                                                    > a hymenu, nie jest dziewicą
                                                    . Jest oznaka dziewictwa, a nie jego istotą.

                                                    Dla religii jest jego istotą. Nie praktyczną wskazówką, ale oznaką przesądzającą.

                                                    > > Obecnie podany przykład jest takim wyjątkiem, i to mocno wydumanym
                                                    > . W oc
                                                    > > zywisty sposób nie dotyczy dziewictwa M.
                                                    >
                                                    > Oczywiście, że nie. Ale oznacza, że ciąża nie musi być efektem seksu. Związku s
                                                    > eksu z ciążą dotyczył twój wpis, do tego związku sie odniosłem. I tyle.

                                                    Odniosłeś się swoim zwyczajem nie na temat. Ciąża w owych czasach była wynikiem seksu stąd jasny wniosek, że kobieta w ciąży nie mogła być dziewicą.
                                                    A swoją drogą dlaczego wy katolicy macie takie obsesje na puncie dziewictwa? Czy wasz bóg byłby mniej boski bez tego idiotycznego dogmatu o dziewictwie jego matki? Co by mu ubyło z boskości? Dlaczego musicie obdzierać biedną Miriam z kobiecości?
                                                  • piwi77.0 Re: ręce opadają 17.08.12, 15:12
                                                    Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                                                    A swoją drogą dlaczego wy katolicy macie takie obsesje na puncie dziewictwa? Czy wasz bóg byłby mniej boski bez tego idiotycznego dogmatu o dziewictwie jego matki?

                                                    Byłby, niestety. Nowy bóg nie mógł być gorszy od poprzednich, dzisiaj już zapomnianych, co rodzili się z dziewic.
                                                  • supaari Re: ręce opadają 17.08.12, 15:17
                                                    Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                                                    >
                                                    > Dla religii jest jego istotą. Nie praktyczną wskazówką, ale oznaką przesądzając
                                                    > ą.

                                                    No i sam nie wiem co mysleć. Albo jest istotą, albo oznaką przesądzającą. To nie jest tożsame.

                                                    > > Oczywiście, że nie. Ale oznacza, że ciąża nie musi być efektem seksu. Zwi
                                                    > ązku s
                                                    > > eksu z ciążą dotyczył twój wpis, do tego związku sie odniosłem. I tyle.
                                                    >
                                                    > Odniosłeś się swoim zwyczajem nie na temat. Ciąża w owych czasach była wynikiem
                                                    > seksu stąd jasny wniosek, że kobieta w ciąży nie mogła być dziewicą.

                                                    Odniosłem się na temat - do twojego konceptu: ciąża musi być wynikiem seksu. Nie musi.

                                                    > A swoją drogą dlaczego wy katolicy macie takie obsesje na puncie dziewictwa? Cz
                                                    > y wasz bóg byłby mniej boski bez tego idiotycznego dogmatu o dziewictwie jego m
                                                    > atki? Co by mu ubyło z boskości? Dlaczego musicie obdzierać biedną Miriam z kob
                                                    > iecości?

                                                    Naszemu Bogu nic nie jest w stanie umniejszyć boskości. Co zaś do rzekomej obsesji - masz ją raczej ty... Czyż to nie ty proszony o wskazanie gdzież to zaprzeczam brakowi zmartwychwstania przytoczyłeś szereg moich wypowiedzi dotyczących dziewictwa? Kiedy ktoś mówi zmartwychwstanie oczyma wyobraźni widzisz dziewicę?

                                                    --
                                                    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
                                                  • Gość: ka_p_pa Re: ręce opadają IP: *.interwan.pl 17.08.12, 16:15
                                                    supaari napisał:

                                                    > Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > Dla religii jest jego istotą. Nie praktyczną wskazówką, ale oznaką przesą
                                                    > dzając
                                                    > > ą.
                                                    >
                                                    > No i sam nie wiem co mysleć. Albo jest istotą, albo oznaką przesą
                                                    > dzającą. To nie jest tożsame.

                                                    Dla twojej religii jest tożsame. Pannie młodej nie sprawdzaliście(sprawdzacie?) uzębienia ale obecność hymenu. Panny młode wychowane w tej religii faktycznie (jak pisałeś) mogą zrobić setki lasek na osiedlu a w swoim mniemaniu i mniemaniu otoczenia nadal są dziewicami, bo mają zachowany hymen.

                                                    > Odniosłem się na temat - do twojego konceptu: ciąża musi być wynikiem seksu. Ni
                                                    > e musi.

                                                    Bzdura. Nie rozmawiamy o ciąży czasach współczesnych, ale o jedynym możliwym sposobie zajścia w ciążę M.

                                                    Czyż to nie ty proszony o wskazanie gdzież to zaprze
                                                    > czam brakowi zmartwychwstania przytoczyłeś szereg moich wypowiedzi dotyczących
                                                    > dziewictwa? Kiedy ktoś mówi zmartwychwstanie oczyma wyobraźni widzisz [i
                                                    > ]dziewicę[/i]?

                                                    Znów się zapętlasz. Ty zażądałeś dowodów na nie- dziewictwo i nie- zmartwychwstanie. A teraz kluczysz, by znów nie odpowiedzieć wprost na proste pytanie. Po jaką cholerę te kombinacje z dziewictwem M?
                                                  • supaari Re: ręce opadają 17.08.12, 17:05
                                                    Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):
                                                    > > No i sam nie wiem co mysleć. Albo jest istotą, albo oznaką
                                                    > przesą
                                                    > > dzającą. To nie jest tożsame.
                                                    >
                                                    > Dla twojej religii jest tożsame.

                                                    Nie masz bladego pojęcia o mojej religii, a powyższe zdanie jest na to dowodem.

                                                    Pannie młodej nie sprawdzaliście(sprawdzacie?)
                                                    > uzębienia ale obecność hymenu. Panny młode wychowane w tej religii faktycznie
                                                    > (jak pisałeś) mogą zrobić setki lasek na osiedlu a w swoim mniemaniu i mniemani
                                                    > u otoczenia nadal są dziewicami, bo mają zachowany hymen.

                                                    Kolejne brednie...


                                                    > Bzdura. Nie rozmawiamy o ciąży czasach współczesnych, ale o jedynym możliwym sp
                                                    > osobie zajścia w ciążę M.

                                                    Odniosłem się do twojego konceptu. Nie zmienisz tego zaklinaniem rzeczywistości: ciąża nie musi być efektem seksu.


                                                    > Znów się zapętlasz. Ty zażądałeś dowodów na nie- dziewictwo i nie- zmartwychws
                                                    > tanie. A teraz kluczysz, by znów nie odpowiedzieć wprost na proste pytanie. Po
                                                    > jaką cholerę te kombinacje z dziewictwem M?

                                                    Sam się zapętliłeś i to niejednokrotnie. Aniołkowi, który nie był w stanie podać żadnych konkretów, a jedynie pitolił, że "co drugie słowo to kłamstwo" zaproponowałem podanie dowodów (np. na brak zmartwychwstania i niedziewictwo Maryi). Ty zażądałeś ode mnie dowodów na to, że zmartwychwstanie (tylko zmartwychwstanie) jest faktem. Odpisałem, że chętnie uczynię zadość twemu życzeniu, jeśli wskażesz gdzież pisałem o tym, że zmartwychwstanie jest faktem. Najpierw bredziełeś coś o wielu miejscach, a potem podałeś, że zaprzeczałem brakowi zmartwychwstania w postach, w których mowa była o dziewictwie. Wniosek: nie odróżniasz dziewictwa od zmartwychwstania. Masz jakieś odchylenia na punkcie dziewictwa.

                                                    I krótkie pytanie, na które zechciej odpowiedzieć: czy streszczając naszą dyskusje o dowodach na zmartwychwstanie coś przekręciłem, coś pominąłem?

                                                    --
                                                    Lupus in Vestimento Ovi :-)
                                                  • Gość: ka_p_pa Re: ręce opadają IP: *.interwan.pl 17.08.12, 17:28
                                                    supaari napisał:

                                                    >
                                                    > Nie masz bladego pojęcia o mojej religii, a powyższe zdanie jest na to dowodem.
                                                    >
                                                    > Kolejne brednie...
                                                    > Odniosłem się do twojego konceptu. Nie zmienisz tego zaklinaniem rzeczywistości
                                                    > : ciąża nie musi być efektem seksu.

                                                    Twoje zapewnienia że coś jest brednią lub że nie mam o czymś pojęcia nie mają żadnej wartości, nie niosą żadnej treści. Jak zwykle zresztą, gołąbku.

                                                    > Sam się zapętliłeś i to niejednokrotnie. Aniołkowi, który nie był w stanie poda
                                                    > ć żadnych konkretów, a jedynie pitolił, że "co drugie słowo to kłamstwo" zaprop
                                                    > onowałem podanie dowodów (np. na brak zmartwychwstania i niedziewictwo Maryi).
                                                    > Ty zażądałeś ode mnie dowodów na to, że zmartwychwstanie (tylko zmartwychwst
                                                    > anie
                                                    ) jest faktem. Odpisałem, że chętnie uczynię zadość twemu życzeniu, jeś
                                                    > li wskażesz gdzież pisałem o tym, że zmartwychwstanie jest faktem. Najpierw bre
                                                    > dziełeś coś o wielu miejscach, a potem podałeś, że zaprzeczałem brakowi zmartwy
                                                    > chwstania w postach, w których mowa była o dziewictwie. Wniosek: nie odróżniasz
                                                    > dziewictwa od zmartwychwstania. Masz jakieś odchylenia na punkcie dziewictwa.
                                                    > I krótkie pytanie, na które zechciej odpowiedzieć: czy streszczając naszą dysku
                                                    > sje o dowodach na zmartwychwstanie coś przekręciłem, coś pominąłem?

                                                    I tak cię zostawię, defekującego na szachownicę własnym narcyzmem. By ci tego narcyzmu nie zabrakło chętnie przyznam, że pytałem i o dziewictwo, i o zmartwychwstanie.

                                                    A zechcesz odpowiedzieć na wcześniej postawione przeze mnie i innych pytania? Zmartwychwstanie miałeś udowodnić.
                                                  • supaari zakręć kappiący kran głupoty... 21.08.12, 22:12
                                                    Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                                                    > > Nie masz bladego pojęcia o mojej religii, a powyższe zdanie jest na to do
                                                    > wodem.
                                                    > >
                                                    > Twoje zapewnienia że coś jest brednią lub że nie mam o czymś pojęcia nie mają
                                                    > żadnej wartości, nie niosą żadnej treści. Jak zwykle zresztą, gołąbku.

                                                    Moje zapewnienia przedstawiają rzeczywistość. Jeśli masz jakieś inne zdanie an ten temat, zechciej odpowiedzieć któryż to wymóg mojej religii nakazuje pannie młodej być dziewicą.

                                                    > > Ty zażądałeś ode mnie dowodów na to, że zmartwychwstanie (tylko zmartw
                                                    > ychwst
                                                    > > anie
                                                    ) jest faktem. Odpisałem, że chętnie uczynię zadość twemu życzeni
                                                    > u, jeś
                                                    > > li wskażesz gdzież pisałem o tym, że zmartwychwstanie jest faktem. Najpie
                                                    > rw bre
                                                    > > dziełeś coś o wielu miejscach, a potem podałeś, że zaprzeczałem brakowi z
                                                    > martwy
                                                    > > chwstania w postach, w których mowa była o dziewictwie. Wniosek: nie odró
                                                    > żniasz
                                                    > > dziewictwa od zmartwychwstania. Masz jakieś odchylenia na punkcie dziewic
                                                    > twa.
                                                    > > I krótkie pytanie, na które zechciej odpowiedzieć: czy streszczając naszą
                                                    > dysku
                                                    > > sje o dowodach na zmartwychwstanie coś przekręciłem, coś pominąłem?
                                                    >
                                                    > I tak cię zostawię, defekującego na szachownicę własnym narcyzmem. By ci tego
                                                    > narcyzmu nie zabrakło chętnie przyznam, że pytałem i o dziewictwo, i o zmartwyc
                                                    > hwstanie.

                                                    Pytać mogłeś, ale istotne jest to, że zażądałeś ode mnie dowodów na to, że zmartwychwstanie (tylko zmartwychwstanie) jest faktem. Żadnych dowodów na czyjekolwiek dziewictwo nie oczekiwałeś. A kiedy poprosiłem, żebyś wskazał gdzież to twierdziłem, że zmartwychwstanie jest faktem, to po dlugich zwlekaniach i stekaniach nie na temat zlinkowałeś teksty nie na temat.

                                                    > A zechcesz odpowiedzieć na wcześniej postawione przeze mnie i innych pytania? Z
                                                    > martwychwstanie miałeś udowodnić.

                                                    Jeszcze raz, bos oporny jak izolator: Wskaż mi gdzie twierdziłem, że jets zmartwychwstanie, a ja udowodnię, że ono jest. I nie myl zmartwychwstania z dziewictwem, dobrze? Bo, że masz odchyły na punkcie dziewictwa - już pokazałeś.

                                                    --
                                                    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
                                                  • kolter-xl Re: ręce opadają 17.08.12, 16:41
                                                    supaari napisał:
                                                    >
                                                    > Naszemu Bogu nic nie jest w stanie umniejszyć boskości. Co zaś do rzekomej obse
                                                    > sji - masz ją raczej ty... Czyż to nie ty proszony o wskazanie gdzież to zaprze
                                                    > czam brakowi zmartwychwstania przytoczyłeś szereg moich wypowiedzi dotyczących
                                                    > dziewictwa? Kiedy ktoś mówi zmartwychwstanie oczyma wyobraźni widzisz [i
                                                    > ]dziewicę[/i]?

                                                    Antos jak zwykle kota pipą odwrócił nic nie wnosząc w temacie :))
                                                  • mg2005 Re: ręce opadają 23.08.12, 19:15
                                                    >Ciąża w owych czasach była wynikiem
                                                    > seksu

                                                    kappciu, twierdzisz , że bez seksu nasienie nie może znaleźć się w pochwie ? :) Potrzebujesz seks-edukacji :)