To matki winne otyłości dzieci?

26.09.12, 15:28
Ruszyła nowa kampania społeczne.
Poniżej możecie zobaczyć promujący ją plakat:
[img]https://bi.gazeta.pl/im/7a/09/bf/z12519802Q.jpg[/img]
Powiem szczerze, że zgadzam się z tym ogólnie.
Jakoś zawsze gdy na ulicy widzę otyłe dziecko z rodzicem, to ten rodzic również może pochwalić się otyłością. A z drugiej strony ciężko mi sobie przypomnieć sytuację gdy szczupła kobieta prowadzi pod rękę otyłe dziecko.
A Wy jak sądzicie?

ps. Do administratora- jeżeli ten temat znajdzie się na oślej łączce jak większość poruszających problem nadwagi w społeczeństwie to tym razem zainterweniuję.
    • wez_sie a to nie wierz, ze 26.09.12, 15:31
      jak mama ma problem z tarczyca, to corka tez bedzie miec?
    • mr.man Re: To matki winne otyłości dzieci? 26.09.12, 15:42
      Żywność podlega takim samym prawom rynkowym jak iphone czy piżama ze spidermanem. Jeżeli dziecko zbombardowane reklamami zaczyna napastować swoich rodziców o kolejne do ch...a nie podobne badziewie z odpowiednim logiem, to winna temu jest matka, czy reklamodaca?
      Z żarciem jest jeszcze gorzej, bo pod etykietką zdrowej żywności, kłamiąc i manipulując faktami wciska nam się produkty, któych nie potrzebujemy i które nam szkodzą. Poważnie ktoś chce obwiniać matki?
      • sundry Re: To matki winne otyłości dzieci? 26.09.12, 15:51
        Matka, bo dziecku nic się nie stanie, jak od święta zje Big Maca. Gorzej, jak będzie go zjadać sześć razy w tygodniu, rolą matki jest dawać dziecku zdrowe jedzenie.
        • senseiek Re: To matki winne otyłości dzieci? 26.09.12, 15:58
          > Matka, bo dziecku nic się nie stanie, jak od święta zje Big Maca. Gorzej, jak b
          > ędzie go zjadać sześć razy w tygodniu, rolą matki jest dawać dziecku zdrowe jed
          > zenie.

          Big Mac nie jest niezdrowy..
          klopot na tym, ze sie na nim nie poprzestaje i kupuje frytki i jeszcze w domu gotuje obiad, daje sniadanie, i kolacje..

          Jakby ktokolwiek jadl jednego Big Maca dziennie i nic wiecej to by byl szczuply jak modelka.. :)
          • berta-death Re: To matki winne otyłości dzieci? 26.09.12, 16:28
            > Big Mac nie jest niezdrowy..

            Mało, że nie jest niezdrowy, to nie jest ani ciut kaloryczniejszy od domowego obiadu, na który zazwyczaj składa się talerz ziemniaków w omastą, mięso smażone albo odsmażane na tłuszczu (mielone, którymi najczęściej faszeruje się dzieci, bo miękutkie i łatwo wchodzą, to sam tłuszcz przepalony), jak nie w panierce to też z omastą i sałatka skąpana w śmietanie, oleju i jeszcze doprawiana cukrem. O pierogach, frytkach, naleśnikach czy coraz popularniejszych ryżach z papką ze słoika i obsmażanym mięchem nie wspomnę. Do tego obowiązkowo zupa składająca się z warzyw z wygotowanymi witaminami, śmietaną, nierzadko masłem, zasmażką, mąką i cholera wie czym tam jeszcze. Plus kompot, bo to przecież zdrowe owocki, albo kisielek, budyń lub galaretka na deser. I oczywiście wszystko trzeba zmieść do czystego talerza, bo mamuśka albo babcia strzelą focha.

            A to tylko obiad, który spokojnie dobije do 1000kcal. Do tego dochodzą kanapki, czyli chleb, który chlebem jest tylko z nazwy a kalorie ma, masło, sery topione, nietopione, wędliny i cholera wie co jeszcze. Klasyczne puste kalorie plus chemikalia, wraz z solą drogową. Niektórzy poją jeszcze pełnotłustym mlekiem, kakaem, płatkami pseudozbożowymi, dżemami, miodami, konfiturami. No i herbatą słodzoną cukrem, przecież do każdego posiłku jakieś pićko słodkie i ciepłe musi być.
            A na końcu kaloryczne owocki, które nierzadko mają prawie tyle cukru co same ważą. Tu bananek, tu winogronko, tu jabłko, tu coś jeszcze, niech wcina junior na zdrowie i bez opamiętania.

            W związku z powyższym, zjedzenie pizzy, czy hamburgera nie ma najmniejszych szans kogoś utuczyć a zrezygnowanie z fastfoodów odchudzić. Z cukierkami i batonami jest tak samo. Dopóki ludzie nie odzwyczają się od tradycyjnej polskiej kuchni, to jak tylko trafią im się geny otyłości, to nie ma bata, będą grubi.
            • senseiek Re: To matki winne otyłości dzieci? 26.09.12, 17:59
              >I oczywiście wszystko trzeba zmieść do czystego talerza, bo mamuśka albo babcia strzelą focha.

              O wlasnie. Mamuski i babcie co to opieprzaja dziecko gdy nie chce zjesc wszystkiego do czystego talerza - to sa przyklady kobiet ktore nigdy nie powinny miec dzieci..

              Dziecko podswiadomie wie, czego potrzebuje i gdzie powiedziec stop.
              Zmuszajac na sile wyucza sie jego mozg do przekraczania granicy. Jedzenia (a raczej napychania sie) na zapas. Niczym w okresach glodu z przeszlosci. Tylko ze te okresly glodu i niedostatku w dzisiejszej zachodniej cywilizacji juz nie istnieja..

              > Dopóki ludzie nie odzwyczają się od tradycyjnej polskiej kuchni, to jak tylko trafią im się geny otyłości, to nie ma bata, będą grubi.

              Z tym sie nie zgadzam. Nie wydaje mi sie, zeby polska kuchnia byla bardziej niezdrowa od innych. Mozna jesc cokolwiek, wazne zeby byla rownowaga miedzy tym ile sie spala zyjac, a tym co dostarczymy organizmowi.
              • berta-death Re: To matki winne otyłości dzieci? 26.09.12, 20:27
                Polska kuchnia nie jest bardziej niezdrowa od innych. Wszystkie tradycyjne kuchnie są wysokokaloryczne a przy tym mają małą wartość odżywczą. Przecież one powstały z myślą o ciężko pracujących fizycznie ludziach, którzy nie mieli kasy na pożywne posiłki. Zatem zapychali się śmieciowym żarciem po samo dno. Te wszystkie tradycyjne dania dowolnej kuchni to tak naprawdę są złożone z odpadków. Trochę tego, trochę tamtego, tu poddusić, tam podsmażyć, gdzie indziej zapiec, zamieszać i gotowe.

                W dzisiejszych czasach nie mają racji bytu, może jedynie jakiś sportowiec wyczynowiec nie przytyłby od tego.
      • public.static.void.main Re: To matki winne otyłości dzieci? 26.09.12, 15:52
        Możecie mi powiedzieć, co Wy macie z tą żywnością? Ja jestem bombardowany przez reklamy, mam gdzieś jakieś diety, lubię sobie pochłonąć całą paczkę ptasiego mleczka na raz, wpaść do McDonalda i jednorazowo pochłonąć 1000 kcal, zjeść całą dużą pizzę, która ma 1500 kcal a nie jestem otyły. Czemu- uprawiam sport, znaczy ruszam się trzy razy w tygodniu.
        • kseniainc Re: To matki winne otyłości dzieci? 26.09.12, 15:56
          dzieci też nie są do krzeseł rzywiązywane. Szkolne mają lekcje wychowania fizycznego, przedszkolne cwiczenia korekcyjne, rytmikę i podwórko....hmmm
          • public.static.void.main Re: To matki winne otyłości dzieci? 26.09.12, 16:01
            Chyba kpisz. WF? Teraz to niemodne. Większość jakieś lewe zwolnienia od lekarza przynosi. A i dla Twojej informacji- otyłych jest już ponad 50% Polaków, pozostała reszta je z umiarem albo co jest rzadkie-uprawia jakiś sport w miarę systematycznie. Grubym jest się na własne życzenie(pomijając 5% przypadków medycznych)
          • mala_cholera Re: To matki winne otyłości dzieci? 30.09.12, 02:20
            Za moich szkolnych czasow grubaski mialy zwolnienia lekarskie... Czyli wlasciwie pozwolenie od lekarza i rodzicow na tycie... A tak w duchu rownouprawnienia, zeby mezczyzni sie nie czuli przypadkiem zapomnieni, ojcowie sa tyle samo winni otylosci ich dzieci jak i ich matki... Presja reklam i spoleczenstwa dochodzi do tego, ale nie jest pierwszorzedna.
        • good_morning Re: To matki winne otyłości dzieci? 26.09.12, 15:56
          ja tu dopisze, ze nawet jako matka pozwalalam i sobie i dzieciom na wyzej opisane 'ekscesy' ;D ale, co podkreslam; czas od czasu. i wiadomo bylo, ze to wyjatek (nie mylic ze 'swieto' ;D), a nie nasz sposob odzywiania
        • mr.man Re: To matki winne otyłości dzieci? 26.09.12, 16:02
          Niedawno czytałem badania, które pokazały że w stanach zjednoczonych ilość ruchu fizycznego wśród młodzieży praktycznie nie zmienił się odkąd zaczęto prowadzić badania. A skoro liczba dzieci otyłych wzrosła, to znaczy że winne jest jedzenie.

          A z budowaniem tez na podstawie własnego przykładu to poczekaj, aż trochę latek nazbierasz i ci metabolizm zwolni.
      • senseiek Ty chyba kpisz.. 26.09.12, 15:53
        > Żywność podlega takim samym prawom rynkowym jak iphone czy piżama ze spidermane
        > m. Jeżeli dziecko zbombardowane reklamami zaczyna napastować swoich rodziców o
        > kolejne do ch...a nie podobne badziewie z odpowiednim logiem, to winna temu jes
        > t matka, czy reklamodaca?

        Od tego czlowiek ma mozg, zeby myslec..

        > Z żarciem jest jeszcze gorzej, bo pod etykietką zdrowej żywności, kłamiąc i man
        > ipulując faktami wciska nam się produkty, któych nie potrzebujemy i które nam s
        > zkodzą. Poważnie ktoś chce obwiniać matki?

        Ty chyba kpisz..

        No to od razu obwiniajmy krowe, ze daje mleko, swinie ze rosnie w chlewie. Albo slonce, ze dostarcza energii aby rosliny mogly rosnac, i zwierzeta mogly zyc..
      • malyszon1 Re: To matki winne otyłości dzieci? 30.09.12, 19:36
        Wszystko ładnie, pięknie, ale nie zwalniałbym rodziców od odpowiedzialności za zdrowie dziecka.
        Zasada jest prosta- jak mama jest otyła to zwykle dzieci też... Dlaczego? Proste.
        1. To mama gotuje- a gotuje to co sama lubi.
        2. Gotuje, a ile? Tyle żeby starczyło dla niej i całej rodziny (za jednostkę miary bierze zwykle taką ilość ile sama może pochłonąć)
        W sumie dzieci skazane są na taki sam jadłospis jak mama, i podobne ilości więc siłą rzeczy są coraz grubsze... Cała filozofia...
        UWAGA! Słowo "mama" można zastąpić słowem " tata" lub "opiekun". Wyjdzie na to samo.
    • kseniainc Re: To matki winne otyłości dzieci? 26.09.12, 15:46
      otyłość bywa dziedziczna w sensie tendencje. Szczupła matka może chodzić na spacer z bardzo otyłym dzieckiem ponieważ ojciec dziecka może jest otyły, dziadek może, babcia..........
      W przypadkach kiedy dziedziczna nie jest błędem moze być "rozpieszczanie" wnuków-im pulchniejszy tym zdrowszy, rodzice nie muszą wcale mieć w tej kwestii wiele wspólnego....
      • sundry Re: To matki winne otyłości dzieci? 26.09.12, 15:53
        Zainteresowałaś mnie tą tendencją do otyłości. Może jakieś badania przytoczysz? Otyłość w większości przypadków bierze się z obżarstwa, a u dzieci z przekarmiania.
        • sundry Re: To matki winne otyłości dzieci? 26.09.12, 15:56
          A, i jak ktoś ma tę magiczną "tendencję do tycia", to oznacza po prostu, że nie może się objadać i musi ruszać więcej niż inni, to samo tyczy się dzieci, którym ruch może tylko dobrze zrobić.
        • kseniainc Re: To matki winne otyłości dzieci? 26.09.12, 15:58
          nie każdy posiada ekspresową przemianę materii, spowolniona moze być nazywana "tendencją"?
    • good_morning Re: To matki winne otyłości dzieci? 26.09.12, 15:48
      prawda w oczy na pewno niektorych zakole
      (wykluczajac przypadki medyczne)
    • berta-death Re: To matki winne otyłości dzieci? 26.09.12, 15:50
      Niektórzy tyją dopiero na stare lata, dlatego pełno jest otyłych matek prowadzących za rękę szczupłe dzieci.
      Szukanie zależności między stylem życia a wagą jest zbyt dużym uproszczeniem, żeby je w ogóle brać pod uwagę. Zwłaszcza, że to co powszechnie uważa się za niezdrowe i tuczące nie ma ani jednej kalorii więcej niż to co powszechnie uważa się za zdrowe i nietuczące. O wartościach odżywczych nawet nie wspomnę, bo na tym to już prawie nikt się nie zna, więc producenci wciskają dowolny kit.
    • six_a Re: To matki winne otyłości dzieci? 26.09.12, 15:59
      >większość poruszających problem nadwagi w społeczeństwie

      jest coś takiego jak forum społeczeństwo, papa:)
      • good_morning Re: To matki winne otyłości dzieci? 26.09.12, 16:01
        albo na forum 'problem'. albo 'nadwaga', albo (ostatecznie) na forum 'wiekszosc' ;D
      • kseniainc Re: To matki winne otyłości dzieci? 26.09.12, 16:03
        papa;-)
    • rekreativa Re: To matki winne otyłości dzieci? 26.09.12, 15:59
      To pewnie dlatego, że matki w zdecydowanej większości domów są odpowiedzialne za przygotowywanie posiłków i planowanie listy zakupowej, a przekonać domowników do sałatek, owoców i warzyw czasem graniczy z cudem.
      Jeszcze podkreślę, że od mężów -ojców wsparcia w zdrowym żywieniu domowym kobieta raczej nie uzyska, bo mąż też lubi wrzucić w siebie kaloryczne śmieci i zjeść z dzieciakami kolejną paczkę chipsów za plecami żony.
    • butterfly_girl Re: To matki winne otyłości dzieci? 26.09.12, 16:13
      Matka, która nie umie lub nie potrafi zadbać o swoje zdrowie i nie zna zasad zdrowego odżywiania lub nie chce się nimi kierować, na pewno nie będzie przywiązywała wagi do zdrowego stylu życia swoich dzieci. To samo działa w drugą stronę - potrafisz o siebie zadbać, zadbasz też o najbliższych, w szczególności dzieci, których nawyki, również te żywieniowe, kształtowane są właśnie przez rodziców.
      Pewne znaczenie odgrywa tu też szkoła, w której sklepiki kuszą chipsami, cukierkami i batonami. Dziecko mając kieszonkowe najprawdopodobniej skusi się na coś takiego, mimo że w plecaku ma przygotowane drugie śniadanie. Kieszonkowych jednak nie możesz odmówić, bo dziecko zacznie być traktowane jak wyrzutek i tu koło się zamyka...
    • przestrzep interwencja 26.09.12, 18:35
      public.static.void.main napisał:

      ...
      > ps. Do administratora- jeżeli ten temat znajdzie się na oślej łączce jak większ
      > ość poruszających problem nadwagi w społeczeństwie to tym razem zainterweniuję.

      A w jaki sposob interweniowac skutecznie, kiedy admin lamie regulamin albo prawo?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja