Dodaj do ulubionych

"Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę"

06.10.12, 21:36
"Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" - czy to hasło to nie manipulacja? Bo rozumiem, ze chciano powiedzieć: "Nie zabijam i nie kradnę, choć nie wierzę". A to jednak nie są równoważne zdania...
Obserwuj wątek
    • 8ar8ara Link 06.10.12, 21:37
      8ar8ara napisała:

      > "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" - czy to hasło to nie manipulacja? Bo roz
      > umiem, ze chciano powiedzieć: "Nie zabijam i nie kradnę, choć nie wierzę". A to
      > jednak nie są równoważne zdania...

      Przepraszam, zapomnialam o linku:
      www.tokfm.pl/Tokfm/1,102433,12620912,O_ateizmie__przy_niedzieli__FELIETON_SRODY_.html
      • 8ar8ara Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 06.10.12, 21:44
        Gość portalu: kappa napisał(a):

        > 8ar8ara napisała:
        >
        > > "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" - czy to hasło to nie manipulacja?
        > Bo roz
        > > umiem, ze chciano powiedzieć: "Nie zabijam i nie kradnę, choć nie wierzę"
        > .
        >
        > Nie, zdanie jest dokładnie takie jak być powinno.

        Czyli manipulacja? Bo daje sie do zrozumienia, ze wierzyc, to jak zabijac lub krasc.
        • snajper55 Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 06.10.12, 22:05
          8ar8ara napisała:

          > Czyli manipulacja? Bo daje sie do zrozumienia, ze wierzyc, to jak zabijac lub krasc.

          Nie, nie daje. Tak jak nie daje do zrozumienia, że kraść, to jak zabijać lub wierzyć.

          S.
          --
          Polen, Polen, über alles! (pol. Polska jest najważniejsza!)
          Polen, erwache! (pol. Polsko, obudź się!)
          • 8ar8ara Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 06.10.12, 22:11
            snajper55 napisał:

            > 8ar8ara napisała:
            >
            > > Czyli manipulacja? Bo daje sie do zrozumienia, ze wierzyc, to jak zabijac
            > lub krasc.
            >
            > Nie, nie daje. Tak jak nie daje do zrozumienia, że kraść, to jak zabijać lub wi
            > erzyć.
            >
            > S.

            Haslo jest nie tyle manipulacja, ile jest niepotrzebnie zaczepne. Bo drugie haslo kampanii: "Nie wierzysz w Boga? - Nie jesteś sam" jest calkowicie neutralne.
            • snajper55 Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 06.10.12, 23:34
              8ar8ara napisała:

              > snajper55 napisał:
              >
              > > 8ar8ara napisała:
              > >
              > > > Czyli manipulacja? Bo daje sie do zrozumienia, ze wierzyc, to jak z
              > abijac
              > > lub krasc.
              > >
              > > Nie, nie daje. Tak jak nie daje do zrozumienia, że kraść, to jak zabijać
              > lub wi
              > > erzyć.
              > >
              > > S.
              >
              > Haslo jest nie tyle manipulacja, ile jest niepotrzebnie zaczepne. Bo drugie has
              > lo kampanii: "Nie wierzysz w Boga? - Nie jesteś sam" jest calkowicie neutralne.

              Nie wiem co jest zaczepnego w tych trzech stwierdzeniach.

              S.
              --
              Polen, Polen, über alles! (pol. Polska jest najważniejsza!)
              Polen, erwache! (pol. Polsko, obudź się!)
              • 8ar8ara Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 06.10.12, 23:43
                snajper55 napisał:


                > Nie wiem co jest zaczepnego w tych trzech stwierdzeniach.
                >
                > S.

                A jesli do swojej cioci powiesz: "Ciociu, wczoraj pomyslalem o rzezi niewiniatek, o pedofilii i o Tobie", to bedzie to tylko zaczepne czy niekulturalne? Bo przeciez mogles naprawde pomyslec o tym wszystkim, ale czy wypada to tak zestawiac?
                  • wuzet21 Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 07.10.12, 17:16
                    massarandupa napisała:

                    > 8ar8ara napisała:
                    >
                    > > ale czy wypada to tak zestawia
                    > > c?
                    >
                    > Osobiscie radzilabym Ci myslec, a nie myslec czy wypada ;-)

                    Mam nadzieję, że Ty myślisz...
                    --
                    :-)
                    -----Pozdrawiam.
                    ***** Internet, to świat w którym żyjesz - postaraj się w nim nie napaskudzić...
                     :-)
                    forum.gazeta.pl/forum/f,95102,Spoleczenstwo_Obywatelskie.html
                • snajper55 Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 07.10.12, 04:07
                  8ar8ara napisała:

                  > A jesli do swojej cioci powiesz: "Ciociu, wczoraj pomyslalem o rzezi niewiniate
                  > k, o pedofilii i o Tobie", to bedzie to tylko zaczepne czy niekulturalne? Bo pr
                  > zeciez mogles naprawde pomyslec o tym wszystkim, ale czy wypada to tak zestawiac?

                  Co to znaczy "wypada"? A czy wypada (cokolwiek by to znaczyło) powiedzieć "Wczoraj spotkałem księdza, wujka i złodzieja"?

                  S.
                  --
                  Polen, Polen, über alles! (pol. Polska jest najważniejsza!)
                  Polen, erwache! (pol. Polsko, obudź się!)
                  • 8ar8ara Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 07.10.12, 11:56
                    snajper55 napisał:

                    > 8ar8ara napisała:
                    >
                    > > A jesli do swojej cioci powiesz: "Ciociu, wczoraj pomyslalem o rzezi niew
                    > iniate
                    > > k, o pedofilii i o Tobie", to bedzie to tylko zaczepne czy niekulturalne?
                    > Bo pr
                    > > zeciez mogles naprawde pomyslec o tym wszystkim, ale czy wypada to tak ze
                    > stawiac?
                    >
                    > Co to znaczy "wypada"? A czy wypada (cokolwiek by to znaczyło) powiedzieć "Wczo
                    > raj spotkałem księdza, wujka i złodzieja"?

                    No wlasnie. To co wypada a co nie wypada ma bezposredni zwiazek z wyczuciem delikatnosci i kultury. Niektore rzeczy sa niekulturalne - tych nie wypada robic. Potrzeba moze odrobine wyobrazni i empatii?

                    > S.
                    • snajper55 Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 07.10.12, 14:49
                      8ar8ara napisała:

                      > > Co to znaczy "wypada"? A czy wypada (cokolwiek by to znaczyło) powiedzieć
                      > "Wczoraj spotkałem księdza, wujka i złodzieja"?
                      >
                      > No wlasnie. To co wypada a co nie wypada ma bezposredni zwiazek z wyczuciem del
                      > ikatnosci i kultury. Niektore rzeczy sa niekulturalne - tych nie wypada robic.
                      > Potrzeba moze odrobine wyobrazni i empatii?

                      Czy Twoja wyobraźnia pozwala powiedzieć "Wczoraj spotkałam księdza, wujka i złodzieja"?

                      S.
                      --
                      Polen, Polen, über alles! (pol. Polska jest najważniejsza!)
                      Polen, erwache! (pol. Polsko, obudź się!)
                      • 8ar8ara Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 07.10.12, 20:00
                        snajper55 napisał:

                        > 8ar8ara napisała:
                        >
                        > > > Co to znaczy "wypada"? A czy wypada (cokolwiek by to znaczyło) powi
                        > edzieć
                        > > "Wczoraj spotkałem księdza, wujka i złodzieja"?
                        > >
                        > > No wlasnie. To co wypada a co nie wypada ma bezposredni zwiazek z wyczuci
                        > em del
                        > > ikatnosci i kultury. Niektore rzeczy sa niekulturalne - tych nie wypada r
                        > obic.
                        > > Potrzeba moze odrobine wyobrazni i empatii?
                        >
                        > Czy Twoja wyobraźnia pozwala powiedzieć "Wczoraj spotkałam księdza, wujka i zło
                        > dzieja"?

                        Zalezy do kogo. Do ksiedza i do wujka bym tak nie powiedziala. Ujelabym to inaczej.

                        > S.
            • dritte_dame Dlaczego? 07.10.12, 01:16
              8ar8ara napisała:

              > Haslo jest nie tyle manipulacja, ile jest niepotrzebnie zaczepne.

              Dlaczego "niepotrzebnie"?



              --
              Vive la Reine!

              d_d
              • 8ar8ara Re: Dlaczego? 07.10.12, 01:20
                dritte_dame napisała:

                > 8ar8ara napisała:
                >
                > > Haslo jest nie tyle manipulacja, ile jest niepotrzebnie zaczepne.
                >
                > Dlaczego "niepotrzebnie"?

                Chyba dlatego, ze to ociera sie o niekulturalnosc i naduzycie. Ale to oczywiscie sprawa dyskusyjna.
                • dritte_dame Re: Dlaczego? 07.10.12, 01:31
                  8ar8ara napisała:

                  > dritte_dame napisała:
                  >
                  > > 8ar8ara napisała:
                  > >
                  > > > Haslo jest nie tyle manipulacja, ile jest niepotrzebnie zaczepne.
                  > >
                  > > Dlaczego "niepotrzebnie"?
                  >
                  > Chyba dlatego, ze to ociera sie o niekulturalnosc i naduzycie. Ale to oczywisci
                  > e sprawa dyskusyjna.

                  Czyż zwrócenie uwagi na istnienie szkodliwego zjawiska społecznego jest niekulturalnością?



                  --
                  Vive la Reine!

                  d_d
                  • 8ar8ara Re: Dlaczego? 07.10.12, 02:00
                    dritte_dame napisała:


                    > > Chyba dlatego, ze to ociera sie o niekulturalnosc i naduzycie. Ale to ocz
                    > ywisci
                    > > e sprawa dyskusyjna.
                    >
                    > Czyż zwrócenie uwagi na istnienie szkodliwego zjawiska społecznego jest niekult
                    > uralnością?

                    To zalezy w jaki sposob zwraca sie te uwage. Mozna to zrobic zarowno mniej jak i bardziej kulturalnie. Z jakiegos powodu (ciekawe zreszta z jakiego) wybrano opcje "mniej kulturalnie".
                    • dritte_dame Re: Dlaczego? 07.10.12, 04:40
                      8ar8ara napisała:

                      > dritte_dame napisała:
                      >
                      >
                      > > > Chyba dlatego, ze to ociera sie o niekulturalnosc i naduzycie. Ale
                      > to ocz
                      > > ywisci
                      > > > e sprawa dyskusyjna.
                      > >
                      > > Czyż zwrócenie uwagi na istnienie szkodliwego zjawiska społecznego jest n
                      > iekult
                      > > uralnością?
                      >
                      > To zalezy w jaki sposob zwraca sie te uwage. Mozna to zrobic zarowno mniej jak
                      > i bardziej kulturalnie. Z jakiegos powodu (ciekawe zreszta z jakiego) wybrano o
                      > pcje "mniej kulturalnie".

                      Ja do wybranej opcji nie mam żadnych zastrzerzeń i moim zdaniem wręcz niemożliwym jest wybranie jakiejś "bardziej kulturalnej", która równocześnie nie omijałaby zupełnie istoty sprawy.

                      Jeśli Cię ten wybrany sposób razi i uważasz że można dokładnie to samo i w tym samym zakresie wyrazić "bardziej kulturalnie" to proszę bardzo - spróbuj.

                      Zaproponuj tu taki sposób, a chętnie się z nim zapoznamy.



                      --
                      Vive la Reine!

                      d_d
                      • 8ar8ara nie trzeba byc wierzacym zeby byc przyzwoitym, ale 07.10.12, 11:37
                        dritte_dame napisała:

                        > Ja do wybranej opcji nie mam żadnych zastrzerzeń

                        Ty nie masz, ale bardzo wiele osob ma. Pojscie na konfrontacje nie zawsze jest potrzebne i moze przyniesc odwrotny efekt do spodziewanego.

                        > i moim zdaniem wręcz niemożliw
                        > ym jest wybranie jakiejś "bardziej kulturalnej", która równocześnie nie omijała
                        > by zupełnie istoty sprawy.

                        Oczywiscie, ze bylo mozliwe. Mozna bylo np. wymyslic podobne haslo, ale nieodwolujace sie do dekalogu. Mozna bylo nie konstruowac szokujacego zestawienia. Itp. Bo o jaki przekaz chodzilo? Ze nie trzeba byc wierzacym, zeby byc przyzwoitym? To samo mozna bylo powiedziec w sposob mniej prowokacyjny. Komu potrzebna jest bowiem prowokacja? Wydaje mi sie, ze zadnej ze stron. Dla mnie to haslo to jak wystawy antyaborcyjne z rozczlonkowanymi zarodkami. Po prostu szokujace i prowokacyjne. Niepotrzebnie. Do delikatnych spraw nalezy podchodzic delikatnie.

                        > Jeśli Cię ten wybrany sposób razi i uważasz że można dokładnie to samo
                        > i w tym samym zakresie wyrazić "bardziej kulturalnie" to proszę bardzo - spróbu
                        > j.

                        Mnie razi ze wzgledow, ktore podalam powyzej.

                        > Zaproponuj tu taki sposób, a chętnie się z nim zapoznamy.

                        Wroce do tematu

                        >
                        >
                          • 8ar8ara Re: nie trzeba byc wierzacym zeby byc przyzwoitym 07.10.12, 20:04
                            angelfree napisała:

                            > Co w tym jest szokującego?
                            > Że można nie kraść, nie zabijać i nie wierzyć?

                            Nie mowie, ze jest cos szokujacego w tym, ze sie nie kradnie, nie zabija i nie identyfikuje sie z zadna religia. Mowie, ze informowanie o tym w postaci niekulturalnego hasla jest nie na miejscu.
                            • Gość: kappa Re: nie trzeba byc wierzacym zeby byc przyzwoitym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.12, 20:20
                              8ar8ara napisała:

                              > angelfree napisała:
                              >
                              > > Co w tym jest szokującego?
                              > > Że można nie kraść, nie zabijać i nie wierzyć?
                              >
                              > Nie mowie, ze jest cos szokujacego w tym, ze sie nie kradnie, nie zabija i nie
                              > identyfikuje sie z zadna religia. Mowie, ze informowanie o tym w postaci niekul
                              > turalnego hasla jest nie na miejscu.

                              Nie ma w haśle nic niekulturalnego.
                              Znając katolicką mentalność zgaduję, że katolika obraża każda forma manifestacji ateizmu. Wg katolika mogę sobie być ateistą, ale jedynie milczącym, wstydliwie schylającym głowę z powodu swojej przypadłości.
                              Nie ma, skończyło się.
                              A do ciebie względem kultury- co niedziela, z okazji lub bez okazji jakiś biskup wylewa kubły pomyj mieszając z błotem ateizm. Tym się zajmij. Załóż wątek, jakie to niekulturalne.
                              • 8ar8ara Re: nie trzeba byc wierzacym zeby byc przyzwoitym 09.10.12, 18:21
                                Gość portalu: kappa napisał(a):

                                > 8ar8ara napisała:
                                >
                                > > angelfree napisała:
                                > >
                                > > > Co w tym jest szokującego?
                                > > > Że można nie kraść, nie zabijać i nie wierzyć?
                                > >
                                > > Nie mowie, ze jest cos szokujacego w tym, ze sie nie kradnie, nie zabija
                                > i nie
                                > > identyfikuje sie z zadna religia. Mowie, ze informowanie o tym w postaci
                                > niekul
                                > > turalnego hasla jest nie na miejscu.
                                >
                                > Nie ma w haśle nic niekulturalnego.

                                Ja uwazam, ze tak. Nawet niektorzy tu na forum przyznaja, ze haslo jest celowo zlosliwe.

                                > Znając katolicką mentalność zgaduję, że katolika obraża każda forma manifestacj
                                > i ateizmu. Wg katolika mogę sobie być ateistą, ale jedynie milczącym, wstydliwi
                                > e schylającym głowę z powodu swojej przypadłości.

                                To w ogole nie o to chodzi. Popieram ludzi bezwyznaniowych w ich staraniach o niedyskryminacje. Ale nie popieram niekulturalnych i zlosliwych hasel.


                                > Nie ma, skończyło się.
                                > A do ciebie względem kultury- co niedziela, z okazji lub bez okazji jakiś bisku
                                > p wylewa kubły pomyj mieszając z błotem ateizm. Tym się zajmij. Załóż wątek, ja
                                > kie to niekulturalne.

                                To inna sprawa.
                                • Gość: kappa Re: nie trzeba byc wierzacym zeby byc przyzwoitym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.12, 18:30
                                  8ar8ara napisała:
                                  > > Nie ma w haśle nic niekulturalnego.
                                  >
                                  > Ja uwazam, ze tak. Nawet niektorzy tu na forum przyznaja, ze haslo jest celowo
                                  > zlosliwe

                                  Ja sam twierdzę, że hasło jest złośliwe, ale nie niekulturalne. Te pojęcia nie są tożsame.

                                  > > Znając katolicką mentalność zgaduję, że katolika obraża każda forma manif
                                  >> estacji ateizmu. Wg katolika mogę sobie być ateistą, ale jedynie milczącym, wst
                                  > >ydliwie schylającym głowę z powodu swojej przypadłości.
                                  >
                                  > To w ogole nie o to chodzi. Popieram ludzi bezwyznaniowych w ich staraniach o n
                                  > iedyskryminacje. Ale nie popieram niekulturalnych i zlosliwych hasel.

                                  pozostaje mi powtórzyć: znając katolicką mentalność zgaduję, że katolika obraża każda forma manifestacji ateizmu. Wg katolika mogę sobie być ateistą, ale jedynie milczącym, wstydliwie schylającym głowę z powodu swojej przypadłości.

                                  > > A do ciebie względem kultury- co niedziela, z okazji lub bez okazji jakiśbiskup wylewa >>kubły pomyj mieszając z błotem ateizm. Tym się zajmij. Załóż wątek, jakie to niekulturalne.
                                  >
                                  > To inna sprawa.

                                  O, a to czemu?
                                  • 6burakow Re: nie trzeba byc wierzacym zeby byc przyzwoitym 09.10.12, 18:56
                                    Gość portalu: kappa napisał(a):

                                    > pozostaje mi powtórzyć: znając katolicką mentalność zgaduję, że katolika obr
                                    > aża każda forma manifestacji ateizmu. Wg katolika mogę sobie być ateistą, ale j
                                    > edynie milczącym, wstydliwie schylającym głowę z powodu swojej przypadłości.


                                    Wydaje mi sie ze przeczysz sam sobie. Haslo nie jest obrazliwe obiektywnie, nie ma podstaw zeby tak twierdzic. Jest natomiast obrazliwe dla katolikow gdyz jw ich obraza samo istnienie ateistow. I to jest problem bara-bara: chce zeby nie obrazac katolikow ktorych obraza istnienie ateistow, homoseksualistow, mahometan, i innych. Nie znikniemy z tego swiata tylko dlatego ze tak katolom by sie podobalo.
                                    • k_a_p_p_a Re: nie trzeba byc wierzacym zeby byc przyzwoitym 09.10.12, 19:13
                                      6burakow napisał:

                                      > Gość portalu: kappa napisał(a):
                                      >
                                      > > pozostaje mi powtórzyć: znając katolicką mentalność zgaduję, że katoli
                                      > ka obr
                                      > > aża każda forma manifestacji ateizmu. Wg katolika mogę sobie być ateistą,
                                      > ale j
                                      > > edynie milczącym, wstydliwie schylającym głowę z powodu swojej przypadłoś
                                      > ci.

                                      >
                                      > Wydaje mi sie ze przeczysz sam sobie.
                                      ??
                                      Haslo nie jest obrazliwe obiektywnie, nie ma podstaw zeby tak twierdzic.

                                      Bądźmy poważni
                                      - załóżmy, że nazywasz się Jan Nowak, a ja w pobliżu twojego domu napiszę:
                                      nie zabijam, nie kradnę, nie jestem Jan Nowak
                                      to będziesz miał pełne prawo czuć się urażony.

                                      >Jest natomiast obrazliwe dla katolikow gdyz jw ich obraza samo istnienie ateistow.

                                      to skrót myślowy. Nie wszystkich katolików, tylko tych wojujących, tych ktorych obraza istnienie ateistow, homoseksualistow, mahometan, i innych.

                                      >I to jest problem bara-bara: chce zeby nie
                                      > obrazac katolikow ktorych obraza istnienie ateistow, homoseksualistow, mahometa
                                      > n, i innych. Nie znikniemy z tego swiata tylko dlatego ze tak katolom by sie podobalo.

                                      Jej problemem w tym wątku jest fałszywe założenie, że zło dobrem można zwyciężać. A z tymi, ktorych obraza istnienie ateistow, homoseksualistow, mahometan, i innych tak się nie da. Hasło jest wojowniczą odpowiedzią, od lat na taką czekałem w przestrzeni publicznej. Hasło jest też genialne marketingowo. Miało trafić i zaboleć i zabolało.
                                        • ka_p_pa :))))) 09.10.12, 23:06
                                          mg2005 napisał:

                                          > Hasło jest wojowniczą odpowiedzią, od lat
                                          > > na taką czekałem w przestrzeni publicznej. Hasło jest też genialne market
                                          > ingowo
                                          >
                                          > Hasło jest wojownicze, ale przede wszystkim jest absurdalne logicznie...

                                          :DDDDDDDDDDDDD
                                          śmieję ci się w twarz, bo wspomniałeś coś o logice, a masz zakaz.
                                          --
                                          jako osoba majaca elementarne problemy z pisaniem w jezyku polskim, nie dziwie sie - by klosowski333
                                          forum.gazeta.pl/forum/w,29,123777456,123805206,Re_Oczywiscie_ze_tak.html
                                          • mg2005 Re: :))))) 09.10.12, 23:24
                                            > śmieję ci się w twarz, bo wspomniałeś coś o logice, a masz zakaz.

                                            Zakaz od wiejskiego głupka ma wartość zużytego papieru toaletowego :)
                                            • ka_p_pa Re: :))))) 09.10.12, 23:30
                                              mg2005 napisał:

                                              > > śmieję ci się w twarz, bo wspomniałeś coś o logice, a masz zakaz.
                                              >
                                              > Zakaz od wiejskiego głupka ma wartość zużytego papieru toaletowego :)

                                              Niemoto, to logika ci zakazała zbliżać się do niej:)))
                                              --
                                              jako osoba majaca elementarne problemy z pisaniem w jezyku polskim, nie dziwie sie - by klosowski333
                                              forum.gazeta.pl/forum/w,29,123777456,123805206,Re_Oczywiscie_ze_tak.html
                        • dritte_dame Re: przekaz 07.10.12, 20:57
                          8ar8ara napisała:

                          > Bo o jaki przekaz chodzilo? Ze nie trzeba byc wierzacym, zeby byc przyzwoitym?

                          Opublikowana treść i jej forma są takie, że różni ludzie mogą sobie je uzupełniać rozmaitymi odpowiadającym im "o co chodziło".

                          Jak już napisałam wcześniej, dla mnie ta treść i forma wyrażają następującą deklarację, którą chcę widzieć w przestrzeni publicznej:

                          "Nie zabijam, nie kradnę, gdyż nie wierzę"

                          Uważam za słuszne i ważne promowanie właśnie takiej deklaracji/spostrzeżenia ponieważ sama codziennie "dziękuję Bogu" za to że mój brak religijności chroni mnie przed popełnianiem licznych niegodziwości i czynów głeboko niemoralnych, które będąc osobą religijną mogłabym działając w najlepszej wierze popełniać.

                          Skoro więc to co i jak opublikowano postrzegasz jako zbyt drażliwe to napisz mi proszę w jaki sposób
                          > To samo mozna bylo powiedziec w sposob mniej prowokacyjny.

                          To samo, co ja napisałam powyżej.



                          --
                          Vive la Reine!

                          d_d
                          • mg2005 Re: przekaz 09.10.12, 11:25
                            > "Nie zabijam, nie kradnę, gdyż nie wierzę"
                            >
                            > Uważam za słuszne i ważne promowanie właśnie takiej deklaracji/spostrzeż
                            > enia ponieważ sama codziennie "dziękuję Bogu" za to że mój brak religijności ch
                            > roni mnie przed popełnianiem licznych niegodziwości i czynów głeboko niemoralny
                            > ch

                            Podaj przykłady


                            --
                            www.youtube.com/watch?v=p1LeXdP9lcM&NR=1&feature=endscreen
                          • 8ar8ara Re: przekaz 09.10.12, 18:22
                            dritte_dame napisała:

                            > "Nie zabijam, nie kradnę, gdyż nie wierzę"

                            Przesadzasz. Jedno z drugim nie ma przeciez nic wpsolnego.
                      • 8ar8ara Propozycja hasla 07.10.12, 21:00
                        dritte_dame napisała:

                        > Zaproponuj tu taki sposób, a chętnie się z nim zapoznamy.

                        6burakow zaproponowal dobre haslo:
                        "Jestem niewierzacy i jestem porzadnym czlowiekiem"
                        • dritte_dame Re: Propozycja hasla 07.10.12, 21:10
                          8ar8ara napisała:

                          > dritte_dame napisała:
                          >
                          > > Zaproponuj tu taki sposób, a chętnie się z nim zapoznamy.
                          >
                          > 6burakow zaproponowal dobre haslo:
                          > "Jestem niewierzacy i jestem porzadnym czlowiekiem"

                          Ewentualnie mogę przyjąć, pod warunkiem że "i" zastąpimy przcinkiem.
                          O tak:

                          "Jestem niewierzacy, jestem porządnym czlowiekiem"

                          Może być?


                          Jednak nadal to nie dokładnie to samo co ja chcę jako opublikowane widzeć i co to co właśnie opublikowano wyraża według mnie całkiem dobrze.



                          --
                          Vive la Reine!

                          d_d
                          • 8ar8ara Re: Propozycja hasla 07.10.12, 22:26
                            dritte_dame napisała:

                            > > > Zaproponuj tu taki sposób, a chętnie się z nim zapoznamy.
                            > > 6burakow zaproponowal dobre haslo:
                            > > "Jestem niewierzacy i jestem porzadnym czlowiekiem"
                            > Ewentualnie mogę przyjąć, pod warunkiem że "i" zastąpimy przcinkiem.
                            > O tak:
                            >
                            > "Jestem niewierzacy, jestem porządnym czlowiekiem"
                            >
                            > Może być?

                            Tak, wporzo i ok! :)

                            >
                            > Jednak nadal to nie dokładnie to samo co ja chcę jako opublikowane widze
                            > ć i co to co właśnie opublikowano wyraża według mnie całkiem dobrze.
                            >
                            >
                            >
                  • mg2005 Re: Dlaczego? 07.10.12, 11:27
                    > Czyż zwrócenie uwagi na istnienie szkodliwego zjawiska społecznego

                    Też uważasz , że niewiara jest szkodliwa ? :)


                    --
                    www.youtube.com/watch?v=qfs3w4QMcls&feature=related
                    • 8ar8ara Re: Dlaczego? 07.10.12, 11:38
                      mg2005 napisał:

                      > > Czyż zwrócenie uwagi na istnienie szkodliwego zjawiska społecznego
                      >
                      > Też uważasz , że niewiara jest szkodliwa ? :)

                      A co to jest "niewiara"?

                      >
                      > --
                      > www.youtube.com/watch?v=qfs3w4QMcls&feature=related
                        • 8ar8ara Re: Dlaczego? 07.10.12, 22:27
                          mg2005 napisał:

                          > > A co to jest "niewiara"?
                          >
                          > "Nie wierzę" :)

                          Nie, w takim razie nie jest szkodliwa.

                          > --
                          > www.youtube.com/watch?v=0S9jvHnj5QE
                              • mg2005 Re: Dlaczego? 09.10.12, 11:20
                                mg2005 napisał:

                                dritte_dame napisała :
                                > > Czyż zwrócenie uwagi na istnienie szkodliwego zjawiska społecznego
                                >
                                > Też uważasz , że niewiara jest szkodliwa ? :)
                                >
                                • 8ar8ara Re: Dlaczego? 09.10.12, 18:24
                                  mg2005 napisał:

                                  > mg2005 napisał:
                                  >
                                  > dritte_dame napisała :
                                  > > > Czyż zwrócenie uwagi na istnienie szkodliwego zjawiska społecznego
                                  > >
                                  > > Też uważasz , że niewiara jest szkodliwa ? :)
                                  > >

                                  Ach, d_d to miala byc dritte_dame :) Nie, nie zawsze sie z nia zgadzam, podobnie jak nie zawsze zgadzam sie z toba.
                    • 6burakow Re: Dlaczego? 07.10.12, 12:00
                      mg2005 napisał:

                      > Też uważasz , że niewiara jest szkodliwa ? :)

                      Wiara w boga jest szkodliwa. Podwaza jedyny sposob podejmowania poprawnych decyzji o sobie i innych jaki mamy.
                      • mg2005 Re: Dlaczego? 07.10.12, 21:56
                        > Wiara w boga jest szkodliwa.

                        Udowodnij :)

                        > Podwaza jedyny sposob podejmowania poprawnych decy
                        > zji o sobie i innych jaki mamy.

                        A "jedyny" to ateistyczny ?... :)

                          • mg2005 Re: Dlaczego? 08.10.12, 19:59
                            6burakow napisał:

                            > Jedyny to racjonalny a wiec nie religijny.

                            Wiara w Boga jest racjonalna, ateizm - nie !

                            Podaj 1 racjonalny argument na ateizm ! :)


                            --
                            Parapaństwo zdało egzamin...
                            bombardier.nowyekran.pl/post/76127,jak-to-ze-smolenskiem-bylo-relacja
                                • 6burakow Re: Dlaczego? 09.10.12, 12:59
                                  mg2005 napisał:

                                  > > nie ma boga?
                                  > Udowodnij , że to argument racjonalny

                                  Racjonalista przyjmuje reze za prawdziwa jesli jest na nia dowod. Nie ma dowodu na istnienie boga wiec bog nie istnieje. cbdo


                                  • dritte_dame Re: Dlaczego? 09.10.12, 13:09
                                    6burakow napisał:

                                    > Nie ma dowodu na istnienie boga wiec bog nie istnieje.


                                    Nie całkiem tak.

                                    Nie ma dowodu na istnienie boga wiec istnienie boga nie jest udowodnione.


                                    A zatem: nie ma żadnego powodu postepować tak, jakby było udowodnione.



                                    --
                                    Vive la Reine!

                                    d_d
                                    • dritte_dame Re: Dlaczego? 09.10.12, 13:13
                                      dritte_dame napisała:

                                      > 6burakow napisał:
                                      >
                                      > > Nie ma dowodu na istnienie boga wiec bog nie istnieje.
                                      >
                                      >
                                      > Nie całkiem tak.
                                      >
                                      > Nie ma dowodu na istnienie boga wiec istnienie boga nie jest udowodnione


                                      Ale za to: Istnieje dowód nieistnienia Boga, więc Bóg nie istnieje.



                                      --
                                      Vive la Reine!

                                      d_d
                                    • 6burakow Re: Dlaczego? 09.10.12, 15:19
                                      dritte_dame napisała:

                                      > 6burakow napisał:
                                      >
                                      > > Nie ma dowodu na istnienie boga wiec bog nie istnieje.
                                      >
                                      >
                                      > Nie całkiem tak.

                                      I gdzie jest grgkh kiedy go potrzeba????

                                      Co bys powiedziala o stwierdzeniu: nie ma dowodow na istnienie boga wiec teza o istnieniu nie jest prawdziwa.
                                      • dritte_dame Re: Dlaczego? 09.10.12, 16:56
                                        6burakow napisał:

                                        > Co bys powiedziala o stwierdzeniu: nie ma dowodow na istnienie boga wiec teza o
                                        > istnieniu nie jest prawdziwa.

                                        Sćiśle rzecz biorąc, jest to twierdzenie fałszywe.

                                        Prawdziwe jest takie:
                                        "Nie ma dowodow na istnienie boga wiec teza o jego istnieniu ma nieznaną wartość logiczną."

                                        Zwróć uwagę na kapitalizację: "boga" a nie "Boga".


                                        --
                                        Vive la Reine!

                                        d_d
        • Gość: smok Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" IP: *.jjs.pl 06.10.12, 22:31
          osoby nie wierzące nie zawłaszczają dla siebie przywileju bycia monopolistami moralności, to tendencja bezpodstawna zresztą osób religijnych, którzy tworzą podziały na wierzących i moralnych i niewierzących niemoralnych. Czy kiedykolwiek słyszałaś, czytałaś, aby osoby niewierzące formułowali takie tezy? Skąd Ci to do głowy przyszło, że należy ten bilbord odczytywać wspak " zabijam, kradnę, wierzę" ? na jakiej podstawie?
          • 8ar8ara "Nie robie nastepujacych zlych rzeczy: zabijanie, 06.10.12, 22:44
            Gość portalu: smok napisał(a):

            > osoby nie wierzące nie zawłaszczają dla siebie przywileju bycia monopolistami m
            > oralności, to tendencja bezpodstawna zresztą osób religijnych, którzy tworzą po
            > działy na wierzących i moralnych i niewierzących niemoralnych. Czy kiedykolwiek
            > słyszałaś, czytałaś, aby osoby niewierzące formułowali takie tezy? Skąd Ci to
            > do głowy przyszło, że należy ten bilbord odczytywać wspak " zabijam, kradnę, w
            > ierzę" ? na jakiej podstawie?

            "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" kojarzy sie latwo z przekazem:
            "Nie robie nastepujacych zlych rzeczy: zabijanie, kradziez, wierzenie". A to jednak wyglada na naduzycie...
            • Gość: smok Re: "Nie robie nastepujacych zlych rzeczy: zabija IP: *.jjs.pl 06.10.12, 23:21
              Powiem inaczej, tobie się tak kojarzy,mi nie ale to dobrze, że jest kontrowersyjna bo taka powinna być dobra kampania społeczna. Gdyby nie została zauważona nie dosżło by do dyskursu publicznego w mediach na temat dyskryminacji ludzi niewierzących, a wiec celem kampanii nie został by osiągnięty. I wywołała się ogólnopolska dyskusji na temat obiegowego postrzegania wartości uniwersalnych jako zasad przynależnych religii ( w szczególności religii katolickiej).
              Autorzy kampanii wyjaśniają w mediach: "Uważamy, że polityka państwa, prowadzi do utrwalania stereotypów, łącząc moralność człowieka z jego religijnością, pogłębiając wykluczenia osób, które nie identyfikują się z kościołem katolickim czy żadną inną instytucją religijną. Również chcemy zwrócić uwagę, iż współczesne polskie społeczeństwo nie jest jednolite światopoglądowo, a tym bardziej, nie świadczą o nim antagonizmy populistycznie kreowane przez przeciwne obozy polityczne. W Polsce mieszka istotna liczba osób o światopoglądzie ateistycznym, agnostycznym, sceptycznym, czy ogólnie mówiąc laickim. Kampania jest wyrazem sprzeciwu wobec pomijania konstytucyjnych praw do poszanowania wolności wyznania. Chcemy również włączyć się w ważną dyskusję - protest przeciwko finansowaniu z budżetu państwa i obecności religii katolickiej w publicznych przedszkolach i szkołach. Nasz sprzeciw budzą zarówno mechanizm finansowania jak i brak realnego wyboru fakultatywnych zajęć."
              • 8ar8ara Ciocia 06.10.12, 23:45
                Gość portalu: smok napisał(a):

                > Powiem inaczej, tobie się tak kojarzy,mi nie

                A jesli do swojej cioci powiesz: "Ciociu, wczoraj pomyslalem o rzezi niewiniatek, o pedofilii i o Tobie", to cioci jak sie to skojarzy? Dobrze czy zle? Bo przeciez mogles naprawde pomyslec o tym wszystkim, ale czy wypada to tak zestawiac?
                    • Gość: smok Re: to daj do niej telefon IP: *.jjs.pl 07.10.12, 06:46
                      dziecinko ciocia jest urojona, a to urojenie jest twoje. Przykład z ciocią zresztą irracjonalny wymyśliłaś ty, więc ciocia jest jak najbardziej twoja, nie moja:). Nie wymyślaj sytuacji, których nie ma, bo mieszasz rzeczywistość z fikcją. Pozdrów więc swoją urojoną ciotkę, o której piszesz bez potrzeby trzykrotne i to w koło to samo, jesteś wiec do owej "urojonej ciotki" bardzo przywiązana, pozdrów więc swoje urojenia, skoro fakty i racjonalne argumenty ciebie nie interesują, nie czytasz ich i nie odnosisz się do nich tylko w koło o tej cioci piszesz. Cóż pozostaje mi "ciocię"-twoje urojenie ( nie moje) zaakceptować, jak również fakt, że żyjesz w świecie fikcyjnych urojeń, a rzeczywistość jest dla ciebie niedostrzegalna. Skoro tak to wszystkiego dobrego pozostaje mi tobie życzyć i wymyślonej przez ciebie "mojej cioci",też bo to jest poziom twojej argumentacji, możesz uznać to jako ukłon z mojej strony nic więcej bo takie były moje faktyczne intencje, choć z pewnością masz na ten temat swoje odmienne zdanie:)
                      • Gość: Patryk Re: to daj do niej telefon IP: *.static.espol.com.pl 07.10.12, 10:44
                        Gość portalu: smok napisał(a):
                        >Pozdrów więc swoją urojoną ciotkę, o której piszesz bez potrzeby trzykrotne i to w koło to samo
                        >bo to jest poziom twojej argumentacji>

                        To jest smutna prawda.
                        Smok.
                        Podziwiam Twój spokój i cierpliwość-cierpliwość ,cierpliwość i jeszcze raz cierpliwość!:):)
                        Twoje komentarze są niezwykle rzetelne i wyczerpujące,ale widzisz, nie docierają do ludzi, którzy zachowują się jak automaty:DDDD
                        • Gość: smok Re: to daj do niej telefon IP: *.jjs.pl 07.10.12, 11:35
                          Dzięki Patryk, argumenty docierają do tych, którzy ich chcą słuchać, czytać czy analizować, są i tacy, którzy wiedzą, czują i rozumują według utartych schematów, nie dopuszczają innych argumentów, bo albo nie potrafią (zaburzone procesy myślowe), albo nie chcą (bezpiecznie czują się w tworzeniu skrajnych podziały dobro-zło, prawda-fałsz, lewica-prawica i nie dopuszczają), ale są i tacy co czytają i choć zdania, wiedzy czy świadomości czegoś nie mają to zaczynają ją wyrabiać sobie zdanie, są i tacy których poglądy są umiarkowane, w tym samym są bardziej otwarci na poszerzanie swoich horyzontów. Skoro ty czytasz wpisy, które pozorni nie są do Ciebie adresowane, to znaczy, że są i inni, czyli tylko pozornie mam cierpliwość dla osób opornych na argumenty -Twój wpis jest na to dowodem:). Jeśli nie tłumaczyć na racjonalnych (a nie wydumanych, abstrakcyjnych) przykładach to jak inaczej można wpływać na wzrost świadomości społecznej?
                      • 8ar8ara delikatnosc i kultura 07.10.12, 12:04
                        Gość portalu: smok napisał(a):

                        > dziecinko ciocia jest urojona, a to urojenie jest twoje.

                        Zachowujesz sie tu niekulturalnie. I na to wlasnie zwracam uwage - generalnie warto miec wiecej wyczucia, empatii i kultury niz mniej. A w delikatnych sprawach powinno sie wykazac szczegolna delikatnosc. Nie warto konstruowac przesadnych hasel, o ktorych z gory wiadomo, ze wywolaja kontrowersje. Haslo odwolujace sie do dekalogu, zestawiajace jednym ciagiem zabijanie, kradziez i wiare nie moze nie wywolac kontrowersji.
                        • Gość: smok Re: delikatnosc i kultura IP: *.jjs.pl 07.10.12, 13:26
                          to jest kampania SPOŁECZNA czyli musi budzić ze swej natury kontrowersje. Czy to jest dla Ciebie zrozumiałe? Jej kontrowersyjność nie polega na tym, że obraża czyjeś uczucia, a na tym,że nie wierzący "wyszli z szafy", budzi kontrowersje bo jest pierwszą ateistyczną kampanią w tym kraju i uderza w stereotyp, osoby niewierzące to osoby pozbawione morale. Czy to jest zrozumiałe dla Ciebie? Kapania nikogo nie obraża, nie uraża uczuć religijnych nie jest skierowana przeciwko wierzących jak sugerujesz gdyby tak było na plakatach pojawiło by się hasło: "kradnę, zabijam, wierząca", a jest dokładnie na odwrót "nie kłamię, nie kradnę, nie wierzę" oznacza to tyle, że bycie osobą bezwyznaniowa nie oznacza bycie osobą pozbawioną moralności. Czy to jest dla Ciebie zrozumiałe? Na FB kapania ta zgromadziła ponad 2300 zwolenników jej, którzy rozumieją ją prawidłowo, bo kampanie społeczne nie służą obrażaniu pewnych środowisk społecznych, a przeciwnie zwracają uwagę na dyskryminację pewnych grup społecznych. Czy to jest dla Ciebie zrozumiałe? Celem tej kampanii społecznej jest wywołanie ogólnopolskiej dyskusji na temat postrzegania wartości uniwersalnych jako zasad przynależnych religii ( w szczególności religii katolickiej bo to jest dominująca religia w Polsce). Czy to jest dla Ciebie zrozumiałe? Celem tej kampanii społecznej jest również zwrócenie uwagi na fakt, że w Polsce mieszka liczna grupa osób o światopoglądzie ateistycznym, agnostycznym, sceptycznym, która czuje się pomijania, pozbawiona poszanowania wolności ideologicznej, wyboru bezwyznaniowości. Czy to jest dla Ciebie zrozumiałe? Przeciwnicy laicyzacji będą udowadniać, że kampania jest promocją ateizmu i uważają, dopatrzą się prowokacji i tylko po to aby uzasadnić swoją agresję i wrogość wobec niewierzących. Dokładnie to czynisz ty, nie dostrzegasz, że ta kapania walczy ze stereotypem "niewierzący to wróg wierzących, przeciwnik wartości religijnych i przestępca pozbawiony moralności", uważasz, że ta kapania atakuje i obraża uczucia religijne osób wierzących bo "osoby niezwierzanie przecież są niemoralne, nie etyczne i depczą wszystkie świętości" . Z tak wrogim nastawieniem i klapkami na oczach wobec problemów innych polaryzacja społeczną miedzy wierzącymi, którzy widzą tylko czubek swojego nosa i niewierzącymi, którzy oczekują poszanowania dal ich odmiennych poglądów będzie się pogłębiać. Czy ty to rozumiesz? Przekaz należny odczytywać w sposób najprostrzy, a nie na siłę doszukiwać się w nim drugiego dna, bo inaczej wykazuje się zła wolę, nieżyczliwość, a to prowadzi do wrogości. Czyli nie kapania obraża, a ty obrażasz osoby które bronią się przed szufladkowaniem ich jako "zła wcielonego" tylko dla tego że nie są osobami wierzącym, albo sa sceptycznie nastawieni do religii, albo odrzucają religie i klerykalizm choć nie zaprzeczają istnieniu "siły wyższej" czy "absolutu". Nie wierzyć nie oznacza być pozbawionym norm etycznych, tak jak sugerują osoby wierzące i dyskryminujące bezwyznaniowców. Czy ty to rozumiesz? Jeśli nie rozumiesz to nic dziwnego, że masz racjonalne skojarzenia z tą Kampanią. Jeśli mimo wszelkich argumentów dalej utrzymujesz, że kapania obraża uczucia osób wierzących to Ty, a nie ja "Zachowujesz sie tu niekulturalnie" ignorując racjonalne argumenty, ignorancja to siostra bliźniaczka arogancji. W tej sytuacji nie mam już wiecowej nic do napisania w tym temacie.
                          • 8ar8ara oj, chyba sie nie rozumiemy 07.10.12, 13:47
                            Gość portalu: smok napisał(a):

                            > to jest kampania SPOŁECZNA czyli musi budzić ze swej natury kontrowersje.

                            Nie wierze (oraz nie zabijam i nie kradne ;) ze kampania spoleczna musi byc prowadzona w soosob jezykowo kontrowersyjny.

                            > osoby
                            > niewierzące to osoby pozbawione morale.

                            Nie sa. A niestety przez takie hasla ten stereotyp sie utrwala. Bo co to za morale, ktore pozwala obrazac innych ludzi?

                            > Kapa
                            > nia nikogo nie obraża, nie uraża uczuć religijnych

                            Zwracam uwage na to jedno haslo, nie na cala kampanie. To haslo obraza uczucia religijne wielu (nie wszystkich) katolikow, skoro takie sa reakcje. Budzi tez moje watpliwosci, bo widze w nim manipulacje. Chodzi o to, ze haslo jest NEJEDNOZNACZNE. W tak delikatnej materii powinno wazyc sie slowa. Drugie haslo kampanii jest ok.

                            > "nie kłamię, nie kradnę
                            > , nie wierzę" oznacza to tyle, że bycie osobą bezwyznaniowa nie oznacza bycie o
                            > sobą pozbawioną moralności.

                            Oczywiscie, rozumiem, ze to chciano powiedziec, i zgadzam sie, ze to pårawda. Nie rozumiem tylko dlaczego zrobiono to nieudolnie...

                            > Czy to jest dla Ciebie zrozumiałe? Na FB kapania ta
                            > zgromadziła ponad 2300 zwolenników jej, którzy rozumieją ją prawidłowo, bo kam
                            > panie społeczne nie służą obrażaniu pewnych środowisk społecznych, a przeciwnie
                            > zwracają uwagę na dyskryminację pewnych grup społecznych. Czy to jest dla Cieb
                            > ie zrozumiałe? Celem tej kampanii społecznej jest wywołanie ogólnopolskiej dysk
                            > usji na temat postrzegania wartości uniwersalnych jako zasad przynależnych reli
                            > gii ( w szczególności religii katolickiej bo to jest dominująca religia w Polsc
                            > e). Czy to jest dla Ciebie zrozumiałe? Celem tej kampanii społecznej jest równi
                            > eż zwrócenie uwagi na fakt, że w Polsce mieszka liczna grupa osób o światopoglą
                            > dzie ateistycznym, agnostycznym, sceptycznym, która czuje się pomijania, pozbaw
                            > iona poszanowania wolności ideologicznej, wyboru bezwyznaniowości. Czy to jest
                            > dla Ciebie zrozumiałe? Przeciwnicy laicyzacji będą udowadniać, że kampania jest
                            > promocją ateizmu i uważają, dopatrzą się prowokacji i tylko po to aby uzasadni
                            > ć swoją agresję i wrogość wobec niewierzących. Dokładnie to czynisz ty, nie dos
                            > trzegasz, że ta kapania walczy ze stereotypem "niewierzący to wróg wierzących,
                            > przeciwnik wartości religijnych i przestępca pozbawiony moralności", uważasz, ż
                            > e ta kapania atakuje i obraża uczucia religijne osób wierzących bo "osoby niezw
                            > ierzanie przecież są niemoralne, nie etyczne i depczą wszystkie świętości" . Z
                            > tak wrogim nastawieniem i klapkami na oczach wobec problemów innych polaryzacj
                            > a społeczną miedzy wierzącymi, którzy widzą tylko czubek swojego nosa i niewier
                            > zącymi, którzy oczekują poszanowania dal ich odmiennych poglądów będzie się pog
                            > łębiać. Czy ty to rozumiesz? Przekaz należny odczytywać w sposób najprostrzy, a
                            > nie na siłę doszukiwać się w nim drugiego dna, bo inaczej wykazuje się zła wol
                            > ę, nieżyczliwość, a to prowadzi do wrogości. Czyli nie kapania obraża, a ty obr
                            > ażasz osoby które bronią się przed szufladkowaniem ich jako "zła wcielonego" ty
                            > lko dla tego że nie są osobami wierzącym, albo sa sceptycznie nastawieni do rel
                            > igii, albo odrzucają religie i klerykalizm choć nie zaprzeczają istnieniu "siły
                            > wyższej" czy "absolutu". Nie wierzyć nie oznacza być pozbawionym norm etycznyc
                            > h, tak jak sugerują osoby wierzące i dyskryminujące bezwyznaniowców. Czy ty to
                            > rozumiesz? Jeśli nie rozumiesz to nic dziwnego, że masz racjonalne skojarzenia
                            > z tą Kampanią. Jeśli mimo wszelkich argumentów dalej utrzymujesz, że kapania ob
                            > raża uczucia osób wierzących to Ty, a nie ja "Zachowujesz sie tu niekulturalnie
                            > " ignorując racjonalne argumenty, ignorancja to siostra bliźniaczka arogancji.
                            > W tej sytuacji nie mam już wiecowej nic do napisania w tym temacie.

                            Niepotrzebnie sie pieklisz i imputujesz mi jakies absurdy. Ja to wszystko rozumiem, popieram drugie haslo kampanii i kampanie jako taka, wiem, ze przynaleznosc do religii nie ma nic wspolnego z przyzwoitoscia i moralnoscia, ale nie rozumiem dlaczego konstruuje sie prowokacyjne haslo w tej kampanii? Bo przeciez kampania rozumiem ma dotrzec nie do tych, dla ktorych to jest oczywiste, ale przede wszystkim do tych, ktorzy dyskryminuja ludzi bezwyznaniowych, a na tych takie niejednoznaczne haslo bedzie mialo tylko wplyw odwrotny - i ugruntuje opinie, ze ateisci sa nieprzyzwoici skoro nawet dla kampanii na swoja rzecz nie potrafia wybrac przyzwoitego, jednoznacznego i kulturalnego hasla. To troche jak strzelanie sobie samemu w stope.
                            • massaranduba Re: oj, chyba sie nie rozumiemy 07.10.12, 13:57
                              8ar8ara napisała:

                              > Nie wierze (oraz nie zabijam i nie kradne ;) ze kampania spoleczna musi byc pro
                              > wadzona w soosob jezykowo kontrowersyjny.

                              Powtarzam Ci po raz kolejny- nie wazne jest w co Ty wierzysz. Reklama spoleczna z definicji jest kontrowersyjna, poniewaz tylko taki przekaz wywola spoleczny odzew. Na jaki wiec temat chcesz dyskutowac ?
                              • 8ar8ara słoń w skladzie porcelany 07.10.12, 14:02
                                massaranduba napisała:

                                > 8ar8ara napisała:
                                >
                                > > Nie wierze (oraz nie zabijam i nie kradne ;) ze kampania spoleczna musi b
                                > yc pro
                                > > wadzona w soosob jezykowo kontrowersyjny.
                                >
                                > Powtarzam Ci po raz kolejny- nie wazne jest w co Ty wierzysz. Reklama spoleczna
                                > z definicji jest kontrowersyjna, poniewaz tylko taki przekaz wywola spoleczny
                                > odzew. Na jaki wiec temat chcesz dyskutowac ?

                                No wlasnie, czy reklama spoleczna musi byc kontrowersyjna az tak? Gdzie sa granice? I co kampania ma dac? Bo jesli celem kampanii ma byc zmniejszenie dyskryminacji osob bezwyznaniowych, to raczej haslo to przyniesie efekt odwrotny. Autorzy kampanii zachowali sie jak słoń w skladzie porcelany. A szkoda.
                            • Gość: smok Re: oj, chyba sie nie rozumiemy IP: *.jjs.pl 07.10.12, 14:51
                              Nie to ty nie rozumiesz i najwyraźniej czytasz po łepkach co piszę. Hasło "nie kłamię, nie kradnę, nie wierzę" nie jest prowokacyjne, jest informacyjne. Powtórzę, trzeba mieć nie lada złą wolę, aby doszukać się w nim tego czego ty się tam doszukujesz" czyli, że wiara jet tak samo zła jak kłamstwo i kradzież. Przekaz reklamowy tej kampanii nie ogranicza się jedynie do haseł, są one wizualizowane jako ANKIETA, która nadaje przekazowi właściwy kontekst. Ankietę w domyśle wypełniła osoba która zaznaczyła w okienku przy "Nie kradnę", że faktycznie nie kradnie, zaznaczyła w okienku "Nie zabijam", że nie kradnie, a w okienku "Nie wierzę", że jest nie wierzącą. Kontekst może być tylko jeden ankietę wypełniła osoba nie wierząca, która nie zabiła i nie kradnie. Ty zaś ignorujesz fakt, że bilbord ma określoną konwencję, ignorujesz jego przekaz graficzny kompletnie. To się nazwa brak dobrej woli, ignorancja faktycznego przekazu i arogancie usiłowanie oskarżenia autorów kampanii, że ich celem było obrażenie osób wierzących i że posunęli się za daleko tylko po to by wywoła kontrowersję. Nie to ty czynisz nadużycie, bo przekaz jest czytelny i nie można ignorować jego graficznej spójnej części tym samym dokonujesz przekłamania, jakoby grafiki tam nie było, a pojawiło się samo hasło, do tego tworzysz je na nowo wprowadzając interpunkcji i spójniki czego autorzy kampanii nie zrobili. To jest manipulacja w złej wierze, bo to ty zachowujesz się nie etycznie posuwając się do przekłamywania. W jakim celu to robisz?
                              Absurdalne zarzuty, irracjonalna próba argumentacji, manipulowanie faktami, przeinaczanie treści przekazu to jest dowód na twoją nieżyczliwość wobec tej kampanii społecznej, wygląda na to, że doszukujesz się czegoś na siłę, tylko dla czego? skoro przekaz jest prosty, czytelny zrozumiały, spójny z wizualizmem, który mimo wyjaśnień z mojej strony nadal z uporem pomijasz i nadajesz hasłu nie tylko inną formą stylistyczną ale i insynuujesz zła wolę u innych. Jednym słowem jesteś arogantką i ignorantką. Tu wszystko jest zrozumiałe ale tylko dla kogoś, kto ma DOBRĄ WOLĘ i odrobinę rozsądku.
                              • 6burakow Re: oj, chyba sie nie rozumiemy 07.10.12, 15:02
                                no wlasnie: dlaczego masz takie odczucie ze "nie zabijam, nie wierze" jest rownoznaczne z "zabijam, wierze"? Powtarzasz to jak mantre. Dlaczego? Kazdy ma prawo do swoich przekonan ale to nie znaczy ze wszystkie przekonania sa rownouprawnione.
                              • 8ar8ara Re: oj, chyba sie nie rozumiemy 07.10.12, 20:10
                                Gość portalu: smok napisał(a):

                                > Nie to ty nie rozumiesz i najwyraźniej czytasz po łepkach co piszę. Hasło "nie
                                > kłamię, nie kradnę, nie wierzę" nie jest prowokacyjne, jest informacyjne.
                                ...

                                Haslo jest nie na miejscu i mnostwo ludzi odbiera je negatywnie. Nie ma znaczenia, ze na bilboardzie jest przedstawione w formie ankiety. Tu na forum Piwi jest jedyny, ktory przyznal w koncu sam, ze haslo jest zlosliwe wobec ludzi wierzacych. Reszta idzie w zaparte, ze niby haslo jest neutralne i kulturalne. Dziwne. Probuje te postawe zrozumiec.

                                • dritte_dame Re: złośliwe??? 07.10.12, 21:04
                                  8ar8ara napisała:

                                  > Tu na forum Piwi jest jedyny, ktory przyznal w koncu sam, ze haslo jest zlosliwe wobec ludzi wierzacych.

                                  To nie jest hasło złośliwe.

                                  To jest hasło ostrzegawcze.




                                  --
                                  Vive la Reine!

                                  d_d
                                  • 8ar8ara Re: złośliwe??? 09.10.12, 18:27
                                    dritte_dame napisała:

                                    > 8ar8ara napisała:
                                    >
                                    > > Tu na forum Piwi jest jedyny, ktory przyznal w koncu sam, ze haslo jest z
                                    > losliwe wobec ludzi wierzacych.
                                    >
                                    > To nie jest hasło złośliwe.
                                    >
                                    > To jest hasło ostrzegawcze.

                                    Piwi zauwazyl w tym hasle zlosliwosc (podobalo mu sie to zreszta), mnie to spostrzezenie wydalo sie trafne. Ja w nim przede wszystkim widzialam manipulacje. Aczkolwiek nie twierdze, ze haslo jest nieciekawe czy nieudane, przeciwnie, ono znakomicie nadawaloby sie to zbioru aforyzmow, ale nie nadaje sie do kampanii spolecznej.
                                • 6burakow Re: oj, chyba sie nie rozumiemy 07.10.12, 21:18
                                  8ar8ara napisała:

                                  > Haslo jest nie na miejscu i mnostwo ludzi odbiera je negatywnie.

                                  Haslo nie jest niekulturalne a to ze ty i inni katole tak to odbieaja to jest wasz problem. Za dlugo wysluchiwalas formulek o wyzszosci twojej religii nad innymi religiami i nad ateistami.
                                  • 8ar8ara Re: oj, chyba sie nie rozumiemy 09.10.12, 18:29
                                    6burakow napisał:

                                    > 8ar8ara napisała:
                                    >
                                    > > Haslo jest nie na miejscu i mnostwo ludzi odbiera je negatywnie.
                                    >
                                    > Haslo nie jest niekulturalne a to ze ty i inni katole tak to odbieaja to jest w
                                    > asz problem.

                                    Dla mnie osobiscie zaden problem. A haslo tak, uwazam, ze jest niekulturalne.

                                    > Za dlugo wysluchiwalas formulek o wyzszosci twojej religii nad inn
                                    > ymi religiami i nad ateistami.

                                    W hasle nie ma nic na temat konkretnej religii. Rowbie dobrzy dotyczy ono buddystow czy muzulmanow.
                                    • 6burakow Re: oj, chyba sie nie rozumiemy 09.10.12, 19:01
                                      8ar8ara napisała:

                                      > W hasle nie ma nic na temat konkretnej religii.

                                      ???????
                                      Nie zabijam. Nie kradne. Nie wiem jak mozesz nie widziec nawiazania do bardzo konkretnej religii bardzo osadzonej w polskiej rzeczywistosci.
                                      • 8ar8ara Re: oj, chyba sie nie rozumiemy 10.10.12, 17:45
                                        6burakow napisał:

                                        > 8ar8ara napisała:
                                        >
                                        > > W hasle nie ma nic na temat konkretnej religii.
                                        >
                                        > ???????
                                        > Nie zabijam.

                                        No wlasnie, religia katolicka pozwala na zabijanie zwierzat, nie wszystkie religie na to pozwalaja.

                                        > Nie kradne. Nie wiem jak mozesz nie widziec nawiazania do bardzo k
                                        > onkretnej religii bardzo osadzonej w polskiej rzeczywistosci.

                                        W zadnej religii nie wolno chyba krasc, radykalni muzulmanie obcinaja za to reke.
                                    • 8ar8ara Re: oj, chyba sie nie rozumiemy 10.10.12, 17:43
                                      > > Za dlugo wysluchiwalas formulek o wyzszosci twojej religii nad inn
                                      > > ymi religiami i nad ateistami.

                                      Nie ma czegos takiego jak "moja religia". Nie utozsamiam sie specjalnie z zadna religia. Do kosciola w kazdym razie nie chodze.

                                      > W hasle nie ma nic na temat konkretnej religii. Rowbie dobrzy dotyczy ono buddy
                                      > stow czy muzulmanow.
                                • Gość: smok Re: oj, chyba sie nie rozumiemy IP: *.jjs.pl 08.10.12, 00:18
                                  Każdy widzi to co chce widzieć i nie należy się dziwić, że przekaz kampanii społecznej u grupy osób wierzących i dyskryminujących osoby niewierzące będzie odebrany jako forma prowokacji.
                                  Jest absurdem uznać, że nieistotną sprawą w przekazie kampanii biliardowej jest jego przekaz wizualny, bo jest on jej integralnym elementem. Oba elementy: hasło i wizual składają się na spójny przekaz słowno-graficzny kampanii bilbordowej, który oddziałuje jako całość na wyobraźnię odbiorcy i jako całość może tylko budzić prawidłowe skojarzenia. Jeśli ignoruje się przekaz wizualny tej kampanii, a słowa wyjmuje z kontekstu grafiki "ankiety" to jest to celowe zabieg. Czemu ma służyć ? oczywiście obronie własnych nadinterpretacji, a gdy dodatkowo dokłada się do haseł umieszczonych na bilbordzie spójniki, to czemu to służy? oczywiście rozwinięciu swojej wersję implikacji, a czym to jest de facto? To jest ohydna manipulacja. Czy to to jest dla ciebie zrozumiałe?

                                  [i]" Mam nadzieję, że osoby, które zarzucają nam akcję wymierzoną przeciw katolicyzmowi, zmienią swój punkt widzenia. Gdyby każdy symbol wiary w przestrzeni publicznej uznać za wymierzony w ateistów, doszłoby do absurdu – mówi." - Prezes Fundacji Wolność od Religii, Dorota Wójcik
                                  • 8ar8ara Re: oj, chyba sie nie rozumiemy 09.10.12, 18:36
                                    Gość portalu: smok napisał(a):

                                    > Każdy widzi to co chce widzieć i nie należy się dziwić, że przekaz kampanii spo
                                    > łecznej u grupy osób wierzących i dyskryminujących osoby niewierzące będzie ode
                                    > brany jako forma prowokacji.

                                    Ja nie jestem ani wierzaca (jestem ochrzczona, ale nie chodze do kosciola i nie uwazam sie za wierzaca) ani tym bardziej dyskryminujaca osoby niewierzace czy bezwyznaniowe. A w hasle widze nie prowokacje lecz manipulacje.

                                    > Jest absurdem uznać, że nieistotną sprawą w przekazie kampanii biliardowej jest
                                    > jego przekaz wizualny, bo jest on jej integralnym elementem. Oba elementy: has
                                    > ło i wizual składają się na spójny przekaz słowno-graficzny kampanii bilbordowe
                                    > j, który oddziałuje jako całość na wyobraźnię odbiorcy i jako całość może tylko
                                    > budzić prawidłowe skojarzenia. Jeśli ignoruje się przekaz wizualny tej kampani
                                    > i, a słowa wyjmuje z kontekstu grafiki "ankiety" to jest to celowe zabieg. Cze
                                    > mu ma służyć ? oczywiście obronie własnych nadinterpretacji, a gdy dodatkowo do
                                    > kłada się do haseł umieszczonych na bilbordzie spójniki, to czemu to służy? ocz
                                    > ywiście rozwinięciu swojej wersję implikacji, a czym to jest de facto? To jest
                                    > ohydna manipulacja. Czy to to jest dla ciebie zrozumiałe?

                                    A czy podobaloby ci sie haslo podane w podobnej formie wizualnej, brzmiace:
                                    "Nie zabijam, nie kradnę, nie jestem ateistą"?

                                    > [i]" Mam nadzieję, że osoby, które zarzucają nam akcję wymierzoną przeciw katol
                                    > icyzmowi, zmienią swój punkt widzenia.

                                    Nie mam nic przeciwko akcji wymierzonej przeciwko dyskryminacji osob niewierzacych.

                                    > Gdyby każdy symbol wiary w przestrzeni p
                                    > ublicznej uznać za wymierzony w ateistów, doszłoby do absurdu – mówi." -
                                    > Prezes Fundacji Wolność od Religii, Dorota Wójcik

                                    Dlaczego doszloby do absurdu? W wielu krajach nie ma symboli religijnych w przestrzeni publicznej.
                                    • Gość: smok Re: oj, chyba sie nie rozumiemy IP: *.jjs.pl 10.10.12, 00:47
                                      A czy podobaloby ci sie haslo podane w podobnej formie wizualnej, brzmiace:
                                      "Nie zabijam, nie kradnę, nie jestem ateistą"?

                                      powtarzać nie lubię, nie dla tego, że barak mi cierpliwości, ale dla tego, że jak nie dotarło za pierwszym razem, to powtarzanie nie ma sensu. Dla ciebie zrobię wyjątek.

                                      "Nie zabijam, nie kradnę, nie jestem ateistą" tak właśnie tłumaczą się ludzie wierzący w sądzie, a dokładnie nie kłamię, nie kradnę nie zabiłem jestem osobą wierzącą, taka jest powszechna opinia, że wierzący jest bez skazy, za to ateista przeciwnie. Więc hasło, które podajesz nie można traktować w kategorii hipotetycznej, właśnie takie hasła,przekonania wypowiadają na co dzień ludzie "wierzący" i to jest krzywdzące. Nie funkcjonuje w przestrzeni publicznej, w świadomości społecznej skojarzenie pomiędzy wiarą, a złem, pomiędzy osobą wierząca, a grzeszną, więc doszukiwanie się w przekazie analogi jest absurdem. Jak można przypisać dyskryminacji, która dotyczy osób bezwyznaniowych osobom religijnym, które tą dyskryminację stosują ? To jest nic innego jak stygmatyzacja ateistów, agnostyków i sceptyków i kolejna próba deprecjonowania tych grup społecznych. Utrwala stereotyp, ateista, podczas gdy osoby religijne, czy wiara nie są uważane za grzech, łamanie prawa, brak etyki jako ogół, są kojarzeni z tzw "porządnymi ludźmi". Ten billboard to głos ludzi bezwyznaniowych, którzy pokazują po pierwsze, że są, a po drugie, że mają dość wykreowanej przez kościół katolicki opinii, że są niemoralni, bo moralni mogą być tylko ludzie głęboko wierzący. Dla tego "nie wierzę, nie kradnę, nie zabijam" jest walką ze stereotypami, a "wierzę, kradnę, zabijam" nie bo taki stereotyp nie istnieje i nikogo nie krzywdzi. Czy teraz jesteś w stanie dojrzeć niedorzeczność twojej hipotezy?
                                      To nieprawda, że jak ktoś jest ateistą, to uważa, że źle, że ludzie wierzą w Boga. Ja np. jestem ateistą, ale uważam, że religia - może nie każda i nie zawsze, ale ogólnie rzecz biorąc - jest dobrem społecznym i kulturowym. Uważam, że dobrze się dzieje, kiedy społeczeństwo jest w jakimś stopniu religijne. Dobrze, że ludzie wierzą w Boga. Mimo że sądzę, że się mylą. To nie jest tak, że jak człowiek jest ateistą, to chciałby, żeby wszyscy zostali ateistami. To każdy wierzący chciałby, żeby inni byli wyznawcami jego religii. Rzadko się zdarza, żeby ludzi epatowali ateizmem. Są tacy, ale jest ich niewielu - Prof. Jan Hartman, filozof, Uniwersytet Jagielloński
                                      Istnieje stereotyp - jak Boga nie ma, to wszystko wolno. Jeśli nie ma opatrzności, kontrolera, to ludzie popadają w chaos moralny. To jest bardzo silne. Watykan w swoich dokumentach wyraża szacunek dla ludzi niewierzących, jednak w kulturze chrześcijańskiej ilość narosłych uprzedzeń jest duża. Ludzie myślą, że ateiści są nieetyczni i łatwo wierzą w stereotyp.Akcja ma bardzo sympatyczne i nośne hasło. Pokazuje, ważną rzecz - że są ludzie, którzy żyją przyzwoicie, ale są niewierzący. - Prof. Tadeusz Bartoś, - teolog i filozof, Akademia Humanistyczna im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku, dyrektor programowy Warszawskiego Studium Filozofii i Teologii

                                      > > Gdyby każdy symbol wiary w przestrzeni p
                                      > > ublicznej uznać za wymierzony w ateistów, doszłoby do absurdu – mów
                                      > i." -
                                      > > Prezes Fundacji Wolność od Religii, Dorota Wójcik
                                      >
                                      > Dlaczego doszloby do absurdu? W wielu krajach nie ma symboli religijnych w prze
                                      > strzeni publicznej.
                                      Czytaj ze zrozumieniem i nie gub kontekstu, a nie będziesz głupio pytać:).
                                      Skoro pojawienie się w przestrzeni publicznej bilbordu z informacją "nie wierzę" potraktowanego jako symbol bezwyznaniowości i tym samym atak na osoby wierzące , to gdyby osoby niewierzące reagowały analogicznie na wszystkie symbol religijne w przestrzeni publicznej czyli poczuły się zaatakowanymi czy urażonymi przez osoby wierzące to byłoby to odczytane jako absurdalny zarzut. Absurdem jest więc też uznanie, że te bilbordy są atakiem na osoby inaczej myślące czy inaczej wierzące. W państwie obywatelskim, a takim jest kraj demokratyczny każda grupa społeczna (nie przestępca) ma równe prawa artykułowania czy zaznaczania siebie, swoją obecność, swój sposób myślenia w przestrzeni publicznej. Tylko temu służą te bilbordy.
                                      Jak w Polsce ktoś jest ateistą, to jest odbierane jako prowokacja, bo to napaść i zagrożenie wiary i trzeba się bronić. To odruch plemienny. Nie należy poddawać się stłamszeniu. Jeśli chcą i mają potrzebę mówić o swoich poglądach religijnych i antyreligijnych, żeby nie było presji przeciwko nim. - Prof. Tadeusz Bartoś
                                      a teraz kolejne pytania już kieruj do panów profesorów, oni z pewnością wyjaśnią ci to lepiej niż ja i na pewno załapiesz już za pierwszym razem. a jak nie to polecam przeczytać wszytko od nowa - oupen your mide:)
                                      • 8ar8ara Re: oj, chyba sie nie rozumiemy 10.10.12, 17:51
                                        Gość portalu: smok napisał(a):

                                        > A czy podobaloby ci sie haslo podane w podobnej formie wizualnej, brzmiace:
                                        > "Nie zabijam, nie kradnę, nie jestem ateistą"?
                                        >
                                        > powtarzać nie lubię, nie dla tego, że barak mi cierpliwości, ale dla tego, że j
                                        > ak nie dotarło za pierwszym razem, to powtarzanie nie ma sensu. Dla ciebie zrob
                                        > ię wyjątek.

                                        Pytalam tylko, jak podoba ci sie haslo "Nie zabijam, nie kradnę, nie jestem ateistą", nie prosilam o pisanie wypracowania, ktorego przeciez nikt nie ma zamiaru czytac. Szanuj czas swoj i innych.

                                        > Skoro pojawienie się w przestrzeni publicznej bilbordu z informacją "nie wierzę
                                        > " potraktowanego jako symbol bezwyznaniowości i tym samym atak na osoby wierząc
                                        > e

                                        Jednak sie nie rozumiemy. Nigdy nie twierdzilam i nie twierdze, ze to haslo to atak na osoby wierzace. Twierdze tylko, ze jest niekulturalne i ma cechy manipulacji.
                                        • Gość: smok Re: oj, chyba sie nie rozumiemy IP: *.jjs.pl 10.10.12, 18:07
                                          > Jednak sie nie rozumiemy. Nigdy nie twierdzilam i nie twierdze, ze to haslo to
                                          > atak na osoby wierzace. Twierdze tylko, ze jest niekulturalne i ma cechy manipu
                                          > lacji.

                                          ty najwyraźniej nie wiesz już co sama twierdziłaś. Więc na czym miała polegać ta manipulacja i brak kultury miałby niby komu być okazany?
                                          Nie masz ochoty czytać to nie odpisuj i nie zakładaj wątków, nie przyjmujesz czyjeś argumentacji to odpuść bezsensowną dyskusję, skoro odpowiadasz i zadajesz kolejne pytania to nie bądź zaskoczona, że odpowiedz pada wyczerpująca i poparta kolejnymi argumentami, jeśli cię to za dużo kosztuje aby przeczytać i zanalizować to bądź łaskawa mnie już nie prowokować. Szanuj swój czas i innych.
                                          • 8ar8ara Re: oj, chyba sie nie rozumiemy 11.10.12, 17:35
                                            Gość portalu: smok napisał(a):

                                            > > Jednak sie nie rozumiemy. Nigdy nie twierdzilam i nie twierdze, ze to has
                                            > lo to
                                            > > atak na osoby wierzace. Twierdze tylko, ze jest niekulturalne i ma cechy
                                            > manipu
                                            > > lacji.
                                            >
                                            > ty najwyraźniej nie wiesz już co sama twierdziłaś.

                                            Doskonale wiem. Dyskutuje jednak (po to jest forum prawda?), wiec jesli mnie ktos przekona to niekoniecznie obstaje przy swoim dalej jak osiol. Nie bierz wiec wszystkich moich twierdzen za niezmienne i absolutne, nie jestem przeciez Bogiem.

                                            > Więc na czym miała polegać
                                            > ta manipulacja i brak kultury miałby niby komu być okazany?

                                            Manipulacja polega na tym, ze haslo jest niby niewinne, ale ma poprzez swoja forme drugie dno. Haslo mowi nie tylko to, ze ludzie niewierzacy sa ok, ale sugeruje, ze wierzacy zabijaja i kradna. Piwi nazwal to zlosliwoscia, ja nazywam to manipulacja.
                                            Prosze:
                                            "Nie zabijam, nie kradne, nie wierze" - delikatnie sugeruje, ze ci wierza zabijaja i kradna.
                                            "Nie zabijam, nie kradne, nie jestem ateista" - sugeruje, ze ateisci zabijaj i kradna.
                                            To wynika z konstrukcji jezykowej hasla.

                                            > Nie masz ochoty czytać to nie odpisuj i nie zakładaj wątków, nie przyjmujesz cz
                                            > yjeś argumentacji to odpuść bezsensowną dyskusję, skoro odpowiadasz i zadajesz
                                            > kolejne pytania to nie bądź zaskoczona, że odpowiedz pada wyczerpująca i popart
                                            > a kolejnymi argumentami, jeśli cię to za dużo kosztuje aby przeczytać i zanaliz
                                            > ować to bądź łaskawa mnie już nie prowokować. Szanuj swój czas i innych.

                                            Wyloozuj.
                                            • Gość: smok Re: oj, chyba sie nie rozumiemy IP: *.jjs.pl 11.10.12, 18:29
                                              > Manipulacja polega na tym, ze haslo jest niby niewinne, ale ma poprzez swoja fo
                                              > rme drugie dno. Haslo mowi nie tylko to, ze ludzie niewierzacy sa ok, ale suger
                                              > uje, ze wierzacy zabijaja i kradna
                                              . Piwi nazwal to zlosliwoscia, ja nazywam to
                                              > manipulacja.
                                              > Prosze:
                                              > "Nie zabijam, nie kradne, nie wierze" - delikatnie sugeruje, ze ci wierza zabij
                                              > aja i kradna.


                                              Co to jest jak atak na osoby wierzące? wiec skro sugerujesz, że kapania obraża osoby wierzące. Tak czy nie ? więc dla czego temu zaprzeczasz, przecież to twoje słowa"
                                              "Jednak sie nie rozumiemy. Nigdy nie twierdzilam i nie twierdze, ze to haslo to atak na osoby wierzace. Twierdze tylko, ze jest niekulturalne i ma cechy manipulacji. "

                                              Nie będę w koło Ci tłumaczyć, że ty sam nie wiesz co piszesz i o co ci chodzi, za to gdy ci cierpliwie i obszernie tłumaczę przytaczam konkretny argumenty, ty twierdzisz, że się nie rozumiem bo nie o to chodzi i tak w koło. Baw się z kimś innym w ciuciubabkę, jak znajdziesz czas to przeczytasz moje argumenty, a jest tego sporo. Puki co nie czytasz i nie myślisz, ani nad tym co ja piszę, ani nad tym co ty wypisujesz.
                                              • 8ar8ara Re: oj, chyba sie nie rozumiemy 12.10.12, 20:11
                                                Gość portalu: smok napisał(a):

                                                > Co to jest jak atak na osoby wierzące? wiec skro sugerujesz, że kapania obraża
                                                > osoby wierzące. Tak czy nie ? więc dla czego temu zaprzeczasz, przecież to two
                                                > je słowa"
                                                > "Jednak sie nie rozumiemy. Nigdy nie twierdzilam i nie twierdze, ze to haslo to
                                                > atak na osoby wierzace. Twierdze tylko, ze jest niekulturalne i ma cechy manip
                                                > ulacji. "

                                                Nie nazywam tego atakiem, lecz manipulacja. Atak bylby, gdyby hasko brzmialo:"Wierzacy kradna i zabijaja". A haslo tak nie brzmi. Ono tylko delikatnie sugeruje podtekst w oddali, to co Piwi nazywa zlisliwoscia i to co ja nazywam manipulacja. Ale nie atakiem.

                                                > Nie będę w koło Ci tłumaczyć, że ty sam nie wiesz co piszesz i o co ci chodzi,
                                                > za to gdy ci cierpliwie i obszernie tłumaczę przytaczam konkretny argumenty, ty
                                                > twierdzisz, że się nie rozumiem bo nie o to chodzi i tak w koło. Baw się z kim
                                                > ś innym w ciuciubabkę, jak znajdziesz czas to przeczytasz moje argumenty, a jes
                                                > t tego sporo. Puki co nie czytasz i nie myślisz, ani nad tym co ja piszę, ani n
                                                > ad tym co ty wypisujesz.

                                                Ty przede wszystkim bawisz sie w nieistotne dygresje.
                                                • Gość: smok Re: oj, chyba sie nie rozumiemy IP: *.jjs.pl 13.10.12, 09:44
                                                  ty się bawisz w niedorzeczności, czy wszytko odczytujesz jako uogólnienie i skrajne stwierdzenie stojące w opozycji do opozycji? Bez względu na sens, rzeczowość i argumentacje, bez względu na okoliczności, formę przekazu czy kontekst?
                                                  Czy jak jak słyszysz stereotyp " wszyscy mężczyźni zdradzają" to nie masz refleksji że: a. jest to nieprawdziwe stwierdzenie, b. że jest o uogólnienie, c. nie oznacza to, że kobiety nie zdradzają ?
                                                  Bo z tego co piszesz to przyjmujże za fakt, że dotyczy to stwierdzenie wszystkich mężczyzn, a jednocześnie jest to forma manipulacji bowiem sugeruje że "wszystkie kobiety zdradzają" .
                                                  Bo ja widzę bilbord w formie ankiety nie zakładam więc, że ankietę wypełniają wszyscy nie wierzący, a jedna symboliczna dla przekazu wystarczająca, nie ma wiec uogólnienia na "wszystkich", rozumem kontekst, bo żyję w tym kraju i wiem, że osoby bezwyznaniowe są traktowane jako osoby "grzeszne" i pozbawione hamulców moralnych. Jeśli ktoś odczytuje to jako manipulacja to de facto uważa, że jednym z celów tej kąpani jest uderzenie rykoszetem w osoby wierzące czyli zaatakowanie ich (to że ty rozumiesz "atak" jako jedynie formę bezpośredniego napadu to już twoja indywidualna sprawa, ale ma ono znacznie szersze zastosowanie i forma ataku jest wiele miedzy innymi zakamuflowana też, więc nie baw się w niepotrzebne dywagacje nad słowem "atak".) to musi mieć wyjątkowo złą wolę.
                                                  Wyobraź sobie sytuację analogiczną, a więc autorami organizacja walczącą z silną dyskryminacją i utrwalonymi stereotypami w społeczeństwie i pojawiają się bilbordy z napisami "jestem prezesem, jestem biznesmenem, jestem blondynką" oznacza, że należy doszukać się tu sprytnego zmanipulowanego ataku na brunetki czy może na meżczyn w ogóle?
                                                  A bilbord z napisem "żyję w monogamicznym związku, jestem wierny , jestem gejem" oznacza, że uderza w heteroseksualnych mężczyzn i zarzuca im że nie są wierni oraz zmieniają partnerski? więc jak można walczyć ze stereotypem który jest niesłuszny i nieprawdziwy ale utrwalony i przez to szkodliwy i groźny jak nie podkreślać, że tak nie jest?
                                                  Jeśli nie zwraca się uwagi na główny przekaz i jego faktyczny powód, a wiec walkę ze stereotypami szkodliwymi i nieprawdziwymi tylko doszukuje się zakamuflowanego rewanżu za dyskryminacje na wierzących to oznacza tylko jedno trzeba być uprzedzonych do niewierzących bezwładu na to czy się do tego przyznajesz czy nie sama przed sobą. To samo tyczy osób niewierzących, którzy uważają, że główny przekaz to sprytne odbicie piłeczki w stronę wierzących - jest uprzedzony do wierzących. Nic więc dziwnego, że ludzie uprzedzani doszukają się w tym czegoś co nie walczy z dyskryminacją (a taki jest cel reklamy społecznej i inny być nie morze z założenia, ale to też trzeba chcieć wiedzieć i rozumieć) a jej sprzyja.
                                                  • 8ar8ara Re: oj, chyba sie nie rozumiemy 13.10.12, 22:43
                                                    Gość portalu: smok napisał(a):

                                                    > ty się bawisz w niedorzeczności, czy wszytko odczytujesz jako uogólnienie i skr

                                                    Prosze cie, szanuj czas swoj i innych. Nie zasmiecaj forum niepotrzebnym tekstem. Nie mam nic do dodania ponad to, co powiedzialam przedtem - haslo ma swoja glowna tresc, ale poprzez swoja forme ma tez delikatny podtekst.
                                                  • 8ar8ara Re: oj, chyba sie nie rozumiemy 14.10.12, 13:35
                                                    Gość portalu: smok napisał(a):

                                                    > Ty się sama szanuj i nie ośmieszaj, nie mam nic więcej do dodania.

                                                    Ja sie szanuje i sie nie osmieszam :) Szanuje tez innych. Szanuje rowniez czas wlasny i innych, czego w twoim przypadku chyba troche brakuje.
                                                  • 8ar8ara Re: oj, chyba sie nie rozumiemy 14.10.12, 13:37
                                                    6burakow napisał:

                                                    > 8ar8ara napisała:
                                                    >
                                                    > > Nie mam nic do dodania
                                                    >
                                                    > Widac od dawna, na jakikolwiek temat. Powtarzasz komunaly bez proby i mozliwosc
                                                    > i uzasadnienia.

                                                    Tego typu wpisy sa niegrzeczne. Jakie komunaly masz na mysli? Prosze konkretnie.
                                                  • 6burakow Re: oj, chyba sie nie rozumiemy 14.10.12, 15:41
                                                    8ar8ara napisała:

                                                    > Tego typu wpisy sa niegrzeczne. Jakie komunaly masz na mysli?

                                                    Na przyklad "wszystkie odpowiedzi filozofii sa poprawne". Jest to nic nie znaczacy komunal gdyz nie potrafisz podac choc jednego przykladu poprawnej odpowiedzi.

                                                    Popelniassz bledy logiczne jak na przyklad piszac "filozofia udziela lepszych odpowiedzi niz religia". Byc moze ale i jedna i druga udziela blednych odpowiedzi. Jesli nie zgadzam sie ze 2+2=5 to nie znaczy ze moja teoria ze 2+2=3 jest poprawna.

                                                    Smok powyzej przedstawil ci argumenty dlaczego uwaza ze haslo "nie wierze" nie powinno odbierac sie jako obrazliwe. Nie odpowiedzialas na te argumenty. Po prostu jak kazdy wierca powtarzasz w kolko jedna formule: "jest manipulacja, jest manipulacja, jest manipulacja...". Nie mysle ze czytasz wpisy na ktore odpowiadasz. Nie odpowiadasz na pytania.

                                                  • nehsa Re: Napewno się nie rozumiemy 14.10.12, 16:41
                                                    Czy Nauka Ojca(Pierwszego Boga), Która oznajmił ludzkości, tylko Syn Ojca(Drugi Bóg), mogła kogokolwiek upoważniać do założenia religii, jak to dopisali kapłani do Jej świadectw?

                                                    NIE! Nauka Wszechmogącego Ojca, nikogo w jakikolwiek sposób nie upoważnia do prowadzenia działalności religijnej. Jest Ona wzorcem, organizacji sprawiedliwej, międzyludzkiej współpracy, czyli wzorcem ustroju demokratycznego.

                                                    A co jest dowodem, że ja mam rację?

                                                    Dowód, jest faktem, który ZROZUMIALE podaje Nauka Ojca.
                                                    Słowo mowy ludzkiej, nie ma żadnej mocy sprawczej.
                                                    Słowo Syna Ojca, Drugiego Boga, czyli Boga Wykonawcy woli Ojca, ma moc sprawczą.
                                                    Zawsze dzieje się dokładnie tak, jak w Nauce Ojca mówił Nauczyciel-Syn Ojca.
                                                    Jeśli jest inaczej, proszę chociaż jeden przykład.

                                                    To po jaką cholerę komu, kapłani z ich religiami????????

                                                    To ile milionów może zaoszczędzić to Państwo, gdyby zainteresowało się tym, co jest oznajmione w Nauce Ojca, a o czym ja piszę?
                                                    --
                                                    Podrzutek Judasza-Jezus
                                                  • 8ar8ara Poprawna odpowiedz 14.10.12, 17:11
                                                    6burakow napisał:

                                                    > 8ar8ara napisała:
                                                    >
                                                    > > Tego typu wpisy sa niegrzeczne. Jakie komunaly masz na mysli?
                                                    >
                                                    > Na przyklad "wszystkie odpowiedzi filozofii sa poprawne". Jest to nic nie znacz
                                                    > acy komunal gdyz nie potrafisz podac choc jednego przykladu poprawnej odpowiedz
                                                    > i.

                                                    E tam. Jakie pytanie taka odpowiedz. Musialbys jeszcze zdefiniowac, co uwazasz za "poprawna odpowiedz". I zastanowic sie, czy dawanie odpowiedzi jest zadaniem filozofii?

                                                    > Popelniassz bledy logiczne jak na przyklad piszac "filozofia udziela lepszych o
                                                    > dpowiedzi niz religia". Byc moze ale i jedna i druga udziela blednych odpowiedz
                                                    > i. Jesli nie zgadzam sie ze 2+2=5 to nie znaczy ze moja teoria ze 2+2=3 jest po
                                                    > prawna.

                                                    Moze bledne jest zalozenie, ze filozofia w ogole udziela odpowiedzi? A jesli udziela, to jakiego rodzaju sa te odpowiedzi? Czy stosowanie do nich kategorii poprawnosc-niepoprawnosc ma sens? Bo jesli zalozenie jest bledne to mozna przeciez twierdzic cokolwiek. Nie wiem tez, dlaczego chcesz tu stosowac logike dwuwartosciowa. Wiem, ze tak jest najlatwiej, ale chyba niekoniecznie najmadrzej.
                                                    Czy zdanie: "Jesli na ksiezycu mieszkaja ludzie, to jutro pojde do kina" jest prawdziwe, czy falszywe?

                                                    > Smok powyzej przedstawil ci argumenty dlaczego uwaza ze haslo "nie wierze" nie
                                                    > powinno odbierac sie jako obrazliwe.

                                                    Ale ja nie mowie o zdaniu czy hasle "nie wierze", mnie to nie interesuje. Takie zdanie jest calkowicie neutralne. Mowie o calym hasle "nie zabijam, nie kradne, nie wierze".

                                                    > Nie odpowiedzialas na te argumenty. Po pro
                                                    > stu jak kazdy wierca powtarzasz w kolko jedna formule: "jest manipulacja, jest
                                                    > manipulacja, jest manipulacja...".

                                                    I wyjasnilam chyba ze 20 razy na czym ona polega. Ostatnio tu:
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,29,139412467,139612089,Re_Nie_zabijam_nie_kradne_nie_wierze_.html?wv.x=2
                                                    Nie dociera to nie zawracaj mi juz czterech liter w kolko tym samym. Nie musisz sie przeciez zgadzac. Przedstawiam tu swoja opinie. Masz prawo miec inna.

                                                    > Nie mysle ze czytasz wpisy na ktore odpowiad
                                                    > asz. Nie odpowiadasz na pytania.

                                                    Odpowiadam na pytania, ktore uwazam za aktualne, na pytania nie na temat czy nieistotne. Nie myl dyskusji z przesluchaniem.
                                                  • 8ar8ara Re: oj, chyba sie nie rozumiemy 14.10.12, 17:40
                                                    6burakow napisał:

                                                    > 8ar8ara napisała:
                                                    >
                                                    > > Tego typu wpisy sa niegrzeczne. Jakie komunaly masz na mysli?
                                                    >
                                                    > Na przyklad "wszystkie odpowiedzi filozofii sa poprawne". Jest to nic nie znacz
                                                    > acy komunal gdyz nie potrafisz podac choc jednego przykladu poprawnej odpowiedz
                                                    > i.

                                                    No dobrze zartowalam, wszystkie odpowiedzi filozofii sa falszywe.
                                                  • 8ar8ara odpowiedzi 17.10.12, 21:00
                                                    6burakow napisał:

                                                    > 8ar8ara napisała:
                                                    >
                                                    > > Tego typu wpisy sa niegrzeczne. Jakie komunaly masz na mysli?
                                                    >
                                                    > Na przyklad "wszystkie odpowiedzi filozofii sa poprawne". Jest to nic nie znacz
                                                    > acy komunal gdyz nie potrafisz podac choc jednego przykladu poprawnej odpowiedz
                                                    > i.

                                                    Komunalem bylo raczej zadane pytanie. Odpowiedz jest konkretna - wszyskie odpowiedzi filozofii sa poprawne. Np. odpowiedz na pytanie, czy Bog istnieje.


          • mg2005 Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 07.10.12, 22:12
            Gość portalu: smok napisał(a):

            > osoby nie wierzące nie zawłaszczają dla siebie przywileju bycia monopolistami m
            > oralności,

            A więc jak ustalić konsensus moralny w społeczeństwie , jeśli nie w oparciu o wiarę ?... :)


            --
            www.youtube.com/watch?v=4K_CudModGE&feature=related
            • 8ar8ara Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 07.10.12, 22:28
              mg2005 napisał:

              > Gość portalu: smok napisał(a):
              >
              > > osoby nie wierzące nie zawłaszczają dla siebie przywileju bycia monopolis
              > tami m
              > > oralności,
              >
              > A więc jak ustalić konsensus moralny w społeczeństwie , jeśli nie w oparciu o w
              > iarę ?... :)

              Uwazam, ze lepiej w oparciu o filozofie. Etyka (dzial filozofii) zajmuje sie moralnoscia.

              >
              > --
              > www.youtube.com/watch?v=4K_CudModGE&feature=related
      • piwi77.0 Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 07.10.12, 11:37
        Hasło Nie zabijam i nie kradnę, choć nie wierzę poniżałoby niewierzących, bo publikowałoby (nieprawdziwy) przekaz, ż niewiarę da się co prawda pogodzić z nie zabijam i nie kradnę, ale jednak z pewnym trudnem, którego nie mają ludzie wierzący. Dlatego hasło Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę bardziej oddaje istniejący stan rzeczy i stawia niewierzących przynajmniej na tym samym poziomie co wierzących. I to ten fakt tak bardzo oburza wierzących, bo ich wiara polega między innymi na przekonaniu, że są kimś lepszym niż reszta.
        • 8ar8ara "Nie kradne samochodow, nie jestem Polakiem" 07.10.12, 13:19
          piwi77.0 napisał:

          > Hasło Nie zabijam i nie kradnę, choć nie wierzę poniżałoby niewierzących
          > , bo publikowałoby (nieprawdziwy) przekaz, ż niewiarę da się co prawda pogodzić
          > z nie zabijam i nie kradnę, ale jednak z pewnym trudnem, którego
          > nie mają ludzie wierzący. Dlatego hasło Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę
          >
          bardziej oddaje istniejący stan rzeczy i stawia niewierzących przynajmniej
          > na tym samym poziomie co wierzących. I to ten fakt tak bardzo oburza wierzącyc
          > h, bo ich wiara polega między innymi na przekonaniu, że są kimś lepszym niż res
          > zta.

          Mysle, ze wielu wierzacych (scislej: polskich katolikow) oburza po pierwsze bezposrednie odwolanie sie do dekalogu, po drugie dosc szokujace zestawienie zabijania, kradziezy i wiary w jednym zdaniu. To, jak wczesniej pisalam, kojarzy sie bezposrednio ze zdaniem: "Nie robie nastepujacych zlych rzeczy: zabijanie, kradziez, wierzenie". Albo jakby w Niemczech rozwiesic na bilboardach haslo: "Nie kradne samochodow, nie jestem niewyksztalcony, nie jestem Polakiem". A przeciez nie o to chodzi. Haslo mogloby byc np.:
          "Nie trzeba byc wierzacym, zeby byc przyzwoitym".
          • massaranduba Re: "Nie kradne samochodow, nie jestem Polakiem" 07.10.12, 13:47
            8ar8ara napisała:

            > To, jak wczesniej pisalam, kojarzy sie
            > bezposrednio z (...)

            Tobie sie kojarzy ? To Twoj problem. Wielu ludziom kojarzy sie z czym innym.
            Zapoznaj sie ze zjawiskiem reklamy spolecznej i sprobuj obejrzec zalinkowana galerie, moze obrazy dotra do Ciebie celniej niz slowa forumowiczow, bo te ostatnie najwyrazniej ignorujesz .

            www.medialine.pl/sekcja.php?a=1&getpage_id=9&getsubpage_id=4&strona=2&strona=3&PHPSESSID=306972eddad9347cabce6fe96406fb89
              • massaranduba Re: "Nie kradne samochodow, nie jestem Polakiem" 07.10.12, 14:06
                piwi77.0 napisał:

                > Sądzę, że każdy ma prawo do własnych skojarzeń i szkoda, że krytykujesz te któr
                > e ma 8ar8ara.

                Alez ja ich nie krytykuje, malo mnie jednak obchodzi zranienie uczuc religijnych, bo chyba o tym w gruncie rzeczy toczy sie ta dyskusja. Absurdalne jest wyciaganie wnioskow, ze tresc reklamy nawiazuje do dekalogu i ktos sie moze przez to poczuc urazony.
                • 8ar8ara Re: "Nie kradne samochodow, nie jestem Polakiem" 07.10.12, 14:14
                  massaranduba napisała:

                  > Alez ja ich nie krytykuje, malo mnie jednak obchodzi zranienie uczuc religijnyc
                  > h, bo chyba o tym w gruncie rzeczy toczy sie ta dyskusja. Absurdalne jest wycia
                  > ganie wnioskow, ze tresc reklamy nawiazuje do dekalogu i ktos sie moze przez to
                  > poczuc urazony.

                  A jak myslisz, z jakiego powodu wielu ludzi czuje sie urazonych tym haslem?
                • Gość: z boku Re: "Nie kradne samochodow, nie jestem Polakiem" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.12, 00:14
                  massaranduba napisała:

                  > Alez ja ich nie krytykuje, malo mnie jednak obchodzi zranienie uczuc religijnyc
                  > h, bo chyba o tym w gruncie rzeczy toczy sie ta dyskusja.

                  A-cha. Czyli Kali ranić może, niedobrze jest tylko wtedy, kiedy zranią Kalego :P

                  Absurdalne jest wycia
                  > ganie wnioskow, ze tresc reklamy nawiazuje do dekalogu i ktos sie moze przez to
                  > poczuc urazony.

                  Terefere.
              • 8ar8ara skojarzenia 07.10.12, 14:12
                piwi77.0 napisał:

                > Sądzę, że każdy ma prawo do własnych skojarzeń i szkoda, że krytykujesz te któr
                > e ma 8ar8ara.

                Malo tego, te skojarzenia mozna bylo bardzo latwo przewidziec.
            • 8ar8ara Re: "Nie kradne samochodow, nie jestem Polakiem" 07.10.12, 14:11
              massaranduba napisała:

              > 8ar8ara napisała:
              >
              > > To, jak wczesniej pisalam, kojarzy sie
              > > bezposrednio z (...)
              >
              > Tobie sie kojarzy ? To Twoj problem.

              No wlasnie niezupelnie moj, bo kampania jak rozumiem miala byc skuteczna i skierowana przeciwko dyskryminacji ludzi bezwyznaniowych? A tgo haslo przynosi tylko odwrotny skutek...

              > Wielu ludziom kojarzy sie z czym innym.
              > Zapoznaj sie ze zjawiskiem reklamy spolecznej i sprobuj obejrzec zalinko
              > wana galerie, moze obrazy dotra do Ciebie celniej niz slowa forumowiczow, bo te
              > ostatnie najwyrazniej ignorujesz .
              >
              > www.medialine.pl/sekcja.php?a=1&getpage_id=9&getsubpage_id=4&strona=2&strona=3&PHPSESSID=306972eddad9347cabce6fe96406fb89
          • piwi77.0 Re: "Nie kradne samochodow, nie jestem Polakiem" 07.10.12, 13:50
            W nie zabijam, nie kradnę nie wierzę, jest jeszcze ukryta drobna złosliwość, której jak dotąd nikt jeszcze nie nazwał i kto wie czy to nie ona najbardziej nie denerwuje religijnych. Zestawienie negacji trzech niedobrych rzeczy, zabijania, kradieży i wiary. I to mi się w tym haśle podoba najbardziej.
            • 8ar8ara Tak!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 07.10.12, 14:09
              piwi77.0 napisał:

              > W nie zabijam, nie kradnę nie wierzę, jest jeszcze ukryta drobna złosliw
              > ość, której jak dotąd nikt jeszcze nie nazwał i kto wie czy to nie ona najbardz
              > iej nie denerwuje religijnych.

              Tak, o to mi wlasnie chodzi!!! jestes pierwsza osoba na forum, ktora to przyznaje. Wszyscy pozostali probuja mnie przekonac, ze haslo jest neutralne i cacy, a ja przewrazliwiona. Ty to nazwales, ze w hasle jest zlosliwosc, ja zauwazalam w nim pewna manipulacje i prowokacje, ale oczywiscie w duzym stopniu polega to na zlosliwosci wlasnie.

              > Zestawienie negacji trzech niedobrych rzeczy, za
              > bijania, kradieży i wiary. I to mi się w tym haśle podoba najbardziej.

              Tobie tak. Haslo jest zreszta zgrabne, i swietnie nadawaloby sie do zbioru aforyzmow ;) Ale nie nadaje sie na kampanie spoleczna tego rodzaju. Jest zbyt zlosliwe. Niepotrzebnie prowokuje. Ktos tu zachowal sie jak słoń w sprawie porcelany.
          • dritte_dame Re: nie trzeba czy trzeba? 07.10.12, 21:17
            8ar8ara napisała:

            > Haslo mogloby byc np.:
            > "Nie trzeba byc wierzacym, zeby byc przyzwoitym".

            Po co publikować treści, których nikt nie kwestionuje???

            Ale.. czyżby ktoś kwestionował prawdziwość takiego hasła jakie wyżej podałaś?
            Wiesz może kto..?



            --
            Vive la Reine!

            d_d