życie pantoflarza nie jest takie złe

15.10.12, 10:48
Kiedyś to uważałem to za ujmę na męskim honorze ale dziś twierdzę inaczej, ze to wcale nie musi być takie złe i dyshonorem dla faceta. To jest nawet wygodne choć prawdę mówiąc w takim przypadku facet nie jest już de facto głową rodziny. To ceduje się na żonę. Najgorzej sie tym pogodzić ale kiedy się już z tym pogodzisz to życie jest nawet znośne.
    • angelfree A co się stało? :) n/t 15.10.12, 10:51

      • Gość: Jojo Re: A co się stało? :) n/t IP: *.dip.t-dialin.net 15.10.12, 11:27
        bierze lomot regularnie to szuka "alibi"
    • Gość: inkwizytor Re: życie pantoflarza nie jest takie złe IP: *.warszawa.vectranet.pl 15.10.12, 11:43
      oszolom-z-radia-maryja napisał:

      > Najgorzej sie tym pogodzić ale kiedy się już z tym pogod
      > zisz to życie jest nawet znośne.

      Rola pantoflarza jest przeznaczona dla tzw nieudaczników życiowych. Identyfikujesz się z nimi?
      Bo ja nie! I nigdy nie dałbym się do takiej roli sprowadzić. Nigdy!
      Związek powinien opierać się na zasadzie partnerstwa, a nie na hegemonii jednej ze stron. Gdyby kobieta chciała mnie zdominować, nie byłaby ze mną ani jednego dnia. Po prostu.
      Albo się jest mężczyzną albo trokami od gaci. Wybór jest prosty.
    • feel_good_inc Choroba się rozwija? 15.10.12, 12:17
      Czy zmieniłeś sposób trollowania, gdy coraz mniej osób reaguje na wklejki z frondy?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja