jedzcie.i.pijcie
20.10.12, 00:13
"Gdy przyszedłem do księdza z prośbą o odprawienie pogrzebu mojej mamy, to mnie zbeształ, że ośmielam się mu mówić, na którą godzinę ma być na cmentarzu. I zmienił tę godzinę, przez co rodzina nie dotarła na ostatnie pożegnanie z mamą - mówi z żalem pan Andrzej z Opola"
wyborcza.pl/1,126565,12699097,Ksiadz_zmienil_godzine_pogrzebu__bo_mu_nie_pasowala_.html
Kpiny, za co tu płacić księdzu za pogrzeb? Katolicy, ocknijcie się. Nie tylko ateiści dobrze zrobią, jak zlecą się skremować po śmierci.