wlodzimierz.ilicz
24.10.12, 22:16
Zebrała się tam dobrana grupa niedoćpanych.
Mówcy prześcigali się umniejszaniu szkodliwości narkotycznych używek, wzywali do legalizacji dragów.
Z lekceważeniem odzywali się o nieuchronnym demoralizowaniu młodzieży.
Gdy rzecznik policji, Mariusz Sokołowski zapyta zwolenników legalizacji tyh trucizn, czy wszyscy byliby szczęśliwi, gdyby otworzono im sklep ze skrętami pod domem, Sala krzyczy: "a monopolowe?"
Jak widać dla tych ludzi, alkoholizm ma być usprawiedliwieniem dla narkomanii.
Basował im znany z uzależnienia od alkoholu Aleksander Kwaśniewski.
Doprawdy szkoda dalej komentować te wynurzenia zdegenerowanych, narkotycznych umysłów.
wyborcza.pl/relacje/1,127297,12731516,Narkotyki__koniec_wojny_.html?bo=1?utm_source=HP&utm_medium=AutopromoHP&utm_content=cukierek1&utm_campaign=wyborcza