Pamiętacie sprawę Agaty z Lublina?

30.10.12, 12:10
I te wszystkie manipulacje chrześcijańskiego lobby na rzecz podziemia aborcyjnego i manipulantki kataryny, pracownicy Agory, że Agata chce urodzić dziecko? Tak bardzo chciała je urodzić że wytoczyła Polsce sprawę w Strasburgu że nie mogła dokonać aborcji i właśnie wygrała sprawę.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12765360,Polska_nastolatka__ktorej_odmowiono_aborcji__wygrala.html?lokale=warszawa%3Futm_source%3Dfacebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_Gazeta
Ale co przemysł aborcyjny zarobił na tej sprawie to jego, Terlikowski nawet książkę napisał i się na niej dorobił.
    • ave.duce Re: Pamiętacie sprawę Agaty z Lublina? 30.10.12, 12:14
      Kataryna, Najfeld, Terlikowski - ohyda.
    • ex.mila Re: Pamiętacie sprawę Agaty z Lublina? 30.10.12, 12:19
      Oczywiście zdajesz sobie sprawę, że używając słów "manipulantki kataryny" z góry skazałeś ten wątek na Osła. Tu się nie toleruje jakiejkolwiek krytyki tej osoby.
      • haen2010 Re: Pamiętacie sprawę Agaty z Lublina? 30.10.12, 12:25
        Fakt. Giwi i kataryna to dwie kumpele były, pamiętam.

        Wygrana tej dziewczynki to jeszcze jeden znicz na pohybel tępym dewotom.
        • ave.duce Re: Pamiętacie sprawę Agaty z Lublina? 30.10.12, 12:28
          Kataryna ;)))))))))))))))))))))))))))))))))
      • ave.duce Re: Pamiętacie sprawę Agaty z Lublina? 30.10.12, 12:29
        Ośla czy Społeczeństwo?
        • ex.mila Re: Pamiętacie sprawę Agaty z Lublina? 30.10.12, 12:36
          ave.duce napisała:

          > Ośla czy Społeczeństwo?

          Żartujesz? Trzeba zatrzeć wszelkie ślady po jakiejkolwiek krytyce. Wiesz, że nadzieja umiera ostatnia, a Giwi nadal wierzy, ze kataryna się tu kiedyś pojawi jako córka marnotrawna i znowu będzie pięknie tak jak kiedyś. Dlatego trzeba czyścić przedpole. Na wszelki wypadek.
          • ave.duce Re: Pamiętacie sprawę Agaty z Lublina? 30.10.12, 12:40
            Przecież skompromitowała się dokumentnie ta "wybitna analityczka".
            Czy jeszcze istnieje jej blog?
            Za tę akcję "Agata" powinna leżeć krzyżem (obok Najfeld i Terlikowskiego, etc.) i biczować się przynajmniej raz dziennie.
            • ex.mila Re: Pamiętacie sprawę Agaty z Lublina? 30.10.12, 12:43
              ave.duce napisała:

              > Przecież skompromitowała się dokumentnie ta "wybitna analityczka".
              > Czy jeszcze istnieje jej blog?
              > Za tę akcję "Agata" powinna leżeć krzyżem (obok Najfeld i Terlikowskiego, etc.)
              > i biczować się przynajmniej raz dziennie.

              To twoje zdanie. Giwi na pewno nie użyła by słowa "skompromitowała".

              Zresztą kończę pisanie w watku, który zaraz wyląduje w śmieciach. Nie chcę sobie punktów karnych przez katarynę nabijać.

              pzdr
      • obraza.uczuc.religijnych Wiem że to agorowa święta krowa 30.10.12, 12:30
        mimo że kiedyś na swym blogasku napisała że lubi konfabulować.
        • mietowe_loczki Re: Wiem że to agorowa święta krowa 05.11.12, 21:08
          Agorowa święta krowa, bo nabija im statystyki. WO kiedyś powiedział to wprost.
          • obraza.uczuc.religijnych Re: Wiem że to agorowa święta krowa 06.11.12, 08:15
            Chyba na przekór giwi zostawiła te wpisy na temat tej gwiazdy blogerskiej.
    • ponte_aronte pamiętam, jak Marek Jurek koordynował 30.10.12, 12:22
      akcję na swoim blogu i zalecał, żeby dziewczynę jak najdłużej przetrzymać w ośrodku opiekuńczym, bo w ten sposób minie termin na usunięcie ciąży
      • 99venus Re: pamiętam, jak Marek Jurek koordynował 30.10.12, 18:09
        i teraz za działania tych wszystkich kanalii zapłacimy 45 tysięcy euro.
    • dzapallo Re: Pamiętacie sprawę Agaty z Lublina? 30.10.12, 12:24
      Pamietamy te wszystkie klamstwa "aborczej" i tok-fm

      Agata. Anatomia manipulacji

      "Zgwałcona 14-latka walczy o prawo do aborcji, którego odmawiają jej okrutni obrońcy życia. W tej walce wspierają ją szlachetni dziennikarze "Gazety Wyborczej", "Newsweeka" i Radia TOK-FM.

      Tak wyglądać miała sprawa, którą w czerwcu 2008 roku żyła cała Polska. Opowieść ta ma jednak niewiele wspólnego z prawdą. Była to stworzona na potrzeby mediów manipulacja, obliczona na to, by zmienić nastawienie Polaków do kwestii ochrony życia. W rzeczywistości nastolatka nie została zgwałcona, nie chciała aborcji, a do zabicia nienarodzonego dziecka zmuszali ją dorośli. Kulisy manipulacji, w której instrumentalnie posłużono się młodą dziewczyną i jej dzieckiem, odsłania dziennikarskie dochodzenie Joanny Najfeld i Tomasza Terlikowskiego."
      • kotek.filemon Re: Pamiętacie sprawę Agaty z Lublina? 30.10.12, 12:26
        I ta niezgwałcona nastolatka niedomagająca się aborcji właśnie wyszarpała od watykańskiego bantustanu 30 tys. ojro, hehe...
        • obraza.uczuc.religijnych Re: Pamiętacie sprawę Agaty z Lublina? 30.10.12, 12:29
          Najfeld z Terlikowski też by tyle chcieli.
          • kotek.filemon Re: Pamiętacie sprawę Agaty z Lublina? 30.10.12, 12:44
            Niestety, sąd orzekł niegdyś na korzyść Najfeld, że tylko takie kreatury jak Wanda (tfu) Nowicka mogą być na liście płac przemysłu aborcyjnego.
        • 99venus Re: Pamiętacie sprawę Agaty z Lublina? 30.10.12, 18:10
          plus jej matka 15 tysięcy.
      • obraza.uczuc.religijnych Dzięki, właśnie o tym piszę 30.10.12, 12:26
        o tym jak chrześcijańskie lobby na rzecz podziemia aborcyjnego zarobiło kolejnych parę groszy. Właśnie widzimy jak ona nie chciała aborcji. Ale co Najfeld (czy to aby polskie nazwisko?) i Terlikowski na tych swoich manipulacjach na leningach zarobili to już pozostanie ich.
      • ave.duce I dlatego wygrała sprawę w Strasburgu ;) 30.10.12, 12:27
        Państwo Polskie powinno zażądać zwrotu wypłaconych odszkodowań od wszystkich winnych.

        61.000 euro.
        • douglasmclloyd Re: I dlatego wygrała sprawę w Strasburgu ;) 02.11.12, 18:39
          Sposób na szybką kasę dla natolatek.

          1. Dokonaj czynu niedozwolonego (czytaj wal się jak bura suka).
          2. Dokonaj aborcji.
          3. Zaskarż Polskę do Strasburga.
          • obraza.uczuc.religijnych Sposób dla terlikowskiego na szybką kasę: 05.11.12, 12:19
            okłamuj politpoprawne leningi i pisklaki że Agata nie chciała usunięcia ciąży i napisz o tym książkę z manipulację w tytule.
          • ave.duce Re: I dlatego wygrała sprawę w Strasburgu ;) 05.11.12, 12:25
            Bzdury wypisujesz, mizoginie.
            • 99venus Re: I dlatego wygrała sprawę w Strasburgu ;) 06.11.12, 09:19
              to nie są bzdury.to pospolite chamstwo parafialnego aktywisty.
              • ave.duce Re: I dlatego wygrała sprawę w Strasburgu ;) 06.11.12, 14:09
                99venus napisał:

                > to nie są bzdury.to pospolite chamstwo parafialnego aktywisty.

                Douglasmclloyd parafialnym aktywistą? Coś takiego.
          • kotek.filemon Re: I dlatego wygrała sprawę w Strasburgu ;) 06.11.12, 11:02
            > 1. Dokonaj czynu niedozwolonego (czytaj wal się jak bura suka).

            Ej, nie mierz wszystkich własną miarką, nie każda kobieta jest jak twoja stara...
      • 99venus Re: Pamiętacie sprawę Agaty z Lublina? 30.10.12, 18:12
        dziennikarskie dochodzenie....może lepiej żeby parafialne oszołomstwo się modliło?mniej szkody narobią.
        wytłumacz jeszcze jak można zabić nienarodzone dziecko?
        • opornik4 Re: Pamiętacie sprawę Agaty z Lublina? 07.11.12, 09:43
          99venus napisał:

          > wytłumacz jeszcze jak można zabić nienarodzone dziecko?

          Ano tak:

          12 tydz. życia dziecka (taką ciążę przerywała "Agata")

          " Narządy, które do tej pory wykształciły się w maleńkim organizmie, teraz się powiększają i doskonalą swoje funkcje.
          Szkielet płodu przekształca się z chrzęstnego w kostny. Paluszki u rąk i stóp już się całkiem rozdzieliły i wykształciły się paznokcie. Skóra pokrywa się zawiązkami cebulek włosowych.
          Przysadka zaczyna wytwarzać hormony. Narządy płciowe zewnętrzne wskazują na płeć dziecka. Jelita zaczynają się kurczyć, wykonując ruchy robaczkowe przesuwają pokarm. Przez ścianę jelita wchłaniana jest glukoza.
          Będąc u lekarza, usłyszysz bicie serca swojego maluszka. Lekarz wykona badanie za pomocą przyssawki dopplerowskiej.
          System nerwowy maluszka doskonali się. Dziecko zaczyna się poruszać wewnątrz macicy. Jednak Ty jeszcze nie odczuwasz tych ruchów. Za to maluch reaguje na bodźce zewnętrzne. Jeśli dotkniesz brzuch, całe ciałko gwałtownie się porusza.
          Zwiększa się również ilość płynu owodniowego. Dzięki temu dziecko może swobodnie pływać. Maluch zaczyna poruszać kończynami, ustami, otwiera buzie.
          "

          www.maluchy.pl/ciaza/12-tydzien-ciazy
          A aborcję robi się tak:

          Potrzebne jest narzędzie przypominające kombinerki, ponieważ kości i czaszka dziecka są już częściowo zwapniałe. Nie stosuje się znieczulenia wobec dziecka. Aborcjonista wprowadza narzędzie do macicy chwyta nogę następnie obracając wyrywa ją z ciała dziecka.Czynność tę powtarza raz po razie, kręgosłup musi zostać rozłamany a czaszka zmiażdżona, funkcja pielęgniarki polega na skolekcjonowaniu części ciała dziecka w celu upewnienia się czy wszystko zostało usunięte.

          • kotek.filemon Re: Pamiętacie sprawę Agaty z Lublina? 07.11.12, 09:50
            opornik4 napisała:

            > A aborcję robi się tak:

            Nie, dzidzia, tak aborcję się robi tylko na stronach internetowych prolajfersów. Aborcję w 12 tygodniu wykonuje się przez łyżeczkowanie. A w cywilizowanych krajach przez zażycie Mifepristonu. Niestety wygląda to mniej straszliwie niż w Niemym Krzyku, bo to jak zażycie aspiryny, po której wystąpi bardziej obfita miesiączka.
            • opornik4 Re: Pamiętacie sprawę Agaty z Lublina? 07.11.12, 10:20
              kotek.filemon napisał:

              > Nie, dzidzia, tak aborcję się robi tylko na stronach internetowych prolajfersów
              > . Aborcję w 12 tygodniu wykonuje się przez łyżeczkowanie.

              To co napisałam, jest łyżeczkowaniem właśnie.
              Nie wkleiłam zdjęcia, jak wygląda "po wszystkim", bo szanuję poczucie estetyki u lewusków.

              Jak jest przeprowadzana aborcja w 19-12 tyg. życia płodu/dziecka bez trudu dowiesz się z podręcznika dla studentów medycyny - dostępne w każdej bibliotece.
              • kotek.filemon Re: Pamiętacie sprawę Agaty z Lublina? 07.11.12, 10:27
                No właśnie, w tych podręcznikach można przeczytać, że aborcję w wymienionym okresie wykonuje się próżniowo, z ew. łyżeczkowaniem pozostałości z jamy macicy. Gdzie tam skarbie widzisz kombinerki?
                • opornik4 Re: Pamiętacie sprawę Agaty z Lublina? 07.11.12, 10:35
                  kotek.filemon napisał:

                  > No właśnie, w tych podręcznikach można przeczytać, że aborcję w wymienionym okr
                  > esie wykonuje się próżniowo, z ew. łyżeczkowaniem pozostałości z jamy macicy. G
                  > dzie tam skarbie widzisz kombinerki?

                  Napisałam: "przypominające kombinerki" -widziałam instrumenty chirurgiczne służące do przeprowadzenia aborcji. Łyżeczkowanie to nic innego, jak wyrywanie maleńkiego człowieczka po kawałku.
                  Gdybym była takim płodem, to stokroć bardziej wolałabym zostać urodzona i w połogu uduszona przez matkę - cierpienie dużo mniejsze.
                  • kotek.filemon Re: Pamiętacie sprawę Agaty z Lublina? 07.11.12, 10:43
                    opornik4 napisała:

                    > Napisałam: "przypominające kombinerki" -widziałam instrumenty chirurgiczne służ
                    > ące do przeprowadzenia aborcji. Łyżeczkowanie to nic innego, jak wyrywanie male
                    > ńkiego człowieczka po kawałku.

                    Tylko w mokrych snach prolajfersów. W medycynie akademickiej, w odróżnieniu od "medycyny katolickiej" przyrząd do łyżeczkowania wygląda jak (surprise!) łyżeczka.

                    > Gdybym była takim płodem, to stokroć bardziej wolałabym zostać urodzona i w poł
                    > ogu uduszona przez matkę - cierpienie dużo mniejsze.

                    WTEM!

                    "Conclusions Evidence regarding the capacity for fetal pain is limited but indicates that fetal perception of pain is unlikely before the third trimester. "
    • opornik4 Re: Pamiętacie sprawę Agaty z Lublina? 07.11.12, 09:15
      Doskonale pamiętam tę sprawę - dokładnie ją obserwowałam.

      ETPC został wprowadzony w błąd - Skarga jaka została złożona przed Trybunałem zawierała stek kłamstw.

      1. To nie szpital ujawnił sprawę "Agaty", zrobiły to mainstreamowe media.
      "Agata" chciała urodzić to dziecko i szukała wsparcia kogoś, kto pomoże jej przeciwstawić się naciskom, jakie wywierała na nią matka.
      W Kurierze Lubelskim opublikowano wypowiedź dyrektora gimnazjum, do którego uczęszczała dziewczynka, że matka Agaty uważa, iż aborcja jest konieczna, by nie marnować córce życia. że było spotkanie ze szkolnym psychologiem. Ze Agata wysyłała szkolnym koleżankom sms - y, z których wynikało, że chce urodzić dziecko.

      2. Osoby broniące prawa do życia proponowały dziewczynce daleko idącą pomoc - jeżeli podejmowano z kimś walkę, to z tzw. lobby aborcyjnym, które kierując się swoim interesem (uchylenie obowiązującej ustawy aborcyjnej) włączyło się w tą sprawę.

      3. Prawo złamali ci, którzy zmusili "Agatę" do przerwania ciąży, bo Artykuł 153 Kodeksu karnego mówi:

      § 1. Kto stosując przemoc wobec kobiety ciężarnej lub w inny sposób bez jej zgody przerywa ciążę albo przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem doprowadza kobietę ciężarną do przerwania ciąży, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

      - a w tym przypadku wobec dziewczynki stosowano zarówno podstęp, jak i groźby.

      Było to widoczne na fotoblogu, jaki prowadziła Jowita (takie jest imię medialnej "Agaty"), przez długi czas był dostępny w sieci i każdy mógł się z publikowanymi tam treściami zapoznać.

      Nie wiem czy był obecny w Strasburgu przedstawiciel polskiego rządu, a jeżeli tak to dlaczego zaniechał obrony zarówno dobrego imienia Polski, jak i państwowych urzędów. Przecież w Lubelskim Sądzie są jeszcze Akta tej sprawy,a w nich dokumenty świadczące o tym, że na dziewczynkę jest wywierana mocna presja mająca skłonić ją do przerwania ciąży.
      W Lubelskim szpitalu powinna być jeszcze historia choroby Jowity, a w niej wpisy, że dziewczynka nie wyraża zgody na aborcję.

      • opornik4 Re: Przed ETPC bardzo mocno mijano się z prawdą 07.11.12, 09:24
        Dokładnie śledziłam wtedy tę sprawę, m.in. czytałam prowadzony przez dziewczynkę blog - "Agata" sama poprosiła księdza o pomoc, wahała się, chciała urodzić to dziecko, ale matka wywierała na nią niesamowitą presję, m.in. obiecała córce, że jeżeli ta usunie ciążę to rodzice (ojciec Wietnamczyk, byli rozwiedzeni) znowu będą razem.
        Nikt dziewczęcia nie więził, odseparowano ją od matki, żeby dziewczynka mogła spokojnie podjąć decyzję, upewnić się czy jest zdecydowana na aborcję, przypominam, że jej matka miała ograniczoną władzę rodzicielską.
        W szpitalu "Agatę" umieszczała matka, były to oddziały ginekologiczne, na których miało dojść do przerwania ciąży.
        Po aborcji rodzice jednak się nie zeszli, ale tata "w nagrodę" zabrał córkę na wakacje do Wietnamu.
        Na blogu dziewczyna pisała, że ma już nowego chłopaka (nie kojarzę czy już wtedy skończyła 15 lat), później był kolejny, ale "tym razem używali gumek".
        Po pewnym czasie blog skasowano, teraz domyślam się, że chyba właśnie wtedy Nowicka pomogła w skierowaniu sprawy przed TS.

        Twierdzę, że matka dziewczyny powinna zostać pociągnięta do odpowiedzialności karnej z Art.153 Kodeksu karnego, § 1. - a wręcz przeciwnie zostaje nagrodzona przyznanym jej zadośćuczynieniem. Za co to babsko dostało 15 tys. Eu?

        Z pełną odpowiedzialnością twierdzę: matka zmusiła swoją córkę do przerwania ciąży

        Przytoczę dwa z wielu wpisów, jakie Jowita publikowała na swoim blogu.

        1. niestety nie zanotowałam daty - jest tuż przed aborcją, albo zaraz po

        Zaufalam.. Zawiodlam sie.. Pierwsza lza... Daje poczatek drugiej Druga lza... Pozwala usmierzyc ból Trzecia lza... Rozpacz zamienia sie w smutek Czwarta lza... Splywa mi do ust Piata lza... Tak samo slona jak poprzednia Szósta...Siódma... Juz nie licze... Potok lez... Lez, które pozwalaja mi sie odnalezc.

        2. z dn.25.06.br: Gdy cialo i serce krwawia, dusza szuka ukojenia. Promienny usmiech ksiezyca rozswietlil Ci droge do spokoju. Zatem witam Cie. Tresc uwypukli Twe blizny wspomnien. Ale uwazaj... Jestem zmeczona... zyciem Chce juz wreszcie zasnac... i nigdy sie nie obudzic W mych snach widze aniola-czarnego... to znak Teraz smierc moja jedyna przyjaciólka jest, której chce sie oddac... Kiedys przyjdzie taka pora Gdy spacerujac po cmentarzu Ujrzysz mój nagrobek na którym napisano: Zbyt slaba by zyc... zbyt silna by umierac
        • obraza.uczuc.religijnych To ja śledziłem dokładnie tę sprawę 07.11.12, 09:58
          opornik4 napisała:

          > Dokładnie śledziłam wtedy tę sprawę, m.in. czytałam prowadzony przez dziewczynk
          > ę blog

          Ten blog to mit jak ten o pancernej brzozie, wielokrotnie proszone chrześcijańskie lobby na rzecz podziemia aborcyjnego o dziwo nikomu nie chciało podać do niego linka. Ciekawe jak ty znalazłaś tego bloga?

          - "Agata" sama poprosiła księdza o pomoc, wahała się, chciała urodzić t
          > o dziecko, ale matka wywierała na nią niesamowitą presję, m.in. obiecała córce,
          > że jeżeli ta usunie ciążę to rodzice (ojciec Wietnamczyk, byli rozwiedzeni) zn
          > owu będą razem.

          Ciekawe jaki bajkopisarz z Frondy to pisał, może Tekieli?

          > Nikt dziewczęcia nie więził, odseparowano ją od matki, żeby dziewczynka mogła s
          > pokojnie podjąć decyzję, upewnić się czy jest zdecydowana na aborcję, przypomin
          > am, że jej matka miała ograniczoną władzę rodzicielską.
          > W szpitalu "Agatę" umieszczała matka, były to oddziały ginekologiczne, na który
          > ch miało dojść do przerwania ciąży.
          > Po aborcji rodzice jednak się nie zeszli, ale tata "w nagrodę" zabrał córkę na
          > wakacje do Wietnamu.
          > Na blogu dziewczyna pisała, że ma już nowego chłopaka (nie kojarzę czy już wted
          > y skończyła 15 lat), później był kolejny, ale "tym razem używali gumek".
          > Po pewnym czasie blog skasowano, teraz domyślam się, że chyba właśnie wtedy Now
          > icka pomogła w skierowaniu sprawy przed TS.

          Ja domyślam się że blog przestał istnieć dużo wcześniej, kiedy różni frondysci nie mogli już zrobić na tej legendzie interesu.

          >
          > Twierdzę, że matka dziewczyny powinna zostać pociągnięta do odpowiedzialności k
          > arnej z Art.153 Kodeksu karnego, § 1. - a wręcz przeciwnie zostaje nagrodzona p
          > rzyznanym jej zadośćuczynieniem. Za co to babsko dostało 15 tys. Eu?

          Widać ETPC twierdzi inaczej no ale ty jesteś mądrzejsza.

          > Z pełną odpowiedzialnością twierdzę: matka zmusiła swoją córkę do przerwania
          > ciąży


          Jak się wierzy kłamstwom to tak się twierdzi.

          > Przytoczę dwa z wielu wpisów, jakie Jowita publikowała na swoim blogu.
          >
          > 1. niestety nie zanotowałam daty - jest tuż przed aborcją, albo zaraz po
          >
          > Zaufalam.. Zawiodlam sie.. Pierwsza lza... Daje poczatek drugiej Druga lza.
          > .. Pozwala usmierzyc ból Trzecia lza... Rozpacz zamienia sie w smutek Czwarta l
          > za... Splywa mi do ust Piata lza... Tak samo slona jak poprzednia Szósta...Siód
          > ma... Juz nie licze... Potok lez... Lez, które pozwalaja mi sie odnalezc.

          >
          > 2. z dn.25.06.br: Gdy cialo i serce krwawia, dusza szuka ukojenia. Promienny
          > usmiech ksiezyca rozswietlil Ci droge do spokoju. Zatem witam Cie. Tresc uwypu
          > kli Twe blizny wspomnien. Ale uwazaj... Jestem zmeczona... zyciem Chce juz wres
          > zcie zasnac... i nigdy sie nie obudzic W mych snach widze aniola-czarnego... to
          > znak Teraz smierc moja jedyna przyjaciólka jest, której chce sie oddac... Kied
          > ys przyjdzie taka pora Gdy spacerujac po cmentarzu Ujrzysz mój nagrobek na któr
          > ym napisano: Zbyt slaba by zyc... zbyt silna by umierac


          To chyba jednak Tekieli.
      • obraza.uczuc.religijnych Tak, tak, a kataryna czytała bloga Agaty 07.11.12, 09:37
        opornik4 napisała:

        > Doskonale pamiętam tę sprawę - dokładnie ją obserwowałam.

        Ja również ją doskonale pamiętam, obserwowałem ją równie wnikliwie.

        > ETPC został wprowadzony w błąd - Skarga jaka została złożona przed Trybunałem z
        > awierała stek kłamstw.

        ETPC nie został wprowadzony w błąd, skarga nie zawierała kłamstw.

        > 1. To nie szpital ujawnił sprawę "Agaty", zrobiły to mainstreamowe media.

        Kłamstwa Terlikowskiego i Najfeld nas nie interesują.

        > "Agata" chciała urodzić to dziecko i szukała wsparcia kogoś, kto pomoże jej prz
        > eciwstawić się naciskom, jakie wywierała na nią matka.

        Agata nie chciała urodzić dziecka i szukała dla siebie i swojej matki wsparcia w tej sprawie.

        > W Kurierze Lubelskim opublikowano wypowiedź dyrektora gimnazjum, do którego ucz
        > ęszczała dziewczynka, że matka Agaty uważa, iż aborcja jest konieczna, by nie m
        > arnować córce życia. że było spotkanie ze szkolnym psychologiem. Ze Agata wysył
        > ała szkolnym koleżankom sms - y, z których wynikało, że chce urodzić dziecko.

        No i co z tego że opublikowano wypowiedź dyrektora gimnazjum? Różne kłamstwa drukują w gazetach, ostatnio masz przykład z Gmyzem.

        > 2. Osoby broniące prawa do życia proponowały dziewczynce daleko idącą pomoc - j
        > eżeli podejmowano z kimś walkę, to z tzw. lobby aborcyjnym, które kierując się
        > swoim interesem (uchylenie obowiązującej ustawy aborcyjnej) włączyło się w tą s
        > prawę.

        Chrześcijańskie lobby na rzecz podziemia aborcyjnego reprezentowane np. przez Terlikowskiego i Najfeld kierując się swoim interesem próbowało przy pomocy sprawy Agaty powiększyć swe zyski, pokazać że w Polsce nie ma co liczyć na legalną aborcję, że aborcja jeśli już to tylko w chrześcijańskim podziemiu aborcyjnym.

        > 3. Prawo złamali ci, którzy zmusili "Agatę" do przerwania ciąży, bo Artykuł 15
        > 3 Kodeksu karnego mówi:
        >
        > § 1. Kto stosując przemoc wobec kobiety ciężarnej lub w inny sposób bez jej zgo
        > dy przerywa ciążę albo przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem doprowadza kobi
        > etę ciężarną do przerwania ciąży, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesi
        > ęcy do lat 8.

        Nie złamano prawa bo Agata chciała usunąć ciążę.

        > - a w tym przypadku wobec dziewczynki stosowano zarówno podstęp, jak i groźby.

        Próbowało to zrobić chrześcijańskie lobby na rzecz podziemia aborcyjnego.

        > Było to widoczne na fotoblogu, jaki prowadziła Jowita (takie jest imię medialne
        > j "Agaty"), przez długi czas był dostępny w sieci i każdy mógł się z publikowan
        > ymi tam treściami zapoznać.

        Tak tak, znamy tę legendę, zapoznać z tym blogiem mogli się wyłącznie wybrańcy z chrześcijańskiego lobby na rzecz podziemia aborcyjnego. proszeni o linki jak zwykle gadali, że nie mogą udostępniać bo Agata sobie tego by nie życzyła by ktoś czytał jej bloga. to taki numer na Macierewicza: mamy straszliwe dowody ale nie może ich ujawnić bo muszą być tajne.

        > Nie wiem czy był obecny w Strasburgu przedstawiciel polskiego rządu, a jeżeli t
        > ak to dlaczego zaniechał obrony zarówno dobrego imienia Polski, jak i państwowy
        > ch urzędów. Przecież w Lubelskim Sądzie są jeszcze Akta tej sprawy,a w nich dok
        > umenty świadczące o tym, że na dziewczynkę jest wywierana mocna presja mająca s
        > kłonić ją do przerwania ciąży.

        Tak, tak. W aktach są dokumenty świadczące że dziewczyna chciała przerwać ciążę. Państwo nie przedstawiło akt sprawy bo by była zupełna wtopa.

        > W Lubelskim szpitalu powinna być jeszcze historia choroby Jowity, a w niej wpis
        > y, że dziewczynka nie wyraża zgody na aborcję.

        No właśnie, dziwne że tego nie przedstawiono skoro są takie wypisy. A jeśli brak dowodów to oznacza że zostały zniszczone.
        • kotek.filemon Re: Tak, tak, a kataryna czytała bloga Agaty 07.11.12, 09:51
          Miło patrzeć jak brednie Terlika i sponsorowanej przez polskie podziemie aborcyjne Najfeld walą się w gruzy.
        • opornik4 Re: Tak, tak, a kataryna czytała bloga Agaty 07.11.12, 10:09
          obraza.uczuc.religijnych napisał:
          > Ja również ją doskonale pamiętam, obserwowałem ją równie wnikliwie.

          Czytałaś bloga Jowity?

          > > 1. To nie szpital ujawnił sprawę "Agaty", zrobiły to mainstreamowe media.
          >
          > Kłamstwa Terlikowskiego i Najfeld nas nie interesują.

          To masz źródło z GW

          GW (2008-06-11),
          Jak sprawa wyszła na jaw?

          "Dwa tygodnie temu w szkole Agaty rozeszła się informacja, że jest ona w ciąży i że ma mieć aborcję. Ktoś ze szkoły powiadomił policję. Zdaniem dziewczynki informacje o ciąży mógł też przekazać policji ginekolog, do którego zgłosiła się, gdy zobaczyła pozytywny wynik testu ciążowego. Policja skontaktowała się z matką.

          Według funkcjonariuszy matka w rozmowie z nauczycielami potwierdziła, że dziewczyna jest w ciąży, i powiedziała, że stara się o dokument, który pozwoli na aborcję. Od jednego z nauczycieli - zdaniem nadkom. Andrzeja Porczaka, komendanta III komisariatu w Lublinie - policja dowiedziała się, że "Agata chce urodzić".

          Dlaczego pojawił się sąd rodzinny i prokuratura?

          Policja nabrała podejrzeń, że dziewczyna może być nakłaniana do aborcji wbrew swej woli, i zawiadomiła sąd rodzinny. Ten z urzędu wszczął sprawę o pozbawienie praw rodzicielskich i umieścił Agatę w pogotowiu opiekuńczym. Zdaniem Mariusza Tchórzewskiego, wiceprezesa Sądu Rejonowego w Lublinie, to typowa procedura.

          W sprawę włączyła się lubelska prokuratura, która z sądu dostała sygnał, że Agata może być nakłaniana do przerwania ciąży, i teraz to sprawdza. W rozmowie z "Gazetą" Agata zaprzecza*, że rodzice naciskali, żeby przerwała ciążę."

          Więcej... wyborcza.pl/1,91027,5299873,Co_wiemy_o_sprawie_Agaty.html#ixzz2B2DMObMi


          W podanym powyżej artykule są widoczne manipulacje, jedną (klasyczna) zaznaczyłam gwiazdką.

          *- temu przeczy treść tego, co Jowita pisała na swoim fotoblogu.
          Rodzice dziewczynki byli rozwiedzeni, obiecali jej, że wrócą do siebie i znowu będą pełną rodziną jeżeli Jowita zgodzi się usunąć tę ciążę.
          Oszukali dziewczynkę, bo wcale się nie zeszli, tylko tata - gdy już było po wszystkim - zabrał Jowitę na wakacje do Wietnamu.

          Dn. 9 czerwca GW przyznaje, że informacja o gwałcie jest nieprawdziwa.

          > Agata nie chciała urodzić dziecka i szukała dla siebie i swojej matki wsparcia
          > w tej sprawie.

          Po raz kolejny - fakty temu przeczą. Zarówno to co pisała Jowita, jak i to co - gdy zajdzie taka potrzeba - będą zeznawały koleżanki z klasy Jowity.

          Porządkując
          - Jowita szukała pomocy, bo chciała urodzić to dziecko.
          - Jej matka szukała pomocy, bo chciała zmusić córkę do aborcji, pamiętam, że w początkowej fazie pomagała w tym Nowicka.

          > Nie złamano prawa bo Agata chciała usunąć ciążę.


          To, że ostatecznie podpisała zgodę na aborcję nie znaczy wcale, iż tego chciała.
          Decyzja ta została wymuszona na dziewczynce i nie jest wykluczone, że w tej sprawie ruszy proces karny.

          > Tak tak, znamy tę legendę, zapoznać z tym blogiem mogli się wyłącznie wybrańcy
          > z chrześcijańskiego lobby na rzecz podziemia aborcyjnego. proszeni o linki jak
          > zwykle gadali, że nie mogą udostępniać

          Nie mogli rozpowszechniać linku do tego bloga, bo i bez tego mieli dosyć problemów.
          Ja jednak bez trudu ten blog odnalazłam, był ogólnodostępny w sieci, nie trzeba było się logować, żeby mieć do niego dostęp.

          I przestań chrzanić o "chrześcijańskim lobby na rzecz podziemia aborcyjnego", bo jest to prawnie ścigane pomówienie. Obrońcy godności życia ludzkiego nie są na liście płac aborcyjnego podziemia. Nota bene - Sąd udowodnił, że na liście płac lobby aborcyjnego była Nowicka.
          Co do podziemia aborcyjnego - to w gestii polskich władz (policja, Prokuratura, Sądy) leży podjęcie starań, aby takowe zostało zlikwidowane.

          Już teraz wiem, kto prezentował stronę polskiego państwa - wcale się nie dziwię, że nie przedstawiono dowodów na to, iż treść Pozwu mocno mija się z prawdą.
          • opornik4 Re: krótka notatka z audycji 07.11.12, 10:15
            - odnosi się do sprawy "Agaty".

            Audycja w Pr I PR

            Program "Sterniczki" 3 listopada 2012

            W dyskusji udział biorą: Anna Grodzka, Małgorzata Fuszara, Monika Gąsiorowska, Małgorzata Sadurska.

            Prowadzący - Robert Kowalski ostatnie kilka minut audycji poświęca wydanemu przez ETPC wyroku, w sprawie 14 l. dziewczyny, która cztery lata temu została zgwałcona, wspólnie z matką jeździła od szpitala do szpitala, bo próbowała dokonać aborcji...

            Głos zabiera Monika Gąsiorowska - jedna z pełnomocniczek "Agaty", która pomagała wygrać tę sprawę.

            "Trybunał doszedł do wniosku, że doszło do naruszenie prawa do życia prywatnego, rodzinnego w zakresie dostępu do usług medycznych, w tym przypadku legalnego przerwania ciąży, a także nieuprawnionego ujawnienia danych osobowych i medycznych skarżącej.Uznał, że dziewczynka została w sposób nieludzki i poniżający potraktowana, w swojej drodze ubiegania się i dojścia do usługi medycznej, do której była uprawniona, a także orzekł, że była pozbawiona wolności, ponieważ Sąd Rodzinny umieścił małoletnią w placówce opiekuńczej, odseparowując ją od matki, od rodziny, ..."

            Mówi Małgorzata Fuszara : "narusza się nie tylko normy etyczne, ale i prawne, bo tutaj było naruszonych kilka norm prawnych, zarówno dostęp do zabiegu medycznego, jak i przede wszystkim poszanowanie życia prywatnego, naruszenie tajemnicy lekarskiej, bo przecież skądś te grupy, które tam chciały doprowadzić do tego, żeby ona nie wykonała tego zabiegu dowiedziały się o całej sprawie i jest to absolutnie niedopuszczalne (prowadzący - sugeruje, że ze szpitala musiały te informacje wypłynąć) jestem ciekawa czy w tej sprawie jest prowadzone jakiekolwiek postępowanie, ..."

            Gąsiorowska mówi, że postępowania o naruszenie tajemnicy lekarskiej były prowadzone, i że zostały umorzone.

            (pod. moje)
            ***
            Mój komentarz.

            1. Do głosu nie dopuszczono już Małgorzaty Sadurskiej - jest z Lublina, historia Agaty jest jej doskonale znana.

            2. Zarówno w tej audycji (Jedynka zeszła na psy), jak i innych mediach wiodącego nurtu jest cały czas mowa o "dziewczynce, która zaszła w ciążę w wyniku gwałtu", co jest ewidentnym kłamstwem.

            3. Przerwanie życia człowieka w fazie prenatalnej - życie to jest chronione Konstytucją RP - określa się mianem "dostęp do usług medycznych".

            4. Z tego co jest mi wiadomo, szpitale (chodzi o więcej niż jeden) nie naruszyły tajemnicy lekarskiej. Nic więc dziwnego, że Prokuratura wniesione sprawy umorzyła.
            Informacje o "Agacie" najpierw podawały mainstreamowe media, następnie ktoś (domyślam się, że mógł to być uczeń ze szkoły Jowity) wrzucił jej dane do sieci i napisał o prowadzonym przez dziewczynkę fotoblogu.
            Każdy, kto czytał wtedy tego bloga (był ogólnie dostępny, nie trzeba było się logować), na bieżąco śledził przebieg wydarzeń.
            Czyli - swoją historię upubliczniła sama Jowita, nie tylko prowadząc wtedy bloga, ale i prosząc koleżanki ze swojej klasy o pomoc, bo ona chciała urodzić to dziecko.
            • obraza.uczuc.religijnych Re: krótka notatka z audycji 07.11.12, 10:30
              opornik4 napisała:


              > 1. Do głosu nie dopuszczono już Małgorzaty Sadurskiej - jest z Lublina, histori
              > a Agaty jest jej doskonale znana.

              Skąd wiesz że jest doskonale znana?

              > 2. Zarówno w tej audycji (Jedynka zeszła na psy), jak i innych mediach wiodąceg
              > o nurtu jest cały czas mowa o "dziewczynce, która zaszła w ciążę w wyniku gwałt
              > u", co jest ewidentnym kłamstwem.

              No pewnie że to nie był gwałt, sama się prosiła zapewne, jak to zwykle z babami bywa.

              > 3. Przerwanie życia człowieka w fazie prenatalnej - życie to jest chronione Kon
              > stytucją RP - określa się mianem "dostęp do usług medycznych".

              Bo to jest dostęp do usług medycznych. I super że jest chronione konstytucją (lewacką przecież)

              > 4. Z tego co jest mi wiadomo, szpitale (chodzi o więcej niż jeden) nie naruszył
              > y tajemnicy lekarskiej. Nic więc dziwnego, że Prokuratura wniesione sprawy umor
              > zyła.

              No pewnie że z tego co ci wiadomo, wybierasz to co uważasz za wygodne dla ciebie, to co ci podsuną.

              > Informacje o "Agacie" najpierw podawały mainstreamowe media, następnie ktoś (do
              > myślam się, że mógł to być uczeń ze szkoły Jowity) wrzucił jej dane do sieci i
              > napisał o prowadzonym przez dziewczynkę fotoblogu.

              Tak tak, znów ten mityczny blog, do którego linki to była strasznie strzeżona tajemnica.

              > Każdy, kto czytał wtedy tego bloga (był ogólnie dostępny, nie trzeba było się l
              > ogować), na bieżąco śledził przebieg wydarzeń.

              No właśnie nie każdy mógł go przeczytać bo różne kataryny robiły z linków do niego straszną tajemnicę.

              > Czyli - swoją historię upubliczniła sama Jowita, nie tylko prowadząc wtedy blog
              > a, ale i prosząc koleżanki ze swojej klasy o pomoc, bo ona chciała urodzić to d
              > ziecko.

              Tak tak, te kłamstewka Terlika i najfeld niech już znikną z przestrzeni publicznej i przestaną zatruwać umysły leningów.
          • obraza.uczuc.religijnych Re: Tak, tak, a kataryna czytała bloga Agaty 07.11.12, 10:22
            opornik4 napisała:

            > Czytałaś bloga Jowity?

            Nie, to był blog tylko dla wybranych umacnianych w wierze że Agata nie chciała aborcji. Najprawdopodobniej dzieło frondystów.

            > > > 1. To nie szpital ujawnił sprawę "Agaty", zrobiły to mainstreamowe
            > media.
            > >
            > > Kłamstwa Terlikowskiego i Najfeld nas nie interesują.
            >
            > To masz źródło z GW
            >
            > GW (2008-06-11),
            > Jak sprawa wyszła na jaw?
            >
            > "Dwa tygodnie temu w szkole Agaty rozeszła się informacja, że jest ona w ciąży
            > i że ma mieć aborcję. Ktoś ze szkoły powiadomił policję. Zdaniem dziewczynki in
            > formacje o ciąży mógł też przekazać policji ginekolog, do którego zgłosiła się,
            > gdy zobaczyła pozytywny wynik testu ciążowego. Policja skontaktowała się z mat
            > ką.
            >
            > Według funkcjonariuszy matka w rozmowie z nauczycielami potwierdziła, że dziewc
            > zyna jest w ciąży, i powiedziała, że stara się o dokument, który pozwoli na abo
            > rcję. Od jednego z nauczycieli - zdaniem nadkom. Andrzeja Porczaka, komendanta
            > III komisariatu w Lublinie - policja dowiedziała się, że "Agata chce urodzić".
            >
            > Dlaczego pojawił się sąd rodzinny i prokuratura?
            >
            > Policja nabrała podejrzeń, że dziewczyna może być nakłaniana do aborcji wbrew s
            > wej woli, i zawiadomiła sąd rodzinny. Ten z urzędu wszczął sprawę o pozbawienie
            > praw rodzicielskich i umieścił Agatę w pogotowiu opiekuńczym. Zdaniem Mariusza
            > Tchórzewskiego, wiceprezesa Sądu Rejonowego w Lublinie, to typowa procedura.
            >
            > W sprawę włączyła się lubelska prokuratura, która z sądu dostała sygnał, że Aga
            > ta może być nakłaniana do przerwania ciąży, i teraz to sprawdza. W rozmowie z "
            > Gazetą" Agata zaprzecza*, że rodzice naciskali, żeby przerwała ciążę."
            >
            > Więcej... wyborcza.pl/1,91027,5299873,Co_wiemy_o_sprawie_Agaty.html#ixzz2B2DMObMi
            >
            >
            > W podanym powyżej artykule są widoczne manipulacje, jedną (klasyczna) zaznaczył
            > am gwiazdką.
            >
            > *- temu przeczy treść tego, co Jowita pisała na swoim fotoblogu.
            > Rodzice dziewczynki byli rozwiedzeni, obiecali jej, że wrócą do siebie i znowu
            > będą pełną rodziną jeżeli Jowita zgodzi się usunąć tę ciążę.
            > Oszukali dziewczynkę, bo wcale się nie zeszli, tylko tata - gdy już było po wsz
            > ystkim - zabrał Jowitę na wakacje do Wietnamu.

            To co napisała "Jowita" na mitycznym blogu przeczy temu co powiedziala mediom, więc ten frondystyczny blog można schować między bajki. Zwłaszcza że widziały tego bloga tylko opornik i kataryna, znane manipulantki.

            > Dn. 9 czerwca GW przyznaje, że informacja o gwałcie jest nieprawdziwa.
            >
            > > Agata nie chciała urodzić dziecka i szukała dla siebie i swojej matki wsp
            > arcia
            > > w tej sprawie.
            >
            > Po raz kolejny - fakty temu przeczą. Zarówno to co pisała Jowita, jak i to co -
            > gdy zajdzie taka potrzeba - będą zeznawały koleżanki z klasy Jowity.

            I co? Zeznawały? Blog Jowity to żaden fakt, to mit.

            > Porządkując
            > - Jowita szukała pomocy, bo chciała urodzić to dziecko.
            > - Jej matka szukała pomocy, bo chciała zmusić córkę do aborcji, pamiętam, że w
            > początkowej fazie pomagała w tym Nowicka.

            Źle uporządkowane, bo oparte na kłamstwach.

            > To, że ostatecznie podpisała zgodę na aborcję nie znaczy wcale, iż tego chciała

            No pewnie, przecież ty wiesz lepiej dzięki jej mitycznemu blogaskowi, którego nikt nigdy nie widział poza tobą i znaną manipulantką kataryną, która jak sama przyznała, gdy brakuje jej faktów to je sobie wymyśla.

            > Decyzja ta została wymuszona na dziewczynce i nie jest wykluczone, że w tej spr
            > awie ruszy proces karny.

            Tak tak, już widzę jak ruszy.

            > > Tak tak, znamy tę legendę, zapoznać z tym blogiem mogli się wyłącznie wyb
            > rańcy
            > > z chrześcijańskiego lobby na rzecz podziemia aborcyjnego. proszeni o link
            > i jak
            > > zwykle gadali, że nie mogą udostępniać
            >
            > Nie mogli rozpowszechniać linku do tego bloga, bo i bez tego mieli dosyć proble
            > mów.

            No typowa macierewiczowska zagrywka: nie ujawnię źródeł bo przyjdzie seryjny samobójca.
            dziewczyna założyła blogaska a nikt nie mógł go czytać, czy to nie komiczne?

            > Ja jednak bez trudu ten blog odnalazłam, był ogólnodostępny w sieci, nie trzeba
            > było się logować, żeby mieć do niego dostęp.

            Super, nie trudno nabrać się na takie zagrywki jak blogasek założony przez frondystów.

            > I przestań chrzanić o "chrześcijańskim lobby na rzecz podziemia aborcyjnego", b
            > o jest to prawnie ścigane pomówienie. Obrońcy godności życia ludzkiego nie są n
            > a liście płac aborcyjnego podziemia. Nota bene - Sąd udowodnił, że na liście pł
            > ac lobby aborcyjnego była Nowicka.

            Nie przestanę chrzanić, bo to prawda. Nie muszą być na liście płac, tu chodzi po prostu o zwykłe kolesiostwo.

            > Co do podziemia aborcyjnego - to w gestii polskich władz (policja, Prokuratura,
            > Sądy) leży podjęcie starań, aby takowe zostało zlikwidowane.

            Niestety, ustawa antyaborcyjna to uniemożliwia, a wręcz je poszerza.

            > Już teraz wiem, kto prezentował stronę polskiego państwa - wcale się nie dziwię
            > , że nie przedstawiono dowodów na to, iż treść Pozwu mocno mija się z prawdą.

            No to kto reprezentował?
            • opornik4 Re: Tak, tak, a kataryna czytała bloga Agaty 07.11.12, 10:30
              obraza.uczuc.religijnych napisał:

              > Nie, to był blog tylko dla wybranych umacnianych w wierze że Agata nie chciała
              > aborcji. Najprawdopodobniej dzieło frondystów.

              Jowita tego bloga zaczęła prowadzić dużo wcześniej, niż zaszła w ciążę.
              Ponieważ był to fotoblog, było tam mnóstwo zdjęć.
              Poznałam całą historię jej miłości z Krzysiem. Dowiedziałam się, że ma radość ze współżycia, ale.. "niestety Krzyś nie lubi gumek".
              Poznałam z historii zdjęć: ją, jej koleżanki, Krzysia, mamę, siostrę, w późniejszym czasie, już "po" tatę i podróż do Wietnamu.

              Więc na bank - nie było to dzieło Frondy.
              • obraza.uczuc.religijnych Re: Tak, tak, a kataryna czytała bloga Agaty 07.11.12, 10:36
                Tak tak, a linki do tego bloga to była najściślej strzeżona tajemnica. Bo Jowita nie chciała by ktoś czytał jej bloga. na szczęście opornik i kataryna do niego dotarły ale nie udostępniały linków bo to było niebezpieczne.
                • opornik4 Re: Tak, tak, a kataryna czytała bloga Agaty 07.11.12, 10:42
                  obraza.uczuc.religijnych napisał:

                  > Tak tak, a linki do tego bloga to była najściślej strzeżona tajemnica. Bo Jowit
                  > a nie chciała by ktoś czytał jej bloga. na szczęście opornik i kataryna do nieg
                  > o dotarły ale nie udostępniały linków bo to było niebezpieczne.

                  Słuchaj - gdyby Jowita nie chciała, żeby blog był powszechnie dostępny, to mogła założyć go w ten sposób, iż wchodzić tam mogły by tylko osoby zalogowane.
                  Nie tylko ja i chyba Kataryna (nic o niej nie wiem poza tym, że jest blogerką) czytałyśmy wpisy na tym blogu, było tam bardzo dużo aktywnych uczestników, praktycznie każdy mógł się zalogować, a wtedy wpisywać swoje komentarze. Niezalogowani mogli tylko czytać.
                  • opornik4 Re: Tak, tak, a kataryna czytała bloga Agaty 07.11.12, 10:44
                    Dopowiem jeszcze, że w tej historii uczestniczyłam nie na zasadzie gapia, ale z przyczyn bardzo osobistych. Osobiście bardzo mnie walnęła ta historia.
                    I nie dzieliłam się wtedy z nikim tym co tam przeczytałam.
                    • kotek.filemon Re: Tak, tak, a kataryna czytała bloga Agaty 07.11.12, 10:45
                      opornik4 napisała:

                      > Osobiście bardzo mnie walnęła ta historia.

                      W głowę?
                    • obraza.uczuc.religijnych Re: Tak, tak, a kataryna czytała bloga Agaty 07.11.12, 10:50
                      Ja też uczestniczyłem w tej sprawie z przyczyn osobistych, nie tak jak np. Terlikowski albo Najfeld - żeby zarobić na swojej książce, jak widać kłamliwej.
                  • obraza.uczuc.religijnych Re: Tak, tak, a kataryna czytała bloga Agaty 07.11.12, 10:48
                    I dlatego nigdzie nie podawano do tego bloga linków w czasie gdy toczyła się cała sprawa. Bo to było niebezpieczne przecież, a kataryna twierdziła, że Agata/Jowita by sobie tego nie życzyła.
                    • kotek.filemon Re: Tak, tak, a kataryna czytała bloga Agaty 07.11.12, 11:04
                      Znane blogerki śledcze chciały oszczędzić Agacie vel Jowicie wizyty Seryjnego Samobójcy a ty tu sobie żarty stroisz.
                      • obraza.uczuc.religijnych Re: Tak, tak, a kataryna czytała bloga Agaty 07.11.12, 11:14
                        Mnóstwo osób czytało tego bloga ale Agata nie życzyła sobie by wchodzono na jej blogasa.
                        • opornik4 Re: Tak, tak, a kataryna czytała bloga Agaty 07.11.12, 19:17
                          obraza.uczuc.religijnych napisał:

                          > Mnóstwo osób czytało tego bloga ale Agata nie życzyła sobie by wchodzono na jej
                          > blogasa.

                          Rozumiem więc, że też czytałaś teksty na tym blogu.
                          Wobec tego wiesz doskonale, że Jowitę zmuszono do aborcji.
                          • obraza.uczuc.religijnych Re: Tak, tak, a kataryna czytała bloga Agaty 07.11.12, 20:43
                            Nie, nie rozumiesz.
          • kotek.filemon Re: Tak, tak, a kataryna czytała bloga Agaty 07.11.12, 10:22
            opornik4 napisała:

            > I przestań chrzanić o "chrześcijańskim lobby na rzecz podziemia aborcyjnego", b
            > o jest to prawnie ścigane pomówienie. Obrońcy godności życia ludzkiego nie są n
            > a liście płac aborcyjnego podziemia. Nota bene - Sąd udowodnił, że na liście pł
            > ac lobby aborcyjnego była Nowicka.

            Sąd wydał w tej sprawie tak kuriozalny wyrok, że nie wiedziałem, czy się śmiać, czy płakać. Na tej samej zasadzie na liście płac lobby aborcyjnego znalazłem Caritas Archidiecezji Warszawskiej, który otrzymał niemałą darowiznę od firmy medycznej produkującej środki antykoncepcyjne. Myślę, że jeśli napiszę, że prymus Kowalczyk jest na liście płac przemysłu aborcyjnego, to sąd uzna moją argumentację za słuszną na tej samej podstawie, na której uznali za słuszny bełkot Najfeld.

            I nie używaj pojęć, których nie rozumiesz - jedno z nich jest w cytacie.
    • mietowe_loczki Czy Katarzyna Sadło 07.11.12, 09:59
      prezes Fundacji Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego (znana blogerka, ale nicka nie ujawniam, bo podobno bardzo dba o swoją prywatność), dorzuciła się już do odszkodowania, które państwo polskie będzie wypłacać Agacie po przegranej sprawie w Strasburgu?
      • opornik4 Re: Czy Katarzyna Sadło 07.11.12, 10:23
        mietowe_loczki napisała:

        dorzuciła się już do
        > odszkodowania, które państwo polskie będzie wypłacać Agacie po przegranej spraw
        > ie w Strasburgu?

        A jaki byłby powód, aby miała się dorzucać.
        To co te baby wyłudziły w Strasburgu zostanie wypłacone z Budżetu Państwa, a więc kieszeni wszystkich podatników.
        • kotek.filemon Re: Czy Katarzyna Sadło 07.11.12, 10:28
          opornik4 napisała:

          > To co te baby wyłudziły w Strasburgu zostanie wypłacone z Budżetu Państwa, a wi
          > ęc kieszeni wszystkich podatników.

          A powinno być wypłacone z kieszeni katoświrów uniemożliwiających przeprowadzenie legalnej aborcji. Co do ostatniego eurocenta.
        • obraza.uczuc.religijnych Baby? 07.11.12, 10:32
          Teraz Agata to baba?
          • opornik4 Re: Baby? 07.11.12, 10:37
            Baby i to na dodatek ordynarnie kłamiące to: matka Jowity, działaczki lobujące za powszechnym dostępem do aborcji, i Jowita też, jest już dorosła więc dobrze sobie zdaje sprawę - a co najmniej powinna - że przed Trybunałem kłamała.
            • obraza.uczuc.religijnych Re: Baby? 07.11.12, 10:41
              Ja tam znam innych bajkopisarzy: Terlikowski, Najfeld i różni Frondyści, którzy teraz robią głupie miny do zlej gry i dalej płyną w swoich bajkach.
        • mietowe_loczki Re: Czy Katarzyna Sadło 07.11.12, 21:23
          opornik4 napisała:

          > mietowe_loczki napisała:
          >
          > dorzuciła się już do
          > > odszkodowania, które państwo polskie będzie wypłacać Agacie po przegranej
          > spraw
          > > ie w Strasburgu?
          >
          > A jaki byłby powód, aby miała się dorzucać.

          Za wściubianie nosa w nieswoje sprawy. Na to powinien być jakiś paragraf. Skoro można było ukręcić swego czasu Agora-Lex, może dałoby się także zrobić coś w sprawie Get-The-Fuck-Out-Of-My-Life Lex. Może ukróciłoby to zapędy takiej kataryny, która w tej dziedzinie biła wtedy rekordy.

          > To co te baby wyłudziły w Strasburgu zostanie wypłacone z Budżetu Państwa, a wi
          > ęc kieszeni wszystkich podatników.

          Bez komentarza.
    • lech1966 Re: Pamiętacie sprawę Agaty z Lublina? 07.11.12, 21:08
      Bardzo dobrze ze wygrała...Niech sie ktos wreszcie w tym kraju opamieta,,pomysli normalnie a nie politycznie- mocherowo,,polska powinna wszystkim pokrzywdzonym wypłacac takie odszkodowania za to ze gdzie nie spojzec - tam jest bajzel...
      • opornik4 Re: Pamiętacie sprawę Agaty z Lublina? 08.11.12, 04:24
        lech1966 napisał:
        > Polska powinna wszystkim pokrzywdzony
        > m wypłacac takie odszkodowania za to ze gdzie nie spojzec - tam jest bajzel...

        No to.. marsz do Strasburga:
        - co najmniej 50% pacjentów polskich szpitali,
        - 100% pensjonariuszy więzień,
        - 100% wychowanków Zakładów Opiekuńczo-Wychowawczych,
        - właściciele firm, którym nie zapłacono za budowę autostrad i Stadionu Narodowego,
        - i pewnie jeszcze jakieś grupy się znajdą.

        Tylko nie zapominajcie - za to wszystko zapłaci polski podatnik. :)
        • obraza.uczuc.religijnych Re: Pamiętacie sprawę Agaty z Lublina? 08.11.12, 08:28
          Jeśli złożą tak jak Agata to dlaczego nie?
    • avoid.0 Re: Pamiętacie sprawę Agaty z Lublina? 09.11.12, 16:41
      Doskonale pamiętam tą sprawę, żywo się nią interesowałam tym bardziej że Jowita to moja krajanka. Znalazłam w internecie dane osobowe dziewczyny ujawnione bez jej wiedzy i zgody przez Frondę. Użytkownicy forum opublikowali wiadomość od ks. Podstawki który namawiał ich aby wysyłać listy protestacyjne do szpitala w Lublinie w którym miała być przeprowadzona aborcja. Mając dane osobowe dziewczyny nietrudno było znaleźć jej bloga. I tutaj czuję się w obowiązku naprostować wszelkie przekłamania popełnione przez Opornika4. Nie przypominam sobie żadnych wpisów dotyczących używania bądź nie używania prezerwatyw oraz radości czerpanej z seksu. Większość wpisów Jowity stanowiły jej wiersze, a te jak wiadomo nigdy nie mają oczywistej interpretacji. Ja odniosłam wrażenie że mam do czynienia z nieco egzaltowaną nastolatką która wiecznie przeżywa jakieś zawody miłosne. Nie doszukałam się na jej blogu ani słowa o aborcji, żadnej jej sugestii. Jedynie jej przyjaciele w komentarzach pytali czy już wróciła z operacji i czy wszystko ok. Obecnie Jowita prowadzi nowego fotobloga, można tam zobaczyć jej zdjęcia na których roześmiana spędza czas z przyjaciółmi i nowym chłopakiem. Zero rozsławionego syndromu poaborcyjnego. Gdyby dziewczyna była niezadowolona z faktu przeprowadzonej aborcji nigdy nie poszłaby skarżyć Polski to Trybunału w Strasburgu. To chyba oczywiste ?
      • opornik4 Re: Pamiętacie sprawę Agaty z Lublina? 10.11.12, 00:53
        avoid.0 napisała:

        >Znalazłam w internecie dane osobowe dziewczyny ujawnione bez
        > jej wiedzy i zgody przez Frondę.

        Te dane wpisał jakiś forumowicz, Redakcja nie miała na to wpływu.

        > Użytkownicy forum opublikowali wiadomość od k
        > s. Podstawki który namawiał ich aby wysyłać listy protestacyjne do szpitala w L
        > ublinie w którym miała być przeprowadzona aborcja.

        O tym to ja z kolei nic nie wiem, na tego typu wpis nie trafiłam.

        > Nie przypominam sobie ż
        > adnych wpisów dotyczących używania bądź nie używania prezerwatyw

        W komentarzach na blogu był wpis Jowity: "Krzyś nie lubi gumek", czy coś w tym stylu, zapamiętałam to dobrze.

        Ja odniosłam wrażenie że mam do czy
        > nienia z nieco egzaltowaną nastolatką która wiecznie przeżywa jakieś zawody mił
        > osne.

        Ja jednak odniosłam inne wrażenie, może nie zwróciłam uwagi na "miłosne zawody" przed Krzysiem - widziałam zakochaną nastolatkę. Do dzisiaj pamiętam buzię tego chłopca, on wyglądał jak dzieciak.

        > Nie doszukałam się na jej blogu ani słowa o aborcji, żadnej jej sugestii.

        Słowa aborcja ja też sobie nie przypominam, ale nietrudno było się domyśleć o co chodzi, było też widać, że matka wywiera na dziewczynkę presję, że ta szuka pomocy.
        Pamiętam jej bardzo smutne oczy przed i jeszcze smutniejsze po, i ten ponury klimat czerni fotek. Później było już nieco lepiej - wyjazd do Wietnamu i ..więcej już ujawniała nie będę.

        Gdyby dziewczyna była niezadowolona z
        > faktu przeprowadzonej aborcji nigdy nie poszłaby skarżyć Polski to Trybunału w
        > Strasburgu. To chyba oczywiste ?

        To wcale nie jest oczywiste. Dziewczę stało się cyniczne i jak zobaczyło możliwość wyciągnięcia sporej kasy, to poszło na całość.
        Dziewczyno, w końcu 45 tys.Eu piechotą nie lata - babki zrobiły interes swojego życia.

        > i nowym chłopakiem.

        To kiedy następna skrobanka? Teraz już będzie kasa, żeby "prywatnie zrobić".

        Ja jestem ciekawa - jak się czują teraz koleżanki Jowity? - te które dziewczyna wtedy prosiła o pomoc.





        • kalllka Re: 10.11.12, 01:30
          poki co to nazbyt ciekawiscie i cudzym kosztem- kolezanko poornik.
          • opornik4 Re: 10.11.12, 09:43
            Po prostu uważam, że należy informować ludzi o prawdzie, tym bardziej gdy w grę wchodzi kasa, którą wyłudzono, a zapłacić mają za to wszyscy podatnicy.
        • avoid.0 Re: Pamiętacie sprawę Agaty z Lublina? 10.11.12, 16:02
          > Te dane wpisał jakiś forumowicz, Redakcja nie miała na to wpływu.

          Doprawdy ? Na ten wpis też nie miała wpływu ? Dlaczego nie został usunięty ? Najpewniej dlatego, że redakcja pochwala takie metody : www.fronda.pl/forum/w-warszawskim-szpitalu-chca-zabic-nienarodzone-dziecko-wyslij-apel,160.html?page=1&#comments-anchor

          To zmodyfikowana przez jakiegoś forumowicza wiadomość od księdza Podstawki który namawia do wysyłania listów protestacyjnych do szpitala w którym ma się odbyć aborcja. Oto treść oryginalnego listu, który do tej pory widnieje na forach internetowych. ( Linka nie podam gdyż zawiera dane osobowe nastolatki ):

          "Drodzy przyjaciele!
          W Szpitalu Ginekologiczno-Położniczym w Warszawie przy ul. Inflanckiej ma zastać dokonana aborcja u 14-letniej Jowity V.. N..... Proszę piszcie listy z protestem. Dziewczynka znajduje się w bardzo trudnej sytuacji. Jej matka wywiera na nią presję, by poddała się tej zbrodniczej procedurze. Wiem o tym, bo rozmawiałem z nią osobiście. W sprawę zaangażowałem m.in. Polską Federację Ruchów Obrony Życia i Rzecznika Praw Dziecka i jeszcze kilka instytucji i osób prywatnych. Wasza, nasza pomoc jest niezbędna. Nie bądźmy obojętni. Chodzi przecież o życie ludzi. Aborcja ma być wykonana we środę - 4 czerwca lub piątek. Proszę też o modlitwę w tej sprawie.

          Adres szpitala:
          Szpital Ginekologiczno-Połoźniczy
          im. Krysi Niżyńskiej - "Zakurzonej"
          ul. Inflancka 6
          00-189 Warszawa
          Najlepiej wysyłać faksem na sekretariat - 022 635 84 39
          lub mail: sekretariat@szpital-inflancka.pl

          Pozdrawiam!
          Ks. Krzysztof Podstawka
          Przewodniczący Funduszu Obrony Życia Archidiecezji Lubelskiej"

          Czy ksiądz podstawka miał prawo angażować się w tą całą sprawę ? Czy miał prawo rozpowszechniać dane osobowe dziewczyny w środowisku pro-life ? Czy ona sobie tego życzyła ? Śmiem wątpić. Jak przyznał sam Podstawka na konferencji prasowej o spawie nie dowiedział się bezpośrednio od dziewczyny ale od swoich informatorów których personaliów nie chciał ujawnić. Rozpisujące się o sprawie portale internetowe podejrzewają, że tymi informatorami byli ordynatorka oddziału ginekologii dr Wanda Skrzypczak i dr Jacek Solarz dyrektor szpitala w Lublinie.

          > W komentarzach na blogu był wpis Jowity: "Krzyś nie lubi gumek", czy coś w tym
          > stylu, zapamiętałam to dobrze.

          Cóż, Twoje słowa przeciwko moim. Przydało by się na forum więcej ludzi którzy pamiętają tego bloga. Z tego co zarejestrowałam, notki o tym niepozornym blondynku również były pisane wierszem i nic konkretnego nie dało się z nich wywnioskować oprócz nastroju w jakim były pisane. A już na pewno na ich podstawie nie można było twierdzić, że ten chłopak jest sprawcą ciąży (choć być może rzeczywiście nim jest). To akurat i tak nie jest istotne dla sprawy.

          > Słowa aborcja ja też sobie nie przypominam, ale nietrudno było się domyśleć o c
          > o chodzi, było też widać, że matka wywiera na dziewczynkę presję, że ta szuka p
          > omocy.

          Gdzie było widać tą presję ? Gdzie na jej blogu były prośby o pomoc ? Wtedy specjalnie przeglądałam jej wpisy pod kontem aborcji i niczego takiego się nie doszukałam.

          > Pamiętam jej bardzo smutne oczy przed i jeszcze smutniejsze po, i ten ponury kl
          > imat czerni fotek. Później było już nieco lepiej - wyjazd do Wietnamu i ..więce
          > j już ujawniała nie będę.

          Cały jej blog składał się głównie ze smętnych, depresyjnych wierszy o zawiedzionej miłości. ( Chyba, że aktualnie była zakochana to pojawiały się jakieś pozytywniejsze treści ). Cały blog był dosyć mroczny, ona chyba miała wtedy taki styl, pamiętam że niekiedy wklejała teksty metalowych piosenek. Tak więc nawet jeśli w czasie aborcji na jej blogu nie wyczytałaś niczego pozytywnego to o niczym to jeszcze nie świadczy. Zresztą trudno mieć dobry humor kiedy masz 14-lat, jesteś się w nieplanowanej ciąży, której losy śledzi cała Polska, pro-lifowcy ślą listy protestacyjne do Twojego szpitala, i z ich wniosku trafiasz do pogotowia opiekuńczego i to wszystko w niecałe 20 dni !!! Kto by to wytrzymał ?

          > To wcale nie jest oczywiste. Dziewczę stało się cyniczne i jak zobaczyło możliw
          > ość wyciągnięcia sporej kasy, to poszło na całość.
          > Dziewczyno, w końcu 45 tys.Eu piechotą nie lata - babki zrobiły interes swojego
          > życia.

          No tak, jak jakieś fakty przeczą tezom pro-lifowców to tym gorzej dla tych faktów. Żeby jakąś sprawę zechciał rozpatrzyć Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu skarżący musi wyczerpać wszelkie dostępne w kraju środki prawne, co zajmuje zwykle miesiące jak nie lata. Sama sprawa przed ETPC również pochłania mnóstwo czasu i środków. W moim odczuciu tylko ktoś bardzo zdeterminowany, przekonany o własnej krzywdzie i niemożności zadośćuczynienia decyduje się przejść tą całą drogę. Ale oczywiście wg was pro-lifowców odkąd Jowita zdecydowała inaczej niż byście sobie tego życzyli przerodziła się z biednego dziecka w cyniczną babę której zależy tylko na pieniądzach.

          >To kiedy następna skrobanka? Teraz już będzie kasa, żeby "prywatnie zrobić".

          A nie przyszło Ci do głowy, że wtedy też była na to kasa tylko Panie w swojej naiwności myślały że żyją w państwie prawa w którym bez problemu przeprowadzą legalną aborcję ?
          Dlaczego miały korzystać z podziemia skoro Jowicie przysługiwała legalna aborcja ?
          Robisz z dziewczyny dziwkę bo śmiała zadecydować o własnym życiu i co gorsze nie żałuje swojej decyzji, jest szczęśliwa, nie wraca do przeszłości ?

          > Ja jestem ciekawa - jak się czują teraz koleżanki Jowity? - te które dziewczyna
          > wtedy prosiła o pomoc.

          A skąd wiesz, że prosiła swoje koleżanki o pomoc ? Byłaś jedną z nich, czy może czytałaś w internecie jej prywatne smsy do koleżanek które bez jej wiedzy i zgody ujawniła szkoła ?
          • opornik4 Re: Pamiętacie sprawę Agaty z Lublina? 10.11.12, 17:06
            > Doprawdy ? Na ten wpis też nie miała wpływu ? Dlaczego nie został usunięty ? Najpewniej dlatego, że redakcja pochwala takie
            metody : rel="nofollow">www.fronda.pl/forum/w-warszawskim-szpitalu-chca-zabic-nienarodzone-dziecko-wyslij-apel,160.html?page=1&#comments-anchor

            Ale .. przecież ten wpis nie ujawniał danych osobowych dziewczynki.

            " Dziewczyna znajduje się w bardzo trudnej sytuacji. Jest pod silną Pro-aborcyjna presją jej najbliższego otoczenia."

            To była prawda.

            List/apel do lekarzy również nie łamał obowiązującego prawa. Było to błaganie o ocalenie nienarodzonego maleństwa.
            Poza tym - Jowicie proponowano daleko idącą pomoc.

            1. Nie wierzę, że ksiądz podał pełne dane dziewczyny, a w treści listu nie ma nic nagannego.
            Matka "Agaty" faktycznie wywierała na córkę olbrzymią presję.

            2. Inaczej odczytywaliśmy treść bloga, może różnimy się stopniem wrażliwości.

            3. Ksiądz miał obowiązek zaangażować się w tę sprawę i robił naprawdę dużo, aby Jowicie pomóc. Były zebrane pieniądze (kilkadziesiąt tysięcy złotych), które mogły umożliwić jej start w dorosłe życie, była propozycja mieszkania; była też propozycja adopcji - jej i malucha, albo tylko malucha, zależnie co by wybrała.

            4. Co do Krzysia, to Jowita pisała o nim też w komentarzach, jego zdjęcie było czarno białe (jeszcze dzisiaj bym je poznała), widać było, że chłopiec jest bardzo młodziutki.

            5. Co do ujawnienia personaliów dziewczyny, to prawdopodobnie wrzuciła je jakaś koleżanka Jowity.

            6. "Agata" poprosiła o pomoc konkretne osoby, chciała ocalić tę ciążę.
            Do Placówki Opiekuńczo-Wychowawczej zabrano ją wtedy, gdy było widać, że jest pod silną presją matki - moim zdaniem, był to błąd, należało ją raczej umieścić na ten czas w Rodzinie Zastępczej, która otoczyła by dziewczynkę troskliwą opieką.


            " Żeby jakąś sprawę zechciał rozpatrzyć Europejski Trybunał Praw Człowieka w
            Strasburgu skarżący musi wyczerpać wszelkie dostępne w kraju środki prawne, co zajmuje zwykle miesiące jak nie lata. Sama sprawa przed ETPC również pochłania mnóstwo czasu i środków.
            "

            1. Za tym stali propagatorzy aborcji, Nowicka i jej banda, to one finansowały wszystkie sprawy.
            2. Srodki w kraju zostały wyczerpane, bo nie dało się nikomu udowodnić popełnienia przestępstwa.
            Błąd - należało wtedy oskarżyć matkę Jowity o to, że zmusiła małoletnią do przerwania ciąży.
            3. Co do procesu przed ETPC, to jak już wspomniałam Trybunał został wprowadzony w błąd przez lobbystki za aborcją - miały w tym swój interes - a przy tym orzeczenie o torturach, jakim niby była poddana Jowita można by odnieść do co najmniej 50% pacjentów szpitali i chyba 100% wychowanków opiekuńczych placówek, bo realia w Polsce mocno odstają od zachodnich.

            " W moim odczuciu tylko ktoś bardzo zdeterminowany, przekonany o własnej krzywdzie i niemożności zadośćuczynienia decyduje się przejść tą całą drogę."

            Gdy na horyzoncie są dziesiątki tysęcy Euro, to zdeterminowanych będzie znaczna większość polskiego społeczeństwa. Zeby oprzeć się takiej pokusie, trzeba mieć wpojone zasady uczciwości.
            Jowitę poniekąd tłumaczy to, że aborcja niszczy osobowość - dla jej matki nie ma żadnego usprawiedliwienia.

            "A skąd wiesz, że prosiła swoje koleżanki o pomoc?"

            O tym dowiedziałam się już znacznie później, gdy maleństwo zostało zabite.
            Nie z internetu, mam w Lublinie znajomych, którym mam podstawy wierzyć.

            " Robisz z dziewczyny dziwkę bo śmiała zadecydować o własnym życiu i co gorsze nie żałuje swojej decyzji, jest szczęśliwa, nie wraca do przeszłości? "

            To był sarkazm z mojej strony. Nie robię z niej dziwki, po prostu znam życiowe realia. Przed przeszłością Jowita nie ucieknie, to ją dopadnie wcześniej czy później i daj Boże, żeby nie skończyła tak, jak Maria Czubaszek lub Wanda Nowicka.
            • opornik4 Re: Dopowiedzenie 10.11.12, 17:10
              Znalazłam ten apel. Sprawdzę czy faktycznie umieścił go ksiądz, a jeżeli tak, to dlaczego zdecydował się podać pełne dane dziewczyny.
          • 2nikt Jowita 11.11.12, 01:16
            Drogi avoid.0, a czy zmienilabys zdanie gdybyś zobaczyła pisane przez Jowite wiadomości z prośba o pomoc? Takie wiadomości istnieją i ja nie mam wątpliwości, ze Jowita będąc w szpitalu w Lublinie nie chciała dziecka zabic. To bardzo wrażliwa dziewczyna, ale tak bardzo chciała normalnego domu, ze uległa presji bliskich. Myśle ze gdyby w sprawę nie wmieszala się pewna prawniczka, dla której rozterkach dziecka nie miały znaczenia, dziecko Jowity by dziś żyło.
            A opornik nie powinien się tak rozpedzac. Może Jowita nas wszystkich jeszcze zaskoczy i powie jak było. Na pewno wiele razy chcialaby cofnac czas. Paradoksalnie, Jowito, jeśli tak jest, wciąż możesz dać życie! Tyle dzieci można uratować... I zasypiac będziesz spokojnie.
            Twoj Anioł Stróż
Inne wątki na temat:
Pełna wersja