Do znawców prawa pytanie.

30.10.12, 18:41
Czy zamachu dokonuje także ten, kto ma świadomość, że może do niego dojść?
Podążając krok dalej:
Czy można „zamachnąć się” nieświadomie?
    • yoma Re: Do znawców prawa pytanie. 30.10.12, 18:47
      Można, i to kiełbikiem.
    • Gość: ka_p_pa Re: Do znawców prawa pytanie. IP: *.interwan.pl 30.10.12, 19:27
      Lepiej abyś nie wiedział. Niewiele lepiej, ale lepiej. Możesz zasłonić się nieświadomością.
    • mjot1 Ma rację naród smoleński! chyba… 31.10.12, 19:15
      Bo jeżeli zgodnie z obowiązującą literą prawa:
      - przestępstwo obrazy uczuć religijnych popełnia ten, kto ma świadomość, że może do niego dojść,
      - jesteś zabójcą, bo np. ktoś skasuje twoje zaparkowane autko, w którym ty drzemałeś sobie spokojnie nawalony, bo żona wywaliła cię z chałupy,
      - możesz zostać skazany za to, że ktoś (nie ty) coś zamierzał (casus Rywina),
      - itp. itd.,
      to PiSowska tragifarsa pt.: „Zamach Smoleński” okazuje się być dziełem poważnym wielce, zasadnym i jak najbardziej uprawnionym.
      Oczywistą oczywistością jest też, że poszczególne osoby tej sztuki charakteryzujące się bylejakością, bałaganiarstwem, dzięki swej żarliwej wierze w pomoc boską czy innej fantazji jak nic układają się w międzynarodowy zorganizowany spiskowy układ.
      A to, że działali nieświadomi istnienia innych sprawców i czynów swych nie ma tu przecie najmniejszego znaczenia. Przeciwnie; niezbitym jest dowodem ich zbrodni.
    • wielki_czarownik Tak 31.10.12, 22:40
      Istnieje coś takiego, jak zamiar ewentualny. Polega to na tym, że sprawca zdaje sobie sprawę z ryzyka i się na nie godzi. To znaczy nie chce np. kogoś zabić, ale zdaje sobie sprawę, że jego zachowanie (np. cios nożem) może być śmiertelny i godzi się na takie ryzyko - czyli coś w stylu "nie chcę zabić, ale jak coś to trudno".
    • mjot1 Z nadzieją 01.11.12, 11:53
      36% wierzy w zamach.
      www.tvn24.pl/polacy-nie-wierza-w-zamach-ale-chca-powolania-miedzynarodowego-zespolu,286137,s.html
      I to jest budujące! Powszechnie przecie wiadomym jest, że głęboka i bezgraniczna wiara wystarczy, by „ciałem się stało”.
      Tak nam już niewiele brakuje by stan najwyższej szczęśliwości, spokoju i prawdy absolutnej osiągnąć…
      • nehsa Re: Z nadzieją 01.11.12, 15:03
        Ja, nieustannie gębę z podziwu otwieram, jak słyszę o dokonaniach sędziów, i sędziowskich gremiów, oraz o ich interpretacjach polskiego, obłudnego prawa, czyli bezprawia.
        Te interpretacje ostatnie, jakoś mi nie pasują do segmentu w KK odnoszącym się do sprawców wypadków komunikacyjnych, którzy to sprawcy, jak zakłada cuchnący obłudą polski ustawodawca,
        wszystkie przestępcze zdarzenia dokonują z tak zwanej winy nieumyślnej.
        • dcio Re: Z nadzieją 01.11.12, 19:31
          oczewiscie, ze mozna nieswiadomie kogos zamordowac, bo nie chcialo sie kogos zabic t to nie podleh\ga karze, wystarczy udowodnic ze nie ma sie wyksztalcenia medycznego by poderzniecia gardla bylo bez winy
Inne wątki na temat:
Pełna wersja