remik.bz
02.11.12, 16:46
Cyt z GW
......"Tak, jestem gotów oddać te pieniądze (a nawet lokal Frondy i jej dotacje), ale pod jednym warunkiem. (...) Najpierw musicie sprawić, że dziecko Agaty, które zginęło na skutek waszych działań, waszych kłamstw i oszczerstw, odzyska życie" - pisze Tomasz Terlikowski w odpowiedzi na dzisiejszy tekst Wojciecha Maziarskiego "Terlikowski, oddaj kasę!".
Wojciech Maziarski z "Gazety Wyborczej" zaapelował dzisiaj do Tomasza Terlikowskiego, aby oddał pieniądze, które Polska ma zapłacić jako zadośćuczynienie za naruszenie praw dziewczyny, której w 2008 r. naczelny "Frondy" - zdaniem dziennikarza - chciał uniemożliwić przeprowadzenie legalnej aborcji.
"Tomek - mówię do Terlikowskiego - wisisz nam kupę kasy. 30 tys. euro, które zapłaciliśmy jako zadośćuczynienie dla Agaty, 15 tys. euro dla jej mamy i 16 tys. zwrotu kosztów postępowania. Razem 61 tys. euro. Tak orzekł Europejski Trybunał Praw Człowieka" - pisze Maziarski i wyjaśnia, że Terlikowski powinien oddać w sumie "ćwierć bańki",
"Fascynuje" mię język Pana Maziarskiego - taki nowoczesny, europejski, "amerykański" .
A tak naprawdę Panie Maziarski -zaślepiony kasiorą jakos nie zauwazył Pan najwaznieszej sprawy :dziecko Agaty miałoby dzis 4 lata, pewnie szłoby do przedszkola, potem szkoła , moze studia, może byłoby dobrym nauczycielem, może naukowcem, muzykiem, może zawodowym kierowcą , może.......teraz to juz nie ma znaczenia. Liczy się tylko kasa.