oszolom-z-radia-maryja
20.11.12, 08:53
To zjawisko towarzyszy nam od 20lat, co najmniej. Ludzie odgradzają się od swoich sąsiadów coraz większymi murami. To zjawisko ogólnokrajowe. Zwł ci którym sie lepiej powodzi odgradzają sie od biedniejszej reszty albo przenoszą sie tam gdzie mieszkają inni bogacze od których, tez sie odgradzają wysokim murem. To ostatnio przestaje wystarczać. Polakom mur już nie wystarcza i zaczynają sadzić wokół muru wysokie drzewa z gatunków szybko rosnących. Co jest grane? czegoś takiego nie ma nigdzie w całej tej tzw cywilizowanej Europie. A aż do poł ;lat 90tych minionego stulecia ludzie chętnie rozmawiali ze swoimi sąsiadami, ławki były umieszczane z przodu a płot ył druciany by z ulicy bylo wszystko widac no i z tego podwórza było wszystko widać co sie na ulicy dzieje a dziś? Dlaczego tak sie dzieje? Kiedyś chyba juz ten watek poruszałem ale z biegiem lat widzę że jest coraz gorzej pod tym wzgl. całe grodzone osiedla odizolowane od reszty murem drzewami naszpikowane elektroniką, jeszcze tylko pól minowych i zasieków tu brakuje. Co się z wami dzieje rodacy? Ja wokół swego ogródka nie posadziłem żadnych wysokich drzew, zrobili to za mnie moi sąsiedzi.. nawet na dzień dobry nikt nie chce odpowiadać? a potem sie dziwicie dlaczego nikt nie zareagował kiedy za ścianą w domu czy w mieszkaniu obok coś złego się dzieje..