Jak dokuczyc współlokatorom?

17.12.12, 01:02
witam. Mieszkam w akademiku, i jak to w akademikach bywa mam problem ze współlokatorami, a właściwie współlokatorkami. Pochodzą z Litwy i Białorusi, czyli ruskie jestem tu chyba jedyną polką. Dziele z nimi kuchnie i łazienkę. Zachowują się jakby je ktoś z lasu wypuścił. Krzyczą w nocy jak zwierzęta, bo to normalnym krzykiem nazwać nie można, słuchają głosno muzyki, sprowadzają typów jak z ruskiej mafii na imprezy czuć alkoholem na korytarzu, ze jak ktoś sie przejdzie to od razu jest pijany. O sprzątaniu nie wspomnę. W dodatku oni mają coś ze słoniną. Lodówka jest zawalona słoniną i smalcem, w zamrażarce nie ma miejsca, bo wszędzie jest słonina. Nie spie juz tygodniami przez te krzyki, nie wyrabiam już. Przeniesienie jest możliwe dopiero na drugi semestr. Do tej pory chciałabym im trochę dokuczyc.
    • narfi Re: Jak dokuczyc współlokatorom? 17.12.12, 02:51
      Ciezko cos doradzic, ale na wszelki wypadek warto poczytac ponizszy link :)

      bron.iweb.pl/viewtopic.php?t=47616
    • magda.magda9 Re: Jak dokuczyc współlokatorom? 17.12.12, 09:01
      Jak współlokatorzy zapadną w sen po kolejnej imprezie, Ty nad ranem weź wiertarkę udarową i zrób kilka dziurek w ścianie na swoje nowe obrazki, które właśnie zakupiłaś. Jeśli sama nie potrafisz (żałuj) poproś jakiegoś kolegę. Wiem, że to chwyt poniżej pasa ale czasami chamstwo trzeba chamstwem jak inaczej nie rozumie. Jest jeszcze jeden sposób - podłącz się do imprezy.
    • propanstwowiec Samoobrona 17.12.12, 17:12
      To masz pecha, że jesteś inna. A może jesteś przeciwniczką demokracji? Pokolenia walczyły na to co masz (mamy). Gdyby jeszcze agresorki były Polkami - a tak sprawa brzydko pachnie. Oby nie okrzyknięto cię rasistką i antyeuropejską! Zobacz jak mało chętnych do odpowiedzi.
      A poważnie, to wiesz, w naszej rzeczywistości rozwiązanie takiego problemu to raczej sprawa beznadziejna. Możesz próbować. Postępowanie jest standardowe.
      1. Najpierw grzecznie poprosić, żeby tak nie czyniły (jako demokrata i lub chrześcijanin nie zakładasz z góry złej woli tylko niewiedzę)
      2. Potem zwracasz uwagę (raz jeszcze spokojnie), i uzasadniasz dlaczego, takie postępowanie ci przeszkadza. Zdziwisz się, iż niekiedy agresor może być szczerze zdziwiony twoimi zastrzeżeniami
      3. Następnie nie odpuszczasz i ponawiasz zwracanie uwagi.
      Ale, cóż, argumenty – sprawa nieobca i Forum – docierają tylko do osób o pewnym stopniu kultury.
      4. Pozostaje: pokazanie siły, że nie jesteś wobec nich bezradna, wykazujesz swoją determinację i wolę (to zadziwiająco działa). Musisz wybadać jakie mają słabe punkty. A więc może lubią spać nad ranem, wtedy nastawiasz muzykę (przecież od 6 podobno to dozwolone)i robisz np. głośno gimnastykę (dodatkowo otwierając okno powodujesz przeciąg, sama ubierz się ciepło!). To oczywiście przykład. Starasz się nie robić tego z nienawiścią (owszem to wojna), ale cel jest szczytny, przecież nie chodzi o zemstę i rewanż tylko - co jest konstruktywne - o pedagogiczne wykazanie drugiej stronie, że podobne zachowania bardzo przeszkadzają, są uciążliwe. Chodzi o to, żeby do ociężałych umysłów dotarło, że i ty możesz im uprzykrzyć pobyt (więc opłaca się zmienić swoje nawyki). Niejako wymuszasz liczenie się z tobą, gdy na domyślność nie ma co liczyć.
      Na żadną interwencję zewnętrzna nie licz (szkoda zachodu i rozczarowań). Tu nie Szwajcaria, Dania czy Holandia. U nas każdy musi radzić sobie sam.
      Powodzenia
    • mjot1 Re: Jak dokuczyc współlokatorom? 17.12.12, 18:36
      Jeżeli już, to… Skutecznie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja