Jedzenie karpia na Wigilię

18.12.12, 20:36
Śmieszy mnie uważanie zwyczaju jedzenia karpia za jakąś starą tradycję,której początki sięgałyby w odległą przeszłość.Tak naprawdę to żadna tradycja,tylko wynik przyzwyczajeń przetrwałych z czasów PRL-u ,kiedy karp i to na dodatek żywy był rybą najłatwiej dostępną przy niewielkim wyborze innych gatunków ryb.Śmieszy mnie,że ludzie na codzień jej nie tykający,stają się nagle jej wielkimi zwolennikami w czasie świąt.Dziwi mnie też ,że nie zabroniono jak dotąd sprzedaży żywych karpi.Po co je sprzedawać w ten sposób,kiedy mamy dziś taki wybór różnych rodzajów ryb?PRL-u już nie ma ,ale niestety wciąż często można spotkać ludzi kupujących tę rybę żywą,nie widzących w tym żadnego problemu,i uzasadniających swój wybór tradycją.
    • misiu-1 Re: Jedzenie karpia na Wigilię 18.12.12, 20:46
      A dlaczego miałoby się zabraniać sprzedaży żywych ryb? Nie tyko karpi przecież, bo żywe można kupić także amury, jesiotry, sumy czy pstrągi. O rybkach akwariowych i do oczek wodnych nie wspominając. A że jedzenie karpia w święta jest "nową, świecką tradycją", to akurat lewicowcom nie powinno przeszkadzać.
      • wildcat_x1 Re: Jedzenie karpia na Wigilię 18.12.12, 20:57
        A dlatego że są przechowywane i sprzedawane w warunkach powodujących straszne męczarnie, w tym duszenie się.ryby do akwariów i oczek to zupełnie inna bajka ,ponieważ one muszą dotrzeć tam żywe i w dobrej kondycji.Ale ty tego nigdy nie zrozumiesz,chłopku roztropku bez empatii.
        • misiu-1 Re: Jedzenie karpia na Wigilię 18.12.12, 21:09
          wildcat_x1 napisała:

          > A dlatego że są przechowywane i sprzedawane w warunkach powodujących straszne
          > męczarnie, w tym duszenie się.

          Gruba przesada. Przechowywane są w basenikach z wodą, więc o żadnych "strasznych męczarniach" nie ma mowy. To tylko manipulacja emocjami.

          > ryby do akwariów i oczek to zupełnie inna bajka ,ponieważ one muszą dotrzeć tam żywe i w
          > dobrej kondycji.

          Karpie też muszą dotrzeć żywe i w dobrej kondycji.

          > Ale ty tego nigdy nie zrozumiesz,chłopku roztropku bez empatii.

          Mówienie o empatii w odniesieniu do zwierząt jest kompletnym absurdem. Empatię możesz przejawiać wyłącznie w stosunku do istot czujących tak, jak ty. W przeciwnym przypadku jest to aberracja umysłowa. Wyobrażać możesz sobie nawet cierpienie krzesła, na którym siadasz, ale chwalić się tym to już przesada.
          • cudzyznajda Re: Jedzenie karpia na Wigilię 18.12.12, 21:30
            A mój laptop się tak tym zmęczył ,że chyba dam biedactwu troszkę odpocząć. Przegrzały mu się ledy,kondensatory jęczą z przepełnienia,a dioda Zenera się najadła elektronów,aż spuchła.
            Nie położę go na półce,bo ta jak zwykle zrobiła kwaśną minę. Potrzymam go tak w rączkach i podmucham w przegrzane żeberka radiatora. Nie przetrę go szmatką,bo ona prosiła by jej więcej nie brudzić.To się nazywa empatia.
            • seth.destructor Re: Jedzenie karpia na Wigilię 19.12.12, 20:27
              Moja była twierdziła, że komputer się na nią obraził, albo robi jej na złość...
    • karkowiak2plus Skoro Cię śmieszy to masz 18.12.12, 20:51
      ciekawe poczucie humoru.
      Mnie śmieszą inne takie tam.
    • Gość: Jojo Re: Jedzenie karpia na Wigilię IP: *.dip.t-dialin.net 18.12.12, 20:59
      dzikie kociska lubiom zywe karpie przeciez,smieszny jestes Jinks
    • 8ar8ara Popieram, ale... 18.12.12, 21:29
      wildcat_x1 napisała:

      > Śmieszy mnie uważanie zwyczaju jedzenia karpia za jakąś starą tradycję,której p
      > oczątki sięgałyby w odległą przeszłość.Tak naprawdę to żadna tradycja,tylko wy
      > nik przyzwyczajeń przetrwałych z czasów PRL-u ,kiedy karp i to na dodatek żywy
      > był rybą najłatwiej dostępną przy niewielkim wyborze innych gatunków ryb.Śmiesz
      > y mnie,że ludzie na codzień jej nie tykający,stają się nagle jej wielkimi zwole
      > nnikami w czasie świąt.Dziwi mnie też ,że nie zabroniono jak dotąd sprzedaży ży
      > wych karpi.Po co je sprzedawać w ten sposób,kiedy mamy dziś taki wybór różnych
      > rodzajów ryb?PRL-u już nie ma ,ale niestety wciąż często można spotkać ludzi ku
      > pujących tę rybę żywą,nie widzących w tym żadnego problemu,i uzasadniających sw
      > ój wybór tradycją.

      Popieram, ale kto powiedzial, ze tradycja rodem z PRL-u musi byc zla tradycja?
      • billy.the.kid Re: Popieram, ale... 18.12.12, 22:14
        cóż, przygłupy nie wiedzą że karp OD ZAWSZE był bardzo ceniona rybą w polsce.
        w dokumentach są zapisy ze zamekj wawelski w czasach kr.jadźki i jogajły kupował spore ilosci karpia.
        p[rzeczytajcie gamonie PANA TADEUSZA. 12 księga. opis uczty.

        a idioci myślą ze kjarpia wynalazła mateńka-komuna.
        • shymoons Re: Popieram, ale... 18.12.12, 23:30
          Ale w tej księdze nie ma nic na temat jedzenia karpi przez Kr. Jadźkę i jej męża.... chyba coś Ci się pomyliło albo literatura nie ta :)
          • billy.the.kid Re: Popieram, ale... 19.12.12, 00:32
            jadźka bartdzo lubiła rybki a karpiki w szczególnosci.co do jej małzonka-nie wiem.
        • 8ar8ara Re: Popieram, ale... 19.12.12, 01:01
          billy.the.kid napisał:

          > cóż, przygłupy nie wiedzą że karp OD ZAWSZE był bardzo ceniona rybą w polsce.
          > w dokumentach są zapisy ze zamekj wawelski w czasach kr.jadźki i jogajły kupow
          > ał spore ilosci karpia.
          > p[rzeczytajcie gamonie PANA TADEUSZA. 12 księga. opis uczty.
          >
          > a idioci myślą ze kjarpia wynalazła mateńka-komuna.

          Moze bylo tak, ze to za komuny karp trafil pod strzechy i do wielkiej plyty?... ;)
    • massaranduba Re: Jedzenie karpia na Wigilię 18.12.12, 23:16
      wildcat_x1 napisała:

      > Śmiesz
      > y mnie,że ludzie na codzień jej nie tykający,stają się nagle jej wielkimi zwole
      > nnikami w czasie świąt

      A mnie nie smieszy, raczej dziwi, bo karpie dla mnie sa zwierzetami domowymi. Moje koi nie tylko sa oswojone, ale poznaja domownikow, daja sie glaskac, jedza z reki. Po co mialabym je jesc ? To oczywiste, ze nalezy je humanitarnie traktowac, poniewaz jak wszystkie kregowce odczuwaja zarowno bol jak i stres.
      • misiu-1 Re: Jedzenie karpia na Wigilię 19.12.12, 08:47
        massaranduba napisała:

        > A mnie nie smieszy, raczej dziwi, bo karpie dla mnie sa zwierzetami domowymi. Moje koi nie > tylko sa oswojone, ale poznaja domownikow, daja sie glaskac, jedza z reki.

        ...napisz jeszcze, że mruczą i łaszą się, a jak już zjedzą z ręki, to się obliżą i podziękują.

        > Po co mialabym je jesc ?

        Jak się kupuje gupiki do akwarium to przecież nie do jedzenia. Ale my tu o karpiu królewskim.

        > To oczywiste, ze nalezy je humanitarnie traktowac, poniewaz jak wszystkie kregowce
        > odczuwaja zarowno bol jak i stres.

        Dokładnie. Najpierw ogłuszyć pałką (może być wałek do ciasta), potem sprawnie, ostrym nożem, odciąć głowę.
        • madcowboy Re: Jedzenie karpia na Wigilię 19.12.12, 11:05
          misiu-1 napisał:

          > Dokładnie. Najpierw ogłuszyć pałką (może być wałek do ciasta), potem sprawnie,
          > ostrym nożem, odciąć głowę.
          >

          ciebie pysiu11 tak by trzeba, w ramach odchwaszczania narodu i swietlanej przyszlosci
          • misiu-1 Re: Jedzenie karpia na Wigilię 19.12.12, 11:17
            Wy, lewaki, macie duże doświadczenie w odchwaszczaniu narodu w imię świetlanej przyszłości, prawda?
            Ten miłośnik zwierząt to dopiero odchwaścił.
            • madcowboy Re: Jedzenie karpia na Wigilię 19.12.12, 13:40
              biedny pysiu12, mozdzek ci wypralo latanie za jarusiem po wiecach i mieszkanie z mamusia, wszedzie lewakow widzisz
        • massaranduba Re: Jedzenie karpia na Wigilię 19.12.12, 12:22
          misiu-1 napisał:

          > ...napisz jeszcze, że mruczą i łaszą się, a jak już zjedzą z ręki, to się obliż
          > ą i podziękują.

          A co cie tak dziwi, ze ryba poznaje swojego opiekuna ? Rozczarowales sie, ze to nie plywajace warzywo ?

          > Ale my tu o karp
          > iu królewskim.

          A jakie to ma znaczenie i czym sie rozni koi od karpia krolewskiego ? Ubarwieniem, iloscia i rozmieszczeniem lusek ? Tak jak sazana mozna pomylic z amurem, tak lustrzenia mozna porownac do koi z blyszczaca luska. Zreszta jest tez bezluski karp (golec) . A i w naturze przeciez karpie tez czasem krzyzuja sie z karasiem.

          > Dokładnie. Najpierw ogłuszyć pałką (może być wałek do ciasta), potem sprawnie,
          > ostrym nożem, odciąć głowę.

          Nie zapomnij tylko wczesniej przydusic zywej ryby w foliowym worku, poziom hormonu stresu jaki bedzie miala na pewno wplynie znaczaco na smak jej miesa. Ale dla ciebie to chyba wszystko jedno jak smakuje, czyz nie ?
          A i jeszcze jedno- w Japonii karp symbolizuje wojownika- jego meskosc i walecznosc, rownoczesnie jest symbolem milosci, zycia, sily i szczescia. Jakie to zaskakujace w kontekscie naszego polskiego walenia palka w glowe umeczonej ryby, prawda ?
          • misiu-1 Re: Jedzenie karpia na Wigilię 19.12.12, 12:31
            massaranduba napisała:

            > A co cie tak dziwi, ze ryba poznaje swojego opiekuna ? Rozczarowales sie, ze to
            > nie plywajace warzywo ?

            Nie rozczarowałem się, bo to przecież jest pływające warzywo. Wegusie powiadają, że "jesteś tym, co jesz". No a karpie przecież jedzą warzywa, nie?

            > A jakie to ma znaczenie i czym sie rozni koi od karpia krolewskiego ? Ubarwieniem, iloscia i
            > rozmieszczeniem lusek?

            Biorąc pod uwagę, że w sklepach rybnych nie spotkałem nigdy w życiu karpi koi, jakaś różnica być musi.

            > Nie zapomnij tylko wczesniej przydusic zywej ryby w foliowym worku, poziom hormonu
            > stresu jaki bedzie miala na pewno wplynie znaczaco na smak jej miesa.

            Nie zapomnę. Stresu i związanych z nim konsekwencji smakowych pozbędzie się, jak popływa sobie luzem przez dzień-dwa w wannie.

            > Ale dla ciebie to chyba wszystko jedno jak smakuje, czyz nie ?

            Nie. Bardzo mi zależy na dobrym smaku.

            > A i jeszcze jedno- w Japonii karp symbolizuje wojownika- jego meskosc i walecznosc,
            > rownoczesnie jest symbolem milosci, zycia, sily i szczescia. Jakie to zaskakujace w
            > kontekscie naszego polskiego walenia palka w glowe umeczonej ryby, prawda ?

            A co nas obchodzą jakieś dalekowschodnie zabobony?
            • massaranduba Re: Jedzenie karpia na Wigilię 19.12.12, 13:12
              misiu-1 napisał:

              > Nie rozczarowałem się, bo to przecież jest pływające warzywo.

              Pudlo. Karp charakteryzuja sie ogromnym sprytem i walecznoscia. Ponadto ma dobry wech, wielokrotnie doskonalszy od swini czy psa. Karp doskonale rozroznia tez smaki- słony, kwasny, gorzki, jest zdecydowanym milosnikiem słodyczy. Ma imponujace pole widzenia. No i ma nadzwyczajny narzad sluchu, mowi sie nawet, ze karp caly jest jednym wielkim uchem. Posiada tez zdolnosc odbierania zmian cisnienia atmosferycznego, wlasciwie jako ich opiekun nie potrzebuje barometru, wystarczy spojrzec na intensywnoisc ich zerowania. Sa tez wrazliwe na dotyk i wyraznie lubia glaskanie. No ale skoro twierdzisz, ze to plywajace warzywa, to klocic sie nie bede.

              > Wegusie powiadają
              > , że "jesteś tym, co jesz". No a karpie przecież jedzą warzywa, nie?

              Znowu pudlo. Karp jest wszystkozerny i jest wielkim zarlokiem, potrafi doslownie wyskoczyc z wody na brzeg, zeby dosiegnac jakis zagubiony wsrod kamieni smakolyk. Nie gardzi pokarmem roslinnym, ale chetnie odzywia sie drobnymi zwierzetami wodnymi, w sklad ich jadlospisu wchodza tez owady i slimaki. Moje uwielbiaja slodka kukurydze z puszki i zielona salate.

              > A co nas obchodzą jakieś dalekowschodnie zabobony?

              Ciebie nic, nie ma obowiazku poznawania innych kultur i tradycji.

              • misiu-1 Re: Jedzenie karpia na Wigilię 19.12.12, 14:27
                massaranduba napisała:

                > Pudlo. Karp charakteryzuja sie ogromnym sprytem i walecznoscia. Ponadto ma dobr
                > y wech, wielokrotnie doskonalszy od swini czy psa. Karp doskonale rozroznia tez
                > smaki- słony, kwasny, gorzki, jest zdecydowanym milosnikiem słodyczy. Ma impon
                > ujace pole widzenia. No i ma nadzwyczajny narzad sluchu, mowi sie nawet, ze kar
                > p caly jest jednym wielkim uchem. Posiada tez zdolnosc odbierania zmian cisnien
                > ia atmosferycznego, wlasciwie jako ich opiekun nie potrzebuje barometru, wystar
                > czy spojrzec na intensywnoisc ich zerowania. Sa tez wrazliwe na dotyk i wyrazni
                > e lubia glaskanie.

                Miałem kupić jednego, ale skoro tak zachwalasz, to wezmę dwa.

                > Znowu pudlo. [...] Moje uwielbiaja slodka kukurydze z puszki i zielona salate.

                To dlaczego pudło, skoro potwierdzasz, że jedzą warzywa?

                > nie ma obowiazku poznawania innych kultur i tradycji.

                Jakbyś zgadła. Skoro obrzydzanie naszej własnej tradycji stało się nieomal cnotą, to dlaczego obce miałyby być lepsze?
    • misiu.jeden "Świąteczny" karp 19.12.12, 08:56
      "Świąteczny" karp:
      tiny.pl/238p
      • billy.the.kid Re: "Świąteczny" karp 19.12.12, 09:08
        jakaś taka zabarwiona/na czerwono/ woda na tem zdjęciu.
    • Gość: inkwizytor Re: Jedzenie karpia na Wigilię IP: *.warszawa.vectranet.pl 19.12.12, 11:51
      Co Wyście się tak przyczepili do karpia? A jeśli zmienimy menu i zamiast karpia będziemy spożywać sandacza (który bardzo mi smakuje zresztą) to tegoż sandacza nie należy najpierw zabić przed konsumpcją? Sam umrze ze strachu? Zawracanie kijem Wisłą...
      I karpia i sandacza trzeba zabić, więc po co to larum nad karpiem/o karpia? Jest uprzywilejowany przez Was, a jeżeli tak to dlaczego?
      To po pierwsze, a po drugie karp, a zwłaszcza karp królewski ma ogromne łuski, które wysuszone i włożone do portfela przynoszą szczęście w finansach.
      W zabobony można nie wierzyć, ale spróbować nie zawadzi...
      • Gość: Jojo Re: Jedzenie karpia na Wigilię IP: *.dip.t-dialin.net 19.12.12, 12:14
        sandacza czy innego "rekina" tez zjemy ale na wieczerza wilijno,karp...i basta
      • voxave Re: Jedzenie karpia na Wigilię 19.12.12, 18:46
        Jak nosilłm łuski w portfelu-----pieniądze sie mnie nie trzymały.

        Jak po latach, w złości, wyrzuciłam te śmieci z portfela----zamieszkały tam pieniądze :)
    • t-zorro Bez Karpia 19.12.12, 18:05
      Zawsze byłem przeciwnikiem jedzenia karpia w Święta , a jestem wychowany w tradycyjnej, chrześcijańskiej rodzinie. Cieszmy się Świętami bez ukatrupiania stworzeń. Nie wyobrażam sobie dzisiaj, żeby karp pływał w mojej wannie, a potem co? Kto miałby go zabić? Ja? No dzisiaj wprawdzie kobiety są płcią silniejszą, ale na swoją żonę bym nie liczył! Teraz moja rodzina poprzestaje na smacznych uszkach kapuściano-grzybowych, zupie grzybowej oraz barszczu. A i tak wszyscy czekamy na słodkie.

      A więc „Bez Karpia w Święta”!
      • Gość: sroda Re:po niemiecku polska wigilijna IP: *.pools.arcor-ip.net 19.12.12, 18:34
        kulebiak
        karp w sosie piwnym
        i inne androny u nowobogackich w warsiawce
        w niemieckiej tv upublicznione
      • Gość: Jojo Re: Bez Karpia.. IP: *.dip.t-dialin.net 19.12.12, 19:09
        ..to nie swieta....a czekolade mam ciagle w byfyju,Zorro bidnys na te swieta
Inne wątki na temat:
Pełna wersja