nehsa
28.12.12, 20:36
Jestem młody, jak jagody po św.Marcinie,
ale żadnej nie przepuszczę, skoro się nawinie.
"Sylwester" to fantastyczna dóbka. Pamiętam takie "cuda", jakie w tę noc się działy, że na ich wspomnienie, marzę by stały się ciałem.
Z doświadczenia wiem, że najbardziej udane, owocne są maskowe sylwestrowe bale.
Po jednym z takich SYLWESTROWYCH BALI, w których miałem szczęście uczestniczyć, jako posiadacz kilku masek, wyniosłem z BALU porzekadło: Ile masek, tyle lasek!
Ale dzisiaj, przydałyby się inne porady.