Miałam sklep mogłam godnie żyć .

16.01.13, 17:51
Miałam sklep mogłam godnie żyć jeździłam z rodziną na wakacje , gdy nadszedł kapitalizm i otwarto na przeciwko mnie trzy supermarkety , teraz nie stać mnie już nawet na papier toaletowy aby wytrzeć sobie dupę , powiedziała kobieta która całe życie zajmowała się handlem . Kapitalizm okazał się dla mnie sodomą i gomorą , dziecko woła że jest głodne że chce jeść , a co ja mu powiem że nie , że nie mam bo pokonał mnie system który nastał . Kiedy na więcej nie będzie już mnie stać i kiedy będę już na was spoglądać z góry , starajcie się żyć tak aby podobna sytuacja was nie musiała nigdy spotkać , aby do waszego mieszkania nie musiał nigdy zapukać głód . A co wy o tym wszystkim myślicie , czy w systemie który nastał mogło by się znaleźć miejsce dla wszystkich , albo liczy się tylko biznes i inny człowiek nie ma już dla nas takiego znaczenia .
    • calun_torunski mialam Odre 1304 16.01.13, 17:57
      > Miałam Odre 1304 mogłam godnie żyć jeździłam z rodziną na wakacje , gdy nadszedł ka
      > pitalizm i zaklad zakupil trzy komputery PC, teraz nie stać mnie ju
      > ż nawet na papier toaletowy aby wytrzeć sobie dupę , powiedziała kobieta która
      > całe życie zajmowała się dziurkowaniem kart do komputera Odra 1304 . Kapitalizm okazał się dla mnie sodomą i gomo rą , dziecko woła że jest głodne że chce jeść , a co ja mu powiem że nie , że n
      > ie mam bo pokonał mnie system który nastał . Kiedy na więcej nie będzie już mni
      > e stać i kiedy będę już na was spoglądać z góry , starajcie się żyć tak aby pod
      > obna sytuacja was nie musiała nigdy spotkać , aby do waszego mieszkania nie m
      > usiał nigdy zapukać głód . A co wy o tym wszystkim myślicie , czy w systemie
      > który nastał mogło by się znaleźć miejsce dla wszystkich , albo liczy się tylko
      > biznes i inny człowiek nie ma już dla nas takiego znaczenia .
      • nazimno Az tak stary jestes, calunie? 16.01.13, 18:00
        Pewnie tak stary jak ten turynski...
        • palnick Stary albo nie, ale durny aż miło. 16.01.13, 18:02

          • calun_torunski Obelga glupca to wiecej niz pochwala medrca 16.01.13, 18:04
            buahahahahhaa
        • calun_torunski przeciez kapitalizm nie nastal az tak dawno 16.01.13, 18:03
          > Pewnie tak stary jak ten turynski...

          moze nie tak stary ale na pewno prawdziwszy
          • nazimno Kapitalizm wprowadzili juz Fenicjanie. 16.01.13, 18:16
            Tylko to .................... swa nazwe otrzymalo dopiero znacznie pozniej.

            PS
            Tylko prawda sie liczy, tylko prawda, ...
            • calun_torunski Kapitalizm wprowadzili juz Fenicjanie. 16.01.13, 18:18
              ale to byl kapitalizm z ludzka twarza

              bez supermarketow
              • nazimno I to wqu...lo Rym do tego stopnia, ze 16.01.13, 18:26
                chcac wyeliminowac konkurencje, rozpoczal serie wojen punickich
                z Kartaginczykami.

                Byly wtedy bazary, ktore, smiem twierdzic, oferowaly towary znacznie
                bardziej luksusowe, niz to g...o z dzisiejszych supermarketow.
                • krzysztom123 Re: I to wqu...lo Rym do tego stopnia, ze 16.01.13, 18:50
                  nazimno napisał:

                  > chcac wyeliminowac konkurencje, rozpoczal serie wojen punickich
                  > z Kartaginczykami.
                  >
                  > Byly wtedy bazary, ktore, smiem twierdzic, oferowaly towary znacznie
                  > bardziej luksusowe, niz to g...o z dzisiejszych supermarketow.
                  Wystarczy tylko że supermarkety były by w niedzielę zamknięte i miejsce na rynku znalazło by się wtedy dla wszystkich .
                • krzysztom123 Re: I to wqu...lo Rym do tego stopnia, ze 16.01.13, 18:55
                  nazimno napisał:

                  > chcac wyeliminowac konkurencje, rozpoczal serie wojen punickich
                  > z Kartaginczykami.
                  >
                  > Byly wtedy bazary, ktore, smiem twierdzic, oferowaly towary znacznie
                  > bardziej luksusowe, niz to g...o z dzisiejszych supermarketow.
                  Teraz kupujemy bo tanio i jemy kiełbasę która ma 7 % mięsa .
                  • 6burakow Re: I to wqu...lo Rym do tego stopnia, ze 16.01.13, 23:38
                    krzysztom123 napisał:

                    > Teraz kupujemy bo tanio i jemy kiełbasę która ma 7 % mięsa .

                    Mozesz kupic taka co ma 100%. Dlaczego winisz kogos za swoj wlasny wybor?
    • cookies9 Re: Miałam sklep mogłam godnie żyć . 16.01.13, 17:59
      >Miałam sklep mogłam godnie żyć jeździłam z rodziną na wakacje , gdy nadszedł kapitalizm<

      Najlepsze czasy sklepikarze mają za sobą...kiedyś kartki,znajomości, sprzedaż spod lady
      - dziś tylko wspomnienie.
      • calun_torunski godne zycie na hadlu octem i musztarda ??? 16.01.13, 18:05
        ciekawe ...
      • krzysztom123 Re: Miałam sklep mogłam godnie żyć . 16.01.13, 18:52
        cookies9 napisała:

        > >Miałam sklep mogłam godnie żyć jeździłam z rodziną na wakacje , gdy nadsze
        > dł kapitalizm<
        >
        > Najlepsze czasy sklepikarze mają za sobą...kiedyś kartki,znajomości, sprzedaż s
        > pod lady
        > - dziś tylko wspomnienie.
        Teraz kasa idzie po za granice , do miliarderów baronów tego świata .
    • porannakawa01 Re: Miałam sklep mogłam godnie żyć . 16.01.13, 18:23
      Popełniła błąd nie planując przyszłości na 5-10 lat do przodu i nie zabezpieczając się na wypadek jak wyżej i na czas przerzuceniu aktywności i kapitału w inne miejsce, w inną branżę.
      Dinozaury muszą wyginąć.
      • krzysztom123 Re: Miałam sklep mogłam godnie żyć . 16.01.13, 18:56
        porannakawa01 napisała:

        > Popełniła błąd nie planując przyszłości na 5-10 lat do przodu i nie zabezpiecza
        > jąc się na wypadek jak wyżej i na czas przerzuceniu aktywności i kapitału w inn
        > e miejsce, w inną branżę.
        > Dinozaury muszą wyginąć.
        Popełniła błąd nie była świadoma tego , że kapitalizm zostawi ją z gołą dupą .
      • black-emissary Re: Miałam sklep mogłam godnie żyć . 16.01.13, 21:45
        Popełniła błąd nie biorąc pod uwagę rewolucji... To rzeczywiście karygodne!
        • 6burakow Re: Miałam sklep mogłam godnie żyć . 16.01.13, 23:36
          black-emissary napisała:

          > Popełniła błąd nie biorąc pod uwagę rewolucji...

          Przeciez mogla ewoluowac rozbudowujac sklep. Teraz moglaby byc wlascicielka hipermerketu.
          • black-emissary Re: Miałam sklep mogłam godnie żyć . 16.01.13, 23:48
            Albo mogła wyewoluować w kangura i przeprowadzić się do Australii!
    • dystans4 Re: Miałam sklep mogłam godnie żyć . 16.01.13, 18:24
      Bierz przykład z tych, którzy doceniają rolę moralności:

      "It is nothing personal. It is strictly business."
      "Gdybyśmy przyjęli założenia czysto moralne, to byśmy nigdy niczego nie mieli" - by prezes Kaczyński.
      --
      buldog.
    • kora3 Awers i rewers 16.01.13, 18:57
      Widzisz tak to jest, że na pewno szkoda tej pani, tylko ta sytuacja jak każda, ma awers i rewers ...Za PRL-u kiedy ta pani miała sklep żyło jej się o wiele dostatniej niż innym. W państwowych sklepach były puste półki, albo byle co, a u niej znacznie lepszy towar zapewne, ale calą pewnością droższy niż tam. Pani wtedy nie myslała zapewne o całych rzeszach ludzi, których nie stać na zakupy u niej i muszą się oblizywać tylko widzac jej towar przez szybę.

      Nie powinna zatem oczekiwać, ze teraz, gdy też ma drozej niż w pobliskim dużym sklepie (tyle, ze teraz tam wszystko jest w wiekszym niż u niej wyborze i tańsze) ludzie z solidarności z nią kupią drożej - kupią w wyjątkowej sytuacji, ale normalnie pójda tam :)

      PS. nie nie głodowałam za PRL-u rzeklabym nawet, że u nas w domu było "bogaciej" niż w wielu innych, ale mimo to dostrzegam, że pani widzi tylko jedną stronę medalu - oczywście swoją
      • kora3 A i jeszcze jedno ... 16.01.13, 19:01
        Skoro pani, aż głoduje i nie stać ją nawet na papier toaletowy, to dlaczego nie szuka pracy? Ma wszak doświadczenie handlowe. Nawey jesli nie jest już najmłodsza, to moze znaleźć - w kasach np. w hiperach pracują kobitki koło 50-tki.

        aaaa, ze mało tam płacą, nie to, jak sie miało sklep za PRL-u? No sorry Gregory, mało, ale wiecej niż NOC, które obecnie pani ma. Mieć 1,5 tys. zeta a nie mieć to jest jednak róznica, nie?
        • krzysztom123 Re: A i jeszcze jedno ... 16.01.13, 19:27
          W Hiszpanii ci których dopadła bieda skaczą z okien i wszyscy są zadowoleni , bieda znika a biznes się kręci na pozostawionych przez nich nieruchomościach .
          • kora3 Demagogia Krzysztofie, ale ok 16.01.13, 19:46
            co proponujesz? Zamknięcie hipermarketów, czy administracyjne zmuszenie klientów do zakupów w reaktywowanym sklepie tej pani?
            Ceny bedą u niej na pewno wyższe niż w hiperach, więc kupujący, którzy TEZ mają okreslone pobory, czy dochody bedą sobie mogli pozwolić na mniej za taka samą kwote w jej sklepie. I moze na coś im np. braknie, na co nie zabrakłoby przy zakupach w hiperze, czy dyskoncie.

            Nie wszyscy muszą prowadzić sklep, czy inny włąsny biznes, jesli taki przestał iść, to moze warto zatrudnic się u kogoś, przebranzowić, przekwalifikować?
            • krzysztom123 Re: Demagogia Krzysztofie, ale ok 16.01.13, 19:48
              kora3 napisała:

              > co proponujesz? Zamknięcie hipermarketów, czy administracyjne zmuszenie klientó
              > w do zakupów w reaktywowanym sklepie tej pani?
              > Ceny bedą u niej na pewno wyższe niż w hiperach, więc kupujący, którzy TEZ mają
              > okreslone pobory, czy dochody bedą sobie mogli pozwolić na mniej za taka samą
              > kwote w jej sklepie. I moze na coś im np. braknie, na co nie zabrakłoby przy za
              > kupach w hiperze, czy dyskoncie.
              >
              > Nie wszyscy muszą prowadzić sklep, czy inny włąsny biznes, jesli taki przestał
              > iść, to moze warto zatrudnic się u kogoś, przebranzowić, przekwalifikować?
              Wystarczy tylko że supermarkety były by zamknięte w niedzielę i w sobotę otwarte do południa , wtedy każdy by mógł funkcjonować na rynku Polskim .
              • billy.the.kid Re: Demagogia Krzysztofie, ale ok 16.01.13, 19:53
                twój pambócek krzysiu chyba coraz bardziej cię nie lubi-takie głupoty wypisujesz.
                • krzysztom123 Re: Demagogia Krzysztofie, ale ok 16.01.13, 20:07
                  billy.the.kid napisał:

                  > twój pambócek krzysiu chyba coraz bardziej cię nie lubi-takie głupoty wypisuje
                  > sz.
                  To nie są głupoty , to jest po prostu takie życie .
                  • Gość: bhg Re: Demagogia Krzysztofie, ale ok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.13, 11:12
                    Nie, życie jest takie: jak mi zamkną hipermarkety w sobotę i niedzielę, to zrobię zakupy na 3 dni w piątek wieczorem a do małego sklepiku i tak nie pójdę - bo wybór marny a ceny wysokie.
              • seth.destructor Re: Demagogia Krzysztofie, ale ok 16.01.13, 23:07
                Mogłyby być otwarte i przez godzinę na tydzień, a i tak poszedłbym tam niż do zdzierającego z ludzi sklepikarza.
                • krzysztom123 Re: Demagogia Krzysztofie, ale ok 17.01.13, 00:03
                  seth.destructor napisał:

                  > Mogłyby być otwarte i przez godzinę na tydzień, a i tak poszedłbym tam niż do z
                  > dzierającego z ludzi sklepikarza.
                  Nie którzy mówią że zjedli by nawet gó-wno z supermarketu bo tanio , a czy jest naprawdę tak tanio , niestety nie ma to tylko taka reklama . Jedna kobieta powiedziała że jedzie dwa kilometry do supermarketu bo tam są ziemniaki 10 groszy taniej niż gdzie indziej , a jak przyjechała to powiedziała , o jej przecież nie policzyłam biletów chyba jestem teraz troszeczkę do tyłu . No cóż ale zobaczyła reklamę że tanio i wystartowała za nim jeszcze pomyślała .
                  • kora3 Krzysiu, a TY robisz zakupy? 17.01.13, 10:06
                    Pytam bez złośliwości :) Tylko cały czas nawalasz o tej reklamie, a wcale chyba nie zdajesz sobie sprawy o czym mowią inni.

                    Jasne, sa ludzie, jak opisana kobieta. Ale wcale nie tak dużo. Nie mówimy też o sytuacji, kiedy jakiś produkt jest tańszy w markecie, ale jest też dużo gorszej jakości. Mówimy o TYCH samych produktach - tej samej firmy, tej samej wagi, objętości. One są w marketach TAŃSZE i to są fakty. Niekiedy, gdy są promocje - drastycznie tańsze.
                    Prosty przykład, akurat nie ze sklepu małego i marketu, tylko porównanie cen pomiędzy sieciową drogerią i sieciowym marketem wielobranżowym. Mowa o TYCH samych produkatach, TYCH samych firm. Szampon w drogerii: 8,50 zł, w markecie - 11 zł, zel pod prysznic w D - 7 z groszami, w M- 9 z groszami, mydło w D- 2 zł, w M- ponad 3, pasta do zebów D (super promocja) - 9 zł, M - 16 zł. Pewnie, że jesli ktoś z rana stwioerdzi, ze qrde nie ma mydla, czy pasty do zebów to nie bedzie jechał czy szedł do drogerii (niedaleko, ale nie pod nosem np. u mnie), ale jesli takie zakupy robi jakieś przemyślane, gdy widzi, ze się te rzeczy kończą, to pójdzie (pojedzie) do drogerii, żeby nie przeplacać. Tylko na tym co wypisałąm masz mniej o 10 złotych. Dla niektórych ludzi to całkiem sporo, wiec nie dziw się, że chcą za to samo płącić mniej, jesli jest możliwośc.
                  • seth.destructor Re: Demagogia Krzysztofie, ale ok 18.01.13, 00:00
                    Nie tanio, ale o wiele taniej. Czyściej - w małych sklepikach jest masa towarów upchnięta byle jak na małej powierzchni. Ale to mały wybór, wszystko jest to samo, co w dużym sklepie, ale znacznie droższe. Ale nawet mi nie o pieniądze chodzi. Praktycznie nie spotkałem małego sklepu, w którym obsługa była miła, grzeczna i zabiegała o klienta. Wchodzisz - spojrzenie spode łba i powrót do plotkowania z sąsiadką. Dzień dobry - jakieś odburknięcie i zmierzenie wzrokiem, kto ty jesteś, pewnie złodziej. Jak ktoś jeszcze pracuje w sklepie to jest to zwykle jakaś flejtucha, która łazi za tobą krok w krok i się gapi na ręce udając, że przeciera półkę brudną szmatą. Smród towarzyszy często takim sklepikom albo wręcz przeciwnie - naperfumowane są odświeżaczami powietrza jak sklep z wykładzinami. Chcesz płacić - kartą często nie można albo można od iluś tam, "grosik będę winna" i poszed-won, bo jaśnie pani sklepowa zajęta obrazą majestatu, bo jej się przerwało letarg.
                    • bimota Re: Demagogia Krzysztofie, ale ok 18.01.13, 11:45
                      A TU WIELKI BIZNESMEN 2 BULKI KARTA MUSI KUPOWAC...

                      ALE MASZ PRZYGODY...
              • kora3 A wyjaśnij mi 16.01.13, 23:27
                dlaczego człowiek pracujący 12 godzon w sobote np. ma być skazany na droższe kupowanie u tej pani? Nie dośc, ze pracuje w wolny dzień to jeszcze ma dopłącać?
                • krzysztom123 Re: A wyjaśnij mi 16.01.13, 23:55
                  kora3 napisała:

                  > dlaczego człowiek pracujący 12 godzon w sobote np. ma być skazany na droższe ku
                  > powanie u tej pani? Nie dośc, ze pracuje w wolny dzień to jeszcze ma dopłącać?
                  Widzisz jesteś dusi groszem i mówisz że w mniejszym sklepie jest drożej , chyba supermarkety tak zasłoniły ci oczy , że nie wiesz jaka jest rzeczywistość , jak jest naprawdę . Nie wiesz gdzie jest zdrowa żywność i gdzie jest taniej , bo reklamy zrobiły z ciebie niewolnika i dałeś się po prostu nabrać , bo tak ci wmówili że tam tak tanio i zjadłbyś teraz nawet gó... bo mówili bo tanio .
                  • kora3 Nie masz jak widzę zadnych argumentów:) 17.01.13, 09:49
                    i dlatego używasz takich z przedszkola rodem "a ty jesteś głupi i masz wszy na pępku":)

                    Nie jestem żadnym danem hiperów, a tym bardziej trudno byłoby nazwać mnie dusigroszem, ba nawet oszczędną osobą :)
                    Tak się składa, że bardzo wielu rzeczy nie kupuję ani w hiperach, ani nawet w małych sklepach.
                    Np. chleba, jajek, czy owoców oraz warzyw.
                    Ale dzieje się tak z dwóch podstawowych powodów: mam możliwośc kupować np. jaja wiejskie, czy takież warzywa i stać mnie na to. Bo niestety te NAPRAWDE ekologiczne rzeczy są NAPRAWDĘ droższe niż z tego, czy innego sklepu.

                    Ale jest cały szereg produktów, które kupuję w sklepach np. soki, jogurty, serki do chleba, czy tuńczyk w puszce, piwo, czy też środki czystości i WIDZĘ, że w tym małych sklepach są droższe. Wiem, że sa droższe, bo właściciel musi zarobić na czynsz, podatki itp, ale to nie zmienia faktu, że za to samo, tej samej firmy płącisz tam wiecej.

                    Ja mam bardzo blisko dwa supermarkety, a i tak zdarza mi sie korzystać z osiedłowki, bo jest jeszcze bliżej niż te markety:P. Ale jesli ktoś robi wieksze zakupy, to naprawdę mu się nie opłaca tam kupować. Nasza osiedlówka mimo tych dwóch marketó "hula" dobrze. A wiesz dlaczego? Dlatego, że właściciele (parka ludzi ok. 40-stki) mieli POMYSŁ, jak utrzymać, a nawet ZYSKAC klientów. Takie rzeczy które można kupić w markecie są u nich, a jakże, ale jako margines asortymentu. Dogadali sie z jakąś dobrą masarnią i jest u nich do kupienia podobno swietne mięso i wędliny (podobno, bo jako wege nie jadam, ale jada mój facet i b. sobie chwali), jakich w markecie nie kupisz, mają też swieży chleb z nieodległej piekarni. Czyli przyciągają czymś klienta, który wchodzac po coś co jest tylko tam, pewnie kupi sobie drożej u nich TAKŻE coś, co mógłby kupić taniej w markecie, ale mu się nie chce po to iśc:) Jednak jesli kogoś nie stać na te lepsze wędliny od nich, to zaopatruje sie takze w nie w markecie, bo musi coś jesc! Prawda jest taka, że wielu ludzi żyje z ołowkiem w ręku i naprawdę dla nich 50 groszy na jakimś serku, których np. kupują dla dzieci jednorazowo 3 to jest sporo, bo 1,5 złotego, a za to mogą mieć np. 10 deko sera w promocji:(

                    Korcia
                    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście :)"
                  • Gość: obserw Re: A wyjaśnij mi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.13, 13:53
                    krzysztom123 napisał: Nie wiesz gdzie jest zdrowa żywność i gdzie jest taniej , bo
                    > reklamy zrobiły z ciebie niewolnika i dałeś się po prostu nabrać , bo tak ci wm
                    > ówili że tam tak tanio i zjadłbyś teraz nawet gó... bo mówili bo tanio .

                    a co ty księzulku katolicki tak o ty gó...e marzysz??Lubisz pewnie się nim zabawiać ale to nie to forum ,idz na bdsm
        • Gość: obserw Re: A i jeszcze jedno ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.13, 13:54
          Zgadzam się z Tobą 'kora3"
          • kora3 Błąd wątkodawcy i tej kobiety 17.01.13, 15:14
            Miło, że się zgadzasz:)

            Polega na przyjęciu pewnego z góry debilnego założenia. Mianowicie takiego, że jesli ktoś sobie znalazł sposób na zarabianie to musi/może go eksploatować do końca życia/ chęci na zarabianie. Jeśli w tzw. miedzyczasie zmienią się jakieś warunki, to ...tym gorzej dla warunków i trzeba je dostosować do mającego dalej chęc zarabiać.

            Tymczasem normalnie jest tak, że to zainteresowany ma się dostosować do warunków, a nie one do niego:)
    • bimota Re: Miałam sklep mogłam godnie żyć . 16.01.13, 21:35
      MYSLALEM, ZE TUSKOWE KONTROLE WYKONCZYLY...

      ALE TO CHYBA NIE BYLO ZA PRL...
    • piwi77.0 Re: Miałam sklep mogłam godnie żyć . 17.01.13, 10:01
      Systemy, jak zresztą cały świat, nieustannie się zmieniają i trzeba umieć przystosowywać się do nowych okoliczności. Ci zaś co tego nie robią, a zamiast tego płaczą, że im się system niekorzystnie zmienił, swoim mazgajstwem dowodzą, że w systemie, który im odszedł korzystali z nieuzasadnionego uprzywilejowania. Najczęściej też, dopiero po niekorzystnej dla nich zmianie, przypominają im się takie słowa jak godność, sprawiedliwość i humanizm, o których, wtedy gdy im samym się powodziło, nie mieli nawet pojęcia, że takie istnieją.
      • black-emissary Re: Miałam sklep mogłam godnie żyć . 17.01.13, 13:41
        Godność, sprawiedliwość i humanizm są z reguły obce "uprzywilejowanym" w każdym systemie. A niektóre wręcz uprzywilejowują tych, którzy owych pojęć nie znają.
    • kora3 Sklepikarze to jakaś wybrana kasta ? 17.01.13, 15:30
      Pytam serio, bo co i rusz wiecznie o nich się gada. A to ci z hiperów nie mają wolnej niedzieli, a to teraz ci z małych sklepów na papier do tyłka, jesli w niedzielę hipery nie zostaną zamknięte
      No ludzie:) Nie mozna powiedzieć wprost jak ostatnio pewien arcybiskup? Że chrzescijanin nie powinien spędzać niedzieli w sklepie i cześć?
      Kto uwaza, ze arcybiskup jest dlań autorytetem niech nie kupuje w niedzielę i fanał, po co jakąś dodatkową ideolo do tego dokładać?


      Jest kupa zawodów, które determinują pracę w niedzielę i swieta i nikt sie nie lituje nad tymi ludźmi i nie "walczy" o wolny czas tychże. Jest kupę branż i firm, które z racji np. postepu technicznego nie mają takich zysków, jak kiedyś. Na przyklad Poczta Polska.
      Kiedyś ludzie słali listy, telegramy, korzystali z połączeń przez centralkę - dziś trudno znaleźć człowieka nie dysponującego telefonem komórkowym, który pozwala mu na błyskawiczny kontakt z kimś, czy to głosowy, czy przez "telegram", czyli sms:). Podobnie trudno znaleźć człowieka bez dostępu do kompa i netu - zamiast zatem listów są emaile.
      Dawniej ludzie robili oplaty na poczcie - dziś jest wiele innych mozliwosci: punkty pozapocztowe, sklepy, w końcu przelewy netowe, czy tradycyjne w banku.
      Poczta straciła także monopol na paczki i inne wieksze przesyłki, można je nadać kurierem.
      Przekazy pieniężne też są rzadkością - prościej, szybciej i bezpieczniej jest przelać na konto.

      No i co teraz? Ograniczmy net, telefonię komorkowa itd. bo przecież na poczcie chcą ludzie pracować?
    • Gość: inkwizytor Jakiż ja jestem szczęśliwy IP: *.warszawa.vectranet.pl 17.01.13, 16:26
      Komuna...
      Elitą były panie ekspedientki ze sklepu mięsnego, zawsze noszące na pazurach pierścionki z dużym oczkiem, panowie hydraulicy, panowie kierowcy, o sklepikarzach i paniach fryzjerkach nie wspominając. Był pan kierowca i lekarz. Dokładnie tak. Pan kierowca. To była figura. Wprawdzie jak w dupie dziura, ale wtedy figura...
      I w kabaretach wyśmiewany docent...jak zresztą każdy wykształcony człowiek.
      Na szczęście te czasy odeszły w siną dal...
      Sklepikarze, a zwłaszcza te panienki/panie ze sklepów mięsnych, komunistyczne boginie z brudnymi pazurami w pierścionkach made in ZSRR, do których niektórzy sie mizdrzyli by za swoje pieniądze, za swoje kartki dostać upragniony kawałek szynki to postaci z socjalistycznego horroru. Jestem niezwykle szczęśliwy, że nie muszę już ich oglądać.
      Tej pani posiadającej sklep, a teraz utyskującej na swój los, również.

      • 6burakow Re: Jakiż ja jestem szczęśliwy 17.01.13, 21:52
        Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

        > I w kabaretach wyśmiewany docent...jak zresztą każdy wykształcony człowiek.
        > Na szczęście te czasy odeszły w siną dal...

        Oj, chyba jeszcze nie odeszly. Poczytaj wpisy i artykuly o wyksztalciuchach, elytach, i profesorach.
    • man_sapiens Re: Miałam sklep mogłam godnie żyć . 17.01.13, 22:51
      > Miałam sklep mogłam godnie żyć
      Może sobie dalej godnie żyć, musi tylko zmienić pracę.
      Pamiętasz maszynistki zatrudniane przez każdą redakcję, biuro i firmy? Ten brzydki kapitalizm pozbawił je pracy. A wystarczyło programy biurowe obłożyć specjalnym podatkiem, i mogłyby dalej godnie żyć :D
      Dawno temu był zawód dorożkarza. Gdyby taksówkom zakazać jeżdżenia od 22 do 06 i w weekendy, to dalej żyliby godnie z końmi, kobyłami i wałachami. Na dworcach byli bagażowi-tragarze. To wymyślili te cholerne kółka do walizek, a jakby nakazać robienie w peronach rowków co 20 cm...
      A pamiętasz punkty repasacji pończoch i rajstop? Je też kapitalizm zmiótł z powierzchni. Albo zegarmistrze od zegarków mechanicznych - z wymiany baterii już nie da się żyć. Zakłady fotograficzne. Punkty napełniania wkładów do długopisów i naprawy piór wiecznych. Z dzieciństwa pamiętam też takiego, co wołał, że "garnki drutuje" (związywał drutem popękane dzbanki, wazony itp.).
      Ja mam w życiu trzeci zawód z którego żyję i bardzo mi się to podoba. Kombinuję, żeby na stare lata zająć się czymś, co mniej stresu i mniej podróży potrzebuje - będzie czwarty.
      • 6burakow Re: Miałam sklep mogłam godnie żyć . 18.01.13, 02:50
        man_sapiens napisał:

        > Z dzieciństwa pamiętam też takiego, co wołał, że "gar
        > nki drutuje" (związywał drutem popękane dzbanki, wazony itp.).

        No i tu trafiles kula w plot: tego faceta naprawde brakuje. Jeszcze pare lat i sam zaczne krazyc po podworkach z maszynka do ostrzenia nozy.
        • billy.the.kid Re: Miałam sklep mogłam godnie żyć . 18.01.13, 14:20
          trza wam było, KArTOfLE M,ATEŃKĘ-KOMUNĘ obalać????
          • karbat Re: Miałam sklep mogłam godnie żyć . 18.01.13, 21:39
            Miałam sklep mogłam godnie żyć .... zaraz sie rozplacze .
            rob to co robi Chinczyk, beda sie z toba liczyc . w czym problem .
        • man_sapiens Re: Miałam sklep mogłam godnie żyć . 18.01.13, 22:34
          > sam zaczne krazyc po podworkach z maszynka do ostrzenia nozy.

          To może być naprawdę świetna praca. Dawniej jeszcze bywali ślusarze, gdzie można było pójść naostrzyć nożyczki. Trochę sezonowa, chociaż jeżeli szmergiel odpowiednio obudować...
          W Wiedniu świetnie zarabiają fryzjerzy, którzy wpadli na pomysł strzyżenia klientów w przerwie obiadowej, na miejscu w biurach czy warsztatach tych strzyżonych.
    • kora3 Z życia wzięte pod rozwagę autorowi wątku 19.01.13, 14:32
      Dziś byliśmy na wiekszych zakupach, a jakże - w supermarkecie. Pod koniec poszliśmy po lody, które lubi mój facet okresloną markę, którą lubi). Przy zamrażarce kobieta z 4 dzieci. Dzieciaki wołają o lody. Kobiecina znalazła 2 kubeczki takich najtańszych dyskontowych, szuka kolejnych dwóch (bo dzieci czworo), ale nie moze znaleźć. Widzi, ze czekamy, taka jakby zawstydzona robi miejsce, żebyśmy mogli wydobyć te lody, ale mówimy jej, ze spoko, nie przeszkadza przecież. Kobieta tych lodów nie znalazła i tłumaczy dzieciom, ze nie ma, są tylko dwa to się podzielą. Dzieci, zeby wzięła inne. Niestety inne są droższe i kobieta im wprost mówi "Mama na inne nie ma". Widać było po nich, że nie ma:( Dzieciaki czyste, ciepło ubrane, ale bardzo skromnie, matka też.
      Dzieci raczej zrozumiały, że matka nie ma, bo nie protestowały i poszły z nią do kasy. My za nimi, bo te lody to był ostatni nasz zakup. Widzę przy kasie siłą rzeczy co kobita kupiła - najpotrzebniejsze rzeczy: mąka, olej, margaryna, mleko - wszystko marki dyskontowej, najtańsze. No i te dwa nedzne lody. Spojrzałam na nasze zakupy i choć nic złego nie zrobiłam zawstydziłam się:( Miałam nadzieję, że ta kobieta nie popatrzy na nie, a jesli to nie będzie wiedzieć ile kosztował łosoś i słoj oliwek np. Mogłaby sobie policzyć ile byłoby kg mąki za to, albo litrów mleka. Miałam nadzieję, ze ani ona, ani dzieci nie zobaczą dwóch opakowań litrowych lodów:(, które zawsze mi się wydawały kosztujące normalnie, ale teraz już bezwstydnie drogie.

      Kasjerka panią podliczyłai zaczełą nas "kasować". Mój facet jako pierwsze podał jedno opakowanie tych lodów, powiedział, ze to liczymu osobno i zaplacił gotówką. Chapnął te lody i podszedł do kobiety z dziećmi, która pakowało rzeczy z wózka do tekstylnych toreb (miała takowe, pewnie, zeby nie kupować reklamówek). Powiedział, że zauważył, że brakło ULUBIONYCH lodów dla dwójki i pozwala sobie wyrównać to tymi, TEŻ dobrymi, bo te dwa to może być za mało dla takich zuchów, a co znaczy lubić lody, to on wie. Dzieciaki radocha, kobieta skrepowana, że nie trzeba. W końcu przyjęłą te lody i powiedziała, ze dziękuje i jej dzieci pierwszy raz będą jadły TAKIE lody.
      Ten miły gest mojego faceta wcale nie sprawił, ze poweselałam:( Przykro mi, że dla tych dzieciaków głupie lody 30, czy 35 zeta za litr to rarytas:( Ale tak jest niestety.

      Przypomniał mi się ten wątek, w którym Krzysztof wyrzuca "złym" ludziom, ze nie chcą kupowac w małych sklepach, bo są dusigroszami i jedzą "gó..no" z supermarketu, bo tanie.
      Niektórzy po prostu NIE MAJĄ na nic lepszego niż najtańsze produkty z supera, a na to co jest w małym sklepie z jego marzą tym bardziej NIE MAJĄ - jesteś w stanie to pojąć Krzysztofie?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja