co sądzicie o szybie w kościele dominikanów?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.04, 23:29
Żeby małe dzieci w kościele absolutnie nikomu nie przeszkadzały, mają
siedzieć w specjalnej oszklonej kaplicy wraz z rodzicami. To takze po
to,by "ich rodzice nie musieli się wstydzić, jak ich ciągle uciszają"-tu
cytuję za ksiedzem z tego kościoła.
Ja aż usiadłam z wrażenia, jak to usłyszałam dziś w radiu. Nowy typ
segregacji???Głupota ludzka jednak nie ma granic.
PS.Ale wiele starych babć było tym zachwyconych
    • Gość: Halina Re: co sądzicie o szybie w kościele dominikanów? IP: *.ip-pluggen.com 15.07.04, 00:26
      Uwazam ze to dobry pomysl.
      Dzieci przeszkadzaja nie tylko wiernym ktorzy przychodza do kosciola aby sie
      skupic, ale takze ksiedzu ktory ma prawo do celebrowania nabozenstwa bez
      akompaniamentu wydzierajacych sie dzieciakow.

      Innym rozwiazaniem moglaby byc specjalna msza dla rodzin z dziecmi.
      Oczywiscie osoby bez dzieci tez bylyby mile widziane , np gluche staruszki...
      • l_zaraza_l Re: co sądzicie o szybie w kościele dominikanów? 26.07.04, 17:51
        Gość portalu: Halina napisał(a):

        > Uwazam ze to dobry pomysl.
        > Dzieci przeszkadzaja nie tylko wiernym ktorzy przychodza do kosciola aby sie
        > skupic, ale takze ksiedzu ktory ma prawo do celebrowania nabozenstwa bez
        > akompaniamentu wydzierajacych sie dzieciakow.
        >
        > Innym rozwiazaniem moglaby byc specjalna msza dla rodzin z dziecmi.
        > Oczywiscie osoby bez dzieci tez bylyby mile widziane , np gluche staruszki...

        Zgadzam sie absolutnie.
        Z ta szyba to i tak luksus.
        Wystarczyloby wiazac bachory na smyczach przed kosciolem.
        Bog jest dla bezjajecznych dewotek a nie dla wrzeszczacych bachorow i ich
        rodzicow! A dla nich jest... zycie.
      • Gość: Urszula Re: co sądzicie o szybie w kościele dominikanów? IP: *.proxy.aol.com 30.07.04, 12:49
        Halino piszesz,ze dzieci przeszkadzaja? w czasie mszy czy napewno dzieci? ja
        uwazam ze rodzice ciagle sie slyszy: chcesz siusu,chcesz pic?msz
        samochodzik,nie idz tam,chodz mamusia da ci ciasteczko,idz z tatusiem do
        lazienki itp,tak wlasnie sie slyszy w kosciele,gdzie msza trwa tylko 45minut,i
        w momencie,gdy jest podniesienie wszyscy klecza mamusia idzie przez caly
        kosciol ze swoja pociecha do lazienki pytam sie dlaczego? idac do kosciola czy
        nie mogla powiedziec dziecku ,gdzie ono idzie i jak ma sie zachowac? mowie o
        mamusiach w Kanadzie bo w Polsce nie pamietam aby tak bylo,nie raz mialabym
        ochote takiej mamusi cos powiedziec ,zapytac sie ale czy ona by to zrozumial
        nie sadze.Wiec podzielam twoja opinie szyba to dobry pomysl.Pozdrawiam
      • josik11 Re: co sądzicie o szybie w kościele dominikanów? 08.08.04, 16:53
        Gość portalu: Halina napisał(a):

        > Uwazam ze to dobry pomysl.
        > Dzieci przeszkadzaja nie tylko wiernym ktorzy przychodza do kosciola aby sie
        > skupic, ale takze ksiedzu ktory ma prawo do celebrowania nabozenstwa bez
        > akompaniamentu wydzierajacych sie dzieciakow.
        >
        > Innym rozwiazaniem moglaby byc specjalna msza dla rodzin z dziecmi.
        > Oczywiscie osoby bez dzieci tez bylyby mile widziane , np gluche staruszki...


        sa takie msze...
    • Gość: Teresa Re: co sądzicie o szybie w kościele dominikanów? IP: *.net-serwis.pl 15.07.04, 01:19
      widzialam takie rozwiazania w Stanach, ale nie w kazdym kosciele
    • Gość: madzia4 Re: co sądzicie o szybie w kościele dominikanów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.04, 14:16
      "Pozwólcie dzieciom przyjść do mnie"-czy jeszcze ktoś pamieta, czyje to słowa?!
      Szyby to wymysł wygodnickich księży, którzy traktuja kapłaństwo jak zawód oraz
      próba gogodzenia zdewociałym staruszkom-w końcu to one dają najwięcej kasy na
      kościół.
      • Gość: MM Re: co sądzicie o szybie w kościele dominikanów? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.07.04, 18:41
        Nie jestem stara, nie jestem dewotką a dzieci - niektóre - w kościele mi
        przeszkadzają. Wychowałam dwóch synów, ale żaden z nich nie zachowywał sie tak
        jak niektóre dzieci i ich rodzice w kościele. I dzisiaj widzę dzieci i rodziców
        DOBRZE WYCHOWANYCH, którzy wymienią zdanie szeptem, dzieci uczone są szacunku
        do Wiary. Obok nich widzę rodziców, którzy sami nie zauważają, że są w
        kościele. Myślę, że to dla tych drugich rodziców i ich pociech została wykonana
        owa szklana ściana.
        "Pozwólcie dzieciom przyjść do mnie" - pamiętam te słowa.. Ale przypuszczam, że
        dzieci, które żyły za czasów Chrystusa, nie były takie rozwrzeszczane i
        rozkapryszone. Darzyły Go miłością, przypuszczam, ze także szacunkiem. Niektóre
        dzieci, które ja widzę w kościele - przypuszczam - traktują to miejsce jako
        świetny, duży, akustyczny plac zabaw. Nie widzę gestu ze strony ich rodziców,
        żeby pokazali symboliczną postać Matki Boskiej czy Chrystusa.
        Musisz także Madziu4 zrozumieć, że w dzisiejszych szalonych, demokratycznych,
        pełnych swobody czasach zmienił się przekrój ludzi chodzących do kościoła. To
        nie są stare dewotki, to są ludzie, którzy szukają sensu życia, są zagubieni,
        zmęczeni. I pragną tą jedną godzinę w tygodniu naprawdę przeżyć a
        nie "odklepać". I księża - należy przypuszczać - też chcą odprawić Mszę z
        prawdziwym namaszczeniem, a nie "odwalić". Przemyśl to.
    • nancyboy Re: co sądzicie o szybie w kościele dominikanów? 15.07.04, 14:57
      Mam pytanko, w tej sprawie: po co sie zmusza dzieci do chodzenia do kosciola?
      • pia.ed PO CO DZIECI BIERZE SIE DO KOSCIOLA? 15.07.04, 23:30
        Bo nie ma ich z kim zostawic!
        Psa mozna samego w domu zostawic, a dzieci nie... wiec ciagnie je sie ze soba
        a one sie nudza...
        • nancyboy Re: PO CO DZIECI BIERZE SIE DO KOSCIOLA? 16.07.04, 10:18
          No coz, jak sie ma dzieci a nie ma sie ich z kim zostawic, to z pewnych rzeczy
          sie rezygnuje: wyjscie do kina, do znajomych. Wiec moze i z czynnego
          uczestnictwa we mszy mozna by zrezygnowac?
      • Gość: kalorina Re: co sądzicie o szybie w kościele dominikanów? IP: *.crowley.pl 03.08.04, 13:19
        Może dlatego, że niektórzy składając przysięgę ślubną nie tylko "odklepali"
        formułkę ale również ją zrozumieli i potraktowali poważnie: "przyjąć i po
        katolicku wychować potomstwo". Dziecko wychowuje się nie tylko mówiąc mu: "zrób
        to" i "nie rób tego", ale - przede wszystkim - przez przykład. Jeżeli nie
        zabiera się dziecka do Kościoła, to nie pokazuje mu się, że wiara jest czymś
        bardzo ważnym. Jeżeli nawet dziecko będzie co wieczór składało rączki i
        odmawiało paciorek do Bozinki, a nie bedzie widziało modlących się Rodziców to
        nie będzie to wiara ale wyłącznie rytuał. A to zasadnicza różnica.

        Jeżeli rozpatrujesz chodzenie do kościoła w kategoriach zmuszania, to może czas
        zastanowić się w ogóle nad sensem chodzenia tam?
    • Gość: antypapista Re: co sądzicie o szybie w kościele dominikanów? IP: *.sieroszewice.sdi.tpnet.pl 15.07.04, 15:15
      Jak Ja byłbym dzieckiem to bym tę szybę,po kryjomu,potrzaskał.
    • Gość: Maxia Re: co sądzicie o szybie w kościele dominikanów? IP: *.tnt7.chiega.da.uu.net 15.07.04, 21:38
      A ja spotkałam się z odzielnymi pomieszczeniami (za szybą, jak najbardziej)
      - jedno dla matek z dziećmi, gdzie mogą nawet przewinąć niemowlę, bo była
      łazienka, a starsze dzieci same tam mogły pójść (znamienne, że na Mszy św.
      zwykle dzieciaki najwięcej marudzą o siusianie),
      - a drugie pomieszczenie dla osób niedosłyszących, w którym mogli głośnik
      nastawić na cały regulator i innym to nie przeszkadzało.

      I na te udogodnienia nikomu nie przyszło do głowy oburzać się, jak Neli
      • pia.ed UDOGODNIENIA 15.07.04, 23:37
        Ja widzialam ogrzewane koscioly z szatnia, w ktorych mozna bylo wygodnie
        siedziec bez grubych palt czy futer w zimie.
        Dla malych dzieci w tyle kosciola byl kacik za parawanem, gdzie pod opieka
        pani rysowaly, malowaly i ogladaly ksiazeczki.
        W szatni byla ubikacja do uzytku dla przychodzacych na nabozenstwo.
        • luccio1 Re: UDOGODNIENIA 19.07.04, 20:33
          pia.ed napisała:

          > Ja widzialam ogrzewane koscioly z szatnia, w ktorych mozna bylo wygodnie
          > siedziec bez grubych palt czy futer w zimie.
          > W szatni byla ubikacja do uzytku dla przychodzacych na nabozenstwo.
          Kiedy to było? i czy w Polsce? Przez lata nie było np. nic z tych rzeczy w
          najczcigodniejszych kościołach Krakowa, takich jak np. kolegiata św. Anny,
          ściągająca ludzi z całego miasta. A potem po każdym nabożeństwie można było
          widzieć starsze panie w kostiumach i kapeluszach, wędrujące na Plantach w
          krzaki. (Tak było do końca lat 80.).


      • pia.ed sluchawki 15.07.04, 23:40
        Dla niedoslyszacyh byly w lawkach gniazdka ze sluchawkami podlaczonymi do
        mikrofonu znajdujacego sie przy oltarzu i na ambonie.
      • ogolone_jajka Re: co sądzicie o szybie w kościele dominikanów? 16.07.04, 00:55
        Trzeba być debilem, żeby iść do kościoła z niemowlęciem i je jeszcze tam przewijać!!!!
    • Gość: titko Re: co sądzicie o szybie w kościele dominikanów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.04, 12:25
      skoro małe dzieci tak przeszkadzają księzom i innym wiernym, to po co włącza
      sie je do wspólnoty, jak sa jeszcze dziecmi?? Niech chrzest bedzie w wieku 9
      lat powiedzmy-takie dzieci juz nie biegają, potrafia się skupić przez ok
      godzinę. Ale jesli są one chrzczone jako niemowlęta, nie traktujmy ich jak
      intruzów-maja takie samo prawo byc w kościele, jak pozostali "grzeczni"wierni.
      I nie widze potrzeby odzielania szybą tych bardziej i mniej godnych.Zgadzam się
      z Neli.
    • grrrrw Re: co sądzicie o szybie w kościele dominikanów? 16.07.04, 12:28
      To znaczy, ze ja, matka kilkorga dzieci, byłabym w ytuacji, ze całymi latami
      nie mogłabym wyjsc do koscioła. Albo chodziłabym na zmiane z mężem. I to tylko
      dlatego, ze komus się szyba nie podoba.
      Jak komus szyba przyszkadza, to nie wchodzi za nią i tyle.
      • Gość: titko Re: co sądzicie o szybie w kościele dominikanów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.04, 12:41
        dlaczego miałabyś nie chodzić!!!po co ci ta szyba??Ja po prostu sadzę, że nie
        powinno sie traktowac rodziców z dziećmi jak intruzów i oddzielac ich jakos od
        reszty wiernych.
        • grrrrw Re: co sądzicie o szybie w kościele dominikanów? 16.07.04, 13:55
          Mie po nic. Skoro sie pojawiła, to znaczy, ze sa osoby, którym zamieszanie
          robione przez małe dzieci na mszy przeszkadza.
          Rozwiazaniem jest masza dla rodzin z małymi dziecmi, ale moze się zdarzyc, ze
          ta godzina komus nie pasuje.
          Wiec wymyslono szybę.
          Mnie to nie przeszkadza ani gdy jestem z dziecmi ani gdy jestem sama.
          dziwie sie, ze szyba moze komus przeszkadzać.
          Widziałam odwrotne rozwiazania. W kosciołach we Włochech, masowo odwiedzanych
          przez turystów, oddziela się szybą kaplice dla osób, które chca sie w ciszy
          pomodlic.
    • Gość: tempus Re: co sądzicie o szybie w kościele dominikanów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.04, 21:01
      Problem polega na tym, że to Kosciół Katolicki nie umie tego problemu rozwiązać
      (może dlatego, że księża są oderwani od życia nie mając (oficjalnie
      przynajmniej) dzieci. Założę się, że wiele osób ma przez to od dzieciństwa
      niechęć do chodzenia do takiego kościoła. Moje dziecko chodzi do kościoła
      protestanckiego (jednego z nowszych). Jest tam szkółka niedzielna i bardzo
      interesujące zajęcia dla dzieci. Dorośli się w tym czasie modlą, słuchają kazań
      i starożytnych legend (ja jestem niewierzący) :). Dziecko (4 latka) bardzo lubi
      tam chodzić.
      • Gość: Maxia Problem wiary IP: *.tnt33.chi5.da.uu.net 20.07.04, 06:21
        Gość portalu: tempus napisał(a):

        > Problem polega na tym, że to Kosciół Katolicki nie umie tego problemu
        rozwiązać


        Jakiego problemu?
        Problem mają zawsze ci, co w Kościół nie wierzą.
        Jeśli chodzi o protestantów, wszystko się kończy na "ładnym" gadaniu.
        W ich kościele nie spotkasz się z Chrystusem: z jego miłością wypływającą
        z sakramentów. Nie doznasz łaski uzdrowienia w sakramencie pokuty,
        ani nie zaspokoisz głodu twojej duszy za prawdziwym Chlebem życia, który
        katolicy spożywają w komunii św.

        (J6, 53-57):
        "Rzekł do nich Jezus: "Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie
        spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie
        mieli życia w sobie. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne,
        a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a
        Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije,
        trwa we Mnie, a Ja w nim. Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca,
        tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie."

        • tempus Re: Problem wiary 20.07.04, 08:37
          Gość portalu: Maxia napisał(a):

          > Gość portalu: tempus napisał(a):
          >
          > > Problem polega na tym, że to Kosciół Katolicki nie umie tego problemu
          > rozwiązać
          >
          >
          > Jakiego problemu?
          > Problem mają zawsze ci, co w Kościół nie wierzą.

          Jakbyć przeczytała uważnie wątek, to byś wiedział/a o czym jest mowa. Problem
          polega na tym, że dzieci nie potrafią spokojnie wysiedzieć podczas nabożeństwa
          i przez to przeszkadzają.

          > Jeśli chodzi o protestantów, wszystko się kończy na "ładnym" gadaniu.
          > W ich kościele nie spotkasz się z Chrystusem: z jego miłością wypływającą
          > z sakramentów. Nie doznasz łaski uzdrowienia w sakramencie pokuty,
          > ani nie zaspokoisz głodu twojej duszy za prawdziwym Chlebem życia, który
          > katolicy spożywają w komunii św.
          >
          > (J6, 53-57):
          > "Rzekł do nich Jezus: "Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie
          > spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie
          będziecie
          >
          > mieli życia w sobie. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie
          wieczne,
          >
          > a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a
          > Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije,
          > trwa we Mnie, a Ja w nim. Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez
          Ojca,
          > tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie."
          >

          Możesz wierzyć w czary watykańskie, ale ja nie muszę. Wybacz, nie mam teraz
          czasu na taką dyskusję. Wałkowałem to nie raz na Forum. Poza tym to znacznie
          wykracza poza temat wątku.
        • grrrrw Re: Problem wiary 20.07.04, 11:45
          Jak bym chciała zeby dziecko w niedziele malowało kredkami nie brałabym go w
          tym celu do koscioła.
          Mnie chodzi o uczestnictwo własne we mszy sw.
          Uczestnictwo dziecka jest pozadane, ale niekonieczne póki nie jest w stanie
          pojaqc o co we mszy sw, chodzi.
          • Gość: tempus Re: Problem wiary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.04, 20:44
            grrrrw napisała:

            > Jak bym chciała zeby dziecko w niedziele malowało kredkami nie brałabym go w
            > tym celu do koscioła.

            No cóż, kolejny raz wykazujesz się nieznajomością innych niż katolickie wyznań.
            I Ty jesteś katechetką w szkole???

            > Mnie chodzi o uczestnictwo własne we mszy sw.
            > Uczestnictwo dziecka jest pozadane, ale niekonieczne póki nie jest w stanie
            > pojaqc o co we mszy sw, chodzi.

            Czyli wg Ciebie zamykać w domu, czy za szybą?
            • Gość: grrrrw Re: Problem wiary IP: 80.51.242.* 20.07.04, 22:24

              I jeszcze raz tłumaczę ci, ze co innego lekcja religii w salce przy kosciele,
              a co innego uczestnictwo dziecka i rodziców we mszy sw.
              W uczestnictwie szyba nie stanowi przeszkody (chyba ze matowa).
              Instytuacja szkółki niedzielnej u protestantów jest mi znana.
              Tyle tylko, ze protestanci zbierają się w kosciele li tylko celem wspólnej
              modlitwy i rozwazania Pisma swietego. A katolicy - celem uczestnictwa w
              SAKRAMENCIE eucharystii.
              • Gość: free Re: Problem wiary IP: *.s132.muohio.edu 20.07.04, 23:07
                Czym w takim razie jest ten SAKRAMENT eucharystii i w czym jest on lepszy od tego co robia w
                kosciele protestanci?
                • Gość: tempus Re: Problem wiary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.04, 23:36
                  Gość portalu: free napisał(a):

                  > Czym w takim razie jest ten SAKRAMENT eucharystii i w czym jest on lepszy od
                  te
                  > go co robia w
                  > kosciele protestanci?

                  Jest lepszy, ponieważ wymyślono go w Watykanie! :)
                • Gość: Maxia Re: Co to jest Eucharystia? IP: *.tnt33.chi5.da.uu.net 21.07.04, 19:12
                  Kościół otrzymał Eucharystię od Chrystusa, swojego Pana, nie jako jeden z wielu
                  cennych darów, ale jako dar największy, ponieważ jest to dar z samego siebie,
                  z własnej osoby - dar Jego dzieła zbawienia. Nie pozostaje ono ograniczone do
                  przeszłości, skoro to, kim Chrystus jest, to, co uczynił i co wycierpiał dla
                  wszystkich ludzi, uczestniczy w wieczności Bożej, przekracza wszelkie czasy
                  i jest w nich stale obecne.

                  Gdy Kościół sprawuje Eucharystię, pamiątkę śmierci i zmartwychwstania swojego
                  Pana, to centralne wydarzenie zbawienia staje się rzeczywiście obecne i
                  dokonuje się dzieło naszego Odkupienia. Ofiara ta ma do tego stopnia decydujące
                  znaczenie dla zbawienia rodzaju ludzkiego, że Jezus złożył ją i wrócił do Ojca,
                  dopiero wtedy, gdy zostawił nam środek umożliwiający uczestnictwo w niej, tak
                  jakbyśmy byli w niej obecni. W ten sposób każdy wierny może w niej uczestniczyć
                  i korzystać z jej niewyczerpanych owoców. Oto wiara, którą przez wieki żyły
                  całe pokolenia chrześcijan.
                  Zbawcza skuteczność ofiary urzeczywistnia się w pełni, kiedy w Komunii
                  przyjmujemy Ciało i Krew Pana. Ofiara eucharystyczna sama z siebie jest
                  skierowana ku wewnętrznemu zjednoczeniu nas, wierzących, z Chrystusem przez
                  Komunię: otrzymujemy Tego, który ofiarował się za nas, otrzymujemy Jego Ciało,
                  które złożył za nas na Krzyżu, oraz Jego Krew, którą przelał "za wielu (...) na
                  odpuszczenie grzechów" (Mt 26, 28).
                  • Gość: free Re: Co to jest Eucharystia? IP: *.cable.mindspring.com 21.07.04, 20:35
                    OK, to co mowisz to jest to, co mozna przeczytac w Katechizmie. Nie chodzi mi o cytowanie
                    tegoz, bo sam moge sobie poczytac, tylko o wyjasnienie dlaczego tak jest tam napisane.
                    Uwazam, ze dialog na ten temat jest niezwykle istotny. Ja sprobuje podzielic sie tym, jak ja te
                    sprawy widze i wyjasnic dlaczego.

                    To co zrobil dla nas Bog w osobie Jezusa Chrystusa jest najwiekszym darem, niezwyklym
                    objawieniem tajemnicy Jego milosci. Na tym opiera sie nasza wiara i w tak udowodnionej Bozej
                    milosci cala nasza nadzieja. Nie jest ten dar ograniczony do przeszlosci, ale jest niezwykle
                    istotnym etapem w Bozym planie zbawienia dla nas. W tej chwili, nie zapominajac o tym co
                    Jezus dla nas wycierpial, najistotniejsze jest, ze Jezus zyje i nadal wypelnia plan zbawienia. Jego
                    smierc na krzyzu jest etapem skonczonym i zamknietym, nie ma wiecej Jezusa na krzyzu, tylko
                    u Ojca w niebie. Dlaczego tak mowie?
                    "Sedno zaś wywodów stanowi prawda: takiego mamy arcykapłana, który zasiadł po prawicy
                    tronu Majestatu w niebiosach, jako sługa świątyni i prawdziwego przybytku zbudowanego przez
                    Pana, a nie przez człowieka." (Heb. 8:1-2)
                    Jest to niezwykle istotna sprawa - kiedys istniala swiatynia na ziemi, zbudowana reka ludzka na
                    obraz swiatyni w niebie, teraz ta ani zadna inna swiatynia na ziemi nie ma zadnego znaczenia,
                    jedynie ta prawdziwa w wymiarze niebieskim.
                    "Każdy bowiem arcykapłan ustanawiany jest do składania darów i ofiar, przeto potrzeba, aby
                    Ten także miał coś, co by ofiarował. Gdyby więc był na ziemi, to nie byłby kapłanem, gdyż są tu
                    inni, którzy składają ofiary według postanowień Prawa. Usługują oni obrazowi i cieniowi
                    rzeczywistości niebieskich. Gdy bowiem Mojżesz miał zbudować przybytek, to w ten sposób
                    został pouczony przez Boga. Patrz zaś - mówi - abyś uczynił wszystko według wzoru, jaki ci
                    został ukazany na górze." (Heb. 8:3-5)
                    Z kontekstu calego listu do Hebrajczykow wynika, ze chodzi tu o kaplanstwo Lewitow i
                    skladanie ofiar ze zwierzat. Dzisiaj nie ma potrzeby ani skladac ofiary ze zwierzat ani zadnej
                    innej. Dlaczego?
                    " Prawo bowiem, posiadając tylko cień przyszłych dóbr, a nie sam obraz rzeczy, przez te same
                    ofiary, corocznie ciągle składane, nie może nigdy udoskonalić tych, którzy się zbliżają. Czyż
                    bowiem nie przestano by ich składać, gdyby składający je raz na zawsze oczyszczeni nie mieli
                    już żadnej świadomości grzechów? (...) Wyżej powiedział: ofiar, darów, całopaleń i ofiar za
                    grzech nie chciałeś i nie podobały się Tobie, choć składa się je na podstawie Prawa. Następnie
                    powiedział: Oto idę, abym spełniał wolę Twoją. Usuwa jedną [ofiarę], aby ustanowić inną. Na
                    mocy tej woli uświęceni jesteśmy przez ofiarę ciała Jezusa Chrystusa raz na zawsze." (Heb.
                    10:1-2,8-10)
                    Raz na zawsze, to znaczy raz ... na zawsze, a nie nadal codziennie. Do tego, gdyby ludzie
                    codziennie przelewali krew kozlow, to byloby dostatecznie zle, zas nawet symbolicznie
                    codziennie na nowo przelewac krew Chrystusa jest ni mniej ni wiecej tylko bluznierstwem.

                    Komunia, jako symboliczne spozywanie ciala i krwi Chrystusa jest bardzo wazna, ale nie jest to
                    zadna ofiara, bo juz wiecej ofiar nie potrzeba. Komunia to nie wafelki w ksztalcie sloneczek
                    (ciekawe dlaczego akurat taki ksztalt?) tylko spozywanie chleba i wina (rowniez) jako symbolu
                    jednosci z Chrystusem i bracmi w wierze. Godne uwagi jest rowniez, ze Jezus powiedzial przed
                    wieczerza: "Jeżeli więc Ja, Pan i Nauczyciel, umyłem wam nogi, to i wyście powinni sobie
                    nawzajem umywać nogi. Dałem wam bowiem przykład, abyście i wy tak czynili, jak Ja wam
                    uczyniłem." (Jana 13:14-15)
                    Jakos nie widzialem, zeby ludzie sobie myli nogi przed przyjmowaniem komunii. Nie ma tez
                    zwyczaju picia wina w Kosciele Katolickim. Jak by nie bylo, nie chodzi tu jednak o zewnetrzne
                    przejawy, tylko o ducha tego wydarzenia i wobec tego o kontynuacji ofiary mowy byc nie moze.
                    Kontynuacja to tak, jak by powiedziec: "fajnie Panie Jezu, ze zlozyles za nas te ofiare, ale
                    myslimy, ze to jeszcze za malo, wiec bedziemy Cie dobijac kazdego dnia, zeby te ofiare
                    ulepszyc, w koncu dzielo naszych rak nas ostatecznie zbawi".

                    > Gdy Kościół sprawuje Eucharystię, pamiątkę śmierci i zmartwychwstania swojego
                    > Pana, to centralne wydarzenie zbawienia staje się rzeczywiście obecne i
                    > dokonuje się dzieło naszego Odkupienia.
                    Kochana, to centralne wydarzenie zbawienia jest rzeczywistoscia w sposob absolutnie
                    bezwarunkowy, tak jak bezwarunkowa jest Boza milosc, agape. Udzial w komunii jest jedynie
                    wyrazeniem przez nas akceptacji tej rzeczywistosci, ktora powinna sie objawiac w naszym
                    codziennym zyciu, zgodnym z Duchem Bozym. Zbawiony jest kazdy, tylko nie kazdy to
                    zbawienie przyjmuje.
                    • Gość: free Re: Co to jest Eucharystia? IP: *.cable.mindspring.com 26.07.04, 17:13
                      Czy doczekam sie odpowiedzi na swoj post? Gdybym myslal, ze rozmawiamy o niewaznych
                      sprawach, w ogole bym sie nie wypowiadal na tym forum. Dlaczego Wy, Katolicy, jestescie tacy
                      szybcy do dialogow ekumenicznych z muzulmanami i buddystami, a nie potraficie rozmawiac z
                      waszymi bracmi w wierze? Dlaczego odmawiacie odpowiedzi na proste ale bardzo wazne
                      pytania dotyczace wiary? Na czym polega apologetyka katolicka? Na usprawiedliwianiu korupcji
                      systemu papieskiego, czy tak jak powinno byc, na wyjasnianiu na czym opieramy swoja wiare w
                      Jezusa Chrystusa?
                      • Gość: Maxia Re: Co to jest Eucharystia? IP: *.tnt9.chiega.da.uu.net 28.07.04, 03:55
                        Nie zawsze mam możliwość odpowiedzi, przepraszam za zwłokę.
                        Z całym szacunkiem do twojego podejścia do tematu :)

                        To co przekazałam o Eucharystii jest prawdą i czyjakolwiek próba zmiany,
                        czy zafałszowania tej prawdy jest bezcelowa - najwyżej sam siebie
                        będziesz utwierdzać w błędzie. (Dlatego nie staram się nawet komentować,
                        bo to na darmo.) Jak Bóg da sam zrozumiesz to kiedyś...
                        A to dlatego, ze prawda jest jedna i NIKT jej
                        nie zmieni. Choćby nie wiem jak się wysilał. Prawda jest
                        wieczna i niezmienna

                        Najwyżej możesz jej nie przyjmować, bo masz wolną wolę.
                        Piszesz, że te sprawy "widzisz" inaczej, ale ktoś ci je tak
                        po prostu podał i wydają ci się słuszne. Albo pasuje ci w jakiś sposób
                        do twojego życia; bałbyś się żyć inaczej.
                        W Eucharystii spotykasz żywego Chrystusa. To jest ta sama ofiara, ale już
                        bezkrwawa, Jezus raz umarł i więcej nie cierpi, bo jest w niebie. W cudowny
                        sposób - On sam jest pokarmem ludzkiej duszy - przebóstwia ją
                        Swymi łaskami
                        i umacnia.
                        Ale ile tych łask możemy przyjąć, zależy od nas samych; od otwarcia się
                        na nie. Bóg nic nikomu na siłę nie będzie dawał.
                        Ale jeśli będziesz chciał przyjąć łaską wiary, to na pewno
                        On ci nie odmówi.
                        • Gość: free Re: Co to jest Eucharystia? IP: *.cable.mindspring.com 28.07.04, 06:14
                          Dziekuje za odpowiedz. Pozwol, ze najpierw zacytuje kilka fragmentow z Twojej wypowiedzi:
                          "...prawda jest jedna i NIKT jej nie zmieni. Choćby nie wiem jak się wysilał. Prawda jest wieczna i
                          niezmienna. Najwyżej możesz jej nie przyjmować, bo masz wolną wolę."; "Bóg nic nikomu na
                          siłę nie będzie dawał. Ale jeśli będziesz chciał przyjąć łaską wiary, to na pewno On ci nie
                          odmówi."
                          Zgadzam sie z tym w 100%. Moje pytanie brzmi tylko na jakiej podstawie twierdzisz, ze TY masz
                          prawde i kazdy, kto mowi inaczej jest w bledzie? Jeszcze raz powiem, ze nie pytam jaka jest
                          prawda, bo jaka jest Twoja "prawda" wiem, tylko na czym opierasz pewnosc, ze to jest prawda.
                          Co jest zrodlem tej prawdy?

                          > Piszesz, że te sprawy "widzisz" inaczej, ale ktoś ci je tak po prostu podał i wydają ci się
                          >słuszne.
                          No ale przeciez moglbym dokladnie to samo powiedziec o Tobie i tak w kolko. Postarajmy sie
                          moze znalezc wyjscie z tego blednego kregu. Poza tym nikt mi nic nie musial mowic, bo swoje
                          rozumienie opieram na Biblii. Mowisz, ze Bog mi nie odmowi laski wiary jesli bede tego chcial,
                          tyle tylko, ze juz doswiadczylem wiary i jej mocy w swoim zyciu i caly czas jej doswiadczam.

                          No i to: "...pasuje ci w jakiś sposób do twojego życia; bałbyś się żyć inaczej." Bardzo ciekawe i
                          tajemnicze. Mozesz podac chociaz jeden powod, dla ktorego mialbym sie bac uczestniczyc w
                          mszy? Dlaczego to mialoby byc wygodne? Przeciwnie duzo wygodniej jest na przyklad isc do
                          kosciola na 45 minut i odbebnic msze, niz rzeczywiscie duchowo przezyc caly Swiety Dzien.
                          • Gość: Maxia Re: Co to jest Eucharystia? IP: *.tnt9.chiega.da.uu.net 30.07.04, 02:40
                            Zacznę może od końca:
                            Różnie można "duchowo" przeżywać. Czasem człowieka mogą zwodzić różne
                            rzeczy i może mu się wydawać, że ma głębokie egzaltacje. Nie o to chodzi
                            Panu Bogu i On wiedząc, jak może człowiek się czasem mylić, pozostawił
                            najprostszy sposób na zbliżenie sią człowieka ku Niemu:
                            Siebie Samego w Eucharystii.
                            Tym, co z czcią przystępują do Komunii św. udziela wielkich łask.
                            Nie mówię o "odbębnianiu", bo tu masz rację; tacy niewiele skorzystają,
                            chociaż i dla nich też coś Pan Bóg w swej szczodrości ma.
                            Wiedz, jedna komunia św. jest więcej warta od 100 letnich medytacji,
                            bo sam Jezus wstępuje w serce człowieka, aby przemieniać go w Siebie.
                            I dlaczego wielu omija ten Dar? Bo potrzeba oczyścić się z
                            grzechów w sakramencie pokuty i to wymaga czasem zmiany życia
                            i wysiłku, na który nie każdy się łatwo zdobędzie.

                            Pytasz się, co jest źródłem tej pewności o prawdzie?
                            To bardzo proste: - Bóg, którego spotykam właśnie w Sakramencie Ołtarza
                            - Eucharystii.
                            On umacnia i utwierdza moją wiarę. I rozumem ludzkim tych
                            tajemnic nie zgłębisz.
                            • Gość: free Re: Co to jest Eucharystia? IP: *.cable.mindspring.com 31.07.04, 23:34
                              Wszystko niby sie zgadza tylko po co w to mieszac jakies sakramenty. Komunia, pokuta, ...
                              zgoda, tylko to nie sa zadne sakramenty. To jest rezultat relacji z Bogiem a nie warunki do
                              spelnienia na drodze do Boga. W tym cale nieporozumienie.

                              > Pytasz się, co jest źródłem tej pewności o prawdzie?
                              > To bardzo proste: - Bóg, ...
                              To prawda.
                              >...którego spotykam właśnie w Sakramencie Ołtarza - Eucharystii.
                              A to nie.

                              > On umacnia i utwierdza moją wiarę. I rozumem ludzkim tych
                              > tajemnic nie zgłębisz.
                              Zgadzam sie. Wiec idzmy dalej po nitce do klebka. Skad wiesz, to co wiesz o Bogu? Chyba nie
                              chcesz powiedziec, ze ktos ci tak po prostu powiedzial i uwazasz to za sluszne? Czy nikt Ci nic
                              nie mowil a Bog objawil Ci sie osobiscie i powiedzial "szukaj mnie w Sakramencie Ołtarza"?
                  • Gość: grrrrw Re: Co to jest Eucharystia? IP: 80.51.242.* 21.07.04, 20:48
                    No i dlatego wazne jest by byc uczestnikiem tego wydarzenia i nie opuszczać
                    go bez powodu.
                    I wyzej opisana szyba moze przeszkadzac w uczestnictwie tylko komus, kogo tam
                    przymusowo wprowadzono czyli tylko dzieciom.
    • chyba_normalny Re: co sądzicie o szybie w kościele dominikanów? 03.08.04, 12:23
      Co sądzę o szybie - głupota a dlaczego :
      1. komu przeszkadzają dzieci - starszym osobom - to dlaczego przychodzą na mszę
      dla maluchów
      2 . czy rodzice się wstydzą odruchów warunkowych i bezwarunkowych swoich
      dzieci - nie - dla nich są one normalne
      3 . księżom ? - widocznie Ci ( mowa o kapłanach w tym kościele ) nie nadają się
      do pracy z dziećmi
      Lat temu dzieści były w kościele msze dla maluchów , dzieci starszych ,
      młodzieży szkolnej , studentów i co najciekawsze budziły spore zainteresowanie
      osób delikatnie mówiąc wiekowych ale żadna z nich nie obrażała się bo : dziecko
      płacze , chce siusiu lub podchodzi pod ołtarz i dotyka księdza .
      Nie obrażały się nawet jak ksiądz wypraszał owe osoby z ławek aby zrobić
      miejsce dla grupy , która właśnie miała SWOJĄ mszę - może warto wrócić do tego
      zwyczaju a wtedy żadne szklane klatki nie będą potrzebne
      • Gość: as Re: co sądzicie o szybie w kościele dominikanów? IP: 80.51.242.* 03.08.04, 13:07
        Fajnie, ale nie zawsze mozesz isc na msze dla dzieci. Czasem pasuje ci inna
        godzina. I wtedy, jak chcesz, mozesz skorzystac z kaplicy z szyba. Mozesz tez
        wyjsc z dzieckiem przed kosciol, ale jak deszcz pada,albo zimno to co zrobic ?
        Przeciez jak komus sie szyba nie podoba, nie musi tam z dzieckiem wlazic.

        A ze dzieci na mszy przeszkadaja,to jest prawda. Nie kadzy lubi, jak mu sie
        dzieciak nad glowa w czasie podniesienia wydziera.
      • Gość: kalorina Re: co sądzicie o szybie w kościele dominikanów? IP: *.crowley.pl 03.08.04, 14:18
        To dobry pomysł. Kościół, o którym mowa, ma fatalną akustykę (jego odwieczny
        problem) i o ile trudno nagłośnić go tak, żeby wierni słyszeli księdza, o tyle
        dziecięce wrzaski niosą się okropnie. Sama byłam świadkiem jak nie dalej niż 2
        dni temu na wieczornej mszy mały szkrab wdrapywał się nogami na pulpit ławki. I
        nie jest to kwestia dziecięcych odruchów bezwarunkowych, bo mądry rodzic
        wysiusia dziecko przed mszą (z resztą przy kościele dominikanów jest toaleta
        dla wiernych), ani warunkowych, bo te są właśnie wynikiem wychowania. To, jak
        zachowują się dzieci w kościele, nie jest ich winą, tylko ich rodziców, którzy
        im na to czy owo pozwalają. Jeżeli dziecko biega po całym kościele i
        popiskuje "bo tak fajnie słychać", a mama czy tata stoją dumni że pociecha taka
        sprytna, to nie należy się dziwić, że szyby i wydzielone miejsca dla dzieci
        będą się w kościołach pojawiać.
        Księża we wspomnianym kościele są naprawdę tolerancyjni (chodzę tam na msze od
        lat) - przy czym sformuowanie "nie nadają się do pracy z dziećmi" chyba jest
        trochę nietrafine, bo ksiądz to nie niańka i nie musi się nadawać. Msza dla
        dzieci jest - o ile się nie mylę - o 11.00 i jest dostosowana do poziomu
        zarówno jej małych jak i dorosłych uczestników.
        A ja nie jestem zdewociałą staruszką, a jednak wrzeszczące dzieciaki w kościele
        też mnie irytują.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja