Nieuregulowanie zw. partnerskich niezgodne z konst

26.01.13, 20:17
Mec. Marcin Gorski:

"Pytam więc, jaką szczególną ochronę dajemy rodzinom, które nie chciały bądź nie mogły wziąć ślubu? Przypominam, że to posłowie odpowiadają za tworzenie prawa zgodnego z konstytucją. Nie wprowadzając możliwości zawarcia związku partnerskiego, jesteśmy w stanie niezgodności z konstytucją. Ustawodawca w sposób świadomy zdecydował się nie zrealizować swojej konstytucyjnej powinności."
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13299972,Prawnik_o_zwiazkach_partnerskich__To_nie_dewiacja_.html
    • misiu-1 Re: Nieuregulowanie zw. partnerskich niezgodne z 26.01.13, 20:38
      Pan mecenas pieprzy głupoty. Brak możliwości zawarcia "związku partnerskiego" w żaden sposób nie narusza konstytucji, w szczególności zapisów dot. zakazu dyskryminacji, a wypowiedź pana mecenasa nosi cechy prawniczego kuglarstwa. Dwaj pederaści nie stanowią żadnej rodziny, a związek uczuciowy można mieć nawet z własnym psem.
      • tanebo Re: Nieuregulowanie zw. partnerskich niezgodne z 26.01.13, 20:51
        Dla ciebie nie stanowią. Dla mnie Watykan to państwo zasługujące na starcie z powierzchni ziemi. Czy mam prawo po wygraniu wyborów do wysłania na Watykan polskiej armii?
        • misiu-1 Re: Nieuregulowanie zw. partnerskich niezgodne z 26.01.13, 21:04
          tanebo napisał:

          > Dla ciebie nie stanowią.

          Nie "dla mnie", tylko z punktu widzenia logiki.

          > Dla mnie Watykan to państwo zasługujące na starcie z powierzchni ziemi. Czy mam prawo
          > po wygraniu wyborów do wysłania na Watykan polskiej armii?

          No proszę, to i trolle dygresyjne tu mamy?
          • tanebo Re: Nieuregulowanie zw. partnerskich niezgodne z 26.01.13, 21:16
            O jakiej logice mowa?
            • misiu-1 Re: Nieuregulowanie zw. partnerskich niezgodne z 26.01.13, 21:52
              O klasycznej.
              • tanebo Re: Nieuregulowanie zw. partnerskich niezgodne z 26.01.13, 22:01
                Podaj przykład sprzeczności z logiką.
                • misiu-1 Re: Nieuregulowanie zw. partnerskich niezgodne z 26.01.13, 22:37
                  Przykład - rodzina, jak sama nazwa wskazuje, rodzi dzieci. Dwaj pederaści dziecka nie urodzą, nie mogą więc być rodziną.
                  c.b.d.u.
                  • tanebo Re: Nieuregulowanie zw. partnerskich niezgodne z 26.01.13, 22:59
                    Rozumiem zatem że jesteś za przymusowym rozwodzeniem małżeństw bezpłodnych?
                    • misiu-1 Re: Nieuregulowanie zw. partnerskich niezgodne z 26.01.13, 23:21
                      Nie.
                      • tanebo Re: Nieuregulowanie zw. partnerskich niezgodne z 26.01.13, 23:26
                        Bo? Wiesz gdzie mam twoje nie?
                        • misiu-1 Re: Nieuregulowanie zw. partnerskich niezgodne z 27.01.13, 08:18
                          Skoro masz gdzieś, to po co pytasz, chłopczyku?
                          • tanebo Re: Nieuregulowanie zw. partnerskich niezgodne z 27.01.13, 08:35
                            Niniejszym ogłaszam że dyskusję ja wygrałem!
                            • misiu-1 Re: Nieuregulowanie zw. partnerskich niezgodne z 27.01.13, 10:44
                              Nie krępuj się. Ogłoś jeszcze, że wstrzymałeś Słońce i ruszyłeś Ziemię.
                  • dr_pitcher Re: Nieuregulowanie zw. partnerskich niezgodne z 27.01.13, 08:35
                    rodzina rodzi dzieci -jedynie w jezyku polskim
                    w angielskimim przymiera z glodu (family -famine)
                    odpieprzcie sie od definicji
                    poznajcie jakie sa zrodla malzenstwa (kontrakt)
                    i mozewtedy przestaniecie pieprzyc bez sensu
                    innym dacie zyc
                    • misiu-1 Re: Nieuregulowanie zw. partnerskich niezgodne z 27.01.13, 10:49
                      A kto broni Anglikom wyprowadzać sobie definicję rodziny z głodowania i pod to przykrawać ustawy? My możemy definiować rodzinę inaczej i mieć inne prawa. Definicje angielskie do niczego nas nie zobowiązują.
                    • Gość: Ja Re: Nieuregulowanie zw. partnerskich niezgodne z IP: *.ttcomm.net 29.01.13, 23:54
                      Jak by nie patrzeć w każdej zdolnej do przetrwania kulturze pod kazda szerokością geograficzna rodzina sensu stricto to zawsze rodzice obojga płci i dzieci.
                  • okrent9 Re: Nieuregulowanie zw. partnerskich niezgodne z 28.01.13, 23:51
                    misiu-1 napisał:

                    > Przykład - rodzina, jak sama nazwa wskazuje, rodzi dzieci. Dwaj pederaśc
                    > i dziecka nie urodzą, nie mogą więc być rodziną.
                    > c.b.d.u.

                    Polecam naukę języków obcych. Okaże się, że powyższy wywód wcale nie jest tak genialny, jak się jego autorowi wydawało :)
                  • zaretpug A "rodzina" rosyjska co rodzi? 28.01.13, 23:59
                    misiu-1 napisał:

                    > Przykład - rodzina, jak sama nazwa wskazuje, rodzi dzieci. Dwaj pederaśc
                    > i dziecka nie urodzą, nie mogą więc być rodziną.
                    > c.b.d.u.
                    >

                    A "rodzina" rosyjska co rodzi? (po rosyjsku rodzina to familia, a nie rodzima, slowo rodzina oznacza co innego). Albo naród co rodzi?
      • zaretpug Re: Nieuregulowanie zw. partnerskich niezgodne z 26.01.13, 20:57
        misiu-1 napisał:

        > Pan mecenas pieprzy głupoty. Brak możliwości zawarcia "związku partnerskiego" w
        > żaden sposób nie narusza konstytucji, w szczególności zapisów dot. zakazu dysk
        > ryminacji, a wypowiedź pana mecenasa nosi cechy prawniczego kuglarstwa.

        Przecież konstytucja stanowi, ze rodzina jest pod szczególną ochrona RP, wiec mecenas pyta Pytam więc, jaką szczególną ochronę RP daje rodzinom, które nie chciały bądź nie mogły wziąć ślubu? Związek partnerski byłby taka ochrona.

        > Dwaj pe
        > deraści nie stanowią żadnej rodziny, a związek uczuciowy można mieć nawet z wła
        > snym psem.

        W głównym poście chodziło mi o konkubinaty heteroseksualne, np. z dziećmi. Mimo niezawarcia małżeństwa stanowią one jak najbardziej pełną rodzinę. Jaka ochronę ma ta rodzina?
        • Gość: BIMOTA Re: Nieuregulowanie zw. partnerskich niezgodne z IP: *.adsl.inetia.pl 26.01.13, 21:04
          NP BECIKOWE... :p
          • zaretpug Re: Nieuregulowanie zw. partnerskich niezgodne z 26.01.13, 21:07
            Gość portalu: BIMOTA napisał(a):

            > NP BECIKOWE... :p

            Dobre i to :)
        • misiu-1 Re: Nieuregulowanie zw. partnerskich niezgodne z 26.01.13, 21:09
          zaretpug napisał(a):

          > Przecież konstytucja stanowi, ze rodzina jest pod szczególną ochrona RP, wiec mecenas
          > pyta Pytam więc, jaką szczególną ochronę RP daje rodzinom, które nie chciały bądź nie
          > mogły wziąć ślubu? Związek partnerski byłby taka ochrona.

          Odpowiedź jest prosta - jeśli nie chciały wziąć ślubu, to państwo nie ma obowiązku wspierać ich na siłę. Same pozbawiają się możliwości stwarzanych przez państwo. Jeśli zaś nie mogły, to zapewne z jakichś ważnych powodów, a skoro tak, to te same powody muszą przemawiać przeciwko zawarciu związku partnerskiego.

          > W głównym poście chodziło mi o konkubinaty heteroseksualne, np. z dziećmi. Mimo
          > niezawarcia małżeństwa stanowią one jak najbardziej pełną rodzinę. Jaka ochronę ma ta
          > rodzina?

          Konkubinaty heteroseksualne są tu tylko parawanem i wymówką. Zresztą prawodawstwo chroni (w mniejszym stopniu niż małżeństwa, ale zawsze) także konkubinaty.
          • zaretpug Re: Nieuregulowanie zw. partnerskich niezgodne z 26.01.13, 21:21
            misiu-1 napisał:

            > zaretpug napisał(a):
            >
            > > Przecież konstytucja stanowi, ze rodzina jest pod szczególną ochrona RP,
            > wiec mecenas
            > > pyta Pytam więc, jaką szczególną ochronę RP daje rodzinom, które nie chci
            > ały bądź nie
            > > mogły wziąć ślubu? Związek partnerski byłby taka ochrona.
            >
            > Odpowiedź jest prosta - jeśli nie chciały wziąć ślubu, to państwo nie ma obowią
            > zku wspierać ich na siłę.

            No wlasnie, czy nie ma takiego obowiazku? Przeciez konstytucja ten obowiazej narzuca. Konstytucja stanowi, ze RODZINA znajduje sie pod szczegolna ochrona RP, konstytucje nie stwierdza, ze pod szczegolna ochrona jest tylko rodzina z wzietym slubem.

            > Same pozbawiają się możliwości stwarzanych przez pańs
            > two.

            No wlasnie, czy te mozliwosci stwarzane przez panstwo sa wystarczajace? Czy wybor - albo malzenstwo heteroseksualne albo nic, jaki panstwo teraz daje, to wystarczajaca ochrona rodziny? Zgadzam sie z mecenasem, uwazam, ze to niewystarczajace.

            > Jeśli zaś nie mogły, to zapewne z jakichś ważnych powodów, a skoro tak, to
            > te same powody muszą przemawiać przeciwko zawarciu związku partnerskiego.

            Mozesz podac jakis konkretny przyklad?

            > > W głównym poście chodziło mi o konkubinaty heteroseksualne, np. z dziećmi
            > . Mimo
            > > niezawarcia małżeństwa stanowią one jak najbardziej pełną rodzinę. Jaka o
            > chronę ma ta
            > > rodzina?
            >
            > Konkubinaty heteroseksualne są tu tylko parawanem i wymówką. Zresztą prawodawst
            > wo chroni (w mniejszym stopniu niż małżeństwa, ale zawsze) także konkubinaty.

            Prawodastwo chroni rodziny pozostajace w konkubinatach niewystarczajaco.

            >
            >
            • misiu-1 Re: Nieuregulowanie zw. partnerskich niezgodne z 26.01.13, 21:50
              zaretpug napisał(a):

              > No wlasnie, czy nie ma takiego obowiazku? Przeciez konstytucja ten obowiazej narzuca.

              Nie narzuca obowiązku uszczęśliwiania na siłę. Konstytucja narzuca obowiązek chronienia przez państwo ludzkiego życia. (Art. 38.) Czy oznacza to, że powinno karać za próbę samobójstwa? Jeśli ktoś z ochrony państwa skorzystać nie chce, to jego sprawa.

              > Konstytucja stanowi, ze RODZINA znajduje sie pod szczegolna ochrona RP, konstytucje nie
              > stwierdza, ze pod szczegolna ochrona jest tylko rodzina z wzietym slubem.

              Nie szkodzi. Wystarczy, że za rodzinę uważać będziemy związek, który jest trwały i ma jakieś gwarancje tej trwałości, a nie taki, który powstał ad hoc na dyskotece z tygodniowym terminem przydatności.

              > No wlasnie, czy te mozliwosci stwarzane przez panstwo sa wystarczajace?

              Tak.

              > Czy wybor - albo malzenstwo heteroseksualne albo nic, jaki panstwo teraz daje, to
              > wystarczajaca ochrona rodziny? Zgadzam sie z mecenasem, uwazam, ze to
              > niewystarczajace.

              A ja się z "mecenasem" nie zgadzam. Bo "mecenas", jako zawodowy kłamca, i tym razem kłamie. Bo te brednie, jakie z siebie wydala, są tylko przyjęta "linią obrony".

              > Mozesz podac jakis konkretny przyklad?

              Oczywiście. Czemu ktoś nie może zawrzeć małżeństwa? Na przykład dlatego, że już jest małżonkiem, a państwo chroni rodzinę nie pozwalając na bigamię. Dlaczego miałoby pozwalać na omijanie tego zakazu?

              > Prawodastwo chroni rodziny pozostajace w konkubinatach niewystarczajaco

              Nieprawda.
              • zaretpug Re: Nieuregulowanie zw. partnerskich niezgodne z 28.01.13, 23:43
                misiu-1 napisał:

                > zaretpug napisał(a):
                >
                > > No wlasnie, czy nie ma takiego obowiazku? Przeciez konstytucja ten obowia
                > zej narzuca.
                >
                > Nie narzuca obowiązku uszczęśliwiania na siłę.

                Totez nikt o tym nie mowi. Mecenas mowi o ochronie rodziny, a nie o uszczesliwianiu na sile. Wymyslasz jakies bzdety.

                > Konstytucja narzuca obowiązek ch
                > ronienia przez państwo ludzkiego życia. (Art. 38.) Czy oznacza to, że powinno k
                > arać za próbę samobójstwa? Jeśli ktoś z ochrony państwa skorzystać nie chce, to
                > jego sprawa.

                Nie tyle skorzystac nie chce ile skorzystac nie moze.

                > > Konstytucja stanowi, ze RODZINA znajduje sie pod szczegolna ochrona RP, k
                > onstytucje nie
                > > stwierdza, ze pod szczegolna ochrona jest tylko rodzina z wzietym slubem.
                >
                > Nie szkodzi.

                Wlasnie szkodzi! Rodzinie z niewzietym skubem nalezy sie taka sama ochrona jak rodzinie z wzietym slubem!

                > Wystarczy, że za rodzinę uważać będziemy związek, który jest trwał
                > y i ma jakieś gwarancje tej trwałości, a nie taki, który powstał ad hoc na dysk
                > otece z tygodniowym terminem przydatności.

                No wlasnie, a malzenstwo moze byc zawarte ad hoc i to nawet przez osoby nieplodne, czyki nigdy nie mogace miec pelnej rodziny.

                > > No wlasnie, czy te mozliwosci stwarzane przez panstwo sa wystarczajace?
                >
                > Tak.

                Uwazam, ze nie.

                > > Czy wybor - albo malzenstwo heteroseksualne albo nic, jaki panstwo teraz
                > daje, to
                > > wystarczajaca ochrona rodziny? Zgadzam sie z mecenasem, uwazam, ze to
                > > niewystarczajace.
                >
                > A ja się z "mecenasem" nie zgadzam. Bo "mecenas", jako zawodowy kłamca, i tym r
                > azem kłamie. Bo te brednie, jakie z siebie wydala, są tylko przyjęta "linią obr
                > ony".

                Ja sie z mecenasem w pelni zgadzam.

                > > Mozesz podac jakis konkretny przyklad?
                >
                > Oczywiście. Czemu ktoś nie może zawrzeć małżeństwa? Na przykład dlatego,
                > że już jest małżonkiem, a państwo chroni rodzinę nie pozwalając na bigamię. Dl
                > aczego miałoby pozwalać na omijanie tego zakazu?

                Nie jest mowa o takich przypadkach. Zwiazku partnerskiego nie moze zawrzec osoba pozostajaca w zwiazku malzenskim. Cos krecisz.

                > > Prawodastwo chroni rodziny pozostajace w konkubinatach niewystarczajaco
                >
                > Nieprawda.

                Prawda.
                • misiu-1 Re: Nieuregulowanie zw. partnerskich niezgodne z 29.01.13, 09:13
                  zaretpug napisał(a):

                  > Totez nikt o tym nie mowi. Mecenas mowi o ochronie rodziny, a nie o uszczesliwianiu na sile.
                  > Wymyslasz jakies bzdety.

                  Ty o tym mówisz, a przy tym nie rozumiesz, co czytasz. Mecenas mówi o ochronie rodziny, a ja mówię, że konstytucja nie narzuca nikomu tej ochrony na siłę. Jak nie chcesz ze stworzonych przez ustawodawcę ram tej ochrony skorzystać, to twoja sprawa i żadnego naruszenia konstytucji to nie generuje.

                  > Nie tyle skorzystac nie chce ile skorzystac nie moze.

                  Jak nie może, skoro może? Każdy dorosły obywatel może założyć rodzinę, zawierając ślub z osobą płci przeciwnej. Wówczas taka rodzina będzie chroniona - zgodnie z konstytucją.

                  > Wlasnie szkodzi! Rodzinie z niewzietym skubem nalezy sie taka sama ochrona jak
                  > rodzinie z wzietym slubem!

                  Nie. Nie należy się taka sama ochrona. Osobom, które nie chcą brać na siebie zobowiązań, nie należą się przywileje.

                  > No wlasnie, a malzenstwo moze byc zawarte ad hoc i to nawet przez osoby nieplodne, czyki
                  > nigdy nie mogace miec pelnej rodziny.

                  Małżeństwo nie może być zawarte ad hoc, z dnia na dzień. Prawo wymaga zwłoki pomiędzy zgłoszeniem zamiaru a zawarciem związku. A niepłodność można leczyć lub adoptować dziecko.

                  > Uwazam, ze nie.

                  A ja uważam, że tak.

                  > Ja sie z mecenasem w pelni zgadzam.

                  A mnie to wcale nie dziwi, że kupujesz jego kłamstwa.

                  > Nie jest mowa o takich przypadkach. Zwiazku partnerskiego nie moze zawrzec osob
                  > a pozostajaca w zwiazku malzenskim. Cos krecisz.

                  A o jakich przypadkach, kiedy ktoś NIE MOŻE zawrzeć małżeństwa jest mowa?

                  > Prawda.

                  Nieprawda. Udowodnij to bezspornie, wówczas dopiero będzie to prawda.
                  • zaretpug Re: Nieuregulowanie zw. partnerskich niezgodne z 02.02.13, 22:58
                    misiu-1 napisał:

                    > > Nie tyle skorzystac nie chce ile skorzystac nie moze.
                    >
                    > Jak nie może, skoro może? Każdy dorosły obywatel może założyć rodzinę, zawieraj
                    > ąc ślub z osobą płci przeciwnej.

                    Poza roznica plci, jak zauwazyles, trzeba spelnic jeszcze szereg innych wymogow, aby moc zawrzec malzenstwo.

                    > Wówczas taka rodzina będzie chroniona - zgodn
                    > ie z konstytucją.

                    Wybor: "albo malzenstwo albo nic", jaki daje polskie panstwo (w przeciwienstiwe do wielu innych panstw) jest zdecydowanie za slabą ochrona rodziny.
                    • misiu-1 Re: Nieuregulowanie zw. partnerskich niezgodne z 04.02.13, 21:49
                      zaretpug napisał(a):

                      > Poza roznica plci, jak zauwazyles, trzeba spelnic jeszcze szereg innych wymogow, aby moc
                      > zawrzec malzenstwo.

                      No tak. Trzeba jeszcze być dorosłym, nie ubezwłasnowolnionym i nie pozostawać w innm związku małżeńskim. Rozumiem, że po ustawie o tzw. "związkach partnerskich" spodziewasz się pozwolenia na zakładanie ich młodocianym pensjonariuszom wariatkowa?
                • zaretpug Re: Nieuregulowanie zw. partnerskich niezgodne z 02.02.13, 22:48
                  zaretpug napisał(a):

                  > > Konstytucja narzuca obowiązek ch
                  > > ronienia przez państwo ludzkiego życia. (Art. 38.) Czy oznacza to, że pow
                  > inno k
                  > > arać za próbę samobójstwa? Jeśli ktoś z ochrony państwa skorzystać nie ch
                  > ce, to
                  > > jego sprawa.

                  Państwo polskie (w przeciwieństwie do innych państw) daje rodzinie za słabą ochronę. Wybór "małżeństwo albo nic" jest stanowczo za słabą ochroną. Dyskryminuje tez dzieci z rodzin, w których rodzice nie chcą zawrzeć małżeństwa. Nie jest wina dziecka, ze rodzice nie chcą wziąć ślubu, dziecko nie powinno być za to karane.
                  • misiu-1 Re: Nieuregulowanie zw. partnerskich niezgodne z 04.02.13, 21:43
                    zaretpug napisał(a):

                    > Państwo polskie (w przeciwieństwie do innych państw) daje rodzinie za słabą ochronę.

                    Wręcz przeciwnie - to właśnie Polska, w przeciwieństwie do innych państw, dążących do faktycznego zlikwidowania rodziny, daje rodzinie ochronę.

                    > Wybór "małżeństwo albo nic" jest stanowczo za słabą ochroną.

                    Wręcz przeciwnie - to jest właśnie ochrona.

                    > Dyskryminuje tez dzieci z rodzin, w których rodzice nie chcą zawrzeć małżeństwa. Nie jest
                    > wina dziecka, ze rodzice nie chcą wziąć ślubu, dziecko nie powinno być za to karane.

                    Nikogo nie dyskryminuje, włączając w to dzieci. Nie znam przepisu prawa, który by karał dzieci za brak ślubu rodziców. A choćby nawet istniał, to to zmartwienie rodziców, a nie nasze, bo to ich dzieci.
        • Gość: jagoo Re: Nieuregulowanie zw. partnerskich niezgodne z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.13, 11:11
          Jaka ochron
          > ę ma ta rodzina?

          Prawnie zagwarantowaną możliwość zawarcia związku małżeńskiego, ze wszystkimi przywilejami i obowiązkami tego stanu.
          • zaretpug Re: Nieuregulowanie zw. partnerskich niezgodne z 29.01.13, 17:53
            Gość portalu: jagoo napisał(a):

            > Jaka ochron
            > > ę ma ta rodzina?
            >
            > Prawnie zagwarantowaną możliwość zawarcia związku małżeńskiego, ze wszystkimi p
            > rzywilejami i obowiązkami tego stanu.

            No własnie! Taka możliwość to zdecydowanie za mało! Bo chodzi o rodziny, które nie chcą bądź nie mogą zawrzeć małżeństwa. Jaka ochronę maja one? Jaka ochronę maja dzieci w tych rodzinach?
            • Gość: jagoo Re: Nieuregulowanie zw. partnerskich niezgodne z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.13, 19:39
              A jakiej to ochrony nie mają dzieci w związkach nieformalnych?
              I jaki powód (pozostańmy przy hetero) wyklucza możliwość zawarcia związku małżeńskiego?
              • zaretpug Re: Nieuregulowanie zw. partnerskich niezgodne z 02.02.13, 23:08
                Gość portalu: jagoo napisał(a):

                > A jakiej to ochrony nie mają dzieci w związkach nieformalnych?

                Np. takiej, ze osoby pozostające w nieformalnym związku nie należą do kręgu ustawowych spadkobierców po zmarłym partnerze, ani nie mogą korzystać ze wspólnego opodatkowania. Rodzina taka ma wiec automatycznie mniej pieniędzy na wychowanie dziecka.

                > I jaki powód (pozostańmy przy hetero) wyklucza możliwość zawarcia związku małże
                > ńskiego?

                Jest dużo warunków, które trzeba w Polsce spełnić, by moc wziąć ślub (i nie chodzi tylko o różnicę płci).
        • Gość: Ja Re: Nieuregulowanie zw. partnerskich niezgodne z IP: *.ttcomm.net 29.01.13, 23:56
          To niech wejda w zwiazek małżeński, skoro tego nie robia to widocznie nie chcą tego zrobić, czyli nie chcą formalizować związku.
      • Gość: smok Re: Nieuregulowanie zw. partnerskich niezgodne z IP: *.jjs.pl 26.01.13, 22:02
        Konstytucja gwarantuje każdemu z nas WOLNOŚĆ wszelkich poczynań. W artykule 31 naszej Ustawy Zasadniczej czytamy, że: “wolność człowieka podlega ochronie prawnej” oraz, że “każdy jest obowiązany szanować wolności i prawa innych”.
        Związki Partnerskie są absolutnie zgodne z Konstytucja RP artukułu nr. 32,mówi o tym, że “wszyscy są wobec prawa równi” oraz “mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne”, a także, że “nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny”.
        Art.18 - : “małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej”. Skoro, mamy tu wymienione pod przecinku małżeństwo, rodzinę oraz macierzyństwo i rodzicielstwo to znaczy, że każde z tych form relacji jest odrębnym bytem, a nie synonimem małżeństwa. Pod ochrona jest więc tak małżeństwo jaki i rodzicielstwo (samotni rodzice wychowujący dzieci) jaki i rodzina, która nie jest tym samym co maleństwo i rodzicielstwo skoro jest wymieniona jako kolejna forma relacji miedzy ludzkich. Konstytucja, w żadnym artykule nie precyzuje czym jest "rodzina". Nie ma też mowy w niej o "tradycyjnej rodzinie". Ponadto jeżeli się rozróżni związek małżeński od partnerskiego to wówczas nie ma podstaw do tego by odwoływać się do definicji małżeństw jako związku między kobietą, a mężczyzną. Przecież o legalizacji związków partnerskich (homo i hetero) mowa, a nie małżeństw homoseksualnych. Wiec doszukiwanie się sprzeczności w tym akurat artykule Konstytucji, jest idiologicznym anihilowaniem potrzeby "rodzin nie tradycyjnych".
        prof. Wyrzykowskiego, sędziego Trybunału Konstytucyjnego słusznie zauważał, że: "artykuł 18 konstytucji nakazuje naszemu państwu szczególną ochronę pewnej formy małżeństwa. Ten zapis nie powinien być poddawany wykładni wykluczającej. Nie można też zapominać np. o artykule 32, który mówi o zasadzie równości, równego traktowania i zakazie dyskryminacji."
        Artykuł 18 Konstytucji nakazuje chronić min. rodzinę. Nie ulega wątpliwości, że związek dwóch osób, niezależnie jakiej płci, który jest związkiem o charakterze uczuciowym, zgodnym z prawem, wyrażający się w stałym pożyciu, jest rodziną tylko nie usankcjonowaną prawnie, ale nie z własnej woli, tylko z winy polityków, którzy nie znają Konstytucji swojego kraju, a do tego ignorują jej interpretacje dokonywaną przez autorytety prawa.
        • hanka78 Re: Nieuregulowanie zw. partnerskich niezgodne z 29.01.13, 00:21

          >Skoro, mamy tu wymienione pod przecinku małżeństwo, rodzinę oraz ma
          > cierzyństwo i rodzicielstwo to znaczy, że każde z tych form relacji jest odrębn
          > ym bytem, a nie synonimem małżeństwa

          I to jest oczywiste dla osób, ktore mialy jakąkolwiek styczosc z zasadami tworzenia prawa...


          . Pod ochrona jest więc tak małżeństwo jaki
          > i rodzicielstwo (samotni rodzice wychowujący dzieci) jaki i rodzina, która nie
          Konstytucja, w żadnym artykule nie precyzuje cz
          > ym jest "rodzina". Nie mam mowy w niej o "tradycyjnej rodzinie".

          Konstytucja nie.. Ale mialam przyjemnosc sluchac wxzoraj konstytucjonalisty .. i ponoc taka definicja znajduje sie w ust o opice spolecznej, i obejmuje ona zwiazki homoseksualne

          Ponadto jeż
          > eli się rozróżni związek małżeński od partnerskiego to wówczas nie ma podstaw d
          > o tego by odwoływać się do definicji małżeństw jako związku między kobietą, a m
          > ężczyzną. Przecież o legalizacji związków partnerskich (homo i hetero) mowa, a
          > nie małżeństw homoseksualnych. Wiec doszukiwanie się sprzeczności w tym akurat
          > artykule Konstytucji, jest idiologicznym anihilowaniem potrzeby "rodzin nie tra
          > dycyjnych".

          > prof. Wyrzykowskiego, sędziego Trybunału Konstytucyjnego słusznie zauważał, że:
          > "artykuł 18 konstytucji nakazuje naszemu państwu szczególną ochronę pewnej for
          > my małżeństwa. Ten zapis nie powinien być poddawany wykładni wykluczającej. Nie
          > można też zapominać np. o artykule 32, który mówi o zasadzie równości, równego
          > traktowania i zakazie dyskryminacji."
          > Artykuł 18 Konstytucji nakazuje chronić min. rodzinę. Nie ulega wątpliwości, że
          > związek dwóch osób, niezależnie jakiej płci, który jest związkiem o charakterz
          > e uczuciowym, zgodnym z prawem, wyrażający się w stałym pożyciu, jest rodziną t
          > ylko nie usankcjonowaną prawnie, ale nie z własnej woli, tylko z winy polityków
          > , którzy nie znają Konstytucji swojego kraju, a do tego ignorują jej interpret
          > acje dokonywaną przez autorytety prawa.
          • hanka78 Re: Nieuregulowanie zw. partnerskich niezgodne z 29.01.13, 00:25
            Pieknies to wszystko wylożyl...
          • hanka78 Re: Nieuregulowanie zw. partnerskich niezgodne z 29.01.13, 09:37
            hanka78 napisała:

            > Konstytucja nie.. Ale mialam przyjemnosc sluchac wxzoraj konstytucjonalisty ..
            > i ponoc taka definicja znajduje sie w ust o opice spolecznej, i obejmuje ona zw
            > iazki homoseksualne
            >

            No i jest:
            art. 6 pkt 14 Ustawy o opiece społecznej :

            Rodzina - osoby spokrewnione lub niespokrewnione, pozostające w faktycznym związku, wspólnie zamieszkujące i gospodarujące.

            Dz.U. z 2009 nr 175 poz. 1362 • Brzmienie od 1 stycznia 2013
            • Gość: smok Re: Nieuregulowanie zw. partnerskich niezgodne z IP: *.jjs.pl 29.01.13, 10:07
              dziękuję za uzupełnienie, choć argument o ustawy o opiece społecznej może być potraktowany jako argument przeciwko legalizacji związków partnerskich, a mianowicie, że regulacje prawno-cywilne można przeprowadzić poprzez wprowadzenie nowych lub uzupełnienie starych ustaw o opiece społecznej. Czyli uregulować w inny sposób, aniżeli przez wprowadzenie legalizacji konkubinatu pod nazwą "związki partnerskie".
              • hanka78 Re: Nieuregulowanie zw. partnerskich niezgodne z 29.01.13, 10:38
                Gość portalu: smok napisał(a):

                > dziękuję za uzupełnienie, choć argument o ustawy o opiece społecznej może być p
                > otraktowany jako argument przeciwko legalizacji związków partnerskich, a mianow
                > icie, że regulacje prawno-cywilne można przeprowadzić poprzez wprowadzenie nowy
                > ch lub uzupełnienie starych ustaw o opiece społecznej. Czyli uregulować w inny
                > sposób, aniżeli przez wprowadzenie legalizacji konkubinatu pod nazwą "związki p
                > artnerskie".

                Nie sadzą. Opieka społeczna ma ściśle określone pole działa, ma działać w biedzie i niedostatku... a w ustawie o zw/part chodzio nic innego jak o poszerzenie katalogu możliwości formalizacji/rejestracji związków (bo wybór: małżeństwo lub konkubinat po prostu przestał być wystarczający) oraz rozszerzenia grona osób, które mogą z tego korzystać właśnie o pary homo.
                Ale jak pokazuje przykład Francji, z innego wariantu rejestracji związku korzystają głównie pary hetero, pary homo jedynie w 5%.

                Jak dla mnie brak takiej ustawy, jest niezgodny z konstytucja a przede wszystkim z art 47:

                Każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym.

                No bo przecież nie : Każdy heteroseksualny ma prawo do ochrony.... itd

                Ale to co się dzieje teraz w sprawie gejów świat widział nie raz. Ile lat temu czarni czy kobiety też musiały udowadnaić odgraniczonym osobnikom, ze są zwyczajnymi ludźmi, którym należą się takie prawa jak innym..... teraz czas na gejów...
                • misiu-1 Re: Nieuregulowanie zw. partnerskich niezgodne z 29.01.13, 11:18
                  Według takiej dziwacznej interpretacji sprzeczne z konstytucja byłoby także nieuregulowanie związków zoofilskich a nawet związku Palikota z jego gumowym sobowtórem.
                  • hanka78 Re: Nieuregulowanie zw. partnerskich niezgodne z 29.01.13, 11:50
                    misiu-1 napisał:

                    > Według takiej dziwacznej interpretacji sprzeczne z konstytucja byłoby także nie
                    > uregulowanie związków zoofilskich a nawet związku Palikota z jego gumowym sobow
                    > tórem.

                    misiu nie jestem prawnikiem, ale masz pecha bo co nieco o prawie wiem stąd mogę dyskutować... ty zaś z tego co widzę, nie po raz pierwszy możesz jedynie dywagować...

                    to nie jest tak, że ja ci mogę wszystko wytłumaczyć, bo dożo nie wiem i dlatego z uwagą słucham konstytucjonalistów, ale takie podstawy, na szybko, w punktach, specjalnie dla ciebie, prosto, jak trzylatkowi:

                    * - Co nie jest zakazane jest dozwolone (odnośnie obywateli, nie organów państwa, bo tam jest na odwrót)

                    * zoofilia jest zakazana, tak jak nekrofilia, tak jak pedofilia - tak więc nie wolno spółkować ze zwierzętami (wiem musi cię to boleć - boty ciągle tu o jakimś psie piszesz).

                    * natomiast związek partnerski - dotyczy ludzi, a nie istot żywych.

                    *Zwierzęta (poza przepisami ustawy o ochronie zwierząt, gdzie zakazano zoofilli) traktowane są w prawie polskim JAKO RZECZY
                    Art 2. rzeczonej ustawy : W sprawach nieuregulowanych w ustawie do zwierząt stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące rzeczy.

                    * z rzeczami NIE wchodzi się w związki, rzeczy się nabywa i posiada, i istnieje coś takiego jak prawna ochrona własności ....

                    przecież to banalne sprawy
                    • misiu-1 Re: Nieuregulowanie zw. partnerskich niezgodne z 29.01.13, 12:38
                      hanka78 napisała:

                      > misiu nie jestem prawnikiem, ale masz pecha bo co nieco o prawie wiem stąd mogę
                      > dyskutować... ty zaś z tego co widzę, nie po raz pierwszy możesz jedynie dywag
                      > ować...

                      Argumentum ad personam. Prymitywny troll kolejny raz z ciebie wylazł.

                      > * - Co nie jest zakazane jest dozwolone (odnośnie obywateli, nie organów państw
                      > a, bo tam jest na odwrót)
                      > * zoofilia jest zakazana, tak jak nekrofilia, tak jak pedofilia - tak więc nie
                      > wolno spółkować ze zwierzętami (wiem musi cię to boleć - boty ciągle tu o jakim
                      > ś psie piszesz).

                      Skoro Każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym. i miałoby to dotyczyć wyboru orientacji homoseksualnej, to także zoofilskiej. Konstytucja jest aktem wyższego rzędu niż ustawy.

                      > * natomiast związek partnerski - dotyczy ludzi, a nie istot żywych.

                      Nie wiadomo, czego dotyczy "związek partnerski", ponieważ, póki co, w ogóle nie istnieje akt prawny powołujący taki związek. Na razie rozmawiamy o zgodności lub niezgodności z konstytucją hipotetycznego aktu regulującego jakieś niesprecyzowany bliżej związek.

                      > *Zwierzęta (poza przepisami ustawy o ochronie zwierząt, gdzie zakazano zoofill
                      > i) traktowane są w prawie polskim JAKO RZECZY

                      Ale sama w/w ustawa stwierdza na samym początku, że zwierzę nie jest rzeczą. Poza tym, jako się rzekło, konstytucja stoi ponad ustawami i skoro przyznaje każdemu prawo do decydowania o swoim życiu osobistym, to sfera osobista obejmuje relacje nie tylko z ludźmi, ale i ze zwierzętami, a nawet z rzeczami.

                      > A i jeszcze jedno. Nie wstyd ci, ze miłość do drugiego człowieka porównujesz do
                      > przywiązania do zwierzęcia...... tylko dlatego że ta jest tej samej płci..

                      A dlaczego miałoby mi być wstyd? Miłość przecież niejedno ma imię. Nieważny gatunek, liczy się przecież uczucie. Czy pies nie może kochać swej partnerki miłością gorącą, będąc gotów nawet oddać za nią życie? Nie wstyd ci być taką nietolerancyjną?
                      • hanka78 Re: Nieuregulowanie zw. partnerskich niezgodne z 29.01.13, 14:01
                        misiu-1 napisał:

                        > hanka78 napisała:

                        > Argumentum ad personam. Prymitywny troll kolejny raz z ciebie wylazł.

                        żadne ad personam. twoje wpisy to dywagacje... czyli rozważni bez sensu, wynikające z braku wiedzy prawniczej (ale to nie grzech) a może i trudności w myśleniu....

                        >
                        > Skoro Każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i
                        > dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym.
                        i miałoby to
                        > dotyczyć wyboru orientacji homoseksualnej, to także zoofilskiej. Konstytucja j
                        > est aktem wyższego rzędu niż ustawy.

                        Konstytucja to akt nadrzędny, z którym muszą być zgodne akty niższego rzędu czyli ustawy. Nie podlegasz konstytucji ale konstytucji i ustawom, które interpretuje sie wspólnie...I ustawy są zgodne bo jeśli nie nie mogą obowiązywać. Dlatego jak zachodzi podejrzenie niezgodności jakiegoś przepisu z konstytucją prosi się o rozstrzygniecie odpowiedni orga...

                        A w Polsce ustawy którym podlegasz zakazują wykorzystywać zwierzęta.... dzieci i bezcześcić zwłoki .... A każda kolejna ustawa musi być zgodna z istniejącym już prawodawstwem nie tylko z konstytucją ale z całym porządkiem prawnym.... czyli wszystkimi istniejącymi ustawami....

                        I O ile wprowadzenie ustawy o wz/part - nie koliduje z innymi przepisami - tak konstytucyjnymi jak i niższego rzędu...

                        O tyle ustawa o związku z psem, czy z krzesłem już tak - i wprowadzenie takiego przepisu wiązałoby się z koniecznością zmiany innych kodeksów

                        Oczywiście papier wszystko przyjmie, i gdyby się uparł to można by - ale w procesie pisania prawa istnieje też wymóg jego racjonalności... czyli miedzy innymi prawo ma odpowiadać potrzebom społecznym.....

                        >
                        > > * natomiast związek partnerski - dotyczy ludzi, a nie istot żywych.
                        >
                        > Nie wiadomo, czego dotyczy "związek partnerski", ponieważ, póki co, w ogóle nie
                        > istnieje akt prawny powołujący taki związek. Na razie rozmawiamy o zgodności l
                        > ub niezgodności z konstytucją hipotetycznego aktu regulującego jakieś niesprecy
                        > zowany bliżej związek.
                        >

                        Ale w dyskusji o nim mówimy co przez niego rozumiemy (związek dwóch osób a nie osoby i krzesła bądź zwierzęcia - bo to by było niezgodne z prawem ;)) ) - i wystarczy wprowadzić do zapisu tą definicję :))

                        > > *Zwierzęta (poza przepisami ustawy o ochronie zwierząt, gdzie zakazano zo
                        > ofill
                        > > i) traktowane są w prawie polskim JAKO RZECZY
                        >
                        > Ale sama w/w ustawa stwierdza na samym początku, że zwierzę nie jest rzeczą. Po
                        > za tym, jako się rzekło, konstytucja stoi ponad ustawami i skoro przyznaje każd
                        > emu prawo do decydowania o swoim życiu osobistym, to sfera osobista obejmuje re
                        > lacje nie tylko z ludźmi, ale i ze zwierzętami, a nawet z rzeczami.

                        Ale... ale,,,, ale co ja ci dzieciaku poradzę żeś taki zagubiony... :) , Przepisy interpretuje się łącznie a nie każdy paragraf oddzielnie... i nie tylko w obrębie jednej ustawy ale całości prawodawstwa..... dlatego interpretacja nie jest dla cieciów tylko myślących.... ,

                        Dlatego twoje prawo konstytucyjne do decydowania o sobie i swoim życiu prywatnym... interpretuje się łącznie innymi przepisami Konstytucji i ustaw (WSZYSTKICH) , czyli także z zakazami :zoofilii pedofilii, zabijania i innymi - On jest uzupełniony i uściślony innymi przepisami....dozwolone jest to co nie jest zakazane!!!!

                        OŚMIESZAJ SIĘ DALEJ SWOIMI DYWAGACJAMI :))) mnie to jest na rękę . zaraz zrobię z tego pdf, który będzie świadectwem stanu umysłowego zwolenników pis :)

                        zwierzę nie są rzeczami-(stan faktyczny) i dlatego chronimy je przed cierpieniem i regulujemy parę innych spraw ale w pozostałych kwestiach - jak mówi ustawa - traktujemy je jak rzeczy .... a rzeczy się nabywa a nie wchodzi z nimi w związki...

                        ponadto prawodawca to w przeciwieństwie do ciebie osoba w miarę racjonalna - i jak się zabiera do pisania ustawy to po pierwsze musi ją uzasadnić - czyli wykazać dlaczego takie prawo powinno powstać... jak duże jest społeczne zapotrzebowanie, czy jest zgodne z obowiązującym już prawem (a jesli nie to dlaczego powinno zastąpić dotychczasowe). Więc jeżeli chcesz się połączyć ze swoim psem albo krzeslem - to nic nie stoi na przeszkodzie - napisz ustawę, uzasadnij dlaczego uważasz że to dobre rozwiązanie - zbierz 100 000 podpisów - takich misiów jak ty, osób które tez by tego chciały....i wnieś projekt do laski marszałkowskiej - i jeżeli zrozumienie dla twoich i tobie podobnych - potrzeb - będzie wystarczające - masz szanse w końcu związać się ze swoim psem....

                        tylko wtedy ustawodawca będzie musiał zmienić kilka innych kodeksów, żeby ze sobą nie kolidowały.... może tez wysłać cię na księżyc, gdzie byś się nadawał

                        > A dlaczego miałoby mi być wstyd? Miłość przecież niejedno ma imię. Nieważny gat
                        > unek, liczy się przecież uczucie. Czy pies nie może kochać swej partnerki miłoś
                        > cią gorącą, będąc gotów nawet oddać za nią życie? Nie wstyd ci być taką nietole
                        > rancyjną?

                        Twój cię tak kocha, i jako partner też pragnie związku, i o tym zaświadczy, szczeknie wystarczająco głośno i zamerda ogonkiem? Jaka to rasa?
                        • misiu-1 Re: Nieuregulowanie zw. partnerskich niezgodne z 29.01.13, 15:22
                          anka78 napisała:

                          > żadne ad personam. twoje wpisy to dywagacje... czyli rozważni bez sensu, wynikające z
                          > braku wiedzy prawniczej (ale to nie grzech) a może i trudności w myśleniu....

                          Oczywiście, że ad personam - tu ciąg dalszy. Jeśli brakuje mi wiedzy prawniczej, albo mam trudności w myśleniu, to to udowodnij, bo gołosłowne stwierdzenia świadczą tylko o tobie. Niezależnie od tego, że gdyby ktoś stwierdził, że jesteś brzydsza od Quasimodo i śmierdzi ci z gęby, to choćby było to najświętszą prawdą, nie ma żadnej wartości jako argument, ponieważ nie świadczy o racji. Analfabeta, który stwierdzi, że Ziemia jest okrągła, będzie miał rację w sporze z profesorem, utrzymującym, że Ziemia jest płaska, niezależnie od dzielącej ich różnicy w wykształceniu. Nadążasz?

                          > Konstytucja to akt nadrzędny, z którym muszą być zgodne akty niższego rzędu czyli ustawy.
                          > Nie podlegasz konstytucji ale konstytucji i ustawom, które interpretuje sie wspólnie...I
                          > ustawy są zgodne bo jeśli nie nie mogą obowiązywać. Dlatego jak zachodzi podejrzenie
                          > niezgodności jakiegoś przepisu z konstytucją prosi się o rozstrzygniecie odpowiedni orga...

                          Ustawy są nieraz niezgodne, a mimo to obowiązują. Co więcej - obowiązują nieraz mimo stwierdzonej już niezgodności z konstytucją i mimo wyraźnego zapisu, że przepisy konstytucji stosuje się bezpośrednio. Cóż - taki już mamy burdel prawny.

                          > A w Polsce ustawy którym podlegasz zakazują wykorzystywać zwierzęta.... dzieci
                          > i bezcześcić zwłoki .... A każda kolejna ustawa musi być zgodna z istniejącym już
                          > prawodawstwem nie tylko z konstytucją ale z całym porządkiem prawnym.... czyli
                          > wszystkimi istniejącymi ustawami....

                          Zachodzi zatem podejrzenie, że skoro mimo konstytucyjnego zapisu o ochronie życia osobistego, ustawa ingeruje w to życie, zakazując zoofilii (całkiem od niedawna zresztą, bo zaledwie od roku), to ta ochrona nie jest znów taka bezwzględna, albo nie wszystkich aspektów życia musi dotyczyć.

                          > I O ile wprowadzenie ustawy o wz/part - nie koliduje z innymi przepisami - tak
                          > konstytucyjnymi jak i niższego rzędu...
                          > O tyle ustawa o związku z psem, czy z krzesłem już tak - i wprowadzenie takiego
                          > przepisu wiązałoby się z koniecznością zmiany innych kodeksów

                          Nie szkodzi. Wiele uchwalanych ustaw wymaga zmian w ustawach już istniejących. To nie jest żaden argument.

                          > Oczywiście papier wszystko przyjmie, i gdyby się uparł to można by - ale w procesie pisania
                          > prawa istnieje też wymóg jego racjonalności... czyli miedzy innymi prawo ma odpowiadać
                          > potrzebom społecznym.....

                          Prawo ma odpowiadać przede wszystkim zasadom sprawiedliwości. Potrzebom społecznym niekoniecznie. Istnienie potrzeby społecznej posiadania samochodu nie jest argumentem na rzecz ustawy gwarantującej każdemu chętnemu samochód.

                          > Ale w dyskusji o nim mówimy co przez niego rozumiemy (związek dwóch osób a nie
                          > osoby i krzesła bądź zwierzęcia - bo to by było niezgodne z prawem ;)) ) - i wystarczy
                          > wprowadzić do zapisu tą definicję :))

                          Skoro mówimy, co przez niego rozumiemy, to ja przezeń rozumiem związek uczuciowy człowieka ze zwierzęciem i co mi zrobisz?

                          > Ale... ale,,,, ale co ja ci dzieciaku poradzę żeś taki zagubiony... :)

                          Kolejna wycieczka osobista w wykonaniu prymitywnego trolla. Wobec tego daruję sobie dalszą dyskusję z chamstwem.
                          • hanka78 Re: Nieuregulowanie zw. partnerskich niezgodne z 29.01.13, 16:52
                            misiu-1 napisał:

                            > Oczywiście, że ad personam - tu ciąg dalszy. Jeśli brakuje mi wiedzy pra
                            > wniczej, albo mam trudności w myśleniu, to to udowodnij, bo gołosłowne stwierdz
                            > enia świadczą tylko o tobie. Niezależnie od tego, że gdyby ktoś stwierdził, że
                            > jesteś brzydsza od Quasimodo i śmierdzi ci z gęby, to choćby było to najświętsz
                            > ą prawdą, nie ma żadnej wartości jako argument, ponieważ nie świadczy o racji.

                            Ja nie mówię o twojej gębie ale o tym, że nie masz pojęcia o prawie co widać we wszystkich twoich dywagacjach.... a o trudnościach w myśleniu powiedziałam, że może...

                            Stwierdzasz, że art 47 Konstytucji, który brzmi...."Każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym"

                            upoważnia cię do wszystkiego, bo to ty decydujesz o swoim życiu, czyli możesz kopulować z psem, związać się partnersko z krzesłem, co za tym idzie pewnie i to i zabijać i gwałcić... A ja ci wytłumaczyłam że jesteś w błędzie, nie jest tak i że przepisy interpretuje się razem - gdybyś to wiedział nie napisałbyś tego coś napisał.

                            masz zerową znajomość o interpretacji prawa


                            > Ustawy są nieraz niezgodne, a mimo to obowiązują. Co więcej - obowiązują nieraz
                            > mimo stwierdzonej już niezgodności z konstytucją i mimo wyraźnego zapisu, że p
                            > rzepisy konstytucji stosuje się bezpośrednio. Cóż - taki już mamy burdel prawny
                            >

                            Wiadomo porządek prawny cały czas się zmienia, reguluje się coraz to nowe kwestie a inne się zmienia.... i czasami coś się czegoś się nie dopatrzy, a coś się opóźnia ale prawodawca doży do zgodności :)))

                            Ale jestem ciekawa tych obowiązujących przepisów niezgodnych z konstytucja? I ogólnie przepisów kolidujących ze sobą?

                            > > A w Polsce ustawy którym podlegasz zakazują wykorzystywać zwierzęta.... d
                            > zieci
                            > > i bezcześcić zwłoki .... A każda kolejna ustawa musi być zgodna z istniej
                            > ącym już
                            > > prawodawstwem nie tylko z konstytucją ale z całym porządkiem prawnym....
                            > czyli
                            > > wszystkimi istniejącymi ustawami....
                            >
                            > Zachodzi zatem podejrzenie, że skoro mimo konstytucyjnego zapisu o ochronie życ
                            > ia osobistego, ustawa ingeruje w to życie, zakazując zoofilii (całkiem od nieda
                            > wna zresztą, bo zaledwie od roku), to ta ochrona nie jest znów taka bezwzględna
                            > , albo nie wszystkich aspektów życia musi dotyczyć.


                            Zycie chronione jest bezwzględnie (oczywiści obywateli) To o czym piszesz to ingerencja w ludzką wolność. Nie jest możliwa całkowita ochrana wolności... Ale to widza pięciolatka, każdy dzieciak wie przecież, ze nie wolno być kolegi w piaskownicy. Jest na to takie ładne powiedzenie Wolność twojej pięści kończy się tam, gdzie zaczyna się czyjś nos... Dlatego twoja wolność kończy się przy penisie psa ( który w żaden sposób nie może się chronić przed napastliwością zoofila), tam gdzie zaczyna się ciało każdej innej osoby (zwłaszcza dziecka) -, i nie tylko ciało ale i rzecz tej osoby.... i to normują różnorakie kodeksy... Nie są sprzeczne z jej przepisami ale je uzupełniają uszczegóławiają :)))

                            > Nie szkodzi. Wiele uchwalanych ustaw wymaga zmian w ustawach już istniejących.
                            > To nie jest żaden argument.

                            Tak. Istnieje derogacja i abrogacja. Toteż ci napisałam, że jeśli chcesz z tym psem to trzeba by zmienić trochę więcej w porządku prawnym, i czyny które dziś uchodzą za przestępstwo przestałyby być przestępstwami... :) tak jak zoofilia, pedofilia, nekrofilia,

                            Taka konieczność nie zachodzi w przypadku rejestracji związku homoseksualnego... homoseksualizm nie jest dzisiaj przestępstwem, a osoby homo odczuwają potrzebę formalizacji swojego związku...
                            ... a po co? a no np po to, że wtedy gey będzie mógł np podjąć decyzję o terapii swojego partnera... tak jak może mąż czy zona... brak takiej regulacji pozbawia do takiej oczywistej możliwości

                            > > Oczywiście papier wszystko przyjmie, i gdyby się uparł to można by - ale
                            > w procesie pisania
                            > > prawa istnieje też wymóg jego racjonalności... czyli miedzy innymi prawo
                            > ma odpowiadać
                            > > potrzebom społecznym.....
                            >
                            > Prawo ma odpowiadać przede wszystkim zasadom sprawiedliwości.

                            Widzisz coś niesprawiedliwego w tym, ze gej możne się wiązać z gejem?


                            Prawo ma być użyteczne. Czyli jak chcesz się pobrać z krzesłem, czy psem to musisz wykazać - że istnieje potrzeba zmiany obecnego stanu rzeczy na nowy. Musisz uzasadnić - "np powinienem móc się pobrać z moim psem bo obecnie nie mogę np zadecydować o przeszczepie organów swojego psa, gdyby ten uległ wypadkowi i innej operacji, a gdyby mnie się coś stało to chciałbym żeby mój piesek dziedziczył mój majątek - bo teraz nie może? rozumisz? :)))) .... SŁOWEM że to wiele zmieni jest racjonalne i potrzebne... :)))

                            Potrzebom społecz
                            > nym niekoniecznie. Istnienie potrzeby społecznej posiadania samochodu nie jest
                            > argumentem na rzecz ustawy gwarantującej każdemu chętnemu samochód.

                            To się kwalifikuje na żal.pl

                            Taka ustawa by nie przeszła, gdyż w uzasadnieniu projektu ustawy, należny podać kwotę obciążenia budżetu państwa, stosowaniem jej przepisów.. Coś takiego tylko pisior mógłby proponować... toteż został wyśmiany przez wszystkich ekonomistów, którzy jednogłośnie stwierdzili, że wprowadzenie gospodarczych pomysłów pisiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiu oznaczałoby natychmiastowy upadek państwa.

                            Rejestracja związków partnerskich nie pociąga kosztów a jest potrzebna i uzasadniona.

                            > > Ale w dyskusji o nim mówimy co przez niego rozumiemy (związek dwóch osób
                            > a nie
                            > > osoby i krzesła bądź zwierzęcia - bo to by było niezgodne z prawem ;)) )
                            > - i wystarczy
                            > > wprowadzić do zapisu tą definicję :))
                            >
                            > Skoro mówimy, co przez niego rozumiemy, to ja przezeń rozumiem związek uczuciow
                            > y człowieka ze zwierzęciem i co mi zrobisz?


                            juz ci mówiłam jeśli tego bardzo pragniesz, to musisz z projektem do laski marszałkowskiej... w innych krajach kamienują za zdradę więc może i tobie się uda... ale póki co to jesteś jedynym, który tak to rozumie...

                            Poza tym po tym co tu wypisujesz stwierdzam, ze wy pisowce od rydzyka, wraz ze swoją wykładnią moralną - w postaci katolickiego kleru - to straszne zboki.... Przeszkadza wam - to co jest w całym cywilizowanym świecie dozwolone - czyli homoseksualizm.... ale chcielibyście, tego - co cały cywilizowany świat uznał za przestępstwo - czyli pedofilię i zoofillę :))) Ejjjj szkoda gadać...

                            > > Ale... ale,,,, ale co ja ci dzieciaku poradzę żeś taki zagubiony... :)
                            >
                            > Kolejna wycieczka osobista w wykonaniu prymitywnego trolla. Wobec tego daruję s
                            > obie dalszą dyskusję z chamstwem.

                            Dyskutować nawet nie zacząłeś. póki co dywagowałeś.
                • Gość: smok Re: Nieuregulowanie zw. partnerskich niezgodne z IP: *.jjs.pl 29.01.13, 12:10
                  Przeciwnicy związków partnerskich twierdzą, ze wszystkie sprawy, o których jest mowa przy okazji legalizacji związków partnerkach można rozwiązać w ustawach, różnorakich ustaw, nie tylko za pomocą tej konkretnej ustawy o opiece społecznej. Więc powoływanie się na ustawy jest argumentem de facto przeciw wprowadzeniu rejestrowanych legalnie związków partnerskich.

                  > Ale jak pokazuje przykład Francji, z innego wariantu rejestracji związku korzys
                  > tają głównie pary hetero, pary homo jedynie w 5%.

                  Wszystko to prawda (z drobną poprawką "homo jedynie w 6%:)), możesz przeczytać moje wpisy na temat PACS tutaj: forum.gazeta.pl/forum/w,29,142064449,142064449,Zwiazek_partnerski_kobiety_i_mezczyzny_na_co_to_.html

                  Jednak nie da się porównać mentalności Francuzów z mentalnością innych narodów europejskich, a z katolicką Polską to już na pewno nie. Związki partnerskie dla hetero wprowadziły też Holandia czy Belgia i tam związki partnerskie par hetero nie są wcale tak popularne jak we Francji.

                  > Ale to co się dzieje teraz w sprawie gejów świat widział nie raz. Ile lat temu
                  > czarni czy kobiety też musiały udowadnaić odgraniczonym osobnikom, ze są zwycza
                  > jnymi ludźmi, którym należą się takie prawa jak innym..... teraz czas na gejów.

                  co kto myśli to jedno, a co nie jest w interesie budżetu państwa to drugie. Do puki pary hetero nie mogą korzystać z ulg podatkowych, a partnerzy dziedziczą nie w pierwszej linii i w zwitku z tym muszą płacić państwu wysokie podatki do puki to jest w interesie polityków. Rezygnacją z tych wpływów do budżetu państwa jest nie wygodna nie tylko dla tyko dla tych, którzy mają uprzedzenia względem innej orientacji. Teoretycznie w tym sporze chodzi o uprzedzenia, praktycznie chodzi jak zwykle o pieniądze.
          • mg2005 Re: Nieuregulowanie zw. partnerskich niezgodne z 30.01.13, 13:41
            > I to jest oczywiste dla osób, ktore mialy jakąkolwiek styczosc z zasadami tworz
            > enia prawa...

            No jasne - Sąd Najwyższy nie dorasta hance do pięt ! :)))

            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13317072,Sad_Najwyzszy__Konstytucja_preferuje_zwiazki_heteroseksualne.html
            SN przypomniał, że art. 18 konstytucji stanowi, iż "małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej". W ocenie Sądu z tego przepisu wynika "przyznanie heteroseksualnej parze małżeńskiej ochrony i udogodnień, jakie nie przysługują parom, które nie chcą lub nie mogą zawrzeć małżeństwa". -
            Nie mogą być one kwestionowane z powołaniem na inne normy konstytucji, w szczególności art. 32 (zasada równości, zakaz dyskryminacji) - ocenił SN.

            Zdaniem SN - w związku z brzmieniem art. 18 konstytucji - instytucjonalizacja heteroseksualnego konkubinatu jest "niedopuszczalna", a poszerzanie regulacji prawnej dotyczącej pozostających we wspólnym pożyciu osób, które mogą zawrzeć związek małżeński, "nie wydaje się potrzebne".
            • hanka78 Re: Nieuregulowanie zw. partnerskich niezgodne z 30.01.13, 14:00
              emdzik znowu czegoś nie zrozumiałeś?
              • mg2005 Re: Nieuregulowanie zw. partnerskich niezgodne z 30.01.13, 21:28
                hanka78 napisała:

                > emdzik znowu czegoś nie zrozumiałeś?

                1. Dlaczego "znowu" ?
                2. Czy ty zrozumiałaś stanowisko SN ?
                • hanka78 Re: Nieuregulowanie zw. partnerskich niezgodne z 01.02.13, 12:01
                  mg2005 napisał:

                  > hanka78 napisała:
                  >
                  > > emdzik znowu czegoś nie zrozumiałeś?
                  >
                  > 1. Dlaczego "znowu" ?

                  > 2. Czy ty zrozumiałaś stanowisko SN ?

                  Tak zrozumiałam. Tym bardziej że nie pierwszy raz czytam wykładnię .... , i w przeciwieństwie do was znam znaczenie wszystkich wyrazów użytych w rozstrzygnięciu :)

                  Napiszę więcej, za parę dni, bo nie bardzo mam czas się tu na forum użerać. Poz tym zazwyczaj nie mam "przyjemności" z osobami, które mimo tłumaczenia nic nie rozumieją... to mnie irytuje.... ale odpiszę
        • mg2005 Stanowisko SN 30.01.13, 13:47
          > Art.18 - : “małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierz
          > yństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polsk
          > iej”. Skoro, mamy tu wymienione pod przecinku małżeństwo, rodzinę oraz ma
          > cierzyństwo i rodzicielstwo to znaczy, że każde z tych form relacji jest odrębn
          > ym bytem, a nie synonimem małżeństwa.

          “małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierz
          > yństwo i rodzicielstwo"

          Taka interpretacja jest chyba bliższa stanowisku SN...
          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13317072,Sad_Najwyzszy__Konstytucja_preferuje_zwiazki_heteroseksualne.html
          • Gość: smok Re: Stanowisko SN IP: *.jjs.pl 01.02.13, 10:51
            Po pierwsze stanowisko SN nie jest to opinia wszystkich sędziów (opinie Sądu do projektów ustaw przygotowywane są w Biurze Studiów i Analiz, a następnie są zatwierdzane przez Pierwszego Prezesa SN,nie istnieje praktyka kolegialnego przyjmowania takich opinii.) "publiczne posługiwanie się sformułowaniem "opinia Sądu Najwyższego" bez znajomości uwarunkowań jej przygotowania i zatwierdzania może wprowadzać w błąd. Co więcej może prowadzić do nadmiernej legitymizacji takiej opinii, gdyż sugeruje opinii publicznej, że określony pogląd podziela co najmniej większość sędziów SN" - dr Adam Bodnar, wiceszef Helsińskiej Fundacji Praw Człowiek

            Po drugie ta opinia budzi kontrowersista wśród konstytucjonalistów:

            Art. 18 konstytucji stanowiący, że małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny znajduje się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej, nie wyklucza możliwości prawnego uregulowania związków partnerskich - ocenia konstytucjonalista dr Ryszard Piotrowski.

            "Art. 18 konstytucji dotyczy małżeństwa, nie dotyczy związków partnerskich, a konstytucja powinna być interpretowana z punktu widzenia postanowień preambuły, czyli wstępu do konstytucji. Zatem powinna być interpretowana z punktu widzenia poszanowania przyrodzonej godności człowieka, jego prawa do wolności. To wyklucza odnajdywanie w konstytucji funkcji odbierania wolności. Konstytucja nie jest aktem, który ma wolność odbierać, a dawać" - powiedział PAP konstytucjonalista z Katedry Prawa Konstytucyjnego Uniwersytetu Warszawskiego.

            Kwestia konstytucyjności wprowadzenia do polskiego prawa zapisów dotyczących związków partnerskich wywołała liczne kontrowersje. Sąd Najwyższy, opiniując w zeszłym roku odrzucone projekty dotyczące tej kwestii, ocenił na przykład, że z ustawy zasadniczej wynika "przyznanie heteroseksualnej parze małżeńskiej ochrony i udogodnień, jakie nie przysługują parom, które nie chcą lub nie mogą zawrzeć małżeństwa"."Nie przekonuje argument, że dlatego, iż konkubinaty są często wybieraną formą pożycia pary, powinny być one unormowane" - wskazał SN w swej opinii.
            Według prof. Winczorka na regulacje prawne powinno mieć wpływ "narastanie w społeczeństwie przekonania, że dany stan rzeczy jest stanem prawidłowym i nie budzi moralnej odrazy". "W swoim czasie homoseksualizm był karany. A dziś - czy ktoś z najbardziej ostrych krytyków tego zjawiska powie, że do tego trzeba wrócić?" - zaznaczył. "Gdy istnieją w społeczeństwie liczne przypadki konkubinatu, to nie można tego zignorować, to o czymś świadczy" - dodał profesor.
            prawo.rp.pl/artykul/2,975320-Prawnicy--konstytucja-nie-wyklucza-zwiazkow-partnerskich.html
            • mg2005 Re: Stanowisko SN 03.02.13, 14:00
              > [i]Według prof. Winczorka na regulacje prawne powinno mieć wpływ "narast
              > anie w społeczeństwie przekonania, że dany stan rzeczy jest stanem prawidłowym
              > i nie budzi moralnej odrazy".

              Czy wg profesora (i smoka) należy przywrócić KS ?... :)

              "Gdy istnieją w społeczeństwie liczne przypadki konkub
              > inatu, to nie można tego zignorować, to o czymś świadczy"

              Oczywiście - o ludzkiej nieodpowiedzialności i niedojrzałości - bo o czym innym ?...
      • hanka78 Re: Nieuregulowanie zw. partnerskich niezgodne z 28.01.13, 23:57
        misiu-1 napisal
        >Dwaj pederaści nie stanowią żadnej rodziny, a związek uczuciowy można mieć nawet z wła
        > snym psem.
        >
        Wg ciebie nie stanowią... ale wg prawa tak!
        • misiu-1 Re: Nieuregulowanie zw. partnerskich niezgodne z 29.01.13, 12:53
          hanka78 napisała:

          > Wg ciebie nie stanowią... ale wg prawa tak!

          Według jakiego prawa?
          • hanka78 Re: Nieuregulowanie zw. partnerskich niezgodne z 29.01.13, 14:03
            misiu-1 napisał:

            > Według jakiego prawa?
            >
            patrz wyżej.
        • Gość: Ja Re: Nieuregulowanie zw. partnerskich niezgodne z IP: *.ttcomm.net 30.01.13, 00:05
          hanka78 napisała:

          > misiu-1 napisal
          > >Dwaj pederaści nie stanowią żadnej rodziny, a związek uczuciowy można mieć
          > nawet z wła
          > > snym psem.
          > >
          > Wg ciebie nie stanowią... ale wg prawa tak!


          Znaczy związek z psem czy kozą to rodzina?
    • mg2005 Re: Nieuregulowanie zw. partnerskich niezgodne z 29.01.13, 21:51
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13317072,Sad_Najwyzszy__Konstytucja_preferuje_heteroseksualne.html#BoxSlotII3img
    • Gość: Ja Pan Mecenas pitoli IP: *.ttcomm.net 30.01.13, 00:04
      Bo:
      1. Skoro nie chca to nie chcą widać wolą żyć na kocia łapę, jak by chcieli to by sformalizowali zwiazek w urzędzie.
      2. Skoro nie mogą to widac sa przeszkody natury prawnej, czyli zwykle jedna ze stron jest już w związku.

      A tak swoją drogą to jak świat światem znano wiele różnych form formalizowania związków bądź związków nieformalnych o określonym statucie prawnym, my znamy tylko małzeństwo i nieformalny nieregulowany prawnie konkubinat, w takim Rzymie było ich bodaj 7 różnych rodzajów.
      Niemniej jak świat światem w każdej zdolnej do przetrwania i rozwoju kulturze takimi związkami o charakterze rodzinnym były tylko związki damsko meskie.
      • zaretpug Dobrze pitoli 30.01.13, 22:08
        Gość portalu: Ja napisał(a):

        > Bo:
        > 1. Skoro nie chca to nie chcą widać wolą żyć na kocia łapę, jak by chcieli to b
        > y sformalizowali zwiazek w urzędzie.
        > 2. Skoro nie mogą to widac sa przeszkody natury prawnej, czyli zwykle jedna ze
        > stron jest już w związku.

        Mecenas ma racje. Rodziny, ktore nie chca zawrzec obecnej (jedynej dopuszczalnej) formy zalegalizowanego zwiazku nie sa pod wystarcajaca ochrona. Kostytucja mowi, ze chroni RODZINE, a nie malzenstwo. On ma 100% raacji.

        > A tak swoją drogą to jak świat światem znano wiele różnych form formalizowania
        > związków bądź związków nieformalnych o określonym statucie prawnym, my znamy ty
        > lko małzeństwo i nieformalny nieregulowany prawnie konkubinat, w takim Rzymie b
        > yło ich bodaj 7 różnych rodzajów.
        > Niemniej jak świat światem w każdej zdolnej do przetrwania i rozwoju kulturze t
        > akimi związkami o charakterze rodzinnym były tylko związki damsko meskie.

        W wielu kulturach byly legalizowane zwiazki miedzy dwoma mezczyznami lub dwiema kobietami. U Indian amerykanskich mezczyzna mogl sie ozenic albo z kobieta albo z "berdache" czyli mezczyzne chodzacego w damskich ciuszkach. Podobnie w Indiach sa "hidzry". W starozytnej Grecji za najidealniejszy zwiazek uwazano zwiazek milosny miedzy mezczyzna i chlopcem.
        • mg2005 Re: Dobrze pitoli 31.01.13, 19:59
          W wielu kulturach byly legalizowane zwiazki miedzy dwoma mezczyznami lub dwiema
          > kobietami. U Indian amerykanskich mezczyzna mogl sie ozenic albo z kobieta alb
          > o z "berdache" czyli mezczyzne chodzacego w damskich ciuszkach.

          To niech pederaści wyjadą do Indian - to ich poziom :)
          • skuter44 a może by rozwiązać problem częściowo 01.02.13, 09:04
            Zgadzam się z prof. Czapińskim. Spoleczeństwo polskie (i jego przedstawiciele) nie dojrzeli do akceptacji i równouprawnienia związków gejowskich. Problem ich jest w małej (jeszcze) skali a więc rozwiążmy pilnie problem braku rownouprawnienia pary ludzi związków zyjących "na wiarę, tych niebłogosławionych/niepoświęconych, nie stanowiących małżeństw.

            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,13330490,Na_zwiazki_musimy_poczekac_10_lat___I_to_nie_kwestia.html
            • zaretpug Re: a może by rozwiązać problem częściowo 04.02.13, 21:35
              skuter44 napisał:

              > Zgadzam się z prof. Czapińskim. Spoleczeństwo polskie (i jego przedstawiciele)
              > nie dojrzeli do akceptacji i równouprawnienia związków gejowskich. Problem ich
              > jest w małej (jeszcze) skali a więc rozwiążmy pilnie problem braku rownouprawni
              > enia pary ludzi związków zyjących "na wiarę, tych niebłogosławionych/niepoświę
              > conych, nie stanowiących małżeństw.
              >
              > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,13330490,Na_zwiazki_musimy_poczekac_10_lat___I_to_nie_kwestia.html

              A ja sie nie zgadzam. Spoleczenstwo dojrzalo. To wstyd, by duzy kraj unijny wciaz dyskryminowal homoseksualistow. Decyzje powinny podjac elity, ale te "elity" sa kiepskiej jakosci.
          • zaretpug Re: Dobrze pitoli 04.02.13, 21:32
            mg2005 napisał:

            > W wielu kulturach byly legalizowane zwiazki miedzy dwoma mezczyznami lub dwiem
            > a
            > > kobietami. U Indian amerykanskich mezczyzna mogl sie ozenic albo z kobiet
            > a alb
            > > o z "berdache" czyli mezczyzne chodzacego w damskich ciuszkach.
            >
            > To niech pederaści wyjadą do Indian - to ich poziom :)

            Raczej ty wyjedz do Korei Pln.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja