Europa wg Niemców

28.01.13, 22:08
www.naszdziennik.pl/mysl/22103,niemiecki-cien-nad-ras.html
nie tylko w działaniach wobec b. Jugosławii opierano się na nazistowskich doświadczeniach. Kiedy na przełomie XX i XXI wieku przystąpiono w Polsce do tworzenia niemieckiej mniejszości narodowej, wychodzący w Opolu tygodnik „Schlesische Wochenpost” instruował swych czytelników w grudniu 2004 roku, że za Niemców mogą być uznani ci, którzy urodzili się w Rzeszy w granicach z 1937 roku, oraz ci, których rodzice albo oni sami zostali wciągnięci na tzw. Deutsche Volksliste wprowadzoną przez Niemców na terenach okupowanej Polski w 1940 roku.

Do czego zmierzają te działania? Wyjaśnia je francuski badacz Pierre Hillard, który w 2001 roku opublikował książkę pod tytułem (w tłumaczeniu na polski) „Mniejszości i regionalizmy. Europa federalna regionów. Badania nad planem niemieckim, który wywróci Europę”. Autor stawia tezę – dobrze ją dokumentuje – że mamy do czynienia z głęboko przemyślaną i konsekwentnie realizowaną akcją niemiecką, której celem jest dekompozycja narodów europejskich, cofnięcie ich do stadium plemiennego poprzez wykorzystanie i sztuczne wyolbrzymienie różnic regionalnych i odmienności gwar i dialektów, którym na siłę i w sposób sztuczny chce się nadać charakter różnic narodowych. „Naród śląski” i „język śląski” są dobrą ilustracją kierunku tych działań. Podobnego zdania jest dwójka autorów niemieckich Walter von Goldendach i Hans-Ruediger Minow stwierdzających, że istotą polityki Niemiec od czasów Bismarcka jest etniczna parcelacja Europy.
    • feel_good_inc Będą uciekać do Prus Wschodnich 28.01.13, 22:20
      ...kiedy już u nich będzie Wielki Kalifat Berliński.
      • Gość: Ja Aj tam IP: *.ttcomm.net 30.01.13, 20:38
        Nie bedzie zadnego Kalifatu, dogadają sie z jakimś zaprzyjaźnionym krajem 3 świata i im dopłaca za wziecie sobie w niewolę problematycznych "obywateli", ewentualnie wprowadza roboty przymusowe dla niezasymilowanych niearyjskich obywateli spoza UE w sprawdzonych warunkach które szybko doprowadzą do spadku populacji. Oczywiscie zeby nie było mowy o dyskryminacji zrobi sie narodowy test ze znajomosci niemieckiego, kultury i historii Niemiec oczywiście z punktami za osiedzenie (powiedzmy trza bedzie wykazać niemieckie korzenie albo min 100 letnie osadnictwo w Niemczech rodziny w linii prostej tak jak z klasyfikowaniem mniejszości) czy przejawy patriotyzmu (punkty za każde wpłacone przez zdającego i jego rodzine podatek dajmy na to za ostatnie 50 lat, słuzba wojskowa osobista i w ostatnich 4 pokoleniach), kto nie osiągnie minimum to do obozu reedukacyjnego, gdzie oczywiscie bedzie mozna test poprawiac rok w rok.
        Prawo unijne nie stanowi w tym względzie problemu, w Niemczech musi ono być zgodne z konstytucja jak nie jest zgodne to nie obowiazuje, zresztą niejeden kraj z problemami bedzie pewnie naśladował postępowy przykład.
    • Gość: lol Re: Europa wg Niemców IP: 62.22.15.* 29.01.13, 09:55
      o czym ty piszesz przygłupie

      jaki 1940 , jaki 1937, jakie cofnięcie ich do stadium plemiennego poprzez wykorzystanie i sztuczne wyolbrzymienie różnic regionalnych i odmienności gwar i dialektów

      mamy 2013 rok ! i wielka szkoda że Polska i Niemcy nie są 1 krajem
      • Gość: Jojo Re: Europa wg Niemców IP: *.dip.t-dialin.net 29.01.13, 11:28
        prosze delikatniej z tym przyglupem,to maskotka tutejsza
        • mg2005 Re: Europa wg Niemców 30.01.13, 16:33
          O , jojek folksdojczu, skoro tu przyleciałeś , to potwierdź , że obecna niemiecka konstytucja mówi o granicach z 1937 r....
          • snajper55 Re: Europa wg Niemców 31.01.13, 03:01
            mg2005 napisał:

            > O , jojek folksdojczu, skoro tu przyleciałeś , to potwierdź , że obecna
            > niemiecka konstytucja mówi o granicach z 1937 r....

            Mówi, ale co mówi? Mówi, że Niemcami są osoby narodowości niemieckiej a także ich małżonkowie i potomkowie, którzy mieszkali na terytorium Rzeszy Niemieckiej według stanu terytorialnego z dnia 31 grudnia 1937 roku.

            Czyżbyś twierdził, że osoby narodowości polskiej mieszkające w 1937 roku we Lwowie to nie byli Polacy?

            S.
            • mg2005 Re: Europa wg Niemców 03.02.13, 14:35
              Mówi, że Niemcami są osoby narodowości niemieckiej a także i
              > ch małżonkowie i potomkowie, którzy mieszkali na terytorium Rzeszy Niemieckiej
              > według stanu terytorialnego z dnia 31 grudnia 1937 roku.
              >
              > Czyżbyś twierdził, że osoby narodowości polskiej mieszkające w 1937 roku we Lwo
              > wie to nie byli Polacy?
              >

              Bzdurne porównanie - polska Konstytucja nie mówi , że potomkowie Polaków mieszkający dziś na Litwie , Ukrainie - są obywatelami Polski...
      • mg2005 Re: Europa wg Niemców 30.01.13, 16:30
        Gość portalu: lol napisał(a):

        > o czym ty piszesz przygłupie
        >
        > jaki 1940 , jaki 1937, jakie cofnięcie ich do stadium plemiennego poprzez wykor
        > zystanie i sztuczne wyolbrzymienie różnic regionalnych i odmienności gwar i dia
        > lektów
        >

        Abort, przygłupie, przeczytaj jeszcze 2 razy , może zrozumiesz (choć wątpię...) :

        "Ale nie tylko w działaniach wobec b. Jugosławii opierano się na nazistowskich doświadczeniach. Kiedy na przełomie XX i XXI wieku przystąpiono w Polsce do tworzenia niemieckiej mniejszości narodowej, wychodzący w Opolu tygodnik „Schlesische Wochenpost” instruował swych czytelników w grudniu 2004 roku, że za Niemców mogą być uznani ci, którzy urodzili się w Rzeszy w granicach z 1937 roku, oraz ci, których rodzice albo oni sami zostali wciągnięci na tzw. Deutsche Volksliste wprowadzoną przez Niemców na terenach okupowanej Polski w 1940 roku.

        Do czego zmierzają te działania? Wyjaśnia je francuski badacz Pierre Hillard, który w 2001 roku opublikował książkę pod tytułem (w tłumaczeniu na polski) „Mniejszości i regionalizmy. Europa federalna regionów. Badania nad planem niemieckim, który wywróci Europę”. Autor stawia tezę – dobrze ją dokumentuje – że mamy do czynienia z głęboko przemyślaną i konsekwentnie realizowaną akcją niemiecką, której celem jest dekompozycja narodów europejskich, cofnięcie ich do stadium plemiennego poprzez wykorzystanie i sztuczne wyolbrzymienie różnic regionalnych i odmienności gwar i dialektów, którym na siłę i w sposób sztuczny chce się nadać charakter różnic narodowych. „Naród śląski” i „język śląski” są dobrą ilustracją kierunku tych działań. Podobnego zdania jest dwójka autorów niemieckich Walter von Goldendach i Hans-Ruediger Minow stwierdzających, że istotą polityki Niemiec od czasów Bismarcka jest etniczna parcelacja Europy.

        Jak ma wyglądać Europa według tych planów? W 2002 roku ukazała się pod auspicjami Parlamentu Europejskiego firmowana przez „Demokratische Partei der Voelker Europas” mapa, która ma ilustrować kierunek zmian. Według tej mapy Wielka Brytania zostanie podzielona na cztery jednostki „plemienne”: Anglię, Szkocję, Walię i Kornwalię. Silnej redukcji terytorialnej ulegnie Francja. Pozbawiona Bretanii i Korsyki utraci także dostęp do Morza Śródziemnego, gdyż powstanie tam twór o nazwie Okcytania. Podobnie z terytorium Hiszpanii wyodrębniony będzie Kraj Basków, a także Galicia i Katalonia.
        Jedynie Niemcy nie ulegną jakimkolwiek przekształceniom terytorialnym, a nawet więcej, ich obszar wzrośnie poprzez włączenie doń Szwajcarii i Austrii. Cel więc jest jasny: zapewnienie Niemcom dominacji nad etnicznie rozparcelowaną Europą.
        Wspomniana mapa nie ilustrowała przekształceń terytorialnych Polski. Ale już w 1991 roku poseł do Bundestagu Hartmut Koschyk ogłosił: ,,Dyskusja nad regionalizacją Polski według niemieckiego wzoru właśnie się toczy”. W pierwszym etapie miała ona objąć Śląsk, a następnie inne regiony naszego kraju."

        W trakcie ostatniego, VI marszu dla autonomii zorganizowanego przez Ruch Autonomi Śląska zwracał uwagę wielki transparent głoszący: „Górny Śląsk w Europie Regionów”. Przypomnijmy, że po raz pierwszy wariant „Europa Regionów” zastosowano wobec Jugosławii z powszechnie znanymi skutkami.

        Generał Pierre-Marie Gallois, swego czasu doradca gen. Charles’a de Gaulle’a i wybitny francuski geopolityk, twierdził, że za krwawym rozbiorem Jugosławii kryły się niemieckie tajne służby, niemieckie pieniądze, niemiecka dyplomacja i niemieckie dostawy broni. Potwierdzają to zresztą niektórzy autorzy niemieccy.

        Zemsta za opór

        Plany likwidacji państwa jugosłowiańskiego zrodziły się jeszcze w epoce zimnej wojny. W kontaktach z politykami zachodnioniemieckimi wysokiego szczebla, jakie generał de Gaulle miał w latach sześdziesiątych, nieustannie pojawiała się z ich strony myśl o konieczności rozczłonkowania Jugosławii.

        Niemcy nie ukrywali przy tym, że będzie to zemsta za opór Serbii wobec Niemiec z czasów I, a zwłaszcza II wojny światowej. Ale widoczne były także przesłanki geopolityczne tego programu. Dunaj miał stanowić główną arterię i podstawę dominacji niemieckiej nad Europą. Nie było zatem w tym obszarze miejsca na liczące się organizmy polityczno-gospodarcze, stąd dążenie do podziału Czechosłowacji i rozczłonkowania Jugosławii. W tym drugim przypadku chodziło także o możliwość wyjścia przez Niemcy na Morze Śródziemne poprzez Chorwację i jej adriatyckie wybrzeże.

        Dla realizacji tego celu uruchomiono szereg instytucji badawczych o pozornie niewinnych zadaniach i nazwach. Uczeni niemieccy przystąpili do opracowania ideologicznych podstaw rozbicia państwa jugosłowiańskiego, przyjmując zasadę „praw grup etnicznych”. Eksponowano i wyolbrzymiano różnice językowe wśród Słowian południowych, mimo że uczeni francuscy zwracali uwagę na sztuczność tej argumentacji, podkreślając fakt, że zróżnicowanie językowe w Niemczech (gdzie właściwie występuje 5 języków) jest o wiele większe niż między Serbami i Chorwatami,"
        • Gość: Iza Re: Europa wg Niemców IP: *.dynamic.chello.pl 30.01.13, 23:22
          mg2005 napisał:
          >
          > Jak ma wyglądać Europa według tych planów? W 2002 roku ukazała się pod auspicja
          > mi Parlamentu Europejskiego firmowana przez „Demokratische Partei
          > der Voelker Europas” mapa, która ma ilustrować kierunek zmian. Według tej
          > mapy Wielka Brytania zostanie podzielona na cztery jednostki „plemienne&
          > #8221;: Anglię, Szkocję, Walię i Kornwalię.

          Ruchy na rzecz niepodległości bądź autonomii Szkocji i Walii są o wiele starsze, niż wywiad niemiecki. A czy Anglicy nie są narodem?

          > Silnej redukcji terytorialnej ulegn
          > ie Francja. Pozbawiona Bretanii i Korsyki utraci także dostęp do Morza Śródziem
          > nego, gdyż powstanie tam twór o nazwie Okcytania.

          Autor widocznie wie o Francji tyle samo, co o Wielkiej Brytanii.

          > Podobnie z terytorium Hiszpan
          > ii wyodrębniony będzie Kraj Basków, a także Galicia i Katalonia.

          Możliwe jest uzyskanie niepodległości przez Kraj Basków i Katalonię ale to sprawa dla Basków i Katalończyków a nie dla Hiszpanów. Czy autor jest zdania, że rozpad III Rzeszy w państwa narodowe też był katastrofą zaplanowaną przez niemiecki wywiad?
          • Gość: gonzo Okcytania IP: *.adsl.inetia.pl 31.01.13, 09:28
            Okcytania to fikcyjne państwo w którym osadzona jest akcja Diabła na wieży oraz Zabawek diabła, zbiorów opowiadań autorstwa Anny Kańtoch oraz jej powieści Miasto w zieleni i błękicie.

            O organizacji i położeniu państwa wiadomo niewiele. Z całą pewnością Okcytania jest monarchią z wyraźnie wykształconym podziałem społeczeństwa na stany. W państwie silne wpływy utrzymuje kościół (główny bohater, Domenic Jordan często pozwala sobie na naginanie prawa ze względu na protektorat Ipolita Malartre, biskupa Alestry). Realia Okcytanii przywodzą na myśl Francję końca XVII wieku.

            Miasta Okcytanii: Alestra (biskupstwo j.e. Ipolita Malertre), Tarris, Almayrac, Mouls, Mandracourt (rodzinne miasto głównego bohatera), Charnavin, Villatelle (niegdysiejsza siedziba dworu królewskiego)
    • piwi77.0 Re: Europa wg Niemców 31.01.13, 07:10
      Znów jakaś spiskowa teoria. Tymczasem prawda jest taka, że zmiany w UE są żywiołowe i nikt nad nimi nie ma pełnej kontroli.
    • yoma Re: Europa wg Niemców 31.01.13, 09:53
      A oprócz ctrl c ctrl v może by tak coś od siebie, gamoniu?
    • mg2005 Europa wg Niemców... i RAŚ 03.02.13, 14:44
      Jedną z organizacji zagranicznych, z którą RAŚ utrzymuje kontakty, jest Schlesische Jugend (Śląska Młodzież) działająca w strukturach Związku Wypędzonych Eriki Steinbach, a konkretnie afiliowana przy Ziomkostwie Śląskim kierowanym przez Rudiego Pawelkę.
      W Niemczech natomiast znana jest ta organizacja ze swoich silnych powiązań z neonazistami z NPD. Przedstawiła je Andrea Roepke w broszurze „Schlesische Jugend. Zwischen Volkstanz und Neonazismus”.

      W swoich enuncjacjach o charakterze programowym SJ deklarowała, że z samej definicji stoi na gruncie rewizjonizmu terytorialnego wobec ziem, które obecnie w większości są zamieszkiwane przez Polaków.

      Charakter tej organizacji i ekscesy jej członków stały się powodem interpelacji grupy posłów do Bundestagu skierowanej do rządu RFN w kwietniu 2011 roku. Interpelacja, którą podpisali m.in. Volker Beck, Claudia Roth i Monika Lazar, zawierała 41 szczegółowych pytań na temat działalności SJ i konsekwencji tejże działalności dla życia wewnętrznego Niemiec, a także stosunków polsko-niemieckich. Odpowiedź rządu niemieckiego, niekiedy zdawkowa, przyznawała, że SJ jest pod wpływem neonazistów i dlatego jej działaniom będzie się „przyglądać”. :))
      • Gość: Iza Re: Europa wg Niemców... i RAŚ IP: *.dynamic.chello.pl 03.02.13, 16:55
        mg2005 napisał:

        > Jedną z organizacji zagranicznych, z którą RAŚ utrzymuje kontakty,

        A czy wiesz, jakie to są kontakty?
        • mg2005 Re: Europa wg Niemców , RAŚ i Tusk 05.02.13, 08:59
          Gość portalu: Iza napisał(a):

          > A czy wiesz, jakie to są kontakty?

          Przyjazne :)

          "14 lipca 2012 roku jej członkowie wzięli udział w organizowanym przez RAŚ „marszu dla autonomii”. W sprawozdaniu zamieszczonym na stronie internetowej SJ zatytułowanym „Między autonomistami” piszą, że odbyli „niezliczoną ilość rozmów” i zyskali „mnóstwo nowych przyjaciół”. Zakończyli je życzeniami pod adresem RAŚ: „Alles Gute beim »Los von Warschau!«” (powodzenia w oderwaniu się od Warszawy!).

          Członkowie Schlesische Jugend pojawili się także na zorganizowanym we Wrocławiu IV Festiwalu Kultury Mniejszości Niemieckiej w Polsce. Fakt ten oburzył członków działającego w Mannheim „Vereinigung der Verfolgten des Naziregimes” (Stowarzyszenie Ofiar Reżimu Nazistowskiego). Informacje o tym wydarzeniu zamieszczone na stronie internetowej zostały opatrzone tytułem: „Niemiecki konsul na spotkaniu faszystów i rewanżystów”. Nawiązywano w ten sposób do faktu, że konsul niemiecki w Opolu współfinansował imprezę i był do końca na niej obecny.

          Podobnej wrażliwości nie obserwujemy niestety po stronie polskiej. Festiwal wrocławski zaszczycili swoją obecnością wojewoda dolnośląski, wiceminister administracji i cyfryzacji, a prezydent Komorowski wystosował list do uczestników. Jest to potwierdzeniem faktu, że władze polskie zapaliły zielone światło dla działalności neonazistów. Warto wspomnieć, że rząd niemiecki w odpowiedzi na interpelację posła Volkera Becka i innych podkreślał, że strona polska nigdy nie interweniowała w Berlinie w sprawie nagannych zachowań elementów neonazistowskich na terenie naszego kraju. "

Inne wątki na temat:
Pełna wersja