Głodnych dzieci nie musiałob być przecież!

30.01.13, 16:51
Gdyby nie zobowiązania konkordatowe Państwa wobec Kościoła wszystkie potrzebujące dzieci mogłyby być dożywiane, nie byłoby problemu z tym, że jest ich mało i rodzą się w biednych lub nędzarskich rodzinach.
Co rok na polski KRK Skarba Państwa przekazuje 11 miliardów złotych.
Jedenaście tysięcy milionów.
Paczka milionowa.
Jedenaście tysięcy takich paczek.
A tuskie płaczą o braku pieniędzy w budżecie.
Słucham tego i obserwuję chłodnym okiem.
Czy naprawdę Głodzie muszą mieć 10.000 emerytury?
Wypracowali?
    • lumpior Re: Głodnych dzieci nie musiałob być przecież! 30.01.13, 16:54
      www.se.pl/wydarzenia/kraj/cennik-uslug-koscielnych-w-polsce-ile-kosztuje-slub-pogrzeb-chrzest-czy-slynne-co-laska_244193.html
    • niezdeprawowany6 Re: Głodnych dzieci nie musiałob być przecież! 30.01.13, 17:18
      kto wam takie łgarstwa kładzie do tych rozwalonych powskich czerepów ?!
      ... konkordat... ? pis...? kaczory ...? bo chyba nie szetyna ?!
      Ja uważam że to, co wy wyprawiacie teraz na forum z tym kreowaniem obecnych wydarzeń
      politycznych i gospodarczych, to jest chamska propaganda typowa dla bezmózgowców.
      W Polsce jest coraz więcej głodujących za przyczyną Platformy. I tego nie zmieni żadna
      reklama zielonej wyspy.




      --------------
      Cytat: "kecawa: coraz częściej lemingi milczą i zaczynają coś kojarzyć - ostatnio przemykają ze spuszczonymi głowy zaciskają zęby, że zrobiono z nich idiotów"

      m.c.hrabia napisał: bo jako leming się gubię.
      • godz-0800 Re: Głodnych dzieci nie musiałob być przecież! 30.01.13, 17:27
        niezdeprawowany6 napisał:

        > kto wam takie łgarstwa kładzie do tych rozwalonych powskich czerepów ?!
        > ... konkordat... ? pis...? kaczory ...? bo chyba nie szetyna ?!
        > Ja uważam że to, co wy wyprawiacie teraz na forum z tym kreowaniem obecnych wyd
        > arzeń
        > politycznych i gospodarczych, to jest chamska propaganda typowa dla bezmózgowcó
        > w.
        > W Polsce jest coraz więcej głodujących za przyczyną Platformy. I tego nie zmien
        > i żadna
        > reklama zielonej wyspy.


        W II Rzeczypospolitej nie było głodujących dzieci? za III i IV RP również nie było głodujących dzieci? Wtedy zawsze kościół był na uprzywilejowanej pozycji.
        Paradoksalnie najmniej głodujących dzieci było za PRL,prócz pierwszych lat powojennych,ale wtedy kościół był na "właściwym miejscu".


        • Gość: Ja Dziwne IP: *.ttcomm.net 30.01.13, 20:22
          Dziwne, z tego co pamietam to za PRLu chleb z cukrem był niezłym rarytasem, mieso to sie trafiało albo i nie raz dwa razy w tygodniu i jakoś nie było tutaj rozróznienia czy z rodziny robotniczej czy inteligenckiej, no moze ci ze wsi mieli troche lepiej. A jak jeszcze posłucham rodziców, teściowej czy innych pamietajacych lata 60-te to na wsiach całe szczeście ze mieli krowe, kury i drzewka owocowe a w miasteczkach tuczyli pokatnie gęsi bo zima to chyba by z głodu wyzdychali zwłaszcza jak do szkoły trza było zasuwać kilka kilometrów przez śnieżne zaspy. Kilkugodzinne koleiki po chleb czy mleko, że o rarytasach takich jak marmolada nie wspomnę były norma /zwłaszcza w poniedziałki/ nie wspominajac nawet o 20 tych stopniach zasilania czy kilkudniowych brakach ogrzewania bądź wody jak na dworze było - 20.
          Całe szczęście, że w latach 80 tych mozna było trafic w kosciele na paczki z darów zagranicznych bo moje pokolenie chyba by zapomniało nie tylko jak smakuje ale i wyglada ser żółty.
          • agulha Re: Dziwne 03.02.13, 12:47
            Nie wiem, o którym okresie PRLu Ty mówisz. Ja mam 45 lat. Nigdy chleba z cukrem nie musiałam jeść, zawsze było na ten chleb coś sensownego do położenia. Kolejki po chleb i mleko, co za bzdura, chyba, że masz na myśli kilkuosobową kolejkę do kasy w samie. Ser żółty i wszelkie dżemy były dofinansowywane przez państwo, zatem tanie, przez co nienawidziły ich dzieci na koloniach, bo coś za dużo im tego serwowano.
            Kiedy byłam dzieckiem, towary były. Potem w latach '80 faktycznie brakowało wędlin, po nie trzeba było stać w kolejkach, owoców południowych, i prawie nie było prawdziwych wyrobów czekoladowych. Był zdecydowanie mniejszy niż obecnie wybór produktów (jogurt owocowy w jednym smaku tylko, mleko w tym okresie produkowano tylko ze srebrnymi kapslami, czyli odtłuszczone). W domach ludzie wszystko mieli. Prywatna inicjatywa zapewniała możliwość zakupu krajowych warzyw i owoców, także np. jaj (budki warzywne). Marmolada na pewno była, rzadko ją jadałam, bo mieliśmy lepsze powidła i dżemy.
            Brak ciepłej wody przez 2 tygodnie latem, tak, to było regularne - przeglądy sieci. Okazjonalnie brak wody czy prądu, ale to zawsze krótko. Bloki gorzej ocieplone niż obecnie (teraz wszędzie położono izolację), więc zimą chłodniej niż teraz. Powiedzmy, że zimą w bloku polskim za Gierka było tak, jak teraz w przeciętnym brytyjskim domku, wiem, bo mam porównanie.
            Mieszkam i mieszkałam w Warszawie, rodzice inżynierowie - inteligencja w pierwszym pokoleniu. Brak rodziny na wsi, więc żadnej wałówki ze wsi.
            Z tymi paczkami to jakieś jaja były. Myśmy nie brali, ale wiem, że przysyłano m.in. kaszę czy groch, których nikt nie chciał brać. Jak raz nam w szkole wręczyli paczki przygotowane przez NRDowskich rówieśników, to mimo wyrzucenia niektórych bezsensownych rzeczy przed ich rozdaniem, i tak zawierały one rzeczy świadczące o tym, jaka tam musiała być propaganda - np. w mojej było kilo mąki, a mąki zawsze było pod dostatkiem, rodzice wykupywali kartki, ale potem nie nadążali tego zużywać.
      • fiu-bzdziu2010 Re: Głodnych dzieci nie musiałob być przecież! 30.01.13, 17:29
        ale, jakby pieniądze na kościelnych trochę zmniejszyć, to tych głodnych dzieci by ubyło...

        z korzyścią dla wszystkich, również dla brzuszków kościelnych
      • porannakawa01 Re: Głodnych dzieci nie musiałob być przecież! 30.01.13, 17:31
        niezdeprawowany6 napisał:

        > kto wam takie łgarstwa kładzie do tych rozwalonych powskich czerepów ?!
        > ... konkordat... ? pis...? kaczory ...? bo chyba nie szetyna ?!
        > Ja uważam że to, co wy wyprawiacie teraz na forum z tym kreowaniem obecnych wyd
        > arzeń> politycznych i gospodarczych, to jest chamska propaganda typowa dla bezmózgowcó> w.
        > W Polsce jest coraz więcej głodujących za przyczyną Platformy. I tego nie zmien
        > i żadna> reklama zielonej wyspy.

        Myślisz, że to żadna różnica - 11 miliardów tu albo 11 miliardów tam?
        Rok w rok?
        11 tysięcy milionów?
        Co to xa bzdury wupisujesz!
    • Gość: Ja Re: Głodnych dzieci nie musiałob być przecież! IP: *.ttcomm.net 30.01.13, 20:21
      Dziwne, z tego co pamietam to za PRLu chleb z cukrem był niezłym rarytasem, mieso to sie trafiało albo i nie raz dwa razy w tygodniu i jakoś nie było tutaj rozróznienia czy z rodziny robotniczej czy inteligenckiej, no moze ci ze wsi mieli troche lepiej. A jak jeszcze posłucham rodziców, teściowej czy innych pamietajacych lata 60-te to na wsiach całe szczeście ze mieli krowe, kury i drzewka owocowe a w miasteczkach tuczyli pokatnie gęsi bo zima to chyba by z głodu wyzdychali zwłaszcza jak do szkoły trza było zasuwać kilka kilometrów przez śnieżne zaspy. Kilkugodzinne koleiki po chleb czy mleko, że o rarytasach takich jak marmolada nie wspomnę były norma /zwłaszcza w poniedziałki/ nie wspominajac nawet o 20 tych stopniach zasilania czy kilkudniowych brakach ogrzewania bądź wody jak na dworze było - 20.
      Całe szczęście, że w latach 80 tych mozna było trafic w kosciele na paczki z darów zagranicznych bo moje pokolenie chyba by zapomniało nie tylko jak smakuje ale i wyglada ser żółty.
    • Gość: Ja Re: Głodnych dzieci nie musiałob być przecież! IP: *.ttcomm.net 30.01.13, 20:25
      A skad taka suma sie wzieła, czemu 11 a nie 500 miliardów na przykład?
      • altz Re: Głodnych dzieci nie musiałob być przecież! 30.01.13, 21:02
        Gość portalu: Ja napisał(a):
        > A skad taka suma sie wzieła, czemu 11 a nie 500 miliardów na przykład?
        Dobre pytanie. Bo to rocznie tylko 2 miliardy. Można by przeznaczyć to na dofinansowanie dożywiania dzieci. W Polsce potrzeby są na poziomie 700 tysięcy głodnych dzieci, co daje 2857 zł na dziecko, a to by wystarczyło na obiady.
        Ale cóż z najedzonego dziecka, jeśli jego przyszłość po śmierci byłaby zagrożona? Lepiej niech będzie teraz głodne i niech od razu pójdzie do raju, a tam już się naje do syta.
        Nie policzyliśmy też zasiłków dla katechetów, oszacujmy ich na poziomie 70 tysięcy po 650 zł przez 12 miesięcy, co daje 1/4 tej kwoty, ale za 1,5 mld zł też się da wyżywić te dzieci, chociaż trochę skromniej. Tylko to zbawienie... :-(
    • romek688 Re: Głodnych dzieci nie musiałob być przecież! 11.02.13, 17:24
      Donald Tusk jest żebrakiem ciekawe co z tymi pieniędzmi zrobisz gdzie są nasze pieniądze z naszych podatków dalej wspieramy wujaszka kacapów ?????? GZIE SĄ NASZE PINIĄDZE Z PODATKÓW DROBI ,BĘNZYNA . ALKOCHOL. PAPIEROSY , CHLEB itd. itd. itd.
      wy PRZEKLĘTE kacapy będziecie tylko myśleć jak ty Polskę zdołować choć już jesteśmy na dnie Donald Tusk ty ciu.. mówisz o cięciach mówisz o bezrobociu kto doprowadził do likwidacji kilku firm przez EURO 2012 dla mnie Tusk jest kłamcom i durnym kacapowskim złodziejem cięcia w budrzecie zmiejsz ze wypłatę i sejm o połow bo i tak główno robią jeżeli KTOŚ SIE ZGADZA NICH ODPISZE
      • yoma Re: Głodnych dzieci nie musiałob być przecież! 11.02.13, 17:33
        Ty, co to są podatki drobi?
    • zaretpug To z czego ma żyć kościół? 11.02.13, 17:43
      porannakawa01 napisała:

      > Gdyby nie zobowiązania konkordatowe Państwa wobec Kościoła wszystkie potrzebują
      > ce dzieci mogłyby być dożywiane, nie byłoby problemu z tym, że jest ich mało i
      > rodzą się w biednych lub nędzarskich rodzinach.
      > Co rok na polski KRK Skarba Państwa przekazuje 11 miliardów złotych.
      > Jedenaście tysięcy milionów.
      > Paczka milionowa.
      > Jedenaście tysięcy takich paczek.
      > A tuskie płaczą o braku pieniędzy w budżecie.
      > Słucham tego i obserwuję chłodnym okiem.
      > Czy naprawdę Głodzie muszą mieć 10.000 emerytury?
      > Wypracowali?

      To z czego ma żyć kościół? Bo przecież z czegoś żyć musi.
      • kora3 a jak się urzymuje w innych cywilizowanych krajach 11.02.13, 22:24
        ? nie tylko KRK, ale inne kościoły, zbory związki wyznaniowe? Opodatkowanie WIERNYCH (zadeklarowanych, jako chcący placić na rzecz), wolne datki, PRACA I PŁACA
    • mjot1 Re: Głodnych dzieci nie musiałob być przecież! 20.02.13, 19:00
      Pal diabli konkordat.
      Wystarczy przestać jeść bułki
Inne wątki na temat:
Pełna wersja