czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grzechem?

05.02.13, 10:20
W programie Tomasza Lisa poseł Godson powiedział, ze jego zdaniem jako chrześcijanina homoseksualizm jest grzechem. Został z tego powodu ostro zaatakowany przez prof. Krzeminskiego. Nie interesują mnie rozważania na temat tego co jest grzechem a co nie - zresztą to już pewno na tym forum było ze 100 razy. Interesuje mnie raczej to, czy waszym zdaniem reakcja Krzemińskiego była słuszna a jeśli tak, to czy oznacza ona, że chrześcijanom NIE WOLNO publicznie mówić o tym co ich zdaniem jest grzechem? Rozumiem i popieram Krzemińskiego gdy mówi, ze takie nazwanie człowieka (twierdzenie że grzeszy) jest stygmatyzujące i może być odbierane jako obraźliwe, ale czy to oznacza, że można Godsonowi i innym zupełnie zamknąć usta? Jest bardzo cienka granica miedzy zakazem publicznego obrażania uczuć innych a ograniczaniem wolności wypowiedzi które jest łamaniem zasad demokracji...
Moim zdaniem prof. Krzemiński tę granicę przekroczył i to on zachował się niewłaściwie, nie podeł Godson (choć poglądy tego drugiego są mi odległe)
    • yoma Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze 05.02.13, 10:30
      No cóż, przyjacielu. Czyżby prof. Krzemiński zakleił posłowi usta plastrem? Zawlókł do więzienia? Wezwał organy ścigania?

      Wolność wypowiedzi polega na tym, że posłowi wolno wyrazić swój pogląd, a profesorowi ostro z tym poglądem polemizować. Ty, jak się zdaje, zmierzasz do ograniczenia wolności wypowiedzi profesora.
      • piwi77.0 Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze 05.02.13, 11:22
        Twojej wykładni żaden katol nigdy nie zrozumie.
    • bling.bling Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze 05.02.13, 10:31
      mówienie o jakimś grzechu to jakiś bulbonizm. Godson jak sama nazwa wskazuje może opowiadać co mu się podoba ale będzie niezrozumiały. A w dyskusji nie można porozumiewać się przy pomocy niezrozumiałych komunikatów. To tak jakby nagle zaczął rozmawiać w jakimś niezrozumiałym nigeryjskim plemiennym narzeczu. Też nikt by go nie zrozumiał. Godosn nic innego nie zrobił tylko wyrzucił z siebie szamańskie zaklęcia i się zdziwił, że nikt nie klęka. Wojtyła kiedyś tak robił. Dziś już na takie numery nabiera się coraz mniej.
    • kora3 Wolno 05.02.13, 10:46
      a nawet mają oni nakaz "upominania grzeszników" - religijny rzecz jasna.

      Tylko sa dwie sprawy:

      1. W przestrzeni prywatnej zasadniczo upominanie dorosłych ludzi w zakresie ich prywatności, która nijak ma się do otoczenia jest zwyczajnie przejawem chamstwa.

      2. W przestrzeni publicznej natomiast i dla stanowienia prawa państwa świeckiego to, że coś gdzieś, ktoś sobie za coś tam uwaza nie ma żadnego znaczenia.

      Przyznaje, ze programu nie oglądałam, wiec jak konkretnie zareagował poseł K. nie widziałam, stąd odnoszę się tylko do samego faktu reakcji, a nie do jej formy (bo nie wiem, jaka była).

      Z podobną reakcją ma wygłoszone tego rodzaju zdanie spotkałam się na pewnej konferencji. Rzecz była o dzieciach, tych z domow dotkniętych różnymi patologiami (przemoc, alkoholizm, bieda, niewydolnośc wychowawcza). Takimi patologiami są dotknięte rodziny zarówno formalne, jak i nieformalne, ale jedna z uczestniczek, pani z katolickiego stowarzyszenia musiała się bez nijakiej przyczyny wypowiedzieć, że wg niej życie bez sakramentu małżeństwa to jest grzech. Prowadzacy dyskusję SŁUSZNIE zwrocił jej uwagę, że to nie ma NIC do rzeczy. Bo nie ma! To jest prywatny pogląd tej pani, do którego ma prawo i z którego nikt jej rezygnować nie każe. Ale ów pogląd niczego do tematu nie wnosi, bo dyskusja jest o patologiach, a nie o sakramentach - proste.

      Pan poseł G. ma swiete prawo uwazać za grzech homoseksualizm, takie samo prawo ma uwazać za grzech jedzenie miesa w ogóle, albo miesa wołu, czy świni, odsłanianie nóg przez kobietę, pracę w sobotę (inny dzień tygodnia) i cokolwiek innego. Tylko co z tego? Co ma z tego wynikać dla reszty społeczeństwa, że ktoś tak czy siak uwaza? Na logikę - NIC.

      Nawiasem mówiąc, jesli pan poseł taki chrzescijanin, czy katolik to powinien wiedzieć :), że np. wg nauki KRK nie samo bycie homo jest grzeszne, a CZYNNY homoseksualizm. Nie mam pojecia, czy on jest katolikiem, ale jesli to ów brak wiedzy zupełnie mnie nie dziwi, bo jest to standard, że katolicy o nauce własnego kościołą wiedzą g...o:)
    • Gość: smok Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze IP: *.jjs.pl 05.02.13, 11:13
      po pierwsze: gdzie jest mowa w Biblii, że homoseksualizm jest grzechem ? (kortonie proszę o przytoczenie właściwego wersu). Względnie, który z grzechów głównych zgodnie z katechizmem KK mówi, że homoseksualizm jest grzechem? (choć i te współcześnie KK nazywa już nie grzechami ale wadami nad którymi należny pracować)
      po drugie: prof. Krzeminski nie zaatakował ostro byłego pastora, a zaprzeczył jakoby gdziekolwiek w Piśmie Świętym była mowa o tym, że "homoseksualizm to grzech" czego Godson nie potrafił udowodnić i powiedział, że o tym porozmawiają już poza anteną
      po trzecie: " że chrześcijanom NIE WOLNO publicznie mówić o tym co ich zdaniem jest grzechem?"
      po czwarte: nikt nie powiedział, że NIE WOLNO, prof. Krzeminski powiedział, że takie stwierdzenie jest stygmatyzacją osób homoseksualnych (proces naznaczania społecznego, stereotypizacja danej grupy) co jest zachowaniem nie właściwym, a nie ZABRONIONYM.
      po piąte: dobrze by było, żeby chrześcijanie zaczęli się faktycznie stosować do zaleceń Chrystusa jak również jednego z przykazań dekalogu - "Miłuj swego bliźniego jak siebie samego" , a nie podtrzymywali mit o tym, że religia chrześcijańska uważa "homoseksualizm za grzech" , bo jeśli tak to w gdzie jest o tym mowa. To, że kler tak utrzymuje to nie znaczy, że religia chrześcijańska |uważa".
      po szóste: profesor Krzeminski u Lisa podkreślał, że jest również katolikiem, więc jego opinia to również opinia chrześcijanina.


      Moim zdaniem prof. Krzemiński zachował się jak najbardziej właściwie, nie tylko nikogo nie uraził, ani nie obraził, ale prowadził dyskusję na rzeczowe argumenty. Brak podstaw aby twierdzić, że homoseksualizm jest grzechem, nazywanie osób homoseksualnych jest ich stygmatyzacją prowadzącą do społecznego wykluczenia, a to jest niewłaściwe zarówno z punktu widzenia cywilizowanej, demokratycznej społeczności jak i nauk głoszonych prze Jezusa Chrystusa. Zwrócenie uwagi na te sprawy nie jest niczym nie właściwym. Za to STYGMATYZOWANIE danej grupy społecznej to jej naznaczanie, a posługują się stygmatami jako elementami tworzącymi proces podążający w kierunku wykluczenia danej grupy jest dalece nie właściwy. A więc nie tyle NIE WOLNO stygmatyzować co jest to niewłaściwe, to zdecydowana różnica. Dlaczego stygmatyzacja jest nie właściwa ? Bo Stygmatyzacja jest społecznie „sugerowana” i nie wynika z zachowań osoby czy grupy, ale wyodrębnia jej cechy charakterystyczne ów stygmat tworzące. Stygmat najogólniej spycha inne cechy osoby (np. inteligencję, uczciwość, dobroć itp.) na plan dalszy, wybijając tylko tę związaną z naznaczeniem oraz z przynależnością do określonej stygmatem grupy. Destrukcyjność stygmatu związana jest z też jego utrwalaniem. Zatem stygmatyzacja jest szkodliwa, a wiec i niewłaściwa, powtarzanie tego, że "homoseksualizm jest grzechem dla chrześcijanina" jest utrwalaniem tego mitu. Mitu który ma źródło nie tyle w religii co w ideologii głoszonej prze KK. Tak więc dla klerykałów to może jest i punkt odniesienia, ale dla prawdziwych chrzescijan ich źródłem wiary powinno być Pismo Świtę, a dla katolików również katechizm, a żadne z tych źródeł nic nie mówi o tym, że "homoseksualizm to grzech". Swoją drogą jak to się dzieje, że w kraju katolickim mało kto zna i odwołuje się do Biblii jako takiej, za to każda bzdura wypowiedziana przez niedouczonego księdza staje się świętsza od słów wypowiedzianych prze z Chrystusa ?
      • bling.bling Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze 05.02.13, 11:18
        dostajesz ode mnie nagrodę wytrwałości smoku.
        • yoma Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze 05.02.13, 11:37
          Fakt. Szacun, nie?
        • Gość: smok Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze IP: *.jjs.pl 05.02.13, 11:44
          dzięki :)
          Nie wiem tylko, czy komuś kto nie lubi czytać więcej niż nagłówki i podpis pod zdjęciem, chce się przebrnąć w łopatologiczne tłumaczenie, zwłaszcza, że burzy ono utrwalony w procesie katechizacji i utrwalony przez indoktrynację kleru katolickiego system stygmatyzacji społecznych.
          Ech, próbować tłumaczyć to na szczęście jeszcze nie grzech:))
          • yoma Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze 05.02.13, 11:45
            Obawiam się, że się nie chce, i dlatego szacun, że jednak to robisz :)
      • misiu-1 Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze 05.02.13, 11:36
        Gość portalu: smok napisał(a):

        > po pierwsze: gdzie jest mowa w Biblii, że homoseksualizm jest grzechem ?

        "Nie będziesz cieleśnie obcował z mężczyzną jak z kobietą. Jest to obrzydliwością." (Kpł 18:22
        "Mężczyzna, który obcuje cieleśnie z mężczyzną tak jak z kobietą, popełnia obrzydliwość; obaj poniosą śmierć; krew ich spadnie na nich." (Kpł 20:13)
        Podobnie też mężczyźni zaniechali przyrodzonego obcowania z kobietą, zapałali jedni ku drugim żądzą, mężczyźni z mężczyznami popełniając sromotę i ponosząc na sobie samych należną za ich zboczenie karę." (Rz 1:27)
        • piwi77.0 Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze 05.02.13, 11:45
          Nie wiem jak było kiedyś, bo Biblia jest bardzo stara, ale obecnie nie da się z mężczyzną współżyć jak z kobieta, bo mężczyzna nie ma pochwy. (Po łacinie vaginy).
          • Gość: smok Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze IP: *.jjs.pl 05.02.13, 12:18
            cytaty przytoczone przez misa nie pochodzą ani z Biblii Tysiąclecia, ani Biblii Warszawskiej, ale są to fragmenty Biblii Hebrajskiej czyli Tanachu, a ściślej z Księgi Kapłańskiej "Wa-jikra" wchodzącej w skład Tory - Pięcioksiąg Mojżesza. Jeszcze raz się potwierdza, że katolicy nie znają Pisma Świętego, a wszelkie nieporozumienia wynikają z braku podstawowej wiedzy. Więc co to za wierny, który nie studiuje Pisma Świętego, a jedynie polega na kazaniach niedouczonego klech ? w podobny sposób działa sekta.
            • misiu-1 Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze 05.02.13, 13:47
              Gość portalu: smok napisał(a):

              > cytaty przytoczone przez misa nie pochodzą ani z Biblii Tysiąclecia, ani Biblii
              > Warszawskiej, ale są to fragmenty Biblii Hebrajskiej czyli Tanachu, a ściślej
              > z Księgi Kapłańskiej "Wa-jikra" wchodzącej w skład Tory - Pięcioksiąg Mojżesza.

              Ot, ignorancja. Pięcioksiąg Mojżesza, czyli Tora, jest nieodłączną częścią Biblii. Cytaty, które zamieściłem, pochodzą z Biblii Warszawskiej.
              • piwi77.0 Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze 05.02.13, 14:44
                Biblia Warszawska to ta co została napisana w Warszawie?
                • misiu-1 Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze 05.02.13, 16:41
                  Biblia Warszawska to ta, która została wydana w Warszawie, przez Brytyjskie i Zagraniczne Towarzystwo Biblijne.
                  • piwi77.0 Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze 06.02.13, 08:34
                    To dlatego jej nie znam. Ja czytałem Biblię Poznańską, czyli tę wydaną w Poznaniu.
              • kolter-xl Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze 05.02.13, 15:07
                misiu-1 napisał:

                > Ot, ignorancja. Pięcioksiąg Mojżesza, czyli Tora, jest nieodłączną częścią Bibl
                > ii. Cytaty, które zamieściłem, pochodzą z Biblii Warszawskiej.

                Misiu ignorancie chrześcijan czy tez tzw chrześcijan Tora nie obowiązuje .Zdecydował o tym tzw sobór Jerozolimski z 49 roku n.e"

                "Postanowiliśmy bowiem, Duch Święty i my, nie nakładać na was żadnego ciężaru oprócz tego, co konieczne. (29) Powstrzymajcie się od ofiar składanych bożkom, od krwi, od tego, co uduszone, i od nierządu. Dobrze uczynicie, jeżeli powstrzymacie się od tego. Bywajcie zdrowi! "
                Jak widać tzw chrześcijanie wpieprzając kaszankę nawet tego nie potrafią uszanować :))
              • Gość: smok Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze IP: *.centertel.pl 05.02.13, 18:16
                > Ot, ignorancja. Pięcioksiąg Mojżesza, czyli Tora, jest nieodłączną częścią Bibl
                > ii. Cytaty, które zamieściłem, pochodzą z Biblii Warszawskiej.

                Misiek o ignorancje to raczej ciebie można posadzić, Bibika Warszawska to najpopularniejszy w Polsce protestancki przekład Pisma Świętego. W Biblii Tysiąclecia Kodeks Świętości nie został zamieszczony. Katolicy Polscy o ile mi wiadomo bazują na tej że właśnie, a nie na Biblii Hebrajskiej czy Biblii Warszawskiej. (protestanckiej).

                Co do cytatów przytoczonych to te dwóch wers wspominają o aktywności homoseksualnej między mężczyznami. "Nie będziesz obcował z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą.To jest obrzydliwość " Czy jest możliwe aby mężczyzna z mężczyzną obcował dopochwowo?:) No dobra już poważnie, o kobietach mowy nie ma, a wić miłość lesbijska nie jest grzeszna? skro nie jest, to jakie są przesłanki by dwie kochanki nie mogły zalegalizować swego związku ? :) no dobra miało być poważnie. Skoro dwóch mężczyzn obcuje ze sobą jak z kobietą to już jest to obrzydliwość to obrzydliwość nie jest grzechem. Drugi fragment też o grzechu nic nie mówi "Ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą, popełnia obrzydliwość." Potem mamy fragment "będą ukarani śmiercią, sami tę śmierć na siebie ściągnęli." I na tej podstawie interpretuje się te fragmenty jako potępiające akty homoseksualne (wyłącznie męskie). Tyle, że w tym samym rozdziale mówi się, że śmiercią będzie karany każdy, kto złorzeczy ojcu lub matce, kto popełnia cudzołóstwo, kto obcuje cieleśnie z żoną swojego ojca lub z żoną syna. Według sądu w Saskatchewan w Kanadzie oraz serwisu religioustolerance.org fragmenty te, jeśli są umieszczone w określonym kontekście, mogą być przykładem mowy nienawiści. Ba, teolodzy podważa taką interpretację zwłaszcza że w w tym Kodeksie Świętości jest mowa wyławiacz o Jahwe, czy o rytuale spożywania koszernej żywności , więc kontrowersje budzą te fragmenty bo czy zawarty zakaz w nim maja charakter rytualny
                (i wtedy dotyczyłby tylko Żydów), czy moralny?. Teolodzy mają też wątpliwość, jakie konkretnie zachowania seksualne są zabronione w księdze: czy seks analny, czy też inne zachowania seksualne między mężczyznami, nie mają też pewności jak należy rozumieć słowo "obrzydliwość". W hebrajskim oryginale użyto słowa toevah, co oznacza: nieczystość, obrzydliwość, tabu; a nie zimah: niesprawiedliwość, zły czyn, grzech. Czyli nawet w originale nie było mowy o grzechu. Podobnie zresztą było w greckim przekładzie gdzie użyto terminu bdelygma (nieczystość), zamiast anomia (niesprawiedliwość, zły czyn, grzech). Oj misiu pisu, nie ośmieszaj się, ignorancja to ty masz chyba na drugie:))
                • misiu-1 Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze 05.02.13, 20:07
                  Gość portalu: smok napisał(a):

                  > Misiek o ignorancje to raczej ciebie można posadzić, Bibika Warszawska to
                  > najpopularniejszy w Polsce protestancki przekład Pisma Świętego. W Biblii Tysiąclecia
                  > Kodeks Świętości nie został zamieszczony. Katolicy Polscy o ile mi wiadomo bazują na tej że
                  > właśnie, a nie na Biblii Hebrajskiej czy Biblii Warszawskiej. (protestanckiej).

                  Sam się ustawiasz do bicia, więc volenti non fit iniuria.
                  Biblia Warszawska to faktycznie przekład protestancki, co jednak w żaden sposób nie wpływa na oczywisty wynik naszego sporu. Zresztą sam wcześniej podniosłeś (fałszywy) zarzut, że wersety, które zacytowałem, nie pochodzą z Biblii Warszawskiej. Teraz spójrz sobie, wielce szanowny, choć słabo zorientowany w temacie, rozmówco, na temat wątku. Czy zawiera on pytanie: "czy katolikowi wolno..." czy też "czy chrześcijaninowi wolno..."? Chrześcijanie to także protestanci, więc twój zarzut jest, jakby to powiedzieć, niezbyt przemyślany.
                  A niezależnie od tego Biblia Tysiąclecia mówi dokładnie to samo:
                  "Nie będziesz obcował z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą. To jest obrzydliwość!"
                  "Ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą, popełnia obrzydliwość. Obaj będą ukarani śmiercią, ich krew [spadnie] na nich"
                  "Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z kobietą, zapałali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłatę należną za zboczenie."

                  Jak widać, nie ma w powyższych miejscach żadnych istotnych różnic między tymi przekładami.

                  > Skoro dwóch mężczyzn obcuje ze sobą jak z kobietą to już jest to obrzydliwość to
                  > obrzydliwość nie jest grzechem.

                  Owszem, jest. Każdy czyn określony jako obrzydliwość jest grzechem. A jeśli ktoś ma śmieszne wątpliwości, że w Biblii nie ma bezpośredniego stwierdzenia "homoseksualizm to grzech", to spieszę donieść, że nie ma też stwierdzenia "morderstwo to grzech". Biblia to bowiem księga dla ludzi myślących, a nie dla głupców. Zaś sapienti sat.
                  Potem rzekł Pan: Wielki rozlega się krzyk przeciwko Sodomie i Gomorze, że grzech ich jest bardzo ciężki." (Rdz 18:20)

                  > Tyle, że w tym samym rozdziale mówi się, że śmiercią będzie karany każdy, kto złorzeczy
                  > ojcu lub matce, kto popełnia cudzołóstwo, kto obcuje cieleśnie z żoną swojego ojca lub z
                  > żoną syna.

                  A ktoś twierdził, że złorzeczenie rodzicom lub cudzołóstwo nie jest grzechem?

                  > Według sądu w Saskatchewan w Kanadzie oraz serwisu religioustolerance.org fragmenty
                  > te, jeśli są umieszczone w określonym kontekście, mogą być przykładem mowy nienawiści.

                  A co nas obchodzi jakiś sąd w Saskatchewan?

                  > Ba, teolodzy podważa taką interpretację zwłaszcza że w w tym Kodeksie Świętości jest
                  > mowa wyławiacz o Jahwe, czy o rytuale spożywania koszernej żywności , więc kontrowersje
                  > budzą te fragmenty bo czy zawarty zakaz w nim maja charakter rytualny
                  > (i wtedy dotyczyłby tylko Żydów), czy moralny?. Teolodzy mają też wątpliwość, jakie
                  > konkretnie zachowania seksualne są zabronione w księdze: czy seks analny,
                  > czy też inne zachowania seksualne między mężczyznami, nie mają też pewności jak
                  > należy rozumieć słowo "obrzydliwość". W hebrajskim oryginale użyto słowa toevah, co
                  > oznacza: nieczystość, obrzydliwość, tabu; a nie zimah: n
                  > iesprawiedliwość, zły czyn, grzech
                  . Czyli nawet w originale nie było mowy o
                  > grzechu. Podobnie zresztą było w greckim przekładzie gdzie użyto terminu bdely
                  > gma (nieczystość), zamiast anomia (niesprawiedliwość, zły czyn, grzech). Oj mis
                  > iu pisu, nie ośmieszaj się, ignorancja to ty masz chyba na drugie:))

                  Bla, bla, bla. Myślisz, że w tej powodzi bełkotu utopisz konkluzję, a bezczelnymi oskarżeniami przykryjesz swoją ignorancję? Na Biblii znasz się jak świnia na gwiazdach, więc nie sięgaj po żałosny sofizmat zwany "oślepianiem nauką", bo nabrać na to mogą się tylko głupsi od ciebie, a wielu ich na tym forum nie znajdziesz.
                  • kolter-xl Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze 05.02.13, 20:23
                    misiu-1 napisał:

                    Sam się ustawiasz do bicia, więc volenti non fit iniuria.
                    > Biblia Warszawska to faktycznie przekład protestancki, co jednak w żaden sposób
                    > nie wpływa na oczywisty wynik naszego sporu.

                    Misiu co prawda ja kpię z tematu ,ale w jednym masz rację : Biblia czy to w nowy czy starym testamencie wyraźnie potępia homoseksualizm .Jest to grzech dla wierzących w to ;

                    1 Kor 6,9-10.
                    " Czyż nie wiecie, że niesprawiedliwi nie posiądą królestwa Bożego? Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwięźli, ani mężczyźni współżyjący z sobą, (10) ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego. "
                  • Gość: smok Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze IP: *.jjs.pl 05.02.13, 21:50
                    > Biblia Warszawska to faktycznie przekład protestancki, co jednak w żaden sposób
                    > nie wpływa na oczywisty wynik naszego sporu.

                    Oczywiście, że nie Biblia Warszawska jest przedmiotem sporu, tylko fakt, że żaden z podanych przez ciebie fragmentów nie mówi, że stosunki homoseksualne to grzechu, mówi że to obrzydliwość, a to zasadnicza równica. I daruj sobie odwracanie kota ogonem, skoro tej zasadniczej sprawy nie rozumiesz. Zarówno katolickie, jak i protestanckie przekłady ST opierali na tym samym hebrajskim i greckim tekście Biblii i w obu przekładach nie pada w kontekście homoseksualizmu grzech. Hebrajskie słowo użyte w originale to "toevah" - nieczystość, obrzydliwość, tabu, a nie "zimah" który oznacza grzech. Podobnie jest w przekładzie z greki użyto terminu "bdelygma" oznaczającego tyle co nieczystość, a nie "anomia" czyli grzech. I twierdzenie że białe jest czarne, a czarne jest białe jest sporym nadużyciem. Ponadto trzeba trochę choć interesować się historia starożytna, aby wiedzieć, że cytaty przytoczone przez ciebie z wersetów Kapłańskich odnosiły się do kompletnie czegoś innego aniżeli to co dziś rozumiem jako życie w homoseksualnym związku. Nie dotyczą one sensu stricte homoseksualizmu ale rytuału kananejskiego. Starożytni Żydzi określali w tych wersetach swój stosunek do obrzędów kapłańskich polegających na seksie pomiędzy nimi. Gdy Żydzi pod przewodnictwem Mojżesza opuścili Egipt i po długiej wędrówce osiedli na ziemi Kanaan, wyrazem kultu religijnego Egipcjan i Kanaanejczyków było oddawanie czci bożkom oraz nierząd sakralny - prostytucja uprawiana przez przedstawicieli obu płci na terenie świątyń. Aby zachować we wrogim otoczeniu własną żydowską tożsamość etniczną, kapłani żydowscy wprowadzili zakaz brania udziału we wszelkich rytualnych obrządkach kananejskich, zwłaszcza czczenia bożków i sakralnego nierządu także homoseksualnego. Te potępione przez żydów religijne rytuały odbywali między sobą heteroseksualni kapłani, a ich znaczenie było ściśle religijne, więc nijak to się ma do pożycia homoseksualnych osób. Podkreślone jest wyraźnie " obcowanie cieleśnie z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą, popełnia obrzydliwość. ", Homoseksualiści nie obcują ze sobą tak jak mężczyzna z kobietą, a kananejscy kapłani w rytuale religijnym ku czci Molocha i Baala owszem. Rytuał ten polegał na przywdzianiu na siebie kobiecej maski Molocha i kobiecego ubrania, to była część ich rytuałów i uprawianie seks z mężczyznami, którzy przybyli, aby oddać pokłon bogom również. Stąd pojawił się właśnie zakaz obrzydliwego obcowania mężczyzn z mężczyznami jak z kobietami. Tyle że, odnosiło się to do konkretnego kultu religijnego praktykowanego w Egipcie, a nie do mężczyzn o homoseksualnej orientacji.
                    www.religioustolerance.org/hom_bibh.htm
                    home.earthlink.net/~ecorebbe/id18.html
                    • kolter-xl Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze 05.02.13, 22:13
                      Gość portalu: smok napisał(a):
                      Zarówno katolickie,
                      > jak i protestanckie przekłady ST opierali na tym samym hebrajskim i greckim te
                      > kście Biblii i w obu przekładach nie pada w kontekście homoseksualizmu grzech.

                      Jak te ciotki potrafią sobie wszystko na swój strój wytłumaczyć:)) Homoseksualizm jest opisany w biblii jako coś za co spotyka najwyższą z kar jaka może spotkać człowieka, z ręki bozi .Więc jest to z definicji po prostu grzech i tyle.

                      List Judy ;
                      jak Sodoma i Gomora i w ich sąsiedztwie /położone/ miasta - w podobny sposób jak one oddawszy się rozpuście i pożądaniu cudzego ciała - stanowią przykład przez to, że ponoszą karę wiecznego ognia.

                      Rozpusta, pożądanie to grzech ?
                      Sodoma została zniszczona za pedalstwo ?

                      1) Owi dwaj aniołowie przybyli do Sodomy wieczorem, kiedy to Lot siedział w bramie Sodomy. Gdy Lot ich ujrzał, wyszedł naprzeciw nich i oddawszy im pokłon do ziemi (2) rzekł: Raczcie, panowie moi, zajść do domu sługi waszego na nocleg; obmyjcie sobie nogi. a rano pójdziecie w dalszą drogę. Ale oni mu rzekli: Nie! Spędzimy noc na dworze. (3) Gdy on usilnie ich prosił, zgodzili się i weszli do jego domu. On zaś przygotował wieczerzę, poleciwszy upiec chleba przaśnego. I posilili się. (4) Zanim jeszcze udali się na spoczynek, mieszkający w Sodomie mężczyźni, młodzi i starzy, ze wszystkich stron miasta, otoczyli dom, (5) wywołali Lota i rzekli do niego: Gdzie tu są ci ludzie, którzy przyszli do ciebie tego wieczoru? Wyprowadź ich do nas, abyśmy mogli z nimi poswawolić!
                    • misiu-1 Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze 05.02.13, 22:26
                      Gość portalu: smok napisał(a):

                      > Oczywiście, że nie Biblia Warszawska jest przedmiotem sporu, tylko fakt, że żaden z
                      > podanych przez ciebie fragmentów nie mówi, że stosunki homoseksualne to grzechu, mówi
                      > że to obrzydliwość, a to zasadnicza równica. I daruj sobie odwracanie kota
                      > ogonem, skoro tej zasadniczej sprawy nie rozumiesz.

                      Nie ośmieszaj się, ignorancie i nie lej wody, bo nic ci to nie pomoże. Biblia o stosunkach homoseksualnych pisze jako o ciężkim przewinieniu, karanym śmiercią. Nazywa to zarówno obrzydliwością (bezpośrednio) jak i grzechem (pośrednio, w kontekście Sodomy i Gomory). Idiotyczne teoryjki, bazujące na braku bezpośredniego określenia homoseksualizmu mianem grzechu i pieprzenie, że "homoseksualiści nie obcują ze sobą jak z mężczyzna z kobietą" są zwykłym kuglarstwem, w dodatku w sposób oczywisty absurdalnym. Skoro bowiem z tego, że mężczyźni nie mają pochwy wynika, że nie są w stanie obcować ze sobą jak mężczyzna z kobieta, o czym w takim razie jest mowa w Biblii? Oczywiste jest, że w sformułowaniu "tak jak z kobietą" nie chodzi o dokładność co do organów płciowych, tylko o płciowy charakter obcowania. Podobnie znajdują się idioci wyśmiewający się z listy zwierząt nieczystych, gdzie wśród ptaków znajduje się nietoperz, co jakoby miało dowodzić, że Bóg nie zna się na biologii. Tym niepełnosprawnym umysłowo prześmiewcom do pustych makówek nie przychodzi, że słowo tłumaczone na "ptak" w języku oryginalnym oznacza każde stworzenie latające, a nie gromadę w znaczeniu współczesnej systematyki. Na tym samym, mniej więcej, poziomie są twoje wywody, ignorancie.
                      • Gość: smok Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze IP: *.jjs.pl 05.02.13, 23:49
                        i znowu zmieniasz temat, teraz sodoma i gomora. Jak rozumiem zabrakło argumentów na poparcie tezy, że Biblia Hebrajska nazywa homoseksualizm grzechem, to teraz przechodzimy do Sodomy i Gomory :))) I znowu mowa o tym samym obrządku, przecież Sodoma i Gomora były położone w południowym regionie kraju Kanaan:)) Choć w powszechnym rozumieniu "sodomia" odnosi się, do uprawiania seksu analnego pomiędzy ludźmi obojga płci i seksu analnego mężczyzn ze zwierzętami, a wiec mowa o samym akcie analnym, a nie homoseksualizmie. Biblia nie wspomina o homoseksualnych zachowań wśród mieszkańców Sodomy. To skorumpowane miasto nie zostało zniszczone z powodu aktów sodomitów, ale raczej dlatego, że jego obywatele byli niegościnni dla aniołów, Bożych posłańców (Abrahama i Sarę). Ponawiam pytanie gdzie w tekście Biblii jest mowa o tym, że homoseksualizm jest grzechem. Bo puki co to moja prośba odbija się głuchym echem. :)))
                        • misiu-1 Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze 06.02.13, 07:49
                          Widzę, że uparłeś się kompletnie zrobić ze swojej twarzy dupę z uszami. Sodoma i Gomora jest właśnie koronnym argumentem na to, że Biblia nazywa homoseksualizm grzechem. A twoja żałosna odpowiedź jest koronnym dowodem na to, że Biblii na oczy nie widziałeś i nie masz o niej bladego pojęcia. Biblia wspomina o homoseksualnych zachowaniach mieszkańców Sodomy właśnie w kontekście przybyłych posłańców. Bo kiedy odwiedzili Lota, mieszkańcy Sodomy przyszli do niego i domagali się, aby wyszli "poigrać" z nimi. I odrzucili ofertę Lota, który, aby ochronić przybyszów, ofiarowywał napastnikom w zamian nawet swoje dziewicze córki. I bzdurą jest, jakoby miasto zostało zniszczone z powodu tej właśnie niegościnności.
                          Jahwe oznajmia Abrahamowi, że grzech Sodomy i Gomory jest wielki i postanowił je zniszczyć, zanim aniołowie w ogóle zostali do nich wysłani. Ignorancie.
                          • Gość: smok Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze IP: *.jjs.pl 06.02.13, 09:53
                            misiek sprawa jest tak prosta. Pytanie brzmi gdzie są te konkretne wersy. Interpretacja jaka propaguje kościóbi.gazeta.pl/im/7/13196/m13196617.pngł jet doskonale wszystkim zanana, i skąd bierze się to przekonanie u wiernych wiem - stoi za tym kler:). Tyle, że to nie jest dowód dla człowieka samodzielnie myślącego, ja pytam się o konkretny werset w którym mowa o homoseksualizmie jako takim o lesbijkach, gejach osobach biseksualnych ( nie o seksie analnym bo ten uprawiają i hetero i nie o seksie oralnym ten jest powszechny nie o masturbacji - bo to są rodzaje seksu, czyli nie o szczególnym przypadku, gdy ludzie uprawiaj ze sobą sek nie w celu prokreacji - bo według Biblii już to jest obrzydliwością:))). Podaj wiec werset, w którym homoseksualizm (sprawdź dokładnie w słowniku co dziś oznacza, bo sprowadzanie go do seksu analnego mężczyzny z mężczyzną jest kompletną ignorancją). Udowodnij więc, że w Biblii, którą jako polski katolik znasz na wyrywki, są takie fragmenty w których:
                            a. homoseksualizm męski (bo o żeńskim wiadomo, że nic nie znajdziesz)jest nazwany grzechem
                            b. homoseksualne związki są nazwane grzesznymi
                            Nie zasłyszana interpretacje przedstaw, a konkretny cytat z Pisma Świętego. To na prawdę powinno być prostkę dla kogoś kto studiuje i Biblie Tysiąclecia, i Warszawską.:))
                            • misiu-1 Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze 06.02.13, 10:08
                              Sprawa jest prosta - dowód przedstawiłem i dla ludzi rozumnych jest zrozumiały. Na idiotach mi nie zależy.
                              • Gość: smok Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze IP: *.jjs.pl 06.02.13, 11:29
                                cytaty z protestanckiej Biblii nie mówią o grzechu, choć słowo grzech było używano zarówno w hebrajskim oryginalne jaki i greckim przekładzie, ale nie w tym konkretnym przykładzie. Sprawa jest rzeczywiście prosta, w Biblii nie ma takiego fragmentu,w który by homoseksualizm jako taki był by nazwany grzechem, a cytat który podajesz mówi o obrzydlistwie. Wiec nawet po przetłumaczeniu zachowano rozróżnienie na Grzech i Obrzydliwość. Nadinterpretacją jest wiec twierdzenie, że mowa jest o grzechu gdy mowa jest o obrzydliwości. Czym innym jest interpretacja słów, a czym innym przetoczenie właściwego cytatu, który nie wymaga słowa komentarza. Pytam się po raz ustani, czy możesz przytroczyć choć jeden konkretny cytat z Biblii w którym homoseksualizm jako taki został nazwany grzechem. Skoro nie, dyskusję uważam za zamkniętą, a prywatne wycieczki daruj sobie, bo świadczą one jedynie o tym, że brak ci argumentów. Co mnie dziwi to to, że z tak silnego przekonania, polaka, katolika o tym że Biblia nazywa wprost homoseksualizm grzechem nic więcej nie wynika? czemuż to na potwierdzenie tak powszechnego przekonania, nie ma jednego, słownie jednego bezspornego cytatu jako dowodu, że polski katolik zna Biblię, a nie jedynie jego wiara polega na interpretacjach zasłyszanych od kleru? Skoro polski katolik tak gorliwie broni swojej prawdy o piśmie świętym, czemu zamiast wersetów z Biblii przytacza czyjeś wolne interpretacje? I dlaczego aby przytaszczyć choć fanerogam o obrzydlistwie (to nie to samo co grzech) polski katolik nie odnajduje go w Biblii Tysiąclecia, a sięga po protestancką Biblię? Czy to naprawdę nie skłania myślącego człowieka do żadnej reflacji ?
                              • misiu-1 Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze 06.02.13, 14:58
                                misiu-1 napisał:

                                > Sprawa jest prosta - dowód przedstawiłem i dla ludzi rozumnych jest zrozumiały.
                                > Na idiotach mi nie zależy.

                                A swoją drogą, mój szanowny, choć słabo zorientowany w temacie, przedpiśca podsunął był doskonałą w swojej prostocie receptę na salomonowe rozwiązanie. Księża (jeśli jacyś to czytają, niech rozważą) mogliby wcale nie mówić o tym, że homoseksualizm to grzech. Zamiast tego mogliby pouczać, że, jak mówi Biblia, homoseksualizm to obrzydliwość i że sam Bóg brzydzi się homoseksualizmem. Jeśli obaliłoby to głupi, lecz goebbelsowską metodą często powtarzany "argument", to chyba warto?
                                • kolter-xl Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze 06.02.13, 15:39
                                  misiu-1 napisał:

                                  >
                                  > A swoją drogą, mój szanowny, choć słabo zorientowany w temacie, przedpiśca pods
                                  > unął był doskonałą w swojej prostocie receptę na salomonowe rozwiązanie. Księża
                                  > (jeśli jacyś to czytają, niech rozważą) mogliby wcale nie mówić o tym, że homo
                                  > seksualizm to grzech. Zamiast tego mogliby pouczać, że, jak mówi Biblia, homose
                                  > ksualizm to obrzydliwość i że sam Bóg brzydzi się homoseksualizmem.

                                  Mieli by sami na siebie 30% pluć ?

                                  Jeśli obali łoby to głupi, lecz goebbelsowską metodą często powtarzany "argument", to chyba
                                  > warto?

                                  Misiu ty chyba nie bardzo wiesz o czym mówisz :))

                                  Przecież jak poucza was biblia " Bóg, który zna serca, zaświadczył na ich korzyść, dając im Ducha Świętego tak samo jak nam." Więc skoro bóg zna serca to dlaczego. Dar jakim jest kapłaństwo .Dar od boga i tylko od niego jest tak hojnie przyznawany homoseksualistom w sutannach ?Wniosek prost bóg lubi pederastów :))

                                  Powołanie kapłańskie: dar i tajemnica

                                  "Powołanie do kapłaństwa — jak przypomina nam Ojciec Święty - jest jednocześnie darem i tajemnicą. Jest ono najpierw darem. Nikt z ludzi nie może przypisywać sobie prawa do bycia kapłanem. Kapłaństwo nie jest jednym z praw obywatelskich, które z natury przysługują człowiekowi. Jest ono niezwykłym darem Bożej miłości. Jest Bożym pomysłem. Jest wyrazem troski Boga o człowieka. Jest owocem Bożej łaski. Kapłaństwo jest jednocześnie tajemnicą. Jest tajemnicą spotkania dwóch wolności: wolności Boga, który powołuje oraz wolności człowieka, który odpowiada na to powołanie. Często sam powołany nie jest w stanie do końca wytłumaczyć nawet samemu sobie, jak to się stało, ze odkrył on i zrealizował powołanie do kapłaństwa. "
                        • kolter-xl Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze 06.02.13, 12:43
                          Gość portalu: smok napisał(a):

                          > i znowu zmieniasz temat, teraz sodoma i gomora. Jak rozumiem zabrakło argumentó
                          > w na poparcie tezy, że Biblia Hebrajska nazywa homoseksualizm grzechem, to teraz przechodzimy do Sodomy i Gomory :)))

                          Moku a z jakiego to powodu YHWH wywalił w kosmos te miasta ??
                          • Gość: smok Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze IP: *.jjs.pl 07.02.13, 02:21
                            przeczytaj jeszcze raz mój wpis do końca to się dowiesz. A ty jeśli znasz inny powód to udowodnij, przytaczając stosowny cytat. To naprawdę jest proste, skoro jest tak napisane w Biblii to zacytuje te słowa. :))) Ja nie jestem ani katolik,a ni teolog, za to zwykły czytelnik Biblii i miłośnik historii starożytnej, więc proszę tych co za znawców Biblii się uważają lub za praktykujących katolików o stosowne fragmenty. Bo mi nadinterpretacja klechy nie wystarcza, za to jak zobaczę że przeczytam stosowny fragment Biblii , w którym wprost będzie napisane, że homoseksualizm jako taki został nazwany grzech to wtedy uwierzę :)
              • Gość: smok Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze IP: *.jjs.pl 05.02.13, 20:43
                nawet nie będę tego komentować, takie oczywiste bzdury należy ignorować:))
                • misiu-1 Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze 05.02.13, 22:34
                  Gość portalu: smok napisał(a):

                  > > Ot, ignorancja. Pięcioksiąg Mojżesza, czyli Tora, jest nieodłączną częścią Biblii. Cytaty,
                  > > które zamieściłem, pochodzą z Biblii Warszawskiej.

                  > nawet nie będę tego komentować, takie oczywiste bzdury należy ignorować:))

                  Ależ nie krępuj się i skomentuj. Jeśli uważasz, że jeszcze nie dość się skompromitowałeś swoją bezczelną ignorancją, to do dzieła. Chętnie się dowiem, czy bzdurą jest to, że cytaty pochodzą z Biblii Warszawskiej:
                  biblia-online.pl/biblia,biblia,warszawska,trzecia,ksiega,mojzeszowa,rozdzial,18,wers,1,1227,3,1,t.html
                  czy że Tora jest częścią Biblii?
                  pl.wikipedia.org/wiki/Tora
                  pl.wikipedia.org/wiki/Kanon_Biblii
                  • Gość: smok Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze IP: *.jjs.pl 06.02.13, 00:15
                    Misiek ty mi możesz i cytaty z Biblii Gdańskiej zacytować, byle one były dowodem na to, że homoseksualizm został nazwany GRZECHEM. To jest aż tak trudne do udowodnienia? Nie możliwe, jest tak silne przekonanie, że religia chrześcijanka uważa homoseksualizm za grzech, a ty sięgasz do tłumaczenia protestanckiej Biblii, znajdujesz przykład nie adekwatny bo mówiący o "obrzydliwości", a nie grzechu mimo, że słowo grzech pojawia się z 500 razy w Biblii hebrajskiej, ale akurat nie w tym kontekście. Posłujesz się na Biblię Warszawską, o której przeciętny katolik pojęcia nie ma, że w ogóle istniej, podajesz przykład na to, że o grzechu nie ma tam nic i jeszcze uważasz, że się nie ośmieszasz. Więc skoro sprawa jest tak oczywista dla każdego polskiego katolika i dla każdego chrześcijanina to dla czego nie umiesz wskazać choć jednego dowodu na to, że Biblia o homoseksualizmie wypowiada się jednoznacznie, że to grzech.
                    .
                    • misiu-1 Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze 06.02.13, 07:54
                      No pięknie. Dowiedziałeś się nawet tego, że istnieje Biblia Gdańska? Ucz się dalej, synku, może w końcu dotrze do ciebie, na jakiego durnia tu wyszedłeś.
                      • Gość: smok Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze IP: *.jjs.pl 06.02.13, 10:00
                        Misiek nie błaznuj, tylko konkretny cytat przedstaw z jakiej chcesz Biblii, świadczący bezsprzecznie o tym, że "homoseksualizm jest grzechem". Nie mam nic przeciwko, żebyś mi konkretny fragment zaprezentował, wręcz doczekać się nie mogę :)))
                        • kolter-xl Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze 06.02.13, 12:59
                          Gość portalu: smok napisał(a):

                          > Misiek nie błaznuj, tylko konkretny cytat przedstaw z jakiej chcesz Biblii, świ
                          > adczący bezsprzecznie o tym, że "homoseksualizm jest grzechem". Nie mam nic prz
                          > eciwko, żebyś mi konkretny fragment zaprezentował, wręcz doczekać się nie mogę
                          > :)))

                          Oj Moku , przykro mi to pisać ale Misiek ma rację ze biblia homoseksualizm potępia i nie ma tu znaczenia ze nie użyto tu hebrajskiego słowa " chattá’t " Nie zapominaj ze Biblie spisywano dla tych którzy wiedzieli co i ja w danym temacie . Np Juda napisał w NT tak ; "jak Sodoma i Gomora i w ich sąsiedztwie /położone/ miasta - w podobny sposób jak one oddawszy się rozpuście i pożądaniu cudzego ciała - stanowią przykład przez to, że ponoszą karę wiecznego ognia." Każdy do kogo skierowano te słowa doskonale wiedział ze
                          pożądanie to grzech coś co znajduje się na 10 miejscu w Dekalogu .
                          • Gość: smok Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze IP: *.jjs.pl 07.02.13, 02:10
                            czy prośba o konkretny cytat jest zbyt wygórowana ? Nie mam żadnych wątpliwości że KK potępia akty homoseksualne, ale przecież nie pytam o stanowisko kościoła, pytam o konkretny cytat z Biblii w którym pada słowo Grzech w kontekście homoseksualizmu. Nie rozumiem, dlaczego nie możemy rozmazgaić na argumenty, argumentem jest przytoczenie stosownego wersetu z Biblii w którym jasno i bezsprzeczni napisane jest, że "Homoseksualizm to grzech". Podaj stosowny cytat jeśli znasz, a jeśli nie to nie przekonuj mnie, do tego z czego sobie zdaję sprawę, że kościół potępia akty homoseksualne, bo to od pierwszego wpisu w tym wątku jasno formułuje i od początku zadaje pytanie czy ktoś może przytoczyć stosowny fragment z Biblii, który nazywa homoseksualizm grzechem i nie mogę uzyskać niestety potwierdzenia tego, w co wszyscy wierzą świecie, ale nikt nie umie tego udowodnić, że w Biblii homoseksualizm został nazwany grzechem. No więc może ty znasz stosowny fragment Pisma Świętego?
                            • misiu-1 Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze 07.02.13, 05:42
                              Wzięte z Barei: "Mądremu wystarczą dwa słowa, a głupiemu to i referatu mało - jak powiedział Sofronow" (Stanisław Anioł)
        • Gość: aborcjonista Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze IP: 62.22.15.* 05.02.13, 11:56
          misiu-1 napisał:

          > Gość portalu: smok napisał(a):
          >
          > > po pierwsze: gdzie jest mowa w Biblii, że homoseksualizm jest grzechem ?
          >
          > "Nie będziesz cieleśnie obcował z mężczyzną jak z kobietą. Jest to obrzydliw
          > ością."
          (Kpł 18:22
          > "Mężczyzna, który obcuje cieleśnie z mężczyzną tak jak z kobietą, popełnia o
          > brzydliwość; obaj poniosą śmierć; krew ich spadnie na nich."
          (Kpł 20:13)
          > Podobnie też mężczyźni zaniechali przyrodzonego obcowania z kobietą, zapałal
          > i jedni ku drugim żądzą, mężczyźni z mężczyznami popełniając sromotę i ponosząc
          > na sobie samych należną za ich zboczenie karę."
          (Rz 1:27)


          ALE NADAL TAM NIE PISZE ŻE TO GRZECH !!!!!!!
          • Gość: smok Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze IP: *.jjs.pl 05.02.13, 12:25
            ALE NADAL TAM NIE PISZE ŻE TO GRZECH

            To też słuszna uwaga, tyle, że te fragmenty nie pochodzą ani ze Starego Testamentu, ani Nowego, a jedynie z Biblii Hebrajskiej, a ta nie wchodzi w skład chrześcijańskiego Pisma Świętego.
            • misiu-1 Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze 05.02.13, 13:49
              Nie ośmieszaj się, ignorancie, tylko idź do jakiejś czytelni, albo pożycz od znajomego Biblię (bo pewnie własnej nie masz, skoro takie dyrdymały piszesz) i sprawdź, zamiast publicznie robić z siebie durnia.
        • Gość: smok Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze IP: *.jjs.pl 05.02.13, 12:03
          Wiesz co tu cytujesz ? co to jest (Kpł 18:22), (Kpł 20:13), (Rz 1:27)? Toż to fragmenty Tanach czyli Biblia Hebrajska? Od kiedy to Tanch jest częścią składową Biblii ? Skąd to skopiowałeś ? z bloga "homoseksualizm jest grzechem" ? Skwituję to tylko pobłażliwym uśmiechem:)
          Tanach różni się diametralnie od przyjętego przez chrześcijan „Starego Testamentu”, zaczerpniętej z Septuaginty (LXX) oraz Wulgaty, gdzie księgi zgrupowano w następujące działy: Pięcioksiąg, księgi historyczne, księgi mądrościowe, księgi prorockie. Stary Testament nie zawiera Księgi kapłańskiej (z której to są przytoczone cytaty), a Tanach nie zawiera obecnych w kanonie katolickim (i częściowo prawosławnym) tzw. ksiąg deuterokanonicznych, uznawanych przez wyznawców judaizmu oraz reformowanych chrześcijan za apokryfy (księgi Machabejskie, Mądrości, Syracha, Tobiasza, Judyty i Barucha). Oj misiek nie jest z ciebie chyba gorliwy chrześcijanin co ?:))
          • misiu-1 Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze 05.02.13, 13:54
            Owszem, wiem, co cytuję. Cytuję fragmenty III Księgi Mojżeszowej, inaczej Kapłańskiej (Leviticus), należącej do Tory, czyli Pięcioksięgu Mojżesza, stanowiącego integralną część Starego Testamentu, oraz fragmenty Listu św. Pawła do Rzymian zawartego w Nowym Testamencie. Stary i Nowy Testament łącznie stanowią Biblię. Nadążasz?
            • kolter-xl Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze 05.02.13, 15:13
              misiu-1 napisał:

              > Owszem, wiem, co cytuję. Cytuję fragmenty III Księgi Mojżeszowej, inaczej Kapła
              > ńskiej (Leviticus), należącej do Tory, czyli Pięcioksięgu Mojżesza, stanowiąceg
              > o integralną część Starego Testamentu, oraz fragmenty Listu św. Pawła do Rzymia
              > n zawartego w Nowym Testamencie. Stary i Nowy Testament łącznie stanowią Biblię
              > . Nadążasz?

              Nie ośmieszaj się Misiu.Nadal tak robicie ??

              " 1) Dalej powiedział Pan do Mojżesza: (2) Powiedz do Izraelitów: Jeżeli kobieta zaszła w ciążę i urodziła chłopca, pozostanie przez siedem dni nieczysta, tak samo jak podczas stanu nieczystości spowodowanego przez miesięczne krwawienie. (3) ósmego dnia [chłopiec] zostanie obrzezany. (4) Potem ona pozostanie przez trzydzieści trzy dni dla oczyszczenia krwi: nie będzie dotykać niczego świętego i nie będzie wchodzić do świątyni, dopóki nie skończą się dni jej oczyszczenia. (5) Jeżeli zaś urodzi dziewczynkę, będzie nieczysta przez dwa tygodnie, tak jak podczas miesięcznego krwawienia. Potem pozostanie przez sześćdziesiąt sześć dni dla oczyszczenia krwi. (6) Kiedy zaś skończą się dni jej oczyszczenia po urodzeniu syna lub córki, przyniesie kapłanowi, przed wejście do Namiotu Spotkania, jednorocznego baranka na ofiarę całopalną i młodego gołębia lub synogarlicę na ofiarę przebłagalną. (7) Kapłan złoży to w ofierze przed Panem, aby za nią dokonać przebłagania. W ten sposób będzie ona oczyszczona od upływu krwi. To jest prawo dotyczące tej, która urodziła syna lub córkę. "
            • Gość: smok Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze IP: *.centertel.pl 05.02.13, 18:19
              Ty pojęcia nie masz co ty cytujesz:)))
              • misiu-1 Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze 05.02.13, 20:19
                Owszem, mam pojęcie. To ty nie masz pojęcia, o czym gadasz.
                • kolter-xl Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze 05.02.13, 20:28
                  misiu-1 napisał:

                  > Owszem, mam pojęcie. To ty nie masz pojęcia, o czym gadasz.

                  Niestety Misiu naiwny kler wszelkiej maści nie tylko ten watykanski.Kiedy potrzebował instrumentu żeby gnoić ludzi, bez kozery korzystał ze ST wbrew temu o czym mówił tez Jezus .Czy całe gremium apostolskie które rozstrzygało spór Pawła ze starozakonnymi . Jednak fakt jest jeden chrześcijan już w I wieku n.e nie obowiązywało prawo Mojżesza.
                  • misiu-1 Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze 06.02.13, 15:37
                    Tak uważasz? A co z dekalogiem, będącym wszak integralną częścią Prawa Mojżeszowego? Nie obowiązuje chrześcijan?
                    • kolter-xl Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze 06.02.13, 16:07
                      misiu-1 napisał:

                      > Tak uważasz? A co z dekalogiem, będącym wszak integralną częścią Prawa Mojżeszo
                      > wego? Nie obowiązuje chrześcijan?

                      Sprawa niejednoznaczna np Jezus mówił tak ; Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni. . Spełniło się tak ze Jezus do końca był wierny a więc teoretycznie prawo wraz z dekalogiem nie obowiązuje .Ale Jezus powiedział tez to ; " Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. (38) To jest największe i pierwsze przykazanie. (39) Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. (40) Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy." Jak widać Jezus streścił tu dekalog czyli 4 pierwsze przykazania dotyczące boga i sześć kolejnych dotyczących człowieka streścił w jednym . Przyjmując jednak to ze Jezus umarł czyli wypełniło się. Dekalog nie stracił na ważności bo widać to np w listach Pawła który jako taki nie żądał od nowo ochrzczonych przestrzegania( A przecież kresem Prawa jest Chrystus, dla usprawiedliwienia każdego, kto wierzy.) prawa w całości , tylko niektórych jego przykazań ;

                      Np kwestia dnia wolnego (soboty)Paweł na to nie naciska

                      Kol 2,16
                      • misiu-1 Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze 06.02.13, 22:21
                        kolter-xl napisał:

                        > Sprawa niejednoznaczna np Jezus mówił tak ; Zaprawdę bowiem powiadam wam: D
                        > opóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni
                        > się w Prawie, aż się wszystko spełni.
                        . Spełniło się tak ze Jezus do końca
                        > był wierny a więc teoretycznie prawo wraz z dekalogiem nie obowiązuje

                        Przeczytaj ten rozdział (Mt 5) od początku, wówczas zrozumiesz, co oznacza zwrot "to wszystko" i dlaczego jeszcze się nie spełniło.

                        > No i tu , bardzo mi przykro ale z tego tekstu widać ze wasz kler zostanie niemal doszczętnie
                        > wytrzebiony jak stonka :(( Jest tu odniesienie do kilku przykazań dekalogu .

                        "Wasz kler" czyli czyj?

                        > 1 Kor 6,9-10 zyż nie wiecie, że niesprawiedliwi nie posiądą królestwa Bożego
                        > ? Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwięźli, ani
                        > mężczyźni współżyjący z sobą, (10) ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani oszczercy, ani
                        > zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego.


                        No to już wiemy, że czynni homoseksualiści Królestwa Bożego nie odziedziczą. Dziękuję za zacytowanie tego wersetu.
                        • kolter-xl Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze 06.02.13, 22:55
                          misiu-1 napisał:

                          >Przeczytaj ten rozdział (Mt 5) od początku, wówczas zrozumiesz, co oznacza zwrot "to wszystko" i dlaczego jeszcze się nie spełniło.

                          Raczej chodzi ci o Jana 19,28-30.

                          "Potem Jezus świadom, że już wszystko się dokonało, aby się wypełniło Pismo, rzekł: Pragnę. Stało tam naczynie pełne octu. Nałożono więc na hizop gąbkę pełną octu i do ust Mu podano. A gdy Jezus skosztował octu, rzekł: Wykonało się! I skłoniwszy głowę oddał ducha."

                          > "Wasz kler" czyli czyj?

                          Muzułmaninem nie jesteś to pewno ten tzw chrześcijański.

                          > No to już wiemy, że czynni homoseksualiści Królestwa Bożego nie odziedziczą. Dziękuję za zacytowanie tego wersetu.

                          No ale sam przyznasz ze kler ma przechlapane :)))
                          • misiu-1 Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze 06.02.13, 23:37
                            kolter-xl napisał:

                            > misiu-1 napisał:
                            >
                            > >Przeczytaj ten rozdział (Mt 5) od początku, wówczas zrozumiesz, co oznacza
                            > zwrot "to wszystko" i dlaczego jeszcze się nie spełniło.
                            >
                            > Raczej chodzi ci o Jana 19,28-30.

                            Nie. Zacytowałeś Ewangelię Mateusza, a tam zwrot "to wszystko się stanie" oznacza zapanowanie Królestwa Niebios, kiedy "cisi posiądą ziemię", "smucący się będą pocieszeni" a "miłosierni miłosierdzia dostąpią". Mowa o drugim przyjściu, które się dopiero dokona.

                            > "Potem Jezus świadom, że już wszystko się dokonało, aby się wypełniło Pi
                            > smo, rzekł: Pragnę. Stało tam naczynie pełne octu. Nałożono więc na hizop gąbk
                            > ę pełną octu i do ust Mu podano. A gdy Jezus skosztował octu, rzekł: Wykonał
                            > o się
                            ! I skłoniwszy głowę oddał ducha."

                            Dokonało się wszystko, co się wówczas miało dokonać. To zupełnie co innego, niż to, o czym Jezus wspomina w Mt 5:18.

                            > Muzułmaninem nie jesteś to pewno ten tzw chrześcijański.

                            Czyli sam nie wiesz, a ględzisz, co ci ślina na język przyniesie?

                            > No ale sam przyznasz ze kler ma przechlapane :)))

                            Nie kler, a tylko jakaś jego część, praktykująca homoseksualizm. Ale to miło popatrzeć, kiedy z lewaka wyłazi homofob.
                            • kolter-xl Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze 07.02.13, 00:01
                              misiu-1 napisał:

                              Nie. Zacytowałeś Ewangelię Mateusza, a tam zwrot "to wszystko się stanie" oznac
                              > za zapanowanie Królestwa Niebios, kiedy "cisi posiądą ziemię", "smucący się będ
                              > ą pocieszeni" a "miłosierni miłosierdzia dostąpią". Mowa o drugim przyjściu, kt
                              > óre się dopiero dokona.

                              No to mamy pat , Mateusz gada ze prawo się skończy ale diabli wiedzą kiedy .No a Paweł nie ma wątpliwości ze te prawo powieszono wraz z Jezusem na drzewie ;

                              " Prawo nie opiera się na wierze, lecz /mówi/: Kto wypełnia przepisy, dzięki nim żyć będzie. Z tego przekleństwa Prawa Chrystus nas wykupił - stawszy się za nas przekleństwem, bo napisane jest: Przeklęty każdy, którego powieszono na drzewie"

                              Księga natchniona przez jednego boga,a już mamy dwie rożne wersje .

                              > Dokonało się wszystko, co się wówczas miało dokonać. To zupełnie co innego, niż
                              > to, o czym Jezus wspomina w Mt 5:18.

                              Dokonało się czyli to ze Jezus nie skrewił nie uciekł od tego co mu przygotowano.Mógł wydygać jak Piotr czy inni .

                              > Czyli sam nie wiesz, a ględzisz, co ci ślina na język przyniesie?

                              Wiem ze jesteś tzw chrześcijaninem .

                              Nie kler, a tylko jakaś jego część, praktykująca homoseksualizm. Ale to miło po
                              > patrzeć, kiedy z lewaka wyłazi homofob.

                              Kler , am nie tylko o tym ze w glinie mieszający pójdą do Czorta , pijaczury jak np 50% kleru po 40 stce, Oszuści czyli 100% kleru .ITP.
                              • misiu-1 Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze 07.02.13, 05:56
                                kolter-xl napisał:

                                > No to mamy pat , Mateusz gada ze prawo się skończy ale diabli wiedzą kiedy .No
                                > a Paweł nie ma wątpliwości ze te prawo powieszono wraz z Jezusem na drzewie ;
                                > " Prawo nie opiera się na wierze, lecz /mówi/: Kto wypełnia przepisy, dzięki n
                                > im żyć będzie. Z tego przekleństwa Prawa Chrystus nas wykupił - stawszy się za
                                > nas przekleństwem, bo napisane jest: Przeklęty każdy, którego powieszono na dr
                                > zewie"

                                Mylisz się, bo nie bardzo rozumiesz, o co chodzi. W skrócie chodzi o to, że człowiek, jak się okazuje, nie jest w stanie w 100% przestrzegać prawa. W związku z tym istnienie tego prawa staje się dla niego przekleństwem, ponieważ na jego podstawie w praktyce nie jest w stanie uzyskać zbawienia. "Chrystus wykupił nas z tego przekleństwa", ponieważ od czasu jego ofiary, zbawienia można dostąpić w drodze łaski, niekoniecznie w pełni wypełniając Zakon. Co nie znaczy wcale, że nie trzeba się starać go wypełniać jak najlepiej. Kto grzeszy z premedytacją, zbawienia nie dostąpi. Tako rzecze Biblia.

                                > Wiem ze jesteś tzw chrześcijaninem .

                                I co z tego? Ja nie mam żadnego kleru, więc żaden nie jest mój ani tym bardziej "nasz"

                                > Kler , am nie tylko o tym ze w glinie mieszający pójdą do Czorta , pijaczury ja
                                > k np 50% kleru po 40 stce, Oszuści czyli 100% kleru .ITP.

                                Jak się buduje percepcje świata na podstawie michnikowskiego GWna, szmaty załganej, to można dojść do takich z gruntu fałszywych wniosków. Rozumiem, bo sam niegdyś, głupi, tak myślałem.
                                • kolter-xl Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze 07.02.13, 08:33
                                  misiu-1 napisał:
                                  >
                                  > Mylisz się, bo nie bardzo rozumiesz, o co chodzi.

                                  Nie mów i czego nie a co rozumiem .

                                  >W skrócie chodzi o to, że człowiek, jak się okazuje, nie jest w stanie w 100% przestrzegać prawa.

                                  Ano .

                                  >W związku z tym istnienie tego prawa staje się dla niego przekleństwem, ponieważ na jego
                                  > podstawie w praktyce nie jest w stanie uzyskać zbawienia. "Chrystus wykupił nas
                                  > z tego przekleństwa", ponieważ od czasu jego ofiary, zbawienia można dostąpić
                                  > w drodze łaski, niekoniecznie w pełni wypełniając Zakon. Co nie znaczy wcale, ż
                                  > e nie trzeba się starać go wypełniać jak najlepiej. Kto grzeszy z premedytacją,
                                  > zbawienia nie dostąpi. Tako rzecze Biblia.

                                  Ano rzecze Prawo a czy dekalog to nie część składowa prawa ??
                                  Prawo Jahwe dał Izraelitom ,dlatego Paweł nie naciskał na to żeby nie obejmowało pogan ;
                                  "Oznajmił swe słowo Jakubowi, Ustawy swe i prawa Izraelowi. (20) Nie uczynił tak żadnemu ludowi,Dlatego nie znają jego praw. Alleluja."

                                  Paweł odrzucił prawo mimo licznych sporów ze starozakonnymi , jednak te najbardziej uniwersalne wartości z dekalogu zachował ,tu nie ma wątpliwości .
                                  " Czy więc zakon jest przeciw obietnicom Bożym? Bynajmniej! Gdyby bowiem został nadany zakon, który może ożywić, usprawiedliwienie byłoby istotnie z zakonu. (22) Lecz Pismo głosi, że wszystko poddane jest grzechowi, aby to, co było obiecane, dane było na podstawie wiary w Jezus, już nie jesteśmy pod opieką przewodnika. (26) Albowiem wszyscy jesteście synami Bożymi przez wiarę w Jezusa Chrystusa. (27) Bo wszyscy, którzy zostaliście w Chrystusie ochrzczeni, przyoblekliście się w Chrystusa. (28) Nie masz Żyda ani Greka, nie masz niewolnika ani wolnego, nie masz mężczyzny ani kobiety; albowiem wy wszyscy jedno jesteście w Jezusie Chrystusie. (29) A jeśli jesteście Chrystusowi, tedy jesteście potomkami Abrahama, dziedzicami według obietnicy.a Chrystusa tym, którzy wierzą. (23) Zanim zaś przyszła wiara, byliśmy wspólnie zamknięci i trzymani pod strażą zakonu, dopóki wiara nie została objawiona. (24) Tak więc zakon był naszym przewodnikiem do Chrystusa, abyśmy z wiary zostali usprawiedliwieni. (25) A gdy przyszła wiara "

                                  I co z tego? Ja nie mam żadnego kleru, więc żaden nie jest mój ani tym bardziej
                                  > "nasz"

                                  Nie masz jakiegoś pastora ?

                                  Jak się buduje percepcje świata na podstawie michnikowskiego GWna, szmaty załga
                                  > nej, to można dojść do takich z gruntu fałszywych wniosków. Rozumiem, bo sam ni
                                  > egdyś, głupi, tak myślałem.

                                  Głupi to jesteś ty , kolo ja nie mam na oczkach klapek jak lewactwo czy prawactwo .
        • kolter-xl Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze 05.02.13, 14:48
          misiu-1 napisał:

          > Gość portalu: smok napisał(a):
          >
          > > po pierwsze: gdzie jest mowa w Biblii, że homoseksualizm jest grzechem ?
          >
          > "Nie będziesz cieleśnie obcował z mężczyzną jak z kobietą. Jest to obrzydliw
          > ością."
          (Kpł 18:22
          > "Mężczyzna, który obcuje cieleśnie z mężczyzną tak jak z kobietą, popełnia o
          > brzydliwość; obaj poniosą śmierć; krew ich spadnie na nich."
          (Kpł 20:13)

          Misiu akurat to prawo Mojżeszowe nie obowiązuje one chrześcijan od 49 roku n.e

          > Podobnie też mężczyźni zaniechali przyrodzonego obcowania z kobietą, zapałal
          > i jedni ku drugim żądzą, mężczyźni z mężczyznami popełniając sromotę i ponosząc
          > na sobie samych należną za ich zboczenie karę."
          (Rz 1:27)

          No tak ale ten cytat idealnie odpowiada czemu wśród kleru katolickiego jest tam mocna nadreprezentacja pederastów

          "Albowiem od stworzenia świata niewidzialne Jego przymioty - wiekuista Jego potęga oraz bóstwo - stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła, tak że nie mogą się wymówić od winy. (21) Ponieważ, choć Boga poznali, nie oddali Mu czci jako Bogu ani Mu nie dziękowali, lecz znikczemnieli w swoich myślach i zaćmione zostało bezrozumne ich serce. (22) Podając się za mądrych stali się głupimi. (23) I zamienili chwałę niezniszczalnego Boga na podobizny i obrazy śmiertelnego człowieka, ptaków, czworonożnych zwierząt i płazów. (24) Dlatego wydał ich Bóg poprzez pożądania ich serc na łup nieczystości, tak iż dopuszczali się bezczeszczenia własnych ciał. (25) Prawdę Bożą przemienili oni w kłamstwo i stworzeniu oddawali cześć, i służyli jemu, zamiast służyć Stwórcy, który jest błogosławiony na wieki. Amen. (26) Dlatego to wydał ich Bóg na pastwę bezecnych namiętności: mianowicie kobiety ich przemieniły pożycie zgodne z naturą na przeciwne naturze. (27) Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z kobietą, zapałali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłatę należną za zboczenie. (28) A ponieważ nie uznali za słuszne zachować prawdziwe poznanie Boga, wydał ich Bóg na pastwę na nic niezdatnego rozumu, tak że czynili to, co się nie godzi. (29) Pełni są też wszelakiej nieprawości, przewrotności, chciwości, niegodziwości. Oddani zazdrości, zabójstwu, waśniom, podstępowi, złośliwości; (30) potwarcy, oszczercy, nienawidzący Boga, zuchwali, pyszni, chełpliwi, w tym, co złe - pomysłowi, rodzicom nieposłuszni, (31) bezrozumni, niestali, bez serca, bez litości. (32) Oni to, mimo że dobrze znają wyrok Boży, iż ci, którzy się takich czynów dopuszczają, winni są śmierci, nie tylko je popełniają, ale nadto chwalą tych, którzy to czynią. "
          • misiu-1 Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze 05.02.13, 17:31
            kolter-xl napisał:

            > Misiu akurat to prawo Mojżeszowe nie obowiązuje one chrześcijan od 49 roku n.e

            Mylisz się.
            "Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości," (2Tm 3:16)

            > No tak ale ten cytat idealnie odpowiada czemu wśród kleru katolickiego jest tam
            > mocna nadreprezentacja pederastów

            Twoje fobie i obsesje na tle KK nie mają tu żadnego zastosowania. Chrześcijanie to nie tylko katolicy, a poseł Godson w szczególności nim nie jest. Nie mówiąc o tym, że grzech jednego człowieka (choćby duchownego) nie jest żadnym alibi dla podobnego grzechu drugiego.
            • kolter-xl Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze 05.02.13, 18:31
              misiu-1 napisał:

              > kolter-xl napisał:
              >
              > > Misiu akurat to prawo Mojżeszowe nie obowiązuje one chrześcijan od 49 rok
              > u n.e
              >
              > Mylisz się.
              > "Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania
              > błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości,"
              (2Tm 3:16)

              Żyd , faryzeusz Paweł tak mówił bo innego pisma niż tanach wtedy nie było .Śmierć Jezusa przekreśliła to prawo;

              " I dlatego tylko ci, którzy polegają na wierze, mają uczestnictwo w błogosławieństwie wraz z Abrahamem, który dał posłuch wierze. (10) Natomiast na tych wszystkich, którzy polegają na uczynkach Prawa, ciąży przekleństwo. Napisane jest bowiem: Przeklęty każdy, kto nie wypełnia wytrwale wszystkiego, co nakazuje wykonać Księga Prawa. (11) A że w Prawie nikt nie osiąga usprawiedliwienia przed Bogiem, wynika stąd, że sprawiedliwy z wiary żyć będzie. (12) Prawo nie opiera się na wierze, lecz /mówi/: Kto wypełnia przepisy, dzięki nim żyć będzie. (13) Z tego przekleństwa Prawa Chrystus nas wykupił - stawszy się za nas przekleństwem, bo napisane jest: Przeklęty każdy, którego powieszono na drzewie - (14) aby błogosławieństwo Abrahama stało się w Chrystusie Jezusie udziałem pogan i abyśmy przez wiarę otrzymali obiecanego Ducha. (15) Bracia, użyję przykładu ze stosunków między ludźmi. Nikt nie obala ani zmienia testamentu prawnie sporządzonego, choć jest on jedynie dziełem ludzkim. (16) Otóż to właśnie Abrahamowi i jego potomstwu dano obietnice. I nie mówi /Pismo/: i potomkom, co wskazywałoby na wielu, ale /wskazano/ na jednego: i potomkowi twojemu, którym jest Chrystus. (17) A chcę przez to powiedzieć: testamentu, uprzednio przez Boga prawnie ustanowionego, Prawo, które powstało czterysta trzydzieści lat później, nie może obalić tak, by unieważnić obietnicę. (18) Bo gdyby dziedzictwo pochodziło z Prawa, tym samym nie mogłoby pochodzić z obietnicy. A tymczasem przez obietnicę Bóg okazał łaskę Abrahamowi. (19) Na cóż więc Prawo? Zostało ono dodane ze względu na wykroczenia aż do przyjścia Potomka, któremu udzielono obietnicy; przekazane zostało przez aniołów; podane przez pośrednika. (20) Pośrednika jednak nie potrzeba, gdy chodzi o jedną osobę, a Bóg właśnie jest sam jeden. (21) A czy może Prawo to sprzeciwia się obietnicom Bożym? Żadną miarą! Gdyby mianowicie dane było Prawo, mające moc udzielania życia, wówczas rzeczywiście usprawiedliwienie płynęłoby z Prawa. (22) Lecz Pismo poddało wszystko pod /władzę/ grzechu, aby obietnica dostała się na drodze wiary w Jezusa Chrystusa tym, którzy wierzą. (23) Do czasu przyjścia wiary byliśmy poddani pod straż Prawa i trzymani w zamknięciu aż do objawienia się wiary. (24) Tym sposobem Prawo stało się dla nas wychowawcą, /który miał prowadzić/ ku Chrystusowi, abyśmy z wiary uzyskali usprawiedliwienie. (25) Gdy jednak wiara nadeszła, już nie jesteśmy poddani wychowawcy. "


              > Twoje fobie i obsesje na tle KK nie mają tu żadnego zastosowania

              To nie fobie , nie ja w Rydzyku mówiłem ze 30 % kleru lubi w glinie mieszać.

              >Chrześcijanie to nie tylko katolicy,

              Katolicy nie są chrześcijanami , to inny podgatunek .Klepią co prawda o ewangelii jednak znają tylko niektóre imiona z niej pochodzące.

              > poseł Godson w szczególności nim nie jest.

              Też.

              >Nie mówiąc o tym, że grzech jednego człowieka (choćby duchownego) nie jest żadnym alibi >dla podobnego grzechu drugiego.

              Niestety ale tak to już jest ze dla ludzi więcej znaczy słowo klechy jakiegokolwiek niz słowa biblii

              " Zostawcie ich! To są ślepi przewodnicy ślepych. Lecz jeśli ślepy ślepego prowadzi, obaj w dół wpadną."
      • piwi77.0 Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze 05.02.13, 12:33
        Gość portalu: smok napisał(a):

        po piąte: dobrze by było, żeby chrześcijanie zaczęli się faktycznie stosować do zaleceń Chrystusa jak również jednego z przykazań dekalogu - "Miłuj swego bliźniego jak siebie samego"

        Chrześcijanin ma problem, bo Jezus był w swych wypowiedziach niejednoznaczny bo powiedział również -
        przyniosłem nie pokój, lecz miecz. Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz (Mt 10,34)
        • piwi77.0 Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze 05.02.13, 14:57
          W ogóle gościu był krętacz i aż dziw, że został Bogiem. Aż się wierzyć nie chce.
      • magda.magda9 Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze 05.02.13, 14:34
        jeśli można podpisać się pod Twoją wypowiedzią to się podpiszę. Zgadzam się w 100%. tzw. Katol.
        • misiu-1 Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze 05.02.13, 14:39
          Jako tzw. "Katol" zgadzasz się w 100% z bredniami smoka, wynikającymi z jego kompletnej ignorancji w odniesieniu do wiary w ogóle, a Biblii w szczególności?
          • magda.magda9 Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze 05.02.13, 14:47
            po pierwsze: gdzie jest mowa w Biblii, że homoseksualizm jest grzechem ? Względnie, który z grzechów głównych zgodnie z katechizmem KK mówi, że homoseksualizm jest grzechem?

            po drugie: prof. Krzeminski nie zaatakował ostro byłego pastora, a zaprzeczył jakoby gdziekolwiek w Piśmie Świętym była mowa o tym, że "homoseksualizm to grzech" czego Godson nie potrafił udowodnić i powiedział, że o tym porozmawiają już poza anteną
            po trzecie: " że chrześcijanom NIE WOLNO publicznie mówić o tym co ich zdaniem jest grzechem?"
            po czwarte: nikt nie powiedział, że NIE WOLNO, prof. Krzeminski powiedział, że takie stwierdzenie jest stygmatyzacją osób homoseksualnych (proces naznaczania społecznego, stereotypizacja danej grupy) co jest zachowaniem nie właściwym, a nie ZABRONIONYM.
            po piąte: dobrze by było, żeby chrześcijanie zaczęli się faktycznie stosować do zaleceń Chrystusa jak również jednego z przykazań dekalogu - "Miłuj swego bliźniego jak siebie samego" , a nie podtrzymywali mit o tym, że religia chrześcijańska uważa "homoseksualizm za grzech" , bo jeśli tak to w gdzie jest o tym mowa. To, że kler tak utrzymuje to nie znaczy, że religia chrześcijańska |uważa".
            po szóste: profesor Krzeminski u Lisa podkreślał, że jest również katolikiem, więc jego opinia to również opinia chrześcijanina.

            tak napisał smoku i ja się z tym zgadzam, a zwłaszcza z punktem piątym. I nie są to brednie.
            • kolter-xl Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze 05.02.13, 15:28
              magda.magda9 napisała:

              > po pierwsze: gdzie jest mowa w Biblii, że homoseksualizm jest grzechem ? Wzglę
              > dnie, który z grzechów głównych zgodnie z katechizmem KK mówi, że homoseksualizm jest grzechem?

              Ano sporo o tym tam napisali .

              po trzecie: " że chrześcijanom NIE WOLNO publicznie mówić o tym co ich zdaniem
              > jest grzechem?"

              " Trwających w grzechu upominaj w obecności wszystkich, żeby także i pozostali przejmowali się lękiem. "
            • misiu-1 Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze 05.02.13, 16:38
              magda.magda9 napisała:

              > po pierwsze: gdzie jest mowa w Biblii, że homoseksualizm jest grzechem?

              Wyżej przytoczyłem trzy wersety, które o tym mówią.

              > Względnie, który z grzechów głównych zgodnie z katechizmem KK mówi, że
              > homoseksualizm jest grzechem?

              Trzeci - "nieczystość".
              • kolter-xl Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze 05.02.13, 16:49
                misiu-1 napisał:

                > magda.magda9 napisała:
                >
                > > po pierwsze: gdzie jest mowa w Biblii, że homoseksualizm jest grzechem?
                >
                > Wyżej przytoczyłem trzy wersety, które o tym mówią.

                Wersety z Tory nieważne i nie wiążące , No a gadka Pawła to jego prywatna opinia.Nie mam tam tego pompatycznego stylu znanego z Tory "nie będziesz w kakao zaciskał " :))

                > > Względnie, który z grzechów głównych zgodnie z katechizmem KK mówi, że
                > > homoseksualizm jest grzechem?
                >
                > Trzeci - "nieczystość".

                No to a czemu co trzeci nauczyciel tego jak to nie być nieczystym sam jest ciotką ?
    • piwi77.0 Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze 05.02.13, 11:20
      Każdemu, więc także Godsonowi wolno publicznie mówić co jest grzechem, a co nie. Może również ubrać stułę i tak wyszykowany spacerować sobie po Sejmie, a chętnym wkładać coś do buzi. Nikomu tym przecież krzywdy nie robi.
      • Gość: aborcjonista nie wolno i ja sobie tego nie życze :) IP: 62.22.15.* 05.02.13, 11:31
        niech se mówią do swoich i won mi stąd
        • kora3 Eeee no Abuś, zależy od sytuacji 05.02.13, 11:37
          jeśli ktoś komuś ZADAJE PYTANIE "Co sądzisz o homoseksualizmie?" (np.), to dowolna byle nieobraźliwa odpowiedź jest w porzadku - jak Cię pytają mozesz (acz nie musisz) odpowiadać, co uważasz.
          • piwi77.0 Re: Eeee no Abuś, zależy od sytuacji 05.02.13, 11:39
            Pytanie do Godsona - czy jest pan homoseksualista, bo pan tak wygląda? Ciekawe jak by z tego wybrnął.
            • kora3 O to bardzo proste pytanie Piwi 05.02.13, 11:50
              W sensie możliwości "wybrnięcia" :) mozna udzielić odpowiedzi "tak/nie", albo odmówić udzielenia odpowiedzi, a także zapytać pytającego "do czego jest panu/pani potrzebna ta info?", ewentualnie "A pan/pani?"
              • piwi77.0 Re: O to bardzo proste pytanie Piwi 05.02.13, 11:53
                Gdyby odmówił, to dopiero byłby numer. Facet załatwił by sie na amen.
                • kora3 Re: O to bardzo proste pytanie Piwi 05.02.13, 12:01
                  Zależy od sytuacji.
                  Ja kiedyś podczas publicznej debaty na żywca odmówiłam odpowiedzi na pytanie stricto osobiste i świat sie nie zawalił. Dodam, że nie chodziło o nic "zdrożnego", a sytuacja, której dotyczyło to pytanie jest w pewnych kregach znana. Po prostu uznałam, że skoto ktoś jest tak głupi i bezczelny, zeby o takie cos pytać popdczas debaty, todam mu po nosie. :)
                  Odpowiedziałąm zatem, że nie widzę związku tego pytania z tematem dyskusji, jest to moja osobista sprawa i doprawdt nie wiem dlaczego osobę, z którą nie pozostają w żadnej zazyłości moje prywatne sprawy interesują. Podziałało:)

                  Z reakcji ludzi, którzy to oglądali wnoszę, że podziałałało nie tylko na pana, ktory się "zawiesił", ale i na widzów - nie kryli oburzenia jego chamstwem :) - o to chodziło
              • misiu-1 Re: O to bardzo proste pytanie Piwi 05.02.13, 14:04
                kora3 napisała:

                > W sensie możliwości "wybrnięcia" :) mozna udzielić odpowiedzi "tak/nie"

                Skoro w byciu homoseksualistą nie ma nic złego (jak twierdzą homosie), to z czego tutaj "wybrnąć"?

                > albo o mówić udzielenia odpowiedzi, a także zapytać pytającego "do czego jest panu/pa
                > ni potrzebna ta info?"

                Na to jest prosta odpowiedź: "rozmawiamy o homoseksualizmie, więc widzowie chcieliby wiedzieć, czy pana/pani stanowisko podyktowane jest osobistym interesem.

                > "A pan/pani?"

                A ja nie.
                • kora3 Re: O to bardzo proste pytanie Piwi 05.02.13, 14:11
                  misiu-1 napisał:
                  >
                  > Skoro w byciu homoseksualistą nie ma nic złego (jak twierdzą homosie), to z cze
                  > go tutaj "wybrnąć"?


                  Oczywiscie, ze nie ma nic złego Misiu :) Pisząc o wybrnięciu w kontekscie zapytania Piwiego miałam na mysli odniesienie się do KAZDEGO pytania natury osobistej.
                  >
                  >
                  > Na to jest prosta odpowiedź: "rozmawiamy o homoseksualizmie, więc widzowie chci
                  > eliby wiedzieć, czy pana/pani stanowisko podyktowane jest osobistym interesem.


                  No i calkiem dobra odpowiedź :)
                  Logiczne uzasadnienie. Wszelako naczesciej pytania o sfere osobistą padają w sytuacjach niemających bezpośrednio związku z tematem i wówczas należy dać do wowaru pytającemu, bo to nie jego sprawa :)
                  >
                  > > "A pan/pani?"
                  >
                  > A ja nie.


                  Czytałes Misiu PRYZKLADOWE pytanie Piwiego? No to przeczytaj i potem jeszcze raz i wtedy pewnie zrozumiesz:)
                  • misiu-1 Re: O to bardzo proste pytanie Piwi 05.02.13, 16:48
                    kora3 napisała:

                    > Oczywiscie, ze nie ma nic złego Misiu :)

                    To mniej więcej tak, jak z tymi położonymi tuż obok siebie klasztorami - męskim i żeńskim. Nie ma w tym nic złego. Ale może być. :)

                    > Czytałes Misiu PRYZKLADOWE pytanie Piwiego? No to przeczytaj i potem jeszcze ra
                    > z i wtedy pewnie zrozumiesz:)

                    Czytania Piwiego, ze względu na higienę umysłową, staram się unikać.
                    • kora3 Re: O to bardzo proste pytanie Piwi 05.02.13, 18:40
                      misiu-1 napisał:
                      >
                      > To mniej więcej tak, jak z tymi położonymi tuż obok siebie klasztorami - męskim
                      > i żeńskim. Nie ma w tym nic złego. Ale może być. :)


                      naprawdę? A co?
                      >
                      > Czytania Piwiego, ze względu na higienę umysłową, staram się unikać.


                      Twoja sprawa, ale wobec tego nie zrozumiesz mojej odpowiedzi, bo odnosiła się wprost do jego przykladowego pytania
                      >
                      • misiu-1 Re: O to bardzo proste pytanie Piwi 05.02.13, 20:17
                        kora3 napisała:

                        > > Nie ma w tym nic złego. Ale może być. :)
                        >
                        > naprawdę? A co?

                        Aha. Dzieckiem jesteś takiem małem i trzeba ci to wytłumaczyć? Ergo incipiam: blisko obok siebie położone klasztory stwarzają ryzyko bliskich spotkań trzeciego stopnia pomiędzy ich mieszkańcami, od czego wstyd oraz srom powstaje. Wystarczy, czy tłumaczyć dalej? Mam nadzieję, że nie poprosisz, żebym to narysował.
                        • kora3 Re: O to bardzo proste pytanie Piwi 05.02.13, 21:43
                          masz ciekawe podejście do moralności zakonników i zakonnic:)

                          Ale gdybyś nie wiedział, to w zakonach kontemplacyjnych się nie wychodzi poza mur zakonny:)

                          A przy zakonach, z których się wychodzi można zawsze spotkac kogoś z kim powstaje "wstyd oraz srom" (srom to poza nazwą żeńśkiego narządu rodnego synonim wyrazu wstyd), niekoniecznie osobę zakonną, ale odległośc między budynakmi zakonu nie ma już znaczenia :)
                          • misiu-1 Re: O to bardzo proste pytanie Piwi 05.02.13, 22:50
                            kora3 napisała:

                            > masz ciekawe podejście do moralności zakonników i zakonnic:)

                            Ciekawe? Jak napiszę, że zdradzanie żony lub męża to zły uczynek, to odpowiesz, że mam ciekawe podejście do moralności żon i mężów? To ty masz ciekawe podejście do moralności. Nie ja.

                            > Ale gdybyś nie wiedział, to w zakonach kontemplacyjnych się nie wychodzi poza m
                            > ur zakonny:)

                            A ja gdzieś wspomniałem, że chodzi o zakony kontemplacyjne?

                            > A przy zakonach, z których się wychodzi można zawsze spotkac kogoś z kim powstaje
                            >" "wstyd oraz srom".

                            Tak bardzo lubisz bezsensowne, niczemu nie służące spory? Łatwiej ci spotkać swoich sąsiadów, czy kogoś, kto mieszka na drugim końcu miasta? I ile czasu zabiera porozumienie się i spotkanie się z kimś mieszkającym tuż obok a ile z kimś mieszkającym daleko?

                            > (srom to poza nazwą żeńśkiego narządu rodnego synonim wyrazu wstyd)

                            Zauważyłaś, pani profesorko od siedmiu boleści, że zwrot był napisany kursywą? To cytat ze skeczu "Rycerzy trzech" Andrzeja Waligórskiego z wrocławskiego kabaretu Studio 202. Słyszałaś pani kiedyś?
                            • kora3 E daj spokoj argumentów Ci brakuje 06.02.13, 09:37
                              Mnie łatwiej spotkać kogoś kto mieszka na drugim końcu miasta:) niż sąsiada. No i ?
                              • misiu-1 W dyskusji z głupotą wszelkie argumenty na nic 06.02.13, 10:02
                                A u mnie fortepian stoi na suficie a nie na podłodze i co z tego wynika dla mieszkańców zakonów?
                                • piwi77.0 Re: W dyskusji z głupotą wszelkie argumenty na ni 06.02.13, 10:06
                                  misiu-1 napisał:

                                  A u mnie fortepian stoi na suficie a nie na podłodze i co z tego wynika dla mieszkańców zakonów?

                                  Wynika potwierdzenie prawdy, że nieustanna modlitwa czyni cuda, więc niech jej nie przerywają.
                                • kora3 Dlaczego Was stać tylko na obrazanie innych? 06.02.13, 10:42
                                  Pytam serio zupełnie. Już kolejna osoba z "obozu prawowiernych" tak się zachowuje. Czy naprawdę nie mozna pozbyć się kołtuństwa wyniesionego Bóg wie skąd? Przeciez Ty jesteś obyty człowiek, z jakąś wiedzą, gdzieś się obracasz miedzy ludzmi. Naprawdę nie umiesz inaczej?

                                  Przyklad z zakonami nietrafiony :) Akurat mieszkam w mieście, gdzie jest sporo zgromadzeń zakonnych i męskie i żeńskie są od siebie nieodległe w kilku przypadkach:) Jakoś żadnej afery nie ma.
                                  Zakonnicy, zakonnice i ksieża nierzasko współpracują z sobą i spotykają się niezależnie od tego, jak daleko, czy blisko relatywnie położone są budynki ich zakonów.
                                  Poza tym spotykają się przypadkowo i nieprzypadkowo z wieloma świeckimi ludźmi.

                                  A z sasiadami jest bardzo czesto, tak jak u mnie:) Ludzie mają pracę, swoje towarzystwo, wychodzą rano, wracają o różnych porach i nie to, ze unika się sąsiadów, ale czasem się ich zwyczajnie nie zna, albo zna z widzenia i spotyka naprawde rzadko.
                                  • misiu-1 Re: Dlaczego Was stać tylko na obrazanie innych? 06.02.13, 14:49
                                    A niby dlaczego nazwanie twoich oczywiście pożałowania godnych wywodów głupimi miałoby być niewłaściwym zachowaniem? Może to ty sama powinnaś pozbyć się kołtuństwa? Przeczytaj jeszcze raz całą dyskusję i zastanów się nad swoim handryczeniem się o jakieś zupełnie nieistotne pierdoły. Zachowujesz się, jak Kuba Goldberg eksplorujący temat sęka w skeczu z kabaretu "Dudek". Właściwie, śladem Beniego Rapaporta powinienem ci na to odpowiedzieć: "a pies ci mordę lizał".
                                • kora3 A jeśli nadal widzisz korelację Misiu 06.02.13, 10:47
                                  pomiędzy bliskością zamieszkania i wchodzeniem w kontakty intymne, to popatrz na statystyki. Ludzie najczesciej romansują gdzie? W pracy.
                                  Dlaczego? Bo tam spędzają najwięcej czasu bez swej drugiej połowki i tam mają szanse poznać bliżej kogoś, o wiele wiekszą niż np. na klatce schodowej mijając ludzi i wymieniając "dzień dobry":)
                • piwi77.0 Re: O to bardzo proste pytanie Piwi 05.02.13, 14:27
                  misiu-1 napisał:

                  > > "A pan/pani?"
                  >
                  > A ja nie.


                  Czyli coś musi być na rzeczy, skoro się pan/pani tak zdecydowanie wypiera.
    • piwi77.0 Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze 05.02.13, 11:38
      W ogóle nie wiem co ten Godson robi w Sejmie, ledwo po polsku gada, a podczas głosowania pie... mu się przyciski.
    • beatrix-kiddo Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze 05.02.13, 12:11
      Myślę, że należy rozgraniczyć między grzechem a człowiekiem. Jako chrześcijanka mogę powiedzieć, że zachowanie A jest w świetle Biblii grzechem, natomiast nie wolno mi potępić człowieka, który przejawia zachowanie A.
      Dla mnie aktywny homoseksualizm jest grzechem, ale ja nie jestem Bogiem (na szczęście), żeby osądzać.
      Każdy ma prawo do własnego zdania i poseł Godson, w ramach tego prawa, wypowiedział się naprawdę spokojnie i kulturalnie, IMHO.
      • billy.the.kid Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze 05.02.13, 13:51
        pan godson może se mówić o grzechu czy cholera wie o czym.

        POSEŁ godon i kużden inszy NIE MA TAKIEGO PRAWA.
        • beatrix-kiddo Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze 05.02.13, 16:37
          billy.the.kid napisał:

          > pan godson może se mówić o grzechu czy cholera wie o czym.
          >
          > POSEŁ godon i kużden inszy NIE MA TAKIEGO PRAWA.

          Widzisz, mój drogi, pan Godson kandydując na posła nie ukrywał, że jest chrześcijaninem. A mimo to został wybrany. Czyli jako poseł ma prawo głosić chrześcijańskie poglądy. Najwyżej go drugi raz nie wybiorą, prawda?
          Tolerancja i wolność poglądów działa w obie strony. Ateista, czy jakikolwiek człowiek nie będący chrześcijaninem, ma prawo wypowiadać swoje poglądy. Tak samo chrześcijanin - w tym poseł Godson - ma prawo wypowiadać swoje.
          Można się z tymi poglądami nie zgadzać, ale nie można zamknąć nikomu ust.
          • billy.the.kid Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze 05.02.13, 17:01
            i tu się różnimy w widzeniu roli posła.
      • misiu-1 Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze 05.02.13, 14:36
        beatrix-kiddo napisała:

        > Myślę, że należy rozgraniczyć między grzechem a człowiekiem. Jako chrześcijanka
        > mogę powiedzieć, że zachowanie A jest w świetle Biblii grzechem, natomiast nie
        > wolno mi potępić człowieka, który przejawia zachowanie A.

        Politycznie poprawny, lewicowy zabobon, do którego zresztą, całkiem bez sensu, akomodował się kościół. Jak najbardziej wolno nam potępić człowieka, który podejmuje niegodziwe zachowanie, zwane inaczej grzechem i nie chce go porzucić. Czy zabójstwo też mamy pozostawiać do osądzenia Bogu, bo nie jesteśmy bogami, żeby je osądzać?
        • kolter-xl Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze 05.02.13, 15:15
          misiu-1 napisał:

          > Politycznie poprawny, lewicowy zabobon, do którego zresztą, całkiem bez sensu,
          > akomodował się kościół. Jak najbardziej wolno nam potępić człowieka, który pode
          > jmuje niegodziwe zachowanie, zwane inaczej grzechem i nie chce go porzucić. Czy
          > zabójstwo też mamy pozostawiać do osądzenia Bogu, bo nie jesteśmy bogami, żeby
          > je osądzać?

          Ano problem w tym ze klecha widzi w twoim oku drzazgę, jednak wieży Eiffla w swoim już nie.
        • beatrix-kiddo Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze 05.02.13, 15:24
          misiu-1 napisał:

          > Politycznie poprawny, lewicowy zabobon, do którego zresztą, całkiem bez sensu,
          > akomodował się kościół. Jak najbardziej wolno nam potępić człowieka, który pode
          > jmuje niegodziwe zachowanie, zwane inaczej grzechem i nie chce go porzucić. Czy
          > zabójstwo też mamy pozostawiać do osądzenia Bogu, bo nie jesteśmy bogami, żeby
          > je osądzać?
          >
          Oj Misiu Misiu, trochę więcej serdeczności dla bliźnich by się przydało.
          • misiu-1 Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze 05.02.13, 17:05
            Ależ ja mam wiele serdeczności dla bliźnich. Rozumiem, że chodzi ci o to, żebym miał w sobie tyle kurtuazji w stosunku do grzeszników, co pewien cesarsko-królewski śledczy, tak opisany przez J. Haska:
            Starszy pan o wyglądzie dobrodusznym, ten sam, który niegdyś, badając znanego mordercę Valesza, nie zapomniał nigdy rzec do niego: „Raczy pan usiąść, panie Valesz, akurat mamy tu wolne krzesełko.”
            Nie ma problemu. Można ich potępiać zachowując wszelkie grzecznościowe formy.
    • ukrytytalent Wolno i dobrze że powiedział 05.02.13, 13:55
      dość zgrabnie i kulturalnie wypowiedział się w przeciwieństwie do pozostałych
      • piwi77.0 Re: Wolno i dobrze że powiedział 05.02.13, 14:25
        Powiedział raczej mało zgrabnie, bo dał do zrozumienia, że jako Godson zdania nie ma, a jedynie jako chrześcijanin. To po co mam słuchać Godsona, skoro i tak wiem co myśli każdy chrześcijanin?
    • kolter-xl Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze 05.02.13, 14:40
      Mówić to wolno problem ze znalezieniem chrześcijanina , bo jako takich katolicy systematycznie od 4 do 6 wieku wybijali.
      • nehsa Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze 05.02.13, 15:26
        Po pierwsze primo, grzech jest czynem niematerialnym, a konkretnie, jest niematerialnym sensem słowa naszej mowy, które też dlatego, nie ma żadnej mocy sprawczej.
        Zatem grzech, możemy popełnić, i popełniamy tylko mową.

        Natomiast zło, jest zawsze czynem materialnym, i jego skutki są materialne.

        "Ten, Który stworzył człowieka, jako niewiastę i jako mężczyznę stworzył je."

        Powyższe słowa, kategorycznie potępiają współżycie homoseksualnych, które jest bezsprzecznie dowodem intelektualnego deficytu, skutkującego dewiacją. Ale dewianci są ozdobą skretyniałego Sejmu.
        • Gość: korek Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze IP: 62.22.15.* 05.02.13, 15:38
          Czyli kradzież i cucołożenie nie jest grzechem ?:D
          • kolter-xl Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze 05.02.13, 15:46
            Gość portalu: korek napisał(a):

            > Czyli kradzież i cucołożenie nie jest grzechem ?:D

            Akurat tzw 10 słów zostało zachowane.
          • nehsa Re: czy chrześcijaninowi wolno mówić co jest grze 05.02.13, 15:56
            Gość portalu: korek napisał(a):

            > Czyli kradzież i cucołożenie nie jest grzechem ?:D

            ***Jasne, że nie. Kradzież, jest ZŁEM.
            Natomiast, co do cudzołożenia:
            Cudzołożenie, zachodzi wówczas, kiedy niewiasta przypisuje spłodzenie potomstwa mężczyźnie, który tego potomstwa nie spłodził, a wymaga od niego opiekuństwa nad nie swoim potomstwem, albo, kiedy małżonek, płodzi potomstwo poza małżeńskie.

            Współżycie płci człowieka w celu spłodzenia potomstwa, jest aktem współofiarnym, dlatego jest dowodem miłości do przyszłego, spodziewanego, oczekiwanego potomstwa.
            A nie dowodem miłości współżyjących wobec siebie.

            Natomiast współżycie płci, którego celem jest tylko doznanie rozkoszy, jest dowodem międzyludzkiej solidarności.

            Zatem cudzołóstwo, to "grzech" wymyślony przez zazdrosnych mężczyzn, o charakterze psów ogrodnika.
    • piwi77.0 Uważam, że chrześcijanin ma prawo nawet 05.02.13, 15:43
      publicznie wyznawać swoje grzechy.
      • kolter-xl Re: Uważam, że chrześcijanin ma prawo nawet 05.02.13, 16:01
        piwi77.0 napisał:

        > publicznie wyznawać swoje grzechy.

        Ma nawet taki obowiązek ;

        Wyznawajcie zatem sobie nawzajem grzechy, módlcie się jeden za drugiego, byście odzyskali zdrowie. Wielką moc posiada wytrwała modlitwa sprawiedliwego.
    • Gość: Iza Każdemu wolno IP: *.dynamic.chello.pl 07.02.13, 01:39
      Żyjemy przecież w państwie świeckim, protestanckie chrześcijańskie poglądy Godsona są jego poglądami i ma on prawo w nie wierzyć i wyrazić, tak samo, jak mają ateiści czy papiści.
      • billy.the.kid Re: Każdemu wolno 07.02.13, 10:46
        pAN godsom ma pełne preawo powoływać się na biblię.
        poseł godson ma obowiązek pwoływać sia NA KONSTYTUCJE.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja