zaretpug
23.02.13, 09:59
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13446585,Ks__Longchamps_de_Berier_odpowiada_ojcu_dziecka_z.html#BoxWiadTxt
Ks. Longchamps de Berier odpowiada ojcu dziecka z in vitro. "Mam prawo uważać, że in vitro jest metodą niegodziwą"
Co to znaczy, że "in vitro jest niegodziwe"? Co z tego ma wynikac? Nalezy te dzieci izolowac, czy moze kastrowac rodzicow, zeby juz wiecej nie mozna bylo od nich pobrac jajeczek i plemnikow do in vitro? Na czym w ogole ta niegodziwosc ma polegac? Ze pare innych embrionow zginie? Toz przeciez i bez in vitro ok. 30% embrionow ginie wydalana z krwia miesiaczkowa, zagniezdzaja sie tylko niektore. Czy w zwiazku z tym nalezy zakazac stosunkow plciowych? A moze wprowadzic obowiazek filtrowania miesiaczki i wszczepiac te wydalane embriony innym kobietom, bo zycie embrionow jest swiete, swietsze niz zycie doroslego czlowieka?
Porabany ksiadz...