Po co nam te dzieci

01.03.13, 09:24
Wmawia się nam że musimy mieć większy przyrost naturalny. Pytam, po co?
Przecież każdy Anglik wie, że aby klub mógł być ekskluzywny to musi być zamknięty.
Wnisek: jesli chcemy zyć wygodnie to nie powinniśmy sie nadmiernie rozmnażać.
Niedawno żyło na ziemi 4 mld. ludności teraz mamy 7 a ile będzie za 100 lat???
    • piwi77.0 Re: Po co nam te dzieci 01.03.13, 09:32
      derff napisał:

      Niedawno żyło na ziemi 4 mld. ludności teraz mamy 7 a ile będzie za 100 lat???

      Wrócimy do 4 mld, albo do jeszcze mniej.
    • yoma Re: Po co nam te dzieci 01.03.13, 09:34
      Ja też pytam. I albo nie dostaję odpowiedzi, albo słyszę farmazony o emeryturach. Toż to utajone niewolnictwo.
      • camel_3d Re: Po co nam te dzieci 01.03.13, 09:43
        >albo słyszę farmazony o emeryturac
        > h.

        ale niestety prawdziwe. na jednego emeryta pracuja 2-3 osoby. Zakladajac, ze pobiera on emeryture panstwowa.

        i tak niedlugo pewnei wybuchnie kolejna woja..bedzie penwie suteczniejsza niz wszytskie inne do tej pory.
        • yoma Re: Po co nam te dzieci 01.03.13, 09:55
          A coś słyszałam o jakiejś reformie emerytalnej, co to podobno była i miała polegać na tym, że każdy pracuje na swoje...

          Kurcze, kto chce polegać na pracującym na niego młodszym pokoleniu, niech sobie zrobi i dziesięcioro dzieci, a nie pieprzy o przyroście naturalnym. Obywatelu, pieprz z sensem.
          • piwi77.0 Re: Po co nam te dzieci 01.03.13, 10:03
            Za 30 lat roboty będą zapie...ć na emerytury ludzi, tylko walczące z nowoczesnością i rozwojem zacofy nie są tego w stanie pojąć.
            • Gość: lodowik Re: Po co nam te dzieci IP: *.adsl.inetia.pl 01.03.13, 10:07
              Hehehehehe, alem siem opśmiauem.
            • Gość: rossdarty No taaa...wizja iście Lem'owska... IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 01.03.13, 20:37
              piwi77.0 napisał:

              > Za 30 lat roboty będą zapie...ć na emerytury ludzi, tylko walczące z nowoczesno
              > ścią i rozwojem zacofy nie są tego w stanie pojąć.

              Zacof jestem...
              Będą dla wszystkich drukować pieniądze???
              • piwi77.0 Re: No taaa...wizja iście Lem'owska... 01.03.13, 21:52
                Gość portalu: rossdarty napisał(a):

                Będą dla wszystkich drukować pieniądze???

                Zamarzyło się, co? Drukować będą, ale nie dla wszystkich.
        • piwi77.0 Re: Po co nam te dzieci 01.03.13, 09:57
          Dzisiaj wojny nie mają sensu, bo zdobywanie nowych terenów nie jest w niczyim interesie, a poza tym po co niszczyć kontrahenta, z którym, jak to w globalnej gospodarce, z całą pewnością robi się jakieś interesy? Nastała cywilizacja śmierci, kompletna stagnacja, bez wojen. Ludzie przestali rodzic dzieci na potrzeby armii i rzezi. A miłosiernie nam panujący Pan Bóg, jak na to patrzy, gryzie paznokcie ze wściekłości, że nie ma rozrywki. Jedyne zagrożenie jest z jego strony, że się wku... i rozwali tę naszą nudną planetę.
    • Gość: smok Re: Po co nam te dzieci IP: *.jjs.pl 01.03.13, 10:29
      w sensie globalnym ziemia jest oczywiście przeludniona. Zgodnie z obliczeniami naukowców do 2075 r. liczba ludności wzrośnie do 9,5 miliarda czego Ziemia nie przetrwa. Tle, że podczas gdy Europie rocznie rodzi się milion dzieci to w Azji populacja wzrasta w tym czasie o 24 noniliony, za Azją jest Afryka gdzie rocznie rodzi się 8 milionów dzieci. Wraz ze wzrostem ludyczności na ziemi rośnie zapotrzebowanie na wodę pitną, żywność, energię co za tym idzie skazujemy się na katastrofę ekologiczną dużo poważniejszą w skutkach niż globalne, ale tą sprawę się bagatelizują bo gdy społeczeństwa się starzeją to niesie za sobą problemy budżetowe dla państw, w naszym systemie emerytalnym niż demograficzny oznacza, głodowe emerytury,ale nie tylko o to chodzi. Systemy emerytalne oparte są w większości na umowie międzypokoleniowej zakładającej finansowanie świadczeń starszych generacji składkami pokoleń aktywnych zawodowo. Pełna wymienialność pokoleń połączona z elementarną racjonalnością ekonomiczną sprowadzającą się do tego, że w pokoleniach osób w wieku produkcyjnym zdecydowana większość jest czynna zawodowo, co owocuje stabilnością systemu emerytalnego i jego normalizacją. Zachwianie tego oznacza pełna destabilizację i obniżenie jakości życia do wartości brzegowych, a w konsekwencji do niezadowolenia społecznego oraz aktywności państwa w dziedzinie opieki społecznej wymuszonej niewydolnością systemu emerytalnego - po to właśnie są nam te dzieci potrzebne.



      • misiu-1 Re: Po co nam te dzieci 01.03.13, 11:03
        Gość portalu: smok napisał(a):

        > Tle, że podczas gdy Europie rocznie rodzi się milion dzieci to w Azji populacja wzrasta w tym
        > czasie o 24 noniliony, za Azją jest Afryka gdzie rocznie rodzi się 8 milionów dzieci.

        Przyrost naturalny w Azji wynosi 42 miliony rocznie i zmniejsza się. W Afryce 24 miliony rocznie i wzrasta. Do 2050 roku, według przewidywań ONZ, populacja Azji wzrośnie o 900 milionów a Afryki o 1,1 miliarda. W tym samym czasie populacja Europy spadnie o 19 milionów.
        Jeśli więc ktoś powinien się martwić swoim "przeludnieniem" to z pewnością nie my.
        • bimota Re: Po co nam te dzieci 01.03.13, 19:44
          JA TAM WIDZE, ZE W MIESCIE MAM CORAZ CIASNIEJ...
      • yoma Re: Po co nam te dzieci 01.03.13, 11:05
        No dobra Smoku. Przy założeniu, że wszystkie te dzieci faktycznie zapieprzają na emerytów. I to nie jest utajone niewolnictwo? Rób dzieci, żeby miał kto zapieprzać na resztę? To ja się nie dziwi, że ludziom się odechciewa mieć dzieci.

        Poza tym wypłat emerytur ze starego systemu i zasiłków dla bezrobotnej młodzieży faktycznie żadne państwo nie udźwignie. Hasło więc powinno brzmieć: ratuj państwo - zmniejszaj przyrost naturalny.
        • misiu-1 Re: Po co nam te dzieci 01.03.13, 12:18
          Prawidłowością jest, że starsze pokolenie najpierw wychowuje na swój koszt młodsze, a na stare lata, młodsze odpłaca mu utrzymaniem. I wszystko jest w porządku, kiedy taki układ funkcjonuje wewnątrz rodziny. Kiedy zaczyna być narzucany siłą przez państwo w skali całego narodu, wówczas pojawia się kalkulacja: po co mam wydawać własne środki na wychowanie swoich dzieci, skoro emeryturę zapewnią mi cudze? To sytuacja podobna do znanej ze starej bajeczki, jak na ucztę każdy z zaproszonych gości miał przynieść butelkę wina, które miało być wlane do jednej beczki. Pewien z gości pomyślał sobie - jeśli naleję do butelki wody zamiast wina, to w takiej ilości nikt nawet nie zauważy różnicy. Co było potem? Wszyscy w milczeniu popijali wodę.
          Hasło powinno więc brzmieć: ratuj państwo, likwiduj socjalizm. Jak każdy będzie pił tylko z własnej butelki, w każdej będzie wino.
          • yoma Re: Po co nam te dzieci 01.03.13, 12:23
            Twierdzisz więc, że ludzie rozważając zrobienie dziecka nie biorą pod uwagę ani siebie, ani tych dzieci, tylko swoje emerytury? Gdyby to było takie proste...
            • misiu-1 Re: Po co nam te dzieci 01.03.13, 13:34
              A dopuszczasz taką możliwość, że ludzie, robiąc coś, biorą pod uwagę więcej niż jedną przesłankę?
              • yoma Re: Po co nam te dzieci 01.03.13, 14:08
                Owszem. A ty naprawdę idąc ze swoją babą do łóżka szepczesz czule: tylko uważajmy, żeby z tego nie było dziecka, niech inne na nas zapieprzają na starość?

                Hint: z tego, co do tej pory napisałeś, wynika, że tak.
                • misiu-1 Re: Po co nam te dzieci 01.03.13, 14:47
                  Jak zauważył laureat Nagrody Nobla z ekonomii, Stanley Becker, ludzie, nawet bezpośrednio sobie tego nie uświadamiając, postępują tak, jakby kalkulowali. Nie potrzebują więc niczego szeptać. Po prostu nie mają dzieci, bo to się nie opłaca.
        • Gość: smok Re: Po co nam te dzieci IP: *.jjs.pl 01.03.13, 14:11
          Przy założeniu, że wszystkie te dzieci faktycznie zapieprzają n
          > a emerytów.
          Jeśli płacą składki zus to pracują na obecnych emerytów tak działa ten system. Mogą nie pracować legalnie i nie płacić i wtedy nie są w systemie więc i im w przyszłości nie przysługuje emerytura


          Ja też się nie dziwie, że ludzie nie pragną dziś mieć dzieci, ale dostrzegam zupełnie inne powody, ale ty zadałeś pytanie "po co nam te dzieci ?", chyba nie miałeś na myśli mnie i ciebie? :) tylko "nas" Polaków, "nas" Europejczyków, nas obywateli świata. To ci odpowiadam w kontekście ogólnym.
      • dritte_dame Re: Ziemia 01.03.13, 22:12
        Gość portalu: smok napisał(a):

        > Zgodnie z obliczeniami
        > naukowców do 2075 r. liczba ludności wzrośnie do 9,5 miliarda czego Ziemia nie
        > przetrwa.

        A co się niby takiego z nią stanie?
        Rozpadnie się na kawałki??
      • dritte_dame Re: naukowcy 01.03.13, 22:34
        Gość portalu: smok napisał(a):

        > Zgodnie z obliczeniami
        > naukowców do 2075 r. liczba ludności wzrośnie do 9,5 miliarda czego Ziemia nie
        > przetrwa. Tle, że podczas gdy Europie rocznie rodzi się milion dzieci to w Azji
        > populacja wzrasta w tym czasie o 24 noniliony, za Azją jest Afryka gdzie roczn
        > ie rodzi się 8 milionów dzieci.

        Coś ci naukowcy są nie za bardzo z arytmetyką.

        Skoro w ciągu następnych 50 lat ma przybyć 2 500 milonów ludzi
        to według ich danych Azja da 24 * 50 = 1 200 milionów
        Afryka 8 * 50 = 400 milionów (o ile nikt w Afryce przez całe następne 50 lat nie umrze)
        Europa 1 * 50 = 50 milionów (o ile nikt w Europie przez całe następne 50 lat nie umrze)
        razem: 1 650 milionów.

        A gdzie pozostałe 850 milionów?

        Obie Ameryki z Australią mają go wyprodukować?
        Czyli: prawie podwoić swoją obecną liczbę mieszkańców?
    • derff Re: Po co nam te dzieci 01.03.13, 12:24
      Dochodzi do tego sprawa bezrobocia. Bo jak długo mozna ludziom wmawiać aby kupowali tysiące bezssensownych przedmiotów a innym je niepotrzebnie produkować chyba tylko po to aby było więcej śmieci. Przecież człowiekowi do dobrego życie potrzeba niewiele.
      Trzeba zwolnic i zastanowić sie po co ????
    • Gość: Ciec Re: Po co nam te dzieci IP: *.lightspeed.sntcca.sbcglobal.net 01.03.13, 13:33
      derff napisał:

      > Wmawia się nam że musimy mieć większy przyrost naturalny. Pytam, po co?
      > Przecież każdy Anglik wie, że aby klub mógł być ekskluzywny to musi być zamknię
      > ty.

      Przed wojna bylo w Londynie 0 meczetow. Teraz jest ok. 50. Sa cale dzielnice Londynu, Paryza czy Kopenhagi poza kontrola policji (zaiste ekskluzywny klub).

      Oczywiscie ludziom "oswieconym" przez uderzenie miedzy oczy nie przychodzi na mysl ze jest jakas roznica miedzy Anglikami a tymi ekskluzywnymi klubami. Ze jest jakas roznica miedzy moimi dziecmi ktorym przekazuje moje wartosci a cudzymi dziecmi na ktore musze placic ale nie mam zadnego wplywu na ich pogarde wobec mojej kultury i cywilizacji.

      Prawda ze taka pogarda jest spoiwem miedzy "oswieconymi" a tymi "klubami". Cywilizacji nie da sie budowac na pogardzie i mentalnosci roszczeniowej. Cywilizacje buduje sie na wartosciach i ciezkiej pracy. Wiem ze to zbyt trudne do zrozumienia przez oswieconych idiotow, ale faktow nie da sie zakrzyczec.
      • bling.bling Re: Po co nam te dzieci 01.03.13, 15:01
        najgłośniej drą ryja pożyteczni idioci waszego pokroju. Gęby pełne pustych frazesów i nienawiści do wszystkiego co inne i niezgodne ze słowem biskupa.
        • Gość: Ciec Re: Po co nam te dzieci IP: *.lightspeed.sntcca.sbcglobal.net 02.03.13, 01:09
          bling.bling napisał:

          > najgłośniej drą ryja pożyteczni idioci waszego pokroju. Gęby pełne pustych fraz
          > esów i nienawiści do wszystkiego co inne i niezgodne ze słowem biskupa.

          Nie wiem dlaczego drzesz ryja. Biskup mojej diecezji uwaza ze muzulmanie sa pozyteczni jako jedyna liczaca sie sila na sekularystow ktorzy nie otworza ryja w ich obecnosci ale na okraglo atakuja katolicyzm.
          • bling.bling Re: Po co nam te dzieci 02.03.13, 02:29
            czyli twój biskup bardziej trzęsie tyłek przed niewierzącymi? Nie dziwi mnie to. Bardziej wam po drodze z zakutanymi muslimami, przecież dzielicie to samo bóstwo wymyślone na pustyni.
        • Gość: Ciec Re: Po co nam te dzieci IP: *.lightspeed.sntcca.sbcglobal.net 02.03.13, 01:13
          bling.bling napisał:

          > najgłośniej drą ryja pożyteczni idioci waszego pokroju.
          >Gęby pełne pustych frazesów i nienawiści

          Jestem zachwycony przykladem frazesów i nienawiści jakie wychodza z twojej chorej nienawistnej czaszki, niezdolnej do przyjecia faktow.
    • Gość: kappa Re: Po co nam te dzieci IP: *.interwan.pl 01.03.13, 18:28
      Obecny system emerytalny zdechnie niezależnie od ilości rodzących się dzieci. Zaryzykuję tezę, że więcej dzieci przyspieszyłoby jego upadek, bo dzieci to koszt. Bardzo poważny koszt. Bełkot o emeryturach całkowicie pomija kwestię miejsc pracy, a system opiera się na pracujących i płacących składki, a nie na jakimś magicznym wskaźniku przyrostu.
      Przeludnienie jest kwestią drugorzędną. Planeta może wyżywić 20 miliardów ludzi. Tylko po co?
      • piwi77.0 Re: Po co nam te dzieci 01.03.13, 19:02
        Nie sądzę, żeby system emerytalny był jakoś zagrożony. Dzisiejszy emeryt żyje na nieporównanie wyższym poziomie niż przedwojenny, choć wtedy więcej ludzi pracowało na jedengo emeryta, a ten krócej pobierał świadczenia, bo żył krócej. Dlaczego ten trend nie może trwać dalej?
        • Gość: kappa Re: Po co nam te dzieci IP: *.interwan.pl 01.03.13, 19:13
          piwi77.0 napisał:

          > Nie sądzę, żeby system emerytalny był jakoś zagrożony. Dzisiejszy emeryt żyje n
          > a nieporównanie wyższym poziomie niż przedwojenny, choć wtedy więcej ludzi prac
          > owało na jedengo emeryta, a ten krócej pobierał świadczenia, bo żył krócej.

          Wierzę na słowo, że tak było. A ile budżet dopłacał do systemu?

          Dlaczego ten trend nie może trwać dalej?

          Jaki trend? Nie rozumiem.
          • piwi77.0 Re: Po co nam te dzieci 01.03.13, 19:19
            Gość portalu: kappa napisał(a):

            Jaki trend? Nie rozumiem.

            Trend, że z czasem coraz mniej pracujących utrzymuje jednego emeryta, ten coraz dłużej pobiera świadczenia, a i tak jego poziom życia rocznie?
            • piwi77.0 Re: Po co nam te dzieci 01.03.13, 19:41
              Rośnie nie rocznie.
            • Gość: kappa Re: Po co nam te dzieci IP: *.interwan.pl 01.03.13, 19:42
              piwi77.0 napisał:


              >
              > Trend, że z czasem coraz mniej pracujących utrzymuje jednego emeryta, ten coraz
              > dłużej pobiera świadczenia, a i tak jego poziom życia rocznie?

              A skąd na to brać? Pisałem o tym, że obecny system jest już od dawna bankrutem i że nie uleczy go gromada dzieci. Nie uleczy go też indywidualizacja, że każdy robi na swoje. Wręcz przeciwnie. Poza systemem pozostanie znaczny odsetek wykluczonych, dla których nie będzie pracy, nie płacących składek itd. Już dziś praca jest dobrem rzadkim, nawet taka za 1000 złotych. Co z nimi zrobić? Ci, co pie... o konieczności mnożenia się są też przeciwnikami jakiejkolwiek formy socjalu dla nich. Doczekają się więc kolejnej rewolucji.
              • piwi77.0 Re: Po co nam te dzieci 01.03.13, 19:50
                Gość portalu: kappa napisał(a):

                A skąd na to brać?

                Z postępu technicznego, wiedzy i związanego z nimi wzrostu wydajności pracy i wzrostu gospodarczego. Jest to czynnik regularnie pomijany w rozważaniach, a moim zdaniem o kapitalnym znaczeniu.
                • Gość: kappa Re: Po co nam te dzieci IP: *.interwan.pl 01.03.13, 20:16
                  Zakładasz zaawansowaną formę socjalizmu. To co wypracują nieliczni ma być dzielone między potrzebujących. Czarno to widzę.
                  • dunajec1 Re: Po co nam te dzieci 01.03.13, 22:16
                    Pare lat temu rozmawialem z jedna kobieta ktora pracowala w "germani" jako wywieziona z kraju, potem kiedy towaru w cholere, kupic nie ma komu, socjalu brakuje , wiecie co powiedziala?
                    " ..trzeba wojny zeby wszystko zniszczyc i zaczac od poczatku..."
                    Zadziwilo mnie to ze ktos kto przezyl wojne i prace moze tak mowic, ale czy to nie ma prawdy w tym?
                  • adherent1 Nie mieszajcie dzieci do emerytur! 01.03.13, 22:27
                    Gość portalu: kappa napisał(a):
                    > Zakładasz zaawansowaną formę socjalizmu.
                    Piwi 77 z przecinkiem i zerem ma rację. Socjalizm to już historia.
                    Zauważ że od czasów Bismarcka dzietność zmalała z ~ 6 dzieci do 1,5,
                    za to wydajność pracy wzrosła o rząd wielkości (co najmniej 10-17-krotnie)
                    Wydajność pracy jest tak wielka że w wielu krajach Europy następuje wymuszona
                    redukcja ilości godzin pracy do 35 godzin tygodniowo, mówi się o 30 godzinach,
                    a naukowcy wspominają że czystej pracy wystarczy 25 godzin by zachować
                    niskie bezrobocie (ja w to nie wierzę).
                    W Polsce od dawna takiej redukcji nie było (ostatnia za Gierka) z 46 na 40 godzin.
                    Tak że twierdzenie że nie będzie miał kto pracować na Wasze (nie moje) emerytury
                    jest zwykłym kłamstwem.
                    Dzisiaj biorąc pod uwagę dane OECD licząc czas pracy w godzinach Polak
                    by dostać emeryturę musi pracować 17 lat więcej niż Niemiec, Francuz, Holender.
                    Stąd ustawa o administracyjnym przedłużeniu czasu pracy do przejścia na emeryturę
                    jest ustawą incydentalną która musi zostać zmieniona.
                • Gość: Ciec Re: Po co nam te dzieci IP: *.lightspeed.sntcca.sbcglobal.net 02.03.13, 01:16
                  > Z postępu technicznego, wiedzy i związanego z nimi wzrostu wydajności pracy i w
                  > zrostu gospodarczego. Jest to czynnik regularnie pomijany w rozważaniach, a moi
                  > m zdaniem o kapitalnym znaczeniu.

                  Taaaa.... To widac na przykladzie Ameryki ktora w ciagu ostatnich lat zadluzyla sie na 6 trylionow pomimo ze wydajnosc amerykanska trudno doscignac. Czas zawalenia sie sytemu finansowego nie jest az tak odlegly.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja