Terlikowskie Getto- Świat złych wpływów

28.03.13, 13:56
"Szokujące może być to, że Terlikowscy tworzą getto: świat postrzegają jako źródło szkodliwych wpływów"

Feministki, podejmując dyskusję z Małgorzatą Terlikowską, mają cały czas w pamięci jej męża, który głosi bardzo określone poglądy. Stąd przekonanie, że Terlikowska jest tylko marionetką, bez podmiotowości i własnego zdania. Ale jestem zaskoczony fundamentalizmem feministek - mówi w rozmowie z portalem Gazeta.pl prof. Wojciech Burszta.

To wszystko jest elementem katolickiego światopoglądu. W kraju, w którym akceptujemy krzyże w szkołach, msze na uroczystościach państwowych, a większość rodziców chrzci swoje dzieci, rzeczywiście może szokować, że ktoś jest katolikiem?

- Szokujące może być to, że Terlikowscy tworzą swoiste getto: starają się izolować od świata zewnętrznego, który postrzegają jako źródło szkodliwych wpływów. Nawet Harry Potter został kupiony, ale stoi na najwyższej półce i dzieci nie mogą tego czytać. To wszystko brzmi jak opowieść o takiej prawie wczesnochrześcijańskiej sekcie, która chce ustrzec się przed zdegenerowanym światem, żeby realizować boski plan.
Zastanawiam się, czy ten wywiad nie rozdrażnił najbardziej właśnie takich "niedzielnych katolików", którzy biorą ślub kościelny, bo to ładna ceremonia, a dzieci ochrzczą, żeby rodzina nie krytykowała...

- To pokazuje, że te wszystkie ceremoniały, które towarzyszą zawieraniu związku małżeńskiego, są właściwie puste. Pełnią tylko funkcję dekoracji.
Pełna wersja