aborcjonista
06.04.13, 21:08
"magiczne" IQ, inteligencja i testy ją mierzące, są przedmiotem mitów. Czasem mało szkodliwych (gdy chodzi np. o testy, które wypełniamy w Internecie, by się sprawdzić), czasem mogących mieć pewne konsekwencje dla naszego funkcjonowania. Dla funkcjonowania dzieci, które badaniom inteligencji poddawane są najczęściej, szczególne znaczenie ma przekonanie o tym, że inteligencja to podstawa do osiągnięcia życiowego (i szkolnego) sukcesu.
Inteligencja = sukces. Kiedy dziecko jest inteligentne?
W czasach ostrej konkurencji, która zaczyna się już w szkole, za warunek powodzenia uważamy nic innego, jak właśnie umiejętność szybkiego uczenia się, skutecznego rozwiązywania problemów i posiadanie jak najszerszej wiedzy (co innego potrzeba, aby napisać klasówkę?).
Czy jednak wysoka inteligencja jest konieczna i wystarczająca, aby to powodzenie osiągnąć ? I co tak naprawdę na temat naszej inteligencji mogą powiedzieć nam testy? Zdarza się, że informacje o osiągnięciach znanych osób, połączone z ambicją (niekoniecznie nas samych dotyczącą) powodują wspomniane przeze mnie przekonanie o tym, że uzyskiwane w testach IQ (szczególnie internetowych, książkowych itp.) powinno osiągać co najmniej 130, abyśmy mogli z ulgą odetchnąć i stwierdzić, że jesteśmy "wystarczająco inteligentni". Nic bardziej mylnego. W najbardziej chyba popularnym w polskich poradniach psychologicznych teście inteligencji WAIS-R, większość osób osiąga wyniki pomiędzy 85 a 115 IQ. Co oznacza mniej więcej tyle, że również wśród świetnie wykształconych prawników, lekarzy, biznesmenów wiele osób "legitymuje" się ilorazem inteligencji, mieszczącym się w tym przedziale. Oczywiście mowa tu o IQ, które wylicza się na podstawie badania przeprowadzonego przez psychologa. Wiele testów dostępnych w Internecie podaje nam wyniki , których nie da się w żaden sposób sprawdzić i określić, czy świadczą o wysokiej inteligencji. Wyniki w nich uzyskiwane dobrze jest traktować z przymrużeniem oka, a do całości podchodzić jak do dobrej zabawy...