Tymczasem na Cejlonie...

09.04.13, 20:58
Nie tylko muzułmanie atakują chrześcijan - także buddyści...

www.naszdziennik.pl/wiara-przesladowania/29199,buddyjscy-ekstremisci-zagrozeniem-dla-chrzescijan.html
Tylko w marcu – podaje portal Asia News, powołując się na dane międzynarodowego protestanckiego funduszu pomocy prześladowanym chrześcijanom Barnabas Fund – odnotowano aż 10 przypadków, kiedy agresja buddyjskich fundamentalistów skierowana była przeciwko wyznawcom Chrystusa.

Tymczasem przed kilkoma tygodniami na południu Sri Lanki w miejscowości Katuwana grupa rozwścieczonych buddystów doszczętnie zdemolowała i zburzyła dom należący do protestanckiego pastora Pradeepa Kumary. W domu tym sprawowane były nabożeństwa. Napastnicy byli bezlitośni, zaś wezwana na miejsce policja nie była w stanie powstrzymać niszczenia budynku. Ponadto fundamentaliści grozili żonie pastora i jego dzieciom. Nie był to pierwszy przypadek ataku na tego duchownego. Kumary w grudniu ubiegłego roku został zaatakowany przez nieznanych sprawców. Napastnicy grozili pastorowi śmiercią i nakazali opuszczenie kościoła. Ponadto doszczętnie zniszczyli jego samochód.
    • billy.the.kid Re: Tymczasem na Cejlonie... 09.04.13, 22:50
      widzisz-wszędzie nie lubią KArTOfLI.
      mogliby sie gamonie zastanowić-DLACZEGO.
      • supaari Re: Tymczasem na Cejlonie... 09.04.13, 23:17
        billy.the.kid napisał:

        > widzisz-wszędzie nie lubią KArTOfLI.
        > mogliby sie gamonie zastanowić-DLACZEGO.

        Widzisz - jesteś idio... ignorantem. I masz fobie.
        • billy.the.kid Re: Tymczasem na Cejlonie... 10.04.13, 08:57
          też cię lubię KArTOfLU.
          • supaari wyjątek? 10.04.13, 09:18
            billy.the.kid napisał:

            > też cię lubię KArTOfLU.

            A niewiele wcześniej:
            widzisz-wszędzie nie lubią KArTOfLI.
            mogliby sie gamonie zastanowić-DLACZEGO


            Lecz swoją fobię, bo zdaje się, że wszędzie dostrzegasz jakieś KArTOfLE. Nawet w duchownych protestanckich. A może to nie fobia, tylko zwykła głupota?
            BTW - okazało sie, że nie potrzebujesz lewactwa, żeby pisac o KArTOfLACH.
            • piwi77.0 Re: wyjątek? 10.04.13, 09:30
              Wniosek zaiste w stylu supaari, z wszędzie nie lubią KArTOfLI, wywieść, że billy.the.kid wszędzie widzi KArTOfLE.

              PS. Przepisz z zemsty tamten wątek o uniwersytetach katolickich i udowodnij że ciągle masz opanowana sztukę copy-paste.
              • supaari Re: wyjątek? 10.04.13, 09:44
                piwi77.0 napisał:

                > Wniosek zaiste w stylu supaari, z wszędzie nie lubią KArTOfLI, wywieść,
                > że billy.the.kid wszędzie widzi KArTOfLE.

                Pierwszy wpis w wątku dotyczy prześladowań duchownego protestanckiego. Billy walnął wpis z KArTOfLAMI, który albo: (1) jest nie na temat, albo (2) wskazuje, że billy to idio... ignorant.

                > PS. Przepisz z zemsty tamten wątek o uniwersytetach katolickich i udowodnij że
                > ciągle masz opanowana sztukę copy-paste.

                Po co? Obaj wiemy zarówno o twych rewelacjach nt uniwersytetów, jak i na inne tematy. Być może przypomnę, kiedy zaczniesz sprawiać wrażenie, że zapomniałeś... :-P
                • piwi77.0 Re: wyjątek? 10.04.13, 09:50
                  Wszystko co nie lewak to KArTOfEL, co w tym trudnego, skoro to proste?
                  • supaari Re: wyjątek? 10.04.13, 10:00
                    piwi77.0 napisał:

                    > Wszystko co nie lewak to KArTOfEL, co w tym trudnego, skoro to proste?


                    Aha! I ten pastor to nie lewak?
                    • piwi77.0 Re: wyjątek? 10.04.13, 10:19
                      Jak KArTOfEL to nie lewak. Ale nie ciesz się tak, bo to wcale nie znaczy, że sprzymierzeniec. Największe burdy, to jak KArTOfLE tłuką się między sobą, czyja mąka KArTOfLAna jest najprawdziwsza.
                      • supaari oświecisz mnie? 10.04.13, 10:48
                        piwi77.0 napisał:

                        > Jak KArTOfEL to nie lewak. Ale nie ciesz się tak, bo to wcale nie znaczy, że sp
                        > rzymierzeniec. Największe burdy, to jak KArTOfLE tłuką się między sobą, czyja m
                        > ąka KArTOfLAna jest najprawdziwsza.

                        Zaś wcześniej:
                        Wszystko co nie lewak to KArTOfEL

                        Z powyższego wnoszę, że świat dzieli się na lewaków i KArTOfLI. Tertium non datur. Ale do tej pory nie wiem na jakiej podstawie dzielicie (mniemam, że w wiekszym gronie, z dzieciakiem i innymi maniakami) byty na te dwie kategorie. Zatem: protestanci to KArTOfLE, tak? A buddyści? Albo Ayn Rand (sprawdź w wikipedii!), Milton Friedman (pisałeś kiedyś na jego temat, więc chyba nawet nie musisz sprawdzać), Murray Rothbard (tu wiki lub google będą nieodzowne)?
                        Kurcze, jak ja chciałbym pojąć jak się klasyfikuje różnych ludzi do jednej z tych dwóch, całkowicie rozłącznych kategorii!!! Spróbujesz mnie oświecić?
                        • piwi77.0 Nie jestem w stanie. 10.04.13, 11:09
                          Nie interesuj się innymi, bo to za trudne. Myśl tylko o sobie i spróbuj zakwalifikować się do jednej z obu kategorii. Dopiero jak z tym będziesz miał kłopot, wtedy daj znać, może coś pomogę.
                          • supaari Re: Nie jestem w stanie. 10.04.13, 11:20
                            piwi77.0 napisał:

                            > Nie interesuj się innymi, bo to za trudne. Myśl tylko o sobie i spróbuj zakwali
                            > fikować się do jednej z obu kategorii. Dopiero jak z tym będziesz miał kłopot,
                            > wtedy daj znać, może coś pomogę.

                            Ponieważ ja nie klasyfikuję ludzi na dwie kategorie (a zwłaszcza na takie, jak powyższe), to nie będę się kwalifikował na podstawie nieznanego kryterium. Nieznanego nawet dla ciebie.
                            • piwi77.0 Re: Nie jestem w stanie. 10.04.13, 11:30
                              Czego znów nie rozumiesz? Więc jeszcze prościej, czy zdarzyło Ci się nazwać kogos lewakiem, aby w ten sposób wyrazic niechęć do niego? Jeżeli tak, to jesteś KArTOfLEm. Jeżeli nie, to masz kłopoty z pamięcią, charakterystyczną dla obywateli aktywnie oddających cześć figurkom i obrazkom, czyli jesteś KArTOfLEm. Wybieraj.
                              • supaari Re: Nie jestem w stanie. 10.04.13, 11:46
                                piwi77.0 napisał:

                                > Czego znów nie rozumiesz?

                                Nie rozumiem na jakiej podstawie zaliczacie ludzi do jednej z dwóch kategorii. Pisze o tym kilku postów i probuję dociec jak to robicie. Na razie bezskutecznie, bo sami nie wiecie.

                                Więc jeszcze prościej, czy zdarzyło Ci się nazwać kog
                                > os lewakiem, aby w ten sposób wyrazic niechęć do niego?

                                Nie.

                                Jeżeli tak, to jesteś K
                                > ArTOfLEm. Jeżeli nie, to masz kłopoty z pamięcią, charakterystyczną dla obywate
                                > li aktywnie oddających cześć figurkom i obrazkom, czyli jesteś KArTOfLEm. Wybie
                                > raj.

                                Powtarzam: nie zdarzyło mi się nazwać nikogo lewakiem, aby w ten sposób wyrazić niechęć do niego.

                                I oczekuję, że chociaż spróbujesz wyjaśnić w jaki sposób klasyfikujecie ludzi do KArTOfLI lub lewaków.
                                • piwi77.0 Re: Nie jestem w stanie. 10.04.13, 12:26
                                  supaari napisał:

                                  I oczekuję, że chociaż spróbujesz wyjaśnić w jaki sposób klasyfikujecie ludzi do KArTOfLI lub lewaków.

                                  W zasadzie to nawet nie trzeba specjalnie nikogo klasyfikowac, bo każdy sam wie, do której grupy należy. Lewacy wiedzą, że są lewakami, a KArTOfLE że KArTOfLAmi. Jest jeszcze pewna grupa, która jest w rozterce, to wypisz wymaluj KArTOfLE, jedynie nazwa im się trochę nie podoba, bo w swym zakłamaniu nie lubią nazywać rzeczy po imieniu.
                                  • supaari Dasz radę wyjaśnić? 10.04.13, 12:48
                                    piwi77.0 napisał:

                                    > supaari napisał:
                                    >
                                    > I oczekuję, że chociaż spróbujesz wyjaśnić w jaki sposób klasyfikujecie lud
                                    > zi do KArTOfLI lub lewaków.

                                    >
                                    > W zasadzie to nawet nie trzeba specjalnie nikogo klasyfikowac, bo każdy sam wie
                                    > , do której grupy należy. Lewacy wiedzą, że są lewakami, a KArTOfLE że KArTOfLA
                                    > mi. Jest jeszcze pewna grupa, która jest w rozterce, to wypisz wymaluj KArTOfLE
                                    > , jedynie nazwa im się trochę nie podoba, bo w swym zakłamaniu nie lubią nazywa
                                    > ć rzeczy po imieniu.

                                    Ale mnie nie interesuje jak sie ludzie sami klasyfikują. Mnie raczej interesuje na jakiej podstawie billy zakwalifikował Pradeepa Kumara do kategorii KArTOfLI. Ty zdaje się tłumaczyłes to w taki sposób, że KArTOfLEM jest każdy, kto nie jest lewakiem. Na pytanie czy pastor zatem nie jest lewakiem i skąd to wiadomo, odpisałeś, że jak KArTOfEL to nie lewak. To znaczy, że wcześniej został uznany za nie-lewaka i zakwalifikowany do KArTOfLI czy też wcześniej został zakwalifikowany do KArTOfLI i per definitionem nie mógł być uiznany za lewaka??? Dasz radę wyjasnić
                                    • piwi77.0 Re: Dasz radę wyjaśnić? 10.04.13, 13:30
                                      supaari napisał:

                                      Ale mnie nie interesuje jak sie ludzie sami klasyfikują. Mnie raczej interesuje na jakiej podstawie billy zakwalifikował Pradeepa Kumara do kategorii KArTOfLI.

                                      Już pisałem, ale powtórzę. Nie interesuj się, bo to ponad Twoje siły. A gdybyś czuł, że się wściekasz (pierwsze symptomy juz widać, bo zaczynasz przepisywać wątek, na razie tylko ten, ale kto wie co będzie dalej) to zmów jakis ładny paciorek, to podobno koi nerwy.
                                      • supaari Zatem ja ci wyjaśnię 10.04.13, 13:39
                                        piwi77.0 napisał:

                                        > supaari napisał:
                                        >
                                        > Ale mnie nie interesuje jak sie ludzie sami klasyfikują. Mnie raczej interes
                                        > uje na jakiej podstawie billy zakwalifikował Pradeepa Kumara do kategorii KArTO
                                        > fLI.

                                        >
                                        > Już pisałem, ale powtórzę. Nie interesuj się, bo to ponad Twoje siły. A gdybyś
                                        > czuł, że się wściekasz (pierwsze symptomy juz widać, bo zaczynasz przepisywać w
                                        > ątek, na razie tylko ten, ale kto wie co będzie dalej) to zmów jakis ładny paci
                                        > orek, to podobno koi nerwy.

                                        Prawda jest taka, że jest to ponad twoje siy. Otóż podejrzewam, że machanizm jest następujący:
                                        1. Ignoranci dowiadują się o istnieniu osoby, której poglądy im nie odpowiadają. Ignoranci mogą nawet nie znać poglądów tej osoby, ale z jakiegoś powodu odczuwają do niej niechęć.
                                        2. Na podstawie wlasnej niechęci ignoranci nazywają tę osobę KArTOfLEM.
                                        3. Pytani przez innych o podstawy nazwania innego człowieka KArTOfLEM, ignorani nie są w stanie wytłumaczyć swego działania.
                                        4. Ignoranci plączą się w tłumaczeniach, piszą, że pytający nie są w stanie zropzumieć podstaw klasyfikacji, sugerują, żeby pytający sami siebie sklasyfikowali i stosują jeszcze więcej kretyńskich sposobów zamaskowania swojego idioty... znaczy swojej ignorancji.
                                        • piwi77.0 Re: Zatem ja ci wyjaśnię 10.04.13, 13:49
                                          No, prawie dobrze! Gdybyś jeszcze słowo ignoranci zastąpił lewakiem, to z punktu widzenia KArTOfLA tak to mniej więcej może wyglądać. Jak więc widzisz kwalifikowanie wcale nie jest takie trudne.
                                          • supaari Re: Zatem ja ci wyjaśnię 10.04.13, 13:54
                                            piwi77.0 napisał:

                                            > No, prawie dobrze! Gdybyś jeszcze słowo ignoranci zastąpił [i]lewakiem[/
                                            > i], to z punktu widzenia KArTOfLA tak to mniej więcej może wyglądać. Jak więc w
                                            > idzisz kwalifikowanie wcale nie jest takie trudne.

                                            Jest dokładnie tak, jak napisałem. Ignoranci. Wyglada tak z punktu widzenia nie-ignoranta. a skoro już to ci wyjaśniłem, to możesz wypisywać głupoty w dowolnej ilości.
                                            • piwi77.0 Re: Zatem ja ci wyjaśnię 10.04.13, 13:56
                                              supaari napisał:

                                              Jest dokładnie tak, jak napisałem.

                                              Jest dokładnie tak jak napisałeś, a każdy KArTOfEL to potwierdzi.
                                        • billy.the.kid Re: Zatem ja ci wyjaśnię 10.04.13, 13:54
                                          supciu-pracy naukowej na tema KArTOfLI nie stworzysz, daj se sianka, wypij jaki browar alibo ćwiarteczkę.

                                          KArTOfLE to te gamonie,którzy mi pod kołderkę/pierzynkę/kocyk, a jak ciepło to bez, zagladaja. i chcą mi figury w wyrku układać.
                                          ci, co to kobitkom DYKTUJĄ/NAKAZUJĄ rodzić na ten przykład roślinki.
                                          ci, co to swoje urojenia NA CHAMA wprowadzają do ustawodawstwa.

                                          i jeszcze to bydło które o niepokornych mówią LEWACTWO.
                                          LEWICOWIEC, A LEWAK-TO JEST JKAKAŚ RÓŻNICA.
                                          ZROZUMIAŁ???
                                          • supaari To jeszcze jedno... 10.04.13, 14:03
                                            billy.the.kid napisał:

                                            > supciu-pracy naukowej na tema KArTOfLI nie stworzysz, daj se sianka, wypij jaki
                                            > browar alibo ćwiarteczkę.
                                            >
                                            > KArTOfLE to te gamonie,którzy mi pod kołderkę/pierzynkę/kocyk, a jak ciepło to
                                            > bez, zagladaja. i chcą mi figury w wyrku układać.
                                            > ci, co to kobitkom DYKTUJĄ/NAKAZUJĄ rodzić na ten przykład roślinki.
                                            > ci, co to swoje urojenia NA CHAMA wprowadzają do ustawodawstwa.
                                            >
                                            > i jeszcze to bydło które o niepokornych mówią LEWACTWO.
                                            > LEWICOWIEC, A LEWAK-TO JEST JKAKAŚ RÓŻNICA.
                                            > ZROZUMIAŁ???

                                            Poczekaj... Czyli Pradeep Kumar zagląda ci pod kołderkę/pierzynkę/kocyk? Figury chce ci jakies układać? A może mówi LEWACTWO???? Przepraszam, nie wiedziałem, że go znasz. Mogłeś to od razu wyjaśnić...
                                            Ale skoro już wyjawiasz różne tajemnice, to powiedz mi proszę - czym ja się zasłuzyłem, że nazwałeś mnie KArTOfLEM? Czy kiedykolwiek zaglądałem ci pod kołderkę/pierzynkę/kocyk? Czy chciałem ci jakieś figury gdzieś układać? Czy jakiejkolwiek (żeby się nie pomylić w pisowni)
                                            KOBITCE kazałem rodzić roślinkę? Czy swoje urojenia wprowadzam NA CHAMA do ustawodawstwa? A może nazwałem kogokolwiek LEWAKIEM????
                                            Zechciej mi także to wyjaśnić, skoro wielebny Kumar jak mniemam podpadł ci tym, o czym pisałeś.
                                            • piwi77.0 Re: To jeszcze jedno... 10.04.13, 14:11
                                              supaari napisał:

                                              czym ja się zasłuzyłem, że nazwałeś mnie KArTOfLEM?

                                              Niczym, taki wielkoduszny gest.
                                          • Gość: Przyjaciel Areczka Re: Zatem ja ci wyjaśnię IP: 213.71.16.* 12.04.13, 15:11
                                            Myslisz, ze Kartofl zaglagaja pod twa koldre, bo takiego fiuta jeszcze nie widzieli?

                                            Mnie pan Gradzka tez zaglada pod koldre. Czy on tez jest kartoflem? A ta banda zboczencow z marszow ronwosci, ktorzy piernicza namietnie o swych dewiacjach, to tez kartofle, bo chca nam tez brutalnie koldre wymienic?
                                            • piwi77.0 Re: Zatem ja ci wyjaśnię 12.04.13, 15:16
                                              Gość portalu: Przyjaciel Areczka napisał(a):

                                              Mnie pan Gradzka tez zaglada pod koldre.

                                              Chwalipięta.
                                            • kolter-xl Re: Zatem ja ci wyjaśnię 12.04.13, 15:58
                                              Gość portalu: Przyjaciel Areczka napisał(a):
                                              >
                                              > Mnie pan Gradzka tez zaglada pod koldre.

                                              Coś czytałem ,ze zboczeniec z ptaszkiem 3 centymetrowym w zwodzie ją atakował :))
                                              • Gość: Przyjaciel Koltera Re: Zatem ja ci wyjaśnię IP: 213.71.16.* 12.04.13, 16:40
                                                Tyle cmoku zrozumiales
                        • karbat Re: oświecisz mnie? 12.04.13, 20:19
                          supaari napisał:
                          > Zaś wcześniej:
                          > Wszystko co nie lewak to KArTOfEL

                          co ci sie nie zgadza ? kiedy ostatnio byles w kosciele . kiedy ostatnio sluchales
                          listow biskupa , biskupow ? . masz bielmo na oczach i plasteline w uszach ? .

                          > Z powyższego wnoszę, że świat dzieli się na lewaków i KArTOfLI.

                          nie mieszaj w to swiata . jak bys nie zauwazyl to zyjesz w Polsce .
                          wplaciles kase sie na ( pomnik) mega- krasnala Jezusa, lub JPII ? .
                          rob to co robi prawdziwy KArTOfeL - nie bij piany .
                      • Gość: Przyjaciel Areczka Re: wyjątek? IP: 213.71.16.* 12.04.13, 14:53
                        Gumisie kochane, chcecie by przywolal nazwiska powszechnie znachych pastow, ktorzy nie urywaja nawet swych lewackich pogladow? Poproscie Koltera, on cos wam w Mannheim na ten teat nawet szybko wygrzebie
                        • kolter-xl Re: wyjątek? 12.04.13, 16:03
                          Gość portalu: Przyjaciel Areczka napisał(a):

                          > Gumisie kochane, chcecie by przywolal nazwiska powszechnie znachych pastow, kto
                          > rzy nie urywaja nawet swych lewackich pogladow? Poproscie Koltera, on cos wam w
                          > Mannheim na ten teat nawet szybko wygrzebie

                          Lewica ta dzisiejsza ma to do siebie ze jest tolerancyjna , rozumie pani ?? Niestety prawica z całą gamą pederastów np z 30% reprezentacją księży homoseksualnych czy liderem głównej partii opozycyjnej , nadal robi z tego tabu .
                • mg2005 Re: wyjątek? 10.04.13, 21:44
                  > Pierwszy wpis w wątku dotyczy prześladowań duchownego protestanckiego. Billy wa
                  > lnął wpis z KArTOfLAMI, który albo: (1) jest nie na temat, albo (2) wskazuje, ż
                  > e billy to idio... ignorant.
                  >

                  billy.the.idiot i wszystko jasne... :)
                  • supaari Re: wyjątek? 10.04.13, 21:52
                    mg2005 napisał:

                    > billy.the.idiot i wszystko jasne... :)

                    Od samego początku :-)
                    • kolter-xl Re: wyjątek? 10.04.13, 22:09
                      supaari napisał:

                      > mg2005 napisał:
                      >
                      > > billy.the.idiot i wszystko jasne... :)
                      >
                      > Od samego początku :-)

                      Antoś musisz myc niezwykle , zdołowany skoro największego debila na tym forum sobie za kompana i sojusznika bierzesz :)))
                    • billy.the.kid Re: wyjątek? 11.04.13, 05:40
                      to takie wesołe argumenciki KArTOfLI.
            • billy.the.kid Re: wyjątek? 10.04.13, 10:56
              KArTOfgLU-nie podniecaj sie bo ci żyłka pierdząca pęknie.
        • kolter-xl Re: Tymczasem na Cejlonie... 10.04.13, 13:03
          supaari napisał:

          > billy.the.kid napisał:
          >
          > > widzisz-wszędzie nie lubią KArTOfLI.
          > > mogliby sie gamonie zastanowić-DLACZEGO.
          >
          > Widzisz - jesteś idio... ignorantem. I masz fobie.

          Billy nie ma fobii, Billu to racjonalnie myślący Człowiek , któremu na qreswa kleru wszelakiego krew się gotuje w żyłach .
          • billy.the.kid Re: Tymczasem na Cejlonie... 10.04.13, 13:31
            no,żeby aż krew sie gotowała,to nie.
            ot tak po prostu ich nie bardzo lubię.
            chociaż nie. osilo prześladowane na tyn przykład.
            on NIE DA SIĘ NIE LUBIĆ.
    • piwi77.0 Re: Tymczasem na Cejlonie... 10.04.13, 06:59
      mg2005 napisał:

      Nie tylko muzułmanie atakują chrześcijan - także buddyści...

      Zaraz tam atakują. Oni też mają coś na wzór katolickiego pierwszego (czyli najważniejszego) przykazania, w którym mowa o zakazie posiadania innych bogów przed ichnimi i swój pobożny nakaz wcielają po prostu aktywnie w życie. Jak zapewne wiesz, wiara bez uczynków martwą jest.
      • karbat Re: kibic 12.04.13, 20:08
        piwi77.0 napisał:
        > mg2005 napisał:

        > Nie tylko muzułmanie atakują chrześcijan - także buddyści...

        > Zaraz tam atakują. Oni też mają coś na wzór katolickiego pierwszego (czyli najw
        > ażniejszego) przykazania, w którym mowa o zakazie posiadania innych bogów przed
        > ichnimi i swój pobożny nakaz wcielają po prostu aktywnie w życie. Jak zapewne
        > wiesz, wiara bez uczynków martwą jest.

        dostal kopa odlotowego . w lewy prawy poldupek , to najmniej istotne .
        najwazniejsze, ze dostal to o ci sie prosil .
    • obraza.uczuc.religijnych To może niech chrześcijanie zrezygnują 10.04.13, 08:50
      ze swej niebezpiecznej religii.
    • bling.bling Re: Tymczasem na Cejlonie... 10.04.13, 14:06
      Kartofle na Sri Lance multikulti uprawiają i potem drą ryje że ich biją... Taktyka łapaj złodzieja
      • obraza.uczuc.religijnych Re: Tymczasem na Cejlonie... 10.04.13, 14:23
        Swoją bytnością obrazują brak szacunku dla dorobku cywilizacji tamtejszej.
      • piwi77.0 Re: Tymczasem na Cejlonie... 10.04.13, 14:35
        Swoją obecnością prawdziwe korzenie tamtych okolic kwestionują. Takiej hańbie, kręgi prawdziwie z tradycją związane, muszą powiedzieć stanowcze, nie.
        • obraza.uczuc.religijnych Re: Tymczasem na Cejlonie... 10.04.13, 14:45
          Niepotrzebne im takie eksperymenty jak chrześcijaństwo, które neguje tamtejszy dorobek.
          • piwi77.0 Re: Tymczasem na Cejlonie... 10.04.13, 14:58
            Cejlon upadnie jak się wyrzeknie swoich korzeni, a tego chyba nikt nie chce?
            • obraza.uczuc.religijnych Re: Tymczasem na Cejlonie... 10.04.13, 15:04
              No właśnie, np. Holandia zezwalając na eutanazję wyrzekła się swoich korzeni i zgodnie z zapowiedziami konserwatystów zniknęła z mapy świata.
              • piwi77.0 Re: Tymczasem na Cejlonie... 10.04.13, 15:09
                No proszę. Tyle że Holandia to pół biedy, bo z niczym się nie kojarzy, ale Cejlonu byłaby szkoda, bo dobrej herbaty mogło by zabraknąć.
          • mg2005 Re: Tymczasem na Cejlonie... 11.04.13, 22:16
            obraza.uczuc.religijnych napisał:

            > Niepotrzebne im takie eksperymenty jak chrześcijaństwo, które neguje tamtejszy
            > dorobek.

            Akceptujesz opisane tu akty agresji wobec chrześcijan ?...



            • piwi77.0 Re: Tymczasem na Cejlonie... 11.04.13, 22:26
              Źle to interpretujesz. To nie agresja, ale bardzo zdecydowane akty, nawracające na słuszną drogę, jedyną, prowadzącą do wiecznego szczęścia.
              • supaari Re: Tymczasem na Cejlonie... 11.04.13, 23:59
                piwi77.0 napisał:

                > Źle to interpretujesz. To nie agresja, ale bardzo zdecydowane akty, nawracające
                > na słuszną drogę, jedyną, prowadzącą do wiecznego szczęścia.

                Skoro chcesz, to teraz ja zapytam w sposób bardziej tobie odpowiadający: Czy akceptujesz bardzo zdecydowane akty, takie jak: demolowanie i burzenie cudzego domu, groźby karalne i zniszczenie samochodu?
                • kolter-xl Re: Tymczasem na Cejlonie... 12.04.13, 00:29
                  supaari napisał:

                  > Skoro chcesz, to teraz ja zapytam w sposób bardziej tobie odpowiadający: Czy
                  > akceptujesz bardzo zdecydowane akty, takie jak: demolowanie i burzenie cudzego
                  > domu, groźby karalne i zniszczenie samochodu
                  ?

                  Widać do dziś na Cejlonie tamtejszym ludziom czkawką odbija się okres białych tzw chrześcijańskich kolonistów.
                  • Gość: Przyjaciel Areczka Re: Tymczasem na Cejlonie... IP: 213.71.16.* 12.04.13, 15:06
                    Kolterku kochany, buddysci demoluja tez namietnie meczety.
                    Potraktuj to jako podpowiedz, kto ich kiedys kolonizowal. W Turcji dzieci w szkolach nie naucza sie dobrze czytac. Znaja za to wszystkich wielkich wodzow Seldzukow. Ale skad ty lewaku o tym mozesz wiedziec? Waszego wodza ciagle odwiedzacie w specjalnej lodowce na Placu Czerwonym. Tez nie mozecie sie od niego rozstac, jak owa dama, ktora zakaz aborcji sklonil ponoc- jak namietnie tu glosicie- do zamrozena swych dzieci?
                    • kolter-xl Re: Tymczasem na Cejlonie... 12.04.13, 16:09
                      Gość portalu: Przyjaciel Areczka napisał(a):

                      > Kolterku kochany, buddysci demoluja tez namietnie meczety.

                      Cieszyć się tylko ze to spory rodzinne , przecież wy wiercy to jedna wielka rodzina a różni was ino imię waszego bóstwa.

                      > Potraktuj to jako podpowiedz, kto ich kiedys kolonizowal.

                      Zawsze biały gałgan z krzyżykiem na klacie .

                      > Ale skad ty lewaku o tym mozesz wiedziec?

                      Ty od tego bicia konia całkiem idiociejesz :)) ja i lewactwo :))) toż to ty modlisz się do komucha Jezuska i o zdrowie dla prezesa PIS :))

                      >Waszego wodza ciagle odwiedzacie w specjalnej lodowce na Placu Czerwonym.

                      Byłem małpeczkę odwiedzić a jakże ze trzy razy.

                      >Tez nie mozecie sie od niego rozstac, jak owa dama, ktora zakaz aborcji sklonil ponoc- jak namietnie tu glosicie- do zamrozena swych dzieci?

                      Ja raczej obstawałbym ze ona to ofiara wychowania zgodnie z zasadami katolickiego katechizmu.
                      • Gość: Przyjaciel Koltera Re: Tymczasem na Cejlonie... IP: 213.71.16.* 12.04.13, 16:33
                        Powiedz tureckim przyjaciolom, ze ich wielcy przodkowie byli dla ciebie tylko "białym gałganem z krzyżykiem na klacie". Jesli przezyjesz, chetnie poznam twe wrazenia z wymiany pogladow z tymi wybitnymi kulturoznawcami.
                        • kolter-xl Re: Tymczasem na Cejlonie... 12.04.13, 16:45
                          Gość portalu: Przyjaciel Koltera napisał(a):

                          > Powiedz tureckim przyjaciolom,

                          Nie mam w tym kręgu przyjaciół , o ile wiem to ty u jednego zarabiasz na życie.

                          ze ich wielcy przodkowie byli dla ciebie tylko "
                          > białym gałganem z krzyżykiem na klacie". Jesli przezyjesz, chetnie poznam twe w
                          > razenia z wymiany pogladow z tymi wybitnymi kulturoznawcami.

                          No popatrz a ja pisałem ze akurat o ich przodków chodzi ??
                • piwi77.0 Re: Tymczasem na Cejlonie... 12.04.13, 07:14
                  supaari napisał:

                  Skoro chcesz, to teraz ja zapytam w sposób bardziej tobie odpowiadający: Czy akceptujesz bardzo zdecydowane akty, takie jak: demolowanie i burzenie cudzego domu, groźby karalne i zniszczenie samochodu?

                  Ja w tej historii nie mam nic do gadania. To Wasz Pan testuje wiarę swojego pastora, podobnie jak kiedyś Hioba, on lubi takie testy. Na razie pastor wypada pozytywnie, ale zobaczymy jak się sprawa dalej rozwinie.

                  • supaari Re: Tymczasem na Cejlonie... 12.04.13, 08:01
                    piwi77.0 napisał:

                    > supaari napisał:
                    >
                    > Skoro chcesz, to teraz ja zapytam w sposób bardziej tobie odpowiadający:
                    > Czy akceptujesz bardzo zdecydowane akty, takie jak: demolowanie i burzenie cudz
                    > ego domu, groźby karalne i zniszczenie samochodu
                    ?

                    >
                    > Ja w tej historii nie mam nic do gadania. To Wasz Pan testuje wiarę swojego pas
                    > tora, podobnie jak kiedyś Hioba, on lubi takie testy. Na razie pastor wypada po
                    > zytywnie, ale zobaczymy jak się sprawa dalej rozwinie.
                    >

                    Jak na osobę, która ma niewiele do powiedzenia, gadasz* stanowczo (za) dużo. zdarzyło ci sie np. napisać: [Chrześcijanie] swoją obecnością prawdziwe korzenie tamtych okolic kwestionują. Takiej hańbie, kręgi prawdziwie z tradycją związane, muszą powiedzieć stanowcze, nie. Pytanie mg jest zatem jak najbardziej na miejscu.


                    *jeśli piwi będzie dowodził, że gadać znaczy komunikować się za pomocą dźwięków, chciałbym go poinformować, zamiast gadać może napisać czy akceptuje zdecydowane akty.
                    • billy.the.kid Re: Tymczasem na Cejlonie... 12.04.13, 08:52
                      supciu- z tak zwanem poczuciem humoru u ciebie kiepściutko.
                      • kolter-xl Re: Tymczasem na Cejlonie... 12.04.13, 08:59
                        billy.the.kid napisał:

                        > supciu- z tak zwanem poczuciem humoru u ciebie kiepściutko.

                        Nie dziwota , jak ciebie twój szefuńcio tak gnoił to też byłbyś w stresie :))

                        "Jeden z księży, który blisko współpracuje z biskupem ostro ocenia jego poczynania. - U nas panuje ustrój feudalny. Jest pan i są podwładni. I wszystko byłoby dobrze, bo przecież ślubujemy arcybiskupowi posłuszeństwo. Ale jeśli ten arcybiskup nie zachowuje się jak duchowny katolicki, tylko jak okrutny władca, to musimy o tym zacząć mówić - stwierdził duchowny.Inny ksiądz w rozmowie z tygodnikiem także nie szczędzi gorzkich słów pod adresem arcybiskupa. Przytacza jedną z historii z nim związanych. - Ludzie z kurii potrafią straszyć. Wiem, że byli u przyjaciół księdza dręczonego przez abp. Głodzia. Grozili, że jeśli nie wpłyną na młodego kapelana, nie odwiodą go od składania do sądu sprawy przeciwko Głodziowi, to jego życie będzie zniszczone - opowiadał.

                        Ksiądz, o którym wspomniał rozmówca WPROST, ma mieć "przygotowane, dokładnie spisane wspomnienia z prawie każdego dnia współpracy z arcybiskupem". - Z każdej nocnej pijackiej imprezy, każdego upokorzenia, jakiego doświadczył. Zresztą nie tylko on. Ale on chyba jako pierwszy się postawił - dodał duchowny.
                        Dziennikarka Tygodnika Magdalena Rigamonti opisuje także wspomnienia księdza, który służył arcybiskupowi. Miał on go budzić w nocy, gdy był pijany, i kazał grać na akordeonie do tańca. W czasie pijackich biesiad wysyłał go do miasta na poszukiwania odpowiedniego gatunku kiełbasy, kazał nalewać alkohol. Krzyczał przy tym: "Co ty, k..., nawet nalać nie potrafisz!". "Rano na kacu wzywał go, żądając "actimelka" i krzycząc: "Bądź moim actimelkiem!". Do tego upokarzał, wyzywał go, pomstował na jego rodzinę przy swoich gościach, często słynnych politykach" - czytamy na łamach tygodnika."

                        No ale to nie nasza wina ze tak chce na chleb nasz Suppek /Antoś zarabiać :))
                      • supaari Re: Tymczasem na Cejlonie... 12.04.13, 10:16
                        billy.the.kid napisał:

                        > supciu- z tak zwanem poczuciem humoru u ciebie kiepściutko.

                        Za to jest u mnie swietnie z poczuciem humoru. Bo jak rozumiem tak zwane poczucie humoru (nie mylić z poczuciem humoru), które przejawia piwcio i zapewne ty, polega na tym, że usiłuje się żartować z przemocy wobec ludzi. To tak zwane poczucie humoru polega zapewne także na tym, że w celu "odczarowania" tej przemocy ludzi poddanych jej okresla się mianem KrTOfLI.
                        • piwi77.0 Re: Tymczasem na Cejlonie... 12.04.13, 10:25
                          supaari napisał:

                          że usiłuje się żartować z przemocy wobec ludzi.

                          Nie przeczytałeś artykułu (albo go nie zrozumiałeś), inaczej wiedziałbyś, że nie było żadnej przemocy wobec ludzi.
                          • supaari Re: Tymczasem na Cejlonie... 12.04.13, 10:41
                            piwi77.0 napisał:

                            > supaari napisał:
                            >
                            > że usiłuje się żartować z przemocy wobec ludzi.
                            >
                            > Nie przeczytałeś artykułu (albo go nie zrozumiałeś), inaczej wiedziałbyś, że ni
                            > e było żadnej przemocy wobec ludzi.

                            Mój drogi, to ty nie czytałeś (to ci się przytrafia...) lub nie zrozumiałeś. Kumary w grudniu ubiegłego roku został zaatakowany przez nieznanych sprawców.
                            • piwi77.0 Re: Tymczasem na Cejlonie... 12.04.13, 10:52
                              Cytujesz coś czego nie zrozumiałeś, ten rzekomy atak to była pyskówka.
                              • supaari Re: Tymczasem na Cejlonie... 12.04.13, 11:18
                                piwi77.0 napisał:

                                > Cytujesz coś czego nie zrozumiałeś, ten rzekomy atak to była pyskówka.

                                1. Skąd wiesz?
                                2. Agresja – w psychologii określenie zachowania ukierunkowanego na zewnątrz lub do wewnątrz, mającego na celu spowodowanie szkody fizycznej lub psychicznej. (z Wikipedii)

                                To wyjaw mi proszę czy uważasz, że atak (chociażby w postaci pyskówki) z groźbami smierci i żądaniami opuszczenia kościoła uważasz za zachowanie wyczerpujące przytoczona definicję.
                                • piwi77.0 Re: Tymczasem na Cejlonie... 12.04.13, 11:25
                                  Te groźby śmierci to jest koszmarne nieporozumienie. Ludzie głęboko religijni, a opisanych w artykule muzułmanów i buddystów do takich zaliczyć należy, tak własnie mają, że błądzących próbują sprowadzić z powrotem na drogę prawdy właśnie perspektywą wiecznego potępienia, co dla nich równe jest śmierci, nigdy nie spotkałeś się z ludźmi bardzo religijnymi, że nie znasz tej retoryki? Braterskie pouczenie próbujesz nazywać atakiem?
                                  • supaari odleciałeś w kosmos absurdu 12.04.13, 23:06
                                    piwi77.0 napisał:

                                    > Te groźby śmierci to jest koszmarne nieporozumienie. Ludzie głęboko religijni,
                                    > a opisanych w artykule muzułmanów i buddystów do takich zaliczyć należy, tak wł
                                    > asnie mają, że błądzących próbują sprowadzić z powrotem na drogę prawdy właśnie
                                    > perspektywą wiecznego potępienia, co dla nich równe jest śmierci, nigdy nie sp
                                    > otkałeś się z ludźmi bardzo religijnymi, że nie znasz tej retoryki? Braterskie
                                    > pouczenie próbujesz nazywać atakiem?

                                    Piszesz jakbyś tam był. Byłeś jednym napastników i twoje słowa (najpewniej: spieprzaj stąk KArTOfLU, bo cię zabijemy) były w twym mniemaniu jedynie zapowiedzia wiecznego potępienia? I to wieczne potępienie głosili też buddyści???? Umów się z Macierewiczem - też odlecialeś w kosmos absurdu
                                    • piwi77.0 Re: odleciałeś w kosmos absurdu 13.04.13, 05:50
                                      Po detale musisz udać się na miejsce i nie wydziwiaj, że absurd, postępowanie religijnych jest absurdalne, nie spotkałeś jeszcze człowieka religijnego, żeś taki zaskoczony?
                                      • supaari prawda vs piwi 2:0 (aggr. 893847363:0) 13.04.13, 11:05
                                        piwi77.0 napisał:

                                        > Po detale musisz udać się na miejsce i nie wydziwiaj, że absurd, postępowanie r
                                        > eligijnych jest absurdalne, nie spotkałeś jeszcze człowieka religijnego, żeś ta
                                        > ki zaskoczony?

                                        A. Jeśli jesteś człowiekiem religijnym, to twoja religia do kretynizm. I ona tłumaczy w jakie absurdy odleciałeś. Jeśli chodzi o religinych kretynistów twojego pokroju, to już nic mnie nie zaskoczy.
                                        B. Nie wiem dlaczego miałbym po szczegóły udawać się na jakieś miejsce (Sri Lanke?). Wystarczy przeczytać te szczegóły w twoich postach. No... może jeszcze wypadałoby porównać z doniesieniami organizacji, na którą powołano się w artykule. I tak:

                                        1. Piwi: To nie agresja, ale bardzo zdecydowane akty, nawracające na słuszną drogę, jedyną, prowadzącą do wiecznego szczęścia. Barnaba's Fund cytuje słowa napastników pod adresem Kumary: Opuść to miejsce albo zostaniesz zabity. Ową słuszną drogą, na którą rzekomo buddyści lankijcy nawracają chrześcijan nie jest przyjęcie schronienia w trzech klejnotach czy przestrzeganie 5 lub 8 zasad, tylko opuszczenie miejsca! Opuszczenie miejsca (pod groźbą śmierci) jest jedyną słuszną drogą prowadzącą do wiecznego szczęścia w nowym odłamie buddyzmu (piwi-buddyzm*).
                                        2. Piwi: nie było żadnej przemocy wobec ludzi, to była pyskówka, pastorowi włos z głowy nawet nie spadł. Barnaba's Fund: [pastor] został ranny podczas ataku. Zapamiętajcie drogie dzieci, że pyskówka i brak przemocy wobec ludzi prowadzi do sytuacji, w ktorej wprawdzie osobie bedącej ofiarą braku przemocy włos z głowy nie spada, ale zostaje ona ranna.


                                        *Znajomy lingwista sugeruje, że nazwa wskazuje, iż odłam powstał pod budką z piwem.
                                        • piwi77.0 Re: prawda vs piwi 2:0 (aggr. 893847363:0) 13.04.13, 13:13
                                          Przecież od początku była to tylko kwestia czasu, że nie zdołasz ukryć swego wku...enia i zaczniesz przepisywać wątek. Skatolone świry zawsze trzymają się szablonu i są niezmiernie przewidywalne
                                          • supaari Re: prawda vs piwi 2:0 (aggr. 893847363:0) 13.04.13, 13:20
                                            piwi77.0 napisał:

                                            > Przecież od początku była to tylko kwestia czasu, że nie zdołasz ukryć swego wk
                                            > u...enia i zaczniesz przepisywać wątek. Skatolone świry zawsze trzymają się sza
                                            > blonu i są niezmiernie przewidywalne

                                            Przecież od początku było wiadomo, że strzępisz jęzor dla samego strzępienia, że nie masz nic sensownego do napisania, że nie zapoznaleś się z z tematem dyskusji, że będziesz unikał odpowiedzi na pytania związane ze swoimi postami i w końcu innym będziesz przypisywal własne stany emocjonalne.
                        • karbat Re: Tymczasem na Cejlonie... 12.04.13, 20:33
                          supaari napisał:
                          > billy.the.kid napisał:

                          > > supciu- z tak zwanem poczuciem humoru u ciebie kiepściutko.

                          > Za to jest u mnie swietnie z poczuciem humoru. Bo jak rozumiem tak zw
                          > ane poczucie humoru(nie mylić z poczuciem humoru), które przejawia
                          > piwcio i zapewne ty, polega na tym, że usiłuje się żartować z przemocy wobec lu
                          > dzi.

                          wbij sobioe to do glowy raz na zawsze .
                          tam, gdzie jest doktryna ( religijna czy inna ) ,
                          tam byla, jest i bedzie przemoc i nienawisc.
                          tam, gdzie jest doktryna tam jest zerowa tolerancja.

                          kato - doktryna -> spadek madrosci po obrzezanych sprzed 2 000 lat .





                    • piwi77.0 Re: Tymczasem na Cejlonie... 12.04.13, 09:07
                      supaari napisał:

                      ...

                      W ogóle nie rozumiem o co Ci tym razem chodzi. Nigdzie nie kwestionowałem zasadności pytania mg2005, zresztą kwestionowanie pytań w ogóle nie jest w moim stylu. Dowodem na to, że i tym razem pytanie mg2005 (przez Ciebie tylko nieco przeredagowane) potraktowałem serio, niech będzie to, że udzieliłem na nie odpowiedzi, a to że Ci ona nie pasuje, to już jest zupełnie inny problem.
                      • supaari Re: Tymczasem na Cejlonie... 12.04.13, 10:34
                        piwi77.0 napisał:

                        > supaari napisał:
                        >
                        > ...
                        >
                        > W ogóle nie rozumiem o co Ci tym razem chodzi. Nigdzie nie kwestionowałem zasad
                        > ności pytania mg2005, zresztą kwestionowanie pytań w ogóle nie jest w moim styl
                        > u. Dowodem na to, że i tym razem pytanie mg2005 (przez Ciebie tylko nieco przer
                        > edagowane) potraktowałem serio, niech będzie to, że udzieliłem na nie odpowiedz
                        > i, a to że Ci ona nie pasuje, to już jest zupełnie inny problem.

                        Nie udzieliłeś żadnej odpowiedzi. Chyba że za odpowiedź potraktowac twój wcześniejszy wpis, że chrześcijanie swoją obecnością prawdziwe korzenie tamtych okolic kwestionują. Takiej hańbie, kręgi prawdziwie z tradycją związane, muszą powiedzieć stanowcze, nie. Wynikałoby z niego, że przemoc wobec lankijskich chrzescijan (także miejscowych, nie przyjezdnych) uważasz za konieczność. W zasadzie to jedyne twoje słowa, które można potraktować za odpowiedź. Tylko troszeczkę obawiasz się być trównie odważny, jak wówczas, kiedy zasugerowałeś, a następnie potwierdziłes, że wg ciebie rodzice dzieci bez nóg, rodzice dzieci bez rąk, rodzice dzieci nieinteligentnych, rodzice dzieci łysych są pozbawieni człowieczeństwa. Zapewne ktoś ci zwrócił uwagę, że masz kretyńskie poglądy i nie wypada ich tak jednoznacznie formułować. Dziwi mnie tylko, że to ostrzeżenie dotarło do twej mózgownicy.
                        • piwi77.0 Re: Tymczasem na Cejlonie... 12.04.13, 10:46
                          Znów z tą przemocą wobec chrzescijan. Pastorowi włos z głowy nawet nie spadł, a to, że sie troche przestraszył to dobrze że nim wstrząsnęło, droga do zbawienia nie wiedzie bowiem przez domy i samochody.
                          • obraza.uczuc.religijnych Re: Tymczasem na Cejlonie... 12.04.13, 10:52
                            No i jest wyboista, pastor jeszcze wiele prób wymyślonych przez boga znieść zmuszony będzie.
                            • piwi77.0 Re: Tymczasem na Cejlonie... 12.04.13, 11:02
                              św. Paweł napisał
                              Bo kogo miłuje Pan, tego karze,
                              chłoszcze zaś każdego, którego za syna przyjmuje

                              Co tu jeszcze objaśniać? Kto ma zrozumieć, już zrozumiał, a na tłumaczenie supaari i tak szkoda czasu.
                              • obraza.uczuc.religijnych Re: Tymczasem na Cejlonie... 12.04.13, 11:08
                                Powiedział również:
                                Różne są wreszcie działania, lecz ten sam Bóg, sprawca wszystkiego we wszystkim.

                                Więc pastor i mg nie powinni mieć pretensji wszak to Pana robota byłą.
                          • supaari Re: Tymczasem na Cejlonie... 12.04.13, 23:11
                            piwi77.0 napisał:

                            > Znów z tą przemocą wobec chrzescijan. Pastorowi włos z głowy nawet nie spadł, a
                            > to, że sie troche przestraszył to dobrze że nim wstrząsnęło, droga do zbawieni
                            > a nie wiedzie bowiem przez domy i samochody.

                            1. Piszesz jabyś tam był. Byłeś?
                            2. Wciąż nie odpowiedziałeś na pytanie czy akceptujesz akty przemocy wobec chrześcijan. Spróbuj... To naprawde nietrudne odpowiedzieć jednoznacznie na pytanie.
            • kolter-xl Re: Tymczasem na Cejlonie... 11.04.13, 22:34
              mg2005 napisał:

              > obraza.uczuc.religijnych napisał:
              >
              > > Niepotrzebne im takie eksperymenty jak chrześcijaństwo, które neguje tamtejszy
              > > dorobek.
              >
              > Akceptujesz opisane tu akty agresji wobec chrześcijan ?...

              Gdyby był tobą i stał ana rampie kolejowej w 1943 w Auschwitz .....
            • obraza.uczuc.religijnych Re: Tymczasem na Cejlonie... 12.04.13, 08:29
              Nie akceptuję ale chrześcijanie sami sobie zgotowali ten los wybierając tak zgubną religię i chcąc zaprowadzić na Cejlonie multi-kulti.
              • piwi77.0 Re: Tymczasem na Cejlonie... 12.04.13, 09:15
                obraza.uczuc.religijnych napisał:

                Nie akceptuję ale chrześcijanie sami sobie zgotowali ten los wybierając tak zgubną religię i chcąc zaprowadzić na Cejlonie multi-kulti.

                Myślę, że to nie tyle ich wina, ile ich Pana, to on ich podjudził swoimi słowami -
                Jak Ty Mnie posłałeś na świat, tak i Ja ich na świat posłałem
                No więc poszli i jak widać czasami zbierają za to po dupie.
                • obraza.uczuc.religijnych Re: Tymczasem na Cejlonie... 12.04.13, 10:23
                  Kto sieje wiatr ten zbiera burzę. Sam Pan tak powiedział w słowie bożym.
                  • piwi77.0 Re: Tymczasem na Cejlonie... 12.04.13, 10:40
                    Ich Pan powiedział też tak
                    z powodu mojego imienia będziecie w nienawisci u wszystkich
                    ale oni nie słuchają słów swojego Pana i nawet nie wiedzą, że właśnie wypełniają się Jego proroctwa, czym powinni się radować, a nie smucić. Ach gdyby mieli wiarę, chocby jak ziarnko gorczycy..., to też słowa ich Pana, ale gdzie tam, są zajęci gromadzeniem marności, obrastają w domy i samochody, szczęśliwie muzułmanie i buddyści próbuja ich od tego balastu wyzwolić, ale oni tego nie rozumieją. Są jak uczniowie, gdy ich Pan zmartwychwstał, też nie uwierzyli, aż Pan nie kazał jednemu pogmerać mu pod bielizną.
                    • obraza.uczuc.religijnych Re: Tymczasem na Cejlonie... 12.04.13, 10:55
                      Taaa, to takie niewierne Tomasze, i oni chcą do raju?
                • karbat Re: Tymczasem na Cejlonie... 12.04.13, 20:41
                  piwi77.0 napisał:
                  > Myślę, że to nie tyle ich wina, ile ich Pana, to on ich podjudził swoimi słowami -
                  > Jak Ty Mnie posłałeś na świat, tak i Ja ich na świat posłałem
                  > No więc poszli i jak widać czasami zbierają za to po dupie.


                  dawali innym przez wieki w doope , to bylo sluszne i zbawienne .
                  nie rozumiem dlaczego tak becza i placza . - przeciez wszystko maja zapisane
                  w sfientych ksiegach .... .

            • bling.bling Re: Tymczasem na Cejlonie... 12.04.13, 13:18
              mg2005 napisał:


              > Akceptujesz opisane tu akty agresji wobec chrześcijan ?...
              >
              >
              >
              Akceptujesz chrześcijańską agresję wymierzoną w tradycyjne wartości cejlońskie?
              • obraza.uczuc.religijnych Re: Tymczasem na Cejlonie... 12.04.13, 13:51
                Chrześcijańskie postempaki walczą z cejlońską tradycją.
                • billy.the.kid Re: Tymczasem na Cejlonie... 12.04.13, 14:34
                  eeetam.udowodnij.
              • karbat Re: Tymczasem na Cejlonie... 12.04.13, 20:49
                bling.bling napisał:
                > mg2005 napisał:
                > > Akceptujesz opisane tu akty agresji wobec chrześcijan ?...

                > Akceptujesz chrześcijańską agresję wymierzoną w tradycyjne wartości cejlońskie?

                nie akceptuje chrzescijanskich wartosci .
                patrz,- Peatz , anty in vitro, ojcow pedofilow, pazernosci, obludy,
                mega- krasnali zwanych pomnikami, wieszania krzyzy w nocy,
                katolika zerujacego na panstwowym budzecie itd itp .
                jak ktos ma problemy , chetnie obszernie objasnie .
Pełna wersja