supaari
16.04.13, 14:07
Ks. Oko napisał, że na 1000 pedofilów, 400 to geje, a 1 to ksiądz. I wywołał burzę. Pominę kretynizmy wypisywane na tym forum przez dyżurnych klaunów, ale...
Nie wiem skąd ks. Oko uzyskał swoje dane, ale sposób, w jaki "rozprawia się" z nimi Pani Katarzyna Wiśniewska:
wyborcza.pl/1,76842,13745277,Ks__Oko_tropi_zlego_geja.html
chyba raczej je potwierdza, niż kwestionuje.
1. Może księdzu Oko pojęcia "pedofilia" i "homoseksualizm" się mieszają, ale nauka precyzyjnie je rozgranicza - pisze Autorka.
Ks. Oko też je rozróżnia. Wg tego, co napisał 60% pedofilów nie jest gejami. Zapewne także znaczna większość gejów nie jest pedofilami. Nie wiem na jakiej podstawie pomysł, że ks. Oku mieszają się pojęcia.
2. Homoseksualiści to od 4 do 6 proc. społeczeństwa, a liczba pedofilów wśród hetero- i homoseksualistów jest podobna. - uzasadnia Autorka.
Uuuuuu! Genialne. Wśród 4-6% społeczeństwa można znaleść podobną liczbę pedofilów, co wśród pozostałych 94-96%? Toż to oznacza ni mniej, ni więcej, tylko że wśród tych 4-6% odsetek pedofilów jest około 19 razy większy niż wśród pozostałych, czyż nie??
3. Ks. Oko powinien też odpowiedzieć sobie na kilka pytań. Na przykład: jeśli pedofile to geje, kto wobec tego molestował dziewczynki? Albo dzieci przed okresem dojrzewania? Tak się składa, że ofiarami pedofilów dziewczynki padają nawet częściej niż chłopcy. - dowodzi Autorka. To proste, chciałoby się powiedzieć: dziewczynki są molestowane przez te 60% pedofilów, którzy nie są gejami.
Dziwny to sposób kwestionowania stanowiska!