Kobieta, ktora zabila kilkoro dzieci

20.04.13, 21:01
Jakos nie potrafię potępić tej kobiety, która zabiła kilkoro swoich dzieci tuz po urodzeniu. Jest mi jej szkoda. Ciekawe, jak wyglądało jej własne dzieciństwo...
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13769750,Ofiary_dzieciobojczyni_z_Hipolitowa_skonaly_z_zimna.html#BoxWiadTxt
    • seth.destructor Re: Kobieta, ktora zabila kilkoro dzieci 21.04.13, 03:16
      To bardzo empatycznie z twojej strony. Nie ma nic gorszego niż wykorzystywanie faktu, że ktoś popełnił przestępstwo, do epatowania swoją rzekomą praworządnością przez dokonywanie linczu na sprawcy.
      • zaretpug Re: Kobieta, ktora zabila kilkoro dzieci 21.04.13, 19:34
        seth.destructor napisał:

        > To bardzo empatycznie z twojej strony. Nie ma nic gorszego niż wykorzystywanie
        > faktu, że ktoś popełnił przestępstwo, do epatowania swoją rzekomą praworządnośc
        > ią przez dokonywanie linczu na sprawcy.

        No wlasnie. Tym bardziej, ze wg mnie jest duza roznica miedzy zabiciem wlasnego noworodka przez kobiete, a zabiciem doroslego czlowieka. Zgadzam sie z pogladem, ze zycie noworodka jest mniej warte niz zycie doroslego czlowieka.
        • Gość: kappa Re: Kobieta, ktora zabila kilkoro dzieci IP: *.interwan.pl 21.04.13, 20:06
          >Zgadzam sie z pogladem, ze zycie noworodka jest mniej warte niz zycie doroslego czlowieka.

          Możesz uzasadnić?
          • zaretpug Re: Kobieta, ktora zabila kilkoro dzieci 23.04.13, 01:03
            Gość portalu: kappa napisał(a):

            > >Zgadzam sie z pogladem, ze zycie noworodka jest mniej warte niz zycie doro
            > slego czlowieka.
            >
            > Możesz uzasadnić?

            A co reprezentuje soba noworodek, a co dorosly czlowiek?
        • Gość: Przyjaciel Areczka Re: Kobieta, ktora zabila kilkoro dzieci IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.04.13, 21:14
          Gdyby niemowlaki mialy przewage fizyczna nad doroslymi, tez glosilyby takie same poglady, jak ty?
          • Gość: kappa Re: Kobieta, ktora zabila kilkoro dzieci IP: *.interwan.pl 21.04.13, 21:24
            Spróbuj bez agresji. Jest sporo racji w tym co napisał. Inaczej odbieramy śmieć niemowlęcia, inaczej osoby w młodym wieku i jeszcze inaczej starca. Pytanie -dlaczego.
            • Gość: Wilia Re: Kobieta, ktora zabila kilkoro dzieci IP: *.adsl.inetia.pl 22.04.13, 08:41
              Zależy, jakim człowiekiem jest ten dorosły, bo ja tam bardziej ceniłabym noworodka, niż tego co noworodka właśnie morduje.
            • Gość: Przyjaciel Areczka Re: Kobieta, ktora zabila kilkoro dzieci IP: 213.71.16.* 22.04.13, 09:02
              Nie zarzucaj mi agresji, bo jest to absurdalne. Nie jest prawda, ze inaczej odbieramy smierc niemowlecia, a inaczej osob w pozniejszych etapach zycia.
              Emocje wiaza sie z przywiazaniem do konkretnej osoby. Mozesz cale zycie spedzic z kims, a w obliczu sierci tej osoby pojawic sie moze jedynie obojetnosc. Ciaza jest duzym przezyciem dla przyszlych rodzicow. Pamietam, gdy moj mlodzieniec kopal nozkami w brzuch mamy, w miejcach, ktore dotykalem. Pamietam, gdy pierwszy raz uslyszelismy bicie jego serca...
              Szybko mozna przywiazac sie emocjonalnie do takiego malenstwa. Na szczescie nie przezylem smierci wlasnego dziecka. Ale wiem, ile takie malenstwo jest wazne. Nasz mlodzieniec trafil w wieku 6 miesiecy do szpitala. To przezycie mi wystarczy.

              Najsmutniejsze jest jednak to, ze takie przezycia sa dzis oderwane od rzeczywistosci wykreowanej przez promotorow penetrowania odbytu.
              • piwi77.0 Re: Kobieta, ktora zabila kilkoro dzieci 22.04.13, 09:26
                Gość portalu: Przyjaciel Areczka napisał(a):

                rzeczywistosci wykreowanej przez promotorow penetrowania odbytu.

                Promotorzy niewinni, po prostu nie nadstawiaj.
                • Gość: Przyjaciel Areczka Re: Kobieta, ktora zabila kilkoro dzieci IP: 213.71.16.* 22.04.13, 09:45
                  Tu nie o wine chodzi, tylko o promowanie chorej rzeczywistosci.
              • Gość: kappa Re: Kobieta, ktora zabila kilkoro dzieci IP: *.interwan.pl 22.04.13, 17:58
                Gość portalu: Przyjaciel Areczka napisał(a):

                > Nie zarzucaj mi agresji, bo jest to absurdalne. Nie jest prawda, ze inaczej odb
                > ieramy smierc niemowlecia, a inaczej osob w pozniejszych etapach zycia.

                Ja odbieram inaczej.

                > Nasz mlodzieniec trafil w wieku 6 miesiecy do szpitala. To przezycie mi wystar
                > czy.

                Nieporównanie boleśniejsza jest śmierć osoby, z którą zżyłeś się przez lat 15. I jeszcze inaczej dotyka nas naturalna śmierć osoby starej, która życie przeżyła. Nie uciekaj w przykłady skrajne, gdy po czyjejś śmierci otoczenie oddycha z ulgą.

                • Gość: Przyjaciel Areczka Re: Kobieta, ktora zabila kilkoro dzieci IP: 213.71.16.* 23.04.13, 10:13
                  Nie podaje ci skrajnosci, tylko probuje ci wytlumaczyc, ze smierci towarzysza emocje. A te sa indywidualne, czesto zalezne od indywidualnych oczekiwan, doswiadczen, a nawet swiatopogladu.
                  W naszym kregu kulturowym niewinnosc niemowlaka rzutuje na percepcje smierci niemowlaka, zwlascza w przypadku umyslnego zabojstwa.
                  Od jakiegos czasu przedziwne orientacje seksualne, wyleczone cudownie poprzez glosowanie, debatuja namietnie o dzieciach, o tym kiedy staja sie czlowiekiem, jak nalezy je seksualnie edukowac... Wcale mni juz nie dziwi, ze padaja juz glosy, iz smierc niemowlaka jest nic nieznaczacym aktem. Ot, porabalo sie nam kompletnie: osoby w wieku starczym mozem juz szlachetnie uspic, a niemowlaki wyrzucic do wiadrka. Gdy pojawia sie wyrzuty sumienia zawsze mozna wywolac widmo Hitlera i muzyka gra!
                  • Gość: kappa Re: Kobieta, ktora zabila kilkoro dzieci IP: *.interwan.pl 23.04.13, 17:01
                    Gość portalu: Przyjaciel Areczka napisał(a):

                    > Nie podaje ci skrajnosci,

                    Jak nie skoro tak?
                    Wcale mni juz nie dziwi, ze padaja juz glosy, iz smierc niemowlaka jest nic nieznaczacym aktem. Ot, porabalo sie nam kompletnie: osoby w wieku starczym mozem juz szlachetnie uspic, a niemowlaki wyrzucic do wiadrka.
                    • Gość: Przyjaciel Areczka Re: Kobieta, ktora zabila kilkoro dzieci IP: 213.71.16.* 24.04.13, 12:03
                      Pochwal sie, jakie skrajnosci wyczytales z zalaczonego fragmentu?
          • zaretpug Re: Kobieta, ktora zabila kilkoro dzieci 23.04.13, 01:05
            Gość portalu: Przyjaciel Areczka napisał(a):

            > Gdyby niemowlaki mialy przewage fizyczna nad doroslymi, tez glosilyby takie sam
            > e poglady, jak ty?

            Moze. Jednak nie maja - ani fizycznej, ani psychicznej. Niewiele tez soba reprezentuja. A poronionym plodom i zarodkom ksieza nawet nie chca odprawiac pogrzebow, hmm..., ciekawe dlaczego...
        • kolter-xl Re: Kobieta, ktora zabila kilkoro dzieci 22.04.13, 14:27
          zaretpug napisał(a):

          > No wlasnie. Tym bardziej, ze wg mnie jest duza roznica miedzy zabiciem wlasnego
          > noworodka przez kobiete, a zabiciem doroslego czlowieka. Zgadzam sie z poglade
          > m, ze zycie noworodka jest mniej warte niz zycie doroslego czlowieka.

          Jak żyję nic bardziej durnego nie czytałem .
      • kolter-xl Re: Kobieta, ktora zabila kilkoro dzieci 22.04.13, 14:25
        seth.destructor napisał:

        > To bardzo empatycznie z twojej strony. Nie ma nic gorszego niż wykorzystywanie
        > faktu, że ktoś popełnił przestępstwo, do epatowania swoją rzekomą praworządnośc
        > ią przez dokonywanie linczu na sprawcy.

        Ta, zabić to można w strachu o swoje życie ale tutaj to raczej poza debilizmem morderczyni nie ma wytłumaczenia ,acjonalnego .
    • Gość: inknwizytor Re: Kobieta, ktora zabila kilkoro dzieci IP: *.warszawa.vectranet.pl 22.04.13, 05:19
      zaretpug napisał(a):

      > Jakos nie potrafię potępić tej kobiety, która zabiła kilkoro swoich dzieci tuz
      > po urodzeniu. Jest mi jej szkoda.

      Mam diametralnie odmienne odczucia.
      Uważam, że ta bestia zasługuje na ŚMIERĆ.
      I chętnie sam bym jej tę śmierć wymierzył.
      • Gość: Wilia Re: Kobieta, ktora zabila kilkoro dzieci IP: *.adsl.inetia.pl 22.04.13, 08:32
        Jeśli już - to bestie są dwie, jakoże nie mamy tu doczynienia z przypadkiem, dzieworództwa.
        • Gość: Przyjaciel Areczka Re: Kobieta, ktora zabila kilkoro dzieci IP: 213.71.16.* 22.04.13, 09:04
          Skad ty to wiesz?
          • Gość: Wilia Re: Kobieta, ktora zabila kilkoro dzieci IP: *.adsl.inetia.pl 22.04.13, 09:22
            Skąd wiem, ze dzieci te miały również tatusia?. No stąd, ze kobieta to nie mszyca. O ile mi wiadomo, historia medycyny zanotowała wprawdzie przypadki dzieworództwa i wśród ludzi, ale generalnie to tylko mszycom wystarczy mamusia, by pojawić siię na swiecie.
            • Gość: Przyjaciel Areczka Re: Kobieta, ktora zabila kilkoro dzieci IP: 213.71.16.* 22.04.13, 10:46
              Wybacz, ale daleko nie musze szukac. Moj tesc nigdy nie splamil sie szukaniem jedzenia w lodowce. Od tego mial talerze podane do stolu. Dzieworodztwa wprawdzie nie zaznal w rodzinie, ale nigdy by tego nie zauwazyl
        • Gość: inkwizytor Re: Kobieta, ktora zabila kilkoro dzieci IP: *.warszawa.vectranet.pl 22.04.13, 11:07
          Nie rozpatrujemy tu aktów poczęcia dzieci.
          Niezależnie od tego, czy ojciec uczestniczył w zbrodniach, a jeżeli tak to w jakim stopniu i w jakim charakterze, wina tej bestii w kobiecej skórze, zwanej MATKĄ, jest bezsporna. A zatem zasługuje na ŚMIERĆ.
          I tyle.
          • zaretpug kto zasługuje na śmierć... 23.04.13, 01:08
            Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

            > Nie rozpatrujemy tu aktów poczęcia dzieci.
            > Niezależnie od tego, czy ojciec uczestniczył w zbrodniach, a jeżeli tak to w ja
            > kim stopniu i w jakim charakterze, wina tej bestii w kobiecej skórze, zwanej MA
            > TKĄ, jest bezsporna. A zatem zasługuje na ŚMIERĆ.
            > I tyle.

            Hmm, jeśli na śmierć zasługują ci, ktorzy chca śmierci innych, to ty tez zasługujesz na śmierć...
            • Gość: inkwizytor Re: kto zasługuje na śmierć... IP: *.warszawa.vectranet.pl 23.04.13, 07:56
              zaretpug napisał(a):

              > Hmm, jeśli na śmierć zasługują ci, ktorzy chca śmierci innych, to ty tez zasług
              > ujesz na śmierć...

              Zdanie bez sensu.
              • zaretpug Re: kto zasługuje na śmierć... 23.04.13, 17:40
                Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

                > zaretpug napisał(a):
                >
                > > Hmm, jeśli na śmierć zasługują ci, ktorzy chca śmierci innych, to ty tez
                > zasług
                > > ujesz na śmierć...
                >
                > Zdanie bez sensu.

                No przeciez napisales, ze chcesz jej smierci.
                • Gość: inkwizytor Re: kto zasługuje na śmierć... IP: *.warszawa.vectranet.pl 23.04.13, 18:42
                  zaretpug napisał(a):

                  > No przeciez napisales, ze chcesz jej smierci.

                  To oczywiste. Tylko na karę śmierci zasługuje morderczyni sześciorga dzieci.
                  I ta część wypowiedzi ma sens.
                  Reszta, twojego już autorstwa to stek bzdur.
                  Sam zrozumiesz, czy trzeba ci to łopatologicznie głuptaku wyjaśnić?
      • zaretpug Re: Kobieta, ktora zabila kilkoro dzieci 23.04.13, 01:06
        Gość portalu: inknwizytor napisał(a):

        > zaretpug napisał(a):
        >
        > > Jakos nie potrafię potępić tej kobiety, która zabiła kilkoro swoich dziec
        > i tuz
        > > po urodzeniu. Jest mi jej szkoda.
        >
        > Mam diametralnie odmienne odczucia.
        > Uważam, że ta bestia zasługuje na ŚMIERĆ.
        > I chętnie sam bym jej tę śmierć wymierzył.

        Wobec kobiet zabijajacych swoje noworodki na calym swiecie stosuje sie lagodne kary. Nie bez powodu...
    • kolter-xl Re: Kobieta, ktora zabila kilkoro dzieci 22.04.13, 14:24
      zaretpug napisał(a):

      > Jakos nie potrafię potępić tej kobiety, która zabiła kilkoro swoich dzieci tuz
      > po urodzeniu. Jest mi jej szkoda. Ciekawe, jak wyglądało jej własne dzieciństwo

      Mamy XXI nawet w najgorszej pipidówie już wiadomo ze jak już to zawsze można to dziecko w szpitalu zostawić .Dlatego żal mi zamordowanych a nie morderczyni .
      • Gość: Przyjaciel Areczka Re: Kobieta, ktora zabila kilkoro dzieci IP: 213.71.16.* 22.04.13, 15:28
        No tak, tylko ta pani nie umiala sie rozstac ze swoimi dziecmi.

        Mnie zastanawia konsekwencja linii obrony takowych morderczyn: zawsze ukrywaly ciaze i porod, bo obawialy sie, ze maz, tudziez partner je opusci. W konsekwencji roni sie zawsze medialnie lzy nad oprawczyniami, nie nad ich ofiarami.
        • zaretpug Druga strona medalu 23.04.13, 01:13
          Gość portalu: Przyjaciel Areczka napisał(a):

          > No tak, tylko ta pani nie umiala sie rozstac ze swoimi dziecmi.
          >
          > Mnie zastanawia konsekwencja linii obrony takowych morderczyn: zawsze ukrywaly
          > ciaze i porod, bo obawialy sie, ze maz, tudziez partner je opusci. W konsekwenc
          > ji roni sie zawsze medialnie lzy nad oprawczyniami, nie nad ich ofiarami.

          "Oprawczynie" takie nie morduja dla przyjemnosci. Ona w ogole nikogo nie mordowala, noworodki zostawiala przeciez na boku, zeby sobie zmarly z glodu i wyziebienia. Czynnego aktu morderstwa nawet nie bylo. Czesto u podloza takich zachowan leza zaburzenia psychiczne. Pytanie, dlaczego nikt temu nie zapobiegl.
      • zaretpug Re: Kobieta, ktora zabila kilkoro dzieci 23.04.13, 01:09
        kolter-xl napisał:

        > zaretpug napisał(a):
        >
        > > Jakos nie potrafię potępić tej kobiety, która zabiła kilkoro swoich dziec
        > i tuz
        > > po urodzeniu. Jest mi jej szkoda. Ciekawe, jak wyglądało jej własne dziec
        > iństwo
        >
        > Mamy XXI nawet w najgorszej pipidówie już wiadomo ze jak już to zawsze można to
        > dziecko w szpitalu zostawić .Dlatego żal mi zamordowanych a nie morderczyni .

        A mnie jest zal tej morderczyni.
        • Gość: inkwizytor Re: Kobieta, ktora zabila kilkoro dzieci IP: *.warszawa.vectranet.pl 23.04.13, 07:49
          zaretpug napisał(a):

          > A mnie jest zal tej morderczyni.

          Istnieją dwie wersje odpowiedzi, jedna niepoprawna politycznie:
          Bo jesteś pie...ięty. I druga, poprawna politycznie:
          Masz kłopoty z osobowością. Koniecznie udaj się do psychiatry.
          Którą wybierasz?
          • zaretpug Re: Kobieta, ktora zabila kilkoro dzieci 23.04.13, 17:43
            Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

            > zaretpug napisał(a):
            >
            > > A mnie jest zal tej morderczyni.
            >
            > Istnieją dwie wersje odpowiedzi, jedna niepoprawna politycznie:
            > Bo jesteś pie...ięty. I druga, poprawna politycznie:
            > Masz kłopoty z osobowością. Koniecznie udaj się do psychiatry.
            > Którą wybierasz?

            Istnieje zdecydowanie więcej wersji. Tylko durnie widza świat w ograniczonych wersjach.
            • Gość: inkwizytor Re: Kobieta, ktora zabila kilkoro dzieci IP: *.warszawa.vectranet.pl 23.04.13, 18:38
              Gdyby głupota miała skrzydła, latałbyś zaretpug jak ten gołąb...
    • izabella1991 Re: Kobieta, ktora zabila kilkoro dzieci 23.04.13, 15:35
      Moi drodzy-to forum to nie miejsce na meliniarskie pyskówki...Uspokójcie się!
      Ja też przyznam się,że nie rozumiem tej kobiety...Jaki miała problem,żeby oddać noworodki komuś,komu nowy dzieć :-))) jest potrzebny do szczęścia...Chyba ,że rodziła w domu,a mąż groził jej,że ,,z bachorem z domu wywali" czy cósik w ten deseń.
      W bajeczkę,że mąż nie wiedział,nikt z domowników nie przypuszczał...nie uwierzę za nic.
      • zaretpug Re: Kobieta, ktora zabila kilkoro dzieci 23.04.13, 17:49
        izabella1991 napisała:

        > Moi drodzy-to forum to nie miejsce na meliniarskie pyskówki...Uspokójcie się!
        > Ja też przyznam się,że nie rozumiem tej kobiety...Jaki miała problem,żeby odda
        > ć noworodki komuś,komu nowy dzieć :-))) jest potrzebny do szczęścia...Chyba ,ż
        > e rodziła w domu,a mąż groził jej,że ,,z bachorem z domu wywali" czy cósik w te
        > n deseń.
        > W bajeczkę,że mąż nie wiedział,nikt z domowników nie przypuszczał...nie uwierz
        > ę za nic.

        Mogła być chora psychicznie. Prawo traktuje zresztą zabicie noworodka przez matkę stosunkowo łagodnie. Ja widzę zdecydowaną różnicę miedzy sytuacją, gdy matka wyciąga nóż i zabija swoje pięcioletnie dziecko, i sytuacją gdy zostawia noworodka na boku bez opieki i go nie karmi.
        • izabella1991 Re: Kobieta, ktora zabila kilkoro dzieci 24.04.13, 11:46
          Chora psychicznie powiadasz-owszem! Bardzo możliwe!
          Zdrowa na umyśle to ona nie jest-po co czytać i mówić nie umie...Nie trafiiło do pustej łepetyny,że można bez konsekwencji w szpitalu zostawić,zrzec się praw ale nie...
          Durne te baby jak but z lewej nogi-ot co!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja