Czy każdy ma prawo do dziecka ?? Jak to jest

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.04, 20:36
nikt nie ma prawa usuwać ciąży ,czyli decydować o śmierci nie narodzonego ,a
ma prawo decydować o narodzinach dziecka ,czyli tym samym i o jego przyszłej
śmierci . Wiadomo powszechnie że coś żywego kiedyś umiera tak ?? Jak patrze
na te niedorozwinięte patologiczne rodziny z grupką nie domytych i nie
dokarminych dzieci to zadaje sobie powyższe pytanie . Brak reakcji np. gdy
widzi się bójkę lub napad to też jest decydowanie o czyimś życiu . Jeżeli tak
zagożały przeciwnik aborcji nie pomoże bitemu na śmierć to jest tym samy
winny jego śmierci tak ??
    • Gość: 100 Re: Czy każdy ma prawo do dziecka ?? Jak to jest IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.04, 21:51
      Dlaczego te pytania dręczą Cię tylko w odniesieniu do patologicznych rodzin z
      grupką niedomytych i niedokarmionych dzieci ?
    • Gość: woolara Re: Czy każdy ma prawo do dziecka ?? Jak to jest IP: *.wrzeszcz.net / *.wrzeszcz.net 25.07.04, 00:30
      Wiesz, jeszcze ze 2 lata temu byłam zagorzałą zwolenniczką prawa do aborcji.
      Uważałam, ze jest to decydowanie o własnych sprawach i już. Reraz trochę
      dorosłam, dojrzałam i nieco zmieniły mi sie poglądy. Aborcja owszem powinna być
      dopuszczalna, ale jako środek zapobiegania ciążom (czyli bezmyślność w
      planowaniu). fakt, ze dzieci masowo rodzą sie w rodzinach patologicznych, gdzie
      często nikt nie myśli o zapobieganiu. Dzieti tam w zasadzie mają bardzo trudno,
      zeby wyrwać sie z takiegoo życia. Ale jednak na pewno część z nich ma szanse i
      determinację, żeby 'wyjść na ludzi". za to ludzie "na poziomie" wybieraja
      często jedno dziecko, zeby zapewnić mu odpowiednie życie.

      Mysle, ze problemem jest przede wszystkim uświadomienie ludzieom, ze mogą mieć
      wplyw na swoją płodność. NIestety kościół potępia zapobieganie ciążom.
      • joasia1 Re: Czy każdy ma prawo do dziecka ?? Jak to jest 26.07.04, 11:16
        Gość portalu: woolara napisał(a):

        > Aborcja owszem powinna być dopuszczalna, ale jako środek zapobiegania ciążom
        (czyli bezmyślność w planowaniu...

        Aborcja joko srodek antykonzepcyjny?
      • Gość: woolara sprostowanie IP: *.wrzeszcz.net / *.wrzeszcz.net 26.07.04, 11:22
        Rzeczywiscie ominęłam wazne słowo - miało być NIE !!!!

        dopuszczalna, ale NIE jako środek zapobiegania ciążom (czyli bezmyślność w
        > planowaniu).
        • Gość: patologiczna Trochę to zakłamane jest co piszecie IP: *.crowley.pl 26.07.04, 11:38
          Zastanawiam się dlaczego nikt nie pisze o patologii w niepełnych rodzinach,
          albo dzieciach pozbawionych ciepła w tzw. dobrych domach, gdzie rodzice są
          zajęci robieniem kasy i nie mają pojęcia o tym, co robią ich pociechy. A te
          pakują się w narkotyki, przypadkowe kontakty seksualne,itp. Zastanawiam się
          dlatego, że dużo więcej znam takich rodzin, w których dzieci są bardzo
          nieszczęsliwe, mimo, że na oko wszystko tam jest w porządku niż rodzin
          wielodzietnych, ktore są naprawdę patologiczne. A znam przynajmniej kilka
          rodzin wielodzietnych, w których jest naprawdę ok. I jeszcze dodam, ze dzieci,
          które mają więcej rodzeństwa wyrastają na dużo odpowiedzialniejsze i mniej
          skoncentrowane na sobie.
        • totally Re: 26.07.04, 11:46
          Ja nie rozumiem, dlaczego kobiety nie maja prawa do decydowania o tym czy chca
          urodzic dziecko czy nie. Tu nie chodzi o to, ze "o, to dziecko sobie urodze a
          nastepne nie" tylko, ze wiekszosc ciaz jest niechcianych (moze to za mocne
          slowo, ale prawdziwe), a niechciana ciaza to niechciane dziecko. Oczywiscie
          takie dziecko tez sie kocha jak sie urodzi, ale czesto jest tak, ze styuacja
          finansowa jest nie wesola, albo brak wlasnego kata i mieszka sie z rodzicami i
          swoja "nowa" rodzina (6 osob 2 pokoje, jak tu zyc?) i specia gotowe.

          A poza tym, jak faceci moga decydowac o prawie do aborcji???? Do cholery kto tu
          rodzi dzieci?? Kto chodzi z "bebnem" 9 miesiecy?? Kto czesto zostaje
          pozostawiony sam sobie, gdy jest w ciazy?? - KOBIETA!!! A faceci, co robia??
          Czesto sa przerazeni faktem, ze maja zostac tatusiem i szlajaja sie po knajpach
          probujac wyrwac ostatnie chwile mlodosci, traktuja kobiety jak zlo konieczne,
          jak typowe "baby" co to trzymaja ich na postronku, na dziecko ich zlapaly!! Na
          dodatek jakis faciolek druny cofnal prawo do aborcji, gdy istnieje ciezka
          sytuacja finansowa - kogo to obchodzi, ze nie masz za co kupic dziecku jesc,
          ciuszkow, zapewnic min. socjalne, sprawic, by nie czulo sie gorsze od innych,
          by bylo zawsze czysto i schludnie ubrane??? NIKOGO!! Masz urodzic i tyle, bez
          gadania, a sprobuj potem oddac je do adopcji albo do domu dziecka - wyrodna
          matka Cie nazwa i palcem wytkna!!!!!

          Ale sie wk***!!!!
Pełna wersja