aborcjonista
30.04.13, 15:26
Przywódcy plemienni z północy kraju ogłosili, że zakazują rytualnych zabójstw dzieci urodzonych z fizycznymi deformacjami – entuzjazmuje się „Gazeta Wyborcza”. Ta sama, która uznaje za wielkie osiągnięcie to, że w Polsce zabija się (wprawdzie nie rytualnie, ale nie mniej realnie) dzieci urodzone w fizycznymi deformacjami.
„W Ghanie wierzy się, że niepełnosprawne dzieci zostały opanowane przez złego ducha i że będą sprowadzać na rodzinę i społeczność nieszczęście. Aby temu zapobiec, noworodka trzeba zabić. Zdarzało się też, że zabijano dzieci urodzone w momencie jakiegoś rodzinnego nieszczęścia, np. w dniu, kiedy kuzyn złamał nogę. Wyrok wydaje wróżbita, który nie musi nawet obejrzeć dziecka, a kat podaje truciznę sporządzoną z lokalnych roślin” - podkreśla dziennikarz „Gazety Wyborczej”.
A jego szefowie nie są chyba w stanie dostrzec, że to samo dzieje się w Polsce. U nas dzieci niepełnosprawne uznaje się za niegodne życia (bo wymagające od rodziców heroizmu, a do tego „skazujące” ich na trudniejsze życie), i wydaje zgody na to, by najpierw je otruć, a później wywołać poród u matki, która rodzic ma martwe dziecko. Wyrok wydawany jest przez lekarzy i przez nich również wykonywany.
Rezygnacja z jednego dla dziennikarzy „GW” jest osiągnięciem (i tu trudno się z nimi nie zgodzić), ale próby zakazania drugiego to już zamach na wolność kobiet, fundamentalizm katolicki i niewątpliwa zbrodnia. I to by było tyle na temat logiki i konsekwencji zwolenników aborcji.
TPT
Gdzie w polsce można zabijać ułomne dzieci? Proszę podać źródło tego fałszu .