Kiedy Erasmus po to właśnie jest,

02.05.13, 22:12
żeby się najebać w międzynarodowym towarzystwie, aby lepiej się wzajemnie poznać.
wyborcza.pl/duzyformat/1,127823,13839859,Na_Erasmusie__czyli_w_raju.html?utm_source=HP&utm_medium=AutopromoHP&utm_content=cukierek1&utm_campaign=wyborcza#Cuk
I Europa to rozumie, finansuje, tylko dziennikarz z Polski wielce zdziwiony.
Pełna wersja