apodemus
14.05.13, 08:29
Przeglądam od czasu do czasu pewien portal regionalny, zamieszczający informacje z okolicy, w której mieszkam. Zdarzają się nieraz informacje na temat różnych włamań, kradzieży, ujmowania ich sprawców itp. Nieodmiennie zdumiewają mnie komentarze, które przeważają pod takimi artykułami, których autorzy usprawiedliwiają złodziei. Typowe są teksty typu "on musiał kraść", "w tym kraju tak trzeba i nie da się inaczej", "dlaczego się go czepiają, rząd kradnie więcej", "oni go do tego zmusili", "to na chleb" itp. Kiedy wyrażałem zdanie przeciwne, sypały się na mnie różne "serdeczne życzenia" i podejrzenia pochodzenia od ubecji, rządu i różnych innych. Skąd się to bierze, dlaczego w ludziach jest tyle poparcia dla złodziejstwa? Ciekaw jestem, czy tacy komentujący byliby tak samo wyrozumiali, gdyby sami zostali okradzeni. Poza tym, czy przekręty "na górze" usprawiedliwiają czyjeś złodziejstwo? Nie rozumiem tego toku myślenia, czy ktoś byłby w stanie to wyjaśnić? Skąd się to bierze - jakaś frustracja, pesymizm, czy coś innego? Postawa, o której piszę, budzi u mnie irytację i wzburzenie. Nie pojmuję tego, dlatego będę bardzo wdzięczny za wyjaśnienie tego zjawiska.